Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Slajdowiska
    • Spotkania autorskie
  • Relacje
    • Europa
      • Albania
      • Austria
      • Bułgaria
      • Chorwacja
      • Czarnogóra
      • Czechy
      • Dania
      • Francja
      • Hiszpania
      • Holandia
      • Kosowo
      • Litwa
      • Luksemburg
      • Macedonia
      • Malta
      • Niemcy
      • Norwegia
      • Portugalia
      • Rosja
      • Rumunia
      • Serbia
      • Slowacja
      • Slowenia
      • Szwajcaria
      • Ukraina
      • Wegry
      • Wielka Brytania
      • Włochy
    • Polska informacje i fotorelacje
      • Forty i twierdze
      • Góry
      • Kolej
        • Parowozownie
      • Miasta
      • Miejsca wyjątkowe
      • Muzea
      • Podziemia
      • Polska na weekend
      • Skanseny w Polsce
      • Woda
      • Województwa
        • Dolny Śląsk
        • Kujawsko-pomorskie
        • Łódzkie
        • Lubelskie
        • Lubuskie
        • Małopolskie
        • Mazowieckie
        • Opolskie
        • Podkarpackie
        • Podlaskie
        • Pomorskie
        • Śląskie
        • Świętokrzyskie
        • Warmińsko-mazurskie
        • Wielkopolskie
        • Zachodniopomorskie
      • Zabytki sakralne
      • Zamki i pałace
    • Świat
      • Afryka
      • Ameryka Południowa
      • Ameryka Północna
      • Ameryka Środkowa i Karaiby
      • Antarktyda
      • Australia i Oceania
      • Azja
    • Schroniska Górskie
  • Filmy
  • Sprzęt
    • Polecamy
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Autorzy
    • Albin Marciniak
    • Karolina Zięba-Kulawik
    • Redakcja
  • Forum
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Kontakt
poniedziałek, 23 marca, 2026
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Slajdowiska
    • Spotkania autorskie
  • Relacje
    • Europa
      • Albania
      • Austria
      • Bułgaria
      • Chorwacja
      • Czarnogóra
      • Czechy
      • Dania
      • Francja
      • Hiszpania
      • Holandia
      • Kosowo
      • Litwa
      • Luksemburg
      • Macedonia
      • Malta
      • Niemcy
      • Norwegia
      • Portugalia
      • Rosja
      • Rumunia
      • Serbia
      • Slowacja
      • Slowenia
      • Szwajcaria
      • Ukraina
      • Wegry
      • Wielka Brytania
      • Włochy
    • Polska informacje i fotorelacje
      • Forty i twierdze
      • Góry
      • Kolej
        • Parowozownie
      • Miasta
      • Miejsca wyjątkowe
      • Muzea
      • Podziemia
      • Polska na weekend
      • Skanseny w Polsce
      • Woda
      • Województwa
        • Dolny Śląsk
        • Kujawsko-pomorskie
        • Łódzkie
        • Lubelskie
        • Lubuskie
        • Małopolskie
        • Mazowieckie
        • Opolskie
        • Podkarpackie
        • Podlaskie
        • Pomorskie
        • Śląskie
        • Świętokrzyskie
        • Warmińsko-mazurskie
        • Wielkopolskie
        • Zachodniopomorskie
      • Zabytki sakralne
      • Zamki i pałace
    • Świat
      • Afryka
      • Ameryka Południowa
      • Ameryka Północna
      • Ameryka Środkowa i Karaiby
      • Antarktyda
      • Australia i Oceania
      • Azja
    • Schroniska Górskie
  • Filmy
  • Sprzęt
    • Polecamy
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Autorzy
    • Albin Marciniak
    • Karolina Zięba-Kulawik
    • Redakcja
  • Forum
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Kontakt
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Forum
  • Relacje
    • Europa
    • Polska
    • Świat
  • Sprzęt
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Książka
  • Kontakt
Copyright 2025 - All Right Reserved
Najciekawsze szlaki piesze i rowerowe w EuropieRower

Małopolski szlak rowerowy Zamki w Dolinie Dunajca

przez Redakcja 2026-01-23
Napisane przez Redakcja

 

Najpiękniejszy Małopolski szlak rowerowy „Zamki w Dolinie Dunajca”

  Od wielu lat znany i promowany jest szlak Jury Krakowsko-Częstochowskiej, rozciągający się pomiędzy Częstochową a Krakowem z kilkoma okazałymi zamkami na swej trasie. Warto jednak zwrócić wzrok a także rowery na południowy wschód od Krakowa. Tutaj oprócz zamków jest wiele miejsc i obiektów które zadowolą a nawet zauroczą prawie każdego. Na znacznej części proponowanego odcinka skorzystać można z wytyczonego i dobrze zagospodarowanego szlaku rowerowego Velo Dunajec, choć cały proponowany szlak „Zamki Doliny Dunajca” można przejechać samochodem a nawet przejść pieszo.

 

.

Szlak został laureatem konkursu VI edycji „Turystyczne Skarby Małopolski” 2024 w kategorii Najciekawszy szlak turystyczny.

.

 .

Na szlaku znajduje się kilka zamków i ruin: Zamek Królewski w Czorsztynie, Zamek „Dunajec” w Niedzicy, Zamek Królewski w Nowym Sączu, Zamek Rożenów lub też Zawiszy Czarnego w Rożnowie nazywany Zamkiem Górnym, Ruiny zamku Jana Amora Tarnowskiego w Rożnowie tzw Zamek Dolny,  Zamek Tropsztyn (rekonstrukcja), ruiny zamku Królewskiego Zamku w Czchowie, ruiny Zamku w Melsztynie, Ruiny zamku Tarnowskich na górze świętego Marcina.

 

 

Aby ułatwić kontakt z przyrodą i poznać ten wyjątkowy region Polski, warto wyruszyć na zwiedzanie na rowerach. Noclegi pod namiotem jeszcze bardziej przybliżą nas do natury. Świetną opcją będzie także agroturystyka. Ta forma noclegów jest tutaj szczególnie dobrze rozwinięta. Oczywiście zwolennicy camperów także znajdą odpowiednie miejsca do zaparkowania a lubiący wygodę mogą wybrać coś z bazy hotelowej.

 

 

Proponowany przebieg szlaku  może mieć kilka wariantów, z objechaniem Jeziora Czorsztyńskiego dookoła po wytyczonym szlaku rowerowym Velo Dunajec lub start pod zamkiem w Czorsztynie, następnie przejazd na parking przy Kościółku św. Michała Archanioła w Dębnie Podhalańskim wpisanym na listę UNESCO, lub przeprawa statkiem przez zalew Czorsztyński. Tutaj mamy do wyboru sporo obiektów do zwiedzania: Zamek w Niedzicy, Muzeum Pienińskiego Parku Narodowego, Spichlerz w Niedzicy, Zapora wodna na Zbiorniku Czorsztyńskim, Park miniatur – Muzeum Dziedzictwa, Elektrownia wodna Sromowce Wyżne, Izba Regionalna – Muzeum w Sromowcach Wyżnych. Nasze zwiedzanie i jazdę rowerem możemy jeszcze bardziej uatrakcyjnić decydując się na spływ Dunajcem z pienińskimi flisakami.

 

 

Kolejne atrakcje na trasie to m.in. zabytkowy Kościół św. Katarzyny w Sromowcach Niżnych. Tutaj jest także początek szlaku na Trzy Korony i ruiny Zamku Pienińskiego poniżej Trzech Koron. Wyjątkowej urody o każdej porze roku jest Droga Pienińska biegnąca wzdłuż Dunajca a przeznaczona zarówno dla pieszych jak i rowerzystów. Ta droga doprowadzi nas do Szczawnicy, natomiast dla zmotoryzowanych jest objazd ze Sromowiec Niżnych do Krościenka n/d Dunajcem. Jadąc ze Szczawnicy także dojedziemy do Krościenka. A co czeka w tym często a niesłusznie pomijanym miasteczku ?

 

 

Krościenko nad Dunajcem

Kościół Wszystkich Świętych wybudowany nad brzegiem Dunajca. Unikatowy przykład gotyckiej architektury sakralnej, został wzniesiony w pierwszej połowie XIV wieku. Jadąc ścieżką rowerową mamy po drodze Miejsce Obsługi Rowerów – Krościenko Nad Dunajcem jako że jedziemy szlakiem Velo Dunajec. 

Ten odcinek to ok 25 km i można z powodzenie polecać także rodzinom z dziećmi. Na szlaku jest wiele miejsc i obiektów przeznaczonych do zwiedzania, a więc po każdorazowej krótkiej przejażdżce, zwiedzamy kolejny obiekt. Tutaj nikt się nie nudzi i nikt się nie zmęczy jazdą na rowerze, także dzieci.

Kolejny odcinek prowadzi ze Szczawnicy lub Krościenka, w zależności gdzie zdecydujemy się na odpoczynek i nocleg.  Kolejne miejscowości na trasie to Łącko, Stary Sącz i Nowy Sącz. A co czeka na zwiedzających? Podegrodzie – Muzeum Lachów Sądeckich. Filia Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu, Kościół i Klasztor Sióstr Klarysek w Starym Sączu – miejsce pochówku Jadwigi Bolesławówny (Jadwiga Kaliska), żona króla Władysława I Łokietka, w latach 1320–1333 królowa Polski. Bobrowisko – Enklawa Przyrodnicza oraz Kąpielisko Stary Sącz – Stawy. Dom Gotycki – oddział Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu, Bazylika św. Małgorzaty – Sanktuarium Przemienienia Pańskiego w Nowym Sączu. Miejsca do których warto wracać o każdej porze roku to Sądecki Park Etnograficzny oraz po sąsiedzku jako kontynuacja zwiedzania Miasteczko Galicyjskie. Tutaj można się posilić w karczmie regionalnej a nawet przenocować pośród tej wyjątkowej zabudowy. Żelaznym punktem tego odcinka jest Zamek w Nowym Sączu na którym prowadzone są wykopaliska a niedawno odkryto skarb. W planach miasta jest rekonstrukcja zamku. Kontynuując zwiedzanie warto mieć na uwadze słynny Most Stacha w Znamirowicach zbudowany ręcznie kamień po kamieniu przez jednego człowieka. Warto zaglądnąć także do Kościoła św. Mikołaja w Tabaszowej. Kościół parafialny został przeniesiony w 1985 r. z Tęgoborzy i rekonstruowany w duchu budownictwa drewnianego z XVIII w.

Dla rowerzystów na tym odcinku znajdują się dwa Miejsca Obsługi Rowerów – Ochotnica Dolna/Tylmanowa oraz Jazowsko i oba oznaczone są na trasie Velo Dunajec.

 

 

Kolejny odcinek to także sporo zwiedzania bo miejsc i obiektów nie brakuje także i tutaj, a na trasie m.in:  Gródek n. Dunajcem –  Zamek Zawiszy Czarnego (Górny) i Zamek Dolny w Rożnowie, Zamek Tropsztyn, Zamek w Czchowie, Zamek w Melsztynie. Ale zamki to nie wszystko bo warto zejść z roweru czy też wysiąść z samochodu by zobaczyć m.in.:  Zaporę Nad Jeziorem Rożnowskim, Kościół św. Wojciecha w Rożnowie, zabytkowy obiekt sakralny pochodzi z 1661 roku. Kościół św. Pustelników Świerada i Benedykta w Tropiu z przełomu XI-XII w. Zapora wodna Czchów. Kościół Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Czchowie, gotycki kościół z 1346 roku. Kościół Nawiedzenia NMP w Domosławicach  wzniesiony w 1346 roku w stylu gotyckim, wybudowany z kamienia zamku w Melsztynie , obraz pochodzi z czasów wypraw krzyżowych. Owszem, sporo kościołów ale warto mieć na uwadze że w Małopolsce jest wyjątkowy Szlak Architektury Drewnianej i te obiekty znajdują się właśnie na tym szlaku.

 

 

Ostatni odcinek na którym przejedziemy trasę z Melsztyna przez Zakliczyn, Dąbrówkę Szczepanowską, Rzuchową i zjazd do Tarnowa na Rynek i zakończenie trasy. Ale zanim dojedziemy do Tarnowa, po drodze czeka m.in: Wieża widokowa w Dąbrówce Szczepanowskiej, Kościół parafialny św. Marcina w Zawadzie z XV w. i oczywiście ruiny Zamku w Tarnowie czekające na swój lepszy czas i odpowiednie zagospodarowanie. Dla osób chcących zostać w Tarnowie nieco dłużej, polecam wybrać coś dla siebie z bardzo bogatej oferty bo i tutaj jest co zwiedzać. Tarnów potrafi zaskoczyć i wciąga na dłużej.

 

Droga Pienińska biegnąca prawym brzegiem Dunajca po stronie Słowacji, łącząca Sromowce Niżne ze Szczawnicą. W 2013 r zakończył się remont całego odcinka. Obecnie cała droga jest utwardzona i wyrównana. Nie ma już wystających korzeni czy dołków z wodą. Krawędź od strony rzeki została wzmocniona murkiem.

Pomysł i opracowanie „Zamki Doliny Dunajca” – Albin Marciniak, autor mapy Zamki w Polsce oraz opracowania „Zamki i obiekty obronne w Małopolsce”

Najważniejsze obiekty na szlaku.

Zamek Królewski w Czorsztynie
   Ruiny królewskiego zamku zbudowanego na stromej skale nad Dunajcem w XIV w. Była to graniczna warownia na szlaku handlowym do Węgier. Wcześniej istniał tu gródek, a na przełomie XIII/XIV w. była już wieża obronna. Na początku XV w. w rękach rycerzy rozbójników. Później własność Zawiszy Czarnego. Siedziba starostów. Miejsce spotkań królów Polski i Węgier. Rozbudowany w XVI i XVII w. W 1651r. opanowany przez powstańców góralskich pod wodzą A.Kostki Napierskiego. Spłonął w 1790r. i uległ ruinie. Zachowały się kamienne mury i fragment wieży. Częściowo odbudowany udostępniony do zwiedzania.

Zamek rycerski w Niedzicy
 
   Zamek ulokowany na wzgórzu nad Dunajcem zbudowany przez rodzinę węgierską. Składał się z zamku górnego i średniego. W XV w. w rękach rozbójników. W XVI-XVII w. rozbudowany w stylu renesansowym. W latach 1589-1857 w rękach rodu Horwatów. W XIX i XX w. popadł w ruinę. Zachowały się mury zamku górnego oraz odrestaurowany zamek dolny i średni. Zamek udostępniony do zwiedzania. Wewnątrz okazała kolekcja eksponatów.

 

Zamek w Nowym Sączu
   Zamek wzniósł Wacław II Czeski na miejscu drewnianej strażnicy. Informacje pochodzą z dokumentu z 1331r. W 1611r. ucierpiał w czasie pożaru. Rozbudowany w latach 1611-15. Całkowitej zagładzie uległ w 1945r. w wyniku potężnej eksplozji. Zachowały się szczątki zamku na narożu skarpy. Istniejąca Baszta Kowalska i fragmenty murów przyziemia nie były częścią zamku były bowiem fragmentami miejskiego systemu obronnego. Charakterystyczny jest zegar kwiatowy na skarpie, poniżej okazałego fragmentu murów. W dalszej części znajdują się ruiny murów, wymagające pilnej konserwacji.

 

 

Miasteczko Galicyjskie w Nowym Sączu
Miasteczko Galicyjskie w Nowym Sączu to niezwykła przestrzeń muzealna, będąca filią Sądeckiego Parku Etnograficznego. Niezwykła, bo wizyta w tym miejscu przenosi nas o dziesiątki lat wstecz na rynek i uliczki, które oddają charakter małomiasteczkowej zabudowy dziewiętnastowiecznej Galicji. Tworzące je obiekty odtworzono wiernie na podstawie starych planów, rycin i zachowanych rynków małopolskich miasteczek, m.in.: Starego Sącza, Czchowa, Lanckorony, Ciężkowic czy Krościenka i wyposażono zgodnie z historycznymi przekazami. Dzięki temu, przechadzając się po placu rynkowym otoczonym domami mieszczańskimi, przekraczając każdy próg, można w pełni poczuć klimat sprzed wieków.
Sądecki Park Etnograficzny –  Największy skansen regionalny w Małopolsce
Wielu podróżnych przejeżdżając przez Nowy Sącz nie przypuszcza nawet, że poza pozostałościami po zamku i zegarze kwiatowym, to miasto ma znacznie więcej do pokazania. Poza malowniczym rynkiem i zabytkowymi obiektami sakralnymi, w Nowym Sączu jest także największy w Małopolsce skansen. Park Etnograficzny dążąc do możliwie najwierniejszego odtworzenia dawnej wsi sądeckiej, stara się zaprezentować budownictwo, życie codzienne i inne aspekty wszystkich grup ludności tworzących kulturę Sądecczyzny, pojmowanej jako całość geograficzna, historyczna, gospodarcza i kulturowa. Skansen regionalny prezentujący architekturę drewnianą i tradycyjną kulturę ludową historycznej Sądecczyzny. Region ten obejmuje cztery grupy etnograficzne: Lachów Sądeckich, zachodnią część Pogórzan, Górali Sądeckich i Łemków Nadpopradzkich.
Zamek rycerski w Rożnowie
Ruiny rycerskiego zamku na wzgórzu Łaziska zbudowany przez rycerzy Gryfitów w XIII w. Rozbudowany w XIV w. przez ród Rożenów. W XV w. był własnością Zawiszy Czarnego. Opuszczony w 2 połowie XVIw. uległ ruinie. Zachowały się fragmenty murów wieży i kaplicy. W 2015r ruiny zakupiła fundacja, mająca w dalszym planie rekonstrukcję części murów i zagospodarowanie wzgórza zamkowego.

 

Zamek renesansowy w Rożnowie n.Dunajcem nazwany dolnym.
U podnóża starego zamku zwanego „Zamkiem Górnym”znajdują się ruiny zamku „Zamek Dolny” zbudowanego przez hetmana Jana Tarnowskiego w stylu renesansowym w 1 połowie XVI w. Budowy nie dokończono. Zachowały się: ludwisarnia, fragmenty kurtyn, bastion, budynek bramny i resztki murów. najlepszą nazwą jest beluarda lub fortyfikacja bastionowa. Konstrukcyjnie można go dodać też do zamków. Jest to forma przejściowa. Posiada np. budynek bramny. Obiekt w rękach prywatnych. Z uwagi na stopień dewastacji, obiekt wymaga ogromnych nakładów finansowych. 

Zamek obronny Tropsztyn
   Tropsztyn i pierwsza o nim wzmianka jako „już murowanym” pochodzi z 1382 r. Czyli wcześniej – XIII wiek znajdowała się tam wieża obronna otoczona palisadą drewnianą. Zamek powstał na początku XIII wieku z inicjatywy rodu Ośmiorogów. Pierwsza wzmianka o nim pochodzi z 1231 roku. Rekonstrukcja zamku obronnego wzniesiona na stromym półwyspie oblanym z trzech stron rzeką Dunajec w gminie Czchów. Historia zamku jest związana z położoną po przeciwległej stronie rzeki wsią Tropie. W 1574 roku, w okresie kontrreformacji, zrujnowany przez właścicieli Rożnowa. Już w 1608 roku zamek był opisywany jako ruina. W 1970 roku został kupiony przez prywatnego właściciela. Po 1993 roku przeprowadzono odbudowę zamku, a następnie udostępniono go zwiedzającym.

Zamek Tropsztyn

Zamek obronny w Czchowie
W Czchowie w XIII w. istniała już najprawdopodobniej wieża obronna, którą zamieniono na zamek na początku XIV w. Na wzgórzu zwanym Basztą, między XIII a XIV w. zbudowano warowny zamek ochraniający komorę celną nad Dunajcem. W XVI i XVII w. zamkiem dysponował sąd czchowski, który ulokował tutaj więzienie. Od XVIII w. budowla pozostawała w ruinie, dopiero w latach 90. XX w. przeprowadzono prace konserwatorskie. Głównym akcentem jest murowana z kamiennych ciosów, okrągła wieża o wysokości ok. 28 metrów, włączona w biegnący krawędzią wzgórza mur obwodowy. Wewnątrz zbudowanego z kamiennych ciosów muru pozostały widoczne ślady prostokątnego budynku i przylegającej doń sieni. W zamku urządzono niewielką ekspozycję archeologiczną oraz taras widokowy. 

Zamek Zamek Czchów

Zamek rycerski w Melsztynie
Zamek rycerski zbudowany w 1 połowie XIV w. na wzgórzu nad Dunajcem. Wielokrotnie zmieniał właścicieli. W 2 połowie XVI w. przebudowany na renesansową rezydencję magnacką. Zamek oparł się atakom Szwedów w XVII w. Zniszczony w czasie walk konfederatów barskich z wojskami carskimi ok. 1772r. Zachowały się fragmenty murów ścian i wieży oraz fosa. Od kilku lat prowadzone są prace rekonstrukcyjne. Niestety, sposób prowadzenia odbudowy pozostawia wiele do życzenia.

Zamek Melsztyn

Zamek rycerski w Tarnowie
   Ruiny rycerskiego zamku zbudowanego na Górze Św. Marcina w 1 połowie XIV w. Przez Spytka z Melsztyna. Składał się z zamku wysokiego i niskiego. Rozbudowany w XV w. Ufortyfikowany w XVI-XVII w. Zniszczony przez Szwedów w XVII w. uległ ruinie. Częściowo rozebrany w XVIII w. Zachowały się fragmenty murów i fortyfikacji. Wiosną 2019r wzgórze zamkowe oraz znajdujące się na nim ruiny zamku, przejęła Gmina Tarnów i jest nadzieja na rozpoczęcie prac, by obiekt ponownie mógł stać się wizytówką miasta. Warto mieć na uwadze, że duża ilość ziemi pochodzi z celowego zasypania ruin przed wielu laty. 

 

 

Ne tylko zamki…

 

Widok na Tatry i Spisz z platformy na Trzech Koronach. Poniżej Sromowce Niżne i Dunajec. Dojście ze schroniska Trzy Korony na szczyt o tej samej nazwie zajmuje 1,4 h.

 

 

 

Spływ tratwami na Dunajcu. To tradycyjny flis od kwietnia do października pod Sromowiec do Krościenka. Na tym odcinku jest kilka długości trasy do wyboru.

 

Panorama z Palenicy na Pieniny i skalne urwisko na Sokolicy. Poniżej wije się Droga Pienińska wzdłuż Dunajca. Na Palenicę i punkt widokowy można dostać się wyciągiem krzesełkowym ze Szczawnicy. 

 

 

EnoVelo to sieć szlaków rowerowych, biegnących przez gminy okolic Tarnowa i Brzeska. Szlak ten nadaje się również idealnie na krótkie, kilkugodzinne wypady rowerowe. Motywem przewodnim szlaku są winnice rozpostarte na wzgórzach położonych na południe od Tarnowa i Brzeska. EnoVelo jest połączone z siecią małopolskich odcinków krajowych tras rowerowych, takich jak VeloDunajec, Wiślana Trasa Rowerowa, VeloMetropolis, VeloRaba jak również z sieciami międzynarodowych tras rowerowych: EuroVelo11 i EuroVelo4.

Poranne mgły nad Dunajcem i Pieninami w okolicach Krościenka.

 

 

Pomysł i opracowanie „Małopolski szlak rowerowy Zamki w Dolinie Dunajca” – Albin Marciniak.

Autor map-przewodników Zamki w Polsce, Polska na weekend, Podziemia Turystyczne w Polsce, Orla Perć oraz opracowania „Zamki i obiekty obronne w Małopolsce”.

 Udostępnianie powyższego materiału mile widziane, bo zwiększy świadomość o istnieniu tak wyjątkowego szlaku.

https://www.facebook.com/marciniak.albin

 

 

Zamki w Polsce opisane w obszernych fotorelacjach

 

 

2026-01-23 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Dolny ŚląskNajciekawsze szlaki piesze i rowerowe w Europie

Via Sacra – odkryj Dolny Śląsk pieszo w rytmie ciszy i natury

przez Redakcja 2026-01-21
Napisane przez Redakcja

  Via Sacra to nowy, trójnarodowy szlak pieszy i rowerowy, który prowadzi przez najpiękniejsze zakątki Dolnego Śląska, Saksonii i północnych Czech. Jego polski odcinek liczy ponad 170 km i stanowi wyjątkową propozycję dla miłośników turystyki aktywnej, którzy chcą połączyć ruch z odkrywaniem zabytków i natury.

Wyruszając z Krzeszowa, można podziwiać monumentalne Opactwo Pocysterskie, nazywane perłą baroku na Śląsku. Następnie trasa wiedzie przez malowniczy Rudawski Park Krajobrazowy i Karkonosze, oferując niesamowite panoramy gór, dolin i lasów. W Karpaczu znajduje się słynny Kościół Wang, przeniesiony z Norwegii w XIX wieku – unikatowy zabytek drewnianej architektury i symbol spotkania kultur.

Kolejnym przystankiem jest Jelenia Góra z majestatycznym Kościołem Łaski (Kościołem Podwyższenia Krzyża Świętego), który stanowi świadectwo reformacyjnej historii regionu. Dalej szlak prowadzi przez Lubomierz – znany z filmu Sami Swoi i Muzeum Kargula i Pawlaka, a następnie wzdłuż Doliny Bobru, gdzie na turystów czeka potężna Zapora w Pilchowicach oraz malownicze przełomy rzeki.

Na zachodzie Dolnego Śląska Via Sacra wiedzie w stronę Zamku Czocha, górującego nad wodami Jeziora Leśniańskiego i Złotnickiego, oraz przez urokliwy Gryfów Śląski – spokojne miasteczko z kamienicami i renesansowym ratuszem.

Via Sacra to szlak dla tych, którzy szukają spokoju, kontaktu z przyrodą i możliwości prawdziwego resetu od miejskiego życia. Ciche leśne drogi, górskie panoramy i bogactwo dziedzictwa kulturowego sprawiają, że wędrówka tą trasą to nie tylko podróż w przestrzeni, ale też w czasie.

.

.

Via Sacra to nie tylko szlak świątyń – to opowieść o ludziach, historii i przyrodzie. Każdy kilometr to nowy obraz – zmieniające się pejzaże Karkonoszy, pachnące jesienią lasy i ciche wsie

.

.

Tam, gdzie kończy się zgiełk

Są takie miejsca, gdzie człowiek znów słyszy własne myśli. Gdzie zamiast dźwięku telefonów słychać śpiew ptaków, a zamiast klaksonów – szum drzew i stuk własnych butów o kamienistą ścieżkę.
Dolny Śląsk ma wiele takich zakątków, ale niewiele oferuje tak bogate połączenie natury, architektury i historii jak Via Sacra – nowy, trójnarodowy szlak pieszy i rowerowy, który od 2024 roku prowadzi również przez Polskę.

To propozycja dla tych, którzy chcą połączyć ruch z odkrywaniem kulturowych skarbów regionu – dla piechurów, rowerzystów i miłośników ciszy, którzy szukają odpoczynku z dala od miejskiego zgiełku.

To, co najbardziej zaskakuje na Via Sacra, to spokój. Nawet w miejscach popularnych turystycznie, jak Karpacz czy okolice Pilchowic, szlak prowadzi bocznymi drogami i leśnymi ścieżkami, gdzie można naprawdę „zniknąć”.
Nie ma zgiełku kurortów, tłumu turystów ani gwaru restauracji. Jest tylko rytm kroków i oddech lasu.

W świecie, w którym tempo codzienności narzuca ekran, kalendarz i dźwięk telefonu, ten szlak daje coś rzadkiego – autentyczny reset.
To podróż, która pozwala wrócić do prostych doznań: zmęczenia po długim marszu, smaku wody z bidonu, zapachu mokrego mchu i dźwięku strumyka.

.

.

Szlak dla każdego – pieszo lub rowerem

Via Sacra jest trasą przygotowaną zarówno dla piechurów, jak i rowerzystów. Dzięki dobrze oznakowanym odcinkom, opisom na stronie dolnyslaskrowerem.pl można łatwo zaplanować jednodniową wycieczkę lub kilkudniową wyprawę z noclegami.
Na trasie znajdują się gospodarstwa agroturystyczne, małe pensjonaty i miejsca przyjazne rowerzystom. To turystyka slow w najlepszym wydaniu – bez pośpiechu, w rytmie natury, z możliwością poznania prawdziwego Dolnego Śląska.

.

.

Z Krzeszowa do Görlitz – siedem dni w rytmie natury

Na szlak wyruszam z Krzeszowa, spod monumentalnych murów dawnego opactwa cysterskiego.
Opactwo w Krzeszowie, nazywane często perłą baroku na Śląsku, to jedno z najważniejszych sanktuariów maryjnych w Polsce. Zachwyca rozmachem i detalem – od bogato zdobionej bazyliki po freski Michała Willmanna, zwanego „śląskim Rembrandtem”.

Wędrując dalej, mijam doliny otulone poranną mgłą, pola i lasy, które powoli ustępują miejsca górskim krajobrazom. Trasa prowadzi przez Rudawski Park Krajobrazowy, gdzie pasma górskie i formacje skalne – jak Sokoliki czy Krzyżna Góra – tworzą jedne z najpiękniejszych panoram Sudetów Zachodnich. To idealne miejsce dla miłośników pieszych wędrówek i fotografii przyrodniczej.

.

.

W sercu Karkonoszy – spotkanie kultur

W drugim dniu marszu docieram do Karpacza, gdzie wznosi się słynny Kościół Wang. Ten niezwykły drewniany obiekt został w XIX wieku przeniesiony z Norwegii, z miejscowości Vang, i ponownie zmontowany u stóp Śnieżki. Jego drewniana konstrukcja, zdobiona motywami nordyckimi, stała się symbolem spotkania kultur i świadectwem europejskiej wymiany artystycznej sprzed dwóch stuleci.

Za Karpaczem szlak wiedzie przez doliny Karkonoszy, najwyższego pasma Sudetów, objętego ochroną w ramach Karkonoskiego Parku Narodowego. To kraina wodospadów, torfowisk i rozległych panoram, gdzie przyroda wciąż zachowała swój dziki charakter. Na szlaku często towarzyszy tylko szum wiatru i zapach świerków. Często spoglądam na grzbiet pasma górskiego ze Śnieżką w roli głównej, po którym wiedzie Główny Szlak Sudecki. Tam, zarówno na szlaku jak i w wielu schroniskach może być spory ruch i gwar, którego nie mam na szlaku jakim podążam. Mam za to zapach lasu, śpiew ptaków i szum wody, a to najlepsza muzyka dla tych, którzy szukają autentycznego odpoczynku.

.

.

Miasta i miasteczka pełne historii

W Jeleniej Górze zatrzymuję się przy monumentalnym Kościele Łaski, znanym również jako Kościół Podwyższenia Krzyża Świętego. Zbudowany na planie centralnym, z bogato zdobionym wnętrzem, jest jednym z najpiękniejszych przykładów architektury protestanckiej na Śląsku. To świadectwo reformacyjnej historii regionu i dowód na jego wielokulturowość. Tutaj także zostaję na noc, by nabrać sił przed kolejnym aktywnym dniem na szlaku.

.

.

Za miastem wchodzę w granice Parku Krajobrazowego Doliny Bobru, gdzie krajobraz zmienia się w ciąg przełomów, wąwozów i jezior.
Największe wrażenie robi monumentalna Zapora w Pilchowicach – druga co do wysokości w Polsce, wzniesiona na początku XX wieku. To imponujący przykład inżynierii, dziś malowniczo wpisany w otaczający las i wodę.

.

.

Kolejne kilometry prowadzą mnie przez malownicze miasteczka Dolnego Śląska.
W Lubomierzu – znanym z filmu Sami Swoi – odwiedzam Muzeum Kargula i Pawlaka, które z humorem przypomina o lokalnym dziedzictwie i kinowej historii tego miejsca.

W Gryfowie Śląskim kończę kolejny etap. To niewielkie, urokliwe miasteczko z kamiennym rynkiem, zabytkowym ratuszem i spokojną atmosferą – idealne miejsce na odpoczynek po całym dniu wędrówki.

Nieco dalej na zachód, między lasami i jeziorami, wyrasta potężny Zamek Czocha – średniowieczna warownia z bogatą historią, tajemniczymi korytarzami i widokiem na Jezioro Leśniańskie i Złotnickie. To jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc na Dolnym Śląsku, często pojawiające się w filmach i legendach.

.

.

Noc na Zamku Czocha – spotkanie z historią i legendą

Kolejnym przystankiem mojej wędrówki po Via Sacra stał się Zamek Czocha – miejsce, w którym historia i legenda splatają się w jedną opowieść. Po dniu pełnym marszu i wrażeń właśnie tutaj postanowiłem zatrzymać się na noc.

Przeżyć noc w zamkowej komnacie, w której przez wieki działo się tak wiele – to doświadczenie, które trudno porównać z jakimkolwiek hotelem. Grube kamienne mury, ciche echo kroków na chłodnej posadzce i delikatne trzaski drewna w kominku sprawiają, że zamek dosłownie żyje własnym rytmem. Spacer pustymi korytarzami po zmroku, w świetle pochodni i księżyca, dodaje wędrówce zupełnie innego wymiaru – między zachwytem a lekkim dreszczem emocji.

Nie bez powodu mówi się, że po zamku wciąż krąży Biała Dama, a przewodnicy opowiadają o dawnych tajemnicach, jakie kryją jego mury. Podczas zwiedzania miałem okazję zejść wąskimi schodami do ukrytych przejść, którymi niegdyś poruszali się właściciele twierdzy – te same, które uwieczniono w klasycznym filmie „Gdzie jest generał”. Przechodząc nimi, trudno nie poczuć, że historia naprawdę jest tu na wyciągnięcie ręki.

Dziś Zamek Czocha to nie tylko atrakcja turystyczna, ale też klimatyczne miejsce noclegowe – idealne dla tych, którzy chcą poczuć ducha dawnych czasów.

.

.

Przez Zaporę Leśniańską ku Dolinie Pereł

Kolejny dzień wędrówki zaczyna się przy monumentalnej Zaporze Leśniańskiej, jednej z najstarszych zapór kamienno-betonowych w Polsce. Wzniesiona na początku XX wieku, do dziś imponuje swoim rozmachem i malowniczym położeniem nad Jeziorem Leśniańskim. Widok z korony zapory na taflę wody, otoczoną zalesionymi wzgórzami, to jeden z tych obrazów, które zostają w pamięci na długo.

Za zaporą szlak prowadzi w dół doliny – wzdłuż rzeki Kwisy, której nurt wije się leniwie wśród drzew, tworząc naturalny rytm marszu. Wkrótce docieram do miejsca, które wielu nazywa jednym z najbardziej urokliwych fragmentów całego szlaku – Dolinę Pereł.

To niezwykły zakątek położony w okolicach Leśnej, gdzie przyroda zachowała swój pierwotny charakter. Drewniane kładki i ścieżki wiją się wśród olszyn i buków, prowadząc tuż nad wodą. Nurt Kwisy odbija światło, tworząc tysiące drobnych refleksów – i może właśnie stąd wzięła się poetycka nazwa tej doliny.

Dolina Pereł to oaza ciszy i spokoju – miejsce, w którym człowiek zwalnia, bo słychać tu tylko szum wody, śpiew ptaków i własny oddech. Dla wędrowców i rowerzystów szukających kontaktu z naturą to prawdziwa perła Dolnego Śląska, idealna na chwilę odpoczynku albo krótki piknik nad rzeką.

.

.

Zawidów – przez granice ciszy i historii

Wędrując przez lasy i pola Dolnego Śląska, docieram do Zawidowa – niewielkiego miasta położonego na Łużycach Górnych, tuż przy granicy z Czechami. Miasteczko zachowało dawny układ urbanistyczny i spokojny, pograniczny charakter. Po całym dniu marszu wybieram nocleg za miastem, rozbijając namiot na skraju lasu. To jedna z tych nocy, kiedy człowiek naprawdę czuje, że jest częścią natury – tylko cisza, zapach wilgotnej trawy i rozgwieżdżone niebo nad głową.

O świcie ruszam dalej, w stronę Niedowa, gdzie szlak prowadzi wzdłuż zapory wodnej na rzece Nitka. Tafla wody odbija pierwsze promienie słońca, a delikatna mgła unosi się nad doliną – idealny obraz końcówki drogi. Z każdym krokiem coraz wyraźniej czuć bliskość granicy i koniec wędrówki.

.

.

Wkrótce dochodzę do Zgorzelca, miasta, które niczym most łączy dwa brzegi Nysy Łużyckiej – Polskę i Niemcy. Przekroczenie granicy jest niemal symboliczne, bo po obu stronach rzeki widać ten sam rytm życia i wspólną historię regionu.

Ostatnim punktem mojej drogi jest Kościół św. Piotra i Pawła w Görlitz – potężna gotycka świątynia o strzelistych wieżach i charakterystycznym, miedzianym dachu. Wnętrze zdobią słynne „organy słoneczne” z początku XVIII wieku, które przy odpowiednim oświetleniu lśnią jak złoto. Wchodząc do środka, trudno oprzeć się wrażeniu, że to idealne miejsce, by zakończyć wędrówkę Via Sacra – szlak łączący trzy kraje, wiele kultur i wspólną przestrzeń natury.

Tu kończy się moja siedmiodniowa droga – z Krzeszowa przez Karkonosze, Dolinę Bobru, Zamek Czocha, Dolinę Pereł, aż po Görlitz. Droga pełna ciszy, przestrzeni i spotkań, które zostają w pamięci na długo.

.

.

Wspólna przestrzeń bez granic

Via Sacra to nie tylko szlak, ale też symbol nowego myślenia o podróżowaniu: wolniej, bliżej, uważniej. To zachęta, by zamiast odhaczania atrakcji, pozwolić sobie na bycie tu i teraz – wśród drzew, pól i gór Dolnego Śląska. Przejście tego szlaku daje coś, czego nie znajdzie się w żadnym folderze – doświadczenie przestrzeni, która uspokaja i regeneruje.

.

.

Via Sacra – Dolny Śląsk w najlepszym wydaniu

Ten szlak to nie tylko połączenie trzech krajów. To zaproszenie, by zobaczyć Dolny Śląsk z innej perspektywy – nie zza kierownicy, ale z wysokości własnych butów lub rowerowego siodełka.
To podróż przez krajobrazy, które wciąż są naturalne, nieskażone masową turystyką.
To miejsce, gdzie wędrówka staje się formą odpoczynku, a cisza – największym luksusem.

.

.

Via Sacra – Trójnarodowy Szlak Kulturowo-Przyrodniczy – Idea ponad granicami

Projekt „Via Sacra – wkład w transgraniczne usieciowienie i rozwój produktu turystycznego”, realizowany w ramach programu Interreg Polska–Saksonia 2021–2027, jest owocem współpracy Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej i niemieckiego partnera Marketing Gesellschaft Oberlausitz-Niederschlesien mbH (MGO).
Od początku celem było nie tylko wytyczenie nowych tras pieszych i rowerowych, lecz także stworzenie wspólnej przestrzeni spotkań – duchowych, kulturowych i międzypokoleniowych.

Nowy odcinek Via Sacra po stronie polskiej łączy sakralne perły Dolnego Śląska z niemieckimi i czeskimi miejscami pielgrzymkowymi, umożliwiając turystom wędrówkę po blisko 170 kilometrach szlaków prowadzących przez doliny, pasma górskie i urokliwe miasteczka pogranicza.

Na oficjalnej stronie www.dolnyslaskrowerem.pl można znaleźć dokładne trasy, opisy etapów, punkty noclegowe i atrakcje turystyczne.
Dzięki temu pielgrzymka staje się dostępna zarówno dla piechurów, jak i rowerzystów, a każdy może zaplanować własną duchową i kulturową podróż.

Więcej informacji o trasie, mapach i atrakcjach:
www.dolnyslaskrowerem.pl

www.dolnyslask.travel www.via-sacra.info

.

.

.

opracowanie & foto: Albin Marciniak

https://www.facebook.com/marciniak.albin/

.

.

.

.

.

.

.

.

2026-01-21 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Podziemia

Kopalnia Podgórze w Kowarach (dawniej Kowarskie Kopalnie) trasa turystyczna

przez Albin Marciniak 2026-01-21
Napisane przez Albin Marciniak
Kopalnia Podgórze w Kowarach

Kopalnia Podgórze w Kowarach była najpilniej strzeżoną kopalnią w PRL-u !!!

 

  Zwiedzając Dolnośląskie podziemia nie sposób pominąć wizyty w Kowarach. Tutaj niemalże w cieniu Śnieżki można wejść do wielu podziemi a jednym z nich jest dawna kopalnia rudy uranu.

Podziemna trasa turystyczna liczy około 1600 metrów. Zwiedzając podziemia, poznacie pasjonującą historię górnictwa trwającą od XII w. po tajną działalność Zakładów Przemysłowych R-1. Przewodnicy przybliżają specyfikę pracy górników, techniki eksploatacji podziemnych złóż uranu oraz odpowiedzą na pytanie gdzie zbroił się ZSRR w trakcie zimnej wojny. Kowarskie podziemia to miejsce, w którym historia, nauka oraz ciekawostki z dawnych lat pozwolą zwiedzającym przeniknąć do skrzętnie skrywanej historii PRL-u. Trasa sięga do tradycji, faktów z przeszłości i opowieści naszych dziadków.

Kopalnia Uranu Podgorze Kowary Dolny Slask 2

Podziemna Trasa Turystyczna

Trasa turystyczna liczy ok 1600 metrów. Wejścia odbywają się o każdej połówce godziny.
Zwiedzając Kopalnię Podgórze poznajecie historię górnictwa na terenie Dolnego Śląska począwszy od XIII w., dodatkową atrakcją dla zwiedzających jest otrzymanie na czas zwiedzania lamp górniczych, ponieważ sama trasa nie jest oświetlona.
Tak naprawdę w Kopalni odkrywanie tajemnic trwa do dziś. Z pomocą wykwalifikowanych przewodników pasjonatów, przeżyjecie niezapomniane chwile.
Możliwość zwiedzania w języku angielskim po dokonaniu wcześniejszej rezerwacji.

Zwiedzanie Podziemnej Trasy Turystycznej trwa ok. 1,20 h., długość trasy liczy ok. 1600 m., temperatura ok 8 stopni, wilgotność powietrza ok 97%.

Zalecana ciepła odzież oraz wygodne, pełne obuwie. Przed kopalnią od niedawna funkcjonuje parking dla samochodów osobowych.

Kopalnia Uranu Podgorze Kowary Dolny Slask 1

Dzieje górnictwa na terenach Dolnego Śląska zaczęły się już dawno temu, bo z początkiem wieku XII. Od roku 1148, możemy mówić o początkach górnictwa na terenach Dolnego Śląska, dzięki Walończykowi Laurentiusowi Angelusowi. Walończycy trudnili się wydobyciem rudy żelaza i kamieni półszlachetnych. Wydobycia rudy żelaza zaprzestano w latach 60 – tych XX wieku. Natomiast wydobycie kamieni półszlachetnych trwa nadal, po dzień dzisiejszy. Drążenie sztolni nr 19 rozpoczęto w marcu 1951 roku. W miesiącu wrześniu 1952 roku rozpoczęto z poziomu sztolni nr 19 drążenie szybu ślepego nr 2. Pogłębianie kopalni oraz poważna ilość wykonywanych robót rozpoznawczych stwarzała trudności z odbiorem urobku i dostawą materiałów kopalnianych, zaszła więc konieczność zbudowania drugiego wyrobiska posiadającego wyjście na powierzchnię kopalni. W 1954 roku wydrążono równolegle sztolnie nr 19a, której wylot usytuowany został obok sztolni nr 19. W 1958 roku kopalnia została zlikwidowana w związku z wyeksploatowaniem zasobów rudy, zaś wyrobiska do poziomu sztolni nr 19a zostały zalane wodą. W latach 1968 -1970 odbudowano sztolnię nr 19a, wykonano prace badawcze nad koncentracją radonu w powietrzu kopalnianym i jego zmiennością w zależności od temperatury, ciśnienia atmosferycznego, wentylacji itp. Po stwierdzeniu interesującej koncentracji radonu w latach 1970 – 1976 kontynuowano prace zwiane z budową komór inhalacyjnych, położeniem obudów górniczych i wyposażeniem inhalatorium. W 1974 roku rozpoczęto w przygotowanej komorze inhalacyjnej nr 1 badania lecznicze. W roku 1989 Inhalatorium Radonowe zakończyło przyjmowanie kuracjuszy, a w roku 1991 zaprzestano w sztolni nr 19 i nr 19a prac zabezpieczających.

Kopalnia Uranu – Sztolnie Kowary
https://kopalniauranu.pl/
Kopalnia Uranu Podgorze Kowary Dolny Slask 5
Kopalnia Uranu Podgorze Kowary Dolny Slask 6
Dla lepszego poznania podziemi w Polsce polecamy inne obiekty w Polsce
NAJPIĘKNIEJSZE PODZIEMIA TURYSTYCZNE W POLSCE

 NAJPIĘKNIEJSZE PODZIEMIA

Podziemna Trasa Turystyczna

Kopalnia Uranu Podgorze Kowary Dolny Slask 3

Kopalnia Uranu Podgorze Kowary Dolny Slask 4

Kopalnia Uranu Podgorze Kowary Dolny Slask 7

Kopalnia Uranu Podgorze Kowary Dolny Slask 9

Kopalnia Uranu Podgorze Kowary Dolny Slask 8

Kopalnia Uranu Podgorze Kowary Dolny Slask 10

Kopalnia Uranu Podgorze Kowary Dolny Slask 11

Kopalnia Uranu Podgorze Kowary Dolny Slask 12

Kopalnia Uranu Podgorze Kowary Dolny Slask 13

Kopalnia Uranu Podgorze Kowary trasa ekstremalna 6

foto z 2009 i 2014 r

opracowanie & foto Albin Marciniak
https://www.facebook.com/marciniak.albin
Podziemia w Europie

Underground in Europe explore maps

2026-01-21 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
ChorwacjaVia Adriatica Trail

Schrony i schroniska górskie w Chorwacji

przez Redakcja 2026-01-20
Napisane przez Redakcja
Schrony i schroniska górskie w Chorwacji

Schrony i schroniska górskie w Chorwacji

  

Chorwacja, choć oferuje zapierające dech w piersiach krajobrazy górskie, różni się pod względem infrastruktury noclegowej od popularnych regionów górskich w Polsce czy innych częściach Europy. Schroniska górskie w Chorwacji są mniej liczne, a standard wielu z nich różni się od tego, co spotyka się w krajach o rozwiniętej turystyce górskiej. Obiekty o wyższym standardzie zlokalizowane są zazwyczaj w miejscach łatwiej dostępnych, z możliwością dojazdu samochodem, skierowanych na nieco inną grupę docelową. Ta infrastruktura na górskich szlakach o bardzo ograniczonych możliwościach, daje jednak podstawowe schronienie na jakie liczą „górołazi”. To miejsca gdzie nie docierają osoby przypadkowe, które nie potrafią docenić otaczającego ich świata. To miejsca które mają swój urok i zwolenników. W górach Chorwacji każdy znajdzie coś dla siebie, ale aby tak się stało, należy to wcześniej odpowiednio zaplanować.

.

.

Schrony i schroniska górskie

  1. Standard schronów i schronisk

    • Wiele dostępnych miejsc noclegowych to proste schrony, często bez dostępu do prądu i wody. Są to zadaszone pomieszczenia z podstawowym miejscem do spania, służące głównie jako schronienie w razie potrzeby.
    • Klasyczne schroniska turystyczne, oferujące ciepłe posiłki czy pełną infrastrukturę, są rzadkością.
  2. Zasady korzystania z obiektów

    • Informacje o dostępności schronisk należy zdobyć z wyprzedzeniem, kontaktując się z zarządcą obiektu.
    • Nocleg w górach musi być zgłoszony i zaplanowany wcześniej, ponieważ wiele schronów może być zamkniętych lub dostępnych tylko po wcześniejszym ustaleniu.
  3. Zakaz biwakowania poza wyznaczonymi miejscami

    • W Chorwacji nie wolno rozbijać namiotów ani nocować na dziko w górach, poza miejscami wyznaczonymi.
    • Warto sprawdzić pola namiotowe i kempingi znajdujące się na planowanej trasie.

.

.

.

Chorwacja, choć znana głównie z pięknych wybrzeży i Adriatyku, oferuje również niezwykłe możliwości dla miłośników górskich wędrówek. Niemniej jednak, turystyka górska w tym kraju różni się znacznie od tego, do czego przywykli turyści w Polsce czy innych europejskich krajach z rozwiniętą infrastrukturą górską.

.
 
 
..

Oznakowanie szlaków i wyzwania na trasach

  1. Szlaki turystyczne

    • Chorwacja posiada ponad 6076 km szlaków turystycznych, które prowadzą przez malownicze pasma górskie, takie jak Velebit, Biokovo czy Risnjak.
    • Wszystkie szlaki oznaczane są czerwonym kolorem, z białymi dodatkami. Brak wielokolorowych oznaczeń, które ułatwiają orientację w Polsce, może być wyzwaniem.
  2. Ograniczona widoczność oznaczeń

    • Większość oznaczeń to czerwone paski na drzewach lub kamieniach, a słupki z tabliczkami kierunkowymi pojawiają się znacznie rzadziej.
    • Wiele tras przebiega przez odludne tereny, gdzie szlaki mogą być niewidoczne w gęstwinie lasów.
  3. Przygotowanie do wędrówki

    • Przed wyjazdem warto dokładnie zaplanować trasę, zabrać mapy turystyczne i upewnić się, że mamy odpowiedni sprzęt, w tym GPS.
    • Wędrując po mniej uczęszczanych szlakach, można przez cały dzień nie spotkać nikogo, co jest zarówno zaletą, jak i potencjalnym wyzwaniem w przypadku problemów.
    • Należy pamiętać o odpowiednim ubiorze i sprzęcie w plecaku, bo w górach a zwłaszcza nad Adriatykiem pogoda jest bardzo zmienna i potrafi zaskoczyć.
    • Ubezpieczenie, o tym nie można zapominać. 

.

 

.

Najdokładniejsza mapa Chorwacji z oznaczeniami wszystkich istotnych elementów, szczyty, szlaki, schrony, schroniska, mosty, ujęcia wodne itp:

https://www.hps.hr/karta/

.

..

Dzika przyroda w górach Chorwacji

  1. Spotkania ze zwierzętami

    • W górach można napotkać niedźwiedzie, żmije nosorogie (jadowite węże) czy pająki, które tkają swoje wielkie sieci w poprzek szlaków.
    • Choć takie spotkania zdarzają się rzadko, warto zachować ostrożność i nosić odpowiednie obuwie oraz długie spodnie.
  2. Kontakt z naturą

    • Chorwackie góry oferują ciszę, spokój i piękno przyrody, które trudno znaleźć w bardziej popularnych regionach turystycznych. Uszanujmy tę wyjątkowość, pozostawiając po sobie jak najmniejszy ślad. 

.

.

Turystyka górska w Chorwacji to świetna propozycja dla osób, które szukają przygód, ciszy i pięknych widoków. Warto jednak pamiętać o specyfice regionu: ograniczonej infrastrukturze, surowych zasadach biwakowania oraz wymagających szlakach. Dobre przygotowanie i szacunek do przyrody to klucz do udanej wyprawy.

 

Wykaz schronisk w poszczególnych regionach Chorwacji:

https://www.hps.hr/info/planinarske-kuce/

.

.

opracowanie & foto: Albin Marciniak

https://www.facebook.com/marciniak.albin

.

 

.

.

coś dla górskich Chucków Norrisów 🙂

.

Pierwszy długodystansowy szlak w Chorwacji

Via Adriatica to trasa o długości 1100 kilometrów, wiodąca przez górską część wybrzeża Adriatyku. Wyruszając z przylądka Rt Kamenjak koło Puli na północnym zachodzie i docierając do przylądka Rt Oštro koło miejscowości Prevlaka na południowym wschodzie, odkryć można piękno i naturę tego regionu. To niezwykłe wyzwanie obejmuje majestatyczne góry, szereg rzek, kilka parków narodowych i krajobrazowych oraz wiele innych obszarów chronionych. Podczas wędrówki można zanurzyć się w różnorodności 

 .

CHORWACKA PRZYGODA SZLAKIEM VIA ADRIATICA

.

 .

Pierwsze polskie przejście szlaku Via Adriatica, solo, bez wsparcia z zewnatrz i supportów. Po wyruszeniu 1 maja z Puli a następnie z przylądka Kamenjak i po pokonaniu 1 237 km i 1 673 000 kroków, w niedzielę 6 lipca 2025r w samo południe dotarłem na skraj przylądka Prevlaka. Całość zajęła mi 67 dni. Przejście wyłącznie pieszo, z całym niezbędnym sprzętem i prowiantem w plecaku. Pożary, ulewy, burze i upały, to coś co towarzyszyło mi każdego dnia, niosąc na plecach bagaż ważący od 18 do nawet 25 kg, w zależności od danego odcinka i potrzebnego prowiantu i wody. 

Tak, wiem że jest kilka osób które pokonują wyjątkowe szlaki długodystansowe o znacznie dłuższych odcinkach. W moim przypadku nie o samo przejście drogi w zupełnej ciszy chodziło, ale właśnie o pokazanie jak najwięcej podczas wędrówki. Pokazanie wyjątkowej przyrody, zabytków, miast, wsi, parków narodowych, fenomenów przyrody, miejsc znanych i tych schowanych w gęstwinie zieleni czy wysoko w górach. Chciałem także pokazać wszystko to, na co należy zwrócić uwagę zapuszczając się w dzikie tereny w głębi lądu, jak choćby jadowite pająki, niedźwiedzie, szakale czy żmije nosorogie, będące stałym elementem mniej popularnych terenów górskich. 

.

Bezpieczeństwo w Górach – góry są coraz popularniejsze wśród turystów z Polski, obok wypoczynku nad morzem. Ponad 1 milion rodaków corocznie szuka nowych rejonów Chorwacji. Podczas wędrówki należy zwrócić uwagę jak wyglądają góry Chorwacji, jakie są różnice w wytyczaniu i oznakowaniu szlaków, jak wygląda baza noclegowa oraz na co należy zwrócić szczególną uwagę wybierając się w te wyjątkowe góry. Ratownictwo górskie w Chorwacji także różni się znacznie od tego, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni w Polsce. 
.
Czyste Góry, Czyste Szlaki  – śmieci to nieustanny problem na szlakach górskich w wielu krajach. W Polsce organizuję akcje edukacyjno-ekologiczne od 2011r a w 2012 zapoczątkowałem sprzątanie Tatr z wymiarem edukacyjnym – Czyste Tatry (w 2013 przekazałem akcję stowarzyszeniu Czysta Polska). Także w górach Chorwacji warto promować właściwe zachowanie wśród tych wszystkich, którzy zdecydują się wyruszyć na górskie szlaki. Dotychczas w górach leżących nad Adriatykiem przeszedłem wiele kilometrów, i muszę przyznać że jest tutaj wyjątkowo czysto, mimo że nie ma absolutnie nigdzie koszy na śmieci. W Polsce od lat promuję podejście, że nasze śmieci  to nasza sprawa i nie obarczajmy innych naszymi problemami. To dotyczy także palaczy.
T.
…

https://www.facebook.com/klubpodroznikowsrodziemie/

https://www.facebook.com/marciniak.albin

 

2026-01-20 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Francja

Lourdes i Pireneje Wysokie – Francja – najpiekniejsze miejsca

przez Redakcja 2026-01-18
Napisane przez Redakcja
Francja Pireneje Oksytania 4

  Lourdes i Pireneje Wysokie – Francja pełna magii i natury

  Francja to nie tylko Paryż, a Pireneje to nie tylko Pico de Aneto. Wybierając się do słynnego Lourdes, warto zatrzymać się na kilka dni i odkryć niezwykłą okolicę, która pozwala poznać Francję z zupełnie innej, bardziej malowniczej i autentycznej strony. Ten region Europy pozostaje w pamięci na długo, a dla wielu jest miejscem powrotów. Wracać tutaj jest naprawdę warto. To nie tylko Sanktuarium w Lourdes, które przyciąga pielgrzymów i turystów z całego świata, ale także majestatyczne Pireneje Wysokie, które kryją w sobie prawdziwe cuda natury.

 Francja Pireneje Oksytania 4
.
.

Lourdes – miasto cudów i duchowej siły

Lourdes to jedno z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych na świecie. Historia miasta sięga 1858 roku, kiedy to Bernadetta Soubirous miała mieć objawienia Matki Boskiej. Dziś Sanktuarium w Lourdes odwiedzają miliony pielgrzymów, szukając ukojenia, siły i nadziei. Grota Massabielle, Bazylika Niepokalanego Poczęcia oraz źródła uważane za cudowne to kluczowe punkty na mapie każdego odwiedzającego. Niezależnie od tego, czy ktoś jest osobą wierzącą, czy nie, to miejsce emanuje niezwykłą atmosferą, która potrafi wzruszyć i zachwycić każdego.

Francja Pireneje Oksytania 5

 

 Zwiedzanie Lourdes

   Uznawane za prawdziwy fenomen, miasto Lourdes każdego roku przyciąga miliony turystów z całego świata. Przyjeżdżają tu zarówno wierzący jak i ateiści. Pierwsi zwiedzający przybywają do miejsca, gdzie w 1848 roku, młodej dziewczynie o imieniu Bernadetta objawiła się Matka Boska w grocie nieopodal rzeki. Inni kontemplują trzy piękne bazyliki, a także przejmującą liczbę pielgrzymów nad brzegiem rzeki. Nawet zagorzali ateiści nie pozostają obojętni na niesamowite budowle i to co widzą codziennie od rana do wieczora chodząc ulicami Lourdes.

 

Lourdes Sanktuarium Francja 1

 

   To nie tylko mistyczna podróż, ale przede wszystkim odkrycie niezwykłego miejsca na świecie, które należy odwiedzić przynajmniej raz w życiu. Sanktuarium jest otwarte przez całą dobę a wstęp jest bezpłatny. Ważnym punktem dla pielgrzymów a widowiskowym dla obserwatorów są wieczorne procesje. W sezonie są to wielotysięczne tłumy maszerujące wokoło placu i wytyczonych ścieżek, ze świecami w dłoniach. Każdej nocy tysiące odwiedzających i pielgrzymów gromadzi się na głównym placu przed katedrą w Lourdes, aby przejść procesją z pochodniami za statuą Maryi Dziewicy, wspólnie śpiewając.

 

Lourdes Sanktuarium Francja 2

Główne obiekty w Sanktuarium to:

Grota Massabielle, w której Matka Boska objawiła się Bernadecie,

Bazyliki w Lourdes:

– Bazylika Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny usytuowana nad Grotą Objawień
– Bazylika Różańcowa w formie krzyża greckiego, w której na 3 sklepieniach w stylu rzymsko-bizantyjskim możemy zobaczyć radosne, bolesne i chwalebne tajemnice życia Jezusa i Marii Panny.
– Bazylika św. Piusa X, w kształcie odwróconej łodzi, która znajduje się niemal całkowicie pod ziemią i może pomieścić 25000 wiernych.
– Krypta, pierwsza i najstarsza kaplica zbudowana jako odpowiedź na prośbę skierowaną do Bernadetty przez Matkę Boską, 2 marca 1858 roku.
– Kościół św. Bernadetty. Zbudowano go na wprost Groty Objawień, w miejscu gdzie stała Bernadetta Soubirous podczas ostatniego objawienia. Nowoczesny Kościół św. Bernadetty upamiętnia to wydarzenie. 
– Kaplica Adoracji, o powierzchni 500 m2, w której wystawiony jest Najświętszy Sakrament. 
– Kaplica Pojednania, miejsce przeznaczone do spowiedzi w 7 językach: francuskim, niemieckim, angielskim, hiszpańskim, włoskim, holenderskim i polskim.
– Droga Krzyżowa, której 15 stacji znajduje się na zboczu góry Espelugues górującej nad sanktuarium.

Miasteczko Lourdes możemy potraktować jako bazę wypadową, zwłaszcza że z Krakowa jest bezpośrednie połączenie lotnicze, a z Lourdes do wielu miejsc można dostać się pociągami i autobusami.

 

 Francja Pireneje Oksytania 10

 

Twierdza Chateau Fort et son Musee Pyreneen

Widoczna z każdego miejsca w Lordes natomiast z samej twierdzy rozciąga się piękna panorama na samo miasteczko Lourdes, jak i na rozległą panoramę z ośnieżonymi szczytami Pirenejów włącznie.

 

Francja Pireneje Oksytania 12

 

 

Okolice Lourdes i Pireneje Wysokie

Dolina Gavarnie

Spacer w okolicy cyrku polodowcowego Garvanie, położonego w sercu Parku Narodowego Pirenejów

Zarejestrowana na Liście Światowego Dziedzictwa Ludzkości Dolina Gavarnie stanowi najsłynniejszy naturalny amfiteatr. Otaczają ją mineralne ściany sięgające miejscami 1500 metrów wysokości i szesnaście szczytów wznoszących się na wysokość 3000 metrów, co sprawia, że Dolina ta jest naprawdę spektakularna.

 

gaetan detournay unsplash Fotor

foto: gaetan Detournay – unsplash

Zwiedzanie jednego z najważniejszych punktów w Pirenejach – Cirque de Gavarnie, polodowcowego cyrku, części masywu Mont perdu Gavarnie, wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, z uwagi na jego naturalne aspekty i położenie na granicy z Hiszpanią. 50 milionów lat temu erozje rzeczne i lodowcowe utworzyły w Pirenejach liczne cyrki o niespotykanej perfekcji kształtu, a cyrk lodowcowy w Gavarnie jest najbardziej znanym i spektakularnym z nich. Ten kolos stworzony przez naturę jest otoczony szesnastoma szczytami o wysokości przekraczającej 3 000 m. n.p.m. Znajduje się tam oszałamiająco piękny, najwyższy wodospad w Europie (432m). Ten widok „nie przypomina niczego, co do tej pory dane Wam było widzieć”, według Victora Hugo. Razem z hiszpańskimi wielkimi kanionami Haut-Aragon, tworzy „Gavarnie-Mont Perdu”, magiczną górę wpisaną na Listę światowego Dziedzictwa UNESCO.

www.gavarnie.com

Pont d’Espagne – Park Narodowy Pirenejów

   Ten objęty ochroną i usytuowany w samym centrum Parku Narodowego naturalny obiekt jest znany ze swojej malowniczości. Fauna i flora mają tu schronienie, a dzikie kozy i świstaki nie boją się blisko podchodzić do odwiedzających to miejsce turystów. Nie trzeba być zaprawionym spacerowiczem, by zwiedzić park bez większego wysiłku dzięki mechanicznym ułatwieniom (gondole, wyciągi). Można tu zobaczyć Most Hiszpański – Pont d’Espagne (most zawdzięcza swoja nazwę temu, iż przed wiekami znajdował się tu szlak prowadzący do Hiszpanii). Inną atrakcją są tutejsze widowiskowe kaskady, jedyne miejsce bez zapory wodnej; Plateau de Marcadau, szeroko otwarty płaskowyż (w starożytnym francuskim słowo marcadau oznaczało rynek, a nazwa płaskowyżu pochodzi od dawnej tradycji tego miejsca, ponieważ niegdyś francuscy i hiszpańscy pasterze przychodzili tutaj sprzedawać zwierzęta hodowlane) oraz jezioro Gaube, jedno z najpiękniejszych jezior Pirenejów, łatwo dostępne dzięki wyciągowi krzesełkowemu.

Francja Pireneje Oksytania 13

Pireneje Wysokie – kraina dzikiej przyrody i niezapomnianych widoków

Po duchowych doznaniach w Lourdes warto udać się w głąb Pirenejów Wysokich, gdzie czekają na nas niezapomniane widoki i kontakt z dziką naturą. Góry te oferują nieskończone możliwości dla miłośników przyrody, trekkingu i przygód na świeżym powietrzu.

Jednym z najpiękniejszych miejsc w regionie jest Cirque de Gavarnie, wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Ten naturalny amfiteatr górski z imponującymi wodospadami sprawia, że czujemy się jak w bajce. Szlak prowadzący do tego miejsca nie jest wymagający, co sprawia, że mogą go pokonać zarówno doświadczeni turyści, jak i rodziny z dziećmi.

Kolejnym punktem wartym odwiedzenia jest Pic du Midi de Bigorre, szczyt o wysokości 2877 m n.p.m., który oferuje jeden z najpiękniejszych widoków na całe Pireneje. Na szczycie znajduje się obserwatorium astronomiczne, gdzie można podziwiać gwiazdy w jednym z najczystszych nieboskłonów Europy.

Miłośnicy przyrody i dzikich zwierząt nie mogą pominąć Parku Narodowego Pirenejów, który jest domem dla kozic, świstaków oraz rzadkich gatunków ptaków drapieżnych. Szlaki prowadzą przez malownicze doliny, rwące potoki i górskie jeziora, tworząc niezapomniane krajobrazy.

 

Francja Pireneje Oksytania 14

Górskie miasteczka i lokalna kuchnia

Oprócz cudów natury, Pireneje Wysokie oferują również urokliwe górskie miasteczka, w których można poczuć prawdziwy klimat regionu. Cauterets, znane z gorących źródeł termalnych, czy Luz-Saint-Sauveur, malownicza miejscowość otoczona szczytami, to idealne miejsca na odpoczynek i delektowanie się lokalną atmosferą.

Nie można też zapomnieć o kuchni regionalnej. Warto spróbować garbure, tradycyjnej zupy z warzywami i mięsem, czy fromage des Pyrénées, wyśmienitego sera wytwarzanego przez lokalnych pasterzy. Dla smakoszy doskonałym wyborem będzie również gâteau à la broche, ciasto pieczone nad otwartym ogniem, które zachwyca niepowtarzalnym smakiem.

 

Francja Pireneje Oksytania 15

Dlaczego warto odwiedzić Lourdes i Pireneje Wysokie?

Podróż do Lourdes i Pirenejów Wysokich to doskonałe połączenie duchowości, historii, przyrody i regionalnych smaków. To miejsce, gdzie można odpocząć od zgiełku codzienności, nacieszyć oczy spektakularnymi widokami i poczuć magię górskiej Francji.

Jeśli marzycie o podróży, która dostarczy niezapomnianych wrażeń, Lourdes i Pireneje Wysokie są kierunkiem, który warto wpisać na swoją listę. Bo Francja to nie tylko Paryż, a Pireneje to znacznie więcej niż tylko najwyższy szczyt – to kraina, która pozostaje w sercu na zawsze.

.

Park Narodowy w Pirenejach wodospady2

 

Dolina Louron

Dolina Louron nad jeziorem Loudenvielle i wiosce o tej samej nazwie czyli Loudenvielle, z jej malowanymi średniowiecznymi kościołami, prawdziwymi klejnotami. To tutaj piętrzą się ściany Pirenejów oddzielające Francję od Hiszpanii. Jednym z wyjątkowych miejsc do których warto skierować swoje plany wakacyjne, jest Loudenvielle leżące w pięknej dolinie. Odkrywanie Doliny Louron, jednej z najlepiej zachowanych dolin Pirenejów jest czymś więcej niż tylko bieganie z aparatem po gwarnych uliczkach miast, czy zwiedzaniem setek muzeów.

 

Dolinia Louron Loudenvielle 20

 

Francja Pireneje Oksytania 2

 

Park Narodowy w Pirenejach wodospady4

 

 

Relaks w wodach termalnych Aquensis

Uznana za « Ateny » Pirenejów stacja termalna Bagnères-de-Bigorre posiada centrum termalne oraz spa wybudowane w XIX-wiecznym skrzydle kasyna. Stacja Bagnères cieszy się reputacją z powodu obfitych źródeł termalnych, dzięki czemu stała się rozchwytywanym kierunkiem podróży w celu relaksu oraz poprawy samopoczucia. Wspaniały taras pod dachem razem z jacuzzi pod gołym niebem, skąd można podziwiać Pireneje, są szczególnie zachęcające. W 2010 roku, Aquensis zostało poszerzone o szykowną przestrzeń spa, która oferuje kabiny do pielęgnacji ciała oraz oświetlone miejsca do odpoczynku. Znajduje się tam również widok na niesamowite sklepienie z surowego drewna.

 Aquensis Pyrenee

Jaskinia Betharram

    Jedna z najpiękniejszych jaskiń w Europie udostępniona dla turystów. Wybierając się w Pireneje czy chociażby do Lourdes, nie można pominąć zwiedzania tej wyjątkowej urody jaskini. Odkryta około 100 lat temu a tworzona przez naturę miliony lat. Finezyjnie rzeźbione stalagmity, stalaktyty i stalagmy narastające w niej z prędkością 1 cm na 100 lat przybrały różne formy.

Jaskinia Betharram we Francji

Czytaj więcej…

 

Francja Pireneje Centralne

Czytaj więcej…

 

Pic du Midi de Bigorre

Czytaj więcej…

 

 Occitania / Pyrenees-Mediterranean Tourist Board:
 So Toulouse Tourist Office
 Hautes-Pyrénées Tourist Board

www.tourism-occitania.co.uk
www.toulouse-visit.com
www.tourisme-hautes-pyrenees.com

 

Francja Pireneje Oksytania 3

 

Francja Pireneje Oksytania 16

 

Francja Pireneje Oksytania 7

 

opracowanie & foto Albin Marciniak
https://www.facebook.com/marciniak.albin
2026-01-18 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Afryka

Garbarnia w Marrakeszu – niepowtarzalny obraz Maroka

przez Redakcja 2026-01-18
Napisane przez Redakcja
Garbarnia w Marrakeszu: Świat, w którym tradycja, ciężka praca i zapach skór tworzą niepowtarzalny obraz Maroka

 

Garbarnia w Marrakeszu: Świat, w którym tradycja, ciężka praca i zapach skór tworzą niepowtarzalny obraz Maroka

  Ukryte w zakamarkach medyny Marrakeszu, daleko od turystycznych szlaków, leżą miejsca, które stanowią świadectwo tradycji i rzemiosła sięgającego wieków wstecz. Garbarnie – przestrzenie, w których surowa skóra zamienia się w delikatny materiał, są jednym z najstarszych i najbardziej surowych elementów lokalnego przemysłu. Ich wyjątkowy charakter przyciąga turystów pragnących poznać autentyczne oblicze Maroka, choć odwiedzenie tego miejsca to przeżycie, które wymaga nie tylko ciekawości, ale i mocnego żołądka. Jednym z tych turystów który z ciekawości ale i dla możliwości zrobienia wyjątkowych zdjęć byłem także i ja.

.

.

Praca w garbarniach to jeden z najbardziej wymagających zawodów. Pod palącym słońcem, w temperaturze, która często przekracza 40 stopni, mężczyźni przez cały dzień moczą, czyszczą i barwią skóry. W wielkich, kamiennych kadziach wypełnionych amoniakiem i innymi naturalnymi substancjami, skóry wielbłądów, kóz czy owiec poddawane są procesowi wyprawiania, który pozwala na ich dalsze wykorzystanie w produkcji toreb, pasków, dywanów czy ubrań. Pracownicy garbarni wykonują swoją ciężką, fizyczną pracę w warunkach, które większości z nas wydałyby się nie do zniesienia.

.

.

Nieodłącznym elementem tego miejsca jest wszechobecny zapach – mieszanka amoniaku, skór i barwników. Fetor unosi się w powietrzu, tworząc atmosferę, która potrafi być przytłaczająca nawet dla najbardziej wytrzymałych odwiedzających. Dlatego większość turystów otrzymuje gałązkę mięty, by złagodzić doznania węchowe podczas eksplorowania tego miejsca. Garbarnie można wyczuć już kilka ulic wcześnie a po opuszczeniu terenu, zapach towarzyszy jeszcze przez długą chwilę.  

.

.

Garbarnie oczami reportera: zanurzenie w codzienności pracy rzemieślników

Spacerując wąskimi uliczkami medyny, można łatwo przeoczyć wejście do garbarni. Niepozorne, ukryte w zaułkach drzwi prowadzą na rozległy dziedziniec pełen kamiennych kadzi, kolorowych od barwników, w których moczą się skóry. Widok jest hipnotyzujący, choć pełen kontrastów. Z jednej strony mamy żywe kolory farb – błękity, czerwienie, żółcie – a z drugiej surowość miejsca, gdzie każdy szczegół przypomina o trudzie pracy i wyzwaniach codzienności.

Rzemieślnicy, często ubrani w zniszczone ubrania, z gołymi rękami i nogami zanurzają się w kadziach. Ich ruchy są precyzyjne i wytrenowane – wynik wieloletniego doświadczenia przekazywanego z pokolenia na pokolenie. Niektóre skóry są oczyszczane z resztek sierści, inne już barwione, leżą w promieniach słońca, schnąc przed kolejnymi etapami obróbki.

.

.

„To ciężka praca, ale to nasze życie” – mówi jeden z garbarzy, który zgadza się opowiedzieć o swojej codzienności. W jego słowach słychać dumę, choć nie brakuje również refleksji nad trudnościami związanymi z tym zawodem. Praca w garbarniach często zaczyna się w młodym wieku i trwa przez dziesięciolecia, a warunki pracy pozostają niemal niezmienne od wieków.

Dla odwiedzających, garbarnie Marrakeszu to miejsce, które wywołuje mieszane uczucia. Z jednej strony podziw i szacunek dla rzemieślników, którzy kontynuują tradycje swojego rzemiosła, a z drugiej refleksja nad ciężkimi warunkami pracy, które są codziennością tych ludzi.

.

.

Dlaczego warto odwiedzić garbarnie w Marrakeszu?

Choć doświadczenie to nie należy do najprzyjemniejszych, garbarnie są jednym z najbardziej autentycznych punktów na mapie Marrakeszu. To nie tylko miejsce pracy, ale także kawałek historii i kultury, który można zobaczyć, dotknąć i poczuć. Poznanie tego świata z bliska pozwala lepiej zrozumieć, jak wiele wysiłku i umiejętności wymaga stworzenie jednego prostego skórzanego produktu.

Garbarnię warto odwiedzić również dla unikalnych widoków – surowość przestrzeni przeplatana intensywnymi kolorami barwników tworzy krajobraz jak z innego świata. To miejsce, które pozwala zanurzyć się w autentyczne oblicze Marrakeszu, pełne kontrastów, wysiłku i niezwykłej estetyki.

.

.

Zdarza się że turyści są zachęcani przez „przypadkowego” mieszkańca do skorzystania z wyjątkowej okazji, bo teraz jest ten wyjątkowy czas… człowiek który po doprowadzeniu na miejsce oczekuje zapłatę za pomoc. Po oprowadzeniu po terenie garbarni zachęca do odwiedzenia kolejnego miejsca tuż obok, u swojego szwagra, brata, wujka czy innego spokrewnionego, a będącego miejscem sprzedaży gotowych produktów. 

Trzeba przyznać że wybór jest ogromny, efektownie prezentowany przez kolejnych członków bliższej lub dalszej rodziny. Nawet jeżeli nic się nie kupi, to jednak warto uczynnemu pokazywaczowi drogi dać np 20 dirhamów. 

.

.

opracowanie & foto: Albin Marciniak

https://www.facebook.com/marciniak.albin

.

.

.

.

.

2026-01-18 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Azja

Dżabal al-Dżajs, najwyższa góra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich

przez Redakcja 2026-01-17
Napisane przez Redakcja
Dżabal al-Dżajs, najwyższa góra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich

 

Dżabal al-Dżajs: Majestat najwyższej góry Zjednoczonych Emiratów Arabskich

 

Dżabal al-Dżajs, najwyższa góra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich

 

   Dżabal al-Dżajs, najwyższa góra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, jest częścią imponującego, często spowitego chmurami pasma górskiego Al-Hadżar. To pasmo górskie rozciąga się od Ras al-Chajmy po wschodniej stronie Zjednoczonych Emiratów Arabskich do półwyspu Musandam w północnym Omanie. Ma 100 km szerokości i 700 km długości, przebiega przez oba kraje i jest najwyższym pasmem górskim w regionie.

W tych górach oraz na Dżabal al-Dżajs, miałem okazję być kilkukrotnie. Dwa razy przy okazji zjazdu najdłuższą tyrolką na świecie, oraz w trakcie wędrówki w ramach wymagającego Highlandera. Surowość i wyjątkowość tych gór udostępnionych turystom całkiem niedawno, robi wrażenie i pozostaje w pamięci na długo. Mimo wymagających warunków, wzbudza chęć ponownego przejścia skalnych szlaków.

.

.

Dżabal al-Dżajs

Zjednoczone Emiraty Arabskie, kojarzone głównie z futurystycznymi drapaczami chmur Dubaju czy luksusowymi kurortami Abu Zabi, skrywają w swoim krajobrazie coś znacznie bardziej surowego i pierwotnego – góry Al-Hadżar, a wśród nich Dżabal al-Dżajs. Ta majestatyczna góra, wznosząca się na wysokość 1934 metrów nad poziomem morza, jest najwyższym szczytem kraju i jednym z najciekawszych miejsc, które warto odwiedzić w Ras al-Chajmie – jednym z siedmiu emiratów.

Dżabal al-Dżajs to nie tylko góra, to także opowieść o geologicznej historii regionu, imponującej przyrodzie oraz fascynującym połączeniu starożytnych krajobrazów z nowoczesnymi atrakcjami turystycznymi. Wizyta w tym miejscu to podróż do czasów, gdy ziemskie płyty tektoniczne kształtowały kontynenty, oraz okazja do doświadczenia ekstremalnych emocji – od zachwycających widoków po najdłuższą na świecie tyrolkę, która przyciąga miłośników adrenaliny z całego świata.

.

.

W sercu gór Al-Hadżar – odkrywanie Dżabal al-Dżajs

Droga wśród chmur
Podróż na Dżabal al-Dżajs rozpoczyna się od malowniczej, wijącej się drogi, która zyskuje reputację jednej z najpiękniejszych tras górskich w regionie. Wznosząca się serpentyna została precyzyjnie zaprojektowana, aby umożliwić komfortowy dojazd na wysokość około 1680 metrów, gdzie kończy się asfaltowa nawierzchnia. Sam przejazd dostarcza niesamowitych wrażeń – mijane wzniesienia, strzeliste urwiska i przełęcze ukazują surową urodę gór Al-Hadżar.

Na trasie znajdują się liczne punkty widokowe, z których rozpościerają się zapierające dech w piersiach panoramy. Podróżni mogą zatrzymać się, aby uchwycić w kadrze surową potęgę gór i ich niepowtarzalne kolory – od ciepłych odcieni brązu po chłodne szarości, które zmieniają się wraz z porą dnia i oświetleniem.

.

.

Najdłuższa tyrolka na świecie i inne atrakcje
Dżabal al-Dżajs zyskała światową sławę dzięki „Jebel Jais Flight” – najdłuższej tyrolce na świecie, mierzącej 2,83 km. Dla miłośników adrenaliny to absolutny must-do. Lot z prędkością przekraczającą 150 km/h nad urwiskami i dolinami jest przeżyciem, które zapada w pamięć na całe życie. Start odbywa się z platformy znajdującej się na wysokości ponad 1600 metrów, co czyni tę atrakcję wyjątkowym połączeniem ekstremalnych wrażeń i niesamowitych widoków.

Dla tych, którzy preferują spokojniejsze aktywności, Dżabal al-Dżajs oferuje liczne szlaki trekkingowe, które pozwalają na eksplorację terenu i odkrywanie jego bogactwa geologicznego oraz przyrodniczego. W skalistych zboczach można dostrzec rzadkie skamieniałości, będące świadectwem prehistorycznych czasów, kiedy teren obecnych Emiratów znajdował się pod wodą.

.

.

Chłodny azyl w sercu pustyni
Co ciekawe, Dżabal al-Dżajs oferuje odrobinę wytchnienia od upalnych temperatur, które dominują w niżej położonych częściach kraju. Latem temperatura na szczycie może być nawet o 10 stopni niższa niż na nizinach, co czyni to miejsce popularnym celem weekendowych wypadów dla mieszkańców Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

.

.

Historia zaklęta w skałach
Góry Al-Hadżar, których częścią jest Dżabal al-Dżajs, mają ponad 70 milionów lat i są efektem kolizji płyt tektonicznych arabskiej i eurazjatyckiej. Fascynująca topologia tego regionu oraz bogactwo skamieniałości sprawiają, że góra jest nie tylko atrakcją turystyczną, ale również miejscem o ogromnym znaczeniu naukowym. Skały osadowe i wapienne w tym regionie kryją w sobie tajemnice dawnego oceanu Tetyda, który istniał na tych terenach miliony lat temu.

.

.

Dlaczego warto odwiedzić Dżabal al-Dżajs?
Dżabal al-Dżajs to miejsce, które łączy surowe piękno natury, historyczną głębię i nowoczesne atrakcje turystyczne. To przestrzeń, gdzie można jednocześnie podziwiać wspaniałe widoki, zanurzyć się w geologicznej historii Ziemi i przeżyć ekstremalne emocje na tyrolce.

Dla miłośników przygód, pasjonatów geologii czy osób szukających spokojnego azylu z dala od zgiełku miasta, góra Dżabal al-Dżajs jest idealnym miejscem. To dowód na to, że Zjednoczone Emiraty Arabskie mają do zaoferowania znacznie więcej niż tylko piaski pustyni i luksusowe miasta – to kraj, w którym majestatyczne góry i odwieczne krajobrazy odgrywają równie ważną rolę w tworzeniu jego niepowtarzalnego charakteru.

 .

.

Pasmo górskie Dżabal al-Dżajs to jednocześnie najwyższy szczyt w Ras al-Chajmie, wznoszący się na imponującą wysokość 1 934 metrów nad poziomem morza. Góra ma ciekawą topologię, a ponadto zawiera rzadkie skamieniałości morskie i lądowe skały osadowe, które dają fascynujący wgląd w prehistoryczne czasy. Naukowcy uważają, że góry Al-Hadżar powstały ponad 70 milionów lat temu w wyniku kolizji na zbieżnej granicy płyty eurazjatyckiej i płyty arabskiej. Al-Hadżar to spolszczona wersja nazwy „Al-Hajar”, która składa się z rodzajnika „Al” i rzeczownika „Hajar” i bywa tłumaczona jako „Kamień”. 

 

.

Na szczycie Dżabal al-Dżajs w Ras al-Chajmie, wznoszącym się na wysokość 1 934 metrów, zwykle odnotowuje się temperatury, które są średnio o 10°C niższe niż w innych popularnych miejscach w całym kraju.

W miesiącach letnich temperatury we wszystkich głównych punktach turystycznych w Emiratach wynoszą średnio 43–45°C, natomiast na szczycie Dżabal al-Dżajs temperatury osiągają umiarkowane 31°C w ciągu dnia i 29°C późnym popołudniem.

Podczas gdy w innych obszarach ZEA turyści i mieszkańcy szukają ucieczki przed upałem w pomieszczeniach, Dżabal al-Dżajs oferuje podróżnym i mieszkańcom możliwość przeżywania przygód na świeżym powietrzu i podziwiania ciekawej scenerii w znacznie niższych temperaturach niż na poziomie morza, a także widoki na zachwycający krajobraz Ras al-Chajmy.

.

 .

Dżabal al-Dżajs, najwyższy szczyt w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, przyciąga wielu poszukiwaczy wrażeń i miłośników przyrody. Szczyt ten góruje nad farmami palm daktylowych, dolinami zwanymi „wadi”, starożytnymi wioskami rybackimi i Zatoką Perską. Dżabal al-Dżajs to wspaniałe miejsce, w którym można docenić piękno przyrody i oddać się zajęciom inspirowanym naturą wśród wyjątkowych krajobrazów.

.

 .

Dzięki dobrze zaprojektowanym drogom zdobędziesz szczyty gór, pokonując liczne serpentyny. Co jakiś czas możesz się też zatrzymać w przygotowanych do tego zatoczkach i podziwiać ciągle zmieniające się widoki.

Różnorodne szlaki górskie nadają się dla piechurów o każdym stopniu zaawansowania. Do zwiedzania przygotowano sześć szlaków o łącznej długości 160 km; na każdym z nich czekają wyzwania, które stawia przed turystami ten zróżnicowany ekosystem górski. Szlaki turystyczne znajdują się zarówno w górnej, jak i w dolnej partii gór.

.

.

.

.

.

Dżabal al-Dżajs to także miejsce dla osób poszukujących ekscytujących przygód. Jeśli jesteś żądny(-na) wrażeń i masz ochotę na zastrzyk adrenaliny, z pewnością spodoba Ci się Jais Flight – najdłuższa na świecie tyrolka, na której w ciągu niecałych trzech minut pokonasz z prędkością od 120 do 150 km/h głębokie wąwozy, kaniony i poszarpane szczyty leżące 1680 metrów nad poziomem morza. Ponadto do dyspozycji jest także tor saneczkowy Jais Sledder z widokiem na spektakularne pasmo górskie, który pozwala osiągnąć prędkość do 40 km/h podczas pełnego zakrętów, ekscytującego zjazdu o długości 1885 metrów.

 .

.

Podczas wizyty koniecznie zjedz też posiłek w 1484 by Puro, najwyżej położonej restauracji w kraju – leży ona na wysokości 1 484 m n.p.m. a zachodzące słońce chowające w cieniu głębokie doliny, dopełnią majestatu tych surowych gór.

Za to u stóp masywu odkryjesz Bear Grylls Explorers Camp – obóz prowadzony przez doświadczony zespół brytyjskiego poszukiwacza przygód. Jeśli więc sam(a) jesteś aspirującym poszukiwaczem przygód, lubisz podejmować wyzwania i chcesz nauczyć się kilku wymagających technik przetrwania od starannie dobranych instruktorów, Explorers Camp w Ras al-Chajmie oferuje kilka ekskluzywnych wyzwań, które wystawią na próbę Ciebie, Twoją rodzinę lub Twój zespół.

.

.

Do obozu Bear Grylls Explorers Camp czy też do biura tyrolki mieszczącego się tuż obok restauracji panoramicznej, prowadzi wygodna droga. Z lotniska w Dubaju można dojechać w 2 godziny (110 km) natomiast z Ras al-Chajma jest zaledwie 50 km. 

.

opracowanie & foto: Albin Marciniak

https://www.facebook.com/marciniak.albin

.

autor 

.

.

.

.

.

.

@beargryllscamp

Expo 2020 Dubai  Visit Ras Al Khaimah #visitrasalkhaimah #IfoundRAK  #BearGryllsExplorersCamp #BearGrylls #NeverGiveUp #VisitJebelJais #SurvivalSkills #Adventure #Camping #Explore #RAK #ViaFerrata #RopesCourse #Abseiling #Hiking #Campfire #GetOutdoors #RockClimbing #WeekendGetAway #WarriorGroup #warriorgroupexperience
2026-01-17 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Chorwacja

Czerwony Kamień na wyspie Vir: Spektakularne klify i tajemnice Morza Adriatyckiego

przez Redakcja 2026-01-17
Napisane przez Redakcja
Czerwony Kamień na wyspie Vir

Czerwony Kamień na wyspie Vir

  Na północno-zachodnim wybrzeżu chorwackiej wyspy Vir, gdzie błękitne wody Adriatyku spotykają się z surową naturą, znajduje się wyjątkowe miejsce, które zachwyca odwiedzających swoim surowym pięknem i niepowtarzalnym charakterem. „Red Stone” Czerwony Kamień – skaliste klify o niezwykłym, czerwonawym zabarwieniu – to jedno z najbardziej malowniczych miejsc w tym rejonie. Nie tylko imponuje swoim wyglądem, ale także opowiada historię powstawania tego zakątka, gdzie natura i czas odcisnęły swoje piętno na kamiennej scenerii.

.

.

To miejsce przyciąga zarówno miłośników przyrody, fotografów, jak i poszukiwaczy przygód, którzy chcą odkrywać ukryte plaże i poczuć majestatyczną atmosferę klifów wznoszących się nad spokojnymi wodami Adriatyku. Czerwony Kamień nie jest jednak tylko zwykłym punktem widokowym – to przestrzeń, która zachęca do refleksji, ucieczki od zgiełku i kontemplacji nad siłą natury.

.

.

Surowa uroda wyspy Vir i spektakularne klify Czerwonego Kamienia

Wyspa Vir, oddalona od Zadaru o niespełna godzinę jazdy samochodem, to prawdziwa perełka chorwackiego wybrzeża. Choć znana przede wszystkim z kameralnych plaż i spokojnej atmosfery, kryje w sobie również bardziej dzikie i spektakularne zakątki, jak właśnie Czerwony Kamień.

Podróż wzdłuż wyboistych ścieżek prowadzących na klify to już samo w sobie przeżycie – krajobraz zmienia się od urokliwych winnic i oliwnych gajów po coraz bardziej skaliste tereny. Kiedy wreszcie dociera się na miejsce, widok zapiera dech w piersiach: strome klify w odcieniach czerwieni, kontrastujące z intensywnym błękitem Adriatyku, tworzą obraz, który na długo zapada w pamięć. Całości dopełniają góry. Pasmo Velebitu odbijające się w wodach Adriatyku. 

.

.

Klify i plaże – połączenie dramatyzmu i spokoju

Czerwony Kamień to nie tylko monumentalne skały – to również maleńkie, ukryte zatoczki i plaże, do których można dotrzeć jedynie od strony wody lub stromymi ścieżkami prowadzącymi w dół klifu. Z perspektywy tych plaż klify wydają się jeszcze bardziej imponujące, tworząc osłonę przed światem zewnętrznym i dając poczucie całkowitej izolacji.

Zjawiskowe czerwone zabarwienie skał to efekt obecności minerałów, takich jak tlenki żelaza, które nadają im niepowtarzalny odcień, zwłaszcza w blasku zachodzącego słońca. To właśnie o tej porze dnia miejsce to staje się szczególnie magiczne, gdy światło gra na powierzchni kamieni, a ciepłe odcienie czerwieni i pomarańczu zlewają się z kolorem nieba i morza.

.

.

Miejsce dla poszukiwaczy przygód

Choć klify Czerwonego Kamienia są spektakularne, wymagają również ostrożności – strome zejścia i nierówne ścieżki to wyzwanie nawet dla doświadczonych turystów. Wspinaczka po skałach czy eksploracja jaskiń ukrytych w ścianach klifu to gratka dla tych, którzy chcą poczuć się jak odkrywcy. Z kolei miłośnicy sportów wodnych mogą podziwiać klify z perspektywy morza, pływając kajakiem czy nurkując w przejrzystych wodach Adriatyku, gdzie dno mieni się kolorami kamieni i koralowców.

.

.

Historia i tajemnice Czerwonego Kamienia

Miejsce to nie tylko przyciąga swoim wyglądem, ale kryje także bogatą historię. Na przestrzeni wieków wyspa Vir była miejscem osadnictwa i ważnym punktem strategicznym, a czerwone skały klifów stały się niemym świadkiem zmieniających się losów tego regionu. Warto wspomnieć, że teren ten od dawna fascynuje geologów, którzy badają procesy formowania skał i ich unikalne właściwości.

Przez dziesiątki i setki lat, żywice i olejki spadające z drzew oliwnych przenikają do ziemi. Tak zespolone warstwy tworzą twarde formacje podmywane przez morskie fale. Fantazyjne struktury stworzone przez naturę przypominają jaskinie, podobnie jaj i one tworzone w wieloletnim procesie. Wielkie bloki leżące na brzegu, podmywane są przez wodę. Ta zaś wypłukuje ziemię spomiędzy zespolonych fragmentów, tworząc niesamowitą strukturę. 

.

.

Dlaczego warto odwiedzić Czerwony Kamień?

Czerwony Kamień na wyspie Vir to miejsce, które zachwyca, inspiruje i daje wytchnienie. To nie tylko atrakcja turystyczna, ale prawdziwy dar natury – surowy, majestatyczny, a jednocześnie pełen spokoju. Spacer wzdłuż klifów, kontemplacja widoków i odkrywanie ukrytych zakątków to doświadczenie, które pozwala oderwać się od codzienności i zanurzyć w pięknie Adriatyku.

Jeśli planujesz podróż do Chorwacji i szukasz miejsca, które łączy w sobie dzikość natury i niezwykłe widoki, Czerwony Kamień na Virze powinien znaleźć się na twojej liście. To przestrzeń, która przypomina, jak potężna i piękna potrafi być natura, pozostawiając odwiedzających z uczuciem zachwytu i refleksji.

Na wyspie znajduje się wiele plaż z infrastrukturą turystyczną a także ruiny niewielkiego zamku nad malowniczą zatoką.

.

.

Nad Red Stone prowadzi droga z Nina, a cały odcinek to ok 17 km.

.

.

opracowanie & foto: Albin Marciniak

https://www.facebook.com/marciniak.albin

.

.

 

opracowanie & foto: Albin Marciniak

https://www.facebook.com/marciniak.albin

2026-01-17 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
HISZPANIA

Catedral de Sevilla – Największa Gotycka Katedra Europy

przez Redakcja 2026-01-16
Napisane przez Redakcja

   Sewilla, stolica słonecznej Andaluzji, kryje w swoim sercu prawdziwy architektoniczny i duchowy skarb – Katedrę Najświętszej Marii Panny (Catedral de Santa María de la Sede). To największa gotycka świątynia Europy i trzecia pod względem wielkości katedra chrześcijańska na świecie, zaraz po Bazylice św. Piotra w Watykanie i Bazylice Matki Bożej z Aparecidy w Brazylii. Jej majestatyczna sylwetka, bogata historia oraz niezwykłe wnętrze sprawiają, że jest to miejsce absolutnie wyjątkowe – zarówno dla miłośników architektury, jak i poszukiwaczy duchowych wrażeń.

.

.

Zwiedzając Sewillę, nie sposób pominąć wizyty w tym monumentalnym i zapierającym dech w piersiach zabytku. Dla większości turystów z całego świata, odwiedzających stolicę regionu Andaluzji i czwartego co do wielkości miasta Hiszpanii, Katedra jest właśnie tym miejscem najważniejszym. Wycieczki zaczynają zwiedzanie miasta od Katedry, by resztę programu dopasowywać do „po odwiedzeniu katedry”. To tutaj wiele osób przeznacza znacznie więcej czasu na zwiedzanie, niż pierwotnie zakładało. Po opuszczeniu świątyni, kolejne godziny upływają nieco wolniej, a inne obiekty Sewilli odbieramy już z inną wrażliwością. Łatwiej przyswajać wiedzę i historię Hiszpanii właśnie po odwiedzeniu największej gotyckiej katedry Europy.

Catedral de Santa María de la Sede to nie tylko imponujący przykład gotyckiej architektury – to także duchowe i kulturowe centrum Sewilli. Wzniesiona na miejscu dawnego meczetu, z którego do dziś zachowała się słynna dzwonnica La Giralda, katedra symbolizuje długą i burzliwą historię regionu – od czasów arabskich po chrześcijańskie rekonkwisty.

Jej ogrom robi wrażenie nie tylko z zewnątrz – ponad 130 metrów długości, 76 metrów szerokości i 42 metry wysokości w nawie głównej – ale również wewnątrz. Znajduje się tu ponad 80 kaplic, niezwykle bogato zdobiony główny ołtarz (jeden z największych w chrześcijańskim świecie), niezliczone dzieła sztuki sakralnej oraz grobowiec jednej z najważniejszych postaci w historii – Krzysztofa Kolumba.

Wejście do wnętrza Katedry to jak przekroczenie progu innej epoki. Każdy krok w jej cienistych nawach przenosi nas w czasie – od czasów rekonkwisty, przez Złoty Wiek Hiszpanii, aż po współczesność. Cisza i półmrok panujące w katedrze kontrastują z tętniącym życiem Sewilli na zewnątrz. Zwiedzający często podkreślają, że po odwiedzeniu tej świątyni zmienia się ich spojrzenie na historię Hiszpanii i rolę, jaką Sewilla odgrywała przez stulecia.

.

.

Historia: Z meczetu do gotyckiej potęgi

W miejscu dzisiejszej katedry stał niegdyś wielki meczet Almohadów z XII wieku. Po rekonkwiście Sewilli przez króla Ferdynanda III Świętego w 1248 roku, meczet został przekształcony w świątynię chrześcijańską. Jednak w XIV wieku władze miasta postanowiły zbudować nową, monumentalną świątynię – „tak wielką i piękną, że ci, którzy ją zobaczą, uznają nas za szaleńców”. Budowa rozpoczęła się w 1401 roku i trwała ponad sto lat.

.

.

Architektura i wnętrze – monumentalne piękno gotyku

Katedra w Sewilli ma aż 5 naw i mierzy 135 metrów długości i 100 metrów szerokości, z kopułą sięgającą 42 metrów wysokości. Jej surowa gotycka bryła skrywa wnętrze pełne złota, rzeźb, ołtarzy i arcydzieł sztuki sakralnej.

✨ Główne atrakcje:

Ołtarz główny (Retablo Mayor) – największy gotycki ołtarz na świecie, wykonany z drewna cedrowego i pokryty złotem. Składa się z 45 scen biblijnych.

Kaplica Królewska (Capilla Real) – miejsce pochówku królów Kastylii, m.in. Ferdynanda III Świętego i Alfonsa X Mądrego.

Skarbiec (Tesoro de la Catedral) – kolekcja monstrancji, relikwiarzy, koron i innych przedmiotów liturgicznych, w tym dzieła mistrzów hiszpańskiego baroku.

Dzwonnica Giralda – pierwotnie minaret meczetu, obecnie symbol Sewilli. Ma 104 metry wysokości, a wejście prowadzi po rampie, dzięki czemu wchodzili tam konno muzułmańscy muezzini.

Patio de los Naranjos – dawny dziedziniec ablucji, obecnie urocze miejsce wypoczynku z pomarańczowymi drzewami i fontanną.

.

.

Kogo kryją mury katedry?

Krzysztof Kolumb

W katedrze znajduje się monumentalny grobowiec słynnego odkrywcy, niesiony przez czterech heroldów symbolizujących Królestwa Hiszpanii. Przez lata trwały spory o autentyczność jego szczątków – badania DNA z 2006 roku potwierdziły, że rzeczywiście są tu pochowane jego doczesne szczątki.

Królowie kastylijscy

W Kaplicy Królewskiej spoczywają:

Ferdynand III Święty – król, który wyzwolił Sewillę spod panowania muzułmańskiego,

Alfons X Mądry – jego syn, znany z reform i wspierania nauki.

.

.

Arcydzieła sztuki w katedrze

W katedrze znajdują się prace takich mistrzów jak:

Bartolomé Esteban Murillo – „Cud św. Antoniego” (Kaplica św. Antoniego),

Francisco de Zurbarán – sceny z życia świętych,

Goya – obrazy w skarbcu.

.

.

Godziny otwarcia i informacje praktyczne (2025)

Godziny otwarcia:

Poniedziałek–sobota: 10:45–17:00

Niedziela i święta: 14:30–18:00
(ostatnie wejście 1 godz. przed zamknięciem)

Ceny biletów:

Dorośli: 12,00 €

Studenci / seniorzy (z dokumentem): 7,00 €

Dzieci do lat 13: bezpłatnie

Wstęp darmowy: poniedziałki w godz. 16:30–18:00 (rezerwacja online obowiązkowa)

Bilety dostępne online na stronie: www.catedraldesevilla.es

.

.

Jak dotrzeć do katedry?

adres: Avenida de la Constitución, s/n, 41004 Sevilla
Dojazd:

Tramwaj: linia T1 (przystanek Archivo de Indias)

Autobusy: linie C5, 21, 40, 41

Pieszo: 5 minut od Alkazaru i dzielnicy Santa Cruz

.

.

Ciekawostki i legendy

 Giralda była minaretem – w czasach muzułmańskich wchodził na nią muezzin konno, by nawoływać do modlitwy. Dziś to jedna z najpiękniejszych dzwonnic świata.

 Kolumb tu… i nie tu? – choć grobowiec znajduje się w Sewilli, przez wieki jego ciało było przenoszone między Hispaniolą, Hawaną a Hiszpanią. Dziś wiadomo, że część jego szczątków rzeczywiście znajduje się w katedrze.

Legenda o wieży – mówi się, że w czasie budowy wieży pojawił się anioł i nakazał kontynuować prace mimo trudności – dlatego wierzono, że Giralda została wzniesiona „z boską pomocą”.

.

.

Dlaczego warto?

Największa gotycka katedra Europy – prawdziwa gotycka twierdza wiary

Grobowiec Krzysztofa Kolumba – odkrywcy Nowego Świata

Widok z Giraldy – panorama, która zapiera dech w piersiach

Blisko innych atrakcji Sewilli: Alkazaru, Archiwum Indii i dzielnicy Santa Cruz

Arcydzieła gotyku, baroku i renesansu pod jednym dachem

.

.

Catedral de Sevilla to nie tylko świątynia – to pomnik historii, miejsce pełne tajemnic i opowieści. To duchowe serce Sewilli i całej Andaluzji. Jeśli planujesz podróż do Hiszpanii, nie może Cię tam zabraknąć.

.

..

.

opracowanie & foto: Albin Marciniak

https://www.facebook.com/marciniak.albin

2026-01-16 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
HISZPANIA

Grobowiec Krzysztofa Kolumba w Sewilli – Tajemnica wielkiego odkrywcy

przez Redakcja 2026-01-16
Napisane przez Redakcja

Spoczynek człowieka, który zmienił bieg dziejów

   W sercu jednej z najwspanialszych gotyckich katedr Europy – Catedral de Santa María de la Sede w Sewilli – znajduje się grobowiec Krzysztofa Kolumba, odkrywcy Nowego Świata i jednej z najważniejszych postaci w historii ludzkości. Monumentalne mauzoleum, utrzymane w stylu neogotyckim, nie tylko przyciąga tysiące turystów rocznie, ale też wciąż budzi emocje wśród historyków, podróżników i pasjonatów tajemnic przeszłości.

.

.

Kto był Krzysztof Kolumb?

Urodzony prawdopodobnie w 1451 roku w Genui, Krzysztof Kolumb (Cristoforo Colombo) był żeglarzem, nawigatorem i odkrywcą, który w 1492 roku – pod banderą Królestwa Kastylii i Aragonii – wyruszył w podróż, która zmieniła świat. Choć sądził, że dotarł do Indii, odkrył nieznany dotąd Europejczykom kontynent – Amerykę. Jego cztery wyprawy transatlantyckie dały początek epoce wielkich odkryć geograficznych.

.

.

Historia grobowca – od Ameryki po Sewillę

Pochówek Kolumba to prawdziwa odyseja – dosłownie. Po jego śmierci w 1506 roku w Valladolid, ciało zostało złożone tymczasowo w klasztorze kartuzów w Sewilli. Następnie, zgodnie z jego wolą, szczątki przewieziono do Santo Domingo (Hispaniola, dziś Dominikana), gdzie spoczywał przez blisko 250 lat.

Wraz z przejęciem Santo Domingo przez Francuzów w 1795 roku, hiszpańskie władze przeniosły szczątki do Hawany na Kubie, a stamtąd – po wojnie hiszpańsko-amerykańskiej – z powrotem do Sewilli w 1898 roku, gdzie spoczywają do dziś w katedrze. Jednak w 1877 roku w Dominikanie odnaleziono inne szczątki, które również przypisywane są Kolumbowi – co wzbudziło kontrowersje.

Badania DNA przeprowadzone w 2006 roku potwierdziły, że szczątki w Sewilli należą do Krzysztofa Kolumba, choć spór z Dominikaną trwa nadal.

.

.

Opis grobowca – symboliczny majestat

Grobowiec Krzysztofa Kolumba w katedrze sewilskiej to prawdziwe dzieło sztuki. Monumentalny sarkofag wykonany z marmuru i brązu został zaprojektowany przez Artura Mélidę i ustawiony w 1899 roku.

Symbolika:

– Czterech heroldów w królewskich strojach dźwiga sarkofag – reprezentują oni cztery historyczne królestwa Hiszpanii: Kastylia, León, Aragonia i Nawarra.

– Postacie stoją na marmurowej podstawie, a całość symbolizuje ogromne znaczenie Kolumba dla jedności hiszpańskiej korony oraz jego wkład w rozbudowę imperium.

Grobowiec znajduje się po lewej stronie nawy głównej, niedaleko wejścia do Kaplicy Królewskiej.

.

.

Ciekawostki i kontrowersje

Gdzie naprawdę spoczywa Kolumb?

Choć badania genetyczne wskazują, że przynajmniej część szczątków znajduje się w Sewilli, w katedrze w Santo Domingo również znajduje się grób Kolumba, co doprowadziło do teorii, że jego ciało zostało podzielone – lub że podróżowały jedynie symboliczne relikwie.

Symbol światowego dziedzictwa

Kolumb spoczywa w katedrze, która wraz z Giraldą i Alkazarem została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 1987 roku.

.

.

.

Informacje praktyczne – jak zwiedzać grobowiec?

 Lokalizacja:

Katedra Najświętszej Marii Panny (Catedral de Sevilla)
Avenida de la Constitución, s/n, 41004 Sevilla

Ceny biletów (2025):

Dorośli: 12,00 €

Studenci i seniorzy: 7,00 €

Dzieci do lat 13: bezpłatnie

Poniedziałki (16:30–18:00): wejście darmowe – rezerwacja online wymagana

Godziny otwarcia:

Poniedziałek–sobota: 10:45–17:00

Niedziela: 14:30–18:00
(ostatnie wejście 1 godz. przed zamknięciem)

Rezerwacje online: www.catedraldesevilla.es

.

.

Dlaczego warto zobaczyć grobowiec Kolumba?

To jedyny grobowiec na świecie, który odbył podróż międzykontynentalną – i to nie raz.

Pozwala dosłownie stanąć twarzą w twarz z historią odkryć geograficznych.

To arcydzieło sztuki sepulkralnej i wyraz hołdu dla jednej z najbardziej kontrowersyjnych postaci historii.

Wpisuje się w niezwykłe dziedzictwo Katedry w Sewilli – największej gotyckiej katedry Europy.

Wizyta przy grobie Kolumba to połączenie sztuki, historii, duchowości i legend – idealna atrakcja dla każdego typu turysty.

.

.

Tip dla podróżników: Najlepszy czas na zwiedzanie grobowca to wczesne godziny poranne – unikniesz tłumów i zrobisz niesamowite zdjęcia z unikalną grą świateł wpadających przez gotyckie okna.

.

..

 

..

Park Marii Luizy w Sewilli – zielone serce Andaluzji i świadek międzynarodowej historii

..

.

.

opracowanie & foto: Albin Marciniak

https://www.facebook.com/marciniak.albin

2026-01-16 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
GóryNajciekawsze szlaki piesze i rowerowe w Europie

Karkonosze – szlak zimowy ze Szklarskiej Poręby do Karpacza – Główny Szlak Sudecki

przez Albin Marciniak 2026-01-14
Napisane przez Albin Marciniak
Karkonosze - szlak zimowy ze Szklarskiej Poręby do Karpacza - Główny Szlak Sudecki

 

Szlak zimowy ze Szklarskiej Poręby przez Szrenicę, Śnieżne Kotły, Śnieżkę do Karpacza

Główny Szlak Sudecki

  Zimowe przejście Głównego Szlaku Sudeckiego na odcinku ze Szklarskiej Poręby przez Szrenicę, Śnieżne Kotły, Przełęcz pod Śnieżką i aż do Karpacza to jedna z najbardziej widowiskowych i jednocześnie wymagających tras w polskich górach. To kilkadziesiąt kilometrów panoram, stromych podejść, surowych karkonoskich krajobrazów oraz miejsc, w których pogoda potrafi zmieniać się szybciej niż gdziekolwiek indziej w Sudetach. Szlak ten przyciąga zarówno doświadczonych turystów, jak i miłośników zimowych wyzwań — choć w całości nie należy do najłatwiejszych, jego przejście dostarcza niezapomnianych wrażeń i pozwala zobaczyć jedne z najpiękniejszych formacji w Karkonoszach.

 

Zimowy odcinek Głównego Szlaku Sudeckiego ze Szklarskiej Poręby na Szrenicę, dalej przez Śnieżne Kotły, Przełęcz Karkonoską i aż pod Śnieżkę to prawdziwa esencja karkonoskiej zimy. Mówi się o nim, że jest „jak pudełko czekoladek — nigdy nie wiesz, na co trafisz”, a to przede wszystkim za sprawą pogody, która potrafi zaskakiwać nawet najbardziej doświadczonych wędrowców. I choć zmienność aury jest tu znana głównie z okresu letniego, to zimą bywa równie kapryśna: od pełnego słońca i bajecznie oszronionych grani, po gęstą mgłę i lodowaty wiatr. Gdy jednak nad Karkonoszami utrzymują się kilkudniowe mrozy, szansa na przejaśnienia rośnie — wtedy panorama ze Szrenicy, lodowe ściany Śnieżnych Kotłów czy majestatyczna sylwetka Śnieżki stają się niezrównaną nagrodą. Mimo trudniejszych warunków, szlak zimą nie pustoszeje: schroniska tętnią życiem, a turyści wyruszają na trasę licząc na najlepsze widoki w Sudetach. To propozycja dla tych, którzy szukają prawdziwej przygody, kontaktu z naturą i niezwykłych górskich emocji.

Karkonosze GSS zima 28

Robiąc co pewien czas odskocznie od Tatr, bywałem tutaj już o każdej porze roku i wędrówkę tym szlakiem w każdych warunkach pogody. Był wiosenny miły deszczyk, letnia słoneczna spiekota czy jesienne kolorowe zachwyty. Bywały też zimowe wyjścia w śnieżną nicość… Warto jednak posłuchać Jana Kochanowskiego „Nie porzucaj nadzieje, Jakoć się kolwiek dzieje: Bo nie już słońce ostatnie zachodzi, A po złej chwili piękny dzień przychodzi”…*

Nadzieja to jedno a rzeczywistość jednak ma swoje plany, chociaż…

Karkonosze GSS zima 23

Wysiadając z pociągu Szklarska Poręba Górna skąd zazwyczaj wyruszam na szlak, miałem sporo słońca na niebie a tylko czapa chmur wisiała nad Szrenicą. Poprawiłem więc nieco przeładowany plecak i ruszyłem w dół. Tak w dół, bo aby dojść do początku szlaku zaczynającego się przy parkingu, należy zejść nieco do centrum a następnie mijając Krucze Skały przejść ruchliwą drogą do odcinka wiodącego lasem. Po pokonaniu nieco ponad 1,5 km mam ciszę. Ciszę na razie względną i oczywiście w zimie poza sezonem, bo w słoneczne weekendy a tym bardziej latem jest tutaj niczym na miejskim deptaku. Kolejne 1,5 km to odcinek prosty, wiodący przez las a kończący się przy Schronisku Kamieńczyk i oczywiście przy wodospadzie o tej samej nazwie. W zimie wodospad to w zasadzie sama nazwa bo wodna kaskada zamienia się w sporych rozmiarów lodospad.

Po mocno okrojonej nocy i 7 godzinach w 2 pociągach, jajecznica i kawa w Kamieńczyku była dobrą decyzją i nie musiałem już się spieszyć do schroniska na Hali Szrenickiej.

Co dosyć istotne, na całej trasie ważnym elementem są odpowiednie buty trekkingowe najlepiej wysokie, nad kostkę a w zimie z uwagi na często zawiany szlak, ochraniacze nazywane stuptutami zdecydowanie ułatwiają życie i poprawiają komfort. Zaspy stają się mniej groźne.

Karkonosze GSS zima 1

Karkonosze GSS zima 2

 Wodospad Kamieńczyk w wersji lodowej

Karkonosze GSS zima 3

Choć oba schroniska dzieli zaledwie 2,5 kilometra, to droga jednak nieco się dłuży. Cytując klasyka, „nuda, nic się nie dzieje, kura, kaczka, drób, o droga na Ostrołękę…” Tak to wygląda w zimie, gdy wszystko jest szczelnie przykryte grubą warstwą białego puchu a słońce chowa się za chmurami.

Wiosną spod śniegu ukaże się kilka miejsc które potrafią zatrzymać na dłuższą chwilę. Ale to dopiero od wiosny, a teraz najbliższy przystanek na Hali Szrenickiej.

Karkonosze GSS zima 4

Szlak do schroniska na Hali Szrenickiej jest prosty i po wyjściu z lasu na otwartą przestrzeń nie sposób się zgubić, nawet w zadymce śnieżnej i totalnej bieli z każdej strony. Takie warunki zastały mnie po wyjściu z linii lasu. Absolutne zero widoczności. Obrany kierunek na wprost doprowadził mnie do schroniska, w którym już przy barze, kilku narciarzy uzupełniało płyny. W korytarzu oraz przed schroniskiem narty, dużo nart. Wszak obok mamy dwa wyciągi narciarskie i całkiem fajne trasy. W takich warunkach zdecydowałem się na kwaśnicę, ciepłą i orzeźwiającą. Na wszelakie grzańce nie ten czas i nie to miejsce. Ruszam dalej bo i drogi kawałek jeszcze przede mną. 

Wychodząc na zewnątrz dostałem wietrzną dawkę przypominającą a wzrok ponownie zagubił się w totalnej bieli. Tutaj także obrałem kierunek trasy zapisanej w pamięci podczas wcześniejszych wizyt. Idąc niespiesznie nieco pod górę i w lewo, wiedziałem że przecinam stok narciarski a uświadamiali mi to parokrotnie narciarze wyłaniający się z białej nicości. Swoją drogą, trzeba być mocno zafiksowanym by czerpać przyjemność jazdy w takich warunkach …

Karkonosze GSS zima 5

Są pierwsze krzaki przykryte grubą warstwą puchu, jest więc już spokojniej bo to szlak prowadzący na Szrenicę, a przynajmniej na rozdroże gdzie w lewo odbija kilkusetmetrowy szlak do schroniska i na szczyt Szrenicy. Nic tam po mnie przy takich warunkach i zerowej widoczności. Ruszam więc na nieco ambitniejszy odcinek szlaku prowadzący na Śnieżne Kotły i dalej do schroniska Odrodzenia. 
Szlak piękny widokowo i bardzo przyjemny ale… gdyby było widać cokolwiek…

Karkonosze GSS zima 6

Trzy Świnki, Twarożnik, Czeska Budka czy wiele innych formacji skalnych potrafią zachwycić swoimi kształtami i zatrzymywać wielu do bliższego kontaktu. Tym razem z całego okazałego zestawu dostałem jeden deser – kamienie zacnie oszronione. Także Łabski Szczyt minąłem niezauważenie, idąc od tyczki do tyczki jakie w zimie wyznaczają szlaki w Karkonoszach. Tak oto staję przed budynkiem zbudowanym na skraju Śnieżnych Kotłów. A Śnieżne Kotły tym razem mocno zakotłowały i śniegu ci tutaj dostatek. Mrozu także wraz z silnym wiatrem, co w tym miejscu jest raczej normą niż niespodzianką.

Miało być veni vidi vici ale tym razem tylko przybyłem, bo nic nie zobaczyłem… 6,5 km od Hali Szrenickiej dołożyłem i po raz kolejny rakiety śnieżne na nogi założyłem. Ruszam dalej. 

Karkonosze GSS zima 7

 Śnieżne Kotły

Karkonosze GSS zima 8

Śniegu coraz więcej a i szlak zrobił się bardziej wymagający, biorąc pod uwagę warunki, temperaturę i wzmagający się wiatr. W zimie szlak od Śnieżnych Kotłów w kierunku Wielkiego Szyszaka nie prowadzi w lewo, tuż przy tarasie widokowym, ale ze względów bezpieczeństwa i zagrożenia lawinami odbija w prawo i łagodnie poniżej szczytu prowadzi na Czarną Przełęcz. Poza schroniskami jest to jedyna chatka biwakowa „Pod Smielczem”. Tym razem skorzystałem z gościnności tego schronienia, by nie walcząc z wiatrem spokojnie napić się kawy. W środku zastałem trzech Czechów którzy po dojściu z dolin, tutaj zakończyli dzisiejszą wędrówkę i po odpoczynku ruszyli w drogę powrotną. Ja kontynuowałem swoją wędrówkę w zaplanowanym kierunku.

Karkonosze GSS zima 10

Muźskè Kameny nieco dalej Śląskie Kamienie i wiele innych kamieni… Tych na tym szlaku nie brakuje. Potężne zamczysko było by z czego zbudować. Tylko ten wiatr i mróz mało książęcy… Mija kolejna godzina dreptania z plecakiem który z niewiadomych powodów staje się coraz cięższy… Dochodzę w końcu do Petrowej Budy. Duży budynek i chyba nie bez powodu nazwany budą, bo nigdy nie udało mi się zastać tego czegoś otwartego, choć to ponoć restauracja … Idę więc dalej.

Karkonosze GSS zima 9

 

Karkonosze GSS zima 11

Aleja wiodąca od Petrowej Budy na Przełęcz Karkonoską

 Petrowej Budy prowadzi długa prosta aleja wiodąca na Przełęcz Karkonoską z przejściem granicznym i cywilizacją. Tak, cywilizacją bo od strony Czeskiej kursuje tutaj regularna linia autobusowa a pod dużymi obiektami noclegowymi i gastronomicznymi parkują samochody osobowe.

Kilkaset metrów powyżej, pośród padającego śniegu widać już mój cel na dzisiaj, czyli Schronisko Odrodzenie. Zapada wieczór, wiatr traci na sile i robi się ciszej. Ostatnie kroki i jestem u celu.

 

Karkonosze GSS zima 12

Przełęcz Karkonoska

Od Śnieżnych Kotłów przeszedłem kolejne 7 kilometrów. Od wyjścia z pociągu w Szklarskiej Porębie do schroniska Odrodzenie uzbierało się prawie 18 kilometrów, w tym 1009 m podejścia i 400 m zejścia. Nudy na szlaku nie było choć z widokami tym razem Matka Natura była bardzo oszczędna. No cóż, nie co dzień jest niedziela i nie co dzień mam dzień dziecka. Będzie lepiej. Na razie ruszam do baru na zasłużony schabowy i zupkę chmielową. Kilka osób na dużej jadalni. Ogólnie cisza, czyli to po co zawsze wyruszam w góry. Takie warunki to ja rozumiem… nie dla gawiedzi lubiącej tłok i zgiełk, przeplatany muzyką z telefonów i nawoływaniem się ponad głowami innych. Noc nadchodzi szybko, podobnie jak sen po ciężkim dniu. Jest zmęczenie, przyjemne zmęczenie i zadowolenie z mijającego dnia. Kurtka i spodnie wymagały lekkiego suszenia by nazajutrz nie iść w wilgotnych. Zdecydowanie gorzej mają ci, który na takie szlaki wybierają się w dżinsach. To zdecydowanie najgorszy wybór.

Karkonosze GSS zima 13

Schronisko Odrodzenie

Poranek nieco inny niż wczorajszy a za oknem widoki zdecydowanie lepsze i dające nadzieję na lepszy dzień. W schronisku na każdym piętrze są czajniki, więc gorąca kawa na otwarcie drugiego oka została załatwiona bez zbędnego schodzenia do baru i oczekiwania w kolejce. Przy okazji zrobiłem także kawę w termosie na dalszą drogę. Kolejny rzut okiem za okno i jest… pojawiło się słońce miło podkreślające zbocza Wielkiego Szyszaka. Szybkie pakowanie i czas ruszać na wschód.

 

Karkonosze GSS zima 14

Południowe i wschodnie zbocza Wielkiego Szyszaka

Karkonosze GSS zima 15

 Przełęcz Karkonoska i schronisko po stronie Czeskiej.

Karkonosze GSS zima 16

 Po wyjściu z ciepłego schroniska mocne orzeźwienie na dzień dobry. Mrozik trzyma ale jest bezwietrznie. Na niebie coraz więcej błękitu a to działa bardzo budująco. Trochę podejścia na Mały Szyszak a potem już z górki a w zasadzie po prawie równym terenie. Na tym odcinku aż do Śnieżki nie ma znaczących przewyższeń, więc idzie się przyjemnie. Taki teren wykorzystują także skiturowcy którzy w kilku grupkach mnie mijają. To głównie Czesi którzy mają tutaj najbliżej

 

Karkonosze GSS zima 17

Słonecznik – rozwidlenie szlaków

Śnieg przyjemnie chrzęści pod butami, słońca coraz więcej a przede mną Słonecznik. Formacja skalna będąca rozwidleniem szlaków, miejscem odpoczynku i świetnym punktem widokowym. Stąd prowadzi w dół żółty szlak do Karpacza który łączy się z Głównym Szlakiem Sudeckim którym podążam na Śnieżkę. Stąd też już widać Śnieżkę jak i piękną panoramę na całą Kotlinę Jeleniogórską. Dla wielu osób wypoczywających w Karpaczu, dojście do Słoneczników jest punktem docelowym, stąd i dzisiaj jest tutaj spora grupka osób. Wiosną posiedziałem tutaj znacznie dłużej a teraz nawet się nie zatrzymywałem, poza kilkoma sekundami na zdjęcia. Kocioł Wielkiego Stawu i inne punkty widokowe w zimie są niedostępne, gdyż szlak zimowy przebiega znacznie wyżej, będąc sporo oddalony od niebezpiecznej krawędzi urwiska.

 

Karkonosze GSS zima 18

Po około 2 godzinach marszu docieram do „Spalonej Strażnicy” punktu skrzyżowania szlaków na Równi pod Śnieżką. Poziom przyjemności nieco opadł a to za sprawą sporej ilości turystów zachęconych słońcem. Niestety tak już wyglądał cały szlak aż na Śnieżkę. Nie sposób było tego ominąć bo sznurek ciągnął się aż na sam szczyt. Mijając jedną rodzinkę omawiającą rodzinne problemy licząc na przygodnych słuchaczy, dochodziłem do rodzinki z nadmiernie aktywnymi dziećmi chcącymi by słyszano ich także w Karpaczu. Po takich atakach dźwięków wszelakich przychodziła kolej (wielokrotnie za często) na właścicieli czworonogów. Nic to że wiele innych osób idących obok czy mijających a psy sporych rozmiarów z  właścicielami bez wyobraźni i odpowiedzialności. Na kilkanaście psów jakie minąłem na tym odcinku, tylko dwa były na smyczy a żaden nie miał kagańca. To że doszło do walki dwóch obcych psów, na właścicielach nie zrobiło to zbytniego wrażenia. Ot psy sobie poszalały, a że na szlaku obok wiele osób w tym dzieci ? Co tam… wolno im a na szlaku brak jakiejkolwiek kontroli ze strony parku (na całym odcinku nie spotkałem nikogo z KPN).

 

Karkonosze GSS zima 19

Śnieżka, obiekt westchnień polujących na słynne wschody i zachody słońca, ośnieżone i wyrzeźbione silnym wiatrem dyski przypominające UFO a będące siedzibą obserwatorium meteorologicznego. Tym razem wierzchołek szczelnie otulony gęstą mgłą z widocznością prawie zerową. Do baru po Czeskiej stronie szczytu kolejka jak po darmowe pierogi na wigilii dla ubogich w Krakowie.

Na Śnieżce bywałem wielokrotnie, znam więc całość z lepszych dni, wraz z rozległymi widokami na Czechy i Polskę w promieniu wielu kilometrów. Ruszam więc w dół, szukając lepszych widoków. Po wyjściu ze schroniska Odrodzenie przedreptałem ponad 9 km a to jeszcze nie koniec na dzisiaj. 

 

Karkonosze GSS zima 20

Schronisko Dom Śląski

Po drodze ponownie mijam schronisko Śląski Dom w którym zdarzało mi się nocować. Tym razem przechodzę obok nie wstępując nawet do bufetu. Oblężenie zapowiadające stanie w długiej kolejne skutecznie zniechęciło. Malowniczy szlak ze Śnieżki biegnie przez Czarny Grzbiet na Przełęcz Okraj z drogowym przejściem granicznym i fajnym schroniskiem, ale tym razem mam inne plany i odpuszczam ten odcinek.

Karkonosze GSS zima 21

 Czarny Grzbiet którym wiedzie szlak ze Śnieżki na Przełęcz Okraj

Karkonosze GSS zima 22

Wracam do „Spalonej Strażnicy” punktu skrzyżowania szlaków na Równi pod Śnieżką by tym razem odbić w prawo i zejść niebieskim szlakiem w kierunku Strzechy Akademickiej. Od tego schroniska do słynnej Samotni jest już zaledwie 10 minutowe zejście, ja jednak nie zatrzymuję się nigdzie i ruszam żółtym szlakiem w kierunku Dzikiego Wodospadu. Ta sztuczna zapora tworząca malowniczy wodospad a w zimie także i lodospad, znajduje się obok wejścia na teren parku oraz obok kolei linowej na Kopę tuż pod Śnieżką.

Kierując się do centrum Karpacza, idę jeszcze słynnym odcinkiem drogi gdzie samochody „na luzie” toczą się pod górkę. Miejsce anomalii grawitacyjnych w Karpaczu działa na kierowców, co zaobserwowałem przystając na chwilę. Wiele pojazdów zwalniało na wysokości tablicy informacyjnej i liczyło na natychmiastową spektakularną jazdę pod górę bez użycia biegu i gazu. Czy się udawało ? warto sprawdzić osobiście przy najbliższej okazji.

Po kilkunastu minutach docieram do centrum Karpacza Biały Jar Rondo, skąd bardzo łatwo dojechać do Jeleniej Góry czy Kowar. 

Dzisiaj przeszedłem ok 18 km a w sumie od wyjścia z pociągu na stacji Szklarska Poręba Górna, GPS pokazał 36 km.

Czy będą kolejne wypady w Karkonosze ? Bez wątpienia tak, bez względu na porę roku, nieprzewidywalną pogodę i wielogodzinny dojazd. Jednak zawsze staram się unikać wakacji, ferii zimowych i długich weekendów. W ciszy wędrówka ma zupełnie inny smak. Smak gór i przyrody a nie miejskiego zgiełku wciśniętego pomiędzy drzewa i skały.

Karkonosze GSS zima 23

 Szlak na odcinku od Schroniska Odrodzenie do Słonecznika.

Karkonosze GSS zima 24

Urwisko i nawisy śnieżne nad Kotłem Wielkiego Stawu.

Karkonosze GSS zima 25

Karkonosze GSS zima 26

Karkonosze GSS zima 27

Karkonosze GSS zima 28

Karkonosze GSS zima 29

Na szlaku znajduje się 7 schronisk w których można przenocować i się posilić.

Planując nocleg warto jednak wcześniej dokonać rezerwacji. Popularność szlaku powoduje duże zainteresowanie obiektami.

SCHRONISKA GÓRSKIE W POLSCE wykaz

opracowanie & foto: Albin Marciniak

 
[email protected]
https://www.facebook.com/marciniak.albin
 
2026-01-14 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Kuchnia

Polska od Kuchni: Tradycyjne potrawy regionalne z każdego zakątka kraju

przez Redakcja 2026-01-14
Napisane przez Redakcja

Tradycyjne potrawy regionalne – przewodnik po krainach historyczno-kulturowych

  Polska kuchnia to mozaika smaków: góralska dymność owczych serów, kaszubskie słodko-kwaśne nuty, mazowiecka prostota, kresowa obfitość. Poniżej znajdziesz praktyczny, podzielony regionalnie wykaz klasyków – idealny jako ściągawka do planowania podróży (i talerza).

Polska kuchnia to niezwykła opowieść o historii, różnorodności i bogactwie kulturowym naszego kraju. Każdy region ma swoje kulinarne DNA – smaki, które wyrastają z klimatu, dostępnych produktów, dawnych tradycji, a także wpływów sąsiadów. To właśnie one sprawiają, że podróż po Polsce jest nie tylko wędrówką po pięknych miastach i krajobrazach, ale też po stołach, które kryją w sobie kawałek duszy danego miejsca.

Na Podhalu aromat wędzonych owczych serów przypomina o pasterskiej kulturze górali, w Małopolsce chrupiący obwarzanek towarzyszy spacerom po krakowskim Rynku, a na Śląsku niedzielny obiad nie istnieje bez rolady z kluskami i modrą kapustą. Kaszuby kuszą słodko-kwaśnym śledziem, Wielkopolska częstuje prostymi „pyrami z gzikiem”, a Lubelszczyzna zaprasza na aromatyczny cebularz. Na kresach spotykają się smaki Wschodu i Zachodu – barszcz ukraiński, pierogi ruskie czy pierekaczewnik to dania, które przetrwały dzięki pamięci przesiedleńców i dziś są częścią naszej kulinarnej tożsamości.

Ta kulinarna mapa Polski pokazuje, że jedzenie jest tu czymś więcej niż zaspokajaniem głodu – to nośnik tradycji, wspomnień rodzinnych, a nierzadko także tożsamości regionalnej. Smaki kuchni polskiej łączą w sobie prostotę wsi i bogactwo dworów, codzienne pożywienie i świąteczne rarytasy, lokalność i wpływy globalne, które od stuleci przenikały granice Rzeczypospolitej wielu narodów.

Poniższy przewodnik to swoista ściągawka kulinarna, która pomoże Ci zaplanować podróże nie tylko według zabytków i atrakcji, ale też według smaków. W końcu często to właśnie pierwsze spotkanie z regionalnym daniem – aromatyczną kwaśnicą, pachnącym kołoczem czy kruchym cebularzem – zostaje w pamięci na dłużej niż sam widok miasteczkowego rynku.

Polska od kuchni to Polska pełna kontrastów – od słodkiego po wytrawne, od prostego po wykwintne. To zaproszenie, by odkrywać nasz kraj talerzem i łyżką, wędrówką od karczm po restauracje, od wiejskich targów po miejskie festiwale jedzenia.

.

.

Przygotuj się na podróż po smakach, które najlepiej oddają ducha każdej polskiej krainy.

.

„Polska od Kuchni”

Wykaz potraw lokalnych charakterystycznych dla każdego regionu Polski – podzielony według krain historyczno-kulturowych:

.

.

1) Podhale (Góralszczyzna)

Oscypek – twardy, wędzony ser z mleka owczego w charakterystycznych wrzecionowatych formach.

Bundz / Bryndza podhalańska – świeży, delikatny bundz i dojrzewająca, słono-pikantna bryndza z owczego mleka.

Kwaśnica – treściwa zupa na kapuście kiszonej, zwykle na baraninie lub żeberkach.

Moskole – proste placki ziemniaczane pieczone na płycie, podawane z masłem/czosnkiem.

Placek po zbójnicku – wielki placek ziemniaczany z gulaszem i kwaśną śmietaną.

.

.

.

2) Małopolska (Kraków i okolice)

Obwarzanek krakowski – pleciony wypiek z posypką (sezam, mak, sól), chrupiący z zewnątrz.

Maczanka krakowska – bułka w sosie cebulowym z długo duszoną wieprzowiną.

Kapusta z grochem – postne, kremowe danie świąteczne.

Barszcz czerwony z uszkami – klarowny, kwaskowaty wywar z buraków z drobnymi pierożkami.

Karp w galarecie – klasyka wigilijna: delikatne płaty ryby w esencjonalnej galarecie.

.

barszcz czerwony

.

.

3) Śląsk

Rolada śląska z kluskami i modrą kapustą – wołowa rolada z farszem (boczek, ogórek), kluski półkluskowe, kapusta z jabłkiem.

Żur śląski – gęsta zupa na zakwasie żytnim, często z kiełbasą i jajkiem.

Karminadle – dobrze doprawione kotlety mielone.

Siemieniotka – wigilijna zupa z nasion konopi o orzechowym aromacie.

Kołocz śląski – drożdżowe ciasto z kruszonką, serem lub makiem.

.

.

.

4) Wielkopolska

Pyry z gzikiem – ziemniaki w mundurkach z twarogiem, śmietaną i szczypiorem.

Szare kluski – ziemniaczane kluski z surowych pyr, często ze skwarkami.

Ślepe ryby – ziemniaczana zupa bez mięsa.

Gęsina na św. Marcina – pieczona gęś, często z jabłkami i majerankiem.

Rogale świętomarcińskie – półfrancuskie z białym makiem i bakaliami.

.

pyry z gzikiem

.

.

5) Pomorze / Kaszuby

Zupa brzadowa – słodko-kwaśna z suszu owocowego, często świąteczna.

Zylc – galareta mięsna podawana z octem i cebulą.

Ferajna – zupa na kaszy (regionalne warianty).

Śledzie po kaszubsku – w pomidorowo-octowej zalewie z cebulą i rodzynkami.

Sznëka z glancem – puchata drożdżówka z lukrem.

.

.

6) Kujawy

Czernina – wytrawna zupa z krwią kaczą i suszonymi owocami.

Kaczka z jabłkami – pieczona, z chrupiącą skórką i majerankiem.

Kapusta z grochem – gęsta, kremowa, wigilijna.

Pierniki inowrocławskie – korzenne, aromatyczne wypieki.

Śliwki w occie – słodko-kwaśny dodatek do mięs.

.

.

7) Mazowsze (Warszawa i okolice)

Pyzy ziemniaczane – duże, często z mięsnym farszem lub na słodko.

Flaki po warszawsku – korzenna zupa z wołowych flaków.

Karp po żydowsku – w słodkiej galarecie z rodzynkami i migdałami.

Zrazy wołowe – zawijane plastry wołowiny duszone w sosie.

Mazurek – kruchy spód z bogatymi polewami i bakaliami.

.

.

8) Podlasie

Babka ziemniaczana – zapiekanka z tartych ziemniaków, boczku i cebuli.

Kisiel owsiany – lekko kwaskowy, fermentowany napój/deser.

Sękacz podlaski – „pień” z kolejnych warstw ciasta pieczonych na rożnie.

Kiszka ziemniaczana – masa ziemniaczana pieczona w osłonce.

Pierogi z kaszą gryczaną i serem – sycące, wyraziste.

.

sękacz

.

.

9) Lubelszczyzna

Pierogi z kaszą gryczaną i serem – znak regionu.

Cebularz lubelski – placek z cebulą i makiem.

Forszmak lubelski – gulasz-„resztkowiec” z mięsa, kiełbasy i ogórków kiszonych.

Żurek na żytnim zakwasie – z białą kiełbasą/jajkiem.

Pieróg biłgorajski – zapiekany „sernik” z kaszą gryczaną, serem i ziemniakiem.

.

.

10) Podkarpacie

Proziaki – szybkie placki sodowe z patelni lub pieca.

Gołąbki z kaszą gryczaną – alternatywa dla ryżu, z sosem grzybowym.

Zupa kminkowa – aromatyczna, często z grzankami.

Fuczki – placki z kiszonej kapusty smażone na złoto.

(Uwaga regionalna: „kiełbasa lisiecka” historycznie z Małopolski – patrz przypis).

.

.

11) Łódzkie

Prażoki – kluski z ziemniaków i mąki z okrasą.

Zalewajka – zupa na zakwasie z ziemniakami i boczkiem.

Kapusta z grochem – świąteczny klasyk.

Knedle ze śliwkami – ziemniaczane kule z owocem i masłem z bułką tartą.

Kugiel – zapiekana babka ziemniaczana, często z mięsem.

.

.

12) Warmia i Mazury

Dzyndzałki warmińskie – pierogi z mięsem w esencjonalnym sosie.

Plince z pomoćką – chrupiące placki z czosnkowo-śmietanowym dipem (często kojarzone też z Wielkopolską – patrz przypis).

Zupa brzadowa – wariant suszowej zupy świątecznej.

Kisiel owsiany – tradycyjny, lekko fermentowany napój/deser.

Sandacz w śmietanie – delikatna ryba jeziorna w kremowym sosie.

.

.

13) Ziemia Lubuska

Placki po lubusku – ziemniaczane, często z sosem grzybowym.

Zupa rybna – na sandaczu i szczupaku, pachnąca lasem.

Wino lubuskie – odradzające się winiarstwo nad Odrą.

Karp smażony – klasyk z licznych stawów hodowlanych.

Chleb żytni na zakwasie – ciemny, o głębokiej kwasowości.

.

.

14) Ziemia Kielecka (Świętokrzyskie)

Zalewajka świętokrzyska – kwaśna z ziemniakami i skwarkami.

Parzybroda – rzadsza kapuściana zupa z ziemniakiem (znana też na Pomorzu).

Żur świętokrzyski – treściwy, z jajkiem i kiełbasą.

Pierogi z kaszą jaglaną – delikatne, z okrasą.

Placki ziemniaczane ze śmietaną – chrupiące, złociste.

.

.

15) Ziemia Łowicka

Chleb prądnicki – ogromny bochen na zakwasie (historycznie krakowski – patrz przypis).

Żur łowicki – lokalny wariant z zakwasu.

Kaczka z jabłkami – pieczona, aromatyczna.

Barszcz biały – kremowy, na zakwasie pszennym.

Makowiec – drożdżowa rolada z makiem.

.

.

16) Kociewie

Grucholec – kluski ziemniaczane z mięsem lub sosem.

Kluski szare – z surowych ziemniaków, z okrasą.

Zupa kociewska na maślance – lekko kwaśna, orzeźwiająca.

Chleb na zakwasie z ziemniakami – wilgotny, długo świeży.

Pierogi z kapustą i grzybami – postny, leśny smak.

.

.,

17) Opolszczyzna

Kołacz opolski – drożdżowy placek świąteczny.

Żur opolski – zakwasowy, sycący.

Rolada wołowa – z farszem, pieczona/duszona.

Knedle śląskie – okrągłe kluski do mięs i sosów.

Moczka – gęsta, bakaliowa potrawa świąteczna na bazie piernika.

.

.

18) Kresowe tradycje (wpływy w Polsce wsch. i centralnej)

Barszcz ukraiński – buraczany z warzywami i fasolą.

Kulebiak – drożdżowy pieróg z nadzieniem (kapusta, ryż, ryby).

Pierekaczewnik – warstwowe ciasto z mięsem (tatarski rodowód).

Kwas chlebowy – lekko słodki, orzeźwiający napój fermentowany.

Pierogi ruskie – z ziemniakami i twarogiem, smażoną cebulką.

.

.

Przypisy regionalne (dla purystów smaku)

*Chleb prądnicki – historycznie z Krakowa (Małopolska), nie z Łowicza.

*Kiełbasa lisiecka – tradycyjnie z okolic Liszek pod Krakowem (Małopolska), nie z Podkarpacia.

*Plince z pomoćką – bardzo popularne w Wielkopolsce; lokalne warianty spotyka się też na Warmii/Mazurach.

.

.

.

opracowanie Albin Marciniak

Fotoreporter, podróżnik i dziennikarz specjalizujący się w eksploracji turystycznych podziemi. Autor map i przewodników. Twórca Klubu Podróżników „Śródziemie” i projektu „Czyste Tatry”.

https://www.facebook.com/marciniak.albin/

.

2026-01-14 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • 1
  • …
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • …
  • 299

Archiwa

  • marzec 2026
  • luty 2026
  • styczeń 2026
  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • październik 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • lipiec 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • kwiecień 2025
  • marzec 2025
  • luty 2025
  • styczeń 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • październik 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • lipiec 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • wrzesień 2021
  • sierpień 2021
  • lipiec 2021
  • czerwiec 2021
  • maj 2021
  • kwiecień 2021
  • marzec 2021
  • luty 2021
  • styczeń 2021
  • grudzień 2020
  • listopad 2020
  • październik 2020
  • wrzesień 2020
  • sierpień 2020
  • lipiec 2020
  • czerwiec 2020
  • maj 2020
  • kwiecień 2020
  • marzec 2020
  • luty 2020
  • styczeń 2020
  • grudzień 2019
  • listopad 2019
  • październik 2019
  • wrzesień 2019
  • sierpień 2019
  • lipiec 2019
  • czerwiec 2019
  • maj 2019
  • kwiecień 2019
  • marzec 2019
  • luty 2019
  • styczeń 2019
  • grudzień 2018
  • listopad 2018
  • październik 2018
  • wrzesień 2018
  • sierpień 2018
  • lipiec 2018
  • czerwiec 2018
  • maj 2018
  • kwiecień 2018
  • marzec 2018
  • luty 2018
  • styczeń 2018
  • grudzień 2017
  • listopad 2017
  • październik 2017
  • wrzesień 2017
  • sierpień 2017
  • lipiec 2017
  • czerwiec 2017
  • maj 2017
  • kwiecień 2017
  • marzec 2017
  • luty 2017
  • styczeń 2017
  • grudzień 2016
  • listopad 2016
  • październik 2016
  • wrzesień 2016
  • sierpień 2016
  • lipiec 2016
  • czerwiec 2016
  • maj 2016
  • kwiecień 2016
  • marzec 2016
  • luty 2016
  • styczeń 2016
  • grudzień 2015
  • listopad 2015
  • październik 2015
  • wrzesień 2015
  • sierpień 2015
  • lipiec 2015
  • czerwiec 2015
  • maj 2015
  • kwiecień 2015
  • marzec 2015
  • luty 2015
  • styczeń 2015
  • grudzień 2014
  • listopad 2014
  • październik 2014
  • wrzesień 2014
  • sierpień 2014
  • lipiec 2014
  • czerwiec 2014
  • maj 2014
  • kwiecień 2014
  • marzec 2014
  • luty 2014
  • styczeń 2014
  • grudzień 2013
  • listopad 2013
  • październik 2013
  • wrzesień 2013
  • sierpień 2013
  • lipiec 2013
  • czerwiec 2013
  • maj 2013
  • kwiecień 2013
  • marzec 2013
  • luty 2013
  • styczeń 2013
  • grudzień 2012
  • listopad 2012
  • październik 2012
  • wrzesień 2012
  • sierpień 2012
  • lipiec 2012
  • czerwiec 2012
  • maj 2012
  • kwiecień 2012
  • marzec 2012
  • luty 2012
  • styczeń 2012
  • grudzień 2011
  • listopad 2011
  • październik 2011
  • wrzesień 2011
  • sierpień 2011
  • lipiec 2011
  • czerwiec 2011
  • maj 2011
  • kwiecień 2011
  • marzec 2011
  • luty 2011
  • styczeń 2011
  • grudzień 2010
  • listopad 2010
  • październik 2010
  • wrzesień 2010
  • sierpień 2010
  • lipiec 2010
  • czerwiec 2010
  • maj 2010
  • kwiecień 2010
  • marzec 2010
  • luty 2010
  • styczeń 2010
  • grudzień 2009
  • listopad 2009
  • październik 2009
  • wrzesień 2009
  • sierpień 2009
  • lipiec 2009
  • czerwiec 2009
  • maj 2009
  • kwiecień 2009
  • styczeń 2009
  • listopad 2008
  • październik 2008

Kategorie

  • Administracyjna
  • Afryka
  • Akcje eko
  • Aktualności
  • Aktualności inne
  • Albania
  • Aleja Podróżników
  • Ameryka Północna
  • Ameryka Południowa
  • Ameryka Środkowa i Karaiby
  • Artykuły testowe
  • Australia i Oceania
  • Austria
  • Azja
  • Bez kategorii
  • Biegi
  • BUŁGARIA
  • Chorwacja
  • Ciekawostki
  • Cykliczne Spotkania Podróżników
  • CZARNOGÓRA
  • Czechy
  • Czyste Góry Czyste Szlaki
  • Czyste Tatry
  • Czyste Tatry
  • Dania
  • Dolny Śląsk
  • Europa
  • Festiwale
  • Filmy
  • Francja
  • Góry
  • HISZPANIA
  • HOLANDIA
  • Konkurs Fotograficzny
  • Konkursy
  • Konkursy inne
  • Korona
  • Kościoły i obiekty sakralne
  • KOSOWO
  • Książka
  • Kuchnia
  • Kuchnie świata
  • Kujawsko-pomorskie
  • LITWA
  • Łódzkie
  • Lotniska i powietrze
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • LUKSEMBURG
  • MACEDONIA
  • Małopolskie
  • Malta
  • Materiał zewnętrzny
  • Miasta
  • Miejsca wyjątkowe
  • Muzea
  • Najciekawsze szlaki piesze i rowerowe w Europie
  • Newsy
  • NIEMCY
  • NORWEGIA
  • Opolskie
  • Parowozownie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Podziemia
  • Podziemia
  • Podziemia turystyczne w Europie Underground in Europe
  • Polecamy
  • Polska
  • Pomorskie
  • Portugalia
  • PRACE KONKURSOWE POLSKA
  • PRACE KONKURSOWE ŚWIAT
  • Projekt 4 Pory Roku
  • Projekt Mali Melomani
  • Projekt Mali Melomani II
  • Recenzje sprzętu
  • Reklama
  • Robocze inne
  • ROSJA
  • Rower
  • Różne media
  • Rumunia
  • Schroniska
  • SERBIA
  • Skanseny w Polsce
  • Śląskie
  • Slowacja
  • Slowenia
  • Spływy kajakowe
  • Spotkania autorskie
  • Spotkania, zloty, imprezy podróżników
  • Sprzęt
  • Świat
  • Świętokrzyskie
  • SZWAJCARIA
  • Tanie loty
  • Tatromaniak
  • Testy sprzętu
  • Twierdze i Forty
  • Ukraina
  • unesco
  • Via Adriatica Trail
  • Warmińsko-mazurskie
  • Warsztaty i plenery fotograficzne
  • WĘGRY
  • WIELKA BRYTANIA
  • Wielkopolskie
  • WŁOCHY
  • Woda
  • Wspomnienia z podróży
  • Wystawy
  • Wywiady
  • Zabytki sakralne
  • Zachodniopomorskie
  • Zamki i pałace
  • Zostań w domu nie odwołuj

Obserwuj nas

Top Selling Multipurpose WP Theme

Ostatnie posty

  • Grota Mechowska – największa osobliwość przyrody na Niżu Europejskim

    2026-03-22
  • Jeziora Plitwickie – fenomen przyrodniczy w Chorwacji

    2026-03-22
  • krokusy w Tatrach – gdzie można podziwiać szafrany spiskie?

    2026-03-22
  • Park Gródek Polskie Malediwy w Jaworznie

    2026-03-21
  • Opole nie tylko na weekend – kameralne miasto otoczone zielenią.

    2026-03-21
  • Najpiękniejsze jaskinie Słowacji udostępnione turystycznie

    2026-03-21

Kanał społecznościowy

Kanał społecznościowy

Wybór redaktorów

zamek Drakuli w Poenari

2016-01-25

Rezerwat Groapa Ruginoasa, Góry Bihor w Rumunii

2022-08-06

Zamek – Twierdza Rupea w Rumunii

2022-08-09

Rezerwat Cheile Turzii – wąwóz Turda

2024-01-23

Zamek Drakuli w Hunedoarze w Rumunii

2024-03-03

Klub Podróżników Śródziemie

Ogólnopolski portal podróżniczy poświęcony odkrywaniu Polski i świata. Od znanych miast i zabytków, przez górskie szlaki i podziemia, po miejsca nieoczywiste i zapomniane.

Rzetelne relacje, autorskie przewodniki oraz praktyczne wskazówki dla turystów, pasjonatów historii i miłośników aktywnego podróżowania.

Odkrywaj świat z nami – świadomie, krok po kroku i z pasją.

Ciekawe w województwach

    • Dolnośląskie
    • Kujawsko-pomorskie
    • Lubelskie
    • Lubuskie
    • Łódzkie
    • Małopolskie
    • Mazowieckie
    • Opolskie
    • Podkarpackie
    • Podlaskie
    • Pomorskie
    • Śląskie
    • Świętokrzyskie
    • Warmińsko-mazurskie
    • Wielkopolskie
    • Zachodniopomorskie
dhosting

Polecane

Grota Mechowska – największa osobliwość przyrody na Niżu Europejskim
Jeziora Plitwickie – fenomen przyrodniczy w Chorwacji
krokusy w Tatrach – gdzie można podziwiać szafrany spiskie?
Park Gródek Polskie Malediwy w Jaworznie

Ostatnio dodane

Grota Mechowska – największa osobliwość przyrody na Niżu Europejskim
Jeziora Plitwickie – fenomen przyrodniczy w Chorwacji
krokusy w Tatrach – gdzie można podziwiać szafrany spiskie?
Park Gródek Polskie Malediwy w Jaworznie
Facebook Twitter Youtube Linkedin Envelope Rss

klubpodroznikow.com – Copyright & Copy 2025/26

Created by Konfig.Info

  • Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Forum
  • Relacje
    • Europa
    • Polska
    • Świat
  • Sprzęt
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Książka
  • Kontakt
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Home
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat

Wybór redaktorów

  • Sighișoara miasto w środkowej Rumunii w Siedmiogrodzie

    2026-02-02
  • Góry solne w Rumunii – Muntele de sare

    2026-02-01
  • Droga Transfogaraska w Rumunii

    2025-09-17
  • Wulkany błotne w Rumunii, wyjątkowy rezerwat przyrody

    2024-08-20
  • Jaskinia Meziad, Peşteră

    2024-08-20
  • Kopalnia soli Salina Turda w Rumunii

    2024-08-17
@2021 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign
Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia prawidłowego działania serwisu oraz analiz ruchu. Zobacz politykę prywatności .