Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Slajdowiska
    • Spotkania autorskie
  • Relacje
    • Europa
      • Albania
      • Austria
      • Bułgaria
      • Chorwacja
      • Czarnogóra
      • Czechy
      • Dania
      • Francja
      • Hiszpania
      • Holandia
      • Kosowo
      • Litwa
      • Luksemburg
      • Macedonia
      • Malta
      • Niemcy
      • Norwegia
      • Portugalia
      • Rosja
      • Rumunia
      • Serbia
      • Slowacja
      • Slowenia
      • Szwajcaria
      • Ukraina
      • Wegry
      • Wielka Brytania
      • Włochy
    • Polska informacje i fotorelacje
      • Forty i twierdze
      • Góry
      • Kolej
        • Parowozownie
      • Miasta
      • Miejsca wyjątkowe
      • Muzea
      • Podziemia
      • Polska na weekend
      • Skanseny w Polsce
      • Woda
      • Województwa
        • Dolny Śląsk
        • Kujawsko-pomorskie
        • Łódzkie
        • Lubelskie
        • Lubuskie
        • Małopolskie
        • Mazowieckie
        • Opolskie
        • Podkarpackie
        • Podlaskie
        • Pomorskie
        • Śląskie
        • Świętokrzyskie
        • Warmińsko-mazurskie
        • Wielkopolskie
        • Zachodniopomorskie
      • Zabytki sakralne
      • Zamki i pałace
    • Świat
      • Afryka
      • Ameryka Południowa
      • Ameryka Północna
      • Ameryka Środkowa i Karaiby
      • Antarktyda
      • Australia i Oceania
      • Azja
    • Schroniska Górskie
  • Filmy
  • Sprzęt
    • Polecamy
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Autorzy
    • Albin Marciniak
    • Karolina Zięba-Kulawik
    • Redakcja
  • Forum
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Kontakt
sobota, 21 marca, 2026
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Slajdowiska
    • Spotkania autorskie
  • Relacje
    • Europa
      • Albania
      • Austria
      • Bułgaria
      • Chorwacja
      • Czarnogóra
      • Czechy
      • Dania
      • Francja
      • Hiszpania
      • Holandia
      • Kosowo
      • Litwa
      • Luksemburg
      • Macedonia
      • Malta
      • Niemcy
      • Norwegia
      • Portugalia
      • Rosja
      • Rumunia
      • Serbia
      • Slowacja
      • Slowenia
      • Szwajcaria
      • Ukraina
      • Wegry
      • Wielka Brytania
      • Włochy
    • Polska informacje i fotorelacje
      • Forty i twierdze
      • Góry
      • Kolej
        • Parowozownie
      • Miasta
      • Miejsca wyjątkowe
      • Muzea
      • Podziemia
      • Polska na weekend
      • Skanseny w Polsce
      • Woda
      • Województwa
        • Dolny Śląsk
        • Kujawsko-pomorskie
        • Łódzkie
        • Lubelskie
        • Lubuskie
        • Małopolskie
        • Mazowieckie
        • Opolskie
        • Podkarpackie
        • Podlaskie
        • Pomorskie
        • Śląskie
        • Świętokrzyskie
        • Warmińsko-mazurskie
        • Wielkopolskie
        • Zachodniopomorskie
      • Zabytki sakralne
      • Zamki i pałace
    • Świat
      • Afryka
      • Ameryka Południowa
      • Ameryka Północna
      • Ameryka Środkowa i Karaiby
      • Antarktyda
      • Australia i Oceania
      • Azja
    • Schroniska Górskie
  • Filmy
  • Sprzęt
    • Polecamy
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Autorzy
    • Albin Marciniak
    • Karolina Zięba-Kulawik
    • Redakcja
  • Forum
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Kontakt
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Forum
  • Relacje
    • Europa
    • Polska
    • Świat
  • Sprzęt
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Książka
  • Kontakt
Copyright 2025 - All Right Reserved
Projekt Mali Melomani II

„Mali Melomani” – II edycja

przez Albin Marciniak 2026-01-30
Napisane przez Albin Marciniak
Mali Melomani” – II edycja

.

.

  „Mali Melomani” – II edycja realizowany przez Fundację Klubu Podróżników Śródziemie  Aleja Podróżników to projekt edukacyjno-artystyczny skierowany do dzieci w wieku  przedszkolnym. Jego celem rozbudzanie wrażliwości muzycznej najmłodszych, popularyzacja  muzyki klasycznej w przystępnej, atrakcyjnej formie oraz tworzenie nowoczesnych,  dostępnych narzędzi wspierających rozwój muzyczny. 

W drugiej edycji projektu łączymy warsztaty muzyczne z innowacyjną edukacją cyfrową,  tworząc kompleksową, atrakcyjną i dostępną dla wszystkich przestrzeń poznawania muzyki. 

Projekt „Mali Melomani” – II edycja wraz z interaktywną aplikacją webową dostępny na https://malimelomani.pl/  

Projekt inspirowany jest twórczością wybitnych kompozytorów różnych epok, wzbogacony  instrumentarium Orffa oraz opowieściami muzycznymi. 

.

W ramach projektu dzieci w wieku przedszkolnym poznają 10 utworów muzyki klasycznej: • F. Chopin – Walc e-moll op. posh.  

  • G. F. Handel – Muzyka na wodzie, Suita nr 3 G-dur, Allegro 
  • J. S. Bach – Badinerie, II Suita orkiestrowa h-moll BWV 1067 
  • A.Vivaldi – Koncert skrzypcowy E-dur op. 8 nr 1, Wiosna z cyklu Cztery pory roku • E. Grieg -Taniec Anitry z Suity Peer Gynt 
  • W. A. Mozart -Serenada na orkiestrę smyczkową G-dur nr 13 KV 525, Eine kleine  Nachtmusik 
  • P. Czajkowski – Marsz z baletu Dziadek do orzechów 
  • G. Rossini – Uwertura do opery Wilhelm Tell 
  • L. Delibes – Mazur z opery Coppélia 
  • M. Musorgski – Chata Baby Jagi z Obrazków z wystawy 

Każde spotkanie zostanie wzbogacone: 

  • instrumentarium Orffa, 
  • opowieściami muzycznymi, 
  • ćwiczeniami rytmicznymi, 
  • aplikacją webową, która wspiera prowadzenie zajęć i pozwala na wirtualną grę na  instrumentach. 

Na potrzeby projektu powstaną Bajki Małych Melomanów, nawiązujące do charakteru  poznawanych utworów i brzmień. 

Dzieci odwiedzą trzy wyjątkowe, muzyczne krainy: 

  • Kraina Oceanu – z Rozgwiazdą Różyczką, Orką Iskierką, Meduzą Meluzyną, Żółwiem Teodorem, Wielorybem Baltazarem, Krabem Klemensem 
  • Kraina Lasu – z Sową Mądrosławą, Wiewiórką Rudą, Jeżykiem Kolczatkiem, Liskiem Szelestkiem, Ślimakiem Wolniutkiem 
  • Kraina Sawanny – z Lwem Leo, Słoniem Tambo, Żyrafą Melanią, Zebrą Zulą,  Flamingiem Fifi, Hipopotamem Hipo , Małpką Momo

Każda kraina będzie powiązana z konkretną muzyką, a bohater bajki z instrumentami, co  umożliwi dzieciom lepsze poznanie instrumentów i ich brzmienia, zrozumienie emocji  zawartych w utworach oraz doświadczenie muzyki przez opowiadanie, przygodę, rytm i ruch. 

.

W ramach projektu powstanie Interaktywna aplikacja webowa 

Ten element projektu to trwałe, darmowe i ogólnodostępne narzędzie edukacyjne, które  umożliwi: 

  • wirtualną grę na instrumentach Orffa, 
  • interaktywne ćwiczenia słuchowe i rytmiczne, 
  • animacje wspierające rozwój muzyczny, 
  • dostęp z każdego miejsca na świecie – bez opłat i bez ograniczeń. 

Aplikacja powstaje we współpracy sektora kultury i nowych technologii, zwiększając  kompetencje cyfrowe zespołu Fundacji i tworząc rozwiązanie odporne na kryzysy,  ograniczenia i zmieniające się realia. 

Aplikacja jest dostępna wyłącznie w przeglądarkach na komputerach stacjonarnych i  laptopach. Nie obsługuje przeglądarek mobilnych. 

.

Jak zagrać w Małych Melomanów?  

Z góry ekranu spadają kolorowe kafelki. Patrz uważnie! Gdy kafelek znajdzie się dokładnie w  specjalnej ramce na dole – wciśnij klawisz SPACJA! 

 Trafisz w odpowiednim momencie – zdobywasz punkt i muzyka gra dalej w rytmie!  Spóźnisz się albo naciśniesz za wcześnie – kafelek znika, a ty tracisz szansę na punkt. Spróbuj wczuć się w rytm muzyki i naciskaj spację dokładnie wtedy, gdy kafelek dotknie  ramki. Im lepsze wyczucie rytmu, tym więcej punktów zdobywasz!  

.

zagraj w Małych Melomanów

https://malimelomani.pl/

.

Filmy instruktażowe na YouTube

.

..

.

.

Dofinansowanie 

Przedsięwzięcie objęte wsparciem z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności  Komponent: Odporność i konkurencyjność gospodarki; Inwestycja A2.5.1: Program  wspierania działalności podmiotów sektora kultury i przemysłów kreatywnych na rzecz  stymulowania ich rozwoju. 

Sfinansowane przez Unię Europejską NextGenerationEU 

#KPOdlakultury #KPO #KorzyściDlaCiebie #NextGenerationEU #FunduszeUE

.

2026-01-30 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Albania

Tirana, stolica Albanii – wschodząca gwiazda turystyczna nad Adriatykiem

przez Redakcja 2026-01-30
Napisane przez Redakcja
Tirana, stolica Albanii

 

  Tirana, dynamicznie rozwijająca się stolica Albanii, coraz częściej pojawia się na mapie turystycznych destynacji Europy. To miasto pełne kontrastów, w którym historia miesza się z nowoczesnością, a śródziemnomorski klimat przyciąga coraz więcej podróżników. Stolica Albanii zaskakuje różnorodnością atrakcji, ciekawą kulturą i wyjątkową atmosferą. Co warto zwiedzić, kiedy najlepiej się tam wybrać i jakie perełki można odkryć w okolicy? Oto przewodnik po jednej z najbardziej fascynujących stolic Bałkanów.

.

.

Albania, staje się z roku na rok coraz popularniejsza i wiele osób wybiera ten kierunek. Główne cele są dwa: miasto Durres nad morzem z piaszczystymi plażami i oczywiście stolica Albani – Tirana.

.

.

.

Co warto zwiedzić w Tiranie?

.

Plac Skanderbega – serce miasta

Plac Skanderbega to niewątpliwie najważniejszy punkt na mapie Tirany i centralne miejsce, które łączy historię, kulturę i codzienne życie stolicy Albanii. Nazwany na cześć albańskiego bohatera narodowego, Skanderbega, plac stanowi serce miasta, gdzie spotykają się zarówno mieszkańcy, jak i turyści. To tutaj koncentruje się życie Tirany, a także znajduje się wiele z jej najważniejszych zabytków.

Plac Skanderbega to przestrzeń pełna symboliki, z której rozpościera się widok na ikoniczne budowle, które opowiadają historię Albanii. Jednym z najbardziej charakterystycznych obiektów jest Meczet Ethem Beja, jeden z najstarszych i najważniejszych zabytków Tirany. Zbudowany na przełomie XVIII i XIX wieku, ten wyjątkowy meczet przetrwał okres reżimu komunistycznego, stając się symbolem religijnej tolerancji i kulturowej różnorodności kraju. Z jego pięknymi freskami, przedstawiającymi krajobrazy, stanowi ważny element tego historycznego centrum.

 

Tirana, stolica Albanii

 

Kolejnym punktem na Placu Skanderbega jest Muzeum Narodowe, które zachwyca nie tylko swoją kolekcją, ale także monumentalną fasadą, na której widnieje wizerunek Skanderbega. To miejsce, które doskonale opowiada o historii Albanii, od czasów starożytnych, przez średniowiecze, aż po XX wiek. Zbiory muzeum pozwalają lepiej poznać kulturę, sztukę i tradycje albańskiego narodu, a także zrozumieć rolę, jaką Skanderbeg odegrał w walce o niezależność kraju.

Nie można zapomnieć o wieży zegarowej, która stanowi jeden z najstarszych symboli Tirany. Wieża, choć wzniesiona w XVIII wieku, jest doskonałym punktem orientacyjnym, który przyciąga uwagę turystów i stanowi tło dla wielu zdjęć z podróży. To miejsce, które pełni nie tylko funkcję turystyczną, ale także kulturalną, będąc jednym z kluczowych punktów widokowych miasta.

Plac Skanderbega to także idealne miejsce, aby poczuć rytm życia Tirany. To tutaj znajdują się kawiarnie, sklepy, restauracje i miejsca spotkań, które pełnią rolę serca miejskiego życia. W ciągu dnia plac jest pełen turystów, a wieczorami tętni życiem, kiedy to mieszkańcy zbierają się w okolicznych lokalach, by cieszyć się dobrą kawą, rozmową i atmosferą.

Jako punkt startowy do zwiedzania miasta, Plac Skanderbega to doskonałe miejsce, by rozpocząć swoją przygodę z Tiraną. Otoczony historią i kulturą, stanowi bramę do lepszego poznania stolicy Albanii i jej mieszkańców. To tu zaczyna się odkrywanie fascynującej przeszłości, która wciąż kształtuje współczesną tożsamość Tirany i całej Albanii.

.

.

 .

Meczet Ethem Beja – symbol historii i kultury Tirany

Meczet Ethem Beja to jeden z najstarszych i najcenniejszych zabytków Tirany, który zachował się do dziś, mimo trudnych lat reżimu komunistycznego w Albanii. Zbudowany na przełomie XVIII i XIX wieku, meczet ten przetrwał okres, gdy Albania stała się pierwszym ateistycznym państwem na świecie, a religia została brutalnie wykluczona z życia publicznego. Dziś stanowi nie tylko ważny punkt na mapie historycznej stolicy, ale także symbol siły przetrwania i kulturowego dziedzictwa kraju.

Wnętrze Meczetu Ethem Beja jest wyjątkowe – jego ściany zdobią piękne freski przedstawiające krajobrazy, co stanowi rzadkość w islamskiej architekturze. Zwykle w meczetach kładzie się większy nacisk na geometryczne wzory i kaligrafię, ale w tym przypadku, malowidła przedstawiające sceny z natury i zwierzęta nadają temu miejscu wyjątkowego charakteru. Freski te, stworzone przez mistrzów lokalnej szkoły malarskiej, są świadectwem unikalnej fuzji tradycji islamskiej i lokalnej kultury, co nadaje meczetowi niepowtarzalny, artystyczny wymiar.

Meczet Ethem Beja był przez wiele lat zamknięty dla wiernych, szczególnie w okresie komunistycznym, kiedy Albania stała się pierwszym ateistycznym państwem na świecie. Wówczas wszystkie religie zostały zakazane, a świątynie, w tym meczet, zostały zniszczone lub zamienione na inne obiekty. Meczet Ethem Beja cudem przetrwał, a jego renowacja po upadku reżimu była jednym z symboli powrotu do religijnej i kulturowej wolności.

Dziś Meczet Ethem Beja jest otwarty zarówno dla turystów, jak i dla wiernych, stanowiąc żywy punkt w historii Tirany. Jest jednym z najważniejszych zabytków islamskich w Albanii i przykładem tego, jak kraj łączy tradycje różnych religii i kultur. Dla turystów jest to miejsce, w którym można poczuć się blisko historii Albanii, a także podziwiać unikalną sztukę islamską, której nie znajdziemy w wielu innych miejscach.

Meczet Ethem Beja to więcej niż tylko miejsce modlitwy. To przestrzeń, w której historia, kultura i religia splatają się w jedno, tworząc wyjątkową atmosferę, która przyciąga zarówno mieszkańców Tirany, jak i turystów z całego świata. To miejsce, które przypomina o przeszłości, ale jednocześnie patrzy w przyszłość, jako symbol tolerancji, otwartości i szacunku dla różnorodności.

.

.

.

Bunk’Art – tajemnice zimnej wojny

Dla miłośników historii, którzy pragną zgłębić tajemnice zimnej wojny oraz poznać życie pod reżimem totalitarnym, Bunk’Art w Tiranie jest miejscem obowiązkowym. To system schronów wybudowanych za czasów Envera Hodży, komunistycznego dyktatora Albanii, który w latach 1946-1985 sprawował władzę, tworząc państwo oparte na silnym reżimie. Schrony, które miały służyć jako schronienie w przypadku ataku, dziś stanowią fascynującą podróż w przeszłość tego niezwykle zamkniętego kraju.

Bunk’Art 1 i Bunk’Art 2 to dwa miejsca, które prezentują historię Albanii w XX wieku, ukazując życie mieszkańców Albanii pod panowaniem Hodży. Pierwszy z bunkrów, Bunk’Art 1, przekształcony w muzeum, ukazuje nie tylko polityczne aspekty tamtych czasów, ale także codzienne życie ludzi żyjących w totalitarnym reżimie. Wnętrza schronu kryją w sobie liczne wystawy, które szczegółowo przedstawiają historię zimnej wojny, propagandę rządu, a także strach i inwigilację, które towarzyszyły mieszkańcom kraju.

Bunk’Art 2, z kolei, znajduje się w podziemiach Tirany i jest równie fascynującym punktem na mapie Albanii. W tym bunkrze można odkrywać, jak wyglądało życie partyzanckie, jak wyglądała struktura tajnych służb i jakie były metody tłumienia opozycji. Zobaczymy tutaj eksponaty, które pokazują brutalność reżimu, ale także jego próby zachowania władzy poprzez zastraszanie i kontrolowanie obywateli.

Odwiedzenie Bunk’Art to prawdziwa podróż do serca zimnej wojny. To miejsce, w którym historia staje się żywa, gdzie czas nie zatrzymał się, ale zamroził w przestrzeni, zachowując ślady przeszłości. Dzięki tym niezwykłym muzeom turyści mogą poczuć, jak życie toczyło się pod dyktaturą, jak wyglądał strach, ale także opór wobec systemu, który rządził przez tak wiele lat.

Bunk’Art to nie tylko miejsce pełne historii, ale także symbol przeszłości, z której Albania wyciągnęła lekcje. Dziś schrony te są świadectwem zmieniającego się świata, miejsca, które wciąż przypomina o tamtych czasach, ale jest także otwarte na nowych ludzi, którzy pragną poznać prawdę o przeszłości i uczyć się z niej, patrząc w przyszłość.

 .

.

.

Piramida w Tiranie

Piramida w Tiranie to budowla, która mimo swojej kontrowersyjnej historii stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli stolicy Albanii. Zaprojektowana pierwotnie jako muzeum ku czci Envera Hodży, komunistycznego dyktatora, który przez dekady rządził Albanią, budowla ta stanowiła swoisty monument władzy i ideologii.

Zbudowana w 1988 roku, Piramida była jednym z największych osiągnięć architektonicznych w kraju, choć jej funkcja miała być ściśle związana z kultem jednostki. Po upadku reżimu komunistycznego w 1991 roku, budowla stała się symbolem minionej epoki, a jej stan zaczynał ulegać pogorszeniu. Niezabezpieczona, zaniedbana i pełna graffiti Piramida stała się miejscem nie tylko dla turystów, ale także dla lokalnych mieszkańców, którzy traktowali ją jako element historycznego dziedzictwa, a jednocześnie manifestu zmian, które zaszły w kraju po zakończeniu dyktatury.

Dziś Piramida w Tiranie jest już po renowację, dzięki której stała się nowoczesnym centrum kulturalnym. Zmieniona funkcja tej budowli to wyraźny znak przemian w Albanii, która stawia na rozwój i integrację kultury, sztuki i wolności, zachowując jednocześnie pamięć o przeszłości. Wciąż budzi kontrowersje, ale jej transformacja stanowi dowód na to, jak przeszłość może współistnieć z teraźniejszością, dając szansę na stworzenie nowego, bardziej otwartego i kreatywnego miasta.

Piramida w Tiranie, choć pierwotnie stworzona dla upamiętnienia konkretnej ideologii, dziś staje się częścią nowego życia miasta – wciąż pełniąc funkcję pamięci, ale teraz jako symbol kultury, sztuki i nadziei na przyszłość.

.

 .

.

Dzielnica Blloku – centrum życia nocnego i kulturalnego

Blloku, niegdyś zamknięta dla zwykłych obywateli dzielnica, w której mieszkała elita komunistycznej Albanii, dziś tętni życiem. Pełna modnych kawiarni, barów i restauracji, jest doskonałym miejscem na wieczorne wyjście. To także doskonała okazja, aby zobaczyć, jak dynamicznie rozwija się współczesna Tirana.

.

.

.

Kiedy najlepiej odwiedzić Tiranę?

Tirana cieszy się śródziemnomorskim klimatem, co oznacza ciepłe lata i łagodne zimy. Najlepszym okresem na odwiedzenie miasta są wiosna (kwiecień-czerwiec) oraz jesień (wrzesień-październik), kiedy temperatury są przyjemne, a tłumy turystów nie są jeszcze tak duże. Latem miasto może być upalne, ale dzięki pobliskim plażom Adriatyku można połączyć zwiedzanie z odpoczynkiem nad morzem.

.

.

.

Ciekawostki i atrakcje w okolicy Tirany

.

Góra Dajti – widok na całą Tiranę

Dla miłośników natury doskonałym pomysłem jest wjazd kolejką linową na Górę Dajti, której szczyt wznosi się na wysokość 1613 metrów nad poziomem morza. To jedno z najbardziej malowniczych miejsc w okolicach Tirany, oferujące niezapomniane widoki na miasto oraz jego najbliższą okolicę.

Kolejka linowa, którą można wjechać na górę, to już sama w sobie atrakcja – wznosząc się ku szczytowi, podróżni mają okazję podziwiać zmieniający się krajobraz, który z każdą chwilą staje się coraz bardziej zapierający dech w piersiach. Z góry Tirana wygląda zupełnie inaczej – na tle gór i malowniczej doliny, miasto staje się bardziej uporządkowane i spokojne.

Na szczycie Góry Dajti znajduje się park narodowy, który jest idealnym miejscem na spacer, piknik czy chwilę odpoczynku. Otoczenie górskich lasów i rozległych polan pozwala na chwilę relaksu z dala od miejskiego zgiełku. To także doskonałe miejsce do wędrówek pieszych – zarówno dla osób szukających łagodniejszych tras, jak i tych, którzy pragną nieco bardziej intensywnie spędzić czas na łonie natury.

Warto dodać, że na szczycie Góry Dajti znajdują się restauracje, w których można odpocząć po wędrówce i cieszyć się panoramą Tirany oraz okolicznych gór. To doskonała okazja, by skosztować lokalnych przysmaków, rozkoszując się widokiem na miasto. Podziwiając zachód słońca, możemy poczuć się jak w zupełnie innym świecie, gdzie miasto i przyroda łączą się w harmonijną całość.

Góra Dajti to idealne miejsce na chwilę wytchnienia i odprężenia. Warto odwiedzić to miejsce, by zrelaksować się wśród przyrody, a jednocześnie podziwiać przepiękny widok na stolicę Albanii, który zapamiętamy na długo.

.

 .

.

Kruja – miasto Skanderbega

Oddalone o około 30 km od Tirany, Kruja to historyczne miasteczko, w którym znajduje się muzeum poświęcone Skanderbegowi oraz urokliwy bazar, gdzie można kupić rękodzieło i pamiątki.

Berat – miasto tysiąca okien

Berat, wpisane na listę UNESCO, słynie z charakterystycznych, piętrowych domów z licznymi oknami. To jedno z najstarszych miast Albanii, pełne zabytków z czasów osmańskich, w tym imponującej twierdzy górującej nad miastem.

Durres – plaże i rzymskie ruiny

Jeśli marzy Ci się wypoczynek nad Adriatykiem, Durres to idealna opcja. Położone zaledwie 35 km od Tirany miasto oferuje zarówno piękne plaże, jak i historyczne atrakcje, takie jak starożytny amfiteatr rzymski.

.

Cmentarz Męczenników Narodu w Tiranie

Varrezat e Deshmoreve te Kombit, czyli Cmentarz Męczenników Narodu, położony jest na obrzeżach Tirany, w malowniczym miejscu na wzgórzu dominującym nad stolicą Albanii. Został wzniesiony na początku lat 70. XX wieku, aby upamiętnić wszystkich męczenników, którzy polegli za ojczyznę – zarówno Albańczyków, jak i tych z Kosowa. Cmentarz stał się symbolem poświęcenia i narodowej dumy, zachowując pamięć o ofiarach, które walczyły o wolność Albanii.

Na cmentarzu znajduje się także jeden z najbardziej rozpoznawalnych monumentów, pomnik Matki Albanii, stworzony przez trzech rzeźbiarzy: Kristaqa Ramę, Muntaza Dhrami i innych. Pomnik ten symbolizuje narodową jedność i jest świadectwem trudnych zmagań, które kraj przeszedł na przestrzeni dziejów. To jedno z tych miejsc, które wywiera silne wrażenie, zmuszając do refleksji nad historią i przyszłością Albanii.

Z Cmentarza Męczenników Narodu rozciąga się niezwykły widok na miasto Tirana, zwłaszcza o zachodzie słońca, kiedy miasto tonie w złocistych barwach, a z góry można podziwiać jego rozrastającą się zabudowę. Miejsce to łączy w sobie spokój, historię i piękno, stając się miejscem, które warto odwiedzić, by poczuć atmosferę Albanii.

Jednym z najważniejszych momentów w historii tego cmentarza było pochowanie Envera Hodży, długoletniego dyktatora Albanii, który spoczął tutaj na cmentarzu Los Mártires de la Patria. Pogrzeb, który odbył się w atmosferze masowej demonstracji, przyciągnął tysiące ludzi, a przemówienie wygłoszone przez Ramiza Aliego, jego następcę na czele Partii Pracy, podkreśliło jego wpływ na kraj. W swojej mowie pogrzebowej Ali stwierdził: „Albania zawsze będzie silna, zawsze czerwona, tak jak sobie tego życzyliście, towarzyszu Enver”. Mówiąc te słowa, na oczach tłumu, Nexmija Hodża, żona Envera, zalała się głębokimi łzami obok trumny męża, przykrytej czerwoną flagą i czarnym orłem Skenderbega – bohatera narodowego, który stoczył zwycięskie bitwy z Turkami w XV wieku.

Choć Enver Hodża spoczywał przez pewien czas na tym cmentarzu, później jego ciało zostało ekshumowane i przeniesione do innego grobu, znajdującego się na publicznym cmentarzu w Tiranie. Mimo zmiany miejsca pochówku, Cmentarz Męczenników Narodu w Tiranie wciąż pozostaje ważnym punktem pamięci, który gromadzi turystów i mieszkańców, zachowując ślady przeszłości kraju i świadcząc o jego walce o niepodległość.

Cmentarz to nie tylko miejsce pochówku, ale również przestrzeń pełna symboliki, która pozwala zrozumieć historyczne i polityczne przemiany, jakie zaszły w Albanii w XX wieku. To miejsce, gdzie przeszłość spotyka się z teraźniejszością, a pamięć o bohaterach narodowych jest pielęgnowana i czczona przez kolejne pokolenia Albańczyków.

.

 .

.

Tirana to fascynujące miasto, które łączy bogatą historię, dynamiczny rozwój i wyjątkową atmosferę. To miejsce, gdzie nowoczesność przeplata się z tradycją, a atrakcje czekają na każdym kroku. Od historycznych zabytków, przez tętniące życiem dzielnice, po naturalne piękno okolicznych gór i wybrzeża – stolica Albanii ma wiele do zaoferowania. Jeśli szukasz alternatywy dla zatłoczonych europejskich metropolii, Tirana może okazać się strzałem w dziesiątkę!

.

..

.

Albania, Tirana, procedury lotniskowe i dojazd z lotniska do centrum

.

..

.

.

opracowanie & foto: Albin Marciniak

https://www.facebook.com/marciniak.albin

 .

 .

Tanie podróżowanie po Europie

Jak szukać najtańsze taryfy na loty do setek miejsc docelowych za mniej niż 20 euro ?

 .

2026-01-30 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
ChorwacjaNajciekawsze szlaki piesze i rowerowe w EuropieVia Adriatica Trail

Velebit – Paklenica – szlak górski dla koneserów

przez Redakcja 2026-01-30
Napisane przez Redakcja

Velebit – Paklenica – na pustkowiu u progu cywilizacji

Chorwacka przygoda górska dla koneserów to 52 km szlaku, 2 kilometry podejść i prawie 3 kilometry zejść.

Velebit, Chorwacja, odcinek z Baške Oštarije do PS Šugarska Duliba – Tatekova Koliba – Starigrad Paklenica

.

.
Pasmo Velebitu ciągnie się na odcinku ponad 160 km wzdłuż Chorwackiego wybrzeża. Choć najwyższe szczyty tego pasma osiągają niewiele ponad 1300 m n.p.m. to widziane z poziomu morza, robią niesamowite wrażenie.

.

.

Szlak jaki opisany i pokazany jest poniżej, pokrywa się częściowo z Via Adriatica Trail – łącząc dwa najbardziej odległe punkty Chorwacji, 1100 km przeważnie górskiej wędrówki, 42 km podejść, ok 2 m-ce bardzo wymagającego marszu.

.

.

Na te góry spoglądałem wielokrotnie i za każdym razem miałem wielką ochotę dotknąć skał, tak doskonale widocznych z wyspy Pag, Vir, z miasteczka Nin a także z Zadaru. Chęć bliskiego kontaktu z górami narastała, aż wreszcie zdecydowałem, że tym razem czas nie na zwiedzanie miast, także bardzo atrakcyjnych, lecz na celowy wyjazd do Chorwacji z nastawieniem na górskie wędrówki. 

.

.

Tanie linie Irlandzkiego przewoźnika pozwalają na niskobudżetowe podróże także do Chorwacji, i gdy tylko korzystna oferta cenowa pokryła się z interesującym mnie terminem, klamka zapadła. Bilety kupiłem ze sporym wyprzedzeniem, więc miałem sporo czasu na skompletowanie wyposażenia. To było niebagatelne, gdyż pora roku była nieprzewidywalna a i szlak poza cywilizacją. Wyruszając na odcinek na którym organizowany jest międzynarodowy marsz Highlander, musiałem się liczyć z tym, że od początku szlaku aż do zejścia do Starigrad-Paklenica, cały sprzęt wraz z prowiantem potrzebnym na kilka dni wędrówki, musiałem nieść na plecach. Także i z wodą nie było tak łatwo, jak można by sądzić po mapach. Jak okazało się w trakcie wędrówki, woda była wyłącznie w miejscach biwaków a ściślej mówiąc, w schronach prowadzonych przez HPD „Paklenica” Zadar. 

.

.
Przygotowując się do tej wędrówki, starałem się by być niezależnym w terenie, a jednocześnie dbałem o wagę sprzętu i każdy niezbędny element wyposażenia. Przy krótkich wypadach nie ma to aż takiego znaczenia, jak w tym przypadku, gdzie na odcinku ponad 50 km czekała mnie spora ilość podejść, zejść, różnorodność szlaku i duża zmienność pogodowa i temperatur. Matka natura już na starcie zadbała o odpowiedni akcent, zrzucając w noc przed startem sporo śniegu. Tak więc licząc na Chorwackie kwietniowe ciepełko, dostałem zimowe warunki, z zimnym wiatrem a czasami zacinającym gradem zmieszanym z deszczem. 
Ale po kolei.  

.

.

Dzień pierwszy: 
Baške Oštarije do PS Šugarska Duliba
dystans dzienny w/g wikiloc 14.73 km
podejścia 871 m 
zejścia 593 m

.

Miejsce startu znajduje się w Baške Oštarije, przy drodze, obok hoteliku i restauracji czynnej sezonowo. Do tego miejsca dowiózł nas Marin Marasović, prowadzący w Starigrad Paklenicy mały hotelik i organizujący foto safari. Od kempingu aż do tego miejsca prowadzi droga wijąca się wzdłuż wybrzeża. Na dojazd należy przeznaczyć ok 1,5 godziny. W miejscowości Karlobag tuż przed odbiciem w drogę górską, jest ostatnia okazja by dokupić napoje czy inne drobiazgi. Tym miejscem jest niewielka stacja benzynowa. Od tego miejsca dzieli nas jeszcze 19-kilometrowy, bardzo widokowy podjazd serpentynami, na którym z poziomu morza wyjeżdżamy na ponad 900 m n.p.m.  

.

     

.
W końcu jest ten moment, moment startu w nieznane. Początkowo szlak wiedzie dobrze wydeptaną ścieżką, która dla „niedzielnych” turystów kończy się kilometr wyżej, z punktem widokowym na skalny masyw jaki zostawiamy w tyle. Kolejne minuty a dalej godziny, upływają na wędrówce szlakiem bardzo zróżnicowanym. Leśnym, wijącym się pomiędzy drzewami i skalnymi występami, polanami pomiędzy wzgórzami czy też zboczami ze skalnym rumoszem. Z takich miejsc widoki zmuszają do chwilowych postojów i oczywiście zdjęć. Są pierwsze ochy i achy, a to dopiero początek przygody w tej części Velebitu.

.

.

Spoglądając co jakiś czas na wyspy i wybrzeże Adriatyku w słońcu, była też nutka zazdrości. Tam słońce i ciepełko, tutaj zaś zimny wiatr a pod nogami śnieg. Kurtka przeciwdeszczowa i bluza puchowa tym razem nie spoczywały bezczynnie na dnie plecaka, a ciężko pracowały na swoją wycieczkę. Niestety nie zabrałem rękawiczek, co w połowie kwietnia w Chorwacji wydawało mi się zbędne, a to był lekki błąd. Przy nieodzownych kijkach bardzo by się przydały. No ale cóż, trzeba iść bo sporo przed nami.

.

.

Po 5 godzinach wędrówki zmieniły się widoki. Ścieżki leśne ustąpiły miejsca otwartym przestrzeniom, z nadciągającymi ciemnymi chmurami. Temperatura także spadała, co zachęcało nas do marszu bez postojów, bo okoliczności na posiadówki były mało zachęcające. Zacinający grad z deszczem pomagał w szybszym kroku. Równie szybko schodzących, minęliśmy dwóch innych, jakby wypuszczonych z dżungli, także plecakowców. 

.

.
Tak dotarliśmy do naszego pierwszego miejsca noclegowego. Šugarska Duliba, czyli schron pośrodku niczego, zaskoczył nas bardzo pozytywnie. W środku cicho i pusto, jednak z pełnym wyposażeniem, umywalką i wodą (deszczówka zbierana do pojemnika pod podłogą) piecem i przygotowanym drewnem, podwieszane łóżka a nawet prąd z paneli słonecznych, wystarczający by oświetlić wnętrze i naładować telefony. Schron dobrze utrzymany nie tylko przez klub górski z Zagrzebia jako gospodarza, ale także przez wszystkich odwiedzających i korzystających z niego. Toaleta to tradycyjna „małyszówka” zbudowana kilka metrów obok, pomiędzy skałami. Wszystko idealnie, by nie musieć rozbijać namiotów, które nieśliśmy w plecakach. 

.

.
Ciszę w ciepełku nieco zmąciła dwójka młodych osób ze Słowenii, która tak jak my postanowiła zmierzyć się z Velebitem przed sezonem. Wywiązała się miła rozmowa i wymiana planów na kolejne dni. Oni kończyli przejście całego Velebitu a my byliśmy gdzieś pośrodku.
Aż nastał poranek…   

.

.
Dzień drugi: 
PS Šugarska Duliba – Tatekova Koliba
dystans dzienny w/g wikiloc 11.86 km
podejścia 422 m 
zejścia 747 m 

.

.

Specyfika terenu i brak dostępu do wody czy innych obiektów nadających się na nocleg, niejako wymusiła na nas decyzję o krótkiej trasie tego dnia. Szlak wiedzie od schronu do schronu i niby odcinek jest krótki, ale za to pokonanie jego wymaga nieco więcej czasu. Więcej czasu przeznaczyliśmy też na postoje, bo i miejsc z widokami było bardzo dużo. Za nami kolejne szczyty górskie a 1200 m poniżej, rozległe wybrzeże Adriatyku z wieloma wyspami. Bywały także momenty gdy widać było wybrzeże Włoskie.

.

.

Tym razem na szlaku przewaga skał i zarośli przez które należy się przeciskać. Dla przypomnienia, nie jest to szlak którym codziennie wędrują tłumy. To szlak z dala od cywilizacji i wszelkich wygód. By z niego zejść do najbliższej miejscowości, należy przeznaczyć kilka godzin, najczęściej szlakiem którym w ciągu roku przejdzie więcej zwierząt nich ludzi. Nie bez przyczyny, kilka kilometrów dalej znajdują się ruiny dawnej bazy radarowej i wielopoziomowego schronu wykutego we wnętrzu góry. Do tego miejsca docieramy zupełnie przypadkiem, gdy po kilku godzinach wędrówki, dochodzimy do drogi leśnej, przy której stoi mocno ostrzelana tablica pamiętająca trudne czasy rozpadu Jugosławii.

.

.

Po wyjściu z lasu dostrzegamy grzbiet górski na którym wyraźnie widać słupy betonowe dawnego ogrodzenia. Po lekkim odbiciu z naszego szlaku, docieramy do opuszczonej bazy wojskowej Panos. Zwiedzanie obiektu połączone ze spektakularnymi widokami na rozległe góry z jednej, a na wybrzeże i wyspy ciągnące się po horyzont z drugiej strony. Zdecydowanie warto było odbić ze szlaku i zobaczyć to miejsce. W takich okolicznościach kawa smakowała szczególnie. Pogoda sprzyja, odcinek na ten dzień niewymagający, więc kolejne kilometry na szlaku już bez pośpiechu.

.

.
Na kilka kilometrów wchodzimy do lasu, by wijącym się szlakiem wyjść na rozległą przełęcz. Otaczające nas skały coraz bardziej różnorodne, coraz smuklejsze. Tak dochodzimy do rozległej kotliny, w której czeka na nas kolejny schron. Schodząc coraz niżej zastanawiamy się, czy zastaniemy tam kilka czy kilkanaście osób.  Dochodzimy do domku pośród zieleni i piętrzących się skał. Okazuje się że i tym razem schron jest zupełnie pusty. Słońce było jeszcze na tyle wysoko że obiad przygotowaliśmy na zewnątrz, w towarzystwie wielu śpiewających ptaków. Dla mnie to miejsce było niczym w raju.

.

.

W środku piec i przygotowane drewno. Także dzięki panelom słonecznym było światło i możliwość naładowania telefonów. Kilkadziesiąt metrów dalej, przy dużej skale jest pompa. Trzeba się trochę namachać by pojawiła się woda, ale jak już leci to prawdziwa źródlana z wnętrza góry, zimna i smaczna. Tutaj za toaletę służyła łopata, z którą należy wyruszyć w teren w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca, oddalonego od schronu i oczywiście wody. Wieczór przy ciepłym piecu a za oknem wiejącym wietrze. Tylko w nocy jakieś zwierzęta hałasowały próbując dostać się do środka.

.

.

wnętrze schronu Tatekova Koliba

.

No ale to przecież daleko od cywilizacji a zwierzyna jest u siebie. To my jesteśmy gośćmi na ich terenie.  Nadszedł poranek dnia trzeciego, z najdłuższym zaplanowanym odcinkiem. Szybka kawa, uzupełnienie zapasów wody i w drogę.     

.

.
Dzień trzeci: 
Tatekova Koliba – Starigrad Paklenica
dystans dzienny w/g wikiloc 25.16 km
podejścia 715 m 
zejścia 1,564 m

.

.

Początek szlaku nie był łagodnym rozruchem a od pierwszych metrów ostrym podejściem, z szybkim nabieraniem wysokości. Przed nami szlak najbardziej różnorodny i także różnorodnie oznakowany. Na skrzyżowaniach zazwyczaj stoją tabliczki z kierunkami, nazwami punktów docelowych i czasem przejścia. Sam szlak oznaczany jest białą kropką w czerwonym kółku. Często jest to po prostu czerwona kreska na kamieniu. Początkowe kilometry pozwalały iść po tych oznaczeniach, jednak dalsze odcinki a zwłaszcza rozległe doliny zmuszały do korzystania z nawigacji. Po sprawdzeniu wielu z map, najlepszą okazała się https://pl.mapy.cz

.

.
Ten odcinek szlaku wyznaczony jest dosyć ciekawie, bo prowadzi przez wzgórza, doliny, łąki, lasy, pastwiska, niewielką osadę a nawet przez gospodarstwo, z dużym choć przyjaźnie nastawionym psem. Czy był przyjazny tylko do nas ? tego nie jestem pewien. Za gospodarstwem, na kilku kilometrach zaczyna się problem z oznakowaniem szlaku i tutaj przydatna jest nawigacja. Kolejny odcinek to już długie i żmudne zakosy prowadzące do wąwozu. A w wąwozie inny świat.

.

.

To do tego miejsca od strony Starigrad Paklenica w słoneczne weekendy czy w sezonie wakacyjnym ciągną tłumy. Piękno wąwozu to część większej całości. To masywy skalne otaczające i tworzące wąwóz przyciągają śmiałków wspinaczki z całej Europy. Dla jednych miejsce docelowe a dla idących całym 160 km szlakiem przez Velebit, punktem pośrednim. Bez wątpienia Park Narodowy Paklenica jest jednym z najciekawszych miejsc w całej Chorwacji a Velebit jest miejscem dla koneserów górskich wędrówek.  

.
  

.

Dojazd:
Wiele osób z Polski do Chorwacji wybiera się samochodem. Przy kilku osobach i podziale kosztów, cena za przejazd w obie strony z paliwem i wszelkimi opłatami zazwyczaj zamyka się w ok. 3 tys zł. Jadąc z Polski należy pamiętać o wykupieniu winiet na każdy kraj tranzytowy. Bez względu czy wybierzecie trasę przez Węgry czy Słowenię, na terenie Chorwacji polecam drogę przez Rastoke i Jeziora Plitwickie. Trasa przyjemna a i jest gdzie się zatrzymać i co zobaczyć po drodze. 

.

.

Samolot:
Ja wybrałem samolot a lecąc we dwóch, udało nam się zamknąć wszystkie koszty 7 stówkach. Polowanie na tanie bilety nie było skomplikowane a mając dwa miesiące wyprzedzenia, udało się upolować: bilet Kraków – Zadar po 104 zł /os plus bagaż rejestrowany 20 kg po 134 zł w jedną stronę. W tej wadze udało nam się spakować do jednego worka dwa plecaki z całym ekwipunkiem (worek na gruz 160 L dostępny w sklepach budowlanych). Sumując: 2 x 104 zł + 134 = 342 zł i powrót Zadar – Kraków identycznie. Razem za dwie osoby z bagażem rejestrowanym 684 zł. 

.

.

Dojazd na miejscu. Z lotniska do Zadaru jeżdżą autobusy liniowe, poza sezonem co godzinę a w sezonie co 30 minut. Przystanek końcowy to Zadar Central Bus Station. Z tego samego dworca jeżdżą autobusy w wielu kierunkach. Koszt biletu do Starigrad Paklenica ok 6,40 euro
https://autotransbyarriva.transport-ticket.com 

.

.

My będąc we dwóch i mając w planie znacznie więcej niż tylko przejście Velebitu na odcinku Highlandera, skorzystaliśmy z wypożyczalni samochodów. To ułatwiło dojazd dojazd z lotniska na kemping w nocy, a ponadto byliśmy niezależni przy przemieszczaniu się w inne miejsca na sporym terenie. Za 9 dni z pełnym ubezpieczeniem i bez jakichkolwiek dopłat za sprzątanie czy inne „drobnym druczkiem” zapłaciliśmy 250 euro. Do tego doszedł koszt paliwa a że autko paliło 6l/100 to można było sobie pozwiedzać.     

.

.

Baza wypadowa z jakiej ja korzystałem, to kemping Camp “Nacionalni park”. Namioty rozbite pod drzewkami, kilka metrów od brzegu, z szumiącymi falami i śpiewem ogromnej ilości ptaków. Po wyjściu z namiotu i podejściu na skalny brzeg, widać doskonale pasmo górskie które było naszym celem. Nieco w głębi stały kampery a za ogrodzeniem są domki kempingowe. Tuż przy bramie i portierni znajduje się węzeł sanitarny.
Ul. dr. Franje Tuđmana 14a, 23244, Starigrad, Chorwacja +38523369155

.

.

widok z kempingu Camp “Nacionalni park” na nasze góry

.
Świetnie przygotowany kemping należący do Parku Narodowego Paklenica. Teren nad samą wodą, pod drzewami, z miejscami na kampery, samochody i namioty. Dobrze przygotowany węzeł sanitarny czynny całą dobę. Parking zewnętrzny na którym można zostawić auto na czas akcji górskiej.
Ceny na kempingu w zależności od miesiąca. Oczywiście w sezonie wakacyjnym najdrożej. Obszerny cennik na stronie: https://www.np-paklenica.hr  

.

.

UWAGA – mapy Google nie pokazują tego szlaku. 

 

.

.

 

Velebit, Chorwacja, odcinek z Baške Oštarije do PS Šugarska Duliba – Tatekova Koliba – Starigrad Paklenica to w/g zapisu śladu na vikiloc 51,75 km, 2008 m podejść i 2904 m zejść. Wykres po połączeniu dziennych odcinków pokazuje ok 10% mniej niż jest faktycznie. Szlak można pobrać na telefon a przed wyruszeniem warto prześledzić  całą trasę na dużym powiększeniu.

.

.

Hotel Rajna
Ul. dr. Franje Tuđmana 105, 23244, Starigrad, Chorwacja
http://www.hotel-rajna.com

Obiekt prowadzi Marin Marasović, znawca gór oraz organizator wielu imprez górskich. U niego można zamówić transport w dowolne miejsce startu, by po przejściu odcinka w górach, zejść już bezpośrednio do Paklenicy i na kemping czy do hotelu. Przy obiekcie działa mała gastronomia.
Uwaga dla osób przylatujących do Chorwacji a chcących biwakować. Gazu w pojemnikach czy choćby zapalniczek nie można zapakować do bagażu. O pomoc w kupnie kartusza można poprosić Marina. Najbliższy sklep z takim asortymentem znajduje się w Zadarze a najłatwiej trafić do Decathlonu. Jadąc samochodem nie mamy takiego problemu, zabierając cały potrzebny sprzęt z miejsca wyjazdu. 

.

.

#Chorwacja #Croatia #Velebit #Paklenica #góry #mountain

..

.

Razem z Rafałem Ziębą po zakończeniu wędrówki przy wejściu (wyjściu) z Parku Narodowego Paklenica.

.

.

Ważne – Od startu w Baške Oštarije do Starigrad Paklenica NIE MA innych punktów z wodą, poza zbiornikiem z deszczówką w schronie PS Šugarska Duliba, oraz pompie z wodą przy skałach obok schronu Tatekova Koliba. Nie ma także rzeki, stawu czy innych możliwości uzupełnienia zapasów. To należy mieć na uwadze, wyruszając na ten szlak.

.

.

Po akcji górskiej, zasłużony odpoczynek w Nin. Tutaj na plaży w zatoce (odpływ).

.

Biwakowanie pod namiotem na terenie Chorwacji jest mocno ograniczone a mandaty są bardzo dotkliwe. Przed wyruszeniem do Chorwacji z namiotem, sprawdźcie zasady obowiązujące na terenie do którego się wybieracie.

.

.

Przy granicy z Bośnią i Hercegowiną nie wchodźcie do lasów poza wyznaczonymi szlakami. „Pamiątki” z czasów wojny w 91″ nadal tam się znajdują.

.

.

Szlaki oznaczane są w sposób zupełnie inny niż w Polsce, dlatego należy baczniej zwracać uwagę na czerwone kółka lub czasami czerwona kreska na kamieniach. W miejscach popularniejszych i przy części skrzyżowań szlaków, można spotkać tablice z szacowanymi czasami przejść. Bywają odcinki z zupełnie niewidocznym przebiegiem szlaku, więc telefon z wgraną mapą może okazać się konieczny.

.

.

opracowanie & foto: Albin Marciniak

https://www.facebook.com/marciniak.albin

Pierwsze polskie przejście szlaku Via Adriatica, solo, bez wsparcia z zewnatrz i supportów. Po wyruszeniu 1 maja z Puli a następnie z przylądka Kamenjak i po pokonaniu 1 237 km i 1 673 000 kroków, w niedzielę 6 lipca 2025r w samo południe dotarłem na skraj przylądka Prevlaka.

.

2026-01-30 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Azja

Najdłuższa tyrolka na świecie, Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah, ZEA

przez Redakcja 2026-01-29
Napisane przez Redakcja
Najdłuższa tyrolka na świecie

 

Najdłuższa tyrolka na świecie

Zipline Jebel Jais w regionie Ras al Khaimah, Zjednoczone Emiraty Arabskie

   Najdłuższa tyrolka świata wpisana do księgi rekordów Guinnessa a do tego z najwyższej góry w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Długość liny 2832 m, różnica wysokości między punktami to aż 400 m, przy prędkość przejazdu do 160km/h !.

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 11

Jedni zbierają znaczki, inni hodują rybki. Jedni wolą spędzać długie godziny z pilotem tv w ręku a inni szukają mocnych wrażeń i kolekcjonują wspomnienia.  Zrobiłem to i zjechałem na linie głową w dół pędząc blisko 160 km/h. Stoch czy Małysz nawet na mamuciej skoczni osiągali nieco ponad 100 km/h a ich lot trwał kilka sekund. Moje wrażenia w locie trwały znacznie dłużej a ptaki mijałem znacznie szybciej 🙂 

Najdłuższa tyrolka na świecie, Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah, ZEA

Wyruszając do Zjednoczonych Emiratów Arabskich na otwarcie EXPO 2020 w Dubaju, zapytano mnie czy przy okazji wizyty w ZEA mam ochotę spróbować czegoś wyjątkowego w górach. Do dyspozycji było kilka aktywności, ale dla mnie możliwość zjazdu najdłuższą tyrolką na świecie była bezkonkurencyjna i decyzję podjąłem bez najmniejszego wahania. Jak się okazało na miejscu, to była bardzo słuszna decyzja. W końcu taka okazja nie czeka w każdym parku rozrywki a do tego w otoczeniu surowych gór tuż przy granicy z Omanem.

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 15

Góra Jebel Jais na której zboczu zbudowana została ta wyjątkowa atrakcja, oddalona jest od Dubaju o 2 godziny jazdy samochodem. Większość drogi wiedzie przez tereny pustynne ale już od miasta Ras al-Chajma zaczyna się krajobraz górzysty. Ostatnie kilkanaście kilometrów to serpentyny i dziesiątki ostrych zakrętów drogi nowoczesnej a zbudowanej całkiem niedawno. Dojazd na parking przed biurem agencji upłynął na wpatrywaniu się w mijane urwiska skalne przeplatane rozległymi panoramami. Upał nie był już tutaj tak dokuczliwy jak w Dubaju czy w pozostałych wizytowanych miejscach nad Zatoką Perską, gdzie temperatura w cieniu dochodziła do +40 stopni z odczuwalną nawet do +50, dla europejczyka nie należy do przyjemnych.

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 12

W górach choć surowych i pozbawionych roślinności, klimat był w miarę znośny. Oczywiście wyruszając na szlaki piesze jakich jest tutaj sporo, czy na równie popularne drogi wspinaczkowe, o dużej ilości napoi nie można zapominać. To jednak nie są nasze Tatry czy Beskidy, gdzie schroniska rozrzucone są co kilka kilometrów. Surowy rejon pustynny rządzi się swoimi prawami i nie bez przyczyny, kilkanaście kilometrów poniżej w rozległych dolinach powstał „Bear Grylls Explorers Camp” firmowany nazwiskiem słynnego Beara Gryllsa.

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 23

Na rządnych mocniejszych wrażeń i smaku prawdziwej adrenaliny, czeka blisko 3 kilometrowa tyrolka. Około kilometra od platformy startowej znajduje się pawilon, gdzie podpisujemy stosowne dokumenty, zgody i oświadczenia, przechodzimy instruktaż oraz zostajemy ubrani w sprzęt. Na całość składa się uprząż wspinaczkowa, specjalny strój z taśmami i rolkami na którym w trakcie zjazdu będziemy w pozycji leżącej. Do tego osłona na włosy i oczywiście kask oraz gogle by cokolwiek widzieć przy tej prędkości i pędzie powietrza. Dostajemy także mały plecak by tam przełożyć wszystko co mamy w kieszeniach. Zapomnijcie o telefonie i próbie selfie w trakcie lotu. Jedyna możliwość to kamerka montowana na kasku. Szybkość i pęd powietrza jest tak duży że chcąc w locie jak najwięcej uchwycić okiem kamerki na kasku, próbowałem rozglądać się na boki i już to wprowadzało całe ciało w spore wibracje. Ręce w trakcie całego zjazdu są ułożone wzdłuż ciała i nawet nie próbowałem wykonać jakiegokolwiek ruchu.

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 10

Grupka śmiałków ubrana i w pełni gotowa, zostaje przewieziona w pobliże platformy startowej. Tutaj następuje ważenie i ew. dociążenie specjalnymi woreczkami mocowanymi do naszej liny. To pozwala na utrzymanie podobnej prędkości dla obu startujących, bo na dwóch linach wypuszczane są po dwie osoby. Moment szybszego bicia serca to głośne odliczanie wszystkich oczekujących na swoją kolej. 3, 2, 1 i zaczyna się zjazd… Pierwsze sekundy to jeszcze zbocze góry ale po nich następuje lot nad ogromną przepaścią. Chwila na przyzwyczajenie się i następuje ta przyjemna część lotu połączona z euforią. Blisko dwie minuty swobodnego zjazdu pozwalają na naprawdę dużą dawkę wrażeń. Pod spodem widzimy wijące się serpentyny drogi którą jeszcze nie tak dawno jechaliśmy z dolin. Przed nami powoli zbliżające się zbocze kolejnej góry. Zaczynamy zwalniać…dojazd do dolnej platformy jest już spokojny a ostatnie metry pokonujemy pomagając sobie podciągając się dodatkową liną. Wreszcie mamy grunt pod nogami. Obsługa pomaga zdjąć z nas nadmiar sprzętu ale zostajemy jeszcze w samej uprzęży z dwoma linami zakończonymi karabinkami. Tak wyposażeni przechodzimy na drugą stronę platformy by już w pozycji siedzącej, wpiąć się w drugą linę i dojechać do półki skalnej oddalonej około 30 metrów. Dopiero tutaj jest koniec zjazdu.

Stąd zostajemy zabrani samochodem do pawilonu gdzie wcześniej pobieraliśmy sprzęt. Teraz możemy popatrzeć jak poniżej inni śmiałkowie przemykają na linie łączącej dwie góry.

Zrobiłem to ! Czas na kolejne wyzwania…

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 21

   

W ramach tego niesamowitego doświadczenia uczestnicy zostają wyposażeni w specjalną uprząż, a sam lot zajmie około dwóch do trzech minut. Mój trwał dokładnie 105 sekund. Lot kończy się na zawieszonej platformie do lądowania, gdzie następuje przepięcie do drugiej liny, aby zakończyć całą powietrzną podróż na półce skalnej.

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 3

Oficjalna strona :

https://www.visitjebeljais.com

Tyrolka 31 stycznia 2018 r. została wpisana do Księgi Rekordów Guinnessa!

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 30

Kto może wziąć udział w zjeździe na linie ?

– Waga (kg): min 40 – 130 max (należy pamiętać, że warunki pogodowe mogą mieć wpływ na dopuszczalny limit)
– Wysokość (cm): min 122
– Uczestnicy w wieku poniżej 18 lat, którzy spełniają wymagania dotyczące wzrostu i wagi, mogą odbyć zjazd samodzielnie, ale muszą im towarzyszyć w biurze agencji i przedstawić oświadczenie podpisane przez rodzica lub opiekuna prawnego.
– Dobry stan fizyczny i psychofizyczny.

Obowiązkiem każdego uczestnika jest przedstawienie w kasie swojego oryginalnego paszportu lub dowodu tożsamości. Każdy uczestnik podpisuje oświadczenie oraz zgodę na obowiązujący regulamin.

Do dyspozycji na miejscu:

– Wypożyczalnia -(dodatkowy koszt 135 AED z VAT)
– Bezpłatny parking samochodowy
– WC
– Kawiarnia
– Sklep z pamiątkami
– Szafki (obowiązuje dodatkowa opłata)

Cena (AED): Dhs 360.00

Cena obejmuje wypożyczenie całego sprzętu potrzebnego do bezpiecznego zjazdu, dojazd z biura na punkt startowy oraz dowóz z punktu końcowego do biura firmy oraz oczywiście pełną specjalistyczną obsługę.

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 4

Godziny pracy

Otwarte od środy do niedzieli i we wszystkie święta.
Godziny letnie (do 1 września) 10:00 – 18:00
Godziny zimowe (od 4 września) 9.00-17.00

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 8

Zapierająca dech w piersiach platforma startowa znajdująca się na wysokości 1680 m n.p.m. Przezroczysta podłoga zawieszonej platformy unoszącej się pośrodku góry.

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 13

film z przygotowania i zjazdu

tyrolna w ZEA

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 11

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 34

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 33

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 6

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 9

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 16

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 18

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 19

Wysoko na wierzchołku majaczy ciemniejszy punkcik. To platforma startowa 400 m wyżej i blisko 3 km dalej.

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 20

Platforma dolna na której następuje przepięcie na następną linę i dojazd do półki skalnej poniżej parkingu.

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 22

Platforma dolna zawieszona w powietrzu, przypomina ujęcie z filmu Gwiezdne Wojny. Stąd już tylko kilkadziesiąt metrów zjazdu po przepięciu na drugą linę.

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 25

Atrakcja jest stosunkowo nowa i cały czas trwa rozbudowa zaplecza. Ten pawilon obok parkingu i biura gdzie pobiera się sprzęt, wkrótce będzie oferował „coś na ząb” z widokiem na oba szczyty zjazdu na linie. Przy kawie będzie można podziwiać rozległą panoramę sigającą także na góry po stronie Omanu.

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 26

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 27

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 28

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 29

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 31

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 1

Najdluzsza tyrolka na swiecie Zipline Jebel Jais in Ras al Khaimah ZEA 7

opracowanie i foto: Albin Marciniak

https://www.facebook.com/marciniak.albin

Wizyta na Farmie Pereł w Ras al Khaimah w ZEA

Farma Pereł w Ras al Khaimah w ZEA 24

 Visit Ras Al Khaimah #visitrasalkhaimah #IfoundRAK
.
2026-01-29 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Newsy

Malaysia Airlines i Singapore Airlines formalizują strategiczne partnerstwo biznesowe w ramach wspólnego przedsięwzięcia

przez Redakcja 2026-01-29
Napisane przez Redakcja

  Malaysia Airlines i Singapore Airlines formalizują strategiczne partnerstwo biznesowe w ramach wspólnego przedsięwzięcia (Joint Business Partnership).

 

Datuk Captain Izham bin Ismail, Group Managing Director w Malaysia Aviation Group (po lewej), oraz Goh Choon Phong, Chief Executive Officer Singapore Airlines (po prawej), podczas podpisania partnerstwa joint business w Kuala Lumpur w Malezji, 29 stycznia 2026 r.
Fot.: Malaysia Airlines Berhad
.
.
Malaysia Airlines Berhad (MAB) i Singapore Airlines (SIA) potwierdziły dziś sfinalizowanie partnerstwa typu joint business, po uzyskaniu zgody Civil Aviation Authority of Malaysia (CAAM) w styczniu 2026 roku oraz zgody Competition and Consumer Commission of Singapore w lipcu 2025 roku.
.
Uzyskane zgody umożliwiają MAB i SIA stopniowe pogłębianie współpracy komercyjnej, poprawę częstotliwości lotów oraz zaoferowanie większej elastyczności podróżnym podróżującym między Malezją a Singapurem. Potencjalne inicjatywy obejmują m.in. współdzielenie przychodów z lotów między oboma krajami, wspólne produkty taryfowe, koordynację rozkładów lotów oraz wspólne rozwiązania dla podróży korporacyjnych na obu rynkach. Linie będą informować o kolejnych szczegółach w miarę ich wdrażania.

.

Datuk Captain Izham bin Ismail, Group Managing Director w Malaysia Aviation Group, podkreślił, że sfinalizowanie strategicznego partnerstwa joint business z Singapore Airlines stanowi krok naprzód w realizacji długoterminowej strategii Grupy – Long-Term Business Plan 3.0 – oraz przygotowuje Malaysia Airlines na kolejny etap rozwoju. „Ta współpraca łączy komplementarne częstotliwości i zharmonizowane rozkłady, umożliwiając głębszą łączność między Malezją a Singapurem. W dłuższej perspektywie wzmacnia to pozycję konkurencyjną Malaysia Airlines, zwiększając skalę działania, znaczenie rynkowe oraz odporność sieci na kluczowych rynkach.”
.
Goh Choon Phong, Chief Executive Officer Singapore Airlines, powiedział: „Pragnę podziękować władzom w Singapurze i Malezji, których zgody umożliwiły pogłębienie strategicznego partnerstwa między Singapore Airlines i Malaysia Airlines. Nasza korzystna dla obu stron współpraca wzmacnia operacje każdej z linii, jednocześnie oferując klientom większą wartość poprzez połączone sieci. Wspiera ona również wieloletnie, bliskie relacje handlowe i społeczne między Singapurem a Malezją, przyczyniając się do wzrostu gospodarczego i lepszej łączności obu państw.”
.
Od podpisania porozumienia w październiku 2019 roku, MAB i SIA sukcesywnie rozszerzały współpracę w ramach umów codeshare. Obecnie SIA umieszcza swoje kody na lotach Malaysia Airlines między Kuala Lumpur a Singapurem, Londynem (Heathrow) oraz 15 trasami krajowymi w Malezji. Z kolei MAB umieszcza swoje kody na lotach Singapore Airlines między Singapurem a Kuala Lumpur i Penang w Malezji, a także na trasach między Singapurem a Barceloną, Brukselą, Kapsztadem, Kopenhagą, Stambułem, Johannesburgiem, Londynem (Heathrow), Rzymem i Zurychem.

.

W lutym 2024 roku obie linie wprowadziły wzajemny udział w programach lojalnościowych, umożliwiając członkom zdobywanie punktów Enrich oraz mil KrisFlyer na wybranych lotach obu przewoźników.
.

informacja prasowa:

SINGAPORE AIRLINES

Represented by AVIAREPS Poland

2026-01-29 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Azja

Jais Sledder – najdłuższy tor saneczkowy w Ras Al Khaimah

przez Redakcja 2026-01-29
Napisane przez Redakcja
Jais Sledder – najdłuższy tor saneczkowy w Ras Al Khaimah

Jais Sledder – najdłuższy tor saneczkowy w Ras Al Khaimah

   Wybierając się do Zjednoczonych Emiratów Arabskich pierwszym skojarzeniem jest oczywiście Dubaj. Owszem, to miasto robi wrażenie ale ZEA składa się z 7 Emiratów a najbardziej różnorodnym jest zapewne Ras Al Khajmah. Pasmo górskie Al-Hadżar z jego najwyższym szczytem Jebel Jais przyciąga od kilku lat turystów z całego świata.

 

Jais Sledder - najdłuższy tor saneczkowy w Ras Al Khaimah

 

    Przyjeżdżając w góry można skorzystać z różnych ekscytujących i wielokrotnie nagradzanych atrakcji, w tym z Jais Flight, najdłuższej tyrolki na świecie, Jais Sky Tour i noclegu w Bear Grylls Explorers Camp. Najwyżej położona restauracja w ZEA, 1484 by Puro która działa od niespełna roku, przezywa prawdziwe oblężenie. Będąc w tym miejscu przed rokiem miałem okazję zjechać na najdłuższej tyrolce świata a pozostałe atrakcje były dopiero w planach. Tym razem mogłem skorzystać zarówno z kuchni jak i panoramy wspomnianej restauracji, oraz zupełnie nowej inwestycji której nie ma jeszcze nawet na mapach Google. Ta nowość to tor saneczkowy dający niemniej frajdy co zjazd na sąsiedniej tyrolce.

 

Czy tor jest bezpieczny a szybkość faktycznie wbija w fotel ? Co do bezpieczeństwa to widać to na każdym kroku. Wyprofilowane zakręty, siatki ochronne, kamery co kilka metrów i coś co mi się początkowo bardzo nie spodobało, to absolutny zakaz fotografowania podczas jazdy. Dlaczego ? ano dlatego że nie wolno zabierać ze sobą absolutnie niczego. Jak jest to istotne, przekonałem się osobiście w trakcie zjazdu. Prędkość i przeciążenia spowodowane siłą odśrodkową bardzo szybko opróżniły by nasze kieszenie a jakakolwiek torebka czy czapka sprawdziły by swoje umiejętności lotu na stromych skalnych zboczach. Utrzymanie czegokolwiek w rękach nie jest możliwe z innego powodu. W Trakcie zjazdu sami decydujemy o maksymalnej prędkości zjazdu, trzymając a właściwie cały czas odpychając dźwignie znajdujące się po bokach sanek. Wypychanie dźwigni daje swobodę zjazdu natomiast puszczenie dźwigni spowalnia a pociągnięcie może zahamować i całkowicie zatrzymać sanki.

Jak zabawa to zabawa i nie miałem zamiaru zwalniać. Szybkość i zabawa była tak dobra, że na kilku ciasnych zakrętach, wbijany w siedzenie miałem wrażenie ze za chwilę wyskoczę z torów i poszybuję razem ze swoim sprzętem. Dałem upust tym emocjom i zapewne kilka razy byłem słyszany na tarasie restauracji.

Jais Sledder jest zawiłą konstrukcją, solidnie osadzoną na nisko zawieszonym torze. Zjeżdżając w dół pasma górskiego Al-Hadżar i pokonując kolejne zakręty z prędkością do 40 km na godzinę, ma się okazję podziwiać najbardziej spektakularne widoki na wybrzeże oraz na rozległe grzbiety górskie już po stronie Omanu. Prędkość wydaje się wielokrotnie większa, ponieważ tor jest bardzo blisko ziemi. W pełni kontrolowana jazda trwa około ośmiu minut, a sama trasa liczy sobie 1840 metrów zakrętów i fal. Nie ma nudy.

Tor saneczkowy jak i zjeżdżających można oglądać z tarasu restauracji. Co chwilę ciszę przerywa krzyk pędzących w dół. Całość konstrukcji jest tak zbudowana, że z atrakcji można skorzystać zarówno z dolnego jak i z górnego parkingu. W obu przypadkach droga do góry prowadzi także torem saneczkowym wyciąganym linami. Dopiero po dojechaniu do najwyższego punktu następuje swobodny zjazd w dół.

Godziny otwarcia:

Obiekt jest otwarty od wtorku do niedzieli: od 9:00 do 18:00.

Ostatni przejazd kończy się o godzinie 17:30. Kasa biletowa zamykana jest jednak pomiędzy 16:30 a 17:00, w zależności od kolejki.

Prosimy o zabranie ze sobą ważnego dowodu tożsamości.

Cennik:

Dorośli: 45 AED (pojedynczy przejazd); 100 AED (trzy przejazdy)

Dorosły + dziecko: 60 AED (pojedynczy przejazd); AED 125 (trzy przejazdy)

opracowanie i foto: Albin Marciniak

https://www.facebook.com/marciniak.albin
2026-01-29 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Lotniska i powietrze

Air France-KLM wprowadza „Flying Blue Experiences”

przez Redakcja 2026-01-29
Napisane przez Redakcja

Nowe korzyści dla członków Flying Blue

Air France-KLM wprowadza  „Flying Blue Experiences”  

Wielkie wydarzenia kulturalne i sportowe w Paryżu – dostępne za Mile

.

 

  Program lojalnościowy Flying Blue, należący do grupy Air France-KLM, wprowadza nową usługę Flying Blue Experiences, która umożliwia uczestnikom wymianę zgromadzonych Mil na udział w prestiżowych wydarzeniach kulturalnych i sportowych w Paryżu. To nowy sposób na wykorzystanie milowych oszczędności, a jednocześnie świetna okazja, aby odwiedzić Paryż i zobaczyć największe gwiazdy światowej sceny muzycznej i sportowej.

.

W ramach oferty Flying Blue Experiences członkowie programu lojalnościowego Air France-KLM mogą rezerwować bilety na wybrane wydarzenia odbywające się w Accor Arena oraz na Stade de France, które znajdują się w Paryżu i okolicach. Oba obiekty regularnie goszczą największe koncerty gwiazd światowego formatu, jak m.in. Ed Sheeran, Céline Dion czy Madonna i imprezy sportowe o randze międzynarodowej, takie jak Paris Masters, mecze ligi NBA i wiele innych.

Uczestnicy Flying Blue mają teraz możliwość rezerwacji biletów w 16-osobowych lożach VIP na wybrane wydarzenia sportowe i koncerty. Zarówno Accor Arena, jak i Stade de France zaoferuje około dziesięciu eventów rocznie, na które bilety będzie można kupić za Mile Flying Blue poprzez Flying Blue store tutaj. Przykładowo już teraz trwa rezerwacja m.in. na koncert Hansa Zimmera 22 marca b.r., Guns n’Roses 3 lipca b.r. i inne wydarzenia. Bilet w loży VIP obejmuje nie tylko lepszy widok na scenę, ale też posiłek i dedykowane wejście.*

Oferta Flying Blue Experiences będzie stopniowo rozszerzana o kolejne, unikalne doświadczenia podczas wydarzeń organizowanych w dwóch wspomnianych obiektach.

Prezes programu Flying Blue – Benjamin Lipsey skomentował nową usługę: „Dzięki Flying Blue Experiences chcemy zaoferować naszym członkom jeszcze większą wartość z posiadanych Mil, wykraczającą poza same podróże. To możliwość uczestnictwa w najbardziej pożądanych imprezach – od największych koncertów prawdziwych gwiazd po emocjonujące wydarzenia sportowe. Jako program lojalnościowy chcemy dostarczać jego uczestnikom spersonalizowanych, ekskluzywnych korzyści i niezwykłych wrażeń. Dlatego stworzyliśmy Flying Blue Experiences.” 

.

Program lojalnościowy – w podróży i na co dzień

Flying Blue, który już drugi rok z rzędu został uznany przez serwis Point.me za „Najlepszy Program Lojalnościowy Linii Lotniczych na Świecie”, wyróżnia się szerokim wachlarzem różnorodnych korzyści oraz wysoką jakością obsługi.

Flying Blue Experiences doskonale wpisuje się w filozofię programu, której celem jest umożliwienie uczestnikom maksymalnego wykorzystania zgromadzonych Mil – zarówno podczas podróży, jak i w codziennym życiu – dzięki współpracy z 40 liniami i ponad 100 partnerami komercyjnymi.

.

Flying Blue w skrócie

Flying Blue to program lojalnościowy dla często podróżujących klientów Grupy Air France-KLM. Program powstał w 2005 roku i liczy obecnie 30 milionów członków na całym świecie. Cztery główne poziomy uczestnictwa – Explorer, Silver, Gold i Platinum uprawniają do szeregu zróżnicowanych przywilejów w podróży i nie tylko. Członkowie gromadzą Mile za przeloty liniami należącymi do programu, za zakup dodatkowych usług lotniczych, jak i usługi oferowane przez partnerów. Zgromadzone Mile Flying Blue można wykorzystać m.in. na bilety nagrodowe i różne usługi związane z podróżą jak np. upgrade do wyższej klasy, czy zakup specjalnego miejsca, a także pobyty hotelowe, czy cały szereg nagród rzeczowych w ramach Flying Blue Store – w tym „Experiences”. Co więcej Mile można gromadzić wspólnie na jedno konto rodzinne, co oznacza szybsze nagrody. Ponadto program umożliwia inne wygodne opcje, jak dokupowanie brakujących Mil (jeśli np. niewiele nam brakuje do zamówienia biletu nagrodowego) lub łączenie form płatności za nagrody jako „Cash & Miles” i wiele innych.

.

*szczegółowe warunki biletów są dostępne na stronie https://store.flyingblue.com/experiences

.

2026-01-29 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Lotniska i powietrze

50 lat temu wystartował Concorde

przez Redakcja 2026-01-28
Napisane przez Redakcja
Concorde Air France

Air France upamiętnia rocznicę pierwszego komercyjnego lotu swoim samolotem naddźwiękowym i przypomina jego historię.

 

  21 stycznia 1976 roku Air France zrealizowały swój pierwszy komercyjny lot Concorde’em na trasie z Paryża przez Dakar do Rio de Janeiro. Pięćdziesiąt lat później linia upamiętnia kultowy symbol awiacji i ważny element swojego dziedzictwa. Z okazji okrągłego jubileuszu powstał film dokumentalny prezentujący historię legendy francuskiego lotnictwa, który można oglądać tutaj. Ponadto Air France wypuści na rynek serię okolicznościowych gadżetów, które będą dostępne w sprzedaży w sklepie internetowym shopping.airfrance.com.  50 rocznica pierwszego komercyjnego lotu Concorde’a Air France jest też okazją, aby oddać hołd pamięci ofiar tragicznego wypadku z 25 lipca 2000 roku.

.

Concorde Air France w powietrzu

.\

.

Concorde – naddźwiękowa odyseja

 

21 stycznia 1976 roku o godzinie 12:40 samolot Concorde w barwach Air France, o rejestracji F-BVFA, wykonał swój pierwszy komercyjny lot z Paryża do Rio de Janeiro z międzylądowaniem w Dakarze. Tym wyjątkowym rejsem, zrealizowanym w rekordowym czasie jedynych 7 godzin i 26 minut, francuska linia zainaugurowała swoją erę lotów naddźwiękowych, która trwała przez 27 lat, aż do 2003 roku. Lecąc na wysokości 60 tysięcy stóp (około 18,3 kilometra) – dwukrotnie wyższej niż ta, na której latają zwykłe samoloty – pasażerowie mogli podziwiać wyjątkowy widok za oknem – zakrzywiony horyzont Ziemi. Smukła maszyna o charakterystycznej sylwetce mogła zabrać na pokład 100 pasażerów, a jej prędkość przelotowa osiągała 2,02 macha, czyli blisko 2 200 km/h. 

50 lat temu, w latach 70-tych XX wieku, Concord był arcydziełem innowacji i efektem zaawansowanej technologii. Dziś stanowi symbol francusko-brytyjskiego kunsztu inżynierii lotniczej i niewyczerpane źródło inspiracji.

.

Szczyt podniebnego luksusu

 

Concorde był synonimem perfekcji i elegancji. Jego wąska kabina była ultranowoczesnym symbolem złotej ery lotnictwa, a każdy detal na pokładzie miał znaczenie w tworzeniu luksusowego doświadczenia podróży. 

Air France od początku przykładał dużą wagę do wystroju kabiny Concorde’a, współpracując z uznanymi projektantami i ikonami designu. Na przestrzeni lat, wnętrze samolotu było kilkakrotnie modernizowane. Nadając mu nowe style, kolory i nowocześniejszy charakter, linia zawsze podążała za współczesnymi trendami. Concorde pozostawał symbolem luksusu i elegancji w powietrzu, zarówno dzięki dopracowanemu wyposażeniu kabiny, w tym meblom, zastawie stołowej, tacom na posiłki, jak i starannie zaprojektowanym elementom serwisu pokładowego. Pasażerowie byli częstowani między innymi szampanem i świeżymi wypiekami truflowymi ze słynnej paryskiej restauracji Lenôtre. Podobnie mundury personelu pokładowego, tworzone przez czołowych francuskich projektantów mody – miały podkreślać prestiż naddźwiękowych podróży. Na cześć kultowego samolotu i aby uwiecznić nową erę, stewardesy Air France nosiły specjalnie zaprojektowaną sukienkę „Concorde” od Jeana Patou.

.

Film dokumentalny 

 

Jubileusz zainspirował Air France do pracy nad specjalnym filmem dokumentalnym zatytułowanym „Concorde Air France: Oni sprawili, że legenda wzniosła się w przestworza”. 40-minutowy film zabiera widza wprost na pokład latającej legendy, po ponad 20 latach od wycofania go z eksploatacji. Dokument stanowi prawdziwe historyczne kompendium i zawiera bezpośrednie relacje pracowników linii, którzy aktywnie przyczynili się do lotów Concorde’a. Pilot, dwie stewardesy, mechanik oraz pracownik dedykowanego salonu lotniskowego dla pasażerów Concorde, którzy dzielą się swoimi wspomnieniami, anegdotami i prywatnymi fotografiami, „zabierają” widzów na pokład i do salonu lotniskowego z widokiem wprost na samolot, opowiadają o tajnikach lotu i prestiżowym doświadczeniu. Z bohaterami filmu rozmawia Benjamin Smith – Dyrektor generalny AIR FRANCE-KLM oraz przewodniczący Rady Dyrektorów Air France.

 

Zdjęcia realizowano w Muzeum Lotnictwa i Kosmonautyki w Le Bourget, gdzie samolot jest jednym z eksponatów. Film zapewnia rzadką możliwość zwiedzenia samolotu – od specjalnie otwartego na tę okazję kokpitu, po elegancką kabinę projektu Andrée Putmana. To wyjątkowa okazja, dzięki której widzowie mogą zajrzeć za kulisy prawdziwej legendy lotnictwa. Film można obejrzeć na kanale Air France na YouTube tutaj.

.

Jubileuszowa kolekcja gadżetów 

 

Aby uczcić okrągły jubileusz, Air France zaplanował też specjalną kolekcję pamiątkowych gadżetów inspirowanych legendarnym samolotem. Modele samolotu, jedwabne apaszki, szale, notesy oraz breloki będą stopniowo pojawiać się w sprzedaży od lutego b.r. w sklepie internetowym Air France – shopping.airfrance.com.

.

Więcej informacji o Concorde tutaj

.

materiał prasowy Air France – 27.01.2026

 

2026-01-28 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Afryka

Meczet Hasana II w Casablance w Maroku.

przez Redakcja 2026-01-28
Napisane przez Redakcja

  Arcydzieło architektury arabsko-muzułmańskiej, Meczet Hassana 2, jest jednym z najpiękniejszych budynków sakralnym na świecie. Ze swoim minaretem wznoszącym się na wysokość 210 m i laserem o promieniu 30 km skierowanym w stronę Mekki, jest on uważany za najwyższy obiekt sakralny na świecie.

.

Jego budowę rozpoczęto w 1986 roku jako spełnienie woli króla Hasana II, wyrażonej w dniu jego 51 urodzin. Świątynię ukończono jednak dopiero 30 sierpnia 1993 roku. Wznosi się ona na sztucznym nasypie ponad wodami Oceanu Atlantyckiego. Niekiedy otwierany jest też ogromny dach świątyni, aby wierni zgodnie z nauką Koranu mogli podziwiać boski ocean i nieboskłon.

.

.

Meczet Hasana II zalicza się do największych meczetów na świecie – w głównej sali modlitewnej może zmieścić się 25 tysięcy muzułmanów, a na jego rozległym dziedzińcu dalsze 80 tysięcy. Do świątyni przylega minaret o wysokości 210 metrów, co czyni go drugim pod względem wysokości minaretem na świecie i najwyższą budowlą w Maroku. 

.

 

.
Meczet Hassana 2 jest rzeczywiście wyjątkowy pod względem architektury i wielkości. Ze swoim minaretem wznoszącym się na wysokość 210 m i laserem o promieniu 30 km skierowanym w stronę Mekki, jest on uważany za najwyższy obiekt sakralny na świecie. Idea budowy dużego meczetu w Casablance odzwierciedla wolę królewską, aby metropolia Casablanca otrzymała wielki duchowy i cywilizacyjny zabytek Maroka, zapewniający mu harmonijny rozwój miejski i pozwalający zwiększyć jego blask i wpływy oparte na wierze, pobożności i tolerancji.

.

.

Budowa meczetu Hassana 2 

Jego Królewska Mość Hassan II, położył kamień węgielny pod ten meczet pod adresem 5 Dou Al Kiida 1406 w Hegira, 11 lipca 1986 r. Prace budowlane rozpoczęły się pod skutecznym i codziennym nadzorem Jego Królewskiej Mości Hassana II, który zadbał o to, aby ta wspaniała budowla oddawała artystyczną specyfikę autentycznej architektury marokańskiej, podkreślając jednocześnie jej otwartość na nowinki technologiczne.

Poprzez to arcydzieło architektury Jego Królewska Mość Hassan II chciał podkreślić znaczenie i wartość meczetu Hassana 2 wśród Marokańczyków na przestrzeni dziejów, a także pokazać, że to miejsce kultu odegrało ważną rolę w promowaniu autentycznej sztuki architektonicznej i zachowanie dziedzictwa cywilizacyjnego, zwłaszcza że meczet Casablanca Hassan 2 odzwierciedla wielkie talenty marokańskich rzemieślników.

.

.

Budowa meczetu Hassana 2 na Oceanie Atlantyckim inspirowana wersetem Koranu „Tron Boży był na wodzie” była pionierskim pomysłem, mającym na celu zaproszenie wierzących udających się do tego meczetu, aby wspominali wielkość Boga, który stworzył morze i niebo. Projekt tego dzieła był wynikiem współpracy między biurem francuskiej architektki Michelle PINSEAU a różnymi marokańskimi organizacjami rzemieślniczymi, które stworzyły i ożywiły ręką maâlem (mistrza) piękna i wspaniałej pieczęci marokańskiej architektury.

Wyrazem symbiozy pomiędzy królem a jego ludem, realizacja tego prestiżowego pomnika została sfinansowana dzięki udziałowi całego narodu marokańskiego, który dobrowolnie odpowiedział na królewskie wezwanie, każdy według swoich możliwości i hojności. Inauguracja budowli zbiegła się z datą obchodów przez muzułmański świat pomocy al mawlid 12 Rabi I 1414 AH przypadającej 30 sierpnia 1993 roku.

.

.

Muzeum Meczetu Hassana II, zainaugurowane w październiku 2012 r. przez Jego Królewską Mość Króla Mohammeda VI, sięga czasów rozpoczęcia prac przy budowie meczetu Hassana II, kiedy mistrzowie rzemieślnicy podarowali zmarłemu Jego Królewskiej Mości Hassanowi II próbki, które zaprojektowali dla każdego sztuka tradycyjna (zouaké i rzeźbione drewno, zellige, marmur, miedź, gips itp.)

.

.

Próbki materiałów użytych do budowy meczetu zostały zgromadzone i utworzyły kolekcję ręcznie wykonanych skarbów zaprojektowanych przez znanych marokańskich mistrzów rzemiosła. Muzeum, w którym eksponowane są te próbki, zajmuje powierzchnię 3160 m2 i stanowi wstęp do wizyty w Meczecie Hassana II oraz daje wyobrażenie o etapach genezy tej budowli, która łączy w sobie tradycję i modernizm.

.

.

Sala modlitewna

Salę modlitewną charakteryzuje prostokątny kształt i wielkość w proporcjach: 200 m długości, 100 m szerokości i 60 m wysokości. Powierzchnia zabudowana sięga 20 000 m2, a jej pojemność wynosi około 25 000 wiernych.
 
Salę modlitewną charakteryzuje także zdejmowany dach o powierzchni 3400 m2, który można otworzyć w ciągu pięciu minut i przekształcić środek tej sali w duże patio. Kanał słodkiej wody przecinający tę ostatnią przywodzi na myśl arabskie riady muzułmańskiej Andaluzji.

.

 

.

Dach zdobi szereg 14 kopuł (8 typu hassani i 6 settini), 5 osłon, 4 belki i 50 żyrandoli ze szkła Murano o średnicy 6 m, wysokości 10 m i wadze 1200 kg każdy.
 
Pokrycie dachu wymagało montażu 300 000 dachówek wykonanych specjalnie z odlewanego aluminium przez grupę Bouygues (główny wykonawca), imitujących tradycyjną glazurowaną terakotę z Fezu, ale czterokrotnie lżejszą.
 
Do wykończenia i obiektów sakralnych rzemieślnicy z całego królestwa przyczynili się do wykonania ponad 53 000 m2 rzeźbionego drewna i ponad 10 000 m2 zellij, reprezentujących 80 nowych wzorów.
 
W dużej sali modlitewnej dominują dwie antresole o łącznej powierzchni 3550 m2, przeznaczone dla kobiet i połączone czterema schodami z pomieszczeniami do ablucji.

.

.

Sala ablucji

Meczet ma dwie piwnice, z których większość została przekształcona w sale ablucji (jedna dla mężczyzn, druga dla kobiet). W sali ablucji znajduje się 45 marmurowych fontann przedstawiających kwiaty lotosu i łącznie 600 kranów dookoła. Układ tych pomieszczeń pozwala wielu wiernym na odprawienie rytuału ablucji w lepszych warunkach i swobodne przemieszczanie się pomiędzy salą ablucji a salą modlitw.

 

.

 

.

Hammamy i baseny

Hammamy zbudowane są w podziemiach dziedzińca meczetu, na powierzchni 6.000 m2. Zaprojektowano je tak, aby pomieścić 1400 osób w równych częściach pomiędzy kobietami i mężczyznami. Prowadzi do niego ogromna klatka schodowa ozdobiona kolumnami z zielonego marmuru i fryzami drobno inkrustowanymi Zellije.
 
Z recepcji prowadzi szereg łaźni tureckich i kolumn prowadzących do szatni. Każda łaźnia turecka składa się, zgodnie z czystą marokańską tradycją, z trzech połączonych ze sobą łazienek, każda przykryta ażurową kopułą i pokryta marglem.
 
Część Hammamu została wyposażona w podgrzewane baseny dla kobiet i mężczyzn, będące kąpielami leczniczymi.

.

.

Minaret
Minaret jest istotnym elementem architektonicznym wielkich klasycznych meczetów. To ze szczytu tej wieży Muezzin wzywa wierzących do modlitwy, zwraca się kolejno na wszystkie strony świata i wykrzykuje azan.  

Minaret wyposażony jest w szybką windę mieszczącą 12 osób, którą można wjechać na szczyt budynku w niecałą minutę oraz klatkę schodową prowadzącą na projekcje. Elewacje minaretu ozdobione są marmurem ułożonym w formie koronek ozdobionych zellije.
 
Minaret zwieńczony jest zatorem o wysokości 15,5 m i wadze 3700 kg. Jamur ten składa się z trzech kul o średnicach odpowiednio 3,80 m, 2,50 m i 1,60 m. Duża kula emituje wiązkę lasera o zasięgu 30 kilometrów, skierowaną w stronę Mekki (qibla).

.

.

Esplanada

Esplanada meczetu zajmuje powierzchnię 30 000 m2. Na esplanadzie, która może pomieścić nawet 80 000 wiernych, znajdują się korytarze ozdobione łukami w kształcie podkowy, nawiązującymi do autentycznej sztuki mauretańskiej.

.

.

.

Godziny zwiedzania
Od 9:00 do 13:30 oraz 14:30 do 17:00

Ramadan
Od 9:00 do 15:00

Ceny biletów
Dzieci i studenci 5 Dhs
Marokańczycy, zagraniczni studenci i mieszkańcy 15 Dhs
Dorośli obcokrajowcy 30 Dhs
*Grupa od 100 osób i więcej: 50% zniżki od ceny normalnej.

Hammam Meczetu Hassana II,

Angle Boulevard Sidi Mohammed Ben Abdellah et, Boulevard de la Corniche,

Casablanca, Maroko

https://www.fmh2.ma

.

.

opracowanie & foto: Albin Marciniak

https://www.facebook.com/marciniak.albin

.

 

 

 

2026-01-28 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
WĘGRY

Podróż w czasie przez odrestaurowane zamki i pałace Węgier

przez Redakcja 2026-01-25
Napisane przez Redakcja

Podróż w czasie przez odrestaurowane zamki i pałace Węgier

  Chcesz na własnej skórze doświadczyć najbardziej ekscytujących momentów węgierskiej historii, odwiedzić wspaniałe siedziby dawnych królów i królowych, spacerować po murach, na których toczono niegdyś krwawe walki? Jeśli odpowiedź brzmi „tak”, to mamy w zanadrzu wiele miejsc, których odwiedzenie możemy Ci zasugerować. Na Węgrzech znajduje się ponad dwa tysiące zamków, pałaców, kościołów i fortec. A w ramach prowadzonego obecnie narodowego planu ochrony zabytków od roku 2020 odrestaurowywanych jest 17 zamków i 12 fortec. Poniżej przedstawiamy najbardziej spektakularne spośród nich. Wybierz się tam, a poczujesz się, jakbyś przeniósł się w czasie do pełnych chwały czasów królów, królowych i cesarzy.

.

.

Zamek Królewski w Budapeszcie

W stolicy na turystów czeka wpisany na listę światowego dziedzictwa Zamek Królewski Budavári. Dawna rezydencja królów jest obecnie jednym z najważniejszych ośrodków kultury. To tutaj znajduje się Węgierska Galeria Narodowa, Muzeum Historyczne Budapesztu i Biblioteka Narodowa.

.

.

Wewnątrz pałacu można zajrzeć do Sali Św. Stefana, będącej pierwszym ważnym etapem programu Hauszmanna, którego celem jest zrekonstruowanie zniszczonej w trakcie II Wojny Światowej dzielnicy otaczającej zamek. Sala została drobiazgowo odtworzona, a projekt odnowy opierał się na oryginalnych planach, szkicach i fotografiach, które przetrwały próbę czasu. Prace prowadzone były przez rzemieślników z całego kraju – odtworzyli oni bogato zdobione wnętrze jak najdokładniej to było możliwe, z użyciem oryginalnych materiałów.

Więcej na temat samego zamku: https://budacastlebudapest.com/

Więcej informacji na temat Sali Św. Stefana: https://szentistvanterem.hu/en/the-story

Leżący w ogrodzie zamkowym Várkert Bazaar to jedna z najbardziej znanych turystycznych atrakcji Budapesztu. Zwiedzający znajdą tam historyczne mury, malowniczy widok na Dunaj oraz zieloną oazę spokoju w samym centrum miasta. Spacer po murach zamkowych pozwoli odkryć nieznane do tej pory oblicze zamkowej dzielnicy w Budzie.

Więcej informacji na temat Várkert Bazaar: https://budacastlebudapest.com/buda-castle-garden-bazaar/

.

.

Pałac w Gödöllő

Zaledwie 30 kilometrów od Budapesztu leży jeden z najpiękniejszych barokowych pałaców na Węgrzech, królewski pałac Grassalkovichów w Gödöllő. Romantyczny, wydający się nie mieć końca pałacowy park zaprasza już z daleka, a kiedy już znajdziesz się w jego wnętrzu, utrzymane w biało-złotej tonacji królewskie apartamenty czy też królewski teatr po prostu zapierają dech w piersiach. Pałac był darem koronacyjnym państwa węgierskiego dla cesarzowej Sisi i cesarza Franciszka Józefa. Od tamtej pory pełnił rolę ulubionego miejsca wypoczynku cesarzowej, gdzie spędzała ze swoją rodziną między innymi Święta Bożego Narodzenia. Stała ekspozycja mieszcząca się w tym imponującym budynku i obejmująca kilka pokoi (salon, gabinet, garderoba, sypialnia) pozwala poznać nieco bliżej gust cesarzowej.

Więcej informacji: https://kiralyikastely.hu/royal-palace-of-godollo.html

.

.

.

.

 

Pałac Esterházych w Tata

Nieco dalej, 70 kilometrów i 50 minut jazdy od Budapesztu, znajduje się przywrócony do dawnej świetności późnobarokowy pałac Esterházych, położony nad brzegiem jeziora Öreg w miejscowości Tata. Odrestaurowane w 2020 r. autentyczne wnętrza posiadłości prezentują dawną architekturę i ożywiają czasy, kiedy to  członkowie rodziny Esterházych przechadzali się korytarzami budynku. 

.

.

Pałac był miejscem wielu ważnych wydarzeń dyplomatycznych, takich jak traktat pokojowy Schönbrunn podpisany przez Napoleona Bonaparte. Duch tamtej epoki wciąż żyje w jego murach. Wystawa, zatytułowana „Wyspa wolności”, ukazuje codzienne życie i międzynarodowe znaczenie rodziny Esterházych, a jej interaktywne elementy zabierają zwiedzających w podróż za kulisy historii.

Więcej informacji: https://tataikastely.hu/en/main-page/

.

.

Rezydencja Festeticsów w Dég

Inna szlachecka węgierska rodzina, rodzina Festeticsów, została z czasem jednym z największych właścicieli ziemskich w Kraju Zadunajskim w XVIII w. Rezydencja Festeticsów w Dég, położona o godzinę jazdy samochodem od Budapesztu, to jeden z najwcześniejszych neoklasycystycznych pałaców na Węgrzech.

.

.

Okalający ją park jest największym ogrodem w stylu angielskim na Węgrzech, rozmiarem równającym się z nowojorskim Central Parkiem. Znajdują się w nim prastare drzewa, botaniczne unikaty, jest też często wybierany jako plan filmowy. Okoliczne strumienie zostały spiętrzone, aby utworzyć długie na 2 kilometry jezioro, wijące się po parku. To znakomite miejsce na spacer, który może tu trwać nawet kilka godzin.  Rezydencja ta została wybudowana w latach 1810-1815 jako jeden z pierwszych węgierskich pałaców neoklasycystycznych na polecenie Antala Festeticsa, cesarsko-królewskiego szambelana. Pałac posłużył za wzór dla przyszłego Muzeum Narodowego i wielu innych budynków na Węgrzech. Znany jest również jako tajny ośrodek wolnomularzy na Węgrzech, jako że przez ponad sto lat znajdowały się w nim sekretne masońskie archiwa, a zleceniodawca jego budowy, Antal Festetics, sam był wolnomularzem. Umieszczona na parterze wystawa prezentuje wszechstronne zainteresowania rodziny Festeticsów, ich styl życia, sposób spędzania wakacji, życie codzienne i rolę, jaką odegrali w historii, ze szczególnym uwzględnieniem dziejów samego pałacu. Położone na piętrze pokoje prezentują początki węgierskiego ruchu wolnomularskiego i jego powiązania z Festeticsami i Dég, bazując na autentycznych źródłach i artefaktach.

Więcej informacji: https://degikastely.hu/en/main-page/

.

.

Zamek Pipo Ozorai

Porośnięty dzikim winem dziedziniec, naturalnej wielkości posągi jeźdźców, bogato zdobiona sala tronowa, renesansowa kuchnia i kolekcja broni: oto, co czeka na turystów w zamku Pipo Ozorai. Pipo z Ozory (Filippo Scolari) był zręcznym urzędnikiem pochodzącym z florenckiej klasy średniej. Jego umiejętności zachwyciły Zygmunta, króla Węgier. Młody człowiek okazał się utalentowanym wojskowym przywódcą, powierzono mu więc obronę południowej granicy zagrożonej przez częste najazdy Imperium Osmańskiego. W 1416 r. zezwolono mu na wybudowanie fortecy lub zamku w Ozorze. Potężnym wysiłkiem strome wzgórze zostało przekształcone w liczący kilka poziomów olśniewający zamek otoczony twierdzą na planie kwadratu, z okrągłymi wieżami w rogach. Surowo wyglądający budynek różnił się od innych węgierskich zamków ze względu na swój rozkład, majestatyczny wygląd i przytulny charakter.

.

.

Niedawno odrestaurowany renesansowy zamek oferuje ciekawe programy i doświadczenia o każdej porze roku. Zwiedzający mogą przechadzać się po wewnętrznym dziedzińcu i zabytkowych pokojach położonych na piętrze, gdzie zobaczyć można sypialnię żony Pipa, bogato zdobioną salę tronową, renesansową jadalnię i dekoracyjną zamkową kaplicę. Wizyta w tym miejscu przeniesie Cię do czasów rycerzy i możnowładców. Na gości czeka nie tylko wystawa, prezentująca renesansowe wnętrza, ale również pięć pokoi, które można wynająć, aby spędzić kilka dni w wiekowych murach zamku w Ozorze.

Więcej informacji: https://nof.hu/en/ozora-pipo-palace/

.

Pałac Károlyich

Na północno-wschodniej granicy Węgier, niedaleko winiarskiego regionu Tokaj, leży pałac Károlyich, duma Füzérradvány. Charakterystyczna ośmiokątna wieża pałacu wyróżnia go spośród innych tego typu budowli na Węgrzech. Pałac, otoczony lasami Füzérradvány, zachował atmosferę swoich czasów. 

.

.

Pokoje przywołujące dawną świetność prezentują autentyczne wnętrza w stylu włoskiego renesansu. Rozległy pałacowy park tchnie szczególną atmosferą, a odnowiony historyczny ogród zadziwia zwiedzających swoimi promenadami, strumieniami, mostkami, stawami, sosnami, rozłożystymi lipami, majestatycznymi tulipanowcami i okazałymi dębami. Po parku można przechadzać się godzinami nie trafiając dwa razy na tę samą ścieżkę.

Więcej informacji: https://fuzerradvanyikastely.hu/en/main-page/

Narodowy Program Ochrony Dziedzictwa na Węgrzech obejmuje renowację 30 budynków, w tym 17 zamków i 12 fortec. Budynki są odrestaurowywane zgodnie z ich autentycznym charakterem, ożywiając historię dla tych, którzy szukają kulturalnej rozrywki połączonej z eksperymentalnymi wystawami, atrakcyjnymi programami, kawiarniami i muzealnymi sklepami. Od 2022 r. odnowiono i otwarto dla publiczności już 50 budynków. Dzięki programowi, odwiedzający mogą poszerzyć swoją wiedzę na temat ważnych okresów węgierskiej i europejskiej historii.

Dzięki nowoczesnej technologii, takiej jak interaktywne wystawy i instalacje, wizyta w zamkach i pałacach staje się jeszcze bardziej ekscytująca. Zbiory opowiadają historię rodzin, które je zbudowały – Grassalkovichów, Esterházych lub Festeticsów. Spotkasz tam słynnych możnowładców w postaci wirtualnej, poznasz ich bliżej dzięki wystawom lub odwiedzając ich sypialnie, kuchnie i korytarze, którymi niegdyś chadzali. Doświadczysz oblężeń i spokoju życia codziennego w pełnej chwały przeszłości. W otwartych na nowo pałacach, otaczających je ogrodach i parkach, turyści poczują się jak u siebie.

Więcej informacji na temat węgierskich zamków i pałaców: https://nof.hu/en/

.

informacja prasowa: https://visithungary.com/

2026-01-25 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
MałopolskieMiejsca wyjątkowe

Most Stacha w Znamirowicach zwany Mostem Mocarza

przez Redakcja 2026-01-25
Napisane przez Redakcja
Most Stacha w Znamirowicach zwany też Mostem Mocarza 8

Most Stacha w Znamirowicach

   Most Stacha zwany też Mostem Mocarza, zbudowany własnoręcznie dzień po dniu, kamień po kamieniu, przez miejscowego gospodarza Jana Stacha nad głębokim jarem, który uniemożliwiał dojazd do gospodarstwa. Wysokość budowli wynosi 13 m, długość 20 m, a szerokość 7,5 m.

Wypoczywając nad Jeziorem Rożnowskim czy też zwiedzając okoliczne zamki i pałace, warto zatrzymać się w tym miejscu by przejść się po moście a nawet zejść na dno sporego jaru. Z dołu widać ogrom pracy włożonej w budowę. Od pewnego czasu brak porozumienia pomiędzy sąsiadami i jest problem z dojściem do atrakcji. Lata mijają a problemy powróciły.

 

Most Stacha w Znamirowicach zwany też Mostem Mocarza 8
.
Powodem, dla którego Jan Stach samodzielnie wzniósł tę imponującą budowlę był brak drogi dojazdowej do jego gospodarstwa, znajdującego się w przysiółku Zapaść. Jedyny możliwy dojazd odbywał się przez drogę sąsiada, ten jednak zabronił Stachowi z niej korzystać. W związku z tym gospodarz wybudował własną drogę o długości 500 m i skonstruował kamienny most nad jarem. Niezwykła determinacja Jana Stacha, która doprowadziła do powstania tej budowli, była szeroko opisywana i spowodowała, że most stał się znaną miejscową atrakcją, często odwiedzaną przez turystów.
.
Most Stacha w Znamirowicach zwany też Mostem Mocarza 12
.
Most znajduje się w Znamirowicach, w województwie małopolskim, nad Jeziorem Rożnowskim. Most został wzniesiony w latach 70. XX w. własnoręcznie przez miejscowego gospodarza Jana Stacha nad głębokim jarem, który uniemożliwiał dojazd do gospodarstwa. Wysokość budowli wynosi 15 m, długość 12 m, a szerokość 6 m. Kamienne ściany po obu stronach mostu są poprowadzone na linii łuku, zapewniając konstrukcji odpowiednią sztywność i wytrzymałość. Niewielki potok płynący w dnie jaru, przepływa pod mostem poprzez tunel sklepiony kolebkowo.
.
Most Stacha w Znamirowicach zwany też Mostem Mocarza 2
.
Most Stacha jest rekordową kamienną budowlą znajdującą się w Znamirowicach, w województwie małopolskim, nad Jeziorem Rożnowskim. Most został wzniesiony nad głębokim jarem w latach 70-tych XX wieku. Most i drogę budował własnoręcznie jeden człowiek – Pan Jan Stach (ur.1918 roku), który podkreśla również wkład swojej żony w sukces końcowy.
.
Most Stacha w Znamirowicach zwany też Mostem Mocarza 4
.
W roku 1971 Jerzy Jaraczewski nakręcił o Janie Stachu i budowanym przez niego moście film pod tytułem „Wznoszę Pomnik”. Aby obejrzeć most należy udać się drogą biegnącą przez Znamirowice do przystanku PKS Znamirowice-Skała. Następnie przy przystanku należy skręcić w kierunku Jeziora Rożnowskiego, drogą biegnącą w dół, wzdłuż skraju lasu
.
Most Stacha w Znamirowicach zwany też Mostem Mocarza 8
.
.
Małopolski Wojewódzki Konserwator Zabytków zdecydował o włączeniu karty ewidencyjnej zabytku do wojewódzkiej ewidencji zabytków dla tego obiektu. Zgodnie z 15 ust. 3 rozporządzenia Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia 26 maja 2011r. w sprawie prowadzenia rejestru zabytków, krajowej, wojewódzkiej i gminnej ewidencji zabytków oraz krajowego wykazu zabytków skradzionych lub wywiezionych za granicę niezgodnie z prawem oraz na podstawie art. 22 ust. 2 i ust. 4, art. 24 ust. 1 ustawy o Ochronie Zabytków i opiece nad zabytkami.
Jest więc szansa że brama blokująca dostępu do słynnego mostu zostanie otwarta a sam zabytek ponownie udostępniony dla zwiedzających nie tylko z Polski ale i spoza granic kraju.
.
.

Most Stacha leży na nowym i bardzo malowniczym szlaku rowerowym:

.

.

Najpiękniejszy Małopolski szlak rowerowy „Zamki w Dolinie Dunajca”

.

.

Miejsca niezwykłe, szczególne, wyjątkowe, rekordowe i mało znane.

Polska na weekend : https://klubpodroznikow.com/polska-na-weekend
.
.
Most Stacha w Znamirowicach zwany też Mostem Mocarza 5
.
Most Stacha w Znamirowicach zwany też Mostem Mocarza 6
.
Most Stacha w Znamirowicach zwany też Mostem Mocarza 9
.
Most Stacha w Znamirowicach zwany też Mostem Mocarza 10
.
Most Stacha w Znamirowicach zwany też Mostem Mocarza 11
.
Most Stacha w Znamirowicach zwany też Mostem Mocarza 13
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Opracowanie & foto: Albin Marciniak

https://www.facebook.com/marciniak.albin
2026-01-25 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
LUKSEMBURG

Zamki Luksemburga

przez Redakcja 2026-01-25
Napisane przez Redakcja

Zamki Luksemburga

   Luksemburg, mały kraj w Europie, słynie z pięknych zamków, które są atrakcją turystyczną dla odwiedzających. Zamki te mają bogatą historię, a każdemu z nich towarzyszą ciekawe historie związane z ich powstaniem i funkcjonowaniem. Poniżej przedstawiam kilka z najważniejszych zamków w Luksemburgu.

.

.

Zamek Vianden


Zamek Vianden jest jednym z najbardziej imponujących i najlepiej zachowanych zamków w Europie. Samo miasto Vianden, położone w północno-wschodniej części Luksemburga, w pobliżu granicy z Niemcami jest warte zwiedzenia. Zamek góruje nad miastem i dla Luksemburczyków jest więcej niż tylko budowlą. Jest symbolem kultury, historii i tożsamości kraju. Dla turystów to atrakcja numer 1 – rocznie aż 200,000 osób odwiedza zamek.

.

.

Pierwsze wzmianki o zabudowie wzgórza w Vianden pochodzą z roku 400, kiedy powstała tu rzymska strażnica strzegąca drogi do Trier (obecnie Niemcy). Wtedy, wśród zabudowań, wyróżniała się duża wieża i mały budynek; oba otoczone fosą. Fosa została zabudowana, ale jej ślady odnaleziono niedawno w podziemiach obecnych budowli. Po upadku Cesarstwa Rzymskiego aż przez 300 lat strażnica była porzucona. Potem odbudowano wieże i dostawiono drewniane zabudowania. Pierwszy zamek powstał w 1000r. i był otoczony przez mury w kształcie pierścienia o grubości jednego metra. W tym czasie istniała wewnątrz murów także mała kaplica. Do kompleksu wchodziło się bocznym wejściem, które chroniły drewniane drzwi; co ciekawe, drzwi te zachowały się do naszych czasów. Rok 1100 to moment, w którym jesteśmy w stanie określić pierwszych mieszkańców: był to Berthold ze swoją świtą. Potem, już na stałe, zamieszkały na zamku rodziny arystokratyczne.

.

.

W roku 1170 tak przebudowano mury, że utworzono przejście po ich wewnętrznej stronie wokół trzech głównych zabudowań. Powstały wielkie łuki, na których wsparto mury o grubości aż 5 metrów. Dopiero w 1200r. zabudowuje się podzamcze, które też jest otoczone murem, a zamek rozrasta się tak, że zajmuje całe wzniesienie. Główny budynek rośnie w górę i ma 3 piętra. Wraz z budynkiem powiększa się kaplica; podczas ceremonii parter zajmują ludzie niższego stanu, a na piętrze może przebywać wyłącznie arystokracja. W roku 1250 zabudowaniom nadano styl gotycki, zmieniono układ podzamcza, a dostęp do zasadniczej części zamku wzmocniono dwoma kolejnymi bramami. Gdy śledzono historię zabudowy wzgórza to przełomem okazało się odkrycie miedziorytu datowanego na 1643r. gdyż wtedy powstało pierwsze graficzne przedstawienie zamku. Tragicznym dla zabudowań był rok 1820, kiedy to król Niderlandów podjął decyzję, że zamek będzie odsprzedany mieszkańcom okolicznych wiosek i będzie służył wyłącznie jako źródło pozyskiwania materiałów budowlanych. Niemniej jednak, przez kolejne lata był często odwiedzany przez turystów i podziwiany, jako „romantyczna ruina”. Rok 1977 to prawdziwy przełom, gdyż wszystko to co pozostało po zamku stało się własnością państwa Luksemburg i rozpoczęła się odbudowa. Dzięki temu dzisiaj możemy podziwiać zamek znów w całej jego okazałości z czasów jego największej świetności.

.

.

Wśród atrakcji zamku znajduje się wiele sal, korytarzy, krużganków i kaplica, która zadziwia jaskrawo pomalowanych wnętrzem. Zamek działa jako muzeum i eksponuje zbroje, broń, meble i arrasy. W oddzielnym – nowoczesnym – budynku jest kawiarnia i ekspozycja, która „opowiada” historię zamku. Co ciekawe, wiele odkryć poczyniono dopiero w 2015r. kiedy to profesjonalne drony zeskanowały zamek. Gdy porównano skany z odkryciami archeologicznymi zamek odsłonił kolejne swoje tajemnice. Dzisiaj, w jednej z muzealnych sal możemy obejrzeć ciekawą komputerową animację kolejnych ewolucji zabudowań na wzgórzu. W sezonie turystycznym w zamku odbywają się liczne wydarzenia i festiwale, w tym festiwal średniowieczny, który przyciąga turystów z całego świata.

.

 

Zamek Bourscheid

Zamek Bourscheid to kolejna piękna i imponująca warownia znajdująca się w Luksemburgu. Znajduje się na wzgórzu nad malowniczą doliną rzeki Sauer, około 20 km na północny wschód od stolicy kraju. Znana nam historia zamku Bourscheid rozpoczyna się w roku 1095, kiedy to wspomniano pierwszego włodarza, którym był Bertram. Wiemy jednak, że sama budowa rozpoczęła się ok. 100 lat wcześniej. W czasach średniowiecza uznawano zamek za niemożliwy do zdobycia. Ze względu na fakt posadowienia na 150cio metrowym wzgórzu i opływającą wzniesienie rzekę żadna średniowieczna broń nie mogła go dosięgnąć. Między 1350 a 1384 rokiem dobudowano zamkowy mur.

.

.

W 1477 roku wygospodarowano teren, gdzie utworzono duży dziedziniec. Następnie, w kolejnych wiekach, zamek zmieniał właścicieli i wielokrotnie był niszczony i odbudowywany. Przez kilka stuleci, po kolejnej przebudowie, zamkowe zabudowania tworzyły dwie oddzielne i autonomiczne rezydencje. Od 1812r. cały teren porzucono i zabudowa popadała w ruinę. W 1972r. gdy zamek stał się własnością państwa nie podjęto decyzji o jego odbudowie, a tylko zabezpieczono pozostałe fragmenty budowli i udostępniono je zwiedzającym.

.

.

Obecnie całość fortyfikacji Bourscheid zajmuje teren prostokąta o długości 151 metrów i szerokości 53 metrów i składa się z kilku budynków, które zostały wzniesione na różnych poziomach terenu. Zamek Bourscheid pozostaje popularnym miejscem turystycznym, a także miejscem, gdzie odbywają się różnego rodzaju wydarzenia i festiwale. W sezonie letnim jest często używany jako scena dla przedstawień teatralnych, koncertów i innych wydarzeń kulturalnych.

.

Zamek Beaufort

Kolejnym, ale nie mniej ważnym zamkiem w Luksemburgu, jest Zamek Beaufort. Ta imponująca warownia jest zlokalizowana w sercu regionu Mullerthal. Można wyróżnić 4ry etapy budowy tych fortyfikacji, które następowały sukcesywnie między rokiem 1050 a rokiem 1650. Pierwszym włodarzem zamku był Walter z Wiltz. Od drugiej połowy XVIIIw. zamek nie był zamieszkały i był źródłem pozyskiwania materiałów budowlanych. W 1928r. Edmond Linckels podjął się zabezpieczenia ruin i usunięcia nadmiernej roślinności. Pozwoliło to na udostępnienie zamku publiczności, co nastąpiło w roku 1932.

.

.

Wewnątrz zamku umieszczono ilustracje, które pokazują przeznaczenie poszczególnych pomieszczeń. W podziemiach znajduje się mroczna sala tortur z wyposażeniem. Warto wspiąć się na wieżę zamkową, by podziwiać piękne widoki na okolicę.

.

Zamek Clervaux

Są co najmniej dwa powody, by odwiedzić zamek Clervaux. Jeden to budowla sama w sobie. Zamek został zbudowany w XII wieku i powiększony 300 lat później. Dziś podziwiamy białe kamienne elewacje budynku, a na dziedziniec prowadzi potężna brama. Drugim powodem odwiedzenia zamku jest interesująca ekspozycja przedstawiająca 22 modele luksemburskich zamków i fortec. Modele są w skali 1:100 i każdy z nich jest opisany. Niektóre z makiet pokazują zamki w różnych momentach historii. I tak zamek Vianden jest pokazany jako „romantyczna ruina”, a także już po odbudowie z XX wieku. Zdecydowanie warto odwiedzić tę ekspozycję, ponieważ na realistycznych makietach przedstawiono nie tylko obiekty dostępne dla zwiedzających, ale także takie, które pozostają w rękach prywatnych.

.

.

Zwiedzanie zamków w Luksemburgu to wspaniała przygoda, która pozwala poznać historię kraju i cieszyć się pięknem architektury i krajobrazów. Każdy z zamków ma swoje unikalne cechy i jest zachowany w innym stanie. Niektóre stanowią tylko ruiny i dają pole naszej wyobraźni do tworzenia obrazów jako mogło wyglądać życie przed wiekami. Inne są w całości lub częściowo odbudowane, prezentują ciekawe ekspozycje i odtwarzają życie minionych wieków. Fakt, że Luksemburg jest małym krajem pozwala na łatwe odwiedzenie kilku zamków nawet jednego dnia.

.

Zamek Vianden

.

 

 

Zamek Bourscheid

 

Zamek Beaufort

 

 

Zamek Clervaux

 

 

tekst i zdjęcia: Krzysztof Kowalski

https://justkowalski.pl

2026-01-25 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • 1
  • …
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • …
  • 300

Archiwa

  • marzec 2026
  • luty 2026
  • styczeń 2026
  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • październik 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • lipiec 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • kwiecień 2025
  • marzec 2025
  • luty 2025
  • styczeń 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • październik 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • lipiec 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • wrzesień 2021
  • sierpień 2021
  • lipiec 2021
  • czerwiec 2021
  • maj 2021
  • kwiecień 2021
  • marzec 2021
  • luty 2021
  • styczeń 2021
  • grudzień 2020
  • listopad 2020
  • październik 2020
  • wrzesień 2020
  • sierpień 2020
  • lipiec 2020
  • czerwiec 2020
  • maj 2020
  • kwiecień 2020
  • marzec 2020
  • luty 2020
  • styczeń 2020
  • grudzień 2019
  • listopad 2019
  • październik 2019
  • wrzesień 2019
  • sierpień 2019
  • lipiec 2019
  • czerwiec 2019
  • maj 2019
  • kwiecień 2019
  • marzec 2019
  • luty 2019
  • styczeń 2019
  • grudzień 2018
  • listopad 2018
  • październik 2018
  • wrzesień 2018
  • sierpień 2018
  • lipiec 2018
  • czerwiec 2018
  • maj 2018
  • kwiecień 2018
  • marzec 2018
  • luty 2018
  • styczeń 2018
  • grudzień 2017
  • listopad 2017
  • październik 2017
  • wrzesień 2017
  • sierpień 2017
  • lipiec 2017
  • czerwiec 2017
  • maj 2017
  • kwiecień 2017
  • marzec 2017
  • luty 2017
  • styczeń 2017
  • grudzień 2016
  • listopad 2016
  • październik 2016
  • wrzesień 2016
  • sierpień 2016
  • lipiec 2016
  • czerwiec 2016
  • maj 2016
  • kwiecień 2016
  • marzec 2016
  • luty 2016
  • styczeń 2016
  • grudzień 2015
  • listopad 2015
  • październik 2015
  • wrzesień 2015
  • sierpień 2015
  • lipiec 2015
  • czerwiec 2015
  • maj 2015
  • kwiecień 2015
  • marzec 2015
  • luty 2015
  • styczeń 2015
  • grudzień 2014
  • listopad 2014
  • październik 2014
  • wrzesień 2014
  • sierpień 2014
  • lipiec 2014
  • czerwiec 2014
  • maj 2014
  • kwiecień 2014
  • marzec 2014
  • luty 2014
  • styczeń 2014
  • grudzień 2013
  • listopad 2013
  • październik 2013
  • wrzesień 2013
  • sierpień 2013
  • lipiec 2013
  • czerwiec 2013
  • maj 2013
  • kwiecień 2013
  • marzec 2013
  • luty 2013
  • styczeń 2013
  • grudzień 2012
  • listopad 2012
  • październik 2012
  • wrzesień 2012
  • sierpień 2012
  • lipiec 2012
  • czerwiec 2012
  • maj 2012
  • kwiecień 2012
  • marzec 2012
  • luty 2012
  • styczeń 2012
  • grudzień 2011
  • listopad 2011
  • październik 2011
  • wrzesień 2011
  • sierpień 2011
  • lipiec 2011
  • czerwiec 2011
  • maj 2011
  • kwiecień 2011
  • marzec 2011
  • luty 2011
  • styczeń 2011
  • grudzień 2010
  • listopad 2010
  • październik 2010
  • wrzesień 2010
  • sierpień 2010
  • lipiec 2010
  • czerwiec 2010
  • maj 2010
  • kwiecień 2010
  • marzec 2010
  • luty 2010
  • styczeń 2010
  • grudzień 2009
  • listopad 2009
  • październik 2009
  • wrzesień 2009
  • sierpień 2009
  • lipiec 2009
  • czerwiec 2009
  • maj 2009
  • kwiecień 2009
  • styczeń 2009
  • listopad 2008
  • październik 2008

Kategorie

  • Administracyjna
  • Afryka
  • Akcje eko
  • Aktualności
  • Aktualności inne
  • Albania
  • Aleja Podróżników
  • Ameryka Północna
  • Ameryka Południowa
  • Ameryka Środkowa i Karaiby
  • Artykuły testowe
  • Australia i Oceania
  • Austria
  • Azja
  • Bez kategorii
  • Biegi
  • BUŁGARIA
  • Chorwacja
  • Ciekawostki
  • Cykliczne Spotkania Podróżników
  • CZARNOGÓRA
  • Czechy
  • Czyste Góry Czyste Szlaki
  • Czyste Tatry
  • Czyste Tatry
  • Dania
  • Dolny Śląsk
  • Europa
  • Festiwale
  • Filmy
  • Francja
  • Góry
  • HISZPANIA
  • HOLANDIA
  • Konkurs Fotograficzny
  • Konkursy
  • Konkursy inne
  • Korona
  • Kościoły i obiekty sakralne
  • KOSOWO
  • Książka
  • Kuchnia
  • Kuchnie świata
  • Kujawsko-pomorskie
  • LITWA
  • Łódzkie
  • Lotniska i powietrze
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • LUKSEMBURG
  • MACEDONIA
  • Małopolskie
  • Malta
  • Materiał zewnętrzny
  • Miasta
  • Miejsca wyjątkowe
  • Muzea
  • Najciekawsze szlaki piesze i rowerowe w Europie
  • Newsy
  • NIEMCY
  • NORWEGIA
  • Opolskie
  • Parowozownie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Podziemia
  • Podziemia
  • Podziemia turystyczne w Europie Underground in Europe
  • Polecamy
  • Polska
  • Pomorskie
  • Portugalia
  • PRACE KONKURSOWE POLSKA
  • PRACE KONKURSOWE ŚWIAT
  • Projekt 4 Pory Roku
  • Projekt Mali Melomani
  • Projekt Mali Melomani II
  • Recenzje sprzętu
  • Reklama
  • Robocze inne
  • ROSJA
  • Rower
  • Różne media
  • Rumunia
  • Schroniska
  • SERBIA
  • Skanseny w Polsce
  • Śląskie
  • Slowacja
  • Slowenia
  • Spływy kajakowe
  • Spotkania autorskie
  • Spotkania, zloty, imprezy podróżników
  • Sprzęt
  • Świat
  • Świętokrzyskie
  • SZWAJCARIA
  • Tanie loty
  • Tatromaniak
  • Testy sprzętu
  • Twierdze i Forty
  • Ukraina
  • unesco
  • Via Adriatica Trail
  • Warmińsko-mazurskie
  • Warsztaty i plenery fotograficzne
  • WĘGRY
  • WIELKA BRYTANIA
  • Wielkopolskie
  • WŁOCHY
  • Woda
  • Wspomnienia z podróży
  • Wystawy
  • Wywiady
  • Zabytki sakralne
  • Zachodniopomorskie
  • Zamki i pałace
  • Zostań w domu nie odwołuj

Obserwuj nas

Top Selling Multipurpose WP Theme

Ostatnie posty

  • Schronisko PTTK w Dolinie Pięciu Stawów Polskich

    2026-03-21
  • Jaskinie w Tatrach dostępne turystycznie

    2026-03-21
  • zwierzęta w Tatrach jakie spotkasz na szlaku

    2026-03-21
  • Turystyka w cieniu kolejnych globalnych kryzysów

    2026-03-20
  • Polska — turystyczna perła i kraj niezwykłych możliwości

    2026-03-20
  • Pieniński spływ przełomem Dunajca

    2026-03-20

Kanał społecznościowy

Kanał społecznościowy

Wybór redaktorów

zamek Drakuli w Poenari

2016-01-25

Rezerwat Groapa Ruginoasa, Góry Bihor w Rumunii

2022-08-06

Zamek – Twierdza Rupea w Rumunii

2022-08-09

Rezerwat Cheile Turzii – wąwóz Turda

2024-01-23

Zamek Drakuli w Hunedoarze w Rumunii

2024-03-03

Klub Podróżników Śródziemie

Ogólnopolski portal podróżniczy poświęcony odkrywaniu Polski i świata. Od znanych miast i zabytków, przez górskie szlaki i podziemia, po miejsca nieoczywiste i zapomniane.

Rzetelne relacje, autorskie przewodniki oraz praktyczne wskazówki dla turystów, pasjonatów historii i miłośników aktywnego podróżowania.

Odkrywaj świat z nami – świadomie, krok po kroku i z pasją.

Ciekawe w województwach

    • Dolnośląskie
    • Kujawsko-pomorskie
    • Lubelskie
    • Lubuskie
    • Łódzkie
    • Małopolskie
    • Mazowieckie
    • Opolskie
    • Podkarpackie
    • Podlaskie
    • Pomorskie
    • Śląskie
    • Świętokrzyskie
    • Warmińsko-mazurskie
    • Wielkopolskie
    • Zachodniopomorskie
dhosting

Polecane

Schronisko PTTK w Dolinie Pięciu Stawów Polskich
Jaskinie w Tatrach dostępne turystycznie
zwierzęta w Tatrach jakie spotkasz na szlaku
Turystyka w cieniu kolejnych globalnych kryzysów

Ostatnio dodane

Schronisko PTTK w Dolinie Pięciu Stawów Polskich
Jaskinie w Tatrach dostępne turystycznie
zwierzęta w Tatrach jakie spotkasz na szlaku
Turystyka w cieniu kolejnych globalnych kryzysów
Facebook Twitter Youtube Linkedin Envelope Rss

klubpodroznikow.com – Copyright & Copy 2025/26

Created by Konfig.Info

  • Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Forum
  • Relacje
    • Europa
    • Polska
    • Świat
  • Sprzęt
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Książka
  • Kontakt
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Home
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat

Wybór redaktorów

  • Sighișoara miasto w środkowej Rumunii w Siedmiogrodzie

    2026-02-02
  • Góry solne w Rumunii – Muntele de sare

    2026-02-01
  • Droga Transfogaraska w Rumunii

    2025-09-17
  • Wulkany błotne w Rumunii, wyjątkowy rezerwat przyrody

    2024-08-20
  • Jaskinia Meziad, Peşteră

    2024-08-20
  • Kopalnia soli Salina Turda w Rumunii

    2024-08-17
@2021 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign
Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia prawidłowego działania serwisu oraz analiz ruchu. Zobacz politykę prywatności .