Przejdź do treści
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Slajdowiska
    • Spotkania autorskie
  • Relacje
    • Europa
      • Albania
      • Austria
      • Bułgaria
      • Chorwacja
      • Czarnogóra
      • Czechy
      • Dania
      • Francja
      • Hiszpania
      • Holandia
      • Kosowo
      • Litwa
      • Luksemburg
      • Macedonia
      • Malta
      • Niemcy
      • Norwegia
      • Portugalia
      • Rosja
      • Rumunia
      • Serbia
      • Slowacja
      • Slowenia
      • Szwajcaria
      • Ukraina
      • Wegry
      • Wielka Brytania
      • Włochy
    • Polska informacje i fotorelacje
      • Forty i twierdze
      • Góry
      • Kolej
        • Parowozownie
      • Miasta
      • Miejsca wyjątkowe
      • Muzea
      • Podziemia turystyczne w Polsce
      • Polska na weekend
      • Skanseny w Polsce
      • Woda
      • Województwa
        • Dolny Śląsk
        • Kujawsko-pomorskie
        • Łódzkie
        • Lubelskie
        • Lubuskie
        • Małopolskie
        • Mazowieckie
        • Opolskie
        • Podkarpackie
        • Podlaskie
        • Pomorskie
        • Śląskie
        • Świętokrzyskie
        • Warmińsko-mazurskie
        • Wielkopolskie
        • Zachodniopomorskie
      • Zabytki sakralne
      • Zamki i pałace
    • Świat
      • Afryka
      • Ameryka Południowa
      • Ameryka Północna
      • Ameryka Środkowa i Karaiby
      • Antarktyda
      • Australia i Oceania
      • Azja
    • Schroniska Górskie
  • Filmy
  • Sprzęt
    • Polecamy
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Autorzy
    • Albin Marciniak
    • Karolina Zięba-Kulawik
    • Redakcja
  • Forum
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Kontakt Klub Podróżników Śródziemie
czwartek, 6 sierpnia, 2026
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Slajdowiska
    • Spotkania autorskie
  • Relacje
    • Europa
      • Albania
      • Austria
      • Bułgaria
      • Chorwacja
      • Czarnogóra
      • Czechy
      • Dania
      • Francja
      • Hiszpania
      • Holandia
      • Kosowo
      • Litwa
      • Luksemburg
      • Macedonia
      • Malta
      • Niemcy
      • Norwegia
      • Portugalia
      • Rosja
      • Rumunia
      • Serbia
      • Slowacja
      • Slowenia
      • Szwajcaria
      • Ukraina
      • Wegry
      • Wielka Brytania
      • Włochy
    • Polska informacje i fotorelacje
      • Forty i twierdze
      • Góry
      • Kolej
        • Parowozownie
      • Miasta
      • Miejsca wyjątkowe
      • Muzea
      • Podziemia turystyczne w Polsce
      • Polska na weekend
      • Skanseny w Polsce
      • Woda
      • Województwa
        • Dolny Śląsk
        • Kujawsko-pomorskie
        • Łódzkie
        • Lubelskie
        • Lubuskie
        • Małopolskie
        • Mazowieckie
        • Opolskie
        • Podkarpackie
        • Podlaskie
        • Pomorskie
        • Śląskie
        • Świętokrzyskie
        • Warmińsko-mazurskie
        • Wielkopolskie
        • Zachodniopomorskie
      • Zabytki sakralne
      • Zamki i pałace
    • Świat
      • Afryka
      • Ameryka Południowa
      • Ameryka Północna
      • Ameryka Środkowa i Karaiby
      • Antarktyda
      • Australia i Oceania
      • Azja
    • Schroniska Górskie
  • Filmy
  • Sprzęt
    • Polecamy
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Autorzy
    • Albin Marciniak
    • Karolina Zięba-Kulawik
    • Redakcja
  • Forum
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Kontakt Klub Podróżników Śródziemie
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Forum
  • Relacje
    • Europa
    • Polska
    • Świat
  • Sprzęt
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Książka
  • Kontakt Klub Podróżników Śródziemie
Copyright 2025 - All Right Reserved
Skanseny w Polsce

Polska jest jednym z najważniejszych krajów świata pod względem muzeów plenerowych i skansenów etnograficznych.

przez Albin Marciniak 2026-01-24
Napisane przez Albin Marciniak
skanseny w polsce na tle swiata

 

 

Dlaczego polskie muzea plenerowe nie mają globalnego odpowiednika?

 

Fenomen, którego nie da się skopiować

Skanseny etnograficzne i muzea plenerowe budownictwa ludowego w Polsce należą do absolutnej światowej czołówki – i nie jest to opinia oparta na patriotycznym sentymencie, lecz na faktach. Żaden inny kraj nie może pochwalić się tak dużą liczbą rozległych, autentycznych i kompleksowo wyposażonych skansenów, prezentujących jednocześnie ogromną różnorodność regionalną.

W skali globalnej Polska stanowi ewenement: to państwo, w którym ochrona dziedzictwa wsi została potraktowana systemowo, konsekwentnie i długofalowo.

Żaden kraj na świecie nie posiada tak licznej, tak rozproszonej i jednocześnie tak dobrze zachowanej sieci skansenów etnograficznych i muzeów plenerowych, jak Polska, zwłaszcza jeśli uwzględnimy jednocześnie:

  • liczbę obiektów,
  • ich autentyczność,
  • kompletność zespołów zabudowy,
  • bogactwo wyposażenia wnętrz,
  • dostępność dla zwiedzających,
  • ciągłość tradycji regionalnych.

Polska na tle świata – kluczowe wyróżniki

1. Skala i zagęszczenie

Polska posiada kilkadziesiąt dużych skansenów regionalnych oraz dziesiątki mniejszych muzeów plenerowych, często o powierzchni kilkunastu lub kilkudziesięciu hektarów, prezentujących:

  • pełne wsie,
  • przysiółki,
  • zespoły dworskie,
  • zagrody chłopskie,
  • młyny wodne i wiatrowe,
  • kuźnie, karczmy, szkoły, cerkwie i kościoły.

W żadnym innym kraju tak duża liczba kompleksów tej klasy nie funkcjonuje jednocześnie i w tak dobrym stanie zachowania.


2. Autentyczność zabudowy

Polskie skanseny wyróżnia fakt, że:

  • większość obiektów to oryginalne budynki przeniesione z terenu, a nie rekonstrukcje,
  • zachowane są oryginalne technologie budowlane (zrąb, konstrukcja sumikowo-łątkowa, słupowa),
  • obiekty często pochodzą z XVIII–XIX wieku.

W wielu krajach (np. USA, Japonia, Korea Południowa) muzea plenerowe opierają się w dużej mierze na rekonstrukcjach, a nie na autentycznych obiektach.


3. Wyposażenie wnętrz

Polskie skanseny należą do najbogatszych na świecie pod względem wyposażenia:

  • meble,
  • narzędzia rolnicze,
  • sprzęty codziennego użytku,
  • stroje ludowe,
  • wyposażenie sakralne i rzemieślnicze.

W wielu krajach Europy Zachodniej i Skandynawii wnętrza są symbolicznie zaaranżowane, podczas gdy w Polsce często prezentują pełne, historycznie udokumentowane wyposażenie.


4. Różnorodność regionalna

Polska ma wyjątkowo dużą liczbę regionów etnograficznych:

  • Kurpie,
  • Podhale,
  • Kaszuby,
  • Lubelszczyzna,
  • Roztocze,
  • Śląsk,
  • Łowickie,
  • Mazowsze,
  • Podlasie,
  • Pogórza karpackie.

Każdy region ma odmienną architekturę, układ wsi, zdobnictwo, układ wnętrz i tradycje, co sprawia, że polskie skanseny nie są do siebie podobne, nawet w obrębie jednego województwa.

 

.


Porównanie z innymi krajami

Skandynawia (Szwecja, Norwegia)

  • bardzo wysokiej jakości skanseny,
  • mniejsza liczba kompleksów,
  • często mniejsza skala zabudowy,
  • ograniczona liczba wnętrz dostępnych do zwiedzania.

Niemcy

  • dobre muzea regionalne,
  • mniejsza liczba obiektów,
  • częściej stosowane rekonstrukcje,
  • mniej zachowanych pełnych zespołów wiejskich.

Francja, Włochy, Hiszpania

  • pojedyncze, rozproszone obiekty,
  • brak rozbudowanej sieci skansenów,
  • nacisk raczej na zabytki miejskie niż wiejskie.

USA i Kanada

  • bardzo duże kompleksy (np. Colonial Williamsburg),
  • w większości rekonstrukcje,
  • brak ciągłości kulturowej porównywalnej z Europą Środkową.

Japonia

  • wysoka jakość konserwacji,
  • niewielka liczba skansenów,
  • ograniczony dostęp do wnętrz,
  • inne założenia muzealne (bardziej ekspozycyjne niż „żywe”).

 


 

 

 

Najpiękniejsze skanseny w Polsce na tle świata

Polska jest światowym liderem w dziedzinie skansenów etnograficznych i muzeów plenerowych budownictwa ludowego, jeśli brać pod uwagę:

  • liczbę,
  • autentyczność,
  • kompletność zabudowy,
  • bogactwo wyposażenia,
  • dostępność dla zwiedzających,
  • różnorodność regionalną.

To nie jest kwestia opinii, lecz efekt unikalnej historii, późnej industrializacji wsi oraz bardzo silnej tradycji ochrony dziedzictwa ludowego w Polsce po II wojnie światowej.

Skala i gęstość sieci skansenów – przewaga Polski

W Polsce funkcjonuje:

  • kilkadziesiąt dużych skansenów regionalnych,
  • dziesiątki mniejszych muzeów plenerowych,
  • setki hektarów zagospodarowanych ekspozycji na wolnym powietrzu.

Co kluczowe – nie są to pojedyncze obiekty, lecz całe zespoły:

  • pełne wsie,
  • przysiółki,
  • zagrody chłopskie,
  • młyny wodne i wiatraki,
  • kuźnie, karczmy, szkoły,
  • obiekty sakralne (kościoły, cerkwie, kaplice),
  • zespoły dworskie i folwarczne.

W żadnym innym kraju europejskim – ani poza Europą – nie występuje jednocześnie tak duża liczba, tak duża powierzchnia i tak wysoki poziom zachowania muzeów plenerowych.


Autentyczność: oryginały zamiast rekonstrukcji

Jedną z najważniejszych różnic między Polską a resztą świata jest autentyczność zabudowy.

Polska

  • zdecydowana większość obiektów to oryginalne budynki przeniesione z terenu,
  • zachowane są historyczne technologie budowlane,
  • obiekty często pochodzą z XVIII i XIX wieku,
  • widoczna jest ciągłość użytkowania i ślady codziennego życia.

Świat

  • USA, Kanada: dominują rekonstrukcje,
  • Europa Zachodnia: często makiety lub uproszczone formy,
  • Azja: ekspozycje bardziej symboliczne niż użytkowe.

Polskie skanseny są zbiorem realnych świadków historii, a nie jej rekonstrukcji.


Wyposażenie wnętrz – detal, który robi różnicę

To właśnie wnętrza sprawiają, że polskie skanseny są wyjątkowe.

W Polsce zwiedzający może zobaczyć:

  • kompletne wyposażenie izb,
  • oryginalne meble, naczynia, sprzęty,
  • narzędzia rzemieślnicze i rolnicze,
  • stroje ludowe,
  • elementy obrzędowości i religijności.

W wielu zagranicznych muzeach plenerowych wnętrza:

  • są zamknięte,
  • zawierają jedynie symboliczne elementy,
  • pełnią funkcję tła, a nie narracji.

W Polsce wnętrze jest tak samo ważne jak architektura.


Różnorodność regionalna – unikat na skalę światową

Polska posiada wyjątkowo dużą liczbę regionów etnograficznych, z których każdy wykształcił:

  • własny styl architektoniczny,
  • inne układy wsi,
  • odmienne zdobnictwo,
  • charakterystyczne wnętrza i wyposażenie.

Skanseny prezentujące Kurpiów, Podhale, Kaszuby, Śląsk, Podlasie, Lubelszczyznę, Roztocze czy Pogórza Karpackie nie są do siebie podobne, mimo że znajdują się w jednym kraju.

W skali światowej tak duże zróżnicowanie na relatywnie niewielkim obszarze jest zjawiskiem rzadkim.


Skanseny jako „żywe muzea”

Polskie muzea plenerowe to nie tylko statyczne ekspozycje. To miejsca żywe:

  • warsztaty rzemiosła,
  • festyny ludowe,
  • rekonstrukcje obrzędów,
  • wydarzenia sezonowe,
  • aktywne uczestnictwo zwiedzających.

W wielu krajach skanseny są „oglądane”.
W Polsce są przeżywane.

Polska jest jednym z najważniejszych krajów świata pod względem muzeów plenerowych i skansenów etnograficznych.
Żadne inne państwo nie łączy w jednym systemie:

  • takiej liczby obiektów,
  • tak wysokiej autentyczności,
  • tak bogatego wyposażenia,
  • takiej dostępności dla zwiedzających,
  • takiej różnorodności regionalnej.

To sprawia, że polskie skanseny są nie tylko atrakcją turystyczną, ale dziedzictwem o randze światowej.

Kraj Liczba skansenów Autentyczność Skala Wyposażenie Różnorodność
Polska bardzo wysoka bardzo wysoka bardzo duża bardzo bogate wyjątkowa
Szwecja wysoka wysoka średnia ograniczona umiarkowana
Niemcy średnia umiarkowana średnia uproszczona regionalna
Francja niska umiarkowana mała symboliczna niewielka
USA średnia niska (rekonstrukcje) duża rekonstrukcyjna ograniczona

 

 

Materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy

 

opracowanie & foto: Albin Marciniak

https://www.facebook.com/marciniak.albin

 

https://www.klubpodroznikow.com/relacje/polska/skanseny/skanseny-i-muzea-plenerowe-w-polsce/
2026-01-24 0 komentarze/y
1 FacebookTwitterPinterestEmail
Podziemia turystyczne w Polsce

Chełmskie Podziemia Kredowe – labirynt pod miastem to unikat w skali świata

przez Redakcja 2026-01-24
Napisane przez Redakcja

   Chełmskie Podziemia Kredowe to jedyny taki obiekt na świecie – system wielopoziomowych korytarzy wydrążonych w skale kredowej, rozciągający się pod całym Starym Miastem w Chełmie. To miejsce, gdzie historia splata się z legendami, a zwiedzający mogą poczuć niezwykły klimat podziemi, w których przez wieki wydobywano kredę. Dziś jest to najchętniej odwiedzana atrakcja turystyczna Chełma, wpisana do rejestru zabytków i przyciągająca turystów z Polski i zagranicy.

.

.

Miasto ukryte pod ziemią

Chełm to miasto położone we wschodniej Polsce, tuż przy granicy z Ukrainą. Na pierwszy rzut oka wydaje się spokojne, a wielu kierowców tirów mknących tranzytem przez Lubelszczyznę nie zdaje sobie sprawy, że pod ich kołami rozciąga się unikalny skarb. To Chełmskie Podziemia Kredowe – podziemne korytarze wydrążone przez mieszkańców w miękkiej skale kredowej, które ciągną się kilometrami na kilku poziomach.

System ten powstawał od średniowiecza aż do XIX wieku, kiedy to eksploatacja stała się zagrożeniem dla bezpieczeństwa miasta. Nie istniała tu żadna kopalnia – kredę wydobywali sami chełmianie, drążąc tunele pod swoimi domami. W rezultacie powstał jeden z najbardziej niezwykłych labiryntów w Europie.

.

.

Początki – od XIII wieku do czasów nowożytnych

Pierwsze wzmianki o wydobywaniu kredy w Chełmie pochodzą już z XIII wieku. Mieszkańcy wykorzystywali ją zarówno do celów gospodarczych, jak i handlowych – kreda była niezwykle cennym surowcem, używanym m.in. w budownictwie, rolnictwie czy farbiarstwie.

Złoża kredy zalegają tu wyjątkowo płytko i obficie, dlatego mieszkańcy nie potrzebowali rozbudowanych technologii – wystarczyły kilofy, łopaty i proste narzędzia. Tak powstały pierwsze wyrobiska, które z czasem połączyły się w gęstą sieć korytarzy.

.

.

Pierwsze otwarcie podziemi dla turystów

Jeszcze przed I wojną światową zorganizowano w podziemiach pierwsze wycieczki. Była to wówczas atrakcja bardziej lokalna niż turystyczna w dzisiejszym sensie, ale już wtedy doceniano unikatowy charakter tego miejsca.

W dwudziestoleciu międzywojennym pojawił się pomysł, by wykorzystać podziemia jako oficjalną atrakcję turystyczną Chełma. Powstała krótka trasa, jednak plany przerwała II wojna światowa. W czasie okupacji wejścia do podziemi zamurowano, a na długie lata miejsce popadło w zapomnienie.

.

.

Zapadnięta ulica i powrót do świetności

Do podziemi powrócono dopiero w latach 60. XX wieku, kiedy w Chełmie zapadła się ulica, odsłaniając jeden z kredowych korytarzy. To wydarzenie na nowo rozpaliło zainteresowanie. Przez kolejne lata prowadzono prace zabezpieczające i adaptacyjne.

W latach 70. udostępniono pierwszą oficjalną trasę turystyczną. Dziś trasa liczy blisko 2 km i prowadzi przez trzy poziomy korytarzy. Przejście zajmuje około 50 minut, a wędrówce towarzyszy przewodnik, który opowiada o historii, geologii i legendach związanych z tym niezwykłym miejscem.

.

.

Podziemny świat

W Chełmskich Podziemiach Kredowych panuje stała temperatura około 9°C i wysoka wilgotność na poziomie 70–80%. Korytarze są oświetlone i bezpieczne dla zwiedzających, a ściany kredowe odbijają światło w wyjątkowy sposób, tworząc charakterystyczną, białą poświatę.

Na trasie turystycznej można zobaczyć ekspozycje geologiczne, archeologiczne i historyczne, a także szyb studni staromiejskiej używanej od XV do XVIII wieku. To miejsce, gdzie historia miasta i geologia spotykają się w niezwykłym wydaniu.

.

Najgłębiej położona trasa turystyczna na świecie

Chełmskie Podziemia Kredowe wyróżniają się także na tle innych podziemnych atrakcji Polski – takich jak Wieliczka czy Bochnia – tym, że są najgłębiej położoną trasą turystyczną w skale kredowej na świecie. To absolutny unikat, który co roku przyciąga tysiące turystów z całego świata.

.

.

Legendy i duchy – Biały Niedźwiedź i Duch Bieluch

Chełmskie podziemia to nie tylko historia i geologia, ale również bogata tradycja legend. Najbardziej znana to opowieść o białym niedźwiedziu, który mieszkał w kredowej jaskini i pewnego dnia obronił miasto przed najeźdźcami. Od tego czasu stał się symbolem Chełma, obecnym w herbie miasta.

Inna legenda mówi o Duchu Bieluchu – strażniku podziemi, który pojawia się, by chronić mieszkańców. Podobno można go spotkać do dziś, gdy pojawia się nagle w korytarzach, płatając figle zwiedzającym. To właśnie te historie sprawiają, że zwiedzanie podziemi nabiera dodatkowego, tajemniczego charakteru.

.

.

Chełmskie Podziemia Kredowe dzisiaj

Dziś podziemia są największą atrakcją turystyczną Chełma, wpisaną w 1995 roku do rejestru zabytków jako unikatowa pozostałość górnictwa kredowego. To miejsce chętnie odwiedzane zarówno przez wycieczki szkolne, jak i turystów indywidualnych.

Miasto umiejętnie wykorzystuje swój skarb – obok podziemi działa restauracja, w której można zakończyć zwiedzanie, a w ofercie turystycznej regionu podziemia stanowią centralny punkt.

.

.

Praktyczne informacje dla turystów

Adres wejścia: ul. Lubelska 55a, Chełm (wejście w skarpie poniżej kościoła Rozesłania Świętych Apostołów).

Czas zwiedzania: ok. 50 minut.

Trasa: ok. 2 km, prowadzi przez trzy poziomy korytarzy.

Temperatura: stała – ok. 9°C. Zalecane ciepłe ubranie nawet latem.

Rezerwacje: wymagane telefoniczne – liczba miejsc w grupach jest ograniczona.

Dostępność: obiekt nie jest przystosowany dla osób niepełnosprawnych; niezalecany dla osób cierpiących na klaustrofobię.

Fotografowanie i filmowanie: dozwolone bez dodatkowych opłat.

Dodatkowe udogodnienia: możliwość zakończenia zwiedzania w restauracji połączonej z trasą.

Parking:

autokary – ul. Armii Krajowej (naprzeciwko hotelu „Kamena”), ok. 300 m od wejścia,

samochody osobowe – parking w pobliżu wejścia, w mieście parkingi bezpłatne,

centrum Starego Miasta wyłączone jest z ruchu samochodowego.

.

.

Dlaczego warto odwiedzić Chełmskie Podziemia Kredowe?

To jedyny taki obiekt na świecie – podziemia wykute w kredzie.

Niezwykły klimat – biała poświata, stała temperatura, echo historii i legend.

Bogata oferta – ekspozycje geologiczne, archeologiczne i historyczne.

Spotkanie z legendą – Biały Niedźwiedź i Duch Bieluch wciąż przyciągają turystów.

Największa atrakcja turystyczna Chełma – obowiązkowy punkt zwiedzania Lubelszczyzny.

.

.

Bilety wstępu
wraz z usługą przewodnicką

.

normalny – 30,00 zł
Posiadacze „Karty Chełmianina” są uprawnieni do 30% zniżki na bilet normalny.
– ulgowy I (uczniowie, studenci do 25 roku życia, renciści, emeryci) – po okazaniu legitymacji uprawniającej do zniżki – 22,00 zł
– grupy zorganizowane /min. 15 osób/ – 18,00 zł
– grupy zorganizowane szkolne (wyłącznie uczniowie i grupy przedszkolne z terenu Miasta Chełm) – 7,00 zł
– 0,00 zł: weterani i weterani poszkodowani w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 19 sierpnia 2011 r. o weteranach działań poza granicami państwa (Dz.U. z 2019 r. poz. 1569 ze zm.), zwiedzający wskazani przez Dyrektora MOSiR W Chełmie, dzieci do 5 roku życia
– 30% zniżki- posiadacze Karty Dużej Rodziny są uprawnieni do 30% zniżki na bilety wstępu.

„Zorganizowanym grupom przysługuje bezpłatny wstęp dla jednego opiekuna na każdą rozpoczętą 10tkę turystów (pozostali opiekunowie zwiedzanie płatne)”

wypożyczenie audio przewodnika:
9,00 zł (język angielski)

płatność:
gotówka, karta płatnicza, blik

.

..

.

.

opracowanie & foto: Albin Marciniak

Fotoreporter, podróżnik i dziennikarz specjalizujący się w eksploracji turystycznych podziemi. Autor map i przewodników. Twórca Klubu Podróżników „Śródziemie” i projektu „Czyste Tatry”.

https://www.facebook.com/marciniak.albin/

.

2026-01-24 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Lubelskie

Lublin na weekend – skrzyżowanie szlaków i smaków. Miasto, które trzeba odkryć na nowo

przez Redakcja 2026-01-24
Napisane przez Redakcja

 

  Lublin — miasto, które wielu mijają w pośpiechu jadąc dalej, w stronę wielkich atrakcji Polski — skrywa w sobie historię, która zrodziła się na styku kultur, religii i szlaków handlowych. To tu, gdzie niegdyś biegnący ze Śląska i Pragi szlak handlowy łączył się z drogami prowadzącymi ku wschodowi — ku ziemiom Rusi i dalej do Kijowa — uformowały się warunki do wymiany towarów, idei i obyczajów. Dziś Lublin stoi jak żywy skansen kontaktów europejskich: w zabudowie starego miasta, w ulicach, które pamiętają kupców i rzemieślników, w smakach lokalnej kuchni i w kulturze, która nie boi się eksperymentu.

Ten tekst nie jest suchą listą zabytków — to opowieść-przewodnik, zaproszenie na spacer i weekendowy city break, poprowadzona tropem miejsc najważniejszych, ale także po tych mniej oczywistych, o których często zapominają przewodniki. Będziemy podążać za kocimi łbami Rynku, zboczymy w zaułki dawnej dzielnicy żydowskiej, zatrzymamy się przy murach zamku i pójdziemy dalej, poza centrum, by odkryć wiejskie skanseny i współczesne festiwale. Przedstawiam mój subiektywny wybór miejsc jakie warto i należy odwiedzić w Lublinie.

.

.

Dlaczego Lublin warto odwiedzić?

Lublin to miasto, które najlepiej smakuje wtedy, gdy ma się czas na wolny spacer. To miasto „na piechotę”: stare miasto nie jest wielkie, a jego przestrzeń jest tak ukształtowana, że nawet przypadkowe skręty prowadzą do ciekawych odkryć — kameralnych podwórek, muralów, niewielkich galerii i pracowni artystów. Lublin jest też miejscem spotkań kultur — w jego historii widoczne są wpływy polskie, rusko-rusińskie, żydowskie, ormiańskie i wielu innych grup, co czyni go specyficznym węzłem europejskim.

To tu odbywają się wydarzenia, które przyciągają tłumy: festiwal sztuk ulicznych, Noc Kultury, liczne przeglądy teatralne i muzyczne. To tu działają też uczelnie, nadając miastu młody puls, a kawiarnie, restauracje i małe galerie tworzą przyjemną atmosferę do bycia i obserwowania ludzi. I wreszcie — to miejsce z bogatą ofertą muzealną i pamięcią miejsc szczególnych, jak tereny dawnego obozu koncentracyjnego Majdanek — miejsce obowiązkowe dla tych, którzy chcą zrozumieć XX wiek.

.

.

Poniżej subiektywny wybór miejsc, które — moim zdaniem — najlepiej oddają ducha Lublina: historię, kulturę i współczesne życie miasta. Lublin to miasto zbudowane warstwowo – dosłownie i metaforycznie. Pod ulicami Starego Miasta kryją się korytarze i piwnice, w których przez wieki tętniło życie kupieckie, a pod dawnym klasztorem bernardynów bije serce Browaru Perła.

.

.

.

Stare Miasto – serce i dusza Lublina

Stare Miasto w Lublinie to jedno z najpiękniejszych i najlepiej zachowanych w Polsce. Jego renesansowe kamienice i brukowane zaułki opowiadają historię miasta sprzed setek lat. Tu każdy budynek ma coś do powiedzenia – od bogato zdobionych portali po tajemnicze herby nad bramami.
Warto zatrzymać się przy Trybunale Koronnym, niegdyś najwyższym sądzie Rzeczypospolitej. To właśnie tu podejmowano decyzje, które wpływały na losy całego kraju. Dziś w podziemiach Trybunału rozpoczyna się Lubelska Trasa Podziemna – jeden z najciekawszych punktów zwiedzania.

.

Trybunał Koronny – podziemiach Trybunału rozpoczyna się Lubelska Trasa Podziemna

.

.

Zamek Lubelski i Kaplica Trójcy Świętej

Dominujący nad panoramą miasta Zamek Lubelski od stuleci jest jednym z najważniejszych symboli Lublina – miejscem, w którym skupia się historia, kultura i duchowość regionu. Jego początki sięgają XIII wieku, kiedy to na wzgórzu wzniesiono warownię strzegącą szlaku handlowego z Krakowa na Ruś. Obecna bryła zamku pochodzi z czasów Królestwa Kongresowego, gdy budowla pełniła funkcję więzienia. Dziś, po gruntownej rewitalizacji, mieści się tu Muzeum Narodowe w Lublinie, jedno z najważniejszych muzeów wschodniej Polski.

Zwiedzając wnętrza zamkowe, warto zatrzymać się przy stałych ekspozycjach, wśród których szczególne miejsce zajmuje galeria malarstwa polskiego, prezentująca dzieła takich mistrzów jak Jan Matejko, Wojciech Kossak czy Tamara Łempicka. Obok nich znajdują się kolekcje sztuki współczesnej, rzemiosła artystycznego i zabytków archeologicznych, które razem tworzą fascynującą opowieść o wielowiekowych dziejach miasta i regionu.

.

obraz Jana Matejki – Unia Lubelska

.

Prawdziwym sercem zamku jest jednak Kaplica Trójcy Świętej, perła gotyckiej architektury o niezwykłym wnętrzu, w którym zachowały się unikalne bizantyjsko-ruskie freski z 1418 roku. Fundatorem ich był król Władysław Jagiełło, który pragnął połączyć w jednym miejscu tradycję Wschodu i Zachodu. Intensywne barwy, kunszt malarskiego detalu i symbolika fresków czynią z kaplicy jedno z najcenniejszych dzieł sztuki sakralnej w Europie Środkowej.

Zamek Lubelski to miejsce, w którym historia splata się ze sztuką, a średniowieczna duchowość spotyka nowoczesną formę prezentacji. Dla każdego, kto odwiedza Lublin, stanowi obowiązkowy punkt na mapie miasta – świadectwo jego wielowiekowej roli jako kulturalnego i duchowego pomostu między Wschodem a Zachodem.

.

Kaplica Trójcy Świętej

.

.

Brama Krakowska i Baszta Trynitarska – strażniczki Starego Miasta

Brama Krakowska to najbardziej rozpoznawalny symbol Lublina i jedno z nielicznych zachowanych elementów dawnych murów miejskich. Wzniesiona w XIV wieku, stanowiła główne wejście do miasta od strony Krakowa, skąd prowadził ważny szlak handlowy. Zbudowana w stylu gotyckim, a następnie przebudowana w XVII wieku w duchu baroku, do dziś zachowała charakterystyczną sylwetkę z hełmem w kształcie kopuły. Od wieków pełniła rolę obronną, a także reprezentacyjną – to przez nią wjeżdżali do miasta królowie i dostojnicy. Dziś w jej wnętrzach mieści się Muzeum Historii Miasta Lublina, prezentujące dzieje grodu od średniowiecza po czasy współczesne. Wystawy ukazują rozwój przestrzenny Lublina, życie jego mieszkańców, dawne rzemiosła oraz bogatą ikonografię miasta. Z tarasu widokowego na szczycie wieży roztacza się panorama Starego Miasta i Krakowskiego Przedmieścia.

.

Brama Krakowska

.

Kilka kroków dalej, przy Archikatedrze Lubelskiej, wznosi się Baszta Trynitarska – najwyższy punkt widokowy w Lublinie. Licząca 60 metrów wysokości wieża powstała w XVIII wieku jako dzwonnica kolegium Trynitarzy. Dziś mieści się tu Muzeum Archidiecezjalne Sztuki Religijnej, w którego zbiorach można zobaczyć zabytkowe paramenty liturgiczne, rzeźby, obrazy i elementy dawnego wyposażenia świątyń regionu. Na szczyt prowadzi 207 wąskich, krętych schodów, a wysiłek wędrówki wynagradza jeden z najpiękniejszych widoków w Lublinie – panorama Starego Miasta, zamku i otaczających wzgórz. Oba obiekty – Brama Krakowska i Baszta Trynitarska – tworzą niezwykły duet, będący świadectwem wielowiekowej historii miasta i jego architektonicznej harmonii.

.

Baszta Trynitarska

.

.

Grodzka Brama – Teatr NN

Między dawną dzielnicą chrześcijańską a żydowską znajduje się Brama Grodzka, dziś siedziba Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”. To miejsce pamięci, które dokumentuje historię przedwojennej dzielnicy żydowskiej i losy jej mieszkańców.
Multimedialne ekspozycje, nagrania świadków i fotografie sprawiają, że przeszłość staje się tu niemal namacalna. To jedno z najważniejszych miejsc pamięci w Polsce Wschodniej.

.

Brama Grodzka

.

.

Muzeum Wsi Lubelskiej – powrót do przeszłości

Kilka kilometrów od centrum, na rozległym terenie zielonym, znajduje się Muzeum Wsi Lubelskiej – jedno z największych i najpiękniejszych skansenów w kraju. Drewniane chaty, kościoły, karczmy i wiatraki przenoszą zwiedzających w świat, w którym czas płynie wolniej. To jeden z największych i najciekawszych skansenów w Polsce, to żywa lekcja historii, tradycji i codzienności mieszkańców terenów wiejskich sprzed dziesięcioleci. Jesienią, gdy drzewa otaczają się złotem, to miejsce nabiera niezwykłego uroku. Można tu zajrzeć do kuźni, posłuchać śpiewu ptaków i zapachu dymu z palenisk – jakby przeniosło się do czasów dzieciństwa naszych dziadków. 

Na obszarze ok. 23 ha wydzielonych jest 7 części, w których odtwarzana jest historyczna zabudowa przedwojennych wsi, miasteczek, dworów. Na zwiedzających czeka wiele obiektów ale także kilka kilometrów spaceru różnorodnymi alejkami.

https://klubpodroznikow.com/relacje/polska/skanseny/3627-muzeum-wsi-lubelskiej

.

Muzeum Wsi Lubelskiej

.

.

Państwowe Muzeum na Majdanku – miejsce pamięci i refleksji

Nie można zrozumieć Lublina bez odwiedzenia Muzeum na Majdanku – byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego, który zachował się w niemal niezmienionej formie. Baraki, wieże wartownicze i monumentalne mauzoleum budzą refleksję i przypominają o konieczności pamięci. To trudne, ale niezwykle ważne miejsce.

Na obrzeżach Lublina, w miejscu, gdzie niegdyś toczyło się codzienne życie mieszkańców przedwojennego miasta, rozciąga się dziś przestrzeń ciszy, zadumy i pamięci – Państwowe Muzeum na Majdanku. To teren dawnego niemieckiego obozu koncentracyjnego, utworzonego przez okupantów już w 1941 roku, jednego z pierwszych i jednocześnie największych tego typu obiektów w Europie. Jego rozmiar i stopień zachowania sprawiają, że jest to jedno z najważniejszych miejsc pamięci o ofiarach II wojny światowej i Zagłady.

Na powierzchni niemal 90 hektarów zachowały się baraki więźniarskie, wieże strażnicze, fragmenty ogrodzenia z drutu kolczastego, łaźnie, komory gazowe oraz krematorium. To tutaj więziono i mordowano Żydów, Polaków, jeńców radzieckich i osoby różnych narodowości – ludzi, których łączył los niewinnych ofiar wojny. Dziś spacer po terenie muzeum to wyjątkowa lekcja historii i człowieczeństwa – pełna ciszy, skupienia i refleksji.

W centralnej części kompleksu znajduje się monumentalny pomnik Mauzoleum z prochami ofiar, nad którym widnieje wymowny napis: „Los nasz dla was przestrogą”. Ekspozycje muzealne prezentują autentyczne pamiątki po więźniach, dokumenty oraz relacje świadków. Zwiedzanie Majdanka to doświadczenie, które pozostaje w pamięci na zawsze – przypomnienie o tym, jak cienka bywa granica między człowieczeństwem a okrucieństwem.
To nie tylko miejsce historyczne, lecz przede wszystkim przestrzeń pamięci, która w milczeniu uczy pokory wobec przeszłości i odpowiedzialności za przyszłość.

.

Państwowe Muzeum na Majdanku

.

.

Krakowskie Przedmieście i Plac Litewski – serce współczesnego Lublina

Krakowskie Przedmieście to główny deptak i najbardziej reprezentacyjna ulica Lublina. Niegdyś była częścią szlaku prowadzącego do Krakowa, dziś stanowi tętniącą życiem oś miejską, łączącą Stare Miasto z nowoczesną częścią centrum. Ulica, zamknięta dla ruchu samochodowego, sprzyja spacerom – wzdłuż niej ciągną się eleganckie kamienice, kawiarnie, restauracje i butiki, a latem ogródki zachęcają do odpoczynku w cieniu parasoli. Warto zwrócić uwagę na zabytkowy Hotel Europa z XIX wieku oraz dawne gmachy banków i pałace mieszczańskie, które przypominają o zamożnej historii miasta.

Na końcu Krakowskiego Przedmieścia rozciąga się Plac Litewski – największy i najważniejszy plac reprezentacyjny Lublina. To miejsce spacerów, wydarzeń kulturalnych i uroczystości miejskich. Po gruntownej rewitalizacji zyskał nowoczesny wygląd – z fontannami multimedialnymi, zielenią i wygodnymi alejkami. Po zmroku szczególne wrażenie robi pokaz światła, dźwięku i wody, przyciągający mieszkańców i turystów. Na placu stoją pomniki upamiętniające ważne postacie historii Polski i regionu – m.in. marszałka Józefa Piłsudskiego, Jana III Sobieskiego oraz Unię Lubelską. Krakowskie Przedmieście i Plac Litewski stanowią dziś centrum życia towarzyskiego i kulturalnego Lublina – miejsce, w którym przeszłość spotyka się z nowoczesnością.

.

Krakowskie Przedmieście

 .

.

Szlaki tematyczne i alternatywny Lublin – miasto wielu twarzy

Lublin to miasto, które można odkrywać na wiele sposobów – zarówno przez pryzmat historii, jak i współczesnej kultury. Dla miłośników tematycznych wędrówek przygotowano kilka tras, które pozwalają lepiej poznać charakter i dziedzictwo regionu. Szlak Renesansu Lubelskiego prowadzi śladem unikalnej architektury XVI i XVII wieku, łączącej wpływy włoskie z lokalną tradycją – wędrując nim, zobaczymy najpiękniejsze kościoły i kamienice o charakterystycznych zdobieniach. Szlak Pamięci Żydowskiej przypomina o wielokulturowym dziedzictwie Lublina – dawnym „Jerozolimie Królestwa Polskiego”, gdzie przez stulecia rozwijało się życie religijne, naukowe i handlowe społeczności żydowskiej. Z kolei Trasa Unii Lubelskiej łączy miejsca związane z podpisaniem w 1569 roku aktu łączącego Koronę i Litwę, symbol jedności i współpracy narodów.

Dla tych, którzy szukają mniej oczywistych doznań, polecana jest wizyta na ulicy Narutowicza i w jej okolicach – to centrum alternatywnego Lublina. Tętnią tu życiem kawiarnie, kluby muzyczne i małe galerie, a elewacje kamienic zdobią barwne murale, tworzone przez lokalnych artystów. To przestrzeń, gdzie tradycja spotyka się ze sztuką współczesną, a studencki klimat nadaje miejscu wyjątkową energię. Lublin zachęca, by odkrywać go krok po kroku – tematycznie, kreatywnie i po swojemu.

.

.

.

Podziemna Trasa Turystyczna – miasto ukryte pod Starym Miastem

Pod powierzchnią Starego Miasta kryje się sieć korytarzy i piwnic, które przez wieki służyły kupcom jako magazyny i schronienia. Lubelska Trasa Podziemna, licząca ponad 300 metrów, prowadzi przez kolejne warstwy historii miasta. Zwiedzanie odbywa się z przewodnikiem, a multimedialna prezentacja przybliża dramatyczne wydarzenia, takie jak wielki pożar z 1719 roku.
Chłód kamiennych piwnic, zapach wilgoci i echo kroków sprawiają, że to miejsce działa na wyobraźnię – trudno o lepszy sposób, by zrozumieć, jak Lublin rósł i zmieniał się przez wieki.

Pod brukiem Starego Miasta w Lublinie kryje się fascynujący, mniej znany świat – sieć dawnych piwnic, tuneli i korytarzy, które przez wieki służyły mieszkańcom jako magazyny, schronienia i zaplecze handlowe. Podziemna Trasa Turystyczna w Lublinie prowadzi przez najstarszą część miasta, ukazując jego dzieje z zupełnie innej perspektywy. To niezwykła podróż w czasie, podczas której można zobaczyć, jak rozwijał się dawny Lublin, jak wyglądało życie w średniowiecznych kamienicach i jak kształtowała się jego miejska tkanka.

Podziemia Starego Miasta powstały w wyniku połączenia ze sobą piwnic kupieckich i magazynowych, wykutych w lessowym podłożu już w XVI wieku. Dziś, po latach prac zabezpieczających i konserwatorskich, udostępniono je zwiedzającym, ukazując najciekawsze relikty dawnych konstrukcji, stare mury, sklepienia i ekspozycje multimedialne. 

Zwiedzanie podziemi trwa około 40 minut i odbywa się wyłącznie z przewodnikiem. Trasa czynna jest przez cały rok, a wejście znajduje się przy Rynku w budynku Trybunału Koronnego. To obowiązkowy punkt dla każdego, kto chce poznać Lublin nie tylko z powierzchni, ale i z głębi – dosłownie. Spacer w chłodnych, wąskich korytarzach to nie tylko lekcja historii, ale i niezwykła przygoda, która pozwala odkryć sekrety miasta, którego przeszłość wciąż tętni pod stopami.

.

Lubelska Trasa Podziemna

.

.

Podziemia Browaru Perła – smak i tradycja

Niewiele osób wie, że pod dawnym klasztorem bernardynów kryją się podziemia, w których dziś dojrzewa jedno z najbardziej rozpoznawalnych piw w Polsce – Perła z Lublina. Zwiedzanie browaru to nie tylko lekcja historii, ale też podróż przez proces warzenia piwa – od dawnych receptur po współczesne technologie.
W chłodnych piwnicach można zobaczyć dawne kadzie, urządzenia i etykiety sprzed lat, a zwieńczeniem wizyty jest degustacja złotego trunku prosto z tanków.

.

Podziemia Browaru Perła

.

.

Smaki Lublina – od tradycji po współczesną kuchnię wielu kultur

Zwiedzanie Lublina nie byłoby pełne bez poznania jego smaków. Najbardziej rozpoznawalnym symbolem kulinarnym regionu jest cebularz lubelski – placek drożdżowy z cebulą i makiem, wpisany na listę produktów tradycyjnych. Najlepiej spróbować go tam, gdzie od pokoleń wypiekany jest według tej samej receptury – w Piekarni Kuźmiuk przy ul. Kapucyńskiej. To najstarsza piekarnia rzemieślnicza w Lublinie, działająca nieprzerwanie od 1944 roku. Odwiedzający mogą poznać tu nie tylko smak, ale i historię tego lokalnego przysmaku, a przy odrobinie szczęścia – zajrzeć za kulisy wypieku, gdzie wciąż pachnie świeżym chlebem i cebulą.

Na obiad warto zatrzymać się w samym sercu Starego Miasta, w Restauracji Żydowskiej Mandragora, która przenosi gości w klimat dawnej dzielnicy żydowskiej. W menu znajdziemy tradycyjne potrawy kuchni aszkenazyjskiej – czulent, cymes czy karpia po żydowsku, podawane w otoczeniu stylowych wnętrz i przy dźwiękach muzyki klezmerskiej.

Wieczorem Lublin warto odkryć od strony kulinarno-artystycznej. W tutejszych restauracjach i klubach często organizowane są koncerty, recitale i spektakle muzyczne, a atmosfera wielokulturowego miasta sprawia, że kolacja w takim miejscu staje się wyjątkowym zakończeniem dnia pełnego wrażeń. Restauracja Za Kulisami będzie doskonałym wyborem.

.

cebularz lubelski w Piekarni Kuźmiuk

.

.

Lublin to jedno z tych miast, które wymykają się prostym definicjom. Z jednej strony – to brama Wschodu, dawne centrum handlowe na szlaku z Krakowa do Wilna i Kijowa. Z drugiej – prężny, nowoczesny ośrodek kultury i nauki, w którym historia przenika się z nowoczesnością niemal na każdym kroku. Wielu turystów, planując podróż po Polsce, wybiera Kraków, Wrocław czy Gdańsk, nie zdając sobie sprawy, że właśnie tu – na wschodnich wzgórzach nad Bystrzycą – czeka miasto o równie bogatej przeszłości i niepowtarzalnym klimacie.

Spacer po Lublinie to jak podróż w czasie. Od średniowiecznych murów po modernistyczne przestrzenie Centrum Spotkania Kultur – każdy krok prowadzi przez inną epokę. To miasto, w którym można wypić kawę w podziemiach dawnych kupieckich piwnic, spojrzeć z wieży Trynitarskiej na morze dachów i wież, a potem zgubić się w zaułkach, gdzie słychać echo dawnych języków i legend.

W średniowieczu Lublin był jednym z najważniejszych ośrodków na szlaku handlowym prowadzącym z Pragi przez Kraków do Kijowa. Kupcy, rzemieślnicy i podróżnicy zatrzymywali się tutaj, wymieniając towary, wieści i idee. W XVI wieku miasto stało się miejscem historycznego wydarzenia – Unia Lubelska z 1569 roku, podpisana w tutejszym zamku, połączyła Polskę i Litwę w jedno z najpotężniejszych państw ówczesnej Europy.

Ta wielokulturowość i otwartość Lublina odcisnęła trwałe piętno na jego architekturze, kuchni i tradycjach. Na przestrzeni wieków obok siebie żyli tu Polacy, Żydzi, Rusini i Ormianie, a wpływy wschodnie i zachodnie tworzyły unikalną mozaikę kulturową, której ślady widać do dziś.

.

.

.

Miasto, które zostaje w pamięci

Lublin to miasto, które łączy historię z teraźniejszością w sposób naturalny i pełen wdzięku. To miejsce, gdzie podziemia kryją wspomnienia kupców i rzemieślników, a nad nimi rozbrzmiewa gwar studentów i artystów.
Choć często pomijany na mapach turystycznych, Lublin nie ma się czego wstydzić – przeciwnie, to jedno z najbardziej fascynujących miast w Polsce. Wystarczy tu przyjechać na weekend, by przekonać się, że za każdym rogiem czeka opowieść, a w powietrzu unosi się echo dawnych czasów.

Lublin nie jest tylko miejscem – jest doświadczeniem. Jest bramą do całego, równie ciekawego województwa. 

.

Zamek

.

.

Dojazd i komunikacja

Lublin znajduje się we wschodniej części Polski, około 170 km od Warszawy. Dojazd jest prosty – drogą ekspresową S17 (Warszawa–Lublin) lub S19 (Białystok–Rzeszów). Miasto posiada dobrze rozwiniętą sieć połączeń autobusowych i kolejowych.
Dla podróżujących z dalszych regionów dostępne jest Lotnisko Lublin (Świdnik), z którego kursują regularne połączenia z Warszawą, Gdańskiem, Londynem, Oslo czy Eindhoven.

Po samym mieście najwygodniej poruszać się pieszo, komunikacją miejską (ZTM Lublin) lub rowerem miejskim LUBELLO. Strefa płatnego parkowania obejmuje głównie Stare Miasto i centrum – lepiej zostawić samochód na jednym z parkingów przy ul. Lipowej, Zamojskiej lub al. Unii Lubelskiej.

Będąc przy transporcie, warto przy okazji zauważyć, że nowoczesny Dworzec Metropolitalny w Lublinie zdobył wiele nagród, w tym prestiżową World Architecture Festival Award 2024 w kategorii „Transport”, często nazywaną „architektonicznym Oscarem”. Wcześniej otrzymał także nagrody takie jak Property Design Awards 2024 w kategorii „bryła – obiekty publiczne” oraz Real Estate Impactor 2025 w kategorii „Ikona” od „Rzeczpospolitej”. Wyróżniono go za nowoczesność, proekologiczne rozwiązania i walory architektoniczne.

.

Dworzec Metropolitalny w Lublinie

.

..

opracowanie & foto Albin Marciniak

https://www.facebook.com/marciniak.albin/

.

.

 

2026-01-24 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
NIEMCY

Kolumna Zwycięstwa w Berlinie i punkt widokowy na miasto

przez Redakcja 2026-01-23
Napisane przez Redakcja

  Kolumna Zwycięstwa w Berlinie, wraz z Bramą Brandenburską to jedne z najbardziej znanych i rozpoznawalnych zabytków miasta. Została wzniesiona w latach 1864-1873 ku czci zwycięskich wojen pruskich nad Austrią i Francją. Kolumna ma wysokość 66,89 m i zwieńczona jest figurą Wiktorii, bogini zwycięstwa.

Będąc w Berlinie warto odwiedzić położoną w parku Tiergarten Kolumnę Zwycięstwa. Oprócz tego, że jest miejsce upamiętniające zwycięskie wojny Prus to jest to także punkt widokowy na Berlin. Wspaniały zabytek, piękna rzeźba na wysokiej kolumnie z tarasem widokowym na górze. Wewnątrz znajdują się schody, które prowadzą na taras widokowy. Ta monumentalna struktura przypomina o historii. Siegessäule to obowiązkowy punkt dla każdego zwiedzającego Berlin. 

Kolumna Zwycięstwa to nie tylko zabytek historyczny, ale także doskonały punkt widokowy na Berlin. Z jej szczytu roztacza się panoramiczny widok na miasto, w tym na Bramę Brandenburską, Reichstag, Tiergarten i inne znane zabytki.

Na parterze znajduje się wystawa prezentująca budowlę od powstania wraz z przeniesieniem do obecnej lokalizacji. Od kasy do wejścia na schody prowadzące na wieżę przechodzi się przez poszczególne pomieszczenia z makietami.

Wejście na wieżę jest płatne w kasie wyłącznie gotówką. Bilet normalny 4 euro, ulgowy 3 euro. Aby wejść na taras widokowy należy pokonać 285 stopni. Panorama jednak wynagradza brak windy. 

Siegessäule (Kolumna Zwycięstwa) – niemiecka kolumna znajdująca się w parku Großer Tiergarten[w innych językach] w Berlinie, zaprojektowana przez Heinricha Stracka po 1864 roku w celu upamiętnienia zwycięstwa Prus nad Danią w wojnie duńskiej z 1864 (zagarnięcie Szlezwiku-Holsztyna), odsłonięta 2 października 1873, upamiętniająca także zwycięstwa w wojnie z Austrią (1866) i w wojnie z Francją (1870–1871). Na szczycie kolumny wzniesiono brązową figurę Nike (Wiktorii) o wysokości 8,3 metra i wadze 35 ton, zaprojektowaną przez Friedricha Drakego. Łączna wysokość kolumny wraz ze statuą wynosi 66,89 m. Wewnątrz kolumny znajdują się schody (285 stopni) prowadzące na położoną na wysokości 50,66 m platformę widokową.

Początkowo pomnik wznosił się na placu Królewskim, obok którego 21 lat później zbudowano Reichstag. W latach 1938–1939 z polecenia Adolfa Hitlera (w wyniku realizacji planu Germania, przebudowy Berlina) został przeniesiony w obecne miejsce i podwyższony o jedną kondygnację. 

Otaczający kolumnę plac był rdzeniem Love Parade, wielkiej pacyfistycznej imprezy muzyki elektronicznej organizowanej w Berlinie od 1989 r. Pod kolumną rozlokowane były stanowiska didżejów, reprezentujących różne odmiany trance, house, techno, schranz, minimal itp. Plac przed kolumną był jednocześnie celem marszów miłośników tych gatunków muzyki. Od 2007 r. impreza odbywała się w miastach Zagłębia Ruhry. Z platformy widokowej można podziwiać panoramę parku Großer Tiergarten i całego Berlina. 

Do wieży prowadzą tunele podziemne a wejścia do przejścia podziemnego są w budowlach stojących wokoło ronda, tuż przy przejściach dla pieszych. Nie warto ryzykować przechodzenia na skróty przez jezdnię. Mandaty tutaj są bardzo odczuwalne dla kieszeni. 

opracowanie & foto  Albin Marciniak
https://www.facebook.com/marciniak.albin
Więcej ciekawych propozycji na zwiedzanie Niemiec
https://klubpodroznikow.com/relacje/europa/254-niemcy

100 najpopularniejszych atrakcji turystycznych w Niemczech

Zamek Rheinstein 12

2026-01-23 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Dolny ŚląskNajciekawsze szlaki piesze i rowerowe w Europie

Via Sacra – odkryj Dolny Śląsk pieszo w rytmie ciszy i natury

przez Redakcja 2026-01-21
Napisane przez Redakcja

  Via Sacra to nowy, trójnarodowy szlak pieszy i rowerowy, który prowadzi przez najpiękniejsze zakątki Dolnego Śląska, Saksonii i północnych Czech. Jego polski odcinek liczy ponad 170 km i stanowi wyjątkową propozycję dla miłośników turystyki aktywnej, którzy chcą połączyć ruch z odkrywaniem zabytków i natury.

Wyruszając z Krzeszowa, można podziwiać monumentalne Opactwo Pocysterskie, nazywane perłą baroku na Śląsku. Następnie trasa wiedzie przez malowniczy Rudawski Park Krajobrazowy i Karkonosze, oferując niesamowite panoramy gór, dolin i lasów. W Karpaczu znajduje się słynny Kościół Wang, przeniesiony z Norwegii w XIX wieku – unikatowy zabytek drewnianej architektury i symbol spotkania kultur.

Kolejnym przystankiem jest Jelenia Góra z majestatycznym Kościołem Łaski (Kościołem Podwyższenia Krzyża Świętego), który stanowi świadectwo reformacyjnej historii regionu. Dalej szlak prowadzi przez Lubomierz – znany z filmu Sami Swoi i Muzeum Kargula i Pawlaka, a następnie wzdłuż Doliny Bobru, gdzie na turystów czeka potężna Zapora w Pilchowicach oraz malownicze przełomy rzeki.

Na zachodzie Dolnego Śląska Via Sacra wiedzie w stronę Zamku Czocha, górującego nad wodami Jeziora Leśniańskiego i Złotnickiego, oraz przez urokliwy Gryfów Śląski – spokojne miasteczko z kamienicami i renesansowym ratuszem.

Via Sacra to szlak dla tych, którzy szukają spokoju, kontaktu z przyrodą i możliwości prawdziwego resetu od miejskiego życia. Ciche leśne drogi, górskie panoramy i bogactwo dziedzictwa kulturowego sprawiają, że wędrówka tą trasą to nie tylko podróż w przestrzeni, ale też w czasie.

.

.

Via Sacra to nie tylko szlak świątyń – to opowieść o ludziach, historii i przyrodzie. Każdy kilometr to nowy obraz – zmieniające się pejzaże Karkonoszy, pachnące jesienią lasy i ciche wsie

.

.

Tam, gdzie kończy się zgiełk

Są takie miejsca, gdzie człowiek znów słyszy własne myśli. Gdzie zamiast dźwięku telefonów słychać śpiew ptaków, a zamiast klaksonów – szum drzew i stuk własnych butów o kamienistą ścieżkę.
Dolny Śląsk ma wiele takich zakątków, ale niewiele oferuje tak bogate połączenie natury, architektury i historii jak Via Sacra – nowy, trójnarodowy szlak pieszy i rowerowy, który od 2024 roku prowadzi również przez Polskę.

To propozycja dla tych, którzy chcą połączyć ruch z odkrywaniem kulturowych skarbów regionu – dla piechurów, rowerzystów i miłośników ciszy, którzy szukają odpoczynku z dala od miejskiego zgiełku.

To, co najbardziej zaskakuje na Via Sacra, to spokój. Nawet w miejscach popularnych turystycznie, jak Karpacz czy okolice Pilchowic, szlak prowadzi bocznymi drogami i leśnymi ścieżkami, gdzie można naprawdę „zniknąć”.
Nie ma zgiełku kurortów, tłumu turystów ani gwaru restauracji. Jest tylko rytm kroków i oddech lasu.

W świecie, w którym tempo codzienności narzuca ekran, kalendarz i dźwięk telefonu, ten szlak daje coś rzadkiego – autentyczny reset.
To podróż, która pozwala wrócić do prostych doznań: zmęczenia po długim marszu, smaku wody z bidonu, zapachu mokrego mchu i dźwięku strumyka.

.

.

Szlak dla każdego – pieszo lub rowerem

Via Sacra jest trasą przygotowaną zarówno dla piechurów, jak i rowerzystów. Dzięki dobrze oznakowanym odcinkom, opisom na stronie dolnyslaskrowerem.pl można łatwo zaplanować jednodniową wycieczkę lub kilkudniową wyprawę z noclegami.
Na trasie znajdują się gospodarstwa agroturystyczne, małe pensjonaty i miejsca przyjazne rowerzystom. To turystyka slow w najlepszym wydaniu – bez pośpiechu, w rytmie natury, z możliwością poznania prawdziwego Dolnego Śląska.

.

.

Z Krzeszowa do Görlitz – siedem dni w rytmie natury

Na szlak wyruszam z Krzeszowa, spod monumentalnych murów dawnego opactwa cysterskiego.
Opactwo w Krzeszowie, nazywane często perłą baroku na Śląsku, to jedno z najważniejszych sanktuariów maryjnych w Polsce. Zachwyca rozmachem i detalem – od bogato zdobionej bazyliki po freski Michała Willmanna, zwanego „śląskim Rembrandtem”.

Wędrując dalej, mijam doliny otulone poranną mgłą, pola i lasy, które powoli ustępują miejsca górskim krajobrazom. Trasa prowadzi przez Rudawski Park Krajobrazowy, gdzie pasma górskie i formacje skalne – jak Sokoliki czy Krzyżna Góra – tworzą jedne z najpiękniejszych panoram Sudetów Zachodnich. To idealne miejsce dla miłośników pieszych wędrówek i fotografii przyrodniczej.

.

.

W sercu Karkonoszy – spotkanie kultur

W drugim dniu marszu docieram do Karpacza, gdzie wznosi się słynny Kościół Wang. Ten niezwykły drewniany obiekt został w XIX wieku przeniesiony z Norwegii, z miejscowości Vang, i ponownie zmontowany u stóp Śnieżki. Jego drewniana konstrukcja, zdobiona motywami nordyckimi, stała się symbolem spotkania kultur i świadectwem europejskiej wymiany artystycznej sprzed dwóch stuleci.

Za Karpaczem szlak wiedzie przez doliny Karkonoszy, najwyższego pasma Sudetów, objętego ochroną w ramach Karkonoskiego Parku Narodowego. To kraina wodospadów, torfowisk i rozległych panoram, gdzie przyroda wciąż zachowała swój dziki charakter. Na szlaku często towarzyszy tylko szum wiatru i zapach świerków. Często spoglądam na grzbiet pasma górskiego ze Śnieżką w roli głównej, po którym wiedzie Główny Szlak Sudecki. Tam, zarówno na szlaku jak i w wielu schroniskach może być spory ruch i gwar, którego nie mam na szlaku jakim podążam. Mam za to zapach lasu, śpiew ptaków i szum wody, a to najlepsza muzyka dla tych, którzy szukają autentycznego odpoczynku.

.

.

Miasta i miasteczka pełne historii

W Jeleniej Górze zatrzymuję się przy monumentalnym Kościele Łaski, znanym również jako Kościół Podwyższenia Krzyża Świętego. Zbudowany na planie centralnym, z bogato zdobionym wnętrzem, jest jednym z najpiękniejszych przykładów architektury protestanckiej na Śląsku. To świadectwo reformacyjnej historii regionu i dowód na jego wielokulturowość. Tutaj także zostaję na noc, by nabrać sił przed kolejnym aktywnym dniem na szlaku.

.

.

Za miastem wchodzę w granice Parku Krajobrazowego Doliny Bobru, gdzie krajobraz zmienia się w ciąg przełomów, wąwozów i jezior.
Największe wrażenie robi monumentalna Zapora w Pilchowicach – druga co do wysokości w Polsce, wzniesiona na początku XX wieku. To imponujący przykład inżynierii, dziś malowniczo wpisany w otaczający las i wodę.

.

.

Kolejne kilometry prowadzą mnie przez malownicze miasteczka Dolnego Śląska.
W Lubomierzu – znanym z filmu Sami Swoi – odwiedzam Muzeum Kargula i Pawlaka, które z humorem przypomina o lokalnym dziedzictwie i kinowej historii tego miejsca.

W Gryfowie Śląskim kończę kolejny etap. To niewielkie, urokliwe miasteczko z kamiennym rynkiem, zabytkowym ratuszem i spokojną atmosferą – idealne miejsce na odpoczynek po całym dniu wędrówki.

Nieco dalej na zachód, między lasami i jeziorami, wyrasta potężny Zamek Czocha – średniowieczna warownia z bogatą historią, tajemniczymi korytarzami i widokiem na Jezioro Leśniańskie i Złotnickie. To jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc na Dolnym Śląsku, często pojawiające się w filmach i legendach.

.

.

Noc na Zamku Czocha – spotkanie z historią i legendą

Kolejnym przystankiem mojej wędrówki po Via Sacra stał się Zamek Czocha – miejsce, w którym historia i legenda splatają się w jedną opowieść. Po dniu pełnym marszu i wrażeń właśnie tutaj postanowiłem zatrzymać się na noc.

Przeżyć noc w zamkowej komnacie, w której przez wieki działo się tak wiele – to doświadczenie, które trudno porównać z jakimkolwiek hotelem. Grube kamienne mury, ciche echo kroków na chłodnej posadzce i delikatne trzaski drewna w kominku sprawiają, że zamek dosłownie żyje własnym rytmem. Spacer pustymi korytarzami po zmroku, w świetle pochodni i księżyca, dodaje wędrówce zupełnie innego wymiaru – między zachwytem a lekkim dreszczem emocji.

Nie bez powodu mówi się, że po zamku wciąż krąży Biała Dama, a przewodnicy opowiadają o dawnych tajemnicach, jakie kryją jego mury. Podczas zwiedzania miałem okazję zejść wąskimi schodami do ukrytych przejść, którymi niegdyś poruszali się właściciele twierdzy – te same, które uwieczniono w klasycznym filmie „Gdzie jest generał”. Przechodząc nimi, trudno nie poczuć, że historia naprawdę jest tu na wyciągnięcie ręki.

Dziś Zamek Czocha to nie tylko atrakcja turystyczna, ale też klimatyczne miejsce noclegowe – idealne dla tych, którzy chcą poczuć ducha dawnych czasów.

.

.

Przez Zaporę Leśniańską ku Dolinie Pereł

Kolejny dzień wędrówki zaczyna się przy monumentalnej Zaporze Leśniańskiej, jednej z najstarszych zapór kamienno-betonowych w Polsce. Wzniesiona na początku XX wieku, do dziś imponuje swoim rozmachem i malowniczym położeniem nad Jeziorem Leśniańskim. Widok z korony zapory na taflę wody, otoczoną zalesionymi wzgórzami, to jeden z tych obrazów, które zostają w pamięci na długo.

Za zaporą szlak prowadzi w dół doliny – wzdłuż rzeki Kwisy, której nurt wije się leniwie wśród drzew, tworząc naturalny rytm marszu. Wkrótce docieram do miejsca, które wielu nazywa jednym z najbardziej urokliwych fragmentów całego szlaku – Dolinę Pereł.

To niezwykły zakątek położony w okolicach Leśnej, gdzie przyroda zachowała swój pierwotny charakter. Drewniane kładki i ścieżki wiją się wśród olszyn i buków, prowadząc tuż nad wodą. Nurt Kwisy odbija światło, tworząc tysiące drobnych refleksów – i może właśnie stąd wzięła się poetycka nazwa tej doliny.

Dolina Pereł to oaza ciszy i spokoju – miejsce, w którym człowiek zwalnia, bo słychać tu tylko szum wody, śpiew ptaków i własny oddech. Dla wędrowców i rowerzystów szukających kontaktu z naturą to prawdziwa perła Dolnego Śląska, idealna na chwilę odpoczynku albo krótki piknik nad rzeką.

.

.

Zawidów – przez granice ciszy i historii

Wędrując przez lasy i pola Dolnego Śląska, docieram do Zawidowa – niewielkiego miasta położonego na Łużycach Górnych, tuż przy granicy z Czechami. Miasteczko zachowało dawny układ urbanistyczny i spokojny, pograniczny charakter. Po całym dniu marszu wybieram nocleg za miastem, rozbijając namiot na skraju lasu. To jedna z tych nocy, kiedy człowiek naprawdę czuje, że jest częścią natury – tylko cisza, zapach wilgotnej trawy i rozgwieżdżone niebo nad głową.

O świcie ruszam dalej, w stronę Niedowa, gdzie szlak prowadzi wzdłuż zapory wodnej na rzece Nitka. Tafla wody odbija pierwsze promienie słońca, a delikatna mgła unosi się nad doliną – idealny obraz końcówki drogi. Z każdym krokiem coraz wyraźniej czuć bliskość granicy i koniec wędrówki.

.

.

Wkrótce dochodzę do Zgorzelca, miasta, które niczym most łączy dwa brzegi Nysy Łużyckiej – Polskę i Niemcy. Przekroczenie granicy jest niemal symboliczne, bo po obu stronach rzeki widać ten sam rytm życia i wspólną historię regionu.

Ostatnim punktem mojej drogi jest Kościół św. Piotra i Pawła w Görlitz – potężna gotycka świątynia o strzelistych wieżach i charakterystycznym, miedzianym dachu. Wnętrze zdobią słynne „organy słoneczne” z początku XVIII wieku, które przy odpowiednim oświetleniu lśnią jak złoto. Wchodząc do środka, trudno oprzeć się wrażeniu, że to idealne miejsce, by zakończyć wędrówkę Via Sacra – szlak łączący trzy kraje, wiele kultur i wspólną przestrzeń natury.

Tu kończy się moja siedmiodniowa droga – z Krzeszowa przez Karkonosze, Dolinę Bobru, Zamek Czocha, Dolinę Pereł, aż po Görlitz. Droga pełna ciszy, przestrzeni i spotkań, które zostają w pamięci na długo.

.

.

Wspólna przestrzeń bez granic

Via Sacra to nie tylko szlak, ale też symbol nowego myślenia o podróżowaniu: wolniej, bliżej, uważniej. To zachęta, by zamiast odhaczania atrakcji, pozwolić sobie na bycie tu i teraz – wśród drzew, pól i gór Dolnego Śląska. Przejście tego szlaku daje coś, czego nie znajdzie się w żadnym folderze – doświadczenie przestrzeni, która uspokaja i regeneruje.

.

.

Via Sacra – Dolny Śląsk w najlepszym wydaniu

Ten szlak to nie tylko połączenie trzech krajów. To zaproszenie, by zobaczyć Dolny Śląsk z innej perspektywy – nie zza kierownicy, ale z wysokości własnych butów lub rowerowego siodełka.
To podróż przez krajobrazy, które wciąż są naturalne, nieskażone masową turystyką.
To miejsce, gdzie wędrówka staje się formą odpoczynku, a cisza – największym luksusem.

.

.

Via Sacra – Trójnarodowy Szlak Kulturowo-Przyrodniczy – Idea ponad granicami

Projekt „Via Sacra – wkład w transgraniczne usieciowienie i rozwój produktu turystycznego”, realizowany w ramach programu Interreg Polska–Saksonia 2021–2027, jest owocem współpracy Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej i niemieckiego partnera Marketing Gesellschaft Oberlausitz-Niederschlesien mbH (MGO).
Od początku celem było nie tylko wytyczenie nowych tras pieszych i rowerowych, lecz także stworzenie wspólnej przestrzeni spotkań – duchowych, kulturowych i międzypokoleniowych.

Nowy odcinek Via Sacra po stronie polskiej łączy sakralne perły Dolnego Śląska z niemieckimi i czeskimi miejscami pielgrzymkowymi, umożliwiając turystom wędrówkę po blisko 170 kilometrach szlaków prowadzących przez doliny, pasma górskie i urokliwe miasteczka pogranicza.

Na oficjalnej stronie https://www.dolnyslaskrowerem.pl można znaleźć dokładne trasy, opisy etapów, punkty noclegowe i atrakcje turystyczne.
Dzięki temu pielgrzymka staje się dostępna zarówno dla piechurów, jak i rowerzystów, a każdy może zaplanować własną duchową i kulturową podróż.

Więcej informacji o trasie, mapach i atrakcjach:
https://www.dolnyslaskrowerem.pl

https://www.dolnyslask.travel https://www.via-sacra.info

.

.

.

opracowanie & foto: Albin Marciniak

https://www.facebook.com/marciniak.albin/

.

.

.

.

.

.

.

.

2026-01-21 0 komentarze/y
3 FacebookTwitterPinterestEmail
Podziemia turystyczne w Polsce

Kopalnia Podgórze w Kowarach (dawniej Kowarskie Kopalnie) trasa turystyczna

przez Redakcja 2026-01-21
Napisane przez Redakcja
Kopalnia Podgórze w Kowarach

Kopalnia Podgórze w Kowarach była najpilniej strzeżoną kopalnią w PRL-u !!!

 

  Zwiedzając Dolnośląskie podziemia nie sposób pominąć wizyty w Kowarach. Tutaj niemalże w cieniu Śnieżki można wejść do wielu podziemi a jednym z nich jest dawna kopalnia rudy uranu.

Podziemna trasa turystyczna liczy około 1600 metrów. Zwiedzając podziemia, poznacie pasjonującą historię górnictwa trwającą od XII w. po tajną działalność Zakładów Przemysłowych R-1. Przewodnicy przybliżają specyfikę pracy górników, techniki eksploatacji podziemnych złóż uranu oraz odpowiedzą na pytanie gdzie zbroił się ZSRR w trakcie zimnej wojny. Kowarskie podziemia to miejsce, w którym historia, nauka oraz ciekawostki z dawnych lat pozwolą zwiedzającym przeniknąć do skrzętnie skrywanej historii PRL-u. Trasa sięga do tradycji, faktów z przeszłości i opowieści naszych dziadków.

Kopalnia Uranu Podgorze Kowary Dolny Slask 2

Podziemna Trasa Turystyczna

Trasa turystyczna liczy ok 1600 metrów. Wejścia odbywają się o każdej połówce godziny.
Zwiedzając Kopalnię Podgórze poznajecie historię górnictwa na terenie Dolnego Śląska począwszy od XIII w., dodatkową atrakcją dla zwiedzających jest otrzymanie na czas zwiedzania lamp górniczych, ponieważ sama trasa nie jest oświetlona.
Tak naprawdę w Kopalni odkrywanie tajemnic trwa do dziś. Z pomocą wykwalifikowanych przewodników pasjonatów, przeżyjecie niezapomniane chwile.
Możliwość zwiedzania w języku angielskim po dokonaniu wcześniejszej rezerwacji.

Zwiedzanie Podziemnej Trasy Turystycznej trwa ok. 1,20 h., długość trasy liczy ok. 1600 m., temperatura ok 8 stopni, wilgotność powietrza ok 97%.

Zalecana ciepła odzież oraz wygodne, pełne obuwie. Przed kopalnią od niedawna funkcjonuje parking dla samochodów osobowych.

Kopalnia Uranu Podgorze Kowary Dolny Slask 1

Dzieje górnictwa na terenach Dolnego Śląska zaczęły się już dawno temu, bo z początkiem wieku XII. Od roku 1148, możemy mówić o początkach górnictwa na terenach Dolnego Śląska, dzięki Walończykowi Laurentiusowi Angelusowi. Walończycy trudnili się wydobyciem rudy żelaza i kamieni półszlachetnych. Wydobycia rudy żelaza zaprzestano w latach 60 – tych XX wieku. Natomiast wydobycie kamieni półszlachetnych trwa nadal, po dzień dzisiejszy. Drążenie sztolni nr 19 rozpoczęto w marcu 1951 roku. W miesiącu wrześniu 1952 roku rozpoczęto z poziomu sztolni nr 19 drążenie szybu ślepego nr 2. Pogłębianie kopalni oraz poważna ilość wykonywanych robót rozpoznawczych stwarzała trudności z odbiorem urobku i dostawą materiałów kopalnianych, zaszła więc konieczność zbudowania drugiego wyrobiska posiadającego wyjście na powierzchnię kopalni. W 1954 roku wydrążono równolegle sztolnie nr 19a, której wylot usytuowany został obok sztolni nr 19. W 1958 roku kopalnia została zlikwidowana w związku z wyeksploatowaniem zasobów rudy, zaś wyrobiska do poziomu sztolni nr 19a zostały zalane wodą. W latach 1968 -1970 odbudowano sztolnię nr 19a, wykonano prace badawcze nad koncentracją radonu w powietrzu kopalnianym i jego zmiennością w zależności od temperatury, ciśnienia atmosferycznego, wentylacji itp. Po stwierdzeniu interesującej koncentracji radonu w latach 1970 – 1976 kontynuowano prace zwiane z budową komór inhalacyjnych, położeniem obudów górniczych i wyposażeniem inhalatorium. W 1974 roku rozpoczęto w przygotowanej komorze inhalacyjnej nr 1 badania lecznicze. W roku 1989 Inhalatorium Radonowe zakończyło przyjmowanie kuracjuszy, a w roku 1991 zaprzestano w sztolni nr 19 i nr 19a prac zabezpieczających.

Kopalnia Uranu – Sztolnie Kowary
https://kopalniauranu.pl/
Kopalnia Uranu Podgorze Kowary Dolny Slask 5
Kopalnia Uranu Podgorze Kowary Dolny Slask 6
Dla lepszego poznania podziemi w Polsce polecamy inne obiekty w Polsce
NAJPIĘKNIEJSZE PODZIEMIA TURYSTYCZNE W POLSCE

 NAJPIĘKNIEJSZE PODZIEMIA

Podziemna Trasa Turystyczna

Kopalnia Uranu Podgorze Kowary Dolny Slask 3

Kopalnia Uranu Podgorze Kowary Dolny Slask 4

Kopalnia Uranu Podgorze Kowary Dolny Slask 7

Kopalnia Uranu Podgorze Kowary Dolny Slask 9

Kopalnia Uranu Podgorze Kowary Dolny Slask 8

Kopalnia Uranu Podgorze Kowary Dolny Slask 10

Kopalnia Uranu Podgorze Kowary Dolny Slask 11

Kopalnia Uranu Podgorze Kowary Dolny Slask 12

Kopalnia Uranu Podgorze Kowary Dolny Slask 13

Kopalnia Uranu Podgorze Kowary trasa ekstremalna 6

foto z 2009 i 2014 r

opracowanie & foto Albin Marciniak
https://www.facebook.com/marciniak.albin
Podziemia w Europie

Underground in Europe explore maps

2026-01-21 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Afryka

Garbarnia w Marrakeszu – niepowtarzalny obraz Maroka

przez Redakcja 2026-01-18
Napisane przez Redakcja
Garbarnia w Marrakeszu: Świat, w którym tradycja, ciężka praca i zapach skór tworzą niepowtarzalny obraz Maroka

 

Garbarnia w Marrakeszu: Świat, w którym tradycja, ciężka praca i zapach skór tworzą niepowtarzalny obraz Maroka

  Ukryte w zakamarkach medyny Marrakeszu, daleko od turystycznych szlaków, leżą miejsca, które stanowią świadectwo tradycji i rzemiosła sięgającego wieków wstecz. Garbarnie – przestrzenie, w których surowa skóra zamienia się w delikatny materiał, są jednym z najstarszych i najbardziej surowych elementów lokalnego przemysłu. Ich wyjątkowy charakter przyciąga turystów pragnących poznać autentyczne oblicze Maroka, choć odwiedzenie tego miejsca to przeżycie, które wymaga nie tylko ciekawości, ale i mocnego żołądka. Jednym z tych turystów który z ciekawości ale i dla możliwości zrobienia wyjątkowych zdjęć byłem także i ja.

.

.

Praca w garbarniach to jeden z najbardziej wymagających zawodów. Pod palącym słońcem, w temperaturze, która często przekracza 40 stopni, mężczyźni przez cały dzień moczą, czyszczą i barwią skóry. W wielkich, kamiennych kadziach wypełnionych amoniakiem i innymi naturalnymi substancjami, skóry wielbłądów, kóz czy owiec poddawane są procesowi wyprawiania, który pozwala na ich dalsze wykorzystanie w produkcji toreb, pasków, dywanów czy ubrań. Pracownicy garbarni wykonują swoją ciężką, fizyczną pracę w warunkach, które większości z nas wydałyby się nie do zniesienia.

.

.

Nieodłącznym elementem tego miejsca jest wszechobecny zapach – mieszanka amoniaku, skór i barwników. Fetor unosi się w powietrzu, tworząc atmosferę, która potrafi być przytłaczająca nawet dla najbardziej wytrzymałych odwiedzających. Dlatego większość turystów otrzymuje gałązkę mięty, by złagodzić doznania węchowe podczas eksplorowania tego miejsca. Garbarnie można wyczuć już kilka ulic wcześnie a po opuszczeniu terenu, zapach towarzyszy jeszcze przez długą chwilę.  

.

.

Garbarnie oczami reportera: zanurzenie w codzienności pracy rzemieślników

Spacerując wąskimi uliczkami medyny, można łatwo przeoczyć wejście do garbarni. Niepozorne, ukryte w zaułkach drzwi prowadzą na rozległy dziedziniec pełen kamiennych kadzi, kolorowych od barwników, w których moczą się skóry. Widok jest hipnotyzujący, choć pełen kontrastów. Z jednej strony mamy żywe kolory farb – błękity, czerwienie, żółcie – a z drugiej surowość miejsca, gdzie każdy szczegół przypomina o trudzie pracy i wyzwaniach codzienności.

Rzemieślnicy, często ubrani w zniszczone ubrania, z gołymi rękami i nogami zanurzają się w kadziach. Ich ruchy są precyzyjne i wytrenowane – wynik wieloletniego doświadczenia przekazywanego z pokolenia na pokolenie. Niektóre skóry są oczyszczane z resztek sierści, inne już barwione, leżą w promieniach słońca, schnąc przed kolejnymi etapami obróbki.

.

.

„To ciężka praca, ale to nasze życie” – mówi jeden z garbarzy, który zgadza się opowiedzieć o swojej codzienności. W jego słowach słychać dumę, choć nie brakuje również refleksji nad trudnościami związanymi z tym zawodem. Praca w garbarniach często zaczyna się w młodym wieku i trwa przez dziesięciolecia, a warunki pracy pozostają niemal niezmienne od wieków.

Dla odwiedzających, garbarnie Marrakeszu to miejsce, które wywołuje mieszane uczucia. Z jednej strony podziw i szacunek dla rzemieślników, którzy kontynuują tradycje swojego rzemiosła, a z drugiej refleksja nad ciężkimi warunkami pracy, które są codziennością tych ludzi.

.

.

Dlaczego warto odwiedzić garbarnie w Marrakeszu?

Choć doświadczenie to nie należy do najprzyjemniejszych, garbarnie są jednym z najbardziej autentycznych punktów na mapie Marrakeszu. To nie tylko miejsce pracy, ale także kawałek historii i kultury, który można zobaczyć, dotknąć i poczuć. Poznanie tego świata z bliska pozwala lepiej zrozumieć, jak wiele wysiłku i umiejętności wymaga stworzenie jednego prostego skórzanego produktu.

Garbarnię warto odwiedzić również dla unikalnych widoków – surowość przestrzeni przeplatana intensywnymi kolorami barwników tworzy krajobraz jak z innego świata. To miejsce, które pozwala zanurzyć się w autentyczne oblicze Marrakeszu, pełne kontrastów, wysiłku i niezwykłej estetyki.

.

.

Zdarza się że turyści są zachęcani przez „przypadkowego” mieszkańca do skorzystania z wyjątkowej okazji, bo teraz jest ten wyjątkowy czas… człowiek który po doprowadzeniu na miejsce oczekuje zapłatę za pomoc. Po oprowadzeniu po terenie garbarni zachęca do odwiedzenia kolejnego miejsca tuż obok, u swojego szwagra, brata, wujka czy innego spokrewnionego, a będącego miejscem sprzedaży gotowych produktów. 

Trzeba przyznać że wybór jest ogromny, efektownie prezentowany przez kolejnych członków bliższej lub dalszej rodziny. Nawet jeżeli nic się nie kupi, to jednak warto uczynnemu pokazywaczowi drogi dać np 20 dirhamów. 

.

.

opracowanie & foto: Albin Marciniak

https://www.facebook.com/marciniak.albin

.

.

.

.

.

2026-01-18 0 komentarze/y
1 FacebookTwitterPinterestEmail
Azja

Dżabal al-Dżajs, najwyższa góra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich

przez Redakcja 2026-01-17
Napisane przez Redakcja
Dżabal al-Dżajs, najwyższa góra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich

 

Dżabal al-Dżajs: Majestat najwyższej góry Zjednoczonych Emiratów Arabskich

 

Dżabal al-Dżajs, najwyższa góra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich

 

   Dżabal al-Dżajs, najwyższa góra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, jest częścią imponującego, często spowitego chmurami pasma górskiego Al-Hadżar. To pasmo górskie rozciąga się od Ras al-Chajmy po wschodniej stronie Zjednoczonych Emiratów Arabskich do półwyspu Musandam w północnym Omanie. Ma 100 km szerokości i 700 km długości, przebiega przez oba kraje i jest najwyższym pasmem górskim w regionie.

W tych górach oraz na Dżabal al-Dżajs, miałem okazję być kilkukrotnie. Dwa razy przy okazji zjazdu najdłuższą tyrolką na świecie, oraz w trakcie wędrówki w ramach wymagającego Highlandera. Surowość i wyjątkowość tych gór udostępnionych turystom całkiem niedawno, robi wrażenie i pozostaje w pamięci na długo. Mimo wymagających warunków, wzbudza chęć ponownego przejścia skalnych szlaków.

.

.

Dżabal al-Dżajs

Zjednoczone Emiraty Arabskie, kojarzone głównie z futurystycznymi drapaczami chmur Dubaju czy luksusowymi kurortami Abu Zabi, skrywają w swoim krajobrazie coś znacznie bardziej surowego i pierwotnego – góry Al-Hadżar, a wśród nich Dżabal al-Dżajs. Ta majestatyczna góra, wznosząca się na wysokość 1934 metrów nad poziomem morza, jest najwyższym szczytem kraju i jednym z najciekawszych miejsc, które warto odwiedzić w Ras al-Chajmie – jednym z siedmiu emiratów.

Dżabal al-Dżajs to nie tylko góra, to także opowieść o geologicznej historii regionu, imponującej przyrodzie oraz fascynującym połączeniu starożytnych krajobrazów z nowoczesnymi atrakcjami turystycznymi. Wizyta w tym miejscu to podróż do czasów, gdy ziemskie płyty tektoniczne kształtowały kontynenty, oraz okazja do doświadczenia ekstremalnych emocji – od zachwycających widoków po najdłuższą na świecie tyrolkę, która przyciąga miłośników adrenaliny z całego świata.

.

.

W sercu gór Al-Hadżar – odkrywanie Dżabal al-Dżajs

Droga wśród chmur
Podróż na Dżabal al-Dżajs rozpoczyna się od malowniczej, wijącej się drogi, która zyskuje reputację jednej z najpiękniejszych tras górskich w regionie. Wznosząca się serpentyna została precyzyjnie zaprojektowana, aby umożliwić komfortowy dojazd na wysokość około 1680 metrów, gdzie kończy się asfaltowa nawierzchnia. Sam przejazd dostarcza niesamowitych wrażeń – mijane wzniesienia, strzeliste urwiska i przełęcze ukazują surową urodę gór Al-Hadżar.

Na trasie znajdują się liczne punkty widokowe, z których rozpościerają się zapierające dech w piersiach panoramy. Podróżni mogą zatrzymać się, aby uchwycić w kadrze surową potęgę gór i ich niepowtarzalne kolory – od ciepłych odcieni brązu po chłodne szarości, które zmieniają się wraz z porą dnia i oświetleniem.

.

.

Najdłuższa tyrolka na świecie i inne atrakcje
Dżabal al-Dżajs zyskała światową sławę dzięki „Jebel Jais Flight” – najdłuższej tyrolce na świecie, mierzącej 2,83 km. Dla miłośników adrenaliny to absolutny must-do. Lot z prędkością przekraczającą 150 km/h nad urwiskami i dolinami jest przeżyciem, które zapada w pamięć na całe życie. Start odbywa się z platformy znajdującej się na wysokości ponad 1600 metrów, co czyni tę atrakcję wyjątkowym połączeniem ekstremalnych wrażeń i niesamowitych widoków.

Dla tych, którzy preferują spokojniejsze aktywności, Dżabal al-Dżajs oferuje liczne szlaki trekkingowe, które pozwalają na eksplorację terenu i odkrywanie jego bogactwa geologicznego oraz przyrodniczego. W skalistych zboczach można dostrzec rzadkie skamieniałości, będące świadectwem prehistorycznych czasów, kiedy teren obecnych Emiratów znajdował się pod wodą.

.

.

Chłodny azyl w sercu pustyni
Co ciekawe, Dżabal al-Dżajs oferuje odrobinę wytchnienia od upalnych temperatur, które dominują w niżej położonych częściach kraju. Latem temperatura na szczycie może być nawet o 10 stopni niższa niż na nizinach, co czyni to miejsce popularnym celem weekendowych wypadów dla mieszkańców Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

.

.

Historia zaklęta w skałach
Góry Al-Hadżar, których częścią jest Dżabal al-Dżajs, mają ponad 70 milionów lat i są efektem kolizji płyt tektonicznych arabskiej i eurazjatyckiej. Fascynująca topologia tego regionu oraz bogactwo skamieniałości sprawiają, że góra jest nie tylko atrakcją turystyczną, ale również miejscem o ogromnym znaczeniu naukowym. Skały osadowe i wapienne w tym regionie kryją w sobie tajemnice dawnego oceanu Tetyda, który istniał na tych terenach miliony lat temu.

.

.

Dlaczego warto odwiedzić Dżabal al-Dżajs?
Dżabal al-Dżajs to miejsce, które łączy surowe piękno natury, historyczną głębię i nowoczesne atrakcje turystyczne. To przestrzeń, gdzie można jednocześnie podziwiać wspaniałe widoki, zanurzyć się w geologicznej historii Ziemi i przeżyć ekstremalne emocje na tyrolce.

Dla miłośników przygód, pasjonatów geologii czy osób szukających spokojnego azylu z dala od zgiełku miasta, góra Dżabal al-Dżajs jest idealnym miejscem. To dowód na to, że Zjednoczone Emiraty Arabskie mają do zaoferowania znacznie więcej niż tylko piaski pustyni i luksusowe miasta – to kraj, w którym majestatyczne góry i odwieczne krajobrazy odgrywają równie ważną rolę w tworzeniu jego niepowtarzalnego charakteru.

 .

.

Pasmo górskie Dżabal al-Dżajs to jednocześnie najwyższy szczyt w Ras al-Chajmie, wznoszący się na imponującą wysokość 1 934 metrów nad poziomem morza. Góra ma ciekawą topologię, a ponadto zawiera rzadkie skamieniałości morskie i lądowe skały osadowe, które dają fascynujący wgląd w prehistoryczne czasy. Naukowcy uważają, że góry Al-Hadżar powstały ponad 70 milionów lat temu w wyniku kolizji na zbieżnej granicy płyty eurazjatyckiej i płyty arabskiej. Al-Hadżar to spolszczona wersja nazwy „Al-Hajar”, która składa się z rodzajnika „Al” i rzeczownika „Hajar” i bywa tłumaczona jako „Kamień”. 

 

.

Na szczycie Dżabal al-Dżajs w Ras al-Chajmie, wznoszącym się na wysokość 1 934 metrów, zwykle odnotowuje się temperatury, które są średnio o 10°C niższe niż w innych popularnych miejscach w całym kraju.

W miesiącach letnich temperatury we wszystkich głównych punktach turystycznych w Emiratach wynoszą średnio 43–45°C, natomiast na szczycie Dżabal al-Dżajs temperatury osiągają umiarkowane 31°C w ciągu dnia i 29°C późnym popołudniem.

Podczas gdy w innych obszarach ZEA turyści i mieszkańcy szukają ucieczki przed upałem w pomieszczeniach, Dżabal al-Dżajs oferuje podróżnym i mieszkańcom możliwość przeżywania przygód na świeżym powietrzu i podziwiania ciekawej scenerii w znacznie niższych temperaturach niż na poziomie morza, a także widoki na zachwycający krajobraz Ras al-Chajmy.

.

 .

Dżabal al-Dżajs, najwyższy szczyt w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, przyciąga wielu poszukiwaczy wrażeń i miłośników przyrody. Szczyt ten góruje nad farmami palm daktylowych, dolinami zwanymi „wadi”, starożytnymi wioskami rybackimi i Zatoką Perską. Dżabal al-Dżajs to wspaniałe miejsce, w którym można docenić piękno przyrody i oddać się zajęciom inspirowanym naturą wśród wyjątkowych krajobrazów.

.

 .

Dzięki dobrze zaprojektowanym drogom zdobędziesz szczyty gór, pokonując liczne serpentyny. Co jakiś czas możesz się też zatrzymać w przygotowanych do tego zatoczkach i podziwiać ciągle zmieniające się widoki.

Różnorodne szlaki górskie nadają się dla piechurów o każdym stopniu zaawansowania. Do zwiedzania przygotowano sześć szlaków o łącznej długości 160 km; na każdym z nich czekają wyzwania, które stawia przed turystami ten zróżnicowany ekosystem górski. Szlaki turystyczne znajdują się zarówno w górnej, jak i w dolnej partii gór.

.

.

.

.

.

Dżabal al-Dżajs to także miejsce dla osób poszukujących ekscytujących przygód. Jeśli jesteś żądny(-na) wrażeń i masz ochotę na zastrzyk adrenaliny, z pewnością spodoba Ci się Jais Flight – najdłuższa na świecie tyrolka, na której w ciągu niecałych trzech minut pokonasz z prędkością od 120 do 150 km/h głębokie wąwozy, kaniony i poszarpane szczyty leżące 1680 metrów nad poziomem morza. Ponadto do dyspozycji jest także tor saneczkowy Jais Sledder z widokiem na spektakularne pasmo górskie, który pozwala osiągnąć prędkość do 40 km/h podczas pełnego zakrętów, ekscytującego zjazdu o długości 1885 metrów.

 .

.

Podczas wizyty koniecznie zjedz też posiłek w 1484 by Puro, najwyżej położonej restauracji w kraju – leży ona na wysokości 1 484 m n.p.m. a zachodzące słońce chowające w cieniu głębokie doliny, dopełnią majestatu tych surowych gór.

Za to u stóp masywu odkryjesz Bear Grylls Explorers Camp – obóz prowadzony przez doświadczony zespół brytyjskiego poszukiwacza przygód. Jeśli więc sam(a) jesteś aspirującym poszukiwaczem przygód, lubisz podejmować wyzwania i chcesz nauczyć się kilku wymagających technik przetrwania od starannie dobranych instruktorów, Explorers Camp w Ras al-Chajmie oferuje kilka ekskluzywnych wyzwań, które wystawią na próbę Ciebie, Twoją rodzinę lub Twój zespół.

.

.

Do obozu Bear Grylls Explorers Camp czy też do biura tyrolki mieszczącego się tuż obok restauracji panoramicznej, prowadzi wygodna droga. Z lotniska w Dubaju można dojechać w 2 godziny (110 km) natomiast z Ras al-Chajma jest zaledwie 50 km. 

.

opracowanie & foto: Albin Marciniak

https://www.facebook.com/marciniak.albin

.

autor 

.

.

.

.

.

.

@beargryllscamp

Expo 2020 Dubai  Visit Ras Al Khaimah #visitrasalkhaimah #IfoundRAK  #BearGryllsExplorersCamp #BearGrylls #NeverGiveUp #VisitJebelJais #SurvivalSkills #Adventure #Camping #Explore #RAK #ViaFerrata #RopesCourse #Abseiling #Hiking #Campfire #GetOutdoors #RockClimbing #WeekendGetAway #WarriorGroup #warriorgroupexperience
2026-01-17 0 komentarze/y
3 FacebookTwitterPinterestEmail
Chorwacja

Czerwony Kamień na wyspie Vir: Spektakularne klify i tajemnice Morza Adriatyckiego

przez Redakcja 2026-01-17
Napisane przez Redakcja
Czerwony Kamień na wyspie Vir

Czerwony Kamień na wyspie Vir

  Na północno-zachodnim wybrzeżu chorwackiej wyspy Vir, gdzie błękitne wody Adriatyku spotykają się z surową naturą, znajduje się wyjątkowe miejsce, które zachwyca odwiedzających swoim surowym pięknem i niepowtarzalnym charakterem. „Red Stone” Czerwony Kamień – skaliste klify o niezwykłym, czerwonawym zabarwieniu – to jedno z najbardziej malowniczych miejsc w tym rejonie. Nie tylko imponuje swoim wyglądem, ale także opowiada historię powstawania tego zakątka, gdzie natura i czas odcisnęły swoje piętno na kamiennej scenerii.

.

.

To miejsce przyciąga zarówno miłośników przyrody, fotografów, jak i poszukiwaczy przygód, którzy chcą odkrywać ukryte plaże i poczuć majestatyczną atmosferę klifów wznoszących się nad spokojnymi wodami Adriatyku. Czerwony Kamień nie jest jednak tylko zwykłym punktem widokowym – to przestrzeń, która zachęca do refleksji, ucieczki od zgiełku i kontemplacji nad siłą natury.

.

.

Surowa uroda wyspy Vir i spektakularne klify Czerwonego Kamienia

Wyspa Vir, oddalona od Zadaru o niespełna godzinę jazdy samochodem, to prawdziwa perełka chorwackiego wybrzeża. Choć znana przede wszystkim z kameralnych plaż i spokojnej atmosfery, kryje w sobie również bardziej dzikie i spektakularne zakątki, jak właśnie Czerwony Kamień.

Podróż wzdłuż wyboistych ścieżek prowadzących na klify to już samo w sobie przeżycie – krajobraz zmienia się od urokliwych winnic i oliwnych gajów po coraz bardziej skaliste tereny. Kiedy wreszcie dociera się na miejsce, widok zapiera dech w piersiach: strome klify w odcieniach czerwieni, kontrastujące z intensywnym błękitem Adriatyku, tworzą obraz, który na długo zapada w pamięć. Całości dopełniają góry. Pasmo Velebitu odbijające się w wodach Adriatyku. 

.

.

Klify i plaże – połączenie dramatyzmu i spokoju

Czerwony Kamień to nie tylko monumentalne skały – to również maleńkie, ukryte zatoczki i plaże, do których można dotrzeć jedynie od strony wody lub stromymi ścieżkami prowadzącymi w dół klifu. Z perspektywy tych plaż klify wydają się jeszcze bardziej imponujące, tworząc osłonę przed światem zewnętrznym i dając poczucie całkowitej izolacji.

Zjawiskowe czerwone zabarwienie skał to efekt obecności minerałów, takich jak tlenki żelaza, które nadają im niepowtarzalny odcień, zwłaszcza w blasku zachodzącego słońca. To właśnie o tej porze dnia miejsce to staje się szczególnie magiczne, gdy światło gra na powierzchni kamieni, a ciepłe odcienie czerwieni i pomarańczu zlewają się z kolorem nieba i morza.

.

.

Miejsce dla poszukiwaczy przygód

Choć klify Czerwonego Kamienia są spektakularne, wymagają również ostrożności – strome zejścia i nierówne ścieżki to wyzwanie nawet dla doświadczonych turystów. Wspinaczka po skałach czy eksploracja jaskiń ukrytych w ścianach klifu to gratka dla tych, którzy chcą poczuć się jak odkrywcy. Z kolei miłośnicy sportów wodnych mogą podziwiać klify z perspektywy morza, pływając kajakiem czy nurkując w przejrzystych wodach Adriatyku, gdzie dno mieni się kolorami kamieni i koralowców.

.

.

Historia i tajemnice Czerwonego Kamienia

Miejsce to nie tylko przyciąga swoim wyglądem, ale kryje także bogatą historię. Na przestrzeni wieków wyspa Vir była miejscem osadnictwa i ważnym punktem strategicznym, a czerwone skały klifów stały się niemym świadkiem zmieniających się losów tego regionu. Warto wspomnieć, że teren ten od dawna fascynuje geologów, którzy badają procesy formowania skał i ich unikalne właściwości.

Przez dziesiątki i setki lat, żywice i olejki spadające z drzew oliwnych przenikają do ziemi. Tak zespolone warstwy tworzą twarde formacje podmywane przez morskie fale. Fantazyjne struktury stworzone przez naturę przypominają jaskinie, podobnie jaj i one tworzone w wieloletnim procesie. Wielkie bloki leżące na brzegu, podmywane są przez wodę. Ta zaś wypłukuje ziemię spomiędzy zespolonych fragmentów, tworząc niesamowitą strukturę. 

.

.

Dlaczego warto odwiedzić Czerwony Kamień?

Czerwony Kamień na wyspie Vir to miejsce, które zachwyca, inspiruje i daje wytchnienie. To nie tylko atrakcja turystyczna, ale prawdziwy dar natury – surowy, majestatyczny, a jednocześnie pełen spokoju. Spacer wzdłuż klifów, kontemplacja widoków i odkrywanie ukrytych zakątków to doświadczenie, które pozwala oderwać się od codzienności i zanurzyć w pięknie Adriatyku.

Jeśli planujesz podróż do Chorwacji i szukasz miejsca, które łączy w sobie dzikość natury i niezwykłe widoki, Czerwony Kamień na Virze powinien znaleźć się na twojej liście. To przestrzeń, która przypomina, jak potężna i piękna potrafi być natura, pozostawiając odwiedzających z uczuciem zachwytu i refleksji.

Na wyspie znajduje się wiele plaż z infrastrukturą turystyczną a także ruiny niewielkiego zamku nad malowniczą zatoką.

.

.

Nad Red Stone prowadzi droga z Nina, a cały odcinek to ok 17 km.

.

.

opracowanie & foto: Albin Marciniak

https://www.facebook.com/marciniak.albin

.

.

 

opracowanie & foto: Albin Marciniak

https://www.facebook.com/marciniak.albin

2026-01-17 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
HISZPANIA

Grobowiec Krzysztofa Kolumba w Sewilli – Tajemnica wielkiego odkrywcy

przez Redakcja 2026-01-16
Napisane przez Redakcja

Spoczynek człowieka, który zmienił bieg dziejów

   W sercu jednej z najwspanialszych gotyckich katedr Europy – Catedral de Santa María de la Sede w Sewilli – znajduje się grobowiec Krzysztofa Kolumba, odkrywcy Nowego Świata i jednej z najważniejszych postaci w historii ludzkości. Monumentalne mauzoleum, utrzymane w stylu neogotyckim, nie tylko przyciąga tysiące turystów rocznie, ale też wciąż budzi emocje wśród historyków, podróżników i pasjonatów tajemnic przeszłości.

.

.

Kto był Krzysztof Kolumb?

Urodzony prawdopodobnie w 1451 roku w Genui, Krzysztof Kolumb (Cristoforo Colombo) był żeglarzem, nawigatorem i odkrywcą, który w 1492 roku – pod banderą Królestwa Kastylii i Aragonii – wyruszył w podróż, która zmieniła świat. Choć sądził, że dotarł do Indii, odkrył nieznany dotąd Europejczykom kontynent – Amerykę. Jego cztery wyprawy transatlantyckie dały początek epoce wielkich odkryć geograficznych.

.

.

Historia grobowca – od Ameryki po Sewillę

Pochówek Kolumba to prawdziwa odyseja – dosłownie. Po jego śmierci w 1506 roku w Valladolid, ciało zostało złożone tymczasowo w klasztorze kartuzów w Sewilli. Następnie, zgodnie z jego wolą, szczątki przewieziono do Santo Domingo (Hispaniola, dziś Dominikana), gdzie spoczywał przez blisko 250 lat.

Wraz z przejęciem Santo Domingo przez Francuzów w 1795 roku, hiszpańskie władze przeniosły szczątki do Hawany na Kubie, a stamtąd – po wojnie hiszpańsko-amerykańskiej – z powrotem do Sewilli w 1898 roku, gdzie spoczywają do dziś w katedrze. Jednak w 1877 roku w Dominikanie odnaleziono inne szczątki, które również przypisywane są Kolumbowi – co wzbudziło kontrowersje.

Badania DNA przeprowadzone w 2006 roku potwierdziły, że szczątki w Sewilli należą do Krzysztofa Kolumba, choć spór z Dominikaną trwa nadal.

.

.

Opis grobowca – symboliczny majestat

Grobowiec Krzysztofa Kolumba w katedrze sewilskiej to prawdziwe dzieło sztuki. Monumentalny sarkofag wykonany z marmuru i brązu został zaprojektowany przez Artura Mélidę i ustawiony w 1899 roku.

Symbolika:

– Czterech heroldów w królewskich strojach dźwiga sarkofag – reprezentują oni cztery historyczne królestwa Hiszpanii: Kastylia, León, Aragonia i Nawarra.

– Postacie stoją na marmurowej podstawie, a całość symbolizuje ogromne znaczenie Kolumba dla jedności hiszpańskiej korony oraz jego wkład w rozbudowę imperium.

Grobowiec znajduje się po lewej stronie nawy głównej, niedaleko wejścia do Kaplicy Królewskiej.

.

.

Ciekawostki i kontrowersje

Gdzie naprawdę spoczywa Kolumb?

Choć badania genetyczne wskazują, że przynajmniej część szczątków znajduje się w Sewilli, w katedrze w Santo Domingo również znajduje się grób Kolumba, co doprowadziło do teorii, że jego ciało zostało podzielone – lub że podróżowały jedynie symboliczne relikwie.

Symbol światowego dziedzictwa

Kolumb spoczywa w katedrze, która wraz z Giraldą i Alkazarem została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 1987 roku.

.

.

.

Informacje praktyczne – jak zwiedzać grobowiec?

 Lokalizacja:

Katedra Najświętszej Marii Panny (Catedral de Sevilla)
Avenida de la Constitución, s/n, 41004 Sevilla

Ceny biletów (2025):

Dorośli: 12,00 €

Studenci i seniorzy: 7,00 €

Dzieci do lat 13: bezpłatnie

Poniedziałki (16:30–18:00): wejście darmowe – rezerwacja online wymagana

Godziny otwarcia:

Poniedziałek–sobota: 10:45–17:00

Niedziela: 14:30–18:00
(ostatnie wejście 1 godz. przed zamknięciem)

Rezerwacje online: https://www.catedraldesevilla.es

.

.

Dlaczego warto zobaczyć grobowiec Kolumba?

To jedyny grobowiec na świecie, który odbył podróż międzykontynentalną – i to nie raz.

Pozwala dosłownie stanąć twarzą w twarz z historią odkryć geograficznych.

To arcydzieło sztuki sepulkralnej i wyraz hołdu dla jednej z najbardziej kontrowersyjnych postaci historii.

Wpisuje się w niezwykłe dziedzictwo Katedry w Sewilli – największej gotyckiej katedry Europy.

Wizyta przy grobie Kolumba to połączenie sztuki, historii, duchowości i legend – idealna atrakcja dla każdego typu turysty.

.

.

Tip dla podróżników: Najlepszy czas na zwiedzanie grobowca to wczesne godziny poranne – unikniesz tłumów i zrobisz niesamowite zdjęcia z unikalną grą świateł wpadających przez gotyckie okna.

.

..

 

..

Park Marii Luizy w Sewilli – zielone serce Andaluzji i świadek międzynarodowej historii

..

.

.

opracowanie & foto: Albin Marciniak

https://www.facebook.com/marciniak.albin

2026-01-16 0 komentarze/y
2 FacebookTwitterPinterestEmail
GóryNajciekawsze szlaki piesze i rowerowe w Europie

Karkonosze – szlak zimowy ze Szklarskiej Poręby do Karpacza – Główny Szlak Sudecki

przez Albin Marciniak 2026-01-14
Napisane przez Albin Marciniak
Karkonosze - szlak zimowy ze Szklarskiej Poręby do Karpacza - Główny Szlak Sudecki

 

Szlak zimowy ze Szklarskiej Poręby przez Szrenicę, Śnieżne Kotły, Śnieżkę do Karpacza

Główny Szlak Sudecki

  Zimowe przejście Głównego Szlaku Sudeckiego na odcinku ze Szklarskiej Poręby przez Szrenicę, Śnieżne Kotły, Przełęcz pod Śnieżką i aż do Karpacza to jedna z najbardziej widowiskowych i jednocześnie wymagających tras w polskich górach. To kilkadziesiąt kilometrów panoram, stromych podejść, surowych karkonoskich krajobrazów oraz miejsc, w których pogoda potrafi zmieniać się szybciej niż gdziekolwiek indziej w Sudetach. Szlak ten przyciąga zarówno doświadczonych turystów, jak i miłośników zimowych wyzwań — choć w całości nie należy do najłatwiejszych, jego przejście dostarcza niezapomnianych wrażeń i pozwala zobaczyć jedne z najpiękniejszych formacji w Karkonoszach.

 

Zimowy odcinek Głównego Szlaku Sudeckiego ze Szklarskiej Poręby na Szrenicę, dalej przez Śnieżne Kotły, Przełęcz Karkonoską i aż pod Śnieżkę to prawdziwa esencja karkonoskiej zimy. Mówi się o nim, że jest „jak pudełko czekoladek — nigdy nie wiesz, na co trafisz”, a to przede wszystkim za sprawą pogody, która potrafi zaskakiwać nawet najbardziej doświadczonych wędrowców. I choć zmienność aury jest tu znana głównie z okresu letniego, to zimą bywa równie kapryśna: od pełnego słońca i bajecznie oszronionych grani, po gęstą mgłę i lodowaty wiatr. Gdy jednak nad Karkonoszami utrzymują się kilkudniowe mrozy, szansa na przejaśnienia rośnie — wtedy panorama ze Szrenicy, lodowe ściany Śnieżnych Kotłów czy majestatyczna sylwetka Śnieżki stają się niezrównaną nagrodą. Mimo trudniejszych warunków, szlak zimą nie pustoszeje: schroniska tętnią życiem, a turyści wyruszają na trasę licząc na najlepsze widoki w Sudetach. To propozycja dla tych, którzy szukają prawdziwej przygody, kontaktu z naturą i niezwykłych górskich emocji.

Karkonosze GSS zima 28

Robiąc co pewien czas odskocznie od Tatr, bywałem tutaj już o każdej porze roku i wędrówkę tym szlakiem w każdych warunkach pogody. Był wiosenny miły deszczyk, letnia słoneczna spiekota czy jesienne kolorowe zachwyty. Bywały też zimowe wyjścia w śnieżną nicość… Warto jednak posłuchać Jana Kochanowskiego „Nie porzucaj nadzieje, Jakoć się kolwiek dzieje: Bo nie już słońce ostatnie zachodzi, A po złej chwili piękny dzień przychodzi”…*

Nadzieja to jedno a rzeczywistość jednak ma swoje plany, chociaż…

Karkonosze GSS zima 23

Wysiadając z pociągu Szklarska Poręba Górna skąd zazwyczaj wyruszam na szlak, miałem sporo słońca na niebie a tylko czapa chmur wisiała nad Szrenicą. Poprawiłem więc nieco przeładowany plecak i ruszyłem w dół. Tak w dół, bo aby dojść do początku szlaku zaczynającego się przy parkingu, należy zejść nieco do centrum a następnie mijając Krucze Skały przejść ruchliwą drogą do odcinka wiodącego lasem. Po pokonaniu nieco ponad 1,5 km mam ciszę. Ciszę na razie względną i oczywiście w zimie poza sezonem, bo w słoneczne weekendy a tym bardziej latem jest tutaj niczym na miejskim deptaku. Kolejne 1,5 km to odcinek prosty, wiodący przez las a kończący się przy Schronisku Kamieńczyk i oczywiście przy wodospadzie o tej samej nazwie. W zimie wodospad to w zasadzie sama nazwa bo wodna kaskada zamienia się w sporych rozmiarów lodospad.

Po mocno okrojonej nocy i 7 godzinach w 2 pociągach, jajecznica i kawa w Kamieńczyku była dobrą decyzją i nie musiałem już się spieszyć do schroniska na Hali Szrenickiej.

Co dosyć istotne, na całej trasie ważnym elementem są odpowiednie buty trekkingowe najlepiej wysokie, nad kostkę a w zimie z uwagi na często zawiany szlak, ochraniacze nazywane stuptutami zdecydowanie ułatwiają życie i poprawiają komfort. Zaspy stają się mniej groźne.

Karkonosze GSS zima 1

Karkonosze GSS zima 2

 Wodospad Kamieńczyk w wersji lodowej

Karkonosze GSS zima 3

Choć oba schroniska dzieli zaledwie 2,5 kilometra, to droga jednak nieco się dłuży. Cytując klasyka, „nuda, nic się nie dzieje, kura, kaczka, drób, o droga na Ostrołękę…” Tak to wygląda w zimie, gdy wszystko jest szczelnie przykryte grubą warstwą białego puchu a słońce chowa się za chmurami.

Wiosną spod śniegu ukaże się kilka miejsc które potrafią zatrzymać na dłuższą chwilę. Ale to dopiero od wiosny, a teraz najbliższy przystanek na Hali Szrenickiej.

Karkonosze GSS zima 4

Szlak do schroniska na Hali Szrenickiej jest prosty i po wyjściu z lasu na otwartą przestrzeń nie sposób się zgubić, nawet w zadymce śnieżnej i totalnej bieli z każdej strony. Takie warunki zastały mnie po wyjściu z linii lasu. Absolutne zero widoczności. Obrany kierunek na wprost doprowadził mnie do schroniska, w którym już przy barze, kilku narciarzy uzupełniało płyny. W korytarzu oraz przed schroniskiem narty, dużo nart. Wszak obok mamy dwa wyciągi narciarskie i całkiem fajne trasy. W takich warunkach zdecydowałem się na kwaśnicę, ciepłą i orzeźwiającą. Na wszelakie grzańce nie ten czas i nie to miejsce. Ruszam dalej bo i drogi kawałek jeszcze przede mną. 

Wychodząc na zewnątrz dostałem wietrzną dawkę przypominającą a wzrok ponownie zagubił się w totalnej bieli. Tutaj także obrałem kierunek trasy zapisanej w pamięci podczas wcześniejszych wizyt. Idąc niespiesznie nieco pod górę i w lewo, wiedziałem że przecinam stok narciarski a uświadamiali mi to parokrotnie narciarze wyłaniający się z białej nicości. Swoją drogą, trzeba być mocno zafiksowanym by czerpać przyjemność jazdy w takich warunkach …

Karkonosze GSS zima 5

Są pierwsze krzaki przykryte grubą warstwą puchu, jest więc już spokojniej bo to szlak prowadzący na Szrenicę, a przynajmniej na rozdroże gdzie w lewo odbija kilkusetmetrowy szlak do schroniska i na szczyt Szrenicy. Nic tam po mnie przy takich warunkach i zerowej widoczności. Ruszam więc na nieco ambitniejszy odcinek szlaku prowadzący na Śnieżne Kotły i dalej do schroniska Odrodzenia. 
Szlak piękny widokowo i bardzo przyjemny ale… gdyby było widać cokolwiek…

Karkonosze GSS zima 6

Trzy Świnki, Twarożnik, Czeska Budka czy wiele innych formacji skalnych potrafią zachwycić swoimi kształtami i zatrzymywać wielu do bliższego kontaktu. Tym razem z całego okazałego zestawu dostałem jeden deser – kamienie zacnie oszronione. Także Łabski Szczyt minąłem niezauważenie, idąc od tyczki do tyczki jakie w zimie wyznaczają szlaki w Karkonoszach. Tak oto staję przed budynkiem zbudowanym na skraju Śnieżnych Kotłów. A Śnieżne Kotły tym razem mocno zakotłowały i śniegu ci tutaj dostatek. Mrozu także wraz z silnym wiatrem, co w tym miejscu jest raczej normą niż niespodzianką.

Miało być veni vidi vici ale tym razem tylko przybyłem, bo nic nie zobaczyłem… 6,5 km od Hali Szrenickiej dołożyłem i po raz kolejny rakiety śnieżne na nogi założyłem. Ruszam dalej. 

Karkonosze GSS zima 7

 Śnieżne Kotły

Karkonosze GSS zima 8

Śniegu coraz więcej a i szlak zrobił się bardziej wymagający, biorąc pod uwagę warunki, temperaturę i wzmagający się wiatr. W zimie szlak od Śnieżnych Kotłów w kierunku Wielkiego Szyszaka nie prowadzi w lewo, tuż przy tarasie widokowym, ale ze względów bezpieczeństwa i zagrożenia lawinami odbija w prawo i łagodnie poniżej szczytu prowadzi na Czarną Przełęcz. Poza schroniskami jest to jedyna chatka biwakowa „Pod Smielczem”. Tym razem skorzystałem z gościnności tego schronienia, by nie walcząc z wiatrem spokojnie napić się kawy. W środku zastałem trzech Czechów którzy po dojściu z dolin, tutaj zakończyli dzisiejszą wędrówkę i po odpoczynku ruszyli w drogę powrotną. Ja kontynuowałem swoją wędrówkę w zaplanowanym kierunku.

Karkonosze GSS zima 10

Muźskè Kameny nieco dalej Śląskie Kamienie i wiele innych kamieni… Tych na tym szlaku nie brakuje. Potężne zamczysko było by z czego zbudować. Tylko ten wiatr i mróz mało książęcy… Mija kolejna godzina dreptania z plecakiem który z niewiadomych powodów staje się coraz cięższy… Dochodzę w końcu do Petrowej Budy. Duży budynek i chyba nie bez powodu nazwany budą, bo nigdy nie udało mi się zastać tego czegoś otwartego, choć to ponoć restauracja … Idę więc dalej.

Karkonosze GSS zima 9

 

Karkonosze GSS zima 11

Aleja wiodąca od Petrowej Budy na Przełęcz Karkonoską

 Petrowej Budy prowadzi długa prosta aleja wiodąca na Przełęcz Karkonoską z przejściem granicznym i cywilizacją. Tak, cywilizacją bo od strony Czeskiej kursuje tutaj regularna linia autobusowa a pod dużymi obiektami noclegowymi i gastronomicznymi parkują samochody osobowe.

Kilkaset metrów powyżej, pośród padającego śniegu widać już mój cel na dzisiaj, czyli Schronisko Odrodzenie. Zapada wieczór, wiatr traci na sile i robi się ciszej. Ostatnie kroki i jestem u celu.

 

Karkonosze GSS zima 12

Przełęcz Karkonoska

Od Śnieżnych Kotłów przeszedłem kolejne 7 kilometrów. Od wyjścia z pociągu w Szklarskiej Porębie do schroniska Odrodzenie uzbierało się prawie 18 kilometrów, w tym 1009 m podejścia i 400 m zejścia. Nudy na szlaku nie było choć z widokami tym razem Matka Natura była bardzo oszczędna. No cóż, nie co dzień jest niedziela i nie co dzień mam dzień dziecka. Będzie lepiej. Na razie ruszam do baru na zasłużony schabowy i zupkę chmielową. Kilka osób na dużej jadalni. Ogólnie cisza, czyli to po co zawsze wyruszam w góry. Takie warunki to ja rozumiem… nie dla gawiedzi lubiącej tłok i zgiełk, przeplatany muzyką z telefonów i nawoływaniem się ponad głowami innych. Noc nadchodzi szybko, podobnie jak sen po ciężkim dniu. Jest zmęczenie, przyjemne zmęczenie i zadowolenie z mijającego dnia. Kurtka i spodnie wymagały lekkiego suszenia by nazajutrz nie iść w wilgotnych. Zdecydowanie gorzej mają ci, który na takie szlaki wybierają się w dżinsach. To zdecydowanie najgorszy wybór.

Karkonosze GSS zima 13

Schronisko Odrodzenie

Poranek nieco inny niż wczorajszy a za oknem widoki zdecydowanie lepsze i dające nadzieję na lepszy dzień. W schronisku na każdym piętrze są czajniki, więc gorąca kawa na otwarcie drugiego oka została załatwiona bez zbędnego schodzenia do baru i oczekiwania w kolejce. Przy okazji zrobiłem także kawę w termosie na dalszą drogę. Kolejny rzut okiem za okno i jest… pojawiło się słońce miło podkreślające zbocza Wielkiego Szyszaka. Szybkie pakowanie i czas ruszać na wschód.

 

Karkonosze GSS zima 14

Południowe i wschodnie zbocza Wielkiego Szyszaka

Karkonosze GSS zima 15

 Przełęcz Karkonoska i schronisko po stronie Czeskiej.

Karkonosze GSS zima 16

 Po wyjściu z ciepłego schroniska mocne orzeźwienie na dzień dobry. Mrozik trzyma ale jest bezwietrznie. Na niebie coraz więcej błękitu a to działa bardzo budująco. Trochę podejścia na Mały Szyszak a potem już z górki a w zasadzie po prawie równym terenie. Na tym odcinku aż do Śnieżki nie ma znaczących przewyższeń, więc idzie się przyjemnie. Taki teren wykorzystują także skiturowcy którzy w kilku grupkach mnie mijają. To głównie Czesi którzy mają tutaj najbliżej

 

Karkonosze GSS zima 17

Słonecznik – rozwidlenie szlaków

Śnieg przyjemnie chrzęści pod butami, słońca coraz więcej a przede mną Słonecznik. Formacja skalna będąca rozwidleniem szlaków, miejscem odpoczynku i świetnym punktem widokowym. Stąd prowadzi w dół żółty szlak do Karpacza który łączy się z Głównym Szlakiem Sudeckim którym podążam na Śnieżkę. Stąd też już widać Śnieżkę jak i piękną panoramę na całą Kotlinę Jeleniogórską. Dla wielu osób wypoczywających w Karpaczu, dojście do Słoneczników jest punktem docelowym, stąd i dzisiaj jest tutaj spora grupka osób. Wiosną posiedziałem tutaj znacznie dłużej a teraz nawet się nie zatrzymywałem, poza kilkoma sekundami na zdjęcia. Kocioł Wielkiego Stawu i inne punkty widokowe w zimie są niedostępne, gdyż szlak zimowy przebiega znacznie wyżej, będąc sporo oddalony od niebezpiecznej krawędzi urwiska.

 

Karkonosze GSS zima 18

Po około 2 godzinach marszu docieram do „Spalonej Strażnicy” punktu skrzyżowania szlaków na Równi pod Śnieżką. Poziom przyjemności nieco opadł a to za sprawą sporej ilości turystów zachęconych słońcem. Niestety tak już wyglądał cały szlak aż na Śnieżkę. Nie sposób było tego ominąć bo sznurek ciągnął się aż na sam szczyt. Mijając jedną rodzinkę omawiającą rodzinne problemy licząc na przygodnych słuchaczy, dochodziłem do rodzinki z nadmiernie aktywnymi dziećmi chcącymi by słyszano ich także w Karpaczu. Po takich atakach dźwięków wszelakich przychodziła kolej (wielokrotnie za często) na właścicieli czworonogów. Nic to że wiele innych osób idących obok czy mijających a psy sporych rozmiarów z  właścicielami bez wyobraźni i odpowiedzialności. Na kilkanaście psów jakie minąłem na tym odcinku, tylko dwa były na smyczy a żaden nie miał kagańca. To że doszło do walki dwóch obcych psów, na właścicielach nie zrobiło to zbytniego wrażenia. Ot psy sobie poszalały, a że na szlaku obok wiele osób w tym dzieci ? Co tam… wolno im a na szlaku brak jakiejkolwiek kontroli ze strony parku (na całym odcinku nie spotkałem nikogo z KPN).

 

Karkonosze GSS zima 19

Śnieżka, obiekt westchnień polujących na słynne wschody i zachody słońca, ośnieżone i wyrzeźbione silnym wiatrem dyski przypominające UFO a będące siedzibą obserwatorium meteorologicznego. Tym razem wierzchołek szczelnie otulony gęstą mgłą z widocznością prawie zerową. Do baru po Czeskiej stronie szczytu kolejka jak po darmowe pierogi na wigilii dla ubogich w Krakowie.

Na Śnieżce bywałem wielokrotnie, znam więc całość z lepszych dni, wraz z rozległymi widokami na Czechy i Polskę w promieniu wielu kilometrów. Ruszam więc w dół, szukając lepszych widoków. Po wyjściu ze schroniska Odrodzenie przedreptałem ponad 9 km a to jeszcze nie koniec na dzisiaj. 

 

Karkonosze GSS zima 20

Schronisko Dom Śląski

Po drodze ponownie mijam schronisko Śląski Dom w którym zdarzało mi się nocować. Tym razem przechodzę obok nie wstępując nawet do bufetu. Oblężenie zapowiadające stanie w długiej kolejne skutecznie zniechęciło. Malowniczy szlak ze Śnieżki biegnie przez Czarny Grzbiet na Przełęcz Okraj z drogowym przejściem granicznym i fajnym schroniskiem, ale tym razem mam inne plany i odpuszczam ten odcinek.

Karkonosze GSS zima 21

 Czarny Grzbiet którym wiedzie szlak ze Śnieżki na Przełęcz Okraj

Karkonosze GSS zima 22

Wracam do „Spalonej Strażnicy” punktu skrzyżowania szlaków na Równi pod Śnieżką by tym razem odbić w prawo i zejść niebieskim szlakiem w kierunku Strzechy Akademickiej. Od tego schroniska do słynnej Samotni jest już zaledwie 10 minutowe zejście, ja jednak nie zatrzymuję się nigdzie i ruszam żółtym szlakiem w kierunku Dzikiego Wodospadu. Ta sztuczna zapora tworząca malowniczy wodospad a w zimie także i lodospad, znajduje się obok wejścia na teren parku oraz obok kolei linowej na Kopę tuż pod Śnieżką.

Kierując się do centrum Karpacza, idę jeszcze słynnym odcinkiem drogi gdzie samochody „na luzie” toczą się pod górkę. Miejsce anomalii grawitacyjnych w Karpaczu działa na kierowców, co zaobserwowałem przystając na chwilę. Wiele pojazdów zwalniało na wysokości tablicy informacyjnej i liczyło na natychmiastową spektakularną jazdę pod górę bez użycia biegu i gazu. Czy się udawało ? warto sprawdzić osobiście przy najbliższej okazji.

Po kilkunastu minutach docieram do centrum Karpacza Biały Jar Rondo, skąd bardzo łatwo dojechać do Jeleniej Góry czy Kowar. 

Dzisiaj przeszedłem ok 18 km a w sumie od wyjścia z pociągu na stacji Szklarska Poręba Górna, GPS pokazał 36 km.

Czy będą kolejne wypady w Karkonosze ? Bez wątpienia tak, bez względu na porę roku, nieprzewidywalną pogodę i wielogodzinny dojazd. Jednak zawsze staram się unikać wakacji, ferii zimowych i długich weekendów. W ciszy wędrówka ma zupełnie inny smak. Smak gór i przyrody a nie miejskiego zgiełku wciśniętego pomiędzy drzewa i skały.

Karkonosze GSS zima 23

 Szlak na odcinku od Schroniska Odrodzenie do Słonecznika.

Karkonosze GSS zima 24

Urwisko i nawisy śnieżne nad Kotłem Wielkiego Stawu.

Karkonosze GSS zima 25

Karkonosze GSS zima 26

Karkonosze GSS zima 27

Karkonosze GSS zima 28

Karkonosze GSS zima 29

Na szlaku znajduje się 7 schronisk w których można przenocować i się posilić.

Planując nocleg warto jednak wcześniej dokonać rezerwacji. Popularność szlaku powoduje duże zainteresowanie obiektami.

SCHRONISKA GÓRSKIE W POLSCE wykaz

opracowanie & foto: Albin Marciniak

 
[email protected]
https://www.facebook.com/marciniak.albin
 
2026-01-14 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Afryka

Wielkie Muzeum Egipskie w Gizie – największe muzeum starożytności na świecie.

przez Redakcja 2026-01-14
Napisane przez Redakcja

Wielkie Muzeum Egipskie w Gizie – Grand Egyptian Museum (GEM)

przewodnik dla podróżników

Największe muzeum starożytności na świecie już otwarte. Co zobaczyć i jak zwiedzać?

jak kupić bilety do Wielkiego Muzeum Egipskiego

gdzie jest Wielkie Muzeum Egipskie

ile kosztuje wejście do Muzeum w Gizie

co zobaczyć w Grand Egyptian Museum

przewodnik po muzeum w Gizie

czy warto zwiedzać Wielkie Muzeum Egipskie

najlepsze eksponaty w GEM

muzeum Cheopsa i Tutanchamona

.

foto Grand Egyptian Museum

.

W samym sercu starożytnego Egiptu, zaledwie około 2 km od kompleksu Pyramids of Giza, na pustynnej płycie pomiędzy Kairem a Gizą, powstał monumentalny kompleks — Grand Egyptian Museum (GEM).  

Jest on dziś uznawany za największe muzeum archeologiczne świata dedykowane jednej cywilizacji.
Teren muzeum zajmuje około 50 hektarów (120 akry) – co na warunki muzealne jest gigantycznym obiektem.

Historia budowy i architektura

Pomysł muzeum pojawił się już w 1992 roku, jednak rzeczywiste prace budowlane rozpoczęły się dopiero w 2005 r. z powodu wielu opóźnień: politycznych (po „Arabskiej Wiośnie”), finansowych i logistycznych.
Budżet pierwotny oceniano na ok. 500 mln USD, lecz koszty wzrosły do ponad 1 miliarda USD.
Bryła projektu autorstwa pracowni Heneghan Peng Architects została zaprojektowana tak, by harmonijnie wpisać się w pustynny krajobraz i wizualnie łączyć się z piramidami – m.in. poprzez poziomą strukturę, załamane sufity i szklano-marblowe elewacje.
Już w hallu wejściowym odwiedzających wita monumentalna statua faraona Ramses II – 3 200 lat stara, ważąca około 83 tony.

Kolekcje, przestrzenie wystawiennicze i liczby

Muzeum oferuje olbrzymią przestrzeń wystawienniczą: około 45 000 m² powierzchni ekspozycyjnej.
W kolekcji znajduje się ponad 100 000 artefaktów – obejmujących okresy od człowieka przed-dynastycznego, przez Stare-, Średnie- i Nowe Królestwo, aż po grecko-rzymski Egipt.
Jedną z największych atrakcji jest galeria poświęcona królowi Tutankhamun – dedykowana przestrzeń około 7 500 m², gdzie eksponowanych jest ponad 5 000 przedmiotów z jego grobowca.
W sumie w dostępnych już częściach muzeum wyeksponowano między 50 000 a 57 000 obiektów.
Na szczególną uwagę zasługuje także „Grand Staircase” – sześciopiętrowa klatka schodowa sięgająca około 50 metrów wysokości, z ekspozycją ponad 60 rzeźb, stel, kolumn i sarkofagów. 

.

„Tak wygląda najdroższe muzeum na świecie! W Egipcie otwarto gigantyczny kompleks większy niż Luwr!”

.

foto Grand Egyptian Museum

.

Co zobaczyć — przewodnik po przestrzeni muzeum

Wejście / Atrium
Po przekroczeniu wejścia (szyba-marble, hieroglify na fasadzie) znajdziesz wspomnianą statua Ramsesa II – efektowny punkt startowy zwiedzania.
Grand Staircase
Rozpoczyna się tu zwiedzanie właściwe – powoli wznosi się przez piętra galerii, jednocześnie pozwalając spojrzeć przez wielkie szkło na panoramę piramid.
Galerie główne (12 sal stałej ekspozycji)
Salony są podzielone zarówno chronologicznie, jak i tematycznie – m.in. „Społeczeństwo”, „Władza faraona”, „Religia i wiara”. Zwiedzanie prowadzi w logicznej kolejności.
Galeria Tutankhamuna
To główna atrakcja – setki złotych przedmiotów, sarkofagi, maski, trofea. Wiele z tych eksponatów zobaczysz po raz pierwszy poza magazynami.
Khufu Boat & bat COnservation centre
Poza głównym budynkiem znajduje się część poświęcona słynnej łodzi słonecznej faraona Khufu (lub Cheopsa) – jedna z najstarszych zachowanych drewnianych konstrukcji na świecie.

Informacje praktyczne dla odwiedzających

Lokalizacja & dojazd
Muzeum znajduje się przy drodze Kair-Aleksandria („Cairo–Alexandria Desert Road”), w pobliżu piramid. Z centrum Kairu zajmuje to zwykle 20-25 km i może zająć około 30-min jazdy w zależności od natężenia ruchu.
Najlepiej dojechać taksówką lub autokarem — uwzględnij czas na kontrole bezpieczeństwa i wjazd na teren kompleksu. Na terenie piramid obowiązuje zakaz wjazdu własnymi samochodami w niektórych strefach.
.

Godziny otwarcia

Kompleks GEM: od 8:30
Galerie wystawiennicze: od 9:00

Ostatni wstęp: zwykle 17:00 (przed 4 listopada). Od 4 listopada: w soboty i środy kompleks otwarty do 22:00, a galerie do 21:00.

Ceny biletów
Ceny różnią się w zależności od narodowości i statusu (dzieci, studenci). Przykładowo:

Egipcjanie dorośli: LE 350.

Obcokrajowcy dorośli: LE 1 700
— ceny mogą być aktualizowane, najlepiej sprawdzić bezpośrednio na stronie biletowej muzeum.

Czas zwiedzania
Zaleca się przeznaczyć minimum 3-4 godziny, choć spokojne zwiedzanie może zająć cały dzień — szczególnie jeśli chcesz się skupić na szczegółach i skorzystać z przewodnika.

https://gem.eg/en

.

Piramidy to dopiero początek. Nowe muzeum w Gizie bije rekordy świata!

.

foto Grand Egyptian Museum

.

Praktyczne wskazówki

Zabierz ze sobą dokumenty tożsamości – mogą być wymagane dla ulgowych biletów.

Ubranie — klimatyzacja w muzeum bywa mocna, mimo pustynnej lokalizacji; warto mieć warstwę odzieży.

Fotografowanie – dozwolone w niektórych strefach, jednak sprawdź zasady przy wejściu lub przy konkretnych kolekcjach.

Kolejki i kontrole bezpieczeństwa — przygotuj się na wjazd na teren i kontrolę bagażu.

Zwiedzanie w godzinach porannych lub popołudniowych może być bardziej komfortowe niż w pełnym szczycie turystycznym.

Połącz wizytę z wycieczką do piramid – lokalizacja muzeum tuż obok umożliwia efektywne zwiedzanie dwóch ikon jednego dnia, ale… warto rozdzielić zwiedzanie muzeum i piramidy na dwa dni, by zwiedzić oba kompleksy bez pośpiechu.
.

Egipt ma nową superatrakcję! Złota maska, łódź Cheopsa i 100 000 eksponatów w jednym budynku!

.

foto Grand Egyptian Museum

.

Wyobraźmy sobie moment wejścia. Przechodzisz przez alabastrowe drzwi, w świetle pustynnego słońca widzisz monumentalną salę – sufit wysokiego atrium przykuwa wzrok, a na środku spogląda na ciebie Ramses II w kamieniu, jego ogrom budzi respekt. W tętniącej ciszy muzeum (choć pełnym ludzi) słyszysz jedynie kroki po kamiennej posadzce. Wznosisz się po Grand Staircase – po twojej lewej i prawej stoją starożytne kolumny, stel, rzeźby długo nie pokazywane publicznie. Gdy wchodzisz do galerii Tutankhamuna, złoto i lapis lazuli błyszczą w specjalnym świetle — przez migotanie reflektorów wyczuwa się wagę historii, której jesteś świadkiem.
Na tarasie albo w oknach galerii spoglądasz na piramidy – widok jednej z najstarszych cywilizacji świata, który zdaje się mówić: „tu zaczyna się historia”. Muzeum nie tylko przechowuje artefakty — ono je wprowadza w nowe życie, w nowoczesną narrację, która łączy starożytność z technologią, badaniem i spektaklem.

Dlaczego warto tu przyjechać?

Jeśli jesteś miłośnikiem starożytności, jest to absolutny „must-visit” — nie tylko ze względu na kolekcję, ale też architekturę i lokalizację.

To doskonałe uzupełnienie wizyty przy piramidach – zamiast tylko patrzeć z zewnątrz, zagłębiasz się w kontekst, historię i tajemnice.

Muzeum otwiera nowe perspektywy: nie jest tylko „starymi kamieniami”, ale nowoczesnym centrum kultury, nauki i turystyki.

Dla fotografów – setki ogromnych eksponatów, widok na piramidy, światło hal i pustynny klimat — wszystko stwarza ogromny potencjał zdjęciowy.

Dla rodzin – choć to duży obiekt, można planować zwiedzanie z dziećmi, ekspozycje są przystępne, a lokalizacja sprawia, że całodzienna wycieczka może być wyjątkowym wspomnieniem.

Grand Egyptian Museum to nie tylko kolejny punkt na mapie turystycznej — to kamień milowy w dziejach muzealnictwa i kultury egipskiej. Wizyta tu daje poczucie bycia częścią czegoś monumentalnego, wręcz historycznego już w chwili oglądania. Przy odpowiednim przygotowaniu (czas, bilet, odzież, plan) ta podróż może być jednym z najbardziej pamiętnych doświadczeń w karierze podróżniczej.

.

MAPA ZWIEDZANIA – PLAN IDEALNEJ TRASY W GRAND EGYPTIAN MUSEUM

.

foto Grand Egyptian Museum

.

Przewodnik krok po kroku – tak, aby zobaczyć najważniejsze eksponaty, nie cofać się, oszczędzić czas i siły.

START → ATRIUM (WEJŚCIE GŁÓWNE)

✔ Kontrola bezpieczeństwa → wejście do monumentalnego atrium
✔ Ramses II (83 tony, ok. 3 200 lat) – pierwszy i najważniejszy punkt orientacyjny
✔ Zrób zdjęcie z panoramą piramid widoczną przez szklaną fasadę

➡ stąd rusza się tylko jedną drogą – ku Grand Staircase

GRAND STAIRCASE

Monumentalne schody z ponad 60 obiektami: stelami, statuetkami, kolumnami, sarkofagami

Warto oglądać powoli: to wizytówka muzeum

Po drodze widać okna z panoramą piramid – ważny punkt foto

➡ W górnej części schodów znajdują się przejścia do galerii tematycznych

GALERIE STAŁE – 12 SAL UŁOŻONYCH CHRONOLOGICZNIE

Polecana kolejność:

Pre-dynastyczny i wczesnodynastyczny Egipt

Stare Państwo – początki piramid, władza faraonów

Średnie Państwo

Nowe Państwo – rozkwit imperium

Ramessydzi

Egipt grecko-rzymski

Religia i wierzenia

Kultura życia codziennego

Sztuka i rzemiosło

Pochówki i rytuały

Armia i obrona

Pismo, administracja i nauka

➡ W tym miejscu warto zrobić przerwę – kawiarnia i taras widokowy obok głównej osi komunikacyjnej.

.

foto Grand Egyptian Museum

.

GALERIA TUTANKHAMUNA – KULMINACJA ZWIEDZANIA

Największa na świecie kolekcja związana z jednym faraonem:

– ok. 5 000 eksponatów z jego grobowca
– ponad 7 500 m² powierzchni
– wiele obiektów nigdy wcześniej nie było prezentowanych publicznie

Najważniejsze obiekty (do wypatrywania):

Złota maska – najcenniejszy eksponat całego muzeum

Złote sarkofagi Tutankhamuna

Tron królewski

Słynne rydwany

Miniaturowe łodzie rytualne

Kolekcja biżuterii i amuletów

➡ W tej części najlepiej spędzić minimum 60–90 minut

KHUFU SOLAR BOAT (Łódź Słoneczna Cheopsa)

Jedna z najstarszych zachowanych drewnianych konstrukcji na świecie
Ponad 4 500 lat, ok. 43,5 m długości
Przeniesiona ze starego muzeum przy piramidach specjalną kapsułą

➡ Eksponowana w osobnym pawilonie ze szklaną zabudową – niezwykły obiekt foto

GALERIE SPECJALNE / WYSTAWY CZASOWE

Co kilka miesięcy zmieniają eksponaty
Często prezentują mumie, skarby z rzadkich wykopalisk, sztukę sakralną, rekonstrukcje grobowców

➡ Warto sprawdzić na stronie muzeum co jest aktualnie prezentowane

TARASY I PUNKTY WIDOKOWE

Widok na piramidy to absolutny „must-see”
Najlepsze zdjęcia: popołudnie, lekka mgła pustynna, ciepłe światło

SKLEP MUZEALNY I KAWIARNIA

Najlepsze miejsce na pamiątki jakościowe (książki, repliki, biżuteria)
Ceny wysokie, ale autentyczne i licencjonowane
.

foto Grand Egyptian Museum

.

LISTA „MUSISZ ZOBACZYĆ” – TOP 12 EKSPONATÓW

✅ Ramses II (83 tony, granit) – atrium
✅ Złota maska Tutankhamuna – bezdyskusyjny numer 1
✅ Złote sarkofagi Tutankhamuna
✅ Tron Tutankhamuna – wyjątkowa jakość ornamentyki
✅ Rydwany – najlepiej zachowane starożytne pojazdy na świecie
✅ Łódź Słoneczna Cheopsa (Khufu Solar Boat)
✅ Kolosalne posągi Amenhotepa III i Hathor
✅ Stela Zwycięstwa Meremptaha (tzw. „Izraelska stela”)
✅ Posągi bogini Sekhmet
✅ Sarkofagi antropomorficzne z Nowego Państwa
✅ Zbiory papirusów i zwojów
✅ Mumia królewska – jeśli dostępna w ekspozycji okresowej

ILE CZASU POTRZEBA NA ZWIEDZANIE?

Minimalne zwiedzanie „najważniejszego”: 3–4 godziny
Spokojne zobaczenie całości + przerwy: 6–7 godzin
Cała galeria + film, tarasy, zakupy: pełny dzień
.

foto Grand Egyptian Museum

.

PRO TIPY – JAK ZWIEDZAĆ BEZ STRAT NERWÓW

✔ Kup bilet wcześniej online – oszczędza 30–60 min w kolejce
✔ Najlepiej zacząć około 9:00 – mniejsze tłumy
✔ Weź zapas wody – mimo klimatyzacji jest sucho
✔ Na zdjęcia najlepsza pora: południe – późne popołudnie (światło na piramidy)
✔ Zarezerwuj osobny dzień na piramidy – jeśli zwiedzasz dokładnie, GEM + piramidy = za dużo na 1 dzień

Grand Egyptian Museum – przewodnik fotograficzny

1. ATRIUM – światło, kadry, moment

Najlepsze światło: 9:00–12:00 (miękkie, wpadające przez wielkie przeszklenia fasady)

Co fotografować:

– monumentalny Ramses II (ok. 83 tony) w centrum atrium

– odbicia na marmurowej podłodze
– geometrię i linie architektoniczne nowoczesnego szkła i kamienia

– szeroki kadr z widocznym wejściem i monumentalnością przestrzeni

2. GRAND STAIRCASE – schody, które robią zdjęcie same

To jedno z najbardziej „fotogenicznych” miejsc muzeum.

Najlepsze światło: popołudnie – światło wpada z bocznych przeszkleniach, tworząc kontrast między posągami a tłem.
Co fotografować:

– schody z monumentalnymi eksponatami
– pomniki i sarkofagi ustawione w pionowych liniach
– panorama piramid widoczna z wyższych poziomów

Kadry:

low-angle z pierwszego stopnia w górę → daje wrażenie ogromu
kadr centralny (symetria) – schody idealnie wpisują się w architekturę
teleobiektyw: odcięte detale rzeźb, profile twarzy, reliefy

3. GALERIE STAŁE – światło przyciemnione, ale miękkie

W galeriach oświetlenie jest punktowe i zaprojektowane pod ekspozycje muzealne.

Czego używać:

jasny obiektyw (f/1.8–2.8)

wysokie ISO (800–2500) – ale bez problemu w aparatach nowoczesnych

stabilna postawa zamiast statywu (statywy zwykle są zakazane)

Najlepsze kadry:

twarze bogów i faraonów podświetlone punktowym światłem

kolorowe malowidła i hieroglify

eksponaty w szklanych gablotach – uważaj na odbicia
→ trik: fotografuj lekko z boku, pod kątem ~30°, zamiast na wprost

4. GALERIA TUTANKHAMUNA – złoto i kontrasty

To tutaj powstają najbardziej spektakularne zdjęcia.

Najlepsze światło: galerie są stałe, ale najlepiej fotografować, gdy ruch zwiedzających jest mniejszy — rano lub późnym popołudniem.

Co fotografować:

– złota maska

– złote sarkofagi

– tron faraona

– rydwany

– biżuteria i amulety

Triki:

złoto lubi miękkie światło — szukaj kadrów bez odbić lamp
próbuj fotografować z niższej perspektywy → maska i sarkofagi stają się monumentalne

jeśli jest tłoczno — poczekaj przy jednym eksponacie 2–3 minuty, ruch ludzi robi się falowy i pojawiają się „czyste” kadry

5. KHUFU SOLAR BOAT (Łódź Cheopsa)

Ogromny, drewniany okręt z IV dynastii – jeden z najciekawszych kadrów muzeum.

Najlepsze światło: popołudnie – światło wpada z boku i wydobywa strukturę drewna

Kadry:

szeroki kąt, aby uchwycić całość łodzi

tele – zbliżenia na starożytne łączenia drewna

linie kadłuba świetnie pracują w czarno-bieli

6. PUNKTY WIDOKOWE NA PIRAMIDY

Tu powstają zdjęcia architektoniczno-krajobrazowe.

Najlepsza pora: 15:00–17:00 (ciepłe światło + mgiełka pustynna)
Kadry:

piramidy jako tło nowoczesnej architektury muzeum

silny kontrast kultur i czasów: szkło, piramidy, posągi

ZASADY FOTOGRAFOWANIA W GEM

(w praktyce obowiązują niemal we wszystkich dużych muzeach Egiptu)

✅ Dozwolone:

zdjęcia telefonem
aparatem bez statywu
bez lampy błyskowej
w większości galerii stałych

⛔ Zwykle niedozwolone:

lampy błyskowe (szkodzi eksponatom)

statywy i monopody

zdjęcia w niektórych salach z rzadkimi lub wrażliwymi eksponatami

inscenizacje z rekwizytami lub / profesjonalne sesje bez pozwolenia

? Najważniejsze: zawsze sprawdź ikony przy wejściu do sal:

? — można fotografować

❌? — zakaz zdjęć

?✨❌ — zdjęcia, ale bez lampy

?❌ — zakaz filmowania

PRO-TIPY DLA FOTOGRAFÓW

✔ Obiektyw z dużą jasnością (f/1.4–2.8) jest ogromną przewagą

✔ Ustaw auto-ISO z limitem ~3200–4000 – muzeum jest ciemne, ale aparaty pełnoklatkowe poradzą sobie dobrze

✔ Tryb cichy w aparacie – szanuje przestrzeń muzeum

✔ Jeśli jest dużo ludzi — fotografuj wysoko (z nad tłumu) lub z dołu, wykorzystując światło

✔ Przy gablotach odsuń się lekko na bok, żeby uniknąć odbić szyb

„ZŁOTE 7” – NAJPIĘKNIEJSZE KADRY W GEM

– Ramses II w atrium z linią światła od fasady

– Grand Staircase z monumentalnymi posągami

– Złota maska Tutankhamuna – z niskiego kąta

– Tron Tutankhamuna – zbliżenia na złote detale

– Łódź Cheopsa – szeroki kąt na całą konstrukcję

– Silne kontrasty hieroglifów w świetle punktowym

– Panorama piramid widziana przez nowoczesną architekturę GEM

Jak fotografować złoto bez odbić i „świecenia”?

✅ Ustaw się pod lekkim kątem, nie frontalnie do gabloty
✅ Im większa odległość od szkła → tym mniej odbić
✅ Gdy masz szybę i refleks: przykucnij i fotografuj z dołu lub blisko szyby
✅ Najgorsze odbicia powodują telefony innych ludzi – poczekaj 5–10 sekund, ruch zwiedzających jest falowy
✅ Jeśli masz filtr CPL – nie używaj go na 100% mocy, tylko minimalnie (inaczej sztucznie ściemni złoto)

Jak fotografować przez szybę – patent muzealny

przyłóż obiektyw jak najbliżej szyby (bez dotykania)

fotografuj pod kątem ~30°

wyłącz lampę i autofocus błysku

ustaw spot metering (pomiar punktowy) na złoto, nie na tło

Działa idealnie na maskę, sarkofagi, biżuterię.

„Smartphone mode”

Jeśli fotografujesz telefonem:

✅ włącz tryb PRO / manual jeśli jest
✅ ustaw ISO 400–800
✅ wyłącz HDR przy złotych obiektach (zniekształca kolor)

Jak fotografować w tłumie — bez ludzi w kadrze

✔ Stań blisko eksponatu i fotografuj z dołu
✔ Fotografuj z boku, ludzie zasłaniają mniej
✔ Używaj ogniskowych 70–100 mm – oddzielasz obiekt od tła
✔ Czekaj na „falę” — ludzie przemieszczają się grupami, co 15–45 sekund robi się przerwa
✔ Ruch pieszy blisko ciebie? Ustaw 1/60 – 1/100s, ludzie będą rozmyci, a eksponat ostry

Najlepsze miejsca na „WOW ujęcia”

Ramses II – szeroki kadr z ludźmi dla porównania skali

Grand Staircase – symetria i monumentalność

Maska Tutankhamuna – ciemne tło + jasne złoto

Rydwany Tutankhamuna – światło punktowe na kołach i złotych detalach

Solar Boat – cała łódź z góry szerokim kątem

Panorama piramid – przez szkło, piękne kontrasty

Kamienne posągi Sekhmet – mocny, surowy kadr w czerni i złocie

.

.

opracowanie: Albin Marciniak

https://www.facebook.com/marciniak.albin

2026-01-14 0 komentarze/y
1 FacebookTwitterPinterestEmail
  • 1
  • …
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31
  • …
  • 288

Archiwa

  • sierpień 2026
  • lipiec 2026
  • czerwiec 2026
  • maj 2026
  • kwiecień 2026
  • marzec 2026
  • luty 2026
  • styczeń 2026
  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • październik 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • lipiec 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • kwiecień 2025
  • marzec 2025
  • luty 2025
  • styczeń 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • październik 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • lipiec 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • wrzesień 2021
  • sierpień 2021
  • lipiec 2021
  • czerwiec 2021
  • maj 2021
  • kwiecień 2021
  • marzec 2021
  • luty 2021
  • styczeń 2021
  • grudzień 2020
  • listopad 2020
  • październik 2020
  • wrzesień 2020
  • sierpień 2020
  • lipiec 2020
  • czerwiec 2020
  • maj 2020
  • kwiecień 2020
  • marzec 2020
  • luty 2020
  • styczeń 2020
  • grudzień 2019
  • listopad 2019
  • październik 2019
  • wrzesień 2019
  • sierpień 2019
  • lipiec 2019
  • czerwiec 2019
  • maj 2019
  • kwiecień 2019
  • marzec 2019
  • luty 2019
  • styczeń 2019
  • grudzień 2018
  • listopad 2018
  • październik 2018
  • wrzesień 2018
  • sierpień 2018
  • lipiec 2018
  • czerwiec 2018
  • maj 2018
  • kwiecień 2018
  • marzec 2018
  • luty 2018
  • styczeń 2018
  • grudzień 2017
  • listopad 2017
  • październik 2017
  • wrzesień 2017
  • sierpień 2017
  • lipiec 2017
  • czerwiec 2017
  • maj 2017
  • kwiecień 2017
  • marzec 2017
  • luty 2017
  • styczeń 2017
  • grudzień 2016
  • listopad 2016
  • październik 2016
  • wrzesień 2016
  • sierpień 2016
  • lipiec 2016
  • czerwiec 2016
  • maj 2016
  • kwiecień 2016
  • marzec 2016
  • luty 2016
  • styczeń 2016
  • grudzień 2015
  • listopad 2015
  • październik 2015
  • wrzesień 2015
  • sierpień 2015
  • lipiec 2015
  • czerwiec 2015
  • maj 2015
  • kwiecień 2015
  • marzec 2015
  • luty 2015
  • styczeń 2015
  • grudzień 2014
  • listopad 2014
  • październik 2014
  • wrzesień 2014
  • sierpień 2014
  • lipiec 2014
  • czerwiec 2014
  • maj 2014
  • kwiecień 2014
  • marzec 2014
  • luty 2014
  • styczeń 2014
  • grudzień 2013
  • listopad 2013
  • październik 2013
  • wrzesień 2013
  • sierpień 2013
  • lipiec 2013
  • czerwiec 2013
  • maj 2013
  • kwiecień 2013
  • marzec 2013
  • luty 2013
  • styczeń 2013
  • grudzień 2012
  • listopad 2012
  • październik 2012
  • wrzesień 2012
  • sierpień 2012
  • lipiec 2012
  • czerwiec 2012
  • maj 2012
  • kwiecień 2012
  • marzec 2012
  • luty 2012
  • styczeń 2012
  • grudzień 2011
  • listopad 2011
  • październik 2011
  • wrzesień 2011
  • sierpień 2011
  • lipiec 2011
  • czerwiec 2011
  • maj 2011
  • kwiecień 2011
  • marzec 2011
  • luty 2011
  • styczeń 2011
  • grudzień 2010
  • listopad 2010
  • październik 2010
  • wrzesień 2010
  • sierpień 2010
  • lipiec 2010
  • czerwiec 2010
  • maj 2010
  • kwiecień 2010
  • marzec 2010
  • luty 2010
  • styczeń 2010
  • grudzień 2009
  • listopad 2009
  • październik 2009
  • wrzesień 2009
  • sierpień 2009
  • lipiec 2009
  • czerwiec 2009
  • maj 2009
  • kwiecień 2009
  • styczeń 2009
  • listopad 2008
  • październik 2008

Kategorie

  • Administracyjna
  • Afryka
  • Akcje eko
  • Aktualności
  • Aktualności inne
  • Albania
  • Aleja Podróżników
  • alejapodroznikow
  • Ameryka Północna
  • Ameryka Południowa
  • Ameryka Środkowa i Karaiby
  • Artykuły testowe
  • Australia i Oceania
  • Austria
  • Azja
  • Bez kategorii
  • Biegi
  • BUŁGARIA
  • Chorwacja
  • Ciekawostki
  • Cykliczne Spotkania Podróżników
  • CZARNOGÓRA
  • Czechy
  • Czyste Góry Czyste Szlaki
  • Czyste Tatry
  • Czyste Tatry
  • Dania
  • Dolny Śląsk
  • Europa
  • Festiwale
  • Filmy
  • Francja
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Góry
  • HISZPANIA
  • HOLANDIA
  • Kolej
  • Konkurs Fotograficzny
  • Konkursy
  • Konkursy inne
  • Korona
  • Kościoły i obiekty sakralne
  • KOSOWO
  • Książka
  • Kuchnia
  • Kuchnie świata
  • Kujawsko-pomorskie
  • LITWA
  • Łódzkie
  • Lotniska i powietrze
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • LUKSEMBURG
  • MACEDONIA
  • Małopolskie
  • Malta
  • Materiał zewnętrzny
  • Miasta
  • Miejsca wyjątkowe
  • Muzea
  • Najciekawsze szlaki piesze i rowerowe w Europie
  • Newsy
  • NIEMCY
  • noclegi
  • NORWEGIA
  • Opolskie
  • Parowozownie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Podziemia turystyczne w Europie Underground in Europe
  • Podziemia turystyczne w Polsce
  • Podziemia w Europie i na świecie
  • Polecamy
  • Polska
  • Pomorskie
  • Portugalia
  • PRACE KONKURSOWE POLSKA
  • PRACE KONKURSOWE ŚWIAT
  • Projekt 4 Pory Roku
  • Projekt Mali Melomani
  • Projekt Mali Melomani II
  • Recenzje sprzętu
  • Reklama
  • Robocze inne
  • ROSJA
  • Rower
  • Różne media
  • Rumunia
  • Schroniska górskie w Polsce
  • SERBIA
  • Skanseny w Polsce
  • Śląskie
  • Slowacja
  • Slowenia
  • Spływy kajakowe
  • Spotkania autorskie
  • Spotkania, zloty, imprezy podróżników
  • Sprzęt
  • Świat
  • Świętokrzyskie
  • SZWAJCARIA
  • Tanie loty
  • Tatromaniak
  • Testy sprzętu
  • Twierdze i Forty
  • Ukraina
  • unesco
  • Via Adriatica Trail
  • Warmińsko-mazurskie
  • Warsztaty i plenery fotograficzne
  • WĘGRY
  • WIELKA BRYTANIA
  • Wielkopolskie
  • WŁOCHY
  • Woda
  • Wspomnienia z podróży
  • Wystawy
  • Wywiady
  • Zabytki sakralne
  • Zachodniopomorskie
  • Zamki i pałace
  • Zostań w domu nie odwołuj

Obserwuj nas

Top Selling Multipurpose WP Theme

Ostatnie posty

  • Najpiękniejsze miejsca UNESCO w Tunezji

    2026-08-05
  • Ogólnopolski Zlot Podróżników, Piwniczna-Zdrój 2026

    2026-08-03
  • Sidi Bou Said niebiesko-białe miasto w Tunezji

    2026-08-03
  • Opactwo Mniszek Benedyktynek w Staniątkach

    2026-08-03
  • Nowy ILS w Kraków Airport

    2026-08-03
  • Polskie długodystansowe szlaki piesze

    2026-08-01

Kanał społecznościowy

Kanał społecznościowy

Wybór redaktorów

zamek Drakuli w Poenari

2016-01-25

Rezerwat Groapa Ruginoasa, Góry Bihor w Rumunii

2022-08-06

Zamek Drakuli w Hunedoarze w Rumunii

2024-03-03

Kopalnia złota Rosia Montana w Rumunii

2024-08-17

Kopalnia soli Salina Turda w Rumunii

2024-08-17

FIND US

[icon_bar icon="icon-facebook" link="https://www.facebook.com/groups/betheme" target="" size="small" social="facebook"][icon_bar icon="icon-gplus" link="#" target="" size="small" social="google"][icon_bar icon="icon-x-twitter" link="#" target="" size="small" social="twitter"][icon_bar icon="icon-vimeo" link="#" target="" size="small" social="vimeo"][icon_bar icon="icon-play" link="https://www.youtube.com/@MuffinGroup" target="" size="small" social="youtube"]

Najnowsze komentarze

  1. KlubowiczAdmin - Najpiękniejsze zamki i obiekty obronne w Polsce polecane do zwiedzania
  2. KlubowiczAdmin - Jak spać spokojnie w krainie niedźwiedzi – sprawdzony sposób z Via Adriatica
  3. Maciej - Jak spać spokojnie w krainie niedźwiedzi – sprawdzony sposób z Via Adriatica
  4. krzysiek - Jak spać spokojnie w krainie niedźwiedzi – sprawdzony sposób z Via Adriatica
  5. KlubowiczAdmin - Największe zabytkowe amfiteatry na świecie – TOP 10

Kategorie

  • Administracyjna
  • Afryka
  • Akcje eko
  • Aktualności
  • Aktualności inne
  • Albania
  • Aleja Podróżników
  • alejapodroznikow
  • Ameryka Północna
  • Ameryka Południowa
  • Ameryka Środkowa i Karaiby
  • Artykuły testowe
  • Australia i Oceania
  • Austria
  • Azja
  • Bez kategorii
  • Biegi
  • BUŁGARIA
  • Chorwacja
  • Ciekawostki
  • Cykliczne Spotkania Podróżników
  • CZARNOGÓRA
  • Czechy
  • Czyste Góry Czyste Szlaki
  • Czyste Tatry
  • Czyste Tatry
  • Dania
  • Dolny Śląsk
  • Europa
  • Festiwale
  • Filmy
  • Francja
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Góry
  • HISZPANIA
  • HOLANDIA
  • Kolej
  • Konkurs Fotograficzny
  • Konkursy
  • Konkursy inne
  • Korona
  • Kościoły i obiekty sakralne
  • KOSOWO
  • Książka
  • Kuchnia
  • Kuchnie świata
  • Kujawsko-pomorskie
  • LITWA
  • Łódzkie
  • Lotniska i powietrze
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • LUKSEMBURG
  • MACEDONIA
  • Małopolskie
  • Malta
  • Materiał zewnętrzny
  • Miasta
  • Miejsca wyjątkowe
  • Muzea
  • Najciekawsze szlaki piesze i rowerowe w Europie
  • Newsy
  • NIEMCY
  • noclegi
  • NORWEGIA
  • Opolskie
  • Parowozownie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Podziemia turystyczne w Europie Underground in Europe
  • Podziemia turystyczne w Polsce
  • Podziemia w Europie i na świecie
  • Polecamy
  • Polska
  • Pomorskie
  • Portugalia
  • PRACE KONKURSOWE POLSKA
  • PRACE KONKURSOWE ŚWIAT
  • Projekt 4 Pory Roku
  • Projekt Mali Melomani
  • Projekt Mali Melomani II
  • Recenzje sprzętu
  • Reklama
  • Robocze inne
  • ROSJA
  • Rower
  • Różne media
  • Rumunia
  • Schroniska górskie w Polsce
  • SERBIA
  • Skanseny w Polsce
  • Śląskie
  • Slowacja
  • Slowenia
  • Spływy kajakowe
  • Spotkania autorskie
  • Spotkania, zloty, imprezy podróżników
  • Sprzęt
  • Świat
  • Świętokrzyskie
  • SZWAJCARIA
  • Tanie loty
  • Tatromaniak
  • Testy sprzętu
  • Twierdze i Forty
  • Ukraina
  • unesco
  • Via Adriatica Trail
  • Warmińsko-mazurskie
  • Warsztaty i plenery fotograficzne
  • WĘGRY
  • WIELKA BRYTANIA
  • Wielkopolskie
  • WŁOCHY
  • Woda
  • Wspomnienia z podróży
  • Wystawy
  • Wywiady
  • Zabytki sakralne
  • Zachodniopomorskie
  • Zamki i pałace
  • Zostań w domu nie odwołuj

Nasz magazyn

Vitae adipiscing turpis. Aenean ligula nibh in, molestie id viverra a, dapibus at dolor. Aenean ligula nibh in molestie id.

Reklama

SIGN UP FOR
NEWSLETTER

Aenean ligula nibh, mole stie id viverra a, dapibus ante lobortis

[button title="Subscribe" link="#"]

Tagi

afryka Albin Marciniak Albin Marciniak podróżnik azja Chorwacja Czyste Góry Czyste Szlaki Czyste Tatry foto: Albin Marciniak góry jaskinie katakumby Klub Podróżników Klub Podróżników Śródziemie konkurs Konkurs fotograficzny kopalnie Kościoły i obiekty sakralne Kraków Kraków Airport mapa zamków maroko military mine muzeum najpiękniejsze podziemia w Europie do zwiedzania Orla Perć Piwnica pod Baranami podziemia w Polsce podziemia świata polska polska na weekend RYANAIR schronisko skansen slajdowisko słowacja tatry The most beautiful underground in Europe to explore Underground cave w Krakowie w Polsce wyprawa zamek Zamki Polskie Zamki w Polsce

Klub Podróżników Śródziemie

Ogólnopolski portal podróżniczy poświęcony odkrywaniu Polski i świata. Od znanych miast i zabytków, przez górskie szlaki i podziemia, po miejsca nieoczywiste i zapomniane.

Rzetelne relacje, autorskie przewodniki oraz praktyczne wskazówki dla turystów, pasjonatów historii i miłośników aktywnego podróżowania.

Odkrywaj świat z nami – świadomie, krok po kroku i z pasją.

Ciekawe w województwach

    • Dolnośląskie
    • Kujawsko-pomorskie
    • Lubelskie
    • Lubuskie
    • Łódzkie
    • Małopolskie
    • Mazowieckie
    • Opolskie
    • Podkarpackie
    • Podlaskie
    • Pomorskie
    • Śląskie
    • Świętokrzyskie
    • Warmińsko-mazurskie
    • Wielkopolskie
    • Zachodniopomorskie

Polecane

Najpiękniejsze miejsca UNESCO w Tunezji
Ogólnopolski Zlot Podróżników, Piwniczna-Zdrój 2026
Sidi Bou Said niebiesko-białe miasto w Tunezji
Opactwo Mniszek Benedyktynek w Staniątkach

Ostatnio dodane

Najpiękniejsze miejsca UNESCO w Tunezji
Ogólnopolski Zlot Podróżników, Piwniczna-Zdrój 2026
Sidi Bou Said niebiesko-białe miasto w Tunezji
Opactwo Mniszek Benedyktynek w Staniątkach
Facebook Twitter Youtube Linkedin Envelope Rss

klubpodroznikow.com – Copyright & Copy 2025/26

Created by Konfig.Info

  • Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Forum
  • Relacje
    • Europa
    • Polska
    • Świat
  • Sprzęt
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Książka
  • Kontakt Klub Podróżników Śródziemie
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Home
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat

Wybór redaktorów

  • Wulkany błotne w Rumunii, wyjątkowy rezerwat przyrody

    2026-06-22
  • Sighișoara miasto w środkowej Rumunii w Siedmiogrodzie

    2026-06-18
  • Rezerwat Cheile Turzii – wąwóz Turda

    2026-05-29
  • Góry solne w Rumunii – Muntele de sare

    2026-04-10
  • Droga Transfogaraska w Rumunii

    2025-09-17
  • Jaskinia Meziad, Peşteră

    2024-08-20
@2021 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign