Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Slajdowiska
    • Spotkania autorskie
  • Relacje
    • Europa
      • Albania
      • Austria
      • Bułgaria
      • Chorwacja
      • Czarnogóra
      • Czechy
      • Dania
      • Francja
      • Hiszpania
      • Holandia
      • Kosowo
      • Litwa
      • Luksemburg
      • Macedonia
      • Malta
      • Niemcy
      • Norwegia
      • Portugalia
      • Rosja
      • Rumunia
      • Serbia
      • Slowacja
      • Slowenia
      • Szwajcaria
      • Ukraina
      • Wegry
      • Wielka Brytania
      • Włochy
    • Polska informacje i fotorelacje
      • Forty i twierdze
      • Góry
      • Kolej
        • Parowozownie
      • Miasta
      • Miejsca wyjątkowe
      • Muzea
      • Podziemia
      • Polska na weekend
      • Skanseny w Polsce
      • Woda
      • Województwa
        • Dolny Śląsk
        • Kujawsko-pomorskie
        • Łódzkie
        • Lubelskie
        • Lubuskie
        • Małopolskie
        • Mazowieckie
        • Opolskie
        • Podkarpackie
        • Podlaskie
        • Pomorskie
        • Śląskie
        • Świętokrzyskie
        • Warmińsko-mazurskie
        • Wielkopolskie
        • Zachodniopomorskie
      • Zabytki sakralne
      • Zamki i pałace
    • Świat
      • Afryka
      • Ameryka Południowa
      • Ameryka Północna
      • Ameryka Środkowa i Karaiby
      • Antarktyda
      • Australia i Oceania
      • Azja
    • Schroniska Górskie
  • Filmy
  • Sprzęt
    • Polecamy
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Autorzy
    • Albin Marciniak
    • Karolina Zięba-Kulawik
    • Redakcja
  • Forum
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Kontakt
wtorek, 24 marca, 2026
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Slajdowiska
    • Spotkania autorskie
  • Relacje
    • Europa
      • Albania
      • Austria
      • Bułgaria
      • Chorwacja
      • Czarnogóra
      • Czechy
      • Dania
      • Francja
      • Hiszpania
      • Holandia
      • Kosowo
      • Litwa
      • Luksemburg
      • Macedonia
      • Malta
      • Niemcy
      • Norwegia
      • Portugalia
      • Rosja
      • Rumunia
      • Serbia
      • Slowacja
      • Slowenia
      • Szwajcaria
      • Ukraina
      • Wegry
      • Wielka Brytania
      • Włochy
    • Polska informacje i fotorelacje
      • Forty i twierdze
      • Góry
      • Kolej
        • Parowozownie
      • Miasta
      • Miejsca wyjątkowe
      • Muzea
      • Podziemia
      • Polska na weekend
      • Skanseny w Polsce
      • Woda
      • Województwa
        • Dolny Śląsk
        • Kujawsko-pomorskie
        • Łódzkie
        • Lubelskie
        • Lubuskie
        • Małopolskie
        • Mazowieckie
        • Opolskie
        • Podkarpackie
        • Podlaskie
        • Pomorskie
        • Śląskie
        • Świętokrzyskie
        • Warmińsko-mazurskie
        • Wielkopolskie
        • Zachodniopomorskie
      • Zabytki sakralne
      • Zamki i pałace
    • Świat
      • Afryka
      • Ameryka Południowa
      • Ameryka Północna
      • Ameryka Środkowa i Karaiby
      • Antarktyda
      • Australia i Oceania
      • Azja
    • Schroniska Górskie
  • Filmy
  • Sprzęt
    • Polecamy
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Autorzy
    • Albin Marciniak
    • Karolina Zięba-Kulawik
    • Redakcja
  • Forum
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Kontakt
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Forum
  • Relacje
    • Europa
    • Polska
    • Świat
  • Sprzęt
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Książka
  • Kontakt
Copyright 2025 - All Right Reserved
Recenzje sprzętu

raczki turystyczne nakładki antypoślizgowe

przez Albin Marciniak 2010-12-22
Napisane przez Albin Marciniak
Banner
Banner

raczki turystyczne – góry i wspinaczka

Od dłuższego czasu poszukiwałem w ofercie sklepów sportowych i turystycznych jakiegoś pomysłu, który ułatwiłby poruszanie się po oblodzonych ulicach, chodnikach ale także i w zimowym, niezbyt trudnym terenie. Jednocześnie – jak każdemu – zależało mi na zakupie, który nie obciążyłby zbytnio moich finansów, a jednocześnie służył dłużej niż na jedno wyjście do pracy czy wycieczkę.

 
Porównanie cen różnych modeli w wielu sklepach
 

Niespodziewanie, dzieki uprzejmości zaprzyjaźnionego z Klubem Podróżników , pojawiła się okazja przetestowania ciekawego produktu, znanej głównie z produkcji całej gamy świetnych butów najróżniejszego zastosowania, włoskiej firmy CRISPI.

Produkt ten to SnowGrip – antypoślizgowa nakładka na buty wykonana z gumy termoplastycznej, wyposażona dodatkowo w stalowe, zaostrzone ćwieki-kolce zwiększające przyczepnośc do oblodzonych powierzchni – po pięć pod każdą stopą.

 

DSC_38230002

Użycie nakładek jest banalnie proste. Założyć je można na stojąco, nawet przy użyciu jednej ręki. Pętlę z przodu zakłada się czubek buta, a potem pętlę tylną na tylną część jego cholewy. Cała operacja nie trwa dłużej niż 10 sekund (oba buty) i nie wymaga nawet zdejmowania plecaka, ściagania rękawic itp.

 

DSC_38290007

Po założeniu nakładki chronią przed poślizgiem tylko przednią część podeszwy – bez obcasu – ale w większości przypadków wydaje się to wystarczające.

 

DSC_38300008

Po kilku dniach testowania produktu w różnych temperaturach nie zauważyłem żadnych niekorzystnych zmian zarówno w elastyczności, jak i w kształcie gumowych nakładek.
Ciekawe jest to, że produkt całkiem dobrze dopasowuje się do różnych rodzajów butów: trekingowych, sportowych, a nawet zwykłych trzewików.
Nie zaobserwowałem także przemieszczania się nakładek w trakcie chodzenia, co dobrze świadczy o dopracowaniu przez producenta ich kształtu.

W instrukcji użytkowania zasugerowano by używać SnowGrip tylko na śniegu i lodzie, aby zapobiec szybkiemu zużyciu stalowych kolców.
Oczywiście nie byłbym sobą gdybym tego nie przetestował.
Otóż w drodze do pracy celowo nie omijałem fragmentów odsłoniętego asfaltu czy chodnika. Chodziło się po nim całkiem normalnie – chociaż dość głośno. Niestety – zgodnie z ostrzeżeniami producenta kolce szybko straciły swoją pierwotną ostrość i nie wiem czy nadawałyby się teraz na naprawdę twardy lód.

 

DSC_38260004
 

Podsumowując: jeśli potrzebujecie taniej i łatwej w użyciu nakładki antypoślizgowej na swoje buty, a rzadko będziecie używać jej do poruszania się w warunkach ekstremalnych – to jest to zdecydowanie produkt godny polecenia.
Zaznaczam jednak, że warto zastosować się do sugestii producenta i obchodzić odsłonięte fragmenty drogi czy chodnika po śniegu lub po prostu zdejmować nakładki jeśli taki odcinek jest dłuższy.

Rafał Z.

 

wybór modeli jest spory, więc jest w czym wybierać a ceny zaczynają się już od 22 zł

Raczki turystyczne i nakładki antypoślizgowe – porównanie cen

2010-12-22 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Newsy

Maraton Abu Dhabi

przez Albin Marciniak 2010-12-11
Napisane przez Albin Marciniak
Abu Dhabi – Speleo Trail Team na start!

dsc_29511-male.jpg

Już po raz czwarty czwórka ze Speleo wystartuje w 6 dniowym rajdzie (lub jak wolą
organizatorzy: „multisport event”) na wodach i piaskach Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W
tym roku zespół pobiegnie w składzie sprawdzonym na zawodach w Szwecji i Polsce: Ira Safronova
(Rosja), Piotr Hercog, Artur Kurek (rekordziści trasy Biegu Rzeźnika 2009) i Piotr Dymus. Ta czwórka
nigdy na startowała razem na pustyni, ale każde z nich już brało udział w tych zawodach przynajmniej
raz i wiedzą, czego się spodziewać.

W tym roku zawodnicy mają do pokonania trasę długości 430km podzieloną na 6 dni.

10 grudnia: START – adventure triathlon 20km, rower MTB 30km, bieg 6km
11 grudnia: MTB 20km, wspinaczka/treking 10km
12 i 13 grudnia: MTB 95km, treking przez pustynię 120km (dzień i noc)
14 i 15 grudnia: kajak morski 130km (8h przerwy na nocleg)
16 grudnia: META

W Abu Dhabi Adventure Challenge trasa po raz pierwszy prowadzi pętlą z zachodu na wschód i
kończy się wiosłowaniem (kajaki morskie z żaglami), a na starcie aż 50 zespołów z 18 krajów – limit
zgłoszeń wyczerpano już 3 miesiące temu. Do wygrania czeka w sumie 226 tysięcy dolarów.

W tym roku zawody będą więc emocjonujące, w czym pomoże relacja LIVE: każdy zespół może
być obserwowany na mapach googla z dokładnością do 100 metrów – zawodnicy mają ze sobą
nadajniki GPS. Relacja i mapy LIVE już działają na http://vulcain.iritrack.net/tdcom/eviewer/
adventurechallenge2010/. Zawody już trwają – Speleo Trail Team ściga się z numerem 39.

Z wielkich nieobecnych najbardziej brakuje chyba Mike Klosera z USA (były mistrz świata MTB),
który przez trzy ostatnie lata próbował te zawody wygrać, ale nigdy mu się nie udało. Nie zobaczymy
też Mikaela Lindnorda ze Szwecji i Hiszpańskiego Buff Thermocool, obecnych mistrzów świata. Ale
będą pewniacy – trzykrotni zwycięzcy, Team Thule z Nowej Zelandii (małżeństwo Ussherów), żelaźni
Szwedzi, Francuzi, Amerykanie. Dużą niespodziankę mogą sprawić triathloniści z Faris Al Sultanem
na czele (w zeszłym roku się wycofali, ale teraz mają chyba bardziej pancerną zawodniczkę) oraz
Szwajcarzy sponsorowani przez Wenger z Benim Hugiem (rok temu biegł w składzie Speleo). Warto
też pokibicować rosyjskiej Arenie i południowoafrykańskiej AR.CO.ZA, bo jako jedyne wystawiają trzy
panie i jednego mężczyznę.
Zapraszamy do kibicowania!

Strona zawodów http://www.abudhabi-adventure.com/
Tekst: Monika Strojny


strona zawodów
http://www.abudhabi-adventure.com/

GPS tracking
http://vulcain.iritrack.net/tdcom/eviewer/adventurechallenge2010/

http://www.abudhabi-adventure.com/page/module/diaporama_photo/19//173_N5G4177.jpg

http://www.abudhabi-adventure.com/page/module/diaporama_photo/19//178_N5G4567.jpg

http://www.abudhabi-adventure.com/page/module/diaporama_photo/19//174_N5G4438.jpg

http://www.abudhabi-adventure.com/page/module/diaporama_photo/19//177_N5G5008.jpg

http://www.abudhabi-adventure.com/page/module/diaporama_photo/19//166_N5G3588.jpg

http://www.abudhabi-adventure.com/page/module/diaporama_photo/19//164_N5G3503.jpg

http://www.adventureworldmagazineonline.com/wp-content/uploads/2009/10/abudhabi3-copy.jpg

http://lh5.ggpht.com/_14v4LXwahrI/SymNyPavxSI/AAAAAAAAAxE/Mx-mX-kGFqQ/s800/PC030022.JPG

http://www.actionprgroup.com/blog/wp-content/uploads/2010/03/The-worlds-top-athletes-will-battle-it-out-today-for-the-3rd-Abu-Dhabi-Adventure-Challenge.jpg

http://blog.checkpointtracker.com/files/2010/12/736793664_u9Z6p-M.jpg

Abu Dhabi – Speleo Trail Teamأ
أبو ظبي — تريل Speleo فريق
Abu Dhabi – Team Trail Spéléo
Abu Dhabi – Equipo Banda Speleo
Αμπού Ντάμπι – Ομάδα Trail σπήλαιο
אבו דאבי – Speleo שביל צוות
अबू धाबी – Speleo ट्रेल टीम
Abu Dhabi – Espeleología Equipo Camino
אַבו דהאַבי – ספּעלעאָ טרייל מאַנשאַפֿט
Абу Даби – Speleo Трага Тимот
Abu Dhabi – Pasukan Trail Speleo
ابوظبی — Speleo پرشین تیم
Abu Dhabi – Equipe Trilha Speleo
Абу-Даби – Спелео Трейл команды
อาบูดาบี — ทีม Trail Speleo
Abu Dabi – Speleo Trail Takım
ابو ظہبی — Speleo راستے کی ٹیم
Abu Dhabi – Tîm Llwybr Speleo
Abu Dhabi – Speleo Trail csapat
2010-12-11 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Konkurs Fotograficzny

Zima na wesoło

przez Albin Marciniak 2010-12-08
Napisane przez Albin Marciniak

wyniki konkursu !!!

Konkurs fotograficzny „Zima na wesoło”

wyniki konkursu

1 miejsce
nr 27 – Janusz Gruda
'Uśmiechnij się – jesteś na Turbaczu’
Gorce – przy schronisku na Turbaczu

1  - Janusz Gruda tytuł pracy 'Uśmiechnij się - jesteś na Turbaczu'
 
 
 
2 miejsce
nr 14 – Andrzej Orkisz
Filmowy Obcy” (z prawej strony) łypie okiem na człowieka” – Babia Góra

2 - Andrzej Orkisz ,Filmowy Obcy (z prawej strony) łypie okiem na człowieka - Babia Góra

 
 
 
 
3 miejsce
nr 2 – Michał Cypcer
Zwierzak
Podczas treningu narciarskiego mój znajomy aka ” Zwierzak” wypadł z trasy robiąc za sobą chmurę  śnieżna
nazwę fotografowanego obiektu: zawodnik z sekcji narciarskiej, Brenna

3  - Michał Cypcer tytuł pracy Zwierzak

 
 
wyróżnienie
nr 10 – Łukasz Łęcki
„Złap mnie”
Zdjęcie wykonane podczas powrotu z ferii zimowych w Krynicy. Chwilowy odpoczynek przerodził się w zabawy na śniegu z pięknym widokiem.
Na zdjęciu jest moja żona.
Miejsce dokonania zdjęcia to przystanek na trasie pomiędzy miejscowościami Krasne Potockie a Wysokie (woj. Małopolskie)

Łukasz Łęcki Tytuł pracy „Złap mnie”

 
 
wyróżnienie
nr19 – Mira Dudel

hotel 5 gwiazdkowy.

Mira Dudel -hotel 5 gwiazdkowy

 
 
wyróżnienie
nr 22 – Joanna Mamoń
Nie łatwo być psem
okolice Spytkowic (Wadowice)

Nie łatwo być psem


 
 
1- Michał Cypcer 
„Sztachety”
Podczas zimowego treningu sekcji narciarsko snowboardowej postanowiłem zabawic sie w fotografa klubowego. Było zimno -5 st ale za to przepiekna pogoda. Po kilku godzinach zaczeło zachodzić słońce a ja wykożystałem to do uzyskania takich kolorow jak widac na zdjeciu.
nazwę fotografowanego obiektu: zawodnik z kadry akademickiej
miejsce dokonania zdjęcia: Brenna

1-1

 
 
3 -Katarzyna Turbak
Chwila przerwy po intensywnych zjazdach.
Strbskie Pleso

3-1

 
 
5 – Slawomir Brzoza
Bacowka pod wielkim Choczem

5-1

 
 
6 – Slawomir Brzoza
Poranek na Zawracie.

6-1

 
7- Piotr Błoński
HOP!
Współtowarzysz wyprawy korzystający z „dobrodziejstw” lawiny
Hala Tomanowa, Tatry Zachodnie

7-1

 
 
8 – Piotr Błoński
Drogowskaz
Współtowarzyszka wyprawy, która wzrostem „dogoniła” czterometrowy drogowskaz
Przełęcz Iwaniacka, Tatry Zachodnie

8-1

 
9 – Aleksandra Zagórska
„Pozerzy”
Zdjęcie zostało wykonane 31 grudnia 2009 roku, podczas zejścia z Przełęczy Zawrat do Doliny Pięciu Stawów w Tatrach.
Piękna pogoda, widoki które wyłoniły się spod pierzyny chmur i niesamowite słońce zachęcały do robienia licznych zdjęć. Scena, którą widać na mojej fotografii, rozegrała się z udziałem bardzo fotogenicznego kamienia, z którego rozciągał się powalający widok. Później wraz ze znajomymi również urządziliśmy tam „sesję zdjęciową”, jak tylko koledzy opuścili to śnieżno – granitowe studio fotograficzne.

9-1

 
11 – Aleksandra Janiec
Test pokrywy
Zdjęcie zostało zrobione w Tatrach, w kwietniu 2009 roku podczas kursu lawinowego organizowanego w schronisku w Pięciu Stawach.

11-1

 
12 – Andrzej Orkisz
Śladami poprzedników” – Babia Góra
Porwisty wiatr, słońce, temperatura poniżej -10st C, śnieg i szata roślinna wespół ze skałami ukształtowały wręcz księżycowy krajobraz.

12-1

 
15 – Mariusz Telecki
Zdjęcie wykonane około 100m poniżej schroniska Gouter w drodze na Mont Blanc.

15-1

 
 
16 – Mariusz Telecki
„na śniegu z laskami :)”
Zdjęcie wykonane w dolinie za mnichem po zejściu z grani miedzianego.

16-1

 
17 – Mariusz Telecki
„dupozjazd”
Zdjęcie wykonane podczas „dupozjazdu” – naszego zimowego sposobu schodzenia ze szczytów 🙂 Fotka zrobiona podczas zejścia z przełęczy kondrackiej po przejściu czerwonych wierchów.

17-1

 
18 – Mira Dudel
taki sobie spacerek

18-1

 
 
21 – Dominik Studencki
Wysokogórski Bałwanek
Zdjęcie zrobione na wysokości ok. 3850 m.n.p.m., Bałwanek był efektem aklimatyzacji przed atakiem szczytowym na Mont Blanc.
Bałwanek, w tle Aiguille du Midi
Masyw Mont Blanc – grań Aiguille du Gouter (ok. 3850 m.n.p.m.)

21-1

 
 
26 – Janusz Gruda
: 'Zimowe barwy Beskidu Śląskiego’
zdjęcie wykonano z filtrem połówkowym tabaczkowym, stąd dodatkowe zabarwienie zdjęcia
Beskid Śląski – widok z wieży widokowej na Czantorii Wielkiej

26-1

 
28 – Anna Piechowska
Majestatycznie wśród chmur/ wrzesień Tatry – przed wesołym
spotkaniem z ostatnim człowiekiem na szlaku, widok na jeden ze
szczytów Tatr Słowackich- / przejście z MOK do Piątki

28-1

 
29 – Anna Piechowska
Wesoły wieczór już za chwilę/ wrzesień zejście ze Świstówki
obfitujące w wesołe wiszenie na Świstówce, a potem imprezka w
schronisku/ Dolina Pięciu Stawów zdjęcie zrobione ze Świstówki

29-1

 
 
30 – Anna Piechowska
Gra świateł/ wrzesień Tatry, przed wesołym zejściem ze Świstówki
widok na Szczyt Tatr Słowackich- prawdopodobnie Gerlach/ Przejście z
MOK do Piątki

30-1
2010-12-08 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Konkurs Fotograficzny

Zima na wesoło

przez Albin Marciniak 2010-12-08
Napisane przez Albin Marciniak

wyniki konkursu !!!

Konkurs fotograficzny „Zima na wesoło”

wyniki konkursu

1 miejsce
nr 27 – Janusz Gruda
'Uśmiechnij się – jesteś na Turbaczu’
Gorce – przy schronisku na Turbaczu

1  - Janusz Gruda tytuł pracy 'Uśmiechnij się - jesteś na Turbaczu'
 
 
 
2 miejsce
nr 14 – Andrzej Orkisz
Filmowy Obcy” (z prawej strony) łypie okiem na człowieka” – Babia Góra

2 - Andrzej Orkisz ,Filmowy Obcy (z prawej strony) łypie okiem na człowieka - Babia Góra

 
 
 
 
3 miejsce
nr 2 – Michał Cypcer
Zwierzak
Podczas treningu narciarskiego mój znajomy aka ” Zwierzak” wypadł z trasy robiąc za sobą chmurę  śnieżna
nazwę fotografowanego obiektu: zawodnik z sekcji narciarskiej, Brenna

3  - Michał Cypcer tytuł pracy Zwierzak

 
 
wyróżnienie
nr 10 – Łukasz Łęcki
„Złap mnie”
Zdjęcie wykonane podczas powrotu z ferii zimowych w Krynicy. Chwilowy odpoczynek przerodził się w zabawy na śniegu z pięknym widokiem.
Na zdjęciu jest moja żona.
Miejsce dokonania zdjęcia to przystanek na trasie pomiędzy miejscowościami Krasne Potockie a Wysokie (woj. Małopolskie)

Łukasz Łęcki Tytuł pracy „Złap mnie”

 
 
wyróżnienie
nr19 – Mira Dudel

hotel 5 gwiazdkowy.

Mira Dudel -hotel 5 gwiazdkowy

 
 
wyróżnienie
nr 22 – Joanna Mamoń
Nie łatwo być psem
okolice Spytkowic (Wadowice)

Nie łatwo być psem


 
 
1- Michał Cypcer 
„Sztachety”
Podczas zimowego treningu sekcji narciarsko snowboardowej postanowiłem zabawic sie w fotografa klubowego. Było zimno -5 st ale za to przepiekna pogoda. Po kilku godzinach zaczeło zachodzić słońce a ja wykożystałem to do uzyskania takich kolorow jak widac na zdjeciu.
nazwę fotografowanego obiektu: zawodnik z kadry akademickiej
miejsce dokonania zdjęcia: Brenna

1-1

 
 
3 -Katarzyna Turbak
Chwila przerwy po intensywnych zjazdach.
Strbskie Pleso

3-1

 
 
5 – Slawomir Brzoza
Bacowka pod wielkim Choczem

5-1

 
 
6 – Slawomir Brzoza
Poranek na Zawracie.

6-1

 
7- Piotr Błoński
HOP!
Współtowarzysz wyprawy korzystający z „dobrodziejstw” lawiny
Hala Tomanowa, Tatry Zachodnie

7-1

 
 
8 – Piotr Błoński
Drogowskaz
Współtowarzyszka wyprawy, która wzrostem „dogoniła” czterometrowy drogowskaz
Przełęcz Iwaniacka, Tatry Zachodnie

8-1

 
9 – Aleksandra Zagórska
„Pozerzy”
Zdjęcie zostało wykonane 31 grudnia 2009 roku, podczas zejścia z Przełęczy Zawrat do Doliny Pięciu Stawów w Tatrach.
Piękna pogoda, widoki które wyłoniły się spod pierzyny chmur i niesamowite słońce zachęcały do robienia licznych zdjęć. Scena, którą widać na mojej fotografii, rozegrała się z udziałem bardzo fotogenicznego kamienia, z którego rozciągał się powalający widok. Później wraz ze znajomymi również urządziliśmy tam „sesję zdjęciową”, jak tylko koledzy opuścili to śnieżno – granitowe studio fotograficzne.

9-1

 
11 – Aleksandra Janiec
Test pokrywy
Zdjęcie zostało zrobione w Tatrach, w kwietniu 2009 roku podczas kursu lawinowego organizowanego w schronisku w Pięciu Stawach.

11-1

 
12 – Andrzej Orkisz
Śladami poprzedników” – Babia Góra
Porwisty wiatr, słońce, temperatura poniżej -10st C, śnieg i szata roślinna wespół ze skałami ukształtowały wręcz księżycowy krajobraz.

12-1

 
15 – Mariusz Telecki
Zdjęcie wykonane około 100m poniżej schroniska Gouter w drodze na Mont Blanc.

15-1

 
 
16 – Mariusz Telecki
„na śniegu z laskami :)”
Zdjęcie wykonane w dolinie za mnichem po zejściu z grani miedzianego.

16-1

 
17 – Mariusz Telecki
„dupozjazd”
Zdjęcie wykonane podczas „dupozjazdu” – naszego zimowego sposobu schodzenia ze szczytów 🙂 Fotka zrobiona podczas zejścia z przełęczy kondrackiej po przejściu czerwonych wierchów.

17-1

 
18 – Mira Dudel
taki sobie spacerek

18-1

 
 
21 – Dominik Studencki
Wysokogórski Bałwanek
Zdjęcie zrobione na wysokości ok. 3850 m.n.p.m., Bałwanek był efektem aklimatyzacji przed atakiem szczytowym na Mont Blanc.
Bałwanek, w tle Aiguille du Midi
Masyw Mont Blanc – grań Aiguille du Gouter (ok. 3850 m.n.p.m.)

21-1

 
 
26 – Janusz Gruda
: 'Zimowe barwy Beskidu Śląskiego’
zdjęcie wykonano z filtrem połówkowym tabaczkowym, stąd dodatkowe zabarwienie zdjęcia
Beskid Śląski – widok z wieży widokowej na Czantorii Wielkiej

26-1

 
28 – Anna Piechowska
Majestatycznie wśród chmur/ wrzesień Tatry – przed wesołym
spotkaniem z ostatnim człowiekiem na szlaku, widok na jeden ze
szczytów Tatr Słowackich- / przejście z MOK do Piątki

28-1

 
29 – Anna Piechowska
Wesoły wieczór już za chwilę/ wrzesień zejście ze Świstówki
obfitujące w wesołe wiszenie na Świstówce, a potem imprezka w
schronisku/ Dolina Pięciu Stawów zdjęcie zrobione ze Świstówki

29-1

 
 
30 – Anna Piechowska
Gra świateł/ wrzesień Tatry, przed wesołym zejściem ze Świstówki
widok na Szczyt Tatr Słowackich- prawdopodobnie Gerlach/ Przejście z
MOK do Piątki

30-1
2010-12-08 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

jarmark w Malborku

przez Albin Marciniak 2010-12-06
Napisane przez Albin Marciniak

 

Muzeum Zamkowe w Malborku serdecznie zaprasza na:
Najsmaczniejszy Jarmark Adwentowy Pomorza
w dniach 18-19.12.2010

 

miejsce: plac przed Bramą Główną Muzeum Zamkowego w Malborku

 

 

Sobota 18.12.2010
12.00 – uroczyste otwarcie Jarmarku (Dyrektor Muzeum Zamkowego w Malborku Mariusz Mierzwiński, Burmistrz Miasta Malborka Andrzej Rychłowski, Marszałek Województwa Pomorskiego Mieczysław Struk)
12.30 – pokaz kulinarny firmy ZEPTER cz.1 – konkurs z nagrodami
13.00 – Bożonarodzeniowa tradycja na zamku cz. 1 – pokaz kulinarny Bogdana Gałązki
14.00 – Piernikarnia w Malborku: Opowieści piernikowe cz. 1 – pokaz wypiekania pierników Krzysztofa Górnika – skorzystaj z okazji i upiecz własnego Marianka
14.30 – wspólne śpiewanie kolęd
15.00 – Staropolskie jadło świąteczne cz.1 – pokaz kulinarny Restauracji Piwniczka
16.00 – pokaz kulinarny firmy ZEPTER cz.2 – konkurs z nagrodami
16.30 – wspólne śpiewanie kolęd

 

Niedziela 19.12.2010
13.00 – Najsmaczniejsza zupa bursztynowa – pokaz kulinarny połączony z degustacją
13.00 – Kulinaria świąteczne kuchni katolickiej i żydowskiej – Chanuka a Boże Narodzenie – działania edukacyjne, Kuchnia na Zamku Wysokim
14.00 – Piernikarnia w Malborku: Opowieści piernikowe cz. 2 – pokaz wypiekania pierników Krzysztofa Górnika
14.30 – pokaz kulinarny firmy ZEPTER cz.3 – konkurs z nagrodami
15.30 – Bożonarodzeniowa tradycja na zamku cz. 2 – pokaz kulinarny Bogdana Gałązki
16.30 – wspólne śpiewanie kolęd
17.30 – uroczyste zwieszenie łańcucha na choince zamkowej przez Dyrektora MZM Mariusza Mierzwińskiego i Burmistrza Miasta Malborka Andrzeja Rychłowskiego.

 

 

Spotkanie edukacyjne dla dzieci Kulinaria świąteczne kuchni katolickiej i żydowskiej – Chanuka a Boże Narodzenie
Wszystkie dzieci zapraszamy do Kuchni na Zamku Wysokim w niedzielę o godz. 13.00, gdzie odbędzie się pokaz kulinarny zorganizowany przez Bogdana Gałązkę (mistrza kuchni, autora książek kulinarnych). Spotkanie ma na celu zaprezentowanie dwóch kultur i tradycji: katolickiej i żydowskiej, podczas którego mistrz kuchni zamkowej przyrządzi kulinaria świąteczne typowe dla świąt Chanuki i Bożego Narodzenia.
Darmowe wejściówki dla dzieci (1 dziecko + 1 osoba dorosła) będzie można odebrać w Malbork Welcome Center, kasie Muzeum Zamkowego w Malborku oraz redakcji Gazety Wyborczej w Gdańsku (ul. Tkacka 7/8) od poniedziałku 13 grudnia 2010 roku.

 

Piernikarnia w Malborku
Co wspólnego ze średniowiecznym piernikiem może mieć Malbork? Jeśli słyszymy piernik, od razu na myśl przychodzi nam Toruń, a Malbork kojarzy nam się raczej z militariami – Krzyżacy, wojny, broń itd. Tymczasem w zapiskach kasowych skarbca malborskiego znajduje się informacja o tym, że już w 1399 roku mistrz piekarski w Malborku otrzymał pieniądze na zakup miodu dla sporządzenia pierników dla wojsk Zakonu idących na wyprawę litewską. To daje pewność, że i w malborskich piekarniach wypiekano pierniki. Ze względu na swą długą przydatność do spożycia nadawały się idealnie na dalekie wyprawy – rejzy.
Prawdziwa historia piernika nie jest znana, być może przywieźli go do Europy powracający z Ziemi Świętej krzyżowcy. Jego protoplastą był z pewnością chleb miodownik wypiekany już w XII w. w Norymberdze i Bazylei. W Polsce nazwa piernik wywodzi się ze staropolskiego słowa pierny czyli pieprzny. Pierniki wypiekane w marienburskich piekarniach miały zawsze kształt owoców i często nadziewane były powidłami robionymi z tych samych owoców.
Teatr Historyczny Baszta Maślankowa zaprasza do piernikarni, którą uruchomimy w trzeci weekend grudnia na zamkowym świątecznym Jarmarku. Będziemy wypiekać i degustować pierniki uformowane przez naszych gości, zorganizujemy giełdę świątecznych przepisów piernikowych, najmłodszych zaprosimy do konkursu na najpiękniej przystrojony piernik oraz najlepszego piernikowego Marianka – malborską maskotkę.

 

Dołącz własne ogniwo do malborskiego łańcucha
Przez dwa kolejne dni Jarmarku każdy będzie mógł dołączyć swoje własne ogniwo do malborskiego łańcucha bożonarodzeniowego. Uroczyste zwieszenie łańcucha na choince zamkowej przez Dyrektora MZM Mariusza Mierzwińskiego i Burmistrza Miasta Malborka Andrzeja Rychłowskiego odbędzie się w niedzielę o godz. 17.30.

Chcesz zostać Świętym Mikołajem?
Wspomóż Mikołajkową Akcję dla Ośrodka Wsparcia Dziecka i Rodziny Na Skarpie w Malborku, kupując ręcznie dekorowaną bombkę choinkową na jednym ze stoisk jarmarku.

www.zamek.malbork.pl

www.oblezenie.zamek.malbork.pl
2010-12-06 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Cykliczne Spotkania Podróżników

Autostopem do Beirutu

przez Albin Marciniak 2010-12-05
Napisane przez Albin Marciniak
20.12. godz. 19.00
Klub Podróżników „Śródziemie”
Kraków Piwnica Pod Baranami
Emilia Kurdziel &…
„Autostopem do Beirutu”
20 grudnia spotykamy się po raz ostatni w 2010 roku.
zapraszamy w styczniu !

„Autostopem do Beirutu…”

…czyli w 3 tygodnie przez Anatolię, Eufrat, syryjskie rubieże i lasy cedrowe. Bliski Wschód – kolebka starożytynych cywilizacji i trzech największych religii, rejon konfliktów zbrojnych, a jednocześnie miejsce, gdzie gościnność przyjmuje swoje prawdziwe oblicze.

Ponad 5000 kilometrów przemierzonych od Krakowa, przez Stambuł, Damaszek aż do Bejrutu – miasta kontrastów, które budzi się do życia po latach wojny domowej. W poszukiwaniu przygód, niezwykłych ludzi i miejsc, które pamiętają czasy Jezusa i Mahometa. Wśród ruin starożytnej Palmiry, uliczek zatłoczonego Damaszku, na tropie krzyżowców oraz w wodach Morza Lewantyńskiego.

Jak złapać stopa o północy w centrum Ankary? Jak się śpi na pasie ziemi niczyjej między Syrią a Turcją? Gdzie najlepiej smakuje falafel? Jak porozumieć się z syryjskim taksówkarzem znając trzy słowa po arabsku? Co można  znaleźć na wyspie Arwad? Na te i inne pytania postaramy się znaleźć odpowiedzi 20 grudnia o godz.19:00. Serdecznie zapraszamy!

Autorami pokazu są: Emilia Kurdziel, Katarzyna Rodacka, Beata Blitek, Paulina Sojka, Paweł Słoń oraz Kamil Stopa.

2010-12-05 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Zamki i pałace

Muzeum w Tyńcu

przez Albin Marciniak 2010-12-02
Napisane przez Albin Marciniak

 Krypty i podziemia w Opactwie oo. Benedyktynów w Tyńcu

W podziemiach i na parterze budynku dawnej biblioteki opactwa prezentowana jest ekspozycja zabytków związanych z historią tynieckiego opactwa. W części pochodzą one z miejscowych zbiorów (zachowanych lub zwróconych po II wojnie światowej), w części zaś są okresowo wypożyczane z różnych instytucji, do których one trafiły po skasowaniu klasztoru (obecnie prezentowane są zabytki przechowywane w skarbcu katedry w Tarnowie).
W pomieszczeniach podziemia, w ramach wystawy stałej, można zobaczyć romańskie detale architektoniczne (kapitele, trzonki i bazy kolumn, fragmenty trzynastowiecznych płytek posadzkowych z kościoła), kopię kielicha i pateny z jednego z pierwszych pochówków opackich – odkryte podczas wykopalisk na terenie kościoła w latach 60. XX w. Zachowane kapitele kolumn z przełomu XI i XII w., zdobione ornamentem roślinno-geometrycznym należą do najpiękniejszych przykładów polskiej sztuki romańskiej.
W  piwnicach prezentowana  jest również niewielka część pokaźnego zbioru zabytków archeologicznych, które są plonem badań wykopaliskowych, prowadzonych na przełomie lat 40-tych i 50-tych XX w. przez dr. Gabriela Lenczyka podczas odbudowy klasztoru. Najstarszą grupę zabytków stanowią narzędzia krzemienne i fragmenty naczyń glinianych, związane z funkcjonowaniem w tym miejscu niewielkiej osady ludności neolitycznej – jednej z pierwszych grup rolników na terenie Polski oraz inne pozostałości osadnictwa z kilku epok o wyjątkowym znaczeniu dla rekonstrukcji pradziejów i okresu wczesnohistorycznego Polski.
http://instytut.benedyktyni.com

2010-12-02 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
FestiwaleSpotkania, zloty, imprezy podróżników

Festiwal Kultury Buddyjskiej

przez Albin Marciniak 2010-12-02
Napisane przez Albin Marciniak
http://krakow.buddyzm.pl/imgs/banner.png

बौद्ध संस्कृति महोत्सव

http://krakow.buddyzm.pl/pictures/festiwal.jpg

pod patronatem Klubu Podróżników Śródziemie

Program

7 grudnia, wtorek

Inauguracja festiwalu cyklu wykładów „Buddyzm a Nauka” – Uniwersytet Ekonomiczny

  • 12:00 panel dyskusyjny „Buddyzm a Nauka”, dr hab. Artur Przybysławski – UŁ, dr hab. Janina Filek – prof. UE. Uniwersytet Ekonomiczny

8 grudnia, środa

 

  • 18:00 wykład „Buddyzm tybetański na Wschodzie i Zachodzie, Maria Przyjemska. Kamienica Hetmańska.
  • 20:00 film „Nauka o stanie umysłu”, Kino pod Baranami

9 grudnia, czwartek

 

  • 12:00 wykład z cyklu „Buddyzm a Nauka”: „Buddyzm a nauki społeczne, prof. dr hab. Krzysztof Pałecki, profestor zwyczajny UJ, Uniwersytet Jagielloński
  • 18:00 spotkanie z książką „Pustka jako potencjał, czyli filozofia buddyjska w praktyce” – spotkanie z autorem książki dr hab. Arturem Przybysławskim. Biblioteka Jagiellońska.
  • 20:00 film „Buddyzm we współczesnym świecie” Kino pod Baranami

10 grudnia, piątek

 

  • 14:00 wykład z cyklu „Buddyzm a Nauka”: „Jak rzeczywista jest rzeczywistość – buddyzm, a fizyka kwantowa”, Guido Czeja. Uniwersytet Jagielloński – Collegium Medicum
  • 18:00 wernisaż wystawy „Tradycyjna Sztuka Buddyjska” – z prelekcją Leo Grzyb i Marta Ruta. Biblioteka Jagiellońska. Wystawa jest dostępna od 10 do 18 grudnia
  • 20:00 film „Tajemna Podróż do Wschodniego Tybetu Lamy Ole Nydahla”. Kino Pod Baranami

11 grudnia, sobota

 

  • 18:00 wykład „Buddyzm w codziennym życiu zachodniego człowieka – od czego zacząć pracę z umysłem.”, Wojtek Tracewski – filozofia buddyjska w praktyce. Kamienica Hetmańska
  • 20:00 film „Tybet – Powrót Do Korzeni Buddyzmu”. Kino Pod Baranami

12 grudnia, niedziela

 

  • 17:00 wykład „Rola nauczyciela w Buddyzmie Diamentowej Drogi”, Wojtek Tracewski. Kamienica Hetmańska
  • 19:00 wernisaż wystawy fotografii „Tam gdzie powietrze wibruje mantrą”– spotkanie z autorką zdjęć Hanną Łubek oraz pokaz slajdów z podróży do Nepalu i Indii. Podgórski Dom Fotografii. Wystawa jest otwarta od 10 do 18 grudnia.
  • 20:00 film „Transparent Lama from Bhutan”. Kino Pod Baranami

13 grudnia, poniedziałek

 

  • 12:00 wykład z cyklu „Buddyzm a Nauka”: „Etyka w Biznesie: Mądrość buddyjska w zarządzaniu”, Michael Fuchs i dr hab. Janina Filek, prof. UE, Uniwersytet Ekonomiczny
  • 19:00 Wyprawa do Butanu – pokaz zdjęć z podróży oraz spotkanie z autorami zdjęć Sebastianem Perchel i Jędrzejem Sierockim. Klub Podróżników Śródziemie w Piwnicy pod Baranami
  • 20:00 film „Podróż przez Bhutan, krainę Guru Rinpocze”. Kino Pod Baranami

14 grudnia, wtorek

 

  • 18:00 wykład z cyklu „Buddyzm a Nauka”: „Możliwości rozwijania nauki wykraczające poza dualistyczne koncepcje”, Nick Neshev. Uniwersytet Jagielloński – Collegium Medicum
  • 20:00 koncert: Kinior&Makaruk, Yeshe, Blady Kris. Klub Alchemia.

15 grudnia, środa

 

  • 12:00 wykład z cyklu „Buddyzm a Nauka”: „Koncepcja człowieka według buddyzmu oraz antropologii filozoficznej”, Karol Ślęczek. Uniwersytet Ekonomiczny
  • 16:00 – 20:00 dzień otwarty w Buddyjskim Ośrodku Medytacyjnym w Krakowie, ul. Stattlera 5
  • 20:00 wykład „Skuteczne metody pracy z umysłem”, Karol Ślęczek. Krakowski Ośrodek Medytacyjny, ul. Stattlera 5

16 grudnia, czwartek

 

  • 16:00 wykład z cyklu „Buddyzm a Nauka”: „Wpływ medytacji na codzienne funkcjonowanie”, Magdalena Rydzewska, Adam Wojciechowski. Biblioteka Jagiellońska
  • 18:00 wykład z cyklu „Buddyzm a Nauka”: „Czym jest szczeście i jak je osiągnąć – pogląd buddyzmu i psychologii” Peter Malinowski. Biblioteka Jagiellońska

17 grudnia, piątek

 

  • 20:00 wykład: „Wolność Umysłu”, Lama Ole Nydahl. Uniwersytet Ekonomiczny

18 grudnia, sobota

 

  • 10:00 wykład: „Związek z nauczycielem”. Tomek Lehnert. Uniwersytet Ekonomiczny
  • 15:00 wykład. „Wolność umysłu, cz. II”. Lama Ole Nydahl. Uniwersytet Ekonomiczny
  • 20:00 wykład: „Buddyzm a Kultura Europejska”, Lama Ole Nydahl. Uniwersytet Ekonomiczny

http://4.bp.blogspot.com/_E2ZdUaqFHUg/Rj_DdtDU3EI/AAAAAAAAAGw/TP8R0JAbEso/s1600/50.JPG

Goście Festiwalu

Prof. Janina Filek

Ukończyła studia ekonomiczne (AE w Krakowie) i studia filozoficzne (UJ), doktorat z filozofii, habilitacja z zakresu etyki biznesu, od lat pracuje w Katedrze Filozofii UEK w Krakowie. Główne obszary zainteresowań w etyce biznesu to etyczne aspekty zarządzania oraz wolność i odpowiedzialność w działalności gospodarczej.

Prof. Krzysztof Pałecki

Doktor habilitowany nauk prawnych, Kierownik Katedry Socjologii Prawa Wydziału Prawa i Administracji UJ. W kręgu jego zainteresowań naukowych znajdują się takie dyscypliny jak: teoria państwa i prawa, socjologia instytucji prawnych i politycznych, socjologia prawa, metodologia nauk społecznych, filozofia polityki, teoria władzy politycznej oraz ustroje polityczne.

Michael Fuchs

Absolwent Uniwersytetu w Tubingen, dyplom w 1999 roku z retoryki, fizyki i filologii germańskiej. Skończył kursy z zakresu psychologii zorientowanej na proces, lean management, Theory U. Pracował jako trener i konsultant zarządzania dla dużych koncernów międzynarodowych (m.in. Allianz, IBM, DaimlerChrysler, Bosch). Jego obecne zainteresowania koncentrują się wokół complexity leadership.

Dr Peter Malinowski

Wykładowca w School of Natural Sciences and Psychology na Uniwersytecie Johna Moora w Liverpoolu. W 2001 uzyskał stopień doktora psychologii na Uniwersytecie w Konstanz ( Niemcy). Jego zainteresowania badawcze koncentrują się obecnie na neurobiologii poznawczej (zwłaszcza na poznawczych i psychologicznych aspektach selektywnej uwagi wzrokowej) oraz na psychologicznych i fizjologicznych efektach regularnego praktykowania medytacji buddyjskiej.

Guido Czeija

Absolwent matematyki i fizyki na Uniwersytecie Wiedeńskim. Trzy lata pracował w grupie badawczej profesora Antona Zeilingera, biorąc udział w badaniach podstaw fizyki kwantowej i stanów splątanych. Obecnie pracuje w Niemczech i Austrii jako niezależny konsultant ds. komunikacji w drugim i trzecim sektorze.

Dr Nikolai Neshev

Pracuje w Hridaya Research and Development Center w Sofii. Stopień doktora uzyskał na podstawie pracy „Measurement Methods, Solid-state Generators and Models of Bioogical Effectsof milimeter Elektromagnetic Wawes.” Obecnie zajmuje się relatywistyczną teorią kwantową i jej implikacjami w biologii i medycynie. Bierze udział w badaniach nad przebiegiem pobudzania w systemach biologicznych i jego zastosowaniem w mikrofalowej terapii rezonansowej.

Dr hab. Artur Przybysławski

Pracuje w Katedrze Historii Filozofii na Uniwersytecie Łódzkim. Tłumacz (przekładał m.in. de Quincey’a, Lovejoya, de Mana) , otrzymał wyróżnienie Stowarzyszenia Tłumaczy Polskich. Stypendysta Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej. Autor książek „Buddyjska filozofia pustki” oraz „Pustka Jest Radością Czyli Filozofia Buddyjska z Przymrużeniem (Trzeciego) Oka”

Maria Przyjemska

Doktorantka na Wydziale Badań Azji Środkowej na Uniwersytecie Humboldta w Berlinie oraz wykładowca w International Institute for Tibetan and Asian Studies (Malaga). Nauczycielka buddyzmu. Od 1994 roku uczennica Lamy Ole i Hannah Nydahl, mistrzów tybetańskiej szkoły Karma Kagyu. Wielokrotnie podróżowała po Azji, a w samym Tybecie Wschodnim spędziła pół roku, poświęcając się badaniom nad przetrwałymi tam tradycjami medytacyjnymi.

Adam Wojciechowski

Absolwent Psychologii Stosowanej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Obył staż naukowy na berlińskim Freie Universitat. Jego zainteresowania naukowe koncentrują się wokół wpływu medytacji na funkcjonowanie i strukturę układu nerwowego oraz pracę i życie codzienne człowieka. Przeprowadził badania na grupie kilkuset praktykujących buddyzm w Polsce.

Magdalena Rydzewska

Absolwentka psychologii, doktorantka w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Łódzkiego, studentka Programu Licencyjnego Instytutu Psychologii Procesu; interesuje się psychologią pozytywną oraz związkami między psychologią a buddyzmem.

Wojtek Tracewski

W 1986 roku ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie. Od 1980 roku uczeń Lamy Ole Nydahla, od 1987 roku tłumacz jego książek i wykładów, Od 1992 roku podróżuje wykładając buddyzm Diamentowej Drogi. Redaktor naczelny magazynu Diamentowa Droga.

Karol Ślęczek

Absolwent Wydziału Filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego, polski nauczyciel buddyjski Diamentowej Drogi. Wieloletni przewodniczący Związku Buddyjskiego Karma Kagyu (od 2005 Buddyjskiego Związku Diamentowej Drogi Linii Karma Kagyu).

Leo Grzyb

Jest z pochodzenia Słowakiem, od 2007 uczy się i podróżuje z Denzongiem Norbu z Sikkimu w Indiach – mistrzem tradycyjnej sztuki tybetańskiej stylu malarskiego Karma Gadri. Pracuje z nim przy różnych projektach we Francji, Danii, Niemczech, Czechach, na Ukrainie, w Rosji i Indiach. Bierze udział w zakładaniu Szkoły Tradycyjnej Sztuki Tybetańskiej.

Marta Ruta

Od 2007 roku uczy się wypełniania i malowania posążków oraz malowania w tradycji Karma Gadri. Przez kilka miesięcy w roku podróżuje z Denzongiem Norbu – osobistym malarzem XVI Karmapy Rangdziung Rigpi Dorje oraz głównym nauczycielem Karma Gardi – realizując projekty malarskie w ośrodkach europejskich Diamentowej Drogi Linii Karma Kagyu i w Karmapa International Buddhist Institute w Delhi.

Jędrzej Sierocki

Reżyser filmowy i telewizyjny, autor zdjęć i scenariuszy, absolwent Wydziału Operatorskiego Łódzkiej Szkoły Filmowej. W 2001 roku zdobył Grand Prix Międzynarodowego Festiwalu Filmów Górskich w Graz (Austria) za zdjęcia do dokumentalnego filmu „Geronimo” (reż. Leszek Dawid). W 2002 roku za teledysk do piosenki Sistars był nominowany na festiwalu Yach Film Festiwal. Za film dokumentalny z serii „Polskie Himalaje” dostał w 2009 roku aż dwie nagrody – na Festiwalu Filmów Górskich w Peru oraz w na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Alpinistycznych w Teplicach (Czechy).

Sebastian Perchel

Operator filmowy, pracuje przy filmach, reklamach, wideoklipach.

Hanna Łubek

Fotograficzka, podróżniczka, terapeutka tradycyjnego masażu Jivaka, organizatorka i fotoedytorka międzynarodowego buddyjskiego archiwum fotograficznego. Stale współpracuje z magazynem „Diamentowa Droga”.

strona festiwalu
http://krakow.buddyzm.pl/#/program/
2010-12-02 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Cykliczne Spotkania Podróżników

wyprawa do Bhutanu

przez Albin Marciniak 2010-11-23
Napisane przez Albin Marciniak
13.12. godz. 19.00
Klub Podróżników „Śródziemie”
Kraków Piwnica Pod Baranami
Jen i Peri – wyprawa do Bhutanu


Jen i Peri – wyprawa do Bhutanu
(w ramach Festiwalu Buddyjskiego)

„Sto pięćdziesiąt kilometrów pokonuje się w dziewięć godzin, cały czas na krawędzi.
Na początku wielka radości – mimo wysokiej gorączki, która na szczęście zbliżała się ku
końcowi.
W dole niekończąca się przepaść, a wokół najpiękniejsze góry świata – Himalaje…

Po piątej godzinie w umyśle pojawiło się poczucie braku komfortu , świadomość kolejnych
czterech godzin była mało inspirująca . Nagle wokół już przestało być tak pięknie …
Wtedy Megi z jej niezwykłą intuicyjną mądrością powiedziała :
” To samą drogę przebył konno XVI Karmapa , kiedy miał siedemnaście lat , zajęło mu to
kilka tygodni.”….

XVI Karmapa Rangdziung Rigpe Dordże (1924-1981) był jednym z największych mistrzów
medytacji zeszłego stulecia. W 1952 roku opuścił on Tybet z powodu chińskiej agresji.
Kilkakrotnie odwiedzał Zachód udzielając nauk w wielu krajach.
W 1944 roku na zaproszenie króla Bhutanu Karmapa odwiedził rejon Bumtang na północy
kraju.
Aby przejechać przez Bhutan, trzeba wykazać się nie lada mocnymi nerwami. „Niebiański
trakt stu tysięcy zakrętów” to 600 km nieustannych, ostrych zakrętów, nawrotów, przez cały
czas na krawędzi głębokich przepaści….
Warunki geograficzne a także polityka władców Bhutanu sprawiła że długo nie był on
poddany wpływom innych kultur, dlatego zachował swoją wyjątkową kulturę w nietkniętym od
wieków stanie.
Zainspirowani osobą XVI Karmapy i tajemniczym górzystym krajem prawie odciętym od
cywilizacji Jen oraz Peri odbyli podróż śladami tybetańskich mistrzów medytacji i kilkusetletniej historii buddyzmu.


Jen Sheroky – reżyser filmowy i telewizyjny, autor zdjęć i scenariuszy, absolwent Wydziału Operatorskiego Łódzkiej Szkoły Filmowej.

2001 – autor zdjęć filmu dokumentalnego “Geronimo”, reż. Leszek Dawid, Grand Prix na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Górskich w Graz w Austrii

2001 – Nagroda w kategorii “Największe Odkrycie i Nadzieje” festiwalu Slamdance Poland

2001 – nagroda druga i nagroda specjalna na studenckim Festiwalu Filmów Reklamowych KODAK za film reklamowy „W domu bywa różnie” dla Commercial Union

2002 – nagroda druga główna i pierwsza za scenariusz za film pt: ”Plac Konstytucji”, Festiwal Filmów Reklamowych KODAK

2002 – 2010 – realizacja filmów reklamowych dla takich marek jak :

McDonlad’s, Pepsi, Snickers, Lays, Burn, Eurobank, Citroen

Za filmy dokumentalne
z serii „Polskie Himalaje” dostał w 2009 i 2010 roku aż pięć nagród:

  • 4 International Mountain Film Festival
    Domzale, Slovenia 2010
    Jury Award

  • 58 Trento Film Festival

Trento , Italy  2010
Award University of Trento and Innsbruck Student’s Prize

  • 9 International Film Festival for Mountains,

Extreme Sports and Adventures
Bansko, Bulgaria  2009
Best film in Alpinism Exploration and Adventure  category

  • 5 Inkafest Mountain Film
    Huaraz, Peru 2009

    Best film in Alpinism category

  • 26 International Mountaineering Film Festival
    Teplice , Czech Republic  – 2009

 


Peri – Sebastian Perchel – operator filmowy, pracuje przy filmach, reklamach, wideoklipach.

http://perifilms.com/

Filmy Jen’a:

http://www.facebook.com/video/video.php?v=461547570597&oid=162550190427806&comments

http://www.facebook.com/video/video.php?v=435783700597&oid=162550190427806&comments

http://www.facebook.com/video/video.php?v=434219475597&oid=162550190427806&comments


[11.JPG]

http://4.bp.blogspot.com/_E2ZdUaqFHUg/RkJPx9DU3ZI/AAAAAAAAAJY/Z6JRSz27Yc4/s1600/83.JPG

http://2.bp.blogspot.com/_E2ZdUaqFHUg/Rgp6ZaSMtJI/AAAAAAAAAEA/9aiRrKBM4cs/s1600/22.JPG

http://4.bp.blogspot.com/_E2ZdUaqFHUg/Rj_DdtDU3EI/AAAAAAAAAGw/TP8R0JAbEso/s1600/50.JPG

http://2.bp.blogspot.com/_E2ZdUaqFHUg/Rj_J_NDU3MI/AAAAAAAAAHw/fEObPPxMWlc/s1600/61.JPG

http://3.bp.blogspot.com/_E2ZdUaqFHUg/Rj_KPdDU3NI/AAAAAAAAAH4/HxH09kFB7H0/s1600/62.JPG

[70.JPG]

filmy Jen’a
{youtube}DcEy7m3Z1CA{/youtube}
„Polish Himalayas – Ice Warriors” Trailer
{youtube}trMXhf3zx_M{/youtube}

2010-11-23 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Cykliczne Spotkania Podróżników

100 slajdowisko

przez Albin Marciniak 2010-11-23
Napisane przez Albin Marciniak
6.12. godz. 19.00
Klub Podróżników „Śródziemie”
Kraków Piwnica Pod Baranami
impreza urodzinowa 100 slajdowisko
6 grudnia przypada nasze 100 spotkanie w ramach cyklicznych poniedziałkowych slajdowisk.

wieczór – niespodzianka 🙂  a że to przy okazji Mikołaj ….

to już było
http://www.klubpodroznikow.com/slajdy

Naszymi gośćmi byli m.in. Leszek Cichy, Marek Kamiński, Tomek Michniewicz, Jasiek Mela i wielu innych
a w przyszłości będzie  Beata Pawlikowska, Martyna Wojciechowska, Kinga Baranowska i …
czekamy na Wasze sugestie i propozycje kogo chcielibyście zobaczyć i wysłuchać w naszym klubie.


po godz. 20.00
gościnnie

Zbych Gałęza
„Afryka Nowaka”

Stalowy pokład nie pozwala na wygodny sen. Coś nie gra, bo nie słychać dźwięku silników. Krzyżujemy wzrok. Kto bardziej się boi? Nastoletni żołnierz z przewieszonym karabinem, dla którego talata haładzia kompletnie nie pasują do znanego obrazu towarowej barki czy My, którzy zrozumieli, że wpływają na obszar Sudanu Południowego, gdzie ze wspomnieniami wojny dalej się nie oswojono.
Takiego dylematu nie miał Kazimierz Nowak, który płynął tędy w latach 30-tych XX wieku podczas swojej pięcioletniej samotnej podróży rowerem i pieszo przez Czarny Ląd.
Sztafeta rowerowa śladami Kazimierza Nowaka wystartowała ponad rok temu. 2 lata, 24 etapy i około setka zaangażowanych osób podąża trasą niezwykłego zapomnianego polskiego podróżnika. Od zwrotnika do równika pchaliśmy rowery przez piachy Sahary, odganialiśmy się od komarów i much Tse-tse oraz błądziliśmy po lesie tropikalnym.

2010-11-23 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Miejsca wyjątkowe

Harpagan

przez Ania Piechowska 2010-11-19
Napisane przez Ania Piechowska

Harpagan 15-17 października 2010

Od dawna chciałam wziąć udział w kolejnym biegu na orientację. Miałam za
sobą niezbyt fortunny udział w Kieracie, gdzie zgubiliśmy się „na amen” i nie dotarliśmy
przed wyznaczonym czasem do kolejnego punktu kontrolnego. Zrobiliśmy wtedy niemalże
połowę trasy, a faktycznie ponad 60km. Chciałam więc dowiedzieć się, czy przez ostatnie pół
roku coś się zmieniło. I wtedy zobaczyłam go. 40sty Harpagan w Kościerzynie.

Nie pamiętam czy wieczór jest ładny, czy też leje jak z cebra. Wiem tylko, że po
pracy nerwowo dopakowuję ostatnie ciuchy, usiłuję wypić wrzącą, miętową herbatę i już lecę
na dworzec stresując się, że może kolejka będzie za długa, a może pociąg się spóźni. Myśląc o
Harpaganie odczuwam niepokojące ssanie w żołądku i podniecenie. Co tam 100km! Przecież
przejdę to w „trymiga”. Byle utrzymywać się w dobrym nastroju i nie łamać psychicznie! Psycha to
podstawa.

Kiedyś, w trakcie wycieczki rowerowej dookoła Tczewa moja przyjaciółka Colleen
powiedziała, że oprócz Kieratu istnieją inne maratony ekstremalne i to nawet tu, na Pomorzu. Z
tą też myślą przeszukiwałam internet. Kiedy wreszcie znalazłam Harpa, chwyciłam za telefon i w
chwilę później wiedziałam już, że nie będę „drzeć” przez kaszubskie lasy sama.

Siedzimy z kolegą Mateuszem w pociągu. Po cichu liczyłam na to, że w środku
tygodnia niewielu ludzi będzie podróżować koleją. Niestety nadzieje okazują się płonne i jedziemy
w prawie pełnym przedziale. No świetnie po prostu. Jak mamy się chociaż trochę przespać, żeby na
rajdzie być w pełni sił? Nie jest zbyt dobrze, ale trzeba zrobić dobrą minę do złej gry. Kimamy w
dziwnych pozycjach. Tak też mijają kolejne godziny w przecudownym przedziale marki Intercity,
które ceni szybkość i do Tczewa dojeżdża w minimum dwanaście godzin.

Zapisaliśmy się na rajd, na stronie Harpa już we wrześniu. Bardzo podobało mi
się miejsce, w którym maraton miał się odbyć. Kościerzyna jest nie dość, że sercem Kaszub, to
jeszcze naokoło niej można znaleźć mnóstwo pięknych jezior. Dodatkowym jej atutem jest to, że leży
zaledwie 60km od Tczewa, mojego rodzinnego miasta.

W końcu o dziesiątej dnia następnego docieramy na Pomorze. Wytoczamy się z
pociągu i „dziarskim” krokiem maszerujemy do mojego domu, żeby zjeść śniadanie, wykąpać się
i przespać. Autobus do Kościerzyny, jedyny zresztą z Tczewa w ciągu doby mamy po szesnastej.
Dobre śniadanie, krótki prysznic i już leżymy w śpiworach. Tylko jakoś sen nie chce do mnie
przyjść. Wiercę się, zmieniam pozycje, kulę się, robię poduszkę z mojego kota i nic. WTF? Dopiero
koło trzynastej udaje mi się zamknąć oczy, ale o drugiej trzeba wstać, zrobić obiad, przepakować
się.

Niemałym problemem było dla nas wybrać nazwę zespołu. Propozycje były przeróżne,
a oglądając stronę Harpagana i twórczość innych teamów, zrywaliśmy boki ze śmiechu. W końcu
stanęło na Sznurówkach Włóczykija.

Stoimy na dworcu autobusowym w Tczewie. Coś ten PKS relacji Olsztyn- Bytów
nie nadjeżdża. Pytamy okolicznych kierowców. Dlaczego nikt nic nie wie o tym połączeniu?
Czyżbyśmy wtopili i ono nie istnieje? Dzwonię do Bytowa. Okazuje się, że autobus jest dopiero w
Malborku. No to stoimy i marzniemy.

Skoro byliśmy zapisani to trzeba było też coś poćwiczyć przed Harpem. No to
biegałam, biegaliśmy, biegałam na Błoniach. W swojej głupocie postanowiłam też przebiec
półmaraton, ot tak dla siebie, co skończyło się zapaleniem ścięgna Achillesa i tygodniową przerwą
w bieganiu.

Jesteśmy wreszcie w Kościerzynie. Znajdujemy szkołę, w której mamy bazę.
Bierzemy nasz bloczek startowy, szybki przepak, wrzucam multiwitaminę do mineralnej i już
jesteśmy ubrani i gotowi do drogi. Mamy jeszcze trochę czasu, więc rozgrzewam się trochę –
jakieś przysiady, skłony, czytam regulamin rajdu i nie uszczęśliwia mnie fakt, że mapy dostaniemy
dosłownie na dwie minuty przed startem, bo moja nędzna orientacja w terenie z pewnością nie
poradzi sobie z tym wyzwaniem. Zwalam więc prowadzenie i orientowanie się na kolegę Mateusza.
Kontempluję jeszcze czy dobrze robię, że biorę adidasy zamiast treków, ale ostatecznie decyduję, że
im lżej tym lepiej.

W ramach treningu pojechałam także łazić po Tatrach, a raczej użyłam Harpagana
jako pretekstu, żeby trochę posiedzieć w moich górach. No bo przecież jak się ma wędrówka po
lekko pagórkowatym terenie, do pokonywania przewyższeń rzędu tysiąca metrów. Przeziębiłam się
też trochę, ale to nic. Wiedziałam, że mogę się czołgać, ale nie powstrzyma mnie to przed wyjazdem
na Harpa.

Stoimy na kościerzyńskim Rynku. Jest nas około sześciuset. Ktoś coś mówi, ktoś
objaśnia, przed zebranymi pojawiają się kolejne osoby. Szczerze mówiąc kompletnie nie słucham
tego co , bo jestem zbyt podekscytowana. Wyłapuję tylko coś o mapach i zaraz stoję w kolejce
po swoją. Przypominam też sobie o tym, że muszę mieć mocną psychę, nie zniszczyć karty z
zapisanymi punktami kontrolnymi i że nie powinnam używać swoich umiejętności nawigacyjnych.

Przeglądałam przedharpagańskie prognozy pogody. Przeraziły mnie obfitością
deszczu jaką niosły. Dlatego też, na przekór wszystkiemu oświadczyłam, że skoro jadę na Pomorze,
to pogoda musi być ładna! Ot co!

Ruszamy wreszcie, wszyscy przebierają nóżkami, by znaleźć się jak najbardziej
z przodu. Biegacze od razu wyrywają się do przodu. Maszerujemy żwawo, zbiegamy z górki.
Szczerze mówiąc odczuwam głęboką niechęć do tego, żeby iść gdziekolwiek. Po prostu chce mi
się spać i chwilowo jestem bardzo znużona. Pierwszy punkt osiągamy po 49minutach. Wszędzie
dookoła tłum. Sześć kilometrów za nami. No to z górki?

Do punktu drugiego idziemy przez drogi boczne i polne, obok jakiegoś gospodarstwa,
przez chwilę medytujemy w którą stronę skręcić, ale ostatecznie znajdujemy pośród nocy właściwą
ścieżkę. W końcu dochodzimy do asfaltu. Mijają nas ludzie, którzy odhaczyli już punkt drugi
i kierują się na trójkę. Troszkę mnie to stresuje, bo chciałabym już być dalej! W 1h14minut
przemierzamy osiem kilometrów. No nie jest źle, a nawet jest super jak dla mnie.

Za plecami mamy mnóstwo ludzi. Czołówki tak pięknie świecą w zmroku. Idziemy
i idziemy aż nagle znajdujemy się w PK3. Jest mi troszkę zimno, więc na dosłownie pięć minut
siadamy przy ognisku i zaraz ruszamy, żeby nie marnować czasu. Póki mamy dobre tempo nic nas
nie boli warto drzeć do przodu. Podbiegamy też trochę, by pozwolić na chwilę odpocząć innym
partiom mięśni. Mateusz w międzyczasie mówi, że nie bardzo można ufać mojemu kompasowi, bo
różnie wskazuje. Taka troszkę kicha.

Potem właściwie zdaję się na prowadzenie Mateusza, przed trzydziestym kilometrem
wyciągam tylko kije trekkingowe, bo mimo, że mój plecak do najcięższych nie należy, wyraźnie
czuję prądy biegające pomiędzy kręgosłupem, a nogami. Stresuję się nieco, bo wychodzi na to że
nie potrafię chodzić, skoro już mi kręgosłup włazi w nogi. Gdy tylko biorę kije do ręki i prostuje
plecy, czuję, że moje wszystkie wątpliwości związane z plecami znikną. Mateusz gna do przodu. Jak
dla mnie to za szybkie tempo, ale nie uskarżam się na nie, bo im szybciej przejdziemy Harpa, tym
szybciej będziemy odpoczywać. Dopiero potem dowiem się, że jest to optymalne dla mnie tempo,
przy którym nie męczę się zbytnio. Szybko przechodzimy przez czwarty punkt. Po drodze zajadamy
się chipsami bananowymi, tak na uzupełnienie energii.

Szybko też znajdujemy niedaleko PK5. Jeszcze kawałek obok torów i już schodzimy

w dół. Niełatwo jest zejść ze śliskiej górki, by odhaczyć się. Nie robimy postoju i idziemy dalej.
Trochę dezorientujemy się w lesie, więc postanawiamy iść za jakąś grupą. Robimy przecinkę
prosto przez las. Nie cieszy mnie to zbytnio, bo ściółka jest wilgotna przez co moje buty też szybko
nabierają wilgoci. Najbardziej przeraża mnie jednak moment, gdy nagle wpadam w jakąś dziurę i
zębami zahaczam o gałąź. Dzięki. Nie chcę już więcej przecinek, bo kto drogi skraca, ten do domu
nie wraca. Na Kieracie tak sobie drogi skracaliśmy, że zgubiliśmy się na amen. Docieramy do
szóstki i wtedy zaczyna się nasz dramat.

Przyłączają się tam do nas dwaj goście, z którymi konsultujemy możliwości przejścia
do siódemki. Widzimy w świetle lampek drogę przeznaczoną dla ruchu kołowego. Idziemy
nią, tylko, że jakimś dziwnym niewiadomym sposobem poszliśmy w drugą stronę i zamiast w
pobliżu Sycowej Huty znajdujemy się w miejscowości Płocice. Błogo nieświadomi swojego błędu
próbujemy zorientować się po mapie i kapliczce, ale nic z tego. Coś ciągle nie zgadza się! I na
dodatek wydaje mi się, że leciutko prószy śnieg. A kogo zapytać o drogę o czwartej nad ranem?!
Jakaś masakra.

Mamy niewątpliwe szczęście. Nagle widzimy, że ktoś biegnie. To jeden z
zawodników. Zatrzymujemy go i pytamy o drogę. Dowiadujemy się, że zamiast w drodze do
PK7 znajdujemy się bardzo blisko PK10. I na dodatek, co za gość! Jest około 4nad ranem, a on
jest już prawie na dziesiątce! Szacun! Poinstruowani ruszamy, by za następnym zakrętem znowu
mieć wątpliwości. Chłopaki chcą iść na Grzybowo, ja uważam, że bez sensu nadrabiać drogi i
proponuję ruszyć od razu na Sycową Hutę przez ścieżynkę w lesie. Pomysł zostaje kupiony i za
chwile maszerujemy przez las pogrążony w ciszy. W końcu też wychodzimy pod krzyż skąd szosą
mkniemy w pobliżu jezior i za chwilę jesteśmy już na punkcie. 6km plus oczywisty dodatek szliśmy
2h08min. Toż to jakaś masakra!

Na szczęście idziemy teraz już na przepak prostą, krajową drogą aż do samej
Kościerzyny, więc nie ma się gdzie zgubić. Tylko tak trochę twardo mam pod stopami. Wyraźnie
czuję pierwsze oznaki zmęczenia. Po drodze robi się całkiem jasno. W głowie rodzi mi się
też „wystukiwanka”, którą będę powtarzać aż do końca rajdu. Tup,tup, drep, drep. I tak w kółko.

Wreszcie doczłapujemy się do szkoły. Jest już siódma. Tam pakuję, wypakowuję,
wygodnie moszczę się na swoim śpiworze. Zjadam lekki posiłek i nagle okazuje się, że minęło
już pół godziny. Zdecydowanie czas się zbierać. To nie jest dobra wiadomość i nie budzi
mojego wyraźnego szczęścia. Zaczyna mi się włączać czarny humor w stylu: „A może już mi
starczy?”, „Mateusz idź, ja zostaję”. W końcu jednak biorę nogi za pas, zarzucam plecak i czuję, że
moje mięśnie całkowicie już zesztywniały. No nic. Robię dobrą minę do złej gry.

Do punktu dziewiątego idziemy ta samą drogą krajową, co z PK7 do Kościerzyny.
Uśmiecham się promiennie do mijających nas zawodników. Jeden z nich niesie małego czarnego
kotka, którego widziałam wcześniej na punkcie. Ach! Ja też chcę. Skręcamy w leśną drogę w
poszukiwaniu dziewiątki. Tyle, że jest już jasno i w lesie nie widać ani dymu, ani ognia, więc
mijamy punkt nie zauważywszy go. Tylko dzięki jakiemuś dziwnemu przeczuciu odwracam się i
widzę, że za nami w krzakach siedzą sędziny Harpa. Podbijamy karty i teraz czeka nas długa droga
do dziesiątki.

Początkowo planujemy nadkładać trasy i iść szosą, by nie zgubić się, jednak
ostatecznie przecinamy las, spotykamy ludzi szukających siódemki i już z Sycowej Huty pędzimy
na Płocice. O ile to co dzieje się ze mną można nazwać pędzeniem. Chce mi się spać i las mieni
mi się przed oczami. Robię się też nieco marudna. Nie jest zbyt dobrze. W końcu jednak osiągamy
PK10 i ruszamy dalej. Wyraźnie też tracimy tempo. Z PK11 pamiętam tyle, że było, jednakże od
tego momentu kryzys już mnie nie opuszcza. Robi mi się zimno, zakładam więc na siebie wszystko
co mam, poprawiając rękawiczkami. Zaczynam też kaszleć coraz mocniej. Nie pomaga nawet
czekolada w ilościach hurtowych.

Na PK12 idziemy przecinką. Droga przez las tak dłuży mi się, że w końcu nie

wytrzymuję i zaczynam płakać. Chwilami mam wrażenie, że mój Harpagan już się kończy i tylko
przypominanie sobie, że jestem bardzo uparta, pomaga mi w poruszaniu się do przodu. W końcu
osiągamy dwunastkę. Punkt jest całkiem dobrze ukryty nad jeziorem.

Teraz czeka nas największy killer – czyli droga z PK12 do PK 13 – czyli 12km
po drogach polnych i lasach. Teraz zostajemy już tylko we dwie. Moja psychika i ja. Mateusz to
jakiś odrębny, nieznany świat dla mnie. Biorę zatem psychę pod ramię i wędrujemy. Raz po raz
powtarzam sobie, że muszę być twarda, że ten chłopak za mną przecież kuśtyka, podczas gdy mi
tak naprawdę nic nie jest. Staram się nie mazać, jednak średnio mi to wychodzi. Śpiewam różne
piosenki pod nosem, byle tylko nie myśleć o tym, że ciągle idę. Słońce świeci, a ja jestem cała
zmarznięta. A droga ciągnie się i dłuży i punkt nie chce się pojawić. To jakiś koszmar chyba. Po
co ja w ogóle tu jestem. Znowu chwytam psychikę pod rękę i łagodnie staram się z nią rozmawiać.
W końcu skręcamy i nareszcie dochodzimy do trzynastki. Ładuję w siebie chipsy bananowe w
ilościach znacznych, czekoladę, trochę wody i pora ruszać dalej. No way po prostu. Teraz już nic nie
może stanąć nam na przeszkodzie, by ukończyć Harpagana. Nagle wszyscy, z którymi wędrujemy,
tracą tempo i wszyscy zgodnie wleczemy się.

Po drodze mijamy PK14, a potem od razu kierujemy się na tory. Nie będziemy
przecież nadrabiali drogi idąc szosą. Długi sznur zawodników ciągnie się na torach, wszędzie
kamienie, obolałe stopy nie mogą zaznać odpoczynku. Ze dwa razy musimy zejść do rowu, by
pociąg mógł przejechać.

Jesteśmy już blisko piętnastki, ale jakoś nigdzie jej nie widać. Snujemy się po
krzakach, czuć gdzieś dymem, ale punkt jest dobrze ukryty w lesie. W końcu po wspólnych
poszukiwaniach trafiamy na PK15, odhaczamy się i niewiele myśląc udajemy się w ostatni odcinek
trasy. Moim jedynym marzeniem jest wyjść wreszcie z tego lasu. Po drodze zaczyna się ściemniać.
A ja zaczynam mieć halucynacje. Widzę budynki w lesie, których nie ma, słyszę ludzi, którzy tak
naprawdę nie idą i mam wrażenie jakby cały czas ktoś świecił mi czołówką za plecami. Wyjść z
lasu! Wszystko za wyjście z niego! Tak!

Trafiamy na szosę. Dostaję ogromnego przyśpieszenia, jakbym nagle odzyskała
utracone siły, ale ja po prostu chcę dojść, chcę już to skończyć. Natychmiast! I chcę do domu, do
Tczewa, do ciepłego łóżka.

Gnamy i gnamy, a mety jak nie było tak nie ma. Ogarnia mnie zniecierpliwienie, a
wulgaryzmy same cisną się na usta. Ja cię kręcę!

W końcu wchodzimy na kościerzyński rynek i oddajemy nasze karty. 21godzin 56
minut. Jesteśmy Harpaganami! Udało się!

A teraz szybkie pakowanie i do domu! Kuśtykamy i człapiemy do szkoły, skąd
taksówką podjeżdżamy na dworzec PKS. Potem jest już tylko spanie w autobusie do Gdańska
i podróż do Tczewa. Czeka tam na nas mój tata, który na widok naszych nieporadnych ruchów
wybucha śmiechem. Nie dziwię mu się. Czuję się jakbym miała co najmniej sześćdziesiąt lat
więcej. A potem tylko kolacja, myć i spać. A rano budzę się jak nowo narodzona! I nareszcie w
pełni zadowolona, że udało mi się zrobić Harpagana! 100 km plus niewątpliwy dodatek jest nasz! I
znalazłam się w tej trzynastce kobiet, które osiągnęły metę J

Ania Piechowska

więcej zdjęć
http://rwm.org.pl/relacje/?&mode=galeria&id=2171&uid=1370

organizator
http://www.harpagan.pl/rajd/

2010-11-19 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Cykliczne Spotkania Podróżników

Tajemnice Gór Sowich

przez Albin Marciniak 2010-11-18
Napisane przez Albin Marciniak
29.11. godz. 19.00
Klub Podróżników „Śródziemie”
Kraków Piwnica Pod Baranami
Jerzy Cera
Tajemnice Gór Sowich

Hit jesieni !!!
Poznaj tajemnice Gór Sowich owjane legendami z II Wojny Światowej.
Jedyne takie slajdowisko w Krakowie.

29.11. godz. 19.00
Klub Podróżników „Śródziemie”
Kraków Piwnica Pod Baranami
Jerzy Cera
Tajemnice Gór Sowich
„Góry Sowie są bez wątpienia Polską Mekką dla tropicieli tajemnic i badaczy historii. Niemieckie budowle z końca II wojny światowej są popularne dzięki badaniom Jerzego Cery. Jest on bezsprzecznym pionierem prac badawczych w tym rejonie Sudetów. Wobec zalewu mniej lub bardziej rzetelnych publikacji, warto poznać bezsprzecznego klasyka i odkrywcę tematu.
Regionowi Sowiogórskiemu można pozazdorścić  popularyzatora wiedzy o tych terenach, jakim jest Jerzy Cera   oraz pogratulować wykorzystania szansy, jakim były jego prace poszukiwawcze – dla rozwoju turystyki”

Autor książki, zawodowy żołnierz i uczestnik oficjalnych badań podziemnych kompleksów Gór Sowich przedstawia efekty swoich prac w terenie, rozmów ze świadkami i poszukiwań w archiwach. Poważne potraktowanie tematu i naukowe podejście autora umożliwiło powstanie solidnego źródła wiedzy na temat tego, co naprawdę kryją tajemnicze podziemia i które z hipotez znajdują naukowe potwierdzenie.

Nakład wyczerpany!

Tajemnice Gór Sowich

Cera J
Rok wydania: 2000

zapraszamy także na fotorelacje z naszych klubowych wyjazdów

alt

alt
2010-11-18 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • 1
  • …
  • 271
  • 272
  • 273
  • 274
  • 275
  • …
  • 299

Archiwa

  • marzec 2026
  • luty 2026
  • styczeń 2026
  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • październik 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • lipiec 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • kwiecień 2025
  • marzec 2025
  • luty 2025
  • styczeń 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • październik 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • lipiec 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • wrzesień 2021
  • sierpień 2021
  • lipiec 2021
  • czerwiec 2021
  • maj 2021
  • kwiecień 2021
  • marzec 2021
  • luty 2021
  • styczeń 2021
  • grudzień 2020
  • listopad 2020
  • październik 2020
  • wrzesień 2020
  • sierpień 2020
  • lipiec 2020
  • czerwiec 2020
  • maj 2020
  • kwiecień 2020
  • marzec 2020
  • luty 2020
  • styczeń 2020
  • grudzień 2019
  • listopad 2019
  • październik 2019
  • wrzesień 2019
  • sierpień 2019
  • lipiec 2019
  • czerwiec 2019
  • maj 2019
  • kwiecień 2019
  • marzec 2019
  • luty 2019
  • styczeń 2019
  • grudzień 2018
  • listopad 2018
  • październik 2018
  • wrzesień 2018
  • sierpień 2018
  • lipiec 2018
  • czerwiec 2018
  • maj 2018
  • kwiecień 2018
  • marzec 2018
  • luty 2018
  • styczeń 2018
  • grudzień 2017
  • listopad 2017
  • październik 2017
  • wrzesień 2017
  • sierpień 2017
  • lipiec 2017
  • czerwiec 2017
  • maj 2017
  • kwiecień 2017
  • marzec 2017
  • luty 2017
  • styczeń 2017
  • grudzień 2016
  • listopad 2016
  • październik 2016
  • wrzesień 2016
  • sierpień 2016
  • lipiec 2016
  • czerwiec 2016
  • maj 2016
  • kwiecień 2016
  • marzec 2016
  • luty 2016
  • styczeń 2016
  • grudzień 2015
  • listopad 2015
  • październik 2015
  • wrzesień 2015
  • sierpień 2015
  • lipiec 2015
  • czerwiec 2015
  • maj 2015
  • kwiecień 2015
  • marzec 2015
  • luty 2015
  • styczeń 2015
  • grudzień 2014
  • listopad 2014
  • październik 2014
  • wrzesień 2014
  • sierpień 2014
  • lipiec 2014
  • czerwiec 2014
  • maj 2014
  • kwiecień 2014
  • marzec 2014
  • luty 2014
  • styczeń 2014
  • grudzień 2013
  • listopad 2013
  • październik 2013
  • wrzesień 2013
  • sierpień 2013
  • lipiec 2013
  • czerwiec 2013
  • maj 2013
  • kwiecień 2013
  • marzec 2013
  • luty 2013
  • styczeń 2013
  • grudzień 2012
  • listopad 2012
  • październik 2012
  • wrzesień 2012
  • sierpień 2012
  • lipiec 2012
  • czerwiec 2012
  • maj 2012
  • kwiecień 2012
  • marzec 2012
  • luty 2012
  • styczeń 2012
  • grudzień 2011
  • listopad 2011
  • październik 2011
  • wrzesień 2011
  • sierpień 2011
  • lipiec 2011
  • czerwiec 2011
  • maj 2011
  • kwiecień 2011
  • marzec 2011
  • luty 2011
  • styczeń 2011
  • grudzień 2010
  • listopad 2010
  • październik 2010
  • wrzesień 2010
  • sierpień 2010
  • lipiec 2010
  • czerwiec 2010
  • maj 2010
  • kwiecień 2010
  • marzec 2010
  • luty 2010
  • styczeń 2010
  • grudzień 2009
  • listopad 2009
  • październik 2009
  • wrzesień 2009
  • sierpień 2009
  • lipiec 2009
  • czerwiec 2009
  • maj 2009
  • kwiecień 2009
  • styczeń 2009
  • listopad 2008
  • październik 2008

Kategorie

  • Administracyjna
  • Afryka
  • Akcje eko
  • Aktualności
  • Aktualności inne
  • Albania
  • Aleja Podróżników
  • Ameryka Północna
  • Ameryka Południowa
  • Ameryka Środkowa i Karaiby
  • Artykuły testowe
  • Australia i Oceania
  • Austria
  • Azja
  • Bez kategorii
  • Biegi
  • BUŁGARIA
  • Chorwacja
  • Ciekawostki
  • Cykliczne Spotkania Podróżników
  • CZARNOGÓRA
  • Czechy
  • Czyste Góry Czyste Szlaki
  • Czyste Tatry
  • Czyste Tatry
  • Dania
  • Dolny Śląsk
  • Europa
  • Festiwale
  • Filmy
  • Francja
  • Góry
  • HISZPANIA
  • HOLANDIA
  • Konkurs Fotograficzny
  • Konkursy
  • Konkursy inne
  • Korona
  • Kościoły i obiekty sakralne
  • KOSOWO
  • Książka
  • Kuchnia
  • Kuchnie świata
  • Kujawsko-pomorskie
  • LITWA
  • Łódzkie
  • Lotniska i powietrze
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • LUKSEMBURG
  • MACEDONIA
  • Małopolskie
  • Malta
  • Materiał zewnętrzny
  • Miasta
  • Miejsca wyjątkowe
  • Muzea
  • Najciekawsze szlaki piesze i rowerowe w Europie
  • Newsy
  • NIEMCY
  • NORWEGIA
  • Opolskie
  • Parowozownie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Podziemia
  • Podziemia
  • Podziemia turystyczne w Europie Underground in Europe
  • Polecamy
  • Polska
  • Pomorskie
  • Portugalia
  • PRACE KONKURSOWE POLSKA
  • PRACE KONKURSOWE ŚWIAT
  • Projekt 4 Pory Roku
  • Projekt Mali Melomani
  • Projekt Mali Melomani II
  • Recenzje sprzętu
  • Reklama
  • Robocze inne
  • ROSJA
  • Rower
  • Różne media
  • Rumunia
  • Schroniska
  • SERBIA
  • Skanseny w Polsce
  • Śląskie
  • Slowacja
  • Slowenia
  • Spływy kajakowe
  • Spotkania autorskie
  • Spotkania, zloty, imprezy podróżników
  • Sprzęt
  • Świat
  • Świętokrzyskie
  • SZWAJCARIA
  • Tanie loty
  • Tatromaniak
  • Testy sprzętu
  • Twierdze i Forty
  • Ukraina
  • unesco
  • Via Adriatica Trail
  • Warmińsko-mazurskie
  • Warsztaty i plenery fotograficzne
  • WĘGRY
  • WIELKA BRYTANIA
  • Wielkopolskie
  • WŁOCHY
  • Woda
  • Wspomnienia z podróży
  • Wystawy
  • Wywiady
  • Zabytki sakralne
  • Zachodniopomorskie
  • Zamki i pałace
  • Zostań w domu nie odwołuj

Obserwuj nas

Top Selling Multipurpose WP Theme

Ostatnie posty

  • Grota Mechowska – największa osobliwość przyrody na Niżu Europejskim

    2026-03-22
  • Jeziora Plitwickie – fenomen przyrodniczy w Chorwacji

    2026-03-22
  • krokusy w Tatrach – gdzie można podziwiać szafrany spiskie?

    2026-03-22
  • Park Gródek Polskie Malediwy w Jaworznie

    2026-03-21
  • Opole nie tylko na weekend – kameralne miasto otoczone zielenią.

    2026-03-21
  • Najpiękniejsze jaskinie Słowacji udostępnione turystycznie

    2026-03-21

Kanał społecznościowy

Kanał społecznościowy

Wybór redaktorów

zamek Drakuli w Poenari

2016-01-25

Rezerwat Groapa Ruginoasa, Góry Bihor w Rumunii

2022-08-06

Zamek – Twierdza Rupea w Rumunii

2022-08-09

Rezerwat Cheile Turzii – wąwóz Turda

2024-01-23

Zamek Drakuli w Hunedoarze w Rumunii

2024-03-03

Klub Podróżników Śródziemie

Ogólnopolski portal podróżniczy poświęcony odkrywaniu Polski i świata. Od znanych miast i zabytków, przez górskie szlaki i podziemia, po miejsca nieoczywiste i zapomniane.

Rzetelne relacje, autorskie przewodniki oraz praktyczne wskazówki dla turystów, pasjonatów historii i miłośników aktywnego podróżowania.

Odkrywaj świat z nami – świadomie, krok po kroku i z pasją.

Ciekawe w województwach

    • Dolnośląskie
    • Kujawsko-pomorskie
    • Lubelskie
    • Lubuskie
    • Łódzkie
    • Małopolskie
    • Mazowieckie
    • Opolskie
    • Podkarpackie
    • Podlaskie
    • Pomorskie
    • Śląskie
    • Świętokrzyskie
    • Warmińsko-mazurskie
    • Wielkopolskie
    • Zachodniopomorskie
dhosting

Polecane

Grota Mechowska – największa osobliwość przyrody na Niżu Europejskim
Jeziora Plitwickie – fenomen przyrodniczy w Chorwacji
krokusy w Tatrach – gdzie można podziwiać szafrany spiskie?
Park Gródek Polskie Malediwy w Jaworznie

Ostatnio dodane

Grota Mechowska – największa osobliwość przyrody na Niżu Europejskim
Jeziora Plitwickie – fenomen przyrodniczy w Chorwacji
krokusy w Tatrach – gdzie można podziwiać szafrany spiskie?
Park Gródek Polskie Malediwy w Jaworznie
Facebook Twitter Youtube Linkedin Envelope Rss

klubpodroznikow.com – Copyright & Copy 2025/26

Created by Konfig.Info

  • Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Forum
  • Relacje
    • Europa
    • Polska
    • Świat
  • Sprzęt
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Książka
  • Kontakt
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Home
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat

Wybór redaktorów

  • Sighișoara miasto w środkowej Rumunii w Siedmiogrodzie

    2026-02-02
  • Góry solne w Rumunii – Muntele de sare

    2026-02-01
  • Droga Transfogaraska w Rumunii

    2025-09-17
  • Wulkany błotne w Rumunii, wyjątkowy rezerwat przyrody

    2024-08-20
  • Jaskinia Meziad, Peşteră

    2024-08-20
  • Kopalnia soli Salina Turda w Rumunii

    2024-08-17
@2021 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign
Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia prawidłowego działania serwisu oraz analiz ruchu. Zobacz politykę prywatności .