Przejdź do treści
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Slajdowiska
    • Spotkania autorskie
  • Relacje
    • Europa
      • Albania
      • Austria
      • Bułgaria
      • Chorwacja
      • Czarnogóra
      • Czechy
      • Dania
      • Francja
      • Hiszpania
      • Holandia
      • Kosowo
      • Litwa
      • Luksemburg
      • Macedonia
      • Malta
      • Niemcy
      • Norwegia
      • Portugalia
      • Rosja
      • Rumunia
      • Serbia
      • Slowacja
      • Slowenia
      • Szwajcaria
      • Ukraina
      • Wegry
      • Wielka Brytania
      • Włochy
    • Polska informacje i fotorelacje
      • Forty i twierdze
      • Góry
      • Kolej
        • Parowozownie
      • Miasta
      • Miejsca wyjątkowe
      • Muzea
      • Podziemia turystyczne w Polsce
      • Polska na weekend
      • Skanseny w Polsce
      • Woda
      • Województwa
        • Dolny Śląsk
        • Kujawsko-pomorskie
        • Łódzkie
        • Lubelskie
        • Lubuskie
        • Małopolskie
        • Mazowieckie
        • Opolskie
        • Podkarpackie
        • Podlaskie
        • Pomorskie
        • Śląskie
        • Świętokrzyskie
        • Warmińsko-mazurskie
        • Wielkopolskie
        • Zachodniopomorskie
      • Zabytki sakralne
      • Zamki i pałace
    • Świat
      • Afryka
      • Ameryka Południowa
      • Ameryka Północna
      • Ameryka Środkowa i Karaiby
      • Antarktyda
      • Australia i Oceania
      • Azja
    • Schroniska Górskie
  • Filmy
  • Sprzęt
    • Polecamy
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Autorzy
    • Albin Marciniak
    • Karolina Zięba-Kulawik
    • Redakcja
  • Forum
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Kontakt Klub Podróżników Śródziemie
piątek, 7 sierpnia, 2026
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Slajdowiska
    • Spotkania autorskie
  • Relacje
    • Europa
      • Albania
      • Austria
      • Bułgaria
      • Chorwacja
      • Czarnogóra
      • Czechy
      • Dania
      • Francja
      • Hiszpania
      • Holandia
      • Kosowo
      • Litwa
      • Luksemburg
      • Macedonia
      • Malta
      • Niemcy
      • Norwegia
      • Portugalia
      • Rosja
      • Rumunia
      • Serbia
      • Slowacja
      • Slowenia
      • Szwajcaria
      • Ukraina
      • Wegry
      • Wielka Brytania
      • Włochy
    • Polska informacje i fotorelacje
      • Forty i twierdze
      • Góry
      • Kolej
        • Parowozownie
      • Miasta
      • Miejsca wyjątkowe
      • Muzea
      • Podziemia turystyczne w Polsce
      • Polska na weekend
      • Skanseny w Polsce
      • Woda
      • Województwa
        • Dolny Śląsk
        • Kujawsko-pomorskie
        • Łódzkie
        • Lubelskie
        • Lubuskie
        • Małopolskie
        • Mazowieckie
        • Opolskie
        • Podkarpackie
        • Podlaskie
        • Pomorskie
        • Śląskie
        • Świętokrzyskie
        • Warmińsko-mazurskie
        • Wielkopolskie
        • Zachodniopomorskie
      • Zabytki sakralne
      • Zamki i pałace
    • Świat
      • Afryka
      • Ameryka Południowa
      • Ameryka Północna
      • Ameryka Środkowa i Karaiby
      • Antarktyda
      • Australia i Oceania
      • Azja
    • Schroniska Górskie
  • Filmy
  • Sprzęt
    • Polecamy
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Autorzy
    • Albin Marciniak
    • Karolina Zięba-Kulawik
    • Redakcja
  • Forum
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Kontakt Klub Podróżników Śródziemie
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Forum
  • Relacje
    • Europa
    • Polska
    • Świat
  • Sprzęt
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Książka
  • Kontakt Klub Podróżników Śródziemie
Copyright 2025 - All Right Reserved
FestiwaleSpotkania, zloty, imprezy podróżników

FESTIWAL SŁOWIAN

przez Redakcja 2012-07-10
Napisane przez Redakcja

XVIII FESTIWAL SŁOWIAN I WIKINGÓW

„Świętosława zwana STORRADĄ. Matka królów.”

03 – 05. 08.2012


Idea: Chcemy przypomnieć oraz spopularyzować jedną z największych Polek jakie kiedykolwiek żyły:
Świętosława – Sygryda Storrada:- Córka Mieszka i Dobrawy, siostra Bolesława Chrobrego. Niezwykła władczyni, największa Polka jaka kiedykolwiek żyła. Decyzją Mieszka została żoną króla Szwecji Eryka Zwycięskiego, choć zakochana była w młodziutkim Olafie Tryggvasonie . Urodziła króla Szwecji Olofa Skotkonunga. Po śmierci męża nie zgodziła się na ślub z, już wtedy królem Norwegii, Olafem Tryggvasonem, wyszła za Svena Widłobrodego. Z tego związku narodzili się między innymi Harald II, król Danii i Kanut Wielki, król Anglii. Znieważona przez Trygvassona  doprowadziła do koalicji Duńsko – Szwedzkiej (w bitwie brali udział wojowie Bolesława Chrobrego oraz Jomswikingowie) i pokonała legendarnego wikinga.
Zmarła najprawdopodobniej w Anglii gdzie mieszkała u syna syna Kanuta Wielkiego.


PROGRAM XVIII FESTIWALU SŁOWIAN I WIKINGÓW

„Świętosława zwana STORRADĄ. Matka królów.”
W festiwalowej osadzie odbywać się będą całodniowe pokazy licznych dziedzin życia ludzi we wczesnym średniowieczu: Wszyscy goście festiwalowi uczestniczyć będą mogli w różnorodnych formach działań, poprzez które poznawać będą bogate życie naszych przodków, wśród nich:
– prezentacje wczesnośredniowiecznych rzemiosł (garncarstwo, bednarstwo, kowalstwo, złotnictwo-jubilerstwo, szewstwo-skórnictwo, bursztyniarstwo, snycerstwo, rogownictwo,  wikliniarstwo, mennictwo itp.); goście festiwalowi nie tylko będą mogli poznać tajniki różnorodnych prezentowanych rzemiosł, ale w wielu przypadkach będą mogli także wspomóc rzemieślników przy ich pracy;
– wczesnośredniowieczne karczmy, gdzie będzie można skosztować przysmaków, którymi żywiono się 1000 lat temu;
– wczesnośredniowieczne obozowiska Słowian i Wikingów, na których przyjrzeć się będzie można uzbrojeniu sprzed tysiąca lat; jeśli spośród zwiedzających znajdą się odważni, będą mogli nie tylko przymierzyć niektóre elementy uzbrojenia, ale również spróbować swych sił w walce;
– stanowiska strzelania z łuku, rzucania oszczepem oraz inne, na których będzie można przekonać się o skuteczności i tajnikach posługiwania się niektórymi rodzajami wczesnośredniowiecznej broni;
– plac zabaw , na którym wszystkie dzieci będą mogły wziąć udział w specjalnie dla nich przygotowanych pracach wczesnośredniowiecznych rzemieślników, różnorodnych turniejach oraz grach i zabawach wczesnośredniowiecznych dzieci; wszystkie te atrakcje połączone będą z konkursami (prowadzi Publiczne Gimnazjum w Wolinie)
Cała osada żyjąc swoim życiem, ukazywać będzie zwiedzającym barwny świat wczesnego średniowiecza, z którego powrócą oni nie tylko z niezapomnianymi wrażeniami, ale również z wiedzą, której często próżno szukać w książkach.
Występy grup muzyki dawnej na przemian z grami i zabawami wczesnośredniowiecznymi
Grupy muzyczne – PERCIVAL (Polska), Gędżba (Polska), Stary Olsa (Bialoruś), Lutaṥ (Białoruś),  Ęzibaba (Polska), Cornucopia (Białoruś), “DiGrease’s Buffoon Theatre”(Białoruś), Ostrovia (Polska)
Gry i zabawy – “DiGrease’s Buffoon Theatre”(Białoruś) , „Birka Boys” (Szwecja)

PIĄTEK 03.08.2012
11.00 – Uroczyste otwarcie Festiwalu oraz przedstawienie grup i prezentacja okrętów.
12.00 – Obrzęd niecenia ognia świdrem ogniowym
Na zakończenie uroczystości powitania gości zostanie rozpalony ogień, przy użyciu świdra ogniowego. Zostanie on rozniesiony do wszystkich chat i obozowisk festiwalowych.
12.30 – Wyścigi słowiańskich i wikińskich łodzi
Repliki wczesnośredniowiecznych łodzi są stałym elementem Festiwalu.
12.30 – pokaz sokolniczy na placu bitwy
12.30-Turniej łuczniczy
13.00 – Wymiar sprawiedliwości we wczesnym średniowieczu: Mir Świątynny i Holmgang wg Kormakssaga, Svarfdælasaga, Egils saga Skallagrímssona
13.30 – Bieg Niewiast
Cykl konkurencji sprawnościowych dla Niewiast
– obieranie warzyw mieczem
– przeniesienie wiadra z wodą
– naprowadzenie głosem ślepego wojownika na kapustę, którą będzie musiał przeciąć mieczem
– rzut sakiewką do kosza
– przyciągnięcie pijanego męża do domu
– znalezienie jajka w koszu z sianem
–  rozebranie wojownika
14.00 – Przyjęcie młodego wojownika do drużyny,  Mir Świątynny oraz Sąd Boży:  
na motywach Helmolda (ks. I/84) oraz Tacyta (40);Pliniusza VIII 80-82; oraz Holmgang wg Kormakssaga, Svarfdaelasaga, Egils saga Skallagrímssona
Młody wojownik – syn wikińskiego najemnika – wsławiony w swym pierwszym boju składa w świątyni daninę ze zdobytych przez siebie łupów;
w uznaniu swych dokonań zostaje przyjęty w poczet wojowników drużyny grodowej – rytuał inicjacyjny oraz nawiązanie do wilkołactwa.
15.00- Powrót drużyny świątynnej z wyprawy wojennej
wg zapisów Saxona Gramatyka o Arkonie Drużyna świątynna powraca z wyprawy – Drużyna świątynna powraca z wyprawy – składają łupy pod posągiem:
broń, kosztowności, niewolników – jeden z niewolników zostaje złożony
w ofierze u stóp posągu, pozostali przydzieleni do wyznaczonych prac
15.30 Świętosława -Sygrydą Storradą. Inscenizacja przedstawiająca związek młodej Świętosławy z młodym Olafem Tryggvasona. Ojciec księżniczki decyduje się jednak wydać ją za mąż za szwedzkiego Eryka Zwycięskiego… (plac bitwy)
16.00 – Bitwa Słowian i wikingów
Na polu bitwy rozgrywać się będą walki między dwoma obozami wojów. Weźmie w nich udział około 400 uczestników. Waleczniejsza i bardziej zaprawiona w boju armia pokona słabszą, a wynik nie będzie znany aż do ostatniego woja.
17.00 – Targ niewolników
Kroniki, mówią o Słowianach jako o ludziach handlujących osobami wziętymi w niewolę. Będzie, na co popatrzeć, a i woja, zdatnego do pracy zakupić.
17.30 – występy grup muzycznych  i nauka tańca
18.00 – Eliminacje do turnieju walk indywidualnych o nagrodę Jarla Jomsborga
Każda grupa chętna wziąć udział w turnieju wystawia po dwóch wojów. Turniej ten jest wyłącznie dla uczestników Festiwalu, ale ma on charakter pokazu i prezentacji sposobów walki.
19.00 – Obrzęd przejścia, Pogrzeb poległego setnika-. Ceremonia odbędzie się na podstawie przekazów historycznych o takich wydarzeniach
19.30 –  Wczesnośredniowieczne gry i zabawy w wykonaniu szwedzkiej grupy Birka Boys
SOBOTA 04.08.2012
10.00 – 20.00 Prezentacja wczesnośredniowiecznych rzemiosł, kuchni oraz obozu Słowian i Wikingów;
Wszyscy rzemieślnicy przybyli na Festiwal przedstawiają swoje wczesnośredniowieczne zawody. Można nie tylko podpatrzeć jak w dawnych czasach np. lepiono garnki, ale samemu usiąść za kołem garncarskim i wykonać własnoręcznie replikę naczynia. Inne prezentacje to: tkactwo, produkcja wiaderek z kory, jubilerstwo, bursztynnictwo, snycerstwo, rogownictwo, skórnictwo, wikliniarstwo, młynarstwo, bicie monet, wytop żelaza, szycie książek, warzenie soli, produkcja witraży i in.
10.00 – 20.00 Wczesnośredniowieczne gry i zabawy oraz występy grup muzyki dawnej
Przez cały czas trwania Festiwalu będą się odbywać gry, zabawy i konkursy, zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Dźwięki muzyki dawnej także będą umilały czas w ciągu tych trzech dni.
10.30 – Wczesnośredniowieczne gry i zabawy w wykonaniu szwedzkiej grupy Birka Boys
11.00 –  Misje i demokracja plemienna
„Jak w roku 1123 żercy ocalili życie misjonarza” -wg Ebbona (ks. I,
rozdz. 1) oraz Thietmara (ks. VI, rozdz. 25)
misjonarz hiszpański Bernard pod pozorem nawracania pogan próbuje zbezcześcić sanktuarium wolińskie – pojmany przez straż wydany zostaje kapłanom – wolinianie zgromadzeni wokół świątyni domagają się ukarania winnego śmiercią – kapłani zwołują wiec na mocy postanowienia którego misjonarz wydalony zostaje z Wolina z dożywotnim zakazem powrotu
11.30- Bitwa o most- turniej drużyn  5 osobowych przygotowany przez grupę SILVER WOLF z Moskwy.
12.00 –,,Mroki średniowiecza”- Spektakl historyczno-fantastyczny Teatru Rozrywki Trójkąt
12.00 Sygryda i upadek Olafa. Sygryda – wdowa po Eryku Zwycięskim rozprawia się z kolejnymi zalotnikami. Były ukochany Olaf Tryggvason policzkuje ją… Sygryda wyda mu bitwę. Duńczycy, Szwedzi, Polanie i Jomswikingowie stoczą bitwę z armią Norweską (inscenizacja na placu, bitwa łodzi na Dziwnie)
13.00 – Turniej walk indywidualnych o nagrodę Jarla Jomsborga turnieju i wręczenie nagrody
14.00 – Percival&Radbor przedstawiają słowiańskie legendy „…jaki Znak twój? …skąd twój Ród?” – opowieść muzyczna dla najmłodszych
15.00-Konkurs na strój kobiecy
16.00 Wróżba z koniem i włóczniami wg Thietmara (ks. VI, rozdz. 24)
Bractwo Wojowników Kruki
– Bitwa Słowian i Wikingów
Na polu bitwy rozgrywać się będą walki między dwoma obozami wojów. Weźmie w nich udział około 400 uczestników. Waleczniejsza i bardziej zaprawiona w boju armia pokona słabszą, a wynik nie będzie znany aż do ostatniego woja.

17.00 – Konkurs na najdostojniejszą brodę wikińską oraz warkocz kobiecy.
Jest to konkurs otwarty, w którym mogą wziąć udział zarówno uczestnicy jak i turyści. Oceniana jest długość, kolor, uczesanie i inne ozdoby brody, a Jury będzie się składać wyłącznie z Pań zwiedzających Festiwal

18.00 – Konkurs na przedstawienie sagi wikińskiej lub legendy słowiańskiej
Każda grupa będzie mogła zaprezentować w formie krótkiego (10 min) przedstawienia wybrany przez siebie mit. Sposób przedstawienia jest dowolny: wiersz, proza, pantomima, …
Uczestnicy zostaną poinformowani wcześniej o tym konkursie.
19.00- Rozstrzygnięcie konkursu na jadło wczesnośredniowieczne – Spośród wszystkich średniowiecznych potraw przygotowanych przez uczestników, wyłonione zostaną te najsmaczniejsze
20.00 – pod warunkiem chętnej pary-Słowiański obrzęd zaślubin. Ceremonia odbędzie się na podstawie przekazów historycznych o takich wydarzeniach
21.00- koncert projektu Percival&Radbor z materiałem „Słowiański Mit o Stworzeniu Świata” oraz …jaki Znak twój? …skąd nasz Ród?”

NIEDZIELA 06.08.2012
10.00 – 18.00 Prezentacja wczesnośredniowiecznych rzemiosł, kuchni i obozu Słowian i wikingów
Wszyscy rzemieślnicy przybyli na Festiwal przedstawiają swoje wczesnośredniowieczne zawody. Można nie tylko podpatrzeć jak w dawnych czasach np. lepiono garnki, ale samemu usiąść za kołem garncarskim i wykonać własnoręcznie replikę naczynia. Inne prezentacje to: tkactwo, produkcja wiaderek z kory, jubilerstwo, bursztyniarstwo, snycerstwo, rogownictwo, skórnictwo, wikliniarstwo, młynarstwo, bicie monet, wytop żelaza, szycie książek, warzenie soli, produkcja witraży i in.
10.00 – 18.00 Wczesnośredniowieczne gry i zabawy oraz występy grup muzyki dawnej
Przez cały czas trwania Festiwalu będą się odbywać gry, zabawy i konkursy, zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Dźwięki muzyki dawnej także będą umilały czas w ciągu tych trzech dni..
11.00 – Wczesnośredniowieczne gry i zabawy w wykonaniu szwedzkiej grupy Birka Boys
1200- Obrzęd ofiarowania – o pomyślne żniwa i obfity plon. Ceremonia odbędzie się na podstawie przekazów historycznych o takich wydarzeniach
12.30- Targ niewolnic
Kroniki, mówią o Słowianach jako o ludziach handlujących osobami wziętymi w niewolę. Będzie na co popatrzeć, a i niewolnice, zdatną do pracy zakupić
13.00–  Pokaz sił słowiańskich i wikińskich okrętów.
Wszystkie repliki wczesnośredniowiecznych łodzi wezmą udział w konkursie przeciągania liny. Zasady takie same jak zazwyczaj ale łodzie, rzecz wiadoma, muszą się siłować na wodzie. Część załogi wiosłuje, a reszta ciągnie liny
14.00 –  Test wikinga
15.00- „Mroki średniowiecza”- Spektakl historyczno-fantastyczny Teatru Rozrywki Trójkąt
15.00 Matka Królów. Sygryda jest na dworze swojego brata Bolesława Chrobrego. W Danii umarł Swen Widłobrody, król, który wypędził swą żonę Sygrydę… Po matkę przybywają synowie Harald II, król Danii, Kanut Wielki -król Wielkiej Brytani. Spotykają przyrodniego brata, króla Szwecji Olafa Skotkonunga
16.00 – Bitwa Słowian i wikingów
Na polu bitwy rozgrywać się będą walki między dwoma obozami wojów. Weźmie w nich udział około 400 uczestników. Waleczniejsza i bardziej zaprawiona w boju armia pokona słabszą, a wynik nie będzie znany aż do ostatniego woja.
17.00 – Występ grupy muzyki dawnej
18.00 – zakończenie Festiwalu Słowian i Wikingów

http://www.jomsborg-vineta.com

film z Festiwalu

{youtube}9GG-_89I35k{/youtube}

fotorelacja z poprzednich festiwali

https://www.klubpodroznikow.com/spotkania-i-zloty-podronikow/966-festiwal-wikingow

https://www.klubpodroznikow.com/spotkania-i-zloty-podronikow/713-zlot-wikingow#AVPlayerID_71e11a94

2012-07-10 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Cykliczne Spotkania Podróżników

Podlaskie

przez Redakcja 2012-07-09
Napisane przez Redakcja
13.08.2012 godz. 19:00
Klub Podróżników „Śródziemie”
Kraków Piwnica pod Baranami
Tomasz Tomaszewski
„Zapewnia się atmosferę życzliwości. Podlaskie”

Klub Podróżników Śródziemie
z wielką przyjemnością zaprasza
na wieczór autorski

Tomasza Tomaszewskiego
autorem wystawy
„Zapewnia się atmosferę życzliwości. Podlaskie”

Po blisko rocznej współpracy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego ze światowej sławy fotografem Tomaszem Tomaszewskim, przejechaniu wzdłuż i wszerz terenu województwa, powstał wyjątkowy fotoreportaż, którego ideą jest pokazanie różnorodności kulturowej i przyrodniczej Podlaskiego.
Tomasz Tomaszewski jest cenionym fotografem pracuje między innymi dla „National Geographic. Do pracy nad  wystawą został zaproszony przez Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego

„Zapewnia się atmosferę życzliwości” tworzą 61 wybrane fotografie, które w sposób wyjątkowy przybliżają piękno i charakter tego regionu. To kraina spotkań, w której kultury nie ulegają zderzeniu, ale mieszają się tworząc przedziwny, tajemniczy i energetyzujący tygiel. Poprzez swoją zagadkowość jest to miejsce inspirujące, którego bogactwo różnorodności poszerza horyzonty, stając się motorem napędowym dla osób, które je odnajdują. Takiego spotkania różnych światów, które w sposób zaskakujący czerpią inspirację z Podlaskiego będzie można doświadczyć podczas prezentacji wystawy w Katowicach, Krakowie i Warszawie.

Członek Związku Polskich Artystów Fotografików, agencji Visum Archiv w Hamburgu, agencji Image Collection w Waszyngtonie oraz American Society of Magazine Photographers. Zajmuje się fotografią prasową, publikował swoje zdjęcia zarówno w najważniejszych pismach polskich jak i w największych magazynach zagranicznych, między innymi: Stern, Paris Match, GEO, New York Times, Time, Fortune, Vogue, Die Zeit, Elle. Wydał kilka książek autorskich: OSTATNI – Współcześni Żydzi Polscy (tekst Małgorzata Niezabitowska), W poszukiwaniu Ameryki (tekst Małgorzata Niezabitowska), Cyganie Polscy (tekst Jerzy Ficowski), W Centrum, Niezwykła Hiszpania, Rzut Beretem oraz ilustrował swoimi pracami kilkanaście prac zbiorowych. Autor wielu wystaw indywidualnych w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Izraelu, Japonii, Holandii, Włoszech, Irlandii, Niemczech, Polsce i na Madagaskarze. Laureat polskich oraz międzynarodowych nagród fotograficznych. Od dwudziestu lat współpracuje z magazynem National Geographic, w którym opublikował 18. esejów fotograficznych, a od roku 1999 jest głównym konsultantem jego polskiej edycji. Uczy fotografii w Polsce, USA, Niemczech i we Włoszech.

Kraków, 12.08.2012 (niedziela)
Plac przy Centrum Obsługi Ruchu Turystycznego
Dance&Fashion. Podlaskie zaprasza.
Otwarcie wystawy fotografii prezentującej piękno Podlasia
http://www.wrotapodlasia.pl

http://www.wrotapodlasia.pl/Upload/Posting/%7B679ffe41-59ff-4462-917d-2058f576ab00%7D/Image/Podlasie_T_Tomaszewski_6%20copy.jpg

http://www.wrotapodlasia.pl/Upload/Posting/%7B679ffe41-59ff-4462-917d-2058f576ab00%7D/Image/Podlasie_T_Tomaszewski_19%20copy.jpg

http://www.wrotapodlasia.pl/Upload/Posting/%7B679ffe41-59ff-4462-917d-2058f576ab00%7D/Image/Podlasie_T_Tomaszewski_36%20copy.jpg

2012-07-09 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Cykliczne Spotkania Podróżników

zielona wyspa

przez Redakcja 2012-07-06
Napisane przez Redakcja
06.08.2012 godz. 19:00
Klub Podróżników „Śródziemie”
Kraków Piwnica pod Baranami
Wojtek Ziemnicki
Islandia – czasem zielona wyspa

„Islandia – czasem zielona wyspa”
Wojtek Ziemnicki
06.08.2012 godz. 19:00
Klub Podróżników „Śródziemie”
Kraków Piwnica pod Baranami
o godz. 18,37 zapraszamy na antenę Radia Plus 106.1

Islandia…kraj tyleż groźny, co beznamiętnie piękny i czarujący. Z liczbą grubo ponad stu wulkanów, stanowi istny przedsionek piekieł, jednak w słoneczne dni potrafi onieśmielić każdego, intensywnością prezentowanych barw. Położone w jej granicach lodowce dzierżą miano jednych z największych i najniebezpieczniejszych na świecie. Wzmożona aktywność wulkaniczna powoduje w ich rejonie ogromne powodzie, które w niczym nie przypominają tych corocznie nawiedzających Polskę.

Wnętrze wyspy jest jedną wielką lawową pustynią, zaś okalająca ją droga łączy w jedną całość jedynie kilka przyklejonych do wybrzeża niewielkich miasteczek. Jej mieszkańcy zajadają się baranimi jądrami, a dobre piwo można kupić w sklepach jedynie między godziną 13, a 18.

To wyspa, którą szczególnie upodobali sobie nasi rodacy, którzy dziś tworzą najliczniejszą na niej mniejszość narodową, a tak powszechny w naszym kraju wafelek Prince Polo, jest przez Islandczyków, obok Coca Coli, najbardziej lubianym importowym przysmakiem.

Islandia to kraj, w którym mityczne elfy wytyczają bieg dróg, a wszędobylskie trolle potrafią postraszyć niejednego podróżnego. Tu pogoda zmienia się szybciej niż w kalejdoskopie, a wiejący nieprzerwanie od setek lat wiatr, panuje niepodzielnie na jej terenach. Jej powierzchnia tak bardzo przypomina księżycowy krajobraz, że to właśnie Islandię upodobali sobie przygotowujący się do wyprawy na Księżyc astronauci z NASA.

Dziś mało kto wie, że to na Islandii obradował najstarszy parlament w dziejach nowożytnego świata, a mieszkańcy tej wyspy odkryli Amerykę na długo przed Kolumbem.

Tylko tutaj stanąć można jedną nogą w Ameryce, a drugą w Europie i tylko tutaj dostrzec można „na żywo” geologiczne procesy, które w innych częściach globu zachodzą przez miliony lat.

Ta wyspa jednych zachwyca, dla innych stanowi jedynie mało gościnne środowisko. Jedno jest jednak pewne…W sercu każdego odciska piętno i nikogo nie pozostawia obojętnym.

O Islandii oraz o swej samotnej wyprawie rowerowej dookoła tej wyspy opowie Wojtek Ziemnicki.

http://www.szewskapasja.type.pl/islandia/galeria.html

Samą podróż udało mi się opisać w książce  pt.: „Islandia – czasem zielona wyspa” ( w przygotowaniu)

fragment ksiązki :

Rozdział IV

Islandia…czasem zielona wyspa.

Moje myśli dawno już zdominowały marzenia o noclegu w ciepłym i suchym śpiworze. Pędzony bardziej siłą woli, aniżeli własnych mięśni, coraz słabiej naciskałem rowerowe pedały. Podmiejska okolica prezentowała się iście wybornie. Wszystko zdawało się ociekać sokiem barw, tak bardzo przykurzonych na pokonanej niedawno lawowej pustyni. Pełen zachwytu nad cudem natury, jakim bez wątpienia była okolica Kirkjubæjarklaustur, co chwilę sięgałem po trzymany pod ręką aparat. Do tej chwili podziwiane przeze mnie islandzkie kolory niczym nie różniły się od barw deszczowej Szkocji, czy mglistego Londynu. Wystarczyło jednak kilka promieni słońca, by krajobraz przerodził się w iście baśniową scenerię.

Islandia…czasem zielona wyspa…chciałoby się powiedzieć.

Kirkjubæjarklaustur stanowił swego rodzaju półmetek dla podróżujących południowym wybrzeżem wyspy. Dla mnie miasto to zapoczątkowywało ponad dwudniową jazdę u stóp największego europejskiego lodowca Vatnajökull, którego długość wynosi około 200 km, a szerokość ponad 100 km, przy jednoczesnej ponad kilometrowej wysokości pokrywy lodowej. Nim jednak przyszło mi zmierzyć się z tym spędzającym sen z powiek gigantem, z ogromną przyjemnością wyciągnąłem znajdujące się w pokrowcu namiotowe śledzie i czym prędzej postawiłem namiot. Możliwość schowania się w jego wnętrzu, była najlepszą nagrodą, jaka mogła mnie spotkać po całodziennym pedałowaniu. Temperatura w jego wnętrzu zazwyczaj niewiele tylko przekraczała tę odnotowywaną na zewnątrz, jednak osłona przed zimnym wiatrem rekompensowała wszystko, aż nadto. Poza tym na ogromnej otwartej przestrzeni, namiot był jedynym miejscem, w którym mogłem poczuć odrobinę prywatności i spokoju. W ten wyjątkowo słoneczny islandzki wieczór, długo jeszcze siedziałem na progu namiotu spoglądając na rozpromienioną słońcem okolicę, ciesząc się nadzwyczaj piękną, jak na Islandię pogodą.

 

Kirkjubæjarklaustur często nazywane jest przez miejscowych po prostu Kirk
-ja. Będąca w powszechnym użyciu krótsza nazwa szczególnie podoba się odwiedzającym wyspę cudzoziemcom, którzy nierzadko łamią sobie język, próbując wymówić trudne islandzkie słowa. Miasto to początkowo było małą celtycką osadą monastyczną, jednak z powodu nietolerancji sąsiadujących z mnichami wikingów, osada ta została przez mnichów opuszczona. Rzucona przy tym klątwa, miała na wieki odstraszać żądnych nowych ziem wikingów. Mimo tego kolejni pionierzy osiedlili się w zielonej oazie południa wyspy. Wśród nich był pewien samotnik imieniem Ketill, który porzucając wiarę w skandynawskie bóstwa, postanowił w tym miejscu zacząć nowe, nie-pogańskie życie. Każdy jednak inny z jego pobratymców, chcąc osiedlić się na tym terenie, przypłacić to musiał życiem.

 

Dalsza historia miasteczka w mniejszym lub większym stopniu związana była z coraz bardziej dominującym wśród miejscowej ludności chrześcijaństwem, jednak najważniejsze karty w dziejach miasta, zapisał leżący nieopodal wulkan Laki. Podczas pamiętnej erupcji w roku 1783, niemal wszyscy mieszkańcy osady zginęli, podobnie zresztą, jak ich hodowlane zwierzęta. Gdy wydobywająca się z wulkanu i płynąca w stronę miasta ogromna fala lawy niszczyła wszystko na swojej drodze, ludzie bezradnie rozkładali ręce. Wtedy to miejscowy kaznodzieja Jón Steingrímsson, w obecności wszystkich mieszkańców miasteczka, wygłosił cudowne kazanie w stojącym na drodze rozpędzonej lawy kościele. Widok zmieniającej swój nurt i opływającej kościółek, rozgrzanej do czerwoności fali, poczytany został przez mieszkańców za cud. Na pamiątkę tego wydarzenia postawiona została pamiątkowa tablica, by nigdy nie zapomniano o tzw. Ogniach Skaftá.

 

Dziś miasteczko liczy sobie zaledwie kilkuset stałych mieszkańców, jednak pomimo tak małej liczby ludności, jest jedną z większych osad na południu wyspy. Pozostałe umieszczone na mapach w tej części wyspy nazwy, oznaczają w rzeczywistości nierzadko pojedyncze gospodarstwa rolne, czy też ich niewielkie skupiska. Warto zatem pamiętać, planując wyjazd na wyspę, że to co dla europejczyka z kontynentu bywa nazywane miasteczkiem, tu rozumiane jest zupełnie inaczej. Senna atmosfera Kirk-ja, wtapia się w ogólny bieg czasu na Islandii. Niespieszne tempo życia mieszkańców, doskonale współgra ze skłaniającą do lenistwa pogodą. Obserwując z wolna mijający na Islandii czas, ma się wrażenie, że jedynie pojawiające się często na niebie chmury, pędzą tutaj jak szalone.

 

Dla mnie jednak dzień powoli się kończył i za żadne skarby świata, nie miałem ochoty się spieszyć. Postawienie namiotu było zaś istną nagrodą za całodzienny morderczy wysiłek. Kupione w przydrożnej stacji benzynowej piwo (w wersji light) smakowało nader wybornie, a pogoda zachęcała do spędzenia choćby kilku chwil przed rozstawionym kilka minut wcześniej namiotem.

 

Sącząc powoli nad wyraz chłodne (zapewne na rozgrzewkę…) piwo, spoglądałem teraz na oddalone o kilkaset metrów budynki Kirk
-ja. Smak piwa odprężał mnie nadzwyczaj skutecznie, jednak jeszcze dwadzieścia lat wcześniej, jego spożycie było na wyspie absolutnie zakazane. Nawet dziś ten złocisty trunek sprzedawany jest w sklepach, jedynie od godziny 13 do 18. W pozostałym czasie możliwe jest tylko nabycie piwa w wersji light. Przez niemal cały XX wiek islandzki rząd silną ręką pilnował wprowadzonej na początku stulecia (w 1915 r.) prohibicji, jednak zapotrzebowanie na mocniejsze doznania w nadzwyczaj depresyjnym klimacie spowodowało, że 1 marca 1989 roku zezwolono na sprzedaż piwa. O randze tego wydarzenia niech świadczy fakt, że głosowanie w parlamencie nad dopuszczeniem trunku do sprzedaży, oglądała przed telewizorami rekordowa liczba widzów. Od tego pamiętnego wydarzenia co roku na Islandii 1 marca obchodzony jest przez wszystkich bardzo hucznie, jako Dzień Piwa. Słynący z nocnego życia Reykjavik przyciąga wtedy rzesze turystów z innych krajów, w szczególności z Wielkiej Brytanii. Piwo leje się hektolitrami, a zabawa trwa do białego rana we wszystkich islandzkich barach.

 

Tak czy inaczej nawet niewielka ilość alkoholu (wersja light zawiera go zaledwie 2,25 %) skutecznie uśmierzyła ból nadwyrężonych mięśni i szybko wprawiła mnie w głęboki sen. Była sobota 19 czerwca, a rowerowy licznik wskazywał już 256 pokonanych kilometrów. Do założonych prawie 1500 było jeszcze daleko, ale i tak nie spodziewałem się nocować w sobotę tak daleko od stolicy.

 

Silny wiatr gwizdał na zewnątrz tak głośno, że obudziłem się tego dnia nad wyraz wcześnie. Świecące jasno słońce zachęcało skutecznie do wcześniejszego niż zwykle opuszczenia namiotu. Tak też uczyniłem nie zastanawiając się nad tym zbyt długo. Mam wrażenie, że gdyby za każdym razem w nowym dniu Islandia witała mnie w blasku słońca, oświetlającego soczyście zielone zbocza okolicznych wzgórz, śmiało mógłbym nazwać tę wyspę rajem na Ziemi. Niestety częściej wyspa okryta jest turbanem z chmur i sprawia raczej mało optymistyczne wrażenie. Tym razem jednak pogoda postanowiła dać mi nieco odpocząć od często padającego do tej pory deszczu. Cieszyłem się na to słonko podwójnie, gdyż czekał mnie właśnie najmniej bezpieczny, jak mi się zdawało, odcinek drogi. Zbliżałem się bowiem nieuchronnie do potężnego lodowca Vatnajökull, który sam w sobie nie stanowił co prawda żadnego niebezpieczeństwa, jednak kilka naprawdę groźnych wulkanów umiejscowionych pod jego lodową czapą, mogło w każdej chwili wywołać nie lada powódź na południowym wybrzeżu. Co prawda komunikaty sejsmologiczne milczały w tej kwestii, jednak biorąc pod uwagę nieprzewidywalność islandzkiej natury, moja wyobraźnia wręcz szalała…

 

Niedzielne słoneczne przedpołudnie wypędziło z domów na łono natury chyba wszystkich Islandczyków. Mijające mnie, często zapakowane po brzegi autokary oraz bardziej rodzinne kampery, potwierdzały jedynie moje przypuszczenia o turystycznym nalocie, na co ciekawsze miejsca w okolicy. Już za pierwszymi górami okalającymi miasto, krajobraz szybko się zmienił. Nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, otaczające drogę skały, znów przybrały bladozieloną barwę, a wiejący teraz na otwartej przestrzeni zimny wiatr znad lodowca, szybko ostudził mój zapał do dalszej jazdy.

 

Daleko na horyzoncie dostrzec wreszcie mogłem zarysy ogromnej bryły lodu. Wiejący z kierunku lodowca wiatr, niósł ze sobą lodowate powietrze. Walka z jego silnymi podmuchami była z natury rzeczy nierówna, jednak mimo przeciwności losu, uparcie podążałem przed siebie. Rozwiewany na wszystkie strony pył wgryzał się w każdy zakamarek bagażu, jak i mojego ciała. Czasem jakiś pojedynczy podmuch spowalniał osiąganą przeze mnie prędkość do zera. Nie miałem siły, a każdy metr był wyzwaniem dla coraz bardziej zmęczonych nóg. Wtedy zrozumiałem po raz kolejny, że psychika w tej walce jest równie ważna, a może i ważniejsza, od najlepszego nawet przygotowania fizycznego.

 

Lodowiec z wolna zajmował coraz więcej miejsca na horyzoncie. Widoczne z odległości wielu kilometrów, schodzące w stronę oceanu, ogromne lodowe jęzory, jak choćby Skeiđarárjökull czy Skaftafellsjökull, zwiastowały początek zupełnie innego świata. Przez ostatnie dni często zastanawiałem się nad jego wyglądem i teraz mogłem wreszcie zweryfikować wcześniejsze wyobrażenia z rzeczywistością. Pomimo majestatycznego piękna tego lodowca, chciałem mimo wszystko, jak najszybciej mieć za sobą ten, źle wpływający na moją psychikę, odcinek drogi.

 

Powierzchnia Vatnajökull wraz z pozostałymi islandzkimi lodowcami, takimi jak choćby Hofsjökull, Langjökull, czy pozostawiony w daleko w tyle Mýrdalsjökull, stanowi ponad 11% powierzchni całej wyspy. I mimo, że nie uważa się ich dziś za pozostałość dawnego lądolodu, jaki występował przez tysiąclecia na wyspie, sprawiają one wrażenie pamiętających początki wyspy. Fantazyjne rzeźby stworzone na ich powierzchni przez naturę, zachwycają swym bezgranicznym pięknem. Wespół z wulkanami, stanowią jednak one iście wybuchową mieszankę. Skrywane przez wieki pod ich powierzchnią ogromne wulkany, co jakiś czas przypominają o swym istnieniu, powodując ogromne powodzie (hlaupjökull). Jeszcze przed wyjazdem spędzały mi one sen z powiek. Co prawda aktywność sejsmiczna na wyspie oraz stan infrastruktury drogowej jest nieustannie monitorowany, jednak wszelkie alarmy i informacje o powodziach, kierowane są raczej do zmotoryzowanej części użytkowników dróg. Dla mnie, z rowerem przy boku, jakiekolwiek doniesienia o powstałej z nagła fali powodziowej i tak nie miałyby żadnego znaczenia. Pokonując drogę ze średnią prędkością 15 km/h, nie uciekłbym bowiem zbyt daleko przed żywiołem.

 

Położone na południe od lodowca tereny Skeiđarársandur są zupełnie niezamieszkałe. Znajduje się tam jedynie szara, kamienista ziemia, poprzecinana dziesiątkami mniejszych i większych rzek, spływających z lodowca wprost do oceanu. Jeszcze nie tak dawno, przed wybudowaniem obwodnicy spajającej wszystkie najodleglejsze islandzkie miejscowości w jedną całość, ten fragment drogi można było pokonać jedynie konno z pomocą któregoś z mieszkańców Núpsstađur, doskonale znających te niegościnne tereny. Dziś drogę w tym miejscu urozmaicają solidnej konstrukcji mosty, które jednak, jak bywało choćby w 1996 roku w wyniku ogromnej powodzi, mogą w każdej chwili zniknąć z powierzchni ziemi. Częste piaskowe burze w tym rejonie Islandii, potwierdzają jedynie piekielny charakter tego odcinka drogi.

 

W rejonie lodowca Vatnajökull znajdują się przyciągające rzesze turystów ogromne tereny rekreacyjne. Utworzony w 1967 roku Park Narodowy Skaftafell rozciąga się na powierzchni ponad półtora tysiąca kilometrów kwadratowych. Organizowane na szeroką skalę off-roadowe samochodowe wyprawy, czy choćby piesze wędrówki po lodowcu stanowią nie lada gratkę dla najbardziej nawet wybrednych , szukających mocnych wrażeń turystów.

 

Skupiając się na drodze i odmierzając kolejne pokonywane z mozołem kilometry, nie bardzo jednak miałem ochotę na dodatkową dawkę adrenaliny. Mijane kolejno żółte przydrożne słupki, przykuwały moją uwagę, skutecznie pozwalając zapomnieć o otaczającej mnie skalnej pustyni. Pokonywane co kilka kilometrów mosty uświadamiały z kolei potęgę i siłę, z jaką z wysokich gór spływała tędy woda. Pokonanie tego odcinka drogi rowerem, bez asfaltowej wstęgi, jeszcze niedawno w ogóle nie było możliwe. Byłem zatem urodzonym w odpowiednim czasie szczęśliwcem, któremu nowoczesna myśl inżynieryjna, pozwalała zrealizować tlące się od dawna w głowie szalone marzenie.

 

Tego dnia udało mi się minąć kolejne lodowcowe jęzory Skeiđarárjökull, Skaftafellsjökull i Svinafellsjökull. Zbliżałem się powoli do największego z nich Öræfajökull. To nad jego powierzchnią wznosi się najwyższy islandzki szczyt, mierzący 2119 m n.p.m. Hvannadalshnúkur, który jak przystało na Islandię, jest jednocześnie wulkanem. Okalająca go droga, pokierowała mnie najpierw w stronę południowego wschodu, by na wysokości wierzchołka góry zmienić kierunek na północno-wschodni. W mniejszej niż dotychczas odległości od oceanu miała mnie teraz zaprowadzić, aż do oddalonego o ponad sto kilometrów miasta Höfn. Nim to jednak nastąpiło, czekał mnie nocleg u podnóża pobliskiego Hvannadalshnúkur.

 

Teren w jego okolicy był nieco bardziej zielony, niż jeszcze kilkadziesiąt kilometrów wcześniej. Nadawał się więc idealnie do rozbicia namiotu. Słoneczna pogoda zachęcała mimo wiejącego silnie wiatru, do krótkiego choćby odpoczynku na zewnątrz, w cieniu namiotu. Oddalony o kilka kilometrów i schowany pod lodową czapą najwyższy islandzki szczyt wyglądał nader spokojnie i nic nie wskazywało na jego wulkaniczne pochodzenie. Ja zaś cieszyłem się niezmiernie, że mimo tak trudnych warunków udało mi się dołożyć kolejnych 91 km.

 

 

2012-07-06 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Wywiady

Inny swiat

przez Redakcja 2012-07-06
Napisane przez Redakcja

Inny świat

Piękne świątynie a obok slumsy, zamiast mleka krewetki, niezliczona ilość transseksualistów w najbardziej schrystianizowanym państwie Azji. Naiwność, niepunktualność, serdeczność, radość. O życiu w państwie wyspiarskim położonym w południowo-wschodniej Azji opowiada nie-tubylec i nie-turysta – Agnieszka Doberschuetz, która na Filipinach spędziła z rodziną blisko trzy lata.

Karolina Gołda: Kilka lat temu Twój mąż dostał propozycję pracy na Filipinach. Dużo czasu minęło, zanim zgodziłaś się na ten wyjazd?

Agnieszka Doberschuetz: Przez długi czas mieszkaliśmy osobno. Mąż gdzie indziej, ja z dziećmi gdzie indziej. Męczyło nas to dojeżdżanie do siebie, więc chcieliśmy coś zmienić. A jednocześnie nie chcieliśmy jeszcze wracać do Polski. Kiedyś przyjechał w środku nocy i powiedział, że możemy jechać na Filipiny. Od razu się zgodziłam.

Co wiedziałaś o Filipinach?

Niewiele. Jestem słaba z geografii, więc musiałam sprawdzić, gdzie dokładnie leżą. Mąż miał wcześniej kontakt z Filipińczykami, dlatego trochę mi o nich opowiedział. Przez znajomych dowiedzieliśmy jak wygląda kwestia szpitali, lekarzy i szkół. Okazało się, że wszystko jest na całkiem dobrym, cywilizowanym poziomie. Szkołom podstawowym nie można nic zarzucić. Prywatne szpitale nie są drogie, dlatego założyliśmy, że możemy sobie na to pozwolić, zaryzykować i pojechać.

Jak Wasze dzieci zareagowały na tak daleką przeprowadzkę?

Starsza córka przeżyła wyjazd emocjonalnie. Wyrwanie pięciolatki z jej kontekstu socjalnego to dla niej szok. Na początku w ogóle nie mówiła po angielsku, ale potem coś w niej pękło i zżyła się. Młodsza tam zaczęła stawiać pierwsze kroki i wypowiadać pierwsze słowa. Do dziś pyta kiedy wrócimy do domu.

Przyjechaliście wtedy na miejsce i…

I od razu zaskoczenie. Przyjechaliśmy do Cebu o pierwszej w nocy, a tam czekała na nas kobieta, którą przysłali nasi znajomi. Na Filipinach posiadanie służby to norma, nam nie mieściło się to w głowie. Nie chcieliśmy mieć kogoś takiego, ale ponieważ nie ma tam żłobków, później musieliśmy się zdecydować na nianię z powodu pracy. I czyjaś niania przyszła wtedy w środku nocy, żeby nas przywitać i pokazać nam dom. Poprosiliśmy wtedy o mleko dla młodszej córki, a tam wielkie zdziwienie – mleka nie ma.

A co jest?

Są krewetki, jest ryż. I tak roczny dzieciak, chcąc nie chcąc, musiał wcinać krewetki. Zajada je do dzisiaj, a przy tym jest zdrowa i odporna. Ma trochę naleciałości filipińskich – jak nie musi jeść widelcem to woli palcami albo zdejmuje buty na dworze, niezależnie od pogody.

Jak wygląda życie mieszkańców Cebu?

Ludzie żyją tam na dużo wolniejszych obrotach. Prawie w ogóle nie chodzą, a jeśli już to jak ślimaki. Jak ktoś ze mną miał gdzieś iść to się modlił, bo wiedział, że będzie truchtał za mną. Oni wszystko robią wolniej ze względów ekonomicznych. Im szybciej, tym więcej energii się traci, zwłaszcza kiedy jest gorąco. Tamtejsze temperatury lubi się na wakacjach, ale do życia i do ciężkiej pracy są zabójcze. Stąd Filipińczycy chodzą wolno, pracują wolno, są mało produktywni i śpią zawsze w południe. Nie chcę ich nazwać leniwymi, ale bardzo wolno płynie im czas. I nie znają takiego pojęcia jak punktualność.

Coś tam szokuje obcokrajowców?

Nas zszokowała ilość transseksualistów i fakt, że ludzie są niezwykle otwarci na nich. To niesłychanie chrześcijański kraj, a przypuszczam, że w Polsce to nie miałoby racji bytu. Tam liczy się wierna duszyczka. Nieważne kto, ważne, że jest.

Jest coś, co zaskoczyło Cię tam wyjątkowo pozytywnie?

Serdeczność wobec nas i szacunek, jakim nas darzono. Chcieliśmy, żeby mówiono do nas po imieniu, ale zawsze byliśmy panią i panem.

A negatywnie?

Na Filipiny przyjeżdża mnóstwo obcokrajowców na emeryturze. Znajdują sobie młodociane kochanki albo żony, a potem źle je traktują. To jest po prostu niesmaczne.

Jacy są Filipińczycy?

Niestety dość naiwni. Żyją w takim zaufaniu Bogu, że wszystko będzie dobrze i nie trzeba nic odkładać na jutro. Zdarzało się, że już następnego dnia po wypłacie przychodzili po zaliczkę, bo wszystko wydali. Często we wnioskach do urzędów skarbowych albo ubezpieczeniowych wpisywali na utrzymaniu dzieci rodzeństwa. Nie mogliśmy im wytłumaczyć, że ulgi przysługują tylko na własne dzieci. Ktoś odpowiadał, że nie ma własnych, ale utrzymuje dzieci siostry, brata, kuzyna, itd. Nieraz dziesiątkami osób opiekuje się jedna.

Czego Polacy mogliby się od nich nauczyć?

Pozytywnego spojrzenia na świat. Radości z tego co jest, a nie marudzenia, że czegoś nie ma albo coś mogłoby być lepsze. Są niezwykle pogodni i nie zrażają się tym, że mają naprawdę ciężko. Takiej biedy jak tam, nie widziałam nigdzie. I jednocześnie bogactwa, które niektórzy posiadają.

Czyli Filipiny to kraj kontrastów?

Mega kontrastów.

Gdzie je można zobaczyć?

Np. idąc ulicą widzimy śliczne, wygłaskane świątynie chińskie albo nowoczesne centra handlowe, a zaraz obok slumsy. Tam ludzie nie dbają o środowisko i chyba nie wiedzą, do czego ta niedbałość może doprowadzić.

Co dla Filipińczyków jest najważniejsze?

Bóg, honor, ojczyzna. Przede wszystkim Bóg, Jezus – młodzi ludzie noszą na rękach kolorowe gumeczki z napisem „Jezu, kocham Ciebie”. Nie wstydzą się tej miłości. Chodzą do kościoła przede wszystkim dlatego, że chcą i wierzą, a nie dlatego, że rodzice im kazali. Poza tym państwo, flaga, prezydent – świętość. Nieważne czy to prezydent na którego głosowałam, czy nie – teraz przewodzi mojemu państwu, więc należą mu się honory i szacunek. Nie można śpiewać hymnu w innym rytmie czy aranżacji, niż jest to konstytucyjnie uznane, bo można pójść do więzienia.

Mają jakieś nietypowe zwyczaje?

Mają bardzo dużo zabobonów. Biała pani w domu albo zjawa bez głowy na motorze. Są niezwykle przesądni. Z jednej strony wierzą w jedynego Boga, a z drugiej opowiadają takie bzdury i w nie też wierzą. Jest np. taka wyspa „chirurgów”, Siquijor, gdzie szamani podobno wycinają wyrostki nie używając narzędzi i nie spada przy tym kropla krwi. To oczywiście show, które bardzo chciałam zobaczyć, ale żaden Filipińczyk nie zgodził się tam ze mną pojechać. Boją się jechać na tę wyspę!

Jak się bawią na Filipinach?

Spotykają się od rana i śpiewają. A przy tym piją paskudne piwo ze spirytusem, wino z kokosa lub z liści palmowych, albo tani, pyszny rum. Ale się nie upijają!

„To są Filipiny” – wytłumaczenie na wszystko?

Do ostatniego dnia zdarzały się momenty, w których opadały nam szczęki. Krótkie wytłumaczenie – po prostu Filipiny. Tam widzieliśmy ciężarówkę bez żadnej plandeki, stojącą w korku i wiozącą gigantyczną kostkę lodu spożywczego. Tam rodzą się dzieci w ambulansach, które nie mogą przecisnąć się przez zakorkowane ulice. Najróżniejsze „cuda wianki” – Filipiny.

Nie-tubylec, nie-turysta – kto bardziej?

Jestem kimś pomiędzy. Pod koniec pobytu moi przyjaciele fotografowie powiedzieli mi, że mówili na mnie „balans bieli”, „biała pani” albo „puti”. „Puti” to też biała. Byłam obca, ale jednocześnie swoja. Dostawaliśmy zaproszenia na typowe imprezy, gdzie np. zabijano dla nas kaczkę. Zostaliśmy też rodzicami chrzestnymi. Ludzie byli dla nas niesamowicie serdeczni, a jednocześnie traktowali nas, jakbyśmy byli kimś lepszym. Często nie wiedzieliśmy czy oni naprawdę nas lubią czy tylko czegoś oczekują.

Dlaczego?

Wydawaliśmy dużo rzeczy. Oddawaliśmy ubrania, z których dzieci wyrosły, a kiedy ktoś przyszedł zawsze dostał jedzenie. Naszą nianię traktowaliśmy jak członka rodziny, a nie jak służbę. Ludzie uważali nas za dziwolągów, bo nie zachowywaliśmy się, jak reszta obcokrajowców.

Prawie 3 lata w tak odległym kraju – tęsknisz?

Tak. Nie mieszkałam w Polsce przez 17 lat. Jeździłam z miejsca na miejsce. Nagle wróciłam tutaj i po roku jeszcze nie czuję się jak w domu. Tam już dawno byłam u siebie.

Czego Ci najbardziej brakuje?

Czasami mówię, że słońca. Choć tam był to faktor, który mnie zniechęcał. Brakuje mi też owoców i morza. Wody, spokoju oraz bezpiecznej odległości od krewnych i znajomych. Tam byłam sama ze sobą i ze swoją najbliższą rodziną.

Filipiny jednym słowem?

Inny świat…

 

2012-07-06 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Konkurs Fotograficzny

finalisci NG4

przez Redakcja 2012-06-20
Napisane przez Redakcja


Galeria finałowa
https://www.klubpodroznikow.com/galeria/final-najpiekniejsza-gora-swiata-4

Galeria prac nadesłanych na konkurs
https://www.klubpodroznikow.com/galeria/najpiekniejsza-gora-swiata4

Konkurs fotograficzny Najpiękniejsza góra świata 4
4 edycja – 2012
2012-06-20 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Książka

Alpy Julijskie przewodnik

przez Redakcja 2012-06-19
Napisane przez Redakcja

Alpy Julijskie – przewodnik

Nowy przewodnik dla koneserów po górach najpiękniejszych – oczywiście, poza Tatrami.

 

Wszystkich miłośników Gór > Alp >> Alp Wschodnich >>> Alp Julijskich zachęcamy do zapoznania się z nowym wydaniem przewodnika po Julijcach.

Przewodnik zawiera opisy tras na najwyższe szczyty Alp Julijskich, w tym via ferraty i łatwe wycieczki.
Przewodnik składa się z:
– części monograficznej: m.in. informacje na temat geologii i morfologii, hydrografii, klimatu, przyrody i jej ochrony, historii odkrywania i zdobywania gór, o Polakach w Alpach Julijskich, zagospodarowaniu turystycznym i zachowaniu bezpieczeństwa na górskich szlakach, niezbędnym wyposażeniu i sprzęcie;
– części szczegółowej: dokładny opis 33 tras górskich (1-3 dniowych, z wariantami), m. in. na Triglav (2864), Jôf di Montasio (2753), Škrlaticę (2740), Mangart (2679), Jôf Fuart (2666), Jalovec (2645), Prisojnik (2547), Malą Mojstrovkę (2332), Rombon (2208), wśród nich via ferraty oraz zwiedzanie wspaniałej Doliny Soczy;
– informacji praktycznych: m.in. adresy i telefony do schronisk, adresy i strony internetowe;
– skorowidza nazw z obszaru Alp Julijskich.

 

 

Możliwość nabycia go – bezpośrednio w Krakowie lub poprzez wysyłkę pocztą – więcej informacji: [email protected] lub tel. 502 398 727.

Przewodnik „Alpy Julijskie (Słowenia – Włochy)” to: 271 stron (o 80 stron więcej niż w wyd. I), 150 kolorowych fotografii, mapki szkicowe tras; format kieszonkowy, papier kredowy, oprawa trwała – szyta i klejona.

 

Napisz! Zadzwoń! Poradź się przed wyjazdem! A potem może spotkamy się w Alpach Julijskich.
pozdrawiam podrózników
Jacek Płonczyński

Jacek Płonczyński

  • jestem Krakowianinem,
  • z zamiłowania turystą, z górami związanym od dzieciństwa;
  • z wykształcenia jestem geologiem, z zawodu – kartografem geologicznym, autorem map geologicznych okolic Krakowa (rejon Krzeszowic, Ojcowskiego Parku Narodowego, Puszczy Niepołomickiej) i innych terenów;
  • przewodnikiem tatrzańskim zostałem w 1977 roku w Studenckim Kole Przewodników Górskich (SKPG) w Krakowie, w 1983 roku uzyskałem uprawnienia państwowe; od tamtej pory należę do Koła Przewodników Tatrzańskich im. Macieja Sieczki w Krakowie ( www.przewodnicy-tatry.pl ), od 2005 roku jestem przewodnikiem w Stowarzyszeniu Międzynarodowych Przewodników Górskich LIDER (UIMLA) – www.przewodnik-lider.pl;
  • organizowałem, kierowałem lub uczestniczyłem w wielu wyjazdach i wyprawach; odwiedziłem Kaukaz Zachodni, Himalaje Nepalu (trekking wokół Annapurny), Himalaje Indyjskie (Dolina Kullu) i Tybet Zachodni (Spiti, Kinnaur), Atlas Wschodni, Aladag (turecki Taurus Centralny), Apeniny, góry Bułgarii, Rumunii, Chorwacji, Czarnogóry, Albanii, Grecji, Korsyki, Sardynii, Hiszpanii, Skandynawii oraz różne masywy Alp (Alpy Julijskie, Alpy Karnickie, Alpy Sawińskie, Karawanki, Dachstein, Wysokie Taury, Dolomity, Ortles-Cevedale, Alpy Berneńskie, Alpy Walijskie, Gran Paradiso i inne);
  • jestem autorem przewodnika wysokogórskiego „Perciami Alp Julijskich (Słowenia – Włochy)”, wyd. pierwsze 2003 r.;
  • od 2001 r. współredaguję czasopismo przewodników tatrzańskich z Krakowa „Maćkowa Perć” – www.przewodnicy-tatry.pl/wydawnictwa;
  • fotografuję amatorsko – indywidualne wystawy fotograficzne: „Perciami Alp Julijskich” Kraków-Sucha Beskidzka 2000; „Moje Podlasie” Kraków 2000; „Geologia i pejzaż”, Kraków 2001; „Barwy Gór” Kraków-Zakopane 2002; „Tatry i Przewodnicy”, wystawa z okazji 50-lecia KPT im. M. Sieczki, Kraków 2004; „Góry, chmury i …” Kraków 2005; „W stronę Tybetu” Kraków 2005, 2008;
  • od wielu lat zajmuję się animacją kultury turystyki górskiej, popularyzuję góry i podróżowanie na prelekcjach wygłaszanych w Krakowie i w innych miejscowościach, od kilku lat prowadzę cykle foto-prelekcji o górach, m. in. comiesięczne „Spotkania z górami” w Wojskowym Ośrodku Kultury w Krakowie, jesienno-zimowe górskie i podróżnicze slajdowiska w Krakowskim Klubie Przodowników Turystyki Górskiej ( www.kkptg.pl ) przy Centralnym Ośrodku Turystyki Górskiej PTTK , kładąc szczególny nacisk na bezpieczeństwo na górskich szlakach oraz na ekologię.
http://jacekplonczynski.pl/
2012-06-19 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Cykliczne Spotkania Podróżników

Filipiny

przez Redakcja 2012-06-12
Napisane przez Redakcja
25.06.2012 godz. 19:00
Klub Podróżników „Śródziemie”
Kraków Piwnica pod Baranami
„Filipiny – inny świat?”
Agnieszka Doberschuetz
„Filipiny – inny świat?”
Agnieszka Doberschuetz

Filipiny to kraj, o którym przeciętny zjadacz chleba niewiele wie. Wydają się
odległe, obce, egzotyczne, ale nie dość interesujące, by stać się popularnym celem
turystycznym. Wbrew pozorom, wiele jednak łączy Polskę i Filipiny, które są najbardziej
schrystianizowanym państwem Azji. Mentalność Filipińczyków, tak odmienna od
europejskiej, jest zarazem swojska, sprzyjająca asymilacji. Przede wszystkim Filipiny
zaskakują jednak sprzecznościami, kontrastami, paradoksami.

Agnieszka Doberschuetz, która na Filipinach spędziła wraz z rodziną blisko trzy lata,
opowie o swoich doświadczeniach (fascynacjach, tęsknotach i dylematach) z trudnej
pozycji nie-tubylca, ale i nie-turysty oraz zaprezentuje swoje fotografie.
Zapraszamy!

Filipiny – inny swiat

Amunicja i papierosy dostepne na sztuki


JPII wielki bohater i na Filipinach

Przyplyw spokoju


Samotnosc w sieci


Sinulog – wielkie swieto Jezuska


Usmiech ponad wszystko

Wielkanocna szopka

foto: Agnieszka Doberschuetz

2012-06-12 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Cykliczne Spotkania Podróżników

Transalpejka 2011

przez Redakcja 2012-06-12
Napisane przez Redakcja
18.06.2012 godz. 19:00
Klub Podróżników „Śródziemie”
Kraków Piwnica pod Baranami
„Transalpejka 2011”
Tomasz Fryźlewicz
18.06.2012 godz. 19:00
Klub Podróżników „Śródziemie”
Kraków Piwnica pod Baranami
„Transalpejka 2011”
Tomasz Fryźlewicz

Slajdowisko z wyprawy „Transalpejka 2011”, której celem było przejście całego łańcucha Alp.
Trasa wiodła przez Słowenię, Włochy, Austrię, Szwajcarię i Francję.
Po 70 dniach samotnej wędrówki ze Starej Fuziny dotarłem do celu.. do Mentona, maleńkiego miasteczka nad morzem śródziemnym.
Wyprawa ta zmieniła diametralnie moje poostrzeganie Alp…

– że przemierzanie włoskich szlaków widmo też bywa zabawne…

–  to nie tylko ostre, skaliste szczyty i lodowce….

– dowiedziałem się także że Szwajcaria to nie USA….



http://www.transkarpatia.pl/



zapowiedź kolejnej wyprawy :

Wyprawa trekkingowa „Karpatami na Bałkany 2012” będzie jak dotąd, największym moim przedsięwzięciem 🙂
Trasa wiedzie przez osiem państw: Polskę, Ukrainę, Rumunię, Serbię,
Bułgarię, Macedonię, Albanię oraz Czarnogórę.
Samotną wędrówkę zamierzam rozpocząć 2 lipca br. w polskich Bieszczadach i wędrować przez ukraińskie i rumuńskie Karpaty aż po Żelazną Bramę, następnie przez serbską część Starej Planiny dotrzeć do Bułgarii następnie kontynuować wędrówkę przez Góry Vitosa, Riła i Pirin dotrzeć do miejsca, gdzie łączą się trzy granice: bułgarska, macedońska i grecka. Skąd kontynuwać wędrówkę wzdłuż granicy macedońsko – greckiej do jeziora Prespa i dalej przez okolice jeziora Ohryd do Albanii. Górami Kombetar Lure do jeziora Fierza, skąd dalej w Alpy Bałkańskie, aby następnie dotrzeć do jeziora Skadersko. Za koniec trasy przyjąłem malownicze miasteczko Kotor w Czarnogórze. Trasa ma około 2500km, szacunkowy czas trwania wyprawy 16 tygodni.


2012-06-12 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Wystawy

nadesłane na konkurs

przez Redakcja 2012-06-04
Napisane przez Redakcja
Galeria finałowa
https://www.klubpodroznikow.com/galeria/final-najpiekniejsza-gora-swiata-4


Galeria prac nadesłanych na konkurs

i dopuszczonych przez jury do dalszego wyboru finałowej 30 i laureatów

https://www.klubpodroznikow.com/galeria/najpiekniejsza-gora-swiata4

Konkurs fotograficzny Najpiękniejsza góra świata 4
4 edycja – 2012

2012-06-04 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Czyste Góry Czyste Szlaki

Sprzątanie w Pieninach

przez Albin Marciniak 2012-06-03
Napisane przez Albin Marciniak
„Czyste Góry Czyste Szlaki – Trzy Korony„
06-08/09 2013

uwaga!

Zgodnie z sugestią Dyrektora Pienińskiego Parku Narodowego Pana Michała Sokołowskiego, sprzątanie Pienin w ramach akcji Czyste Góry Czyste Szlaki, rozszerzamy także na obszar „Małe Pieniny”. Teren ten jest objęty ochroną w systemie Natura 2000, kandydat do jednego z siedmiu nowych cudów Polski 2013 – akcji prowadzonej przez National Geographic.

„Czyste Góry Czyste Szlaki – Trzy Korony„

06-08/09 2013


Akcja w 2012r.

a tak było przed akcją w Tatrach
https://www.klubpodroznikow.com/spotkania-i-zloty-podronikow/1165-najwieksze-sprzatanie-tatr-w-historii-

Po raz 3 zapraszamy wszystkich w Pieniny. Kolejny rok gdy nasi wolontariusze i pasjonaci gór pojawią się we wrześniu w masywie Trzech Koron.

Zapraszamy już od piątku 6 września do Schroniska Trzy Korony. Tradycyjnie ognisko i nocne wyjście na wschód słońca z Okrąglicy.
W sobotę przejdziemy wszystkimi szlakami prowadzącymi przez masyw Trzech Koron by posprzątać pozostałości po pseudo turystach. Wieczorem ognisko i grillowanie.
Niedziela to dzień gdzie każdy będzie mógł wypocząć aktywnie.
Spływ tratwami czy pontonami na Dunajcu (załatwiamy kajaki) , spacer Drogą Pienińską wzdłuż Dunajca, wycieczka rowerowa przez Słowację czy na pobliskie zamki i zaporę w Czorsztynie.

Idea :
Przy okazji wędrówek po górach, chcemy pomóc naszej przyrodzie i posprzątać Pieniny przynajmniej na  trasach jakimi przejdziemy.
Po sezonie i tysiącach pseudo turystów na szlakach zapewne pozostaną śmieci, które rozkładają się setki czy nawet tysiące lat. Po raz kolejny pokażemy że można inaczej .
Głównym celem jest edukacja i poznawanie naszych pięknych gór. Samo sprzątanie jest wyłącznie elementem dodatkowym a cała akcja ma zwrócić uwagę na problem jakim są wszechobecne śmieci.

Dla osób które zbiorą największą ilość śmieci oraz za najdziwniejsze zebrane „pamiątki” przewidujemy dodatkowe nagrody oraz dyplomy specjalne „Dla Przyjaciela Polskich Gór”
Akcja jest kontynuacją większego projektu „Czyste Góry Czyste Szlaki”

Schronisko jest już na ten termin w całości zarezerwowane dla nas ale jest też możliwość przyjechania z własnym namiotem i rozbicia na łące obok schroniska.
W schronisku znajduje się wypożyczalnia rowerów (25 szt)

noclegi:
Schronisko PTTK Trzy Korony
Sromowce Niżne, ul.Sobczańska 91
34-443 Sromowce Wyżne
Tel: +48 18 262 98 23, +48 609 668 528
e-mail: [email protected]
https://www.trzykorony.pl
(także pod namiotami)

Prosimy o przesyłanie zgłoszeń na adres [email protected] podając:
Imię, planowana trasa przejścia (szlak)
forma noclegu (schronisko, namiot lub kwatera w Sromowcach)

Te informacje pozwolą nam jak najlepiej przygotować dla Was noclegi, ognisko, worki na początkach szlaków, upominki dla aktywnych itp.

Nie pobieramy żadnych opłat czy wpisowego !!!
Zapraszamy wszystkich bez względu na wiek, wyznanie czy kolor skóry !

Każdy uczestnik pokrywa wyłącznie koszty własne (dojazd, nocleg, wyżywienie)

Projekt nie jest dofinansowany z żadnych środków !
Pasjonaci gór pokrywają koszty własne z prywatnych funduszy.

Rozmowy na forum
https://www.klubpodroznikow.com/forum/60-czyste-gory-czyste-szlaki/8833-pieniny-trzy-korony-6-809

Trasa ze Szczawnicy
POL Szlak niebieski.svg –  z Restauracji Parkowej ,  ul. Główna 25 w Szczawnicy, (obok przystani flisackiej) przez przeprawę promową na Dunajcu,  Sokolą Percią: przez Sokolicę, Czertezik, Czerteż na Bajków Groń; POL Szlak niebieski.svg – przez Zamkową Górę, Ostry Wierch i Kosarzyska na szczyt Trzech Koron. Dalej POL Szlak niebieski.svg Przełęcz Szopka, a następnie POL Szlak niebieski.svg/POL Szlak żółty.svg – w dół przez Wąwóz Szopczański do schroniska Trzy Korony w Sromowcach.
z Krościenka:

szlak turystyczny żółty szlak turystyczny niebieski – przez przełęcz Szopka, następnie niebieskim szlakiem przez Siodło (2 h, z powrotem 1:45 h)
szlak turystyczny żółty szlak turystyczny niebieski – przez Zamkową Górę

ze Sromowiec Niżnich:

szlak turystyczny żółty szlak turystyczny niebieski – przez Wąwóz Szopczański na Przełęcz Szopka, następnie szlak niebieski przez Siodło.
szlak turystyczny żółty szlak turystyczny zielony szlak turystyczny niebieski – do wylotu Wąwozu Szopczańskiego, następnie szlak zielony przez Wyżni Łazek na polanę Kosarzyska a stąd szlak niebieski przez Siodło (2 h, z powrotem 1:45 h)

z Czorsztyna:

szlak turystyczny niebieski – przez przełęcz Osice, Macelak, przełęcz Trzy Kopce, przełęcz Szopkę i Siodło.

ze Sromowiec Wyżnych (z przystani flisackiej w Kątach):

szlak turystyczny czerwony szlak turystyczny niebieski – na przełęcz Trzy Kopce (ok. 45 min), skąd dalej niebieskim szlakiem z Czorsztyna

Wszystkie te szlaki turystyczne doprowadzają do skrzyżowania szlaków pod Trzema Koronami na tzw. Siodło. Stąd jeszcze 15 min podejścia na platformę widokową na Okrąglicy. Wstęp w sezonie turystycznym jest płatny i upoważnia również do wejścia na Sokolicę. Przy ładnej pogodzie w sezonie tworzą się tutaj duże kolejki.

Jeżeli są chętni to zapraszamy także do przejścia szlakami przez Mała Pieniny.

dokładny opis szlaku ze Szczawnicy  w formie fotorelacji :

dojazd
http://www.e-podroznik.pl/
i powrót
ODJAZDY AUTOBUSÓW DALEKOBIEŻNYCH Z DWORCA PKS SZCZAWNICA

Pieniński Park Narodowy

http://www.pieninypn.pl/

Tak było w 2012r.

https://www.klubpodroznikow.com/spotkania-i-zloty-podronikow/1397-czyste-pieniny

fotorelacja z 2012r.
https://www.klubpodroznikow.com/czyste-gory-czyste-szlaki-trzy-korony

zaprasza

partner akcji 2013


http://www.pttk.pl/grafika/logo_pttk_jpg.jpg

patronat medialny

NG_2012-10-04.jpg

http://s.naszemiasto.pl/g/logotyp_nm.png?87

logo radia

RDN Nowy Sącz

nasze akcje wspierają:

http://www.traseo.pl/img/layout/logo.png

https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/533697_663785996982289_1022639990_n.jpg

2012-06-03 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Czyste Góry Czyste Szlaki

Sprzątanie Babia Góra

przez Albin Marciniak 2012-06-03
Napisane przez Albin Marciniak
Czyste Góry Czyste Szlaki

3-4 08 2013
Babia Góra i pasmo Policy

 
 
 
 

 
Czyste Góry Czyste Szlaki

3-4 08 2013
Babia Góra i pasmo Policy

Diabelski weekend czyli Babia Góra o zachodzie i wschodzie słońca

W ramach projektu Czyste Góry Czyste Szlaki podobnie jak przed rokiem,  zapraszamy na Babią Górę i pasmo Policy.
Przy okazji górskich wędrówek i sprzątania szlaków, polecamy niezapomniane widoki przy zachodzącym i wschodzącym słońcu z Tatrami w tle.
Zapraszamy wszystkich górskich pasjonatów do przyłączenia się i wybraniu szlaku dla siebie.
Na szlaki wychodzimy w sobotę by noc spędzić w schronisku Markowe Szczawiny lub na Hali Krupowej (twardziele zapewne na szczycie Diablaka)
W niedzielę znosimy zebrane „łupy” i poprawiamy sprzątanie po sobocie.
Finał w schronisku Markowe Szczawiny o godz. 14.00
Dla najaktywniejszych jak zawsze upominki i dyplomy.

Zapraszamy także pasjonatów na plener fotograficzny. To dobra okazja by uchwycić magiczne widoki zachodzącego i wschodzącego słońca z panoramą Tatr.
Róbcie zdjęcia w trakcie akcji i prześlijcie na adres [email protected]
Najciekawsze oczywiście nagrodzimy a wszystkie zamieścimy w eko galerii.
Wszystkie nasze akcje z całorocznego cyklu „Czyste Góry Czyste Szlaki” to przede wszystkim edukacja. Sprzątamy przy okazji wędrówek po szlakach. Nie chcemy nikogo wyręczać czy zastępować a jedynie pomagać naturze i wspierać działania Parków Narodowych.

Zapraszanie w góry i zachęcanie do sprzątania szlaków ma charakter ruchu społecznego skierowanego do pasjonatów i miłośników przyrody. Nie prowadzimy zapisów, nie ustalamy limitów i nie pobieramy żadnych opłat. Zachęcamy jedynie do aktywności na szlakach oraz o dbanie o ich stan.

Babia Góra – szlaki piesze prowadzące na grzbiet
POL Szlak czerwony.svg Główny Szlak Beskidzki Markowe Szczawiny – przełęcz Brona – Babia Góra – Sokolica – Przełęcz Lipnicka

  • z Markowych Szczawin 1.30 h (↓ 1.10 h), z przełęczy Brona 1 h (↓ 0.45 h)
  • z Przełęczy Lipnickiej 2.30 h (↓ 1.30 h), z Sokolicy 1.30 h (↓ 1 h)
POL Szlak zielony.svg Przełęcz Jałowiecka – Mała Babia Góra – przełęcz Brona – Babia Góra – leśniczówka Stańcowa – Kiczory

  • z Przełęczy Jałowieckiej Północnej 2.25 h (↓ 2 h), z Małej Babiej Góry 1.15 h (↓ 1.10 h)
  • z Kiczor 3.40 h (↓ 3.10 h), ze Stańcowej 2.30 h (↓ 2 h)
POL Szlak żółty.svg Markowe Szczawiny – Perć Akademików – Babia Góra – Chata Slaná Voda (Słowacja)

  • z Markowych Szczawin 1.15 h (↓ 0.45 h)
  • z Chaty Slaná Voda 3.25 h (↓ 3.10 h)
POL Szlak czerwony.svg Orawska Półgóra – Chata Slaná Voda – Mała Babia Góra (czasy przejścia na Małą Babią Górę)

  • z Orawskiej Półgóry 3.30 h (↓ 3.15 h), z Chaty Slaná Voda 3 h (↓ 2.45 h)

Do schroniska na Hali Krupowej można dojść z:

Babiej Góry (4.45 godz.), Bystrej Podhalańskiej (4.15 godz.), Jordanowa (5.15 godz.), Juszczyna (4.30 godz.), Kojszówki (4.45 godz.), schroniska na Luboniu Wielkim (8 godz.), Osielca (4 godz.), Przełęczy Bory (6.30 godz.), Przełęczy Krowiarki (2.45 godz.), schroniska na Markowych Szczawinach (4.15 godz.), schroniska na Przełęczy Opaczne (6 godz.), Sidziny (z przystanku „Sidzina Wielka Polana” – 1.15 godz., z przystanku „Sidzina Dom Dziecka” – 2.30 godz., z przystanku „Sidzina Dąb” – 4 godz. /przez Polanę Malinowe/), Skawicy (1.15 godz ze Skawicy Suchej Góry, 2.30 godz. ze Skawicy Dolnej), schroniska na Starych Wierchach (10 godz.), schroniska na Turbaczu (12 godz.), Zawoi (z przystanku ” Zawoja Lajkonik” – 3.15 godz., z przystanku „Zawoja Centrum” lub „Podpolice” – szlakami: zielonym i czerwonym – 3.15 godz., zielonym, niebieskim i czerwonym – 3.45 godz., z Zawoi Mosorny – szlakiem niebieskim i czerwonym – 3.15 godz.), Zubrzycy Górnej (2.15 godz. /od Przełęczy Zubrzyckiej/).

Worki bio-degradowalne zapewnia jak zawsze „Jan Niezbędny” i każdy chętny może je otrzymać w Krakowie w trakcie poniedziałkowych slajdowisk w Piwnicy pod Baranami lub w miejscu początku szlaku (po zgłoszeniu na maila)

https://www.klubpodroznikow.com/wp-content/uploads/2012/06/DSC_61810001-1cf.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-HGpjMH0VpCI/T0ir7fewGcI/AAAAAAAALuQ/gYRW75_VpEk/s640/DSC_60390001.JPG

Klub Podróżników „Śródziemie”

partner  akcji 2013


http://www.pttk.pl/grafika/logo_pttk_jpg.jpg

patronat medialny
 

 

Informacje o Babiogórskim Parku Narodowym

kalendarz cyklu akcji w 2013

https://www.klubpodroznikow.com/spotkania-i-zloty-podronikow/1487-czyste-goory-czyste-szlaki-2013

Tak było w 2012 r.
Hala Krupowa i Hala Śmietanowa
https://www.klubpodroznikow.com/forum/43-gory-i-wspinaczka/5343-wiosenny-weekend-na-hali-krupowej-prolog?limit=6&start=12
Diabelski weekend czyli Babia Góra i wschód Słońca
https://www.klubpodroznikow.com/forum/9-wyjazd-na-weekend/5656-diabelski-weekend-czyli-babia-gora-i-wschod-soca?limit=6&start=30

2012-06-03 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Akcje eko

Czyste Tatry 2013

przez Albin Marciniak 2012-06-03
Napisane przez Albin Marciniak
czyste-szlaki

Czyste Tatry 2013

 

Rejestracja uczestników akcji Czyste Tatry 2013

https://www.klubpodroznikow.com/component/content/article/57-proprzyrodnicze/1630-rejestracja-uczestnikow-akcji
czyste-szlaki
2012-06-03 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • 1
  • …
  • 246
  • 247
  • 248
  • 249
  • 250
  • …
  • 288

Archiwa

  • sierpień 2026
  • lipiec 2026
  • czerwiec 2026
  • maj 2026
  • kwiecień 2026
  • marzec 2026
  • luty 2026
  • styczeń 2026
  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • październik 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • lipiec 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • kwiecień 2025
  • marzec 2025
  • luty 2025
  • styczeń 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • październik 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • lipiec 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • wrzesień 2021
  • sierpień 2021
  • lipiec 2021
  • czerwiec 2021
  • maj 2021
  • kwiecień 2021
  • marzec 2021
  • luty 2021
  • styczeń 2021
  • grudzień 2020
  • listopad 2020
  • październik 2020
  • wrzesień 2020
  • sierpień 2020
  • lipiec 2020
  • czerwiec 2020
  • maj 2020
  • kwiecień 2020
  • marzec 2020
  • luty 2020
  • styczeń 2020
  • grudzień 2019
  • listopad 2019
  • październik 2019
  • wrzesień 2019
  • sierpień 2019
  • lipiec 2019
  • czerwiec 2019
  • maj 2019
  • kwiecień 2019
  • marzec 2019
  • luty 2019
  • styczeń 2019
  • grudzień 2018
  • listopad 2018
  • październik 2018
  • wrzesień 2018
  • sierpień 2018
  • lipiec 2018
  • czerwiec 2018
  • maj 2018
  • kwiecień 2018
  • marzec 2018
  • luty 2018
  • styczeń 2018
  • grudzień 2017
  • listopad 2017
  • październik 2017
  • wrzesień 2017
  • sierpień 2017
  • lipiec 2017
  • czerwiec 2017
  • maj 2017
  • kwiecień 2017
  • marzec 2017
  • luty 2017
  • styczeń 2017
  • grudzień 2016
  • listopad 2016
  • październik 2016
  • wrzesień 2016
  • sierpień 2016
  • lipiec 2016
  • czerwiec 2016
  • maj 2016
  • kwiecień 2016
  • marzec 2016
  • luty 2016
  • styczeń 2016
  • grudzień 2015
  • listopad 2015
  • październik 2015
  • wrzesień 2015
  • sierpień 2015
  • lipiec 2015
  • czerwiec 2015
  • maj 2015
  • kwiecień 2015
  • marzec 2015
  • luty 2015
  • styczeń 2015
  • grudzień 2014
  • listopad 2014
  • październik 2014
  • wrzesień 2014
  • sierpień 2014
  • lipiec 2014
  • czerwiec 2014
  • maj 2014
  • kwiecień 2014
  • marzec 2014
  • luty 2014
  • styczeń 2014
  • grudzień 2013
  • listopad 2013
  • październik 2013
  • wrzesień 2013
  • sierpień 2013
  • lipiec 2013
  • czerwiec 2013
  • maj 2013
  • kwiecień 2013
  • marzec 2013
  • luty 2013
  • styczeń 2013
  • grudzień 2012
  • listopad 2012
  • październik 2012
  • wrzesień 2012
  • sierpień 2012
  • lipiec 2012
  • czerwiec 2012
  • maj 2012
  • kwiecień 2012
  • marzec 2012
  • luty 2012
  • styczeń 2012
  • grudzień 2011
  • listopad 2011
  • październik 2011
  • wrzesień 2011
  • sierpień 2011
  • lipiec 2011
  • czerwiec 2011
  • maj 2011
  • kwiecień 2011
  • marzec 2011
  • luty 2011
  • styczeń 2011
  • grudzień 2010
  • listopad 2010
  • październik 2010
  • wrzesień 2010
  • sierpień 2010
  • lipiec 2010
  • czerwiec 2010
  • maj 2010
  • kwiecień 2010
  • marzec 2010
  • luty 2010
  • styczeń 2010
  • grudzień 2009
  • listopad 2009
  • październik 2009
  • wrzesień 2009
  • sierpień 2009
  • lipiec 2009
  • czerwiec 2009
  • maj 2009
  • kwiecień 2009
  • styczeń 2009
  • listopad 2008
  • październik 2008

Kategorie

  • Administracyjna
  • Afryka
  • Akcje eko
  • Aktualności
  • Aktualności inne
  • Albania
  • Aleja Podróżników
  • alejapodroznikow
  • Ameryka Północna
  • Ameryka Południowa
  • Ameryka Środkowa i Karaiby
  • Artykuły testowe
  • Australia i Oceania
  • Austria
  • Azja
  • Bez kategorii
  • Biegi
  • BUŁGARIA
  • Chorwacja
  • Ciekawostki
  • Cykliczne Spotkania Podróżników
  • CZARNOGÓRA
  • Czechy
  • Czyste Góry Czyste Szlaki
  • Czyste Tatry
  • Czyste Tatry
  • Dania
  • Dolny Śląsk
  • Europa
  • Festiwale
  • Filmy
  • Francja
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Góry
  • HISZPANIA
  • HOLANDIA
  • Kolej
  • Konkurs Fotograficzny
  • Konkursy
  • Konkursy inne
  • Korona
  • Kościoły i obiekty sakralne
  • KOSOWO
  • Książka
  • Kuchnia
  • Kuchnie świata
  • Kujawsko-pomorskie
  • LITWA
  • Łódzkie
  • Lotniska i powietrze
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • LUKSEMBURG
  • MACEDONIA
  • Małopolskie
  • Malta
  • Materiał zewnętrzny
  • Miasta
  • Miejsca wyjątkowe
  • Muzea
  • Najciekawsze szlaki piesze i rowerowe w Europie
  • Newsy
  • NIEMCY
  • noclegi
  • NORWEGIA
  • Opolskie
  • Parowozownie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Podziemia turystyczne w Europie Underground in Europe
  • Podziemia turystyczne w Polsce
  • Podziemia w Europie i na świecie
  • Polecamy
  • Polska
  • Pomorskie
  • Portugalia
  • PRACE KONKURSOWE POLSKA
  • PRACE KONKURSOWE ŚWIAT
  • Projekt 4 Pory Roku
  • Projekt Mali Melomani
  • Projekt Mali Melomani II
  • Recenzje sprzętu
  • Reklama
  • Robocze inne
  • ROSJA
  • Rower
  • Różne media
  • Rumunia
  • Schroniska górskie w Polsce
  • SERBIA
  • Skanseny w Polsce
  • Śląskie
  • Slowacja
  • Slowenia
  • Spływy kajakowe
  • Spotkania autorskie
  • Spotkania, zloty, imprezy podróżników
  • Sprzęt
  • Świat
  • Świętokrzyskie
  • SZWAJCARIA
  • Tanie loty
  • Tatromaniak
  • Testy sprzętu
  • Twierdze i Forty
  • Ukraina
  • unesco
  • Via Adriatica Trail
  • Warmińsko-mazurskie
  • Warsztaty i plenery fotograficzne
  • WĘGRY
  • WIELKA BRYTANIA
  • Wielkopolskie
  • WŁOCHY
  • Woda
  • Wspomnienia z podróży
  • Wystawy
  • Wywiady
  • Zabytki sakralne
  • Zachodniopomorskie
  • Zamki i pałace
  • Zostań w domu nie odwołuj

Obserwuj nas

Top Selling Multipurpose WP Theme

Ostatnie posty

  • Czyste Góry Czyste Szlaki, Beskid Sądecki

    2026-08-06
  • Najpiękniejsze miejsca UNESCO w Tunezji

    2026-08-05
  • Ogólnopolski Zlot Podróżników, Piwniczna-Zdrój 2026

    2026-08-03
  • Sidi Bou Said niebiesko-białe miasto w Tunezji

    2026-08-03
  • Opactwo Mniszek Benedyktynek w Staniątkach

    2026-08-03
  • Nowy ILS w Kraków Airport

    2026-08-03

Kanał społecznościowy

Kanał społecznościowy

Wybór redaktorów

zamek Drakuli w Poenari

2016-01-25

Rezerwat Groapa Ruginoasa, Góry Bihor w Rumunii

2022-08-06

Zamek Drakuli w Hunedoarze w Rumunii

2024-03-03

Kopalnia złota Rosia Montana w Rumunii

2024-08-17

Kopalnia soli Salina Turda w Rumunii

2024-08-17

FIND US

[icon_bar icon="icon-facebook" link="https://www.facebook.com/groups/betheme" target="" size="small" social="facebook"][icon_bar icon="icon-gplus" link="#" target="" size="small" social="google"][icon_bar icon="icon-x-twitter" link="#" target="" size="small" social="twitter"][icon_bar icon="icon-vimeo" link="#" target="" size="small" social="vimeo"][icon_bar icon="icon-play" link="https://www.youtube.com/@MuffinGroup" target="" size="small" social="youtube"]

Najnowsze komentarze

  1. KlubowiczAdmin - Najpiękniejsze zamki i obiekty obronne w Polsce polecane do zwiedzania
  2. KlubowiczAdmin - Jak spać spokojnie w krainie niedźwiedzi – sprawdzony sposób z Via Adriatica
  3. Maciej - Jak spać spokojnie w krainie niedźwiedzi – sprawdzony sposób z Via Adriatica
  4. krzysiek - Jak spać spokojnie w krainie niedźwiedzi – sprawdzony sposób z Via Adriatica
  5. KlubowiczAdmin - Największe zabytkowe amfiteatry na świecie – TOP 10

Kategorie

  • Administracyjna
  • Afryka
  • Akcje eko
  • Aktualności
  • Aktualności inne
  • Albania
  • Aleja Podróżników
  • alejapodroznikow
  • Ameryka Północna
  • Ameryka Południowa
  • Ameryka Środkowa i Karaiby
  • Artykuły testowe
  • Australia i Oceania
  • Austria
  • Azja
  • Bez kategorii
  • Biegi
  • BUŁGARIA
  • Chorwacja
  • Ciekawostki
  • Cykliczne Spotkania Podróżników
  • CZARNOGÓRA
  • Czechy
  • Czyste Góry Czyste Szlaki
  • Czyste Tatry
  • Czyste Tatry
  • Dania
  • Dolny Śląsk
  • Europa
  • Festiwale
  • Filmy
  • Francja
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Góry
  • HISZPANIA
  • HOLANDIA
  • Kolej
  • Konkurs Fotograficzny
  • Konkursy
  • Konkursy inne
  • Korona
  • Kościoły i obiekty sakralne
  • KOSOWO
  • Książka
  • Kuchnia
  • Kuchnie świata
  • Kujawsko-pomorskie
  • LITWA
  • Łódzkie
  • Lotniska i powietrze
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • LUKSEMBURG
  • MACEDONIA
  • Małopolskie
  • Malta
  • Materiał zewnętrzny
  • Miasta
  • Miejsca wyjątkowe
  • Muzea
  • Najciekawsze szlaki piesze i rowerowe w Europie
  • Newsy
  • NIEMCY
  • noclegi
  • NORWEGIA
  • Opolskie
  • Parowozownie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Podziemia turystyczne w Europie Underground in Europe
  • Podziemia turystyczne w Polsce
  • Podziemia w Europie i na świecie
  • Polecamy
  • Polska
  • Pomorskie
  • Portugalia
  • PRACE KONKURSOWE POLSKA
  • PRACE KONKURSOWE ŚWIAT
  • Projekt 4 Pory Roku
  • Projekt Mali Melomani
  • Projekt Mali Melomani II
  • Recenzje sprzętu
  • Reklama
  • Robocze inne
  • ROSJA
  • Rower
  • Różne media
  • Rumunia
  • Schroniska górskie w Polsce
  • SERBIA
  • Skanseny w Polsce
  • Śląskie
  • Slowacja
  • Slowenia
  • Spływy kajakowe
  • Spotkania autorskie
  • Spotkania, zloty, imprezy podróżników
  • Sprzęt
  • Świat
  • Świętokrzyskie
  • SZWAJCARIA
  • Tanie loty
  • Tatromaniak
  • Testy sprzętu
  • Twierdze i Forty
  • Ukraina
  • unesco
  • Via Adriatica Trail
  • Warmińsko-mazurskie
  • Warsztaty i plenery fotograficzne
  • WĘGRY
  • WIELKA BRYTANIA
  • Wielkopolskie
  • WŁOCHY
  • Woda
  • Wspomnienia z podróży
  • Wystawy
  • Wywiady
  • Zabytki sakralne
  • Zachodniopomorskie
  • Zamki i pałace
  • Zostań w domu nie odwołuj

Nasz magazyn

Vitae adipiscing turpis. Aenean ligula nibh in, molestie id viverra a, dapibus at dolor. Aenean ligula nibh in molestie id.

Reklama

SIGN UP FOR
NEWSLETTER

Aenean ligula nibh, mole stie id viverra a, dapibus ante lobortis

[button title="Subscribe" link="#"]

Tagi

afryka Albin Marciniak Albin Marciniak podróżnik azja Chorwacja Czyste Góry Czyste Szlaki Czyste Tatry foto: Albin Marciniak góry jaskinie katakumby Klub Podróżników Klub Podróżników Śródziemie konkurs Konkurs fotograficzny kopalnie Kościoły i obiekty sakralne Kraków Kraków Airport mapa zamków maroko military mine muzeum najpiękniejsze podziemia w Europie do zwiedzania Orla Perć Piwnica pod Baranami podziemia w Polsce podziemia świata polska polska na weekend RYANAIR schronisko skansen slajdowisko słowacja tatry The most beautiful underground in Europe to explore Underground cave w Krakowie w Polsce wyprawa zamek Zamki Polskie Zamki w Polsce

Klub Podróżników Śródziemie

Ogólnopolski portal podróżniczy poświęcony odkrywaniu Polski i świata. Od znanych miast i zabytków, przez górskie szlaki i podziemia, po miejsca nieoczywiste i zapomniane.

Rzetelne relacje, autorskie przewodniki oraz praktyczne wskazówki dla turystów, pasjonatów historii i miłośników aktywnego podróżowania.

Odkrywaj świat z nami – świadomie, krok po kroku i z pasją.

Ciekawe w województwach

    • Dolnośląskie
    • Kujawsko-pomorskie
    • Lubelskie
    • Lubuskie
    • Łódzkie
    • Małopolskie
    • Mazowieckie
    • Opolskie
    • Podkarpackie
    • Podlaskie
    • Pomorskie
    • Śląskie
    • Świętokrzyskie
    • Warmińsko-mazurskie
    • Wielkopolskie
    • Zachodniopomorskie

Polecane

Czyste Góry Czyste Szlaki, Beskid Sądecki
Najpiękniejsze miejsca UNESCO w Tunezji
Ogólnopolski Zlot Podróżników, Piwniczna-Zdrój 2026
Sidi Bou Said niebiesko-białe miasto w Tunezji

Ostatnio dodane

Czyste Góry Czyste Szlaki, Beskid Sądecki
Najpiękniejsze miejsca UNESCO w Tunezji
Ogólnopolski Zlot Podróżników, Piwniczna-Zdrój 2026
Sidi Bou Said niebiesko-białe miasto w Tunezji
Facebook Twitter Youtube Linkedin Envelope Rss

klubpodroznikow.com – Copyright & Copy 2025/26

Created by Konfig.Info

  • Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Forum
  • Relacje
    • Europa
    • Polska
    • Świat
  • Sprzęt
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Książka
  • Kontakt Klub Podróżników Śródziemie
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Home
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat

Wybór redaktorów

  • Wulkany błotne w Rumunii, wyjątkowy rezerwat przyrody

    2026-06-22
  • Sighișoara miasto w środkowej Rumunii w Siedmiogrodzie

    2026-06-18
  • Rezerwat Cheile Turzii – wąwóz Turda

    2026-05-29
  • Góry solne w Rumunii – Muntele de sare

    2026-04-10
  • Droga Transfogaraska w Rumunii

    2025-09-17
  • Jaskinia Meziad, Peşteră

    2024-08-20
@2021 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign