Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Slajdowiska
    • Spotkania autorskie
  • Relacje
    • Europa
      • Albania
      • Austria
      • Bułgaria
      • Chorwacja
      • Czarnogóra
      • Czechy
      • Dania
      • Francja
      • Hiszpania
      • Holandia
      • Kosowo
      • Litwa
      • Luksemburg
      • Macedonia
      • Malta
      • Niemcy
      • Norwegia
      • Portugalia
      • Rosja
      • Rumunia
      • Serbia
      • Slowacja
      • Slowenia
      • Szwajcaria
      • Ukraina
      • Wegry
      • Wielka Brytania
      • Włochy
    • Polska informacje i fotorelacje
      • Forty i twierdze
      • Góry
      • Kolej
        • Parowozownie
      • Miasta
      • Miejsca wyjątkowe
      • Muzea
      • Podziemia
      • Polska na weekend
      • Skanseny w Polsce
      • Woda
      • Województwa
        • Dolny Śląsk
        • Kujawsko-pomorskie
        • Łódzkie
        • Lubelskie
        • Lubuskie
        • Małopolskie
        • Mazowieckie
        • Opolskie
        • Podkarpackie
        • Podlaskie
        • Pomorskie
        • Śląskie
        • Świętokrzyskie
        • Warmińsko-mazurskie
        • Wielkopolskie
        • Zachodniopomorskie
      • Zabytki sakralne
      • Zamki i pałace
    • Świat
      • Afryka
      • Ameryka Południowa
      • Ameryka Północna
      • Ameryka Środkowa i Karaiby
      • Antarktyda
      • Australia i Oceania
      • Azja
    • Schroniska Górskie
  • Filmy
  • Sprzęt
    • Polecamy
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Autorzy
    • Albin Marciniak
    • Karolina Zięba-Kulawik
    • Redakcja
  • Forum
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Kontakt
piątek, 27 marca, 2026
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Slajdowiska
    • Spotkania autorskie
  • Relacje
    • Europa
      • Albania
      • Austria
      • Bułgaria
      • Chorwacja
      • Czarnogóra
      • Czechy
      • Dania
      • Francja
      • Hiszpania
      • Holandia
      • Kosowo
      • Litwa
      • Luksemburg
      • Macedonia
      • Malta
      • Niemcy
      • Norwegia
      • Portugalia
      • Rosja
      • Rumunia
      • Serbia
      • Slowacja
      • Slowenia
      • Szwajcaria
      • Ukraina
      • Wegry
      • Wielka Brytania
      • Włochy
    • Polska informacje i fotorelacje
      • Forty i twierdze
      • Góry
      • Kolej
        • Parowozownie
      • Miasta
      • Miejsca wyjątkowe
      • Muzea
      • Podziemia
      • Polska na weekend
      • Skanseny w Polsce
      • Woda
      • Województwa
        • Dolny Śląsk
        • Kujawsko-pomorskie
        • Łódzkie
        • Lubelskie
        • Lubuskie
        • Małopolskie
        • Mazowieckie
        • Opolskie
        • Podkarpackie
        • Podlaskie
        • Pomorskie
        • Śląskie
        • Świętokrzyskie
        • Warmińsko-mazurskie
        • Wielkopolskie
        • Zachodniopomorskie
      • Zabytki sakralne
      • Zamki i pałace
    • Świat
      • Afryka
      • Ameryka Południowa
      • Ameryka Północna
      • Ameryka Środkowa i Karaiby
      • Antarktyda
      • Australia i Oceania
      • Azja
    • Schroniska Górskie
  • Filmy
  • Sprzęt
    • Polecamy
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Autorzy
    • Albin Marciniak
    • Karolina Zięba-Kulawik
    • Redakcja
  • Forum
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Kontakt
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Forum
  • Relacje
    • Europa
    • Polska
    • Świat
  • Sprzęt
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Książka
  • Kontakt
Copyright 2025 - All Right Reserved
Góry

Granaty

przez Albin Marciniak 2012-10-03
Napisane przez Albin Marciniak
Granaty – Orla Perć
Granaty: Skrajny Granat, Pośredni Granat, Zadni Granat

Granaty wchodzą w skład grani Orlej Perci.

( Orla Perć ) Zawrat – Mały Kozi Wierch – Żydowski Żleb – Zmarzłe Czuby – Zmarzła Przełęcz – Zamarła Turnia – Kozia Przełęcz – Kozie Czuby – Wyżnia Kozia Przełęcz – Kozi Wierch – Przełączka nad Buczynową Dolinką – Żleb Kulczyńskiego – Czarne Ściany – Zadni Granat – Pośrednia Sieczkowa Przełączka – Pośredni Granat – Skrajna Sieczkowa Przełączka – Skrajny Granat – Granacka Przełęcz – Wielka Orla Turniczka – Orla Przełączka Niżnia – Orla Baszta – Pościel Jasińskiego – Buczynowe Czuby – Przełęcz Nowickiego – Wielka Buczynowa Turnia – Mała Buczynowa Turnia – Ptak – Kopa pod Krzyżnem – Przełęcz Krzyżne

Proponowana trasa wiedzie z Kuźnic niebieskim szlakiem przez Boczań – Dolinę Gąsienicową – Czarny Staw Gąsienicowy, następnie żółtym szlakiem na Skrajny Granat.
Od Skrajnego Granatu aż do Koziego Wierchu  czerwony szlak przechodzi przez Orlą Perć.
Nieco poniżej wierzchołka Koziego Wierchu szlak czerwony łaczy się z czarnym i tak też schodzimy do doliny.
W Dolinie Pięciu Stawów Polskich szlak łaczy się z niebieskim wiodącym ze schroniska na Zawrat. Skręcamy w lewo i kierujemy się do klimatycznego schroniska.

Czas przejścia całej trasy około 8 – 9  h

 

Dolina Jaworzynki a na prawo Boczań i Skupniowy Upłaz przez który wiedzie widokowy szlak
do Doliny Gąsienicowej


Dolina Gąsienicowa


Szlak wzdłuż Małego Kościelca jest bardzo popularny bo poza dojściem do Czarnego Stawu Gąsienicowego jest to także szlak na Zawrat, Kozią Przełęcz i Przełęcz Karb


W tle widoczny cel wędrówki czyli Granaty a w dole jedyna wyspa w Polskich Tatrach


Odbicie żółtego szlaku nad Czarnym Stawem Gąsienicowym. Od tego miejsca mamy ok. 1,5 h podejścia na Granat


Widok ze szlaku na Czarny Staw Gąsienicowy i Mały Kościelec


Szlak na Zawrat ( w środku) z widocznym po prawej Kościelcem a na lewo Zamarła Turnia


skalny chłopek na Zmarzłej Przełęczy


grań nad Żlebem Drege’a ( z tyłu)


Żółta Turnia i Wierch pod Fajki widziany ze Skrajnego Granatu a na prawo Dolina Pańszczycy


Skrajny Granat


Widok na Tatry Bielskie


Orla Baszta i Wielka Buczynowa Turnia, widok ze Skrajnego Granatu


Szczelina na Skrajnej Sieczkowej Przełączce


Kominek w Czarnych Ścianach

alt

Granaty w zimie


żółty szlak znad Czarnego Stawu Gąsienicowego na Skrajny Granat. Czas przejścia: 1:45 h, ↓ 1:20 h

 czerwony (Orla Perć) przebiegający granią główną z Zawratu przez Kozi Wierch, Granaty i Buczynowe Turnie na Krzyżne.
Czas przejścia z Zawratu na Krzyżne: 6:40 h

Szlaki dojściowe

W rejon Orlej Perci prowadzi wiele popularnych szlaków dojściowych, część z nich jest też często samodzielnym celem wycieczek. Orla Perć jest osiągalna od strony:

Kasprowego Wierchu i Świnicy

szlakiem czerwonym wzdłuż grani – trasa trudna, eksponowana, z ułatwieniami w postaci łańcuchów i klamer, 3 h;

Doliny Gąsienicowej ze schroniska „Murowaniec”

 szlakiem niebieskim na Zawrat – trasa trudna, eksponowana, ubezpieczana łańcuchami, 2:30 h;
 szlakiem żółtym na Kozią Przełęcz – trasa trudna, ubezpieczana łańcuchami, 2:30 h;
 szlakiem czarnym, prowadzącym przez Rysę Zaruskiego i Żleb Kulczyńskiego – trasa trudna, ubezpieczana łańcuchami, 3 h;
 szlakiem zielonym wyprowadzającym między Zadnią Sieczkową Przełączkę a Zadni Granat – trasa średnio trudna, 3 h;
 szlakiem żółtym tuż pod wierzchołek Skrajnego Granata – trasa średnio trudna, 2:45 h;
 szlakiem żółtym przez Dolinę Pańszczycę na Krzyżne – trasa o niewielkich trudnościach technicznych, ale dość żmudna i długa, 3:30 h.

Doliny Pięciu Stawów Polskich ze schroniska

 szlakiem niebieskim na Zawrat – trasa o niewielkich trudnościach technicznych, 2 h;
 szlakiem żółtym na Kozią Przełęcz – trasa trudna, eksponowana, z łańcuchami i klamrami, 2 h;
 szlakiem czarnym na Kozi Wierch – trasa średnio trudna, żmudna, 2:15 h;
 szlakiem żółtym na Krzyżne – trasa o niewielkich trudnościach technicznych, trochę żmudna, 2:30 h.
Przebieg szlaków naniesiony z bardzo dużą dokładnością

Pomysłodawcą budowy Orlej Perci był Franciszek Henryk Nowicki, proponując w 1901 r. wytyczenie drogi od Wodogrzmotów Mickiewicza przez Wołoszyn, Krzyżne, Granaty, Kozi Wierch i dalej do Zawratu. Tutaj szlak miał łączyć się z istniejącym już szlakiem na Świnicę, a dalej biegnąć przez Kasprowy Wierch i Czerwone Wierchy aż do Doliny Kościeliskiej.

Szlak został wytrasowany w latach 1903-1906 nakładami Towarzystwa Tatrzańskiego i wielkiego miłośnika Tatr, księdza Walentego Gadowskiego, któremu pomagali Jakub Gąsienica Wawrytko, Klimek Bachleda i kilku innych górali. W latach 1904 i 1911 wytrasowano szlaki łącznikowe, które pozwalają na pokonywanie trasy w krótszych odcinkach, przy czym szlak Zmarzły Staw Gąsienicowy – Kozia Przełęcz – Dolinka Pusta wytrasowano w 1912, zamknięto w 1925 i ponownie wyznakowano w 1953.

 
 
Obszerna fotorelacja z przejścia całego odcinka Orlej Perci :

 
 najdokładniejsza mapa Orla Perć :

 

 
 
2012-10-03 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Ukraina

Lwów – Miasto, które łączy Wschód z Zachodem

przez Karolina Zięba-Kulawik 2012-09-28
Napisane przez Karolina Zięba-Kulawik
   Lwów to miasto, w którym historia, kultura i zapach kawy splatają się w wyjątkową opowieść. Położony na styku Wschodu i Zachodu, jest miejscem, gdzie od wieków współistnieją tradycje prawosławne i katolickie, a w kamienicach i zaułkach starówki wciąż pobrzmiewa echo dawnej Rzeczpospolitej wielu narodów. Tu ślady Ukraińców, Polaków, Ormian i Żydów tworzą niepowtarzalną mozaikę, a spacer brukowanymi uliczkami przenosi w czasie. Lwowska starówka – większa i bardziej monumentalna siostra krakowskiej – zachwyca bogactwem zabytków, kolorowymi fasadami kamienic i atmosferą, której nie da się podrobić. Przejażdżka starym, zgrzytającym tramwajem, aromatyczny obiad w klimatycznej restauracji, czy zakupy na lokalnym targu stają się tu prawdziwą podróżą sentymentalną. Nie bez powodu Lwów nazywany jest polską Florencją – to miasto, które oczaruje każdego, kto przekroczy jego rogatki.
.
 Karolina Zięba-Kulawik
..
 
 .
 
Przyznam się, iż ani ja, ani moi znajomi nie znaliśmy szczególnie Lwowa przed naszą podróżą – każdy z nas miał mglisty obraz tego miasta, który ukształtował się z opowiadań znajomych, gdzieś tam przeczytanych relacji lub usłyszanych słów na lekcji historii. A teraz, gdy już wróciliśmy ze stolicy Kresów? Trochę zrozumieliśmy to miasto i nie stanowi ono już dla nas miasta, jak za mgły, a stało się ogromnym tyglem potrafiącym zachwycić na każdym kroku i o każdej porze dnia.
No właśnie – tygiel. Lwów to tygiel kultur, historii, ludzi i smaków. Na zwiedzanie można się tam wybrać o każdej porze roku, gdyż ze względu na warunki geograficzne Roztocza, na terenie którego Lwów jest położony, nie ma okresów w kalendarzu uniemożliwiających poznawanie miasta.

Znalezienie noclegu we Lwowie nie stanowi żadnego problemu. Hotele, hostele, pokoje wynajmowane przez mieszkańców. My wybraliśmy opcję mieszkania w kamienicy blisko centrum, by bardziej wczuć się w klimat i życie miasta.

 

 

Widok z okna

We Lwowie pozornie można odnieść wrażenie, że nie panują tam żadne przepisy ruchu drogowego, a piesi przechodzą przez ulice według sobie tylko znanych reguł i zasad… do momentu, aż sami nie zaczniemy przechodzić przez jezdnię tak jak oni, a wtedy uświadomimy sobie, że to pieszemu bardziej zależy, aby nie wejść pod samochód. Jeśli chodzi o sam ruch samochodowy, to i ile kierowca zwykłego samochodu osobowego nas przepuści na skrzyżowaniu lub przy wyjeździe z drogi podporządkowanej, o tyle nie liczmy na taki gest ze strony kierowców trolejbusów, autobusów lub tramwajów – ale w tym akurat nasze państwa się nie różnią. Skoro już jesteśmy przy komunikacji miejskiej, to na pewno zauważymy pełno białych i żółtych małych busów, tzw. marszrutek, które stanowią jeden z najpopularniejszych środków komunikacji w stolicy Kresów. Przejazd marszrutką kosztuje ok. 1 hrywny, płaci się u kierowcy wsiadając, czemu przeważnie towarzyszy ścisk i walka o miejsce przy wymianie pasażerów na postojach.. Marszrutki zawiozą nas praktycznie w każdy punkt miasta, a podróż nimi należy do niezapomnianych przeżyć, ze względu na panującą w środku atmosferę. Jeśli nie znamy języka ukraińskiego lub rosyjskiego, to zawsze warto zapytać się kierowcy lub ludzi czekających na przystanku, czy dana marszrutka jedzie tam, gdzie chcemy, bo jak sami zauważymy, jest niezliczona liczba przeróżnych linii, które dodatkowo dzielą się na ekspresmarszrutki, autobusy-marszrutki lub marszrutki podmiejskie.

 

Jako pierwszy obiekt w Lwowie ukazał nam się budynek Dworca Głównego. Wzniesiony został w latach 1899–1904 według projektu Władysława Sadłowskiego. Był to największy dworzec Galicji, jeden z najcenniejszych zabytków polskiej architektury i techniki początków XX wieku.

 

 
I rozpoczęliśmy zwiedzanie… Udaliśmy się na spacer główną ulicą Lwowa, czyli Prospektem Swobody, dochodząc do gmachu Państwowego Akademickiego Teatru Opery i Baletu im. Sołomiji Kruszelnicziej, czyli dawnego Teatru Wielkiego Opery i Baletu.

 

 

Jest to jedna z najbardziej charakterystycznych budowli Lwowa, która zachwyci każdego. Jest to tez jedno z najbardziej popularnych miejsc spotkań we Lwowie, o każdej porze stoją przed gmachem opery grupki osób czekające na kogoś. Lwowska opera jest porównywana z operą paryską i wiedeńską, a wspaniałości bogato zdobionej fasady wieńczą brązowe, uskrzydlone rzeźby Dramatu i Muzyki z Geniuszem pośrodku.

 

Spod gmachu opery udaliśmy się powolnym spacer urokliwymi uliczkami Lwowa podążając w kierunku najsłynniejszego placu Lwowa – Placu Mickiewicza – którego sława wzięła się od pomnika Adama Mickiewicza dumnie górującego nad otaczającą architekturą. Nie wiedzieć czemu, jakimi zrządzeniami losu, ale pomnik przetrwał w stanie nienaruszonym zawieruchy historii. Wybudowany w 1904 roku przedstawia naszego narodowego wieszcza na 21-metrowej kolumnie, nad którym unosi się uskrzydlony geniusz z wieńcem wawrzynu. Cała kolumna jest zwieńczona pozłacanym płomieniem, na froncie kolumny dalej znajdują się polskie napisy, a z tyłu kartusz z herbem Rzeczypospolitej. Plac Mickiewicza wyznacza początek tzw. Wałów Hetmańskich, obecnie noszących nazwę Prospektu Swobody, koniec zaś zamyka stanowi wspomniany już wcześniej okazały gmach lwowskiej opery.

 

 

Po drodze mijamy pomnik Tarasa Szewczenki, na którym umieszczono najważniejsze sceny z ukraińskiej historii. Próbujemy wyszukać w nich sceny, które będą nam znajome, jednak bardziej zachwyca nas umiejscowienie dwóch pomników – Mickiewicza i Szewczenki – prawie tuż obok siebie, dwóch wielkich poetów, dwóch wielkich romantyków bezgranicznie oddanych swojej ojczyźnie…

 
Spacer urokliwymi uliczkami tak nas pochłonął, że zapomnieliśmy o głodzie i czas jakby się zatrzymał…

 

.
.
 
Czekało nas teraz poznanie nocnego życia Lwowa…
 
 
 
Jeszcze raz Plac Mickiewicza, tym razem w nocnej kompozycji

 
Ratusz
 

Aż dotarliśmy na Kopiec Unii Lubelskiej. Usytuowany jest na wzgórzu zwanym Wysokim Zamkiem, usypany z okazji trzechsetnej rocznicy Unii Lubelskiej. Wzniesiony dzięki inicjatywie i wkładowi finansowemu Franciszka Smolki. W dniu poświęcenia kamienia węgielnego – 11 sierpnia 1869 wśród uroczystego, manifestacyjnego nastroju sypano tam ziemię ze wszystkich stron Polski, a nawet z grobów: Mickiewicza, Słowackiego i gen. Kniaziewicza. Ziemię pod kopiec brano ze splantowanego szczytu wzgórza, a kamienie w pewnej części z zabytkowych ruin zamku obronnego.
Ze szczytu (413 m n.p.m.) roztacza się widok na miasto i okolicę.
 

 

Następnego dnia dalsze wędrówki po mieście…

Idziemy teraz ulicą Łesi Ukrainki, by dotrzeć do malowniczego zaułka – przejście między kamienicami o numerach 10 i 12, które prowadzi nas do jednej z najbardziej zapomnianych i osnutych tajemnicą części lwowskiej starówki, czyli koloni ormiańskiej. Ormianie mieli duży udział w rozwoju miasta, dziś już o nich jednak zapomniano i rzadko się o nich słyszy, a do ich kościołów trudno się dostać. Na kolonię tę składa się Katedra Ormiańska pw. Wniebowzięcia NMP przy ulicy Wirmeńskiej, która była centrum osiadłych w Polsce Ormian, a sama katedrą jedną z najwspanialszych i najstarszych świątyń miasta. Dziś, aby dokładnie zobaczyć świątynię trzeba ją podziwiać z kilku stron na skutek bardzo ciasnej zabudowy, które niejednokrotnie zasłania nam ten zabytek. Gdy będzie oglądać katedrą od ulicy Ormiańskiej, to warto zwrócić uwagę na arkadowe krużganki z XV wieku, do których przylega XVII-wieczna drewniana kaplica zwana Golgotą. Niestety wszystko zajmuje się za grubymi murami i strzeże dostępu do nich brama zamknięta grubym łańcuchem. Na kolonię ormiańską składa się również m.in. dzwonnica, która jako pierwsza rzuci nam się w oczy, gdy będziemy na wspomnianej już ul. Wirmeńskiej.
 
 

Kontynuujemy naszą wycieczkę powolnym spacerem przechodząc obok Kościoła Bożego Ciała i klasztoru Dominikanów a obecnie jest to greckokatolicka cerkiew Najświętszej Eucharystii. Jeden z najwspanialszych barokowych zabytków Lwowa.

 
 

Idziemy teraz w kierunku jednej z bardziej charakterystycznych budowali Lwowa – Kościoła Bernardynów pw. św. Andrzeja Apostoła, których wchodzi w skład klasztoru, w którym zobaczyć również możemy dzwonnice, system obwarowań ze słynną Bramą Gliniańską oraz studnię. Naszą uwagę przykuwa system silnych fortyfikacji, który miał zabezpieczać klasztor wybudowany poza murami miejskimi przed najeźdźcami XVII wieku.

 
 
Wieża bernardyńska – charakterystyczny element panoramy Lwowa

Postanawiamy udać się teraz w kierunku rynku, po drodze mijając plac Katedralny i perłę architektury Lwowa – kapliczkę Boimów pw. Trójcy Świętej i Męki Pańskiej, której fasada zarówno wewnętrzna i zewnętrza stanowi pokaz kunsztu mistrzów ornamentyki rzeźbiarskiej XVI wieku. Środek placu Katedralnego zajmuje rzymsko-katolicka Katedra pw. Wniebowzięcia NMP. Miejsce w szczególności ważne dla Polaków, potrafiące wzruszyć, gdy będziemy mieli okazję wysłuchać w jej wnętrzu liturgii w języku polskim.

 
 
Minuta drogi i jesteśmy w sercu miasta – na rynku, którego cztery rzeźby Diany, Adonis, Amfitryny i Neptuna zapraszają nas do poznania kolażu stylów, smaków i wieków przejawiającego się w architekturze 44 kamienic składających się na zabudowę rynku.
 

Ratusz

Czarna Kamienica. Jeden z najcenniejszych zabytków polskiej architektury XVI w.; w latach 1926–1940 mieściła Muzeum Historyczne Miasta Lwowa, od 1940 mieści ukraińskie Muzeum Historyczne we Lwowie. Fasada kamienicy pokryta jest diamentową rustyką z piaskowca, który poczerniał ze starości lub – według innych źródeł – został pomalowany na czarno; stąd pochodzi nazwa kamienicy. Czarna kamienica jest uważana za jeden z najcenniejszych zabytków budownictwa mieszczańskiego z epoki renesansu.
 
 

Kamienica Bandinellich we Lwowie

 
Pierzeja południowa Rynku

 
Archikatedralny sobór św. Jura we Lwowie – katedralna cerkiew archidiecezji lwowskiej Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego – tak zwanej metropolii halickiej
 
Pomnik Leopolda Ritter von Sacher-Masoch przed domem we Lwowie, w którym mieści się kawiarnia nazwana jego imieniem.
 

Pałac Potockich przy obecnej ul.Kopernika 15

Politechnika Lwowska

Pomysł na knajpę

Liczne apteki, na każdej ulicy przynajmniej jedna
 

Lwów to miasto zniszczone, tak samo polskie, jak ukraińskie, miasto – które, jak to było napisane powyżej – stanowiące tygiel, w którym mieszają się razem historia, kolory, narodowości, myśli, smaki i ludzie dając niepowtarzalną i jedyną w swoim rodzaju mieszankę, którą każdy z nas odbierze inaczej. Lwów każdego z nas zaczaruje, jednak to tylko od nas zależy, czy pozwolimy się zaczarować pozytywnie, czy negatywnie…

Historia miasta Lwowa
 

Założycielami grodu obronnego w 1251 roku byli książę Daniel i jego syn Lew z dynastii książąt halickich. Po bezpotomnej śmierci Bolesława Trojdenowicza w 1349 r. Lwów zajął jego wuj król Kazimierz Wielki i po latach walk i dwukrotnym spaleniu, odbudował go i doprowadził do rozkwitu, a następnie nadał mu prawa miejskie.
Za czasów Ludwika Węgierskiego Ruś Halicka została odłączona od korony polskiej, ponownie do granic Polski przywróciła ją królowa Jadwiga. Okres rozwoju miasta przypada na czasy panowania Jagiellonów, Lwów stał się stolicą województwa i siedzibą arcybiskupów. W tolerancji żyli obok siebie mieszkańcy różnych narodowości i wyznań. Do potęgi gospodarczej Lwowa przyczynił się król Władysław Warneńczyk nadając miastu prawo składu, zaś o potędze obronnej decydowało zbudowanie dwóch zamków: niskiego i wysokiego. Miasto było nękane przez wojska tatarskie, a w 1527 miał miejsce wielki pożar niszczący większą cześć zabudowań.

Dojazd

Samolotem
Lwów posiada także połączenie lotnicze z Warszawą. W chwili pisania tej informacji jest ono obsługiwane jedynie przez PLL LOT

Koleją
Z kilku miast Polski kursują pociągi międzynarodowe do Lwowa (m. in. z Krakowa i Warszawy). Podróż pociągiem jest jeszcze droższa, a także dłuższa niż autobusem, kilka godzin trwa sam postój na zmianę kół w wagonach.

Samochodem
Wybierając się w podróż samochodem należy pamiętać, że często zdarzają się długie kolejki na granicy, zarówno po jednej jak i po drugiej stronie granicy; kolejki nierzadko wydłużają jeszcze grupy osób „załatwiających” szybszy przejazd (taka „usługa” na przejściu Medyka – Szegini to koszt ok. 150 uah). Jeżeli właściciel pojazdu nie jest obecny w samochodzie, wówczas kierowca musi posiadać jego notarialnie poświadczone upoważnienie do użytkowania pojazdu. Należy się także zaopatrzyć w zieloną kartę lub wykupić ukraińskie ubezpieczenie (dostępne zazwyczaj na granicy lub tuż za nią, cena od ok. 15 uah/2 tygodnie). Kolejną niedogodnością przy podróży samochodem jest nie najlepszy stan ukraińskich dróg (zwłaszcza w miastach) i ich złe oznakowanie. Zdarzają się także (choć już wiele rzadziej niż przed kilku laty) wymuszenia łapówek przez drogówkę za drobne wykroczenia drogowe. Oficjalnie najwyższy mandat za wykroczenie wynosi 16 uah. Należy pamiętać, że dopuszczalna ilość alkoholu we krwi kierowcy to 0,0 promila. W samym mieście nie trzeba obawiać się kradzieży samochodu – dla bardziej zapobiegliwych działają parkingi strzeżone, cena ok. 5-20 uah/doba…zielona karta na 2 tygodnie kosztuje 49 uah /dane na 8.05.2010/wykupiona tuż za przejściem Rawa Ruska..litr ropy od 6.85 do 7.25 uah

Autobusem
Bezpośrednie autobusy odjeżdżają z dworca zachodniego w Warszawie trzy razy dziennie. Podróż trwa około 9 godzin (granicę przekracza w Hrebennem/Rawie Ruskiej), koszt biletu to 75 zł.
Ponadto bezpośrednie autobusy odjeżdżają z Łodzi (koszt 120 zł – stan na czerwiec 2011 r.), z Katowic (koszt 80 zł), z Krakowa (koszt 90 zł), z Rzeszowa, Lublina, Przemyśla. Autobusy z Przemyśla kursują co godzinę, koszt biletu to 25 zł, a czas podróży wynosi około 3,5 godziny.
Także 3 razy dziennie kursują autobusy z Tomaszowa Lubelskiego – odjazd o godz. 6.35 ( w okresie wakacyjnym kursuje we wtorek, czwartek, sobotę i niedzielę,a w roku szkolnym tylko w weekendy), 14.10 (kursuje tylko w dni robocze) oraz 14.40 – czas podróży wynosi około 3 godzin. Tylko kurs o 6:35 z Tomaszowa jest realizowany przez PKS Wschód, a 2 inne przez ukraińskiego przewoźnika ATP Lwów. Ostatni autobus powrotny ze Lwowa do Tomaszowa odjeżdża o godzinie 16:30, do Tomaszowa przyjeżdża o godz. 19:35.(koszt: 25 zł). Informacja PKS Tomaszów: tel.(084)664-34-94
Autobusy dojeżdżają we Lwowie na Dworzec Stryjski (Centralny), który znajduje się na drugim końcu miasta w stosunku do dworca kolejowego. Oba dworce łączy linia autobusowa nr 18.

Z przesiadkami
Najtańszym sposobem (oprócz autostopu) dotarcia do Lwowa będzie podróż z przesiadkami. W pierwszej kolejności należy dotrzeć do Przemyśla, np. pociągiem. Następnie na dworcu autobusowym należy złapać minibusa do Medyki (odjeżdżają średnio co 15 minut), czas przejazdu około 15 minut, koszt 2 zł. Przejście graniczne w Medyce należy pokonać pieszo (trwa to zazwyczaj krócej niż przy przekroczeniu autobusem). Zaraz za przejściem granicznym należy złapać marszrutkę do stacji kolejowej Tszcziniec (koszt 2 hrywny). Na stacji kolejowej należy zakupić bilet na pociąg do Lwowa (koszt 3 hrywny – u konduktora, czas podróży około 2 godzin). Czasami spod przejścia granicznego odjeżdżają bezpośrednie marszrutki do samego Lwowa – wtedy nie trzeba przesiadać się na pociąg, podróż trwa około 80 minut i kosztuje 12 hrywien, bus zatrzymuję się przy lwowskim dworcu kolejowym.

Nocleg

Hotele
Lwowskie hotele można z grubsza podzielić na dwie grupy: pierwsza to stare, sowieckie hotele, molochy na kilkaset osób, z których niewiele doświadczyło choćby powierzchownego remontu, z jedną łazienką na całe piętro, w której w dodatku woda jest tylko w określonych godzinach. Kilka hoteli z tej grupy dostosowano w ostatnich latach do wyższych standardów, wyremontowano, wyposażono w łazienki w pokojach (czasem jedna na dwa pokoje), odpowiednio podnosząc cenę za nocleg.
Druga grupa to hotele przeznaczone niegdyś dla gości spoza ZSRR, mieszczące się nierzadko w zabytkowych budynkach, do których dołączyło kilkanaście hoteli wybudowanych w ostatnich latach. Charakteryzuje je wysoki standard pokoi i zazwyczaj niebotycznie wysokie ceny za nocleg.
Wśród kilkudziesięciu lwowskich hoteli trudno więc znaleźć coś pośredniego – przyzwoite warunki za niewygórowaną cenę.

Kwatery prywatne
Wielu turystów odwiedzających miasto korzysta z pokoi gościnnych u lwowskich rodzin. Mimo, iż standard nie jest hotelowy, można w ten sposób zobaczyć życie miasta od podszewki. Jest to też jeden z najtańszych noclegów – cena ok. 40zł od osoby. Niektóre rodziny proponują także wyżywienie (za dodatkową opłatą). Od lat we Lwowie funkcjonuje biuro Kompleksowe Usługi Turystyczne Jadwiga Sabadasz, posiadające bazę kwater prowadzonych przez miejscowych Polaków. Kontakt tel +38 0322 75-43-95 Więcej na www.tylkowelwowie.com

Mieszkania (apartamenty)
Lwów dysponuje sporą bazą mieszkań wynajmowanych na doby, przygotowanych specjalnie dla turystów. W większości są to lokale po remoncie, dostosowane do standardów europejskich, bez problemów z dostawą wody. Posiadają wyposażoną kuchnię, umożliwiającą przygotowywanie we własnym zakresie prostych posiłków. Pod względem ceny mogą śmiało konkurować z lepszymi hotelami – koszt mieszkania to ok. 15-30$/osoba, w zależności od ilości osób, standardu, ilości pokoi. Ofert najlepiej szukać w legalnie funkcjonujących firmach.

Hostele, kempingi
Schroniska i kempingi to wciąż mało popularna forma zakwaterowania we Lwowie. Istnieje kilka schronisk, znajdujących się zazwyczaj w przystosowanych do tego dawnych akademikach, ich cena jest porównywalna z pokojami u rodzin prywatnych, lub wyższa, znajdują się w większości daleko od centrum. Pod Lwowem jest też jeden kemping.

 

2012-09-28 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Miasta

Wrocław na weekend

przez Albin Marciniak 2012-09-28
Napisane przez Albin Marciniak

 Wrocław na weekend

Wieczorny spacer po Wrocławskim Rynku

Rynek we Wrocławiu

Średniowieczny plac targowy, obecnie centralna część strefy pieszej. Stanowi prostokąt o wymiarach 205 na 175 m. Jest to jeden z największych rynków staromiejskich Europy. Zabudowę otaczającą Rynek stanowią budynki pochodzące z różnych epok historycznych. Centralną część Rynku zajmuje blok śródrynkowy, składający się z Ratusza, Nowego Ratusza oraz licznych kamienic. Rynek tworzy układ urbanistyczny wraz z przekątniowo przyległymi placem Solnym oraz placem wokół kościoła św. Elżbiety. Do Rynku prowadzi 11 ulic – po dwie w każdym narożniku (Świdnicka, Oławska, E. Gepperta (Zamkowa), Ruska, św. Mikołaja, Odrzańska, Kuźnicza, Wita Stwosza), ponadto przebity w XIV lub XV w. Kurzy Targ po stronie wschodniej oraz wąskie ul. Więzienna i Przejście św. Doroty.
Rynek powstał w związku z lokacją Wrocławia, wedle nowszych badań już za czasów Henryka Brodatego, między 1214 a 1232.
 
Wrocław nazywany jest także Polską Wenecją bo to miasto ma około sto mostów.

Szukając niedrogiego a wygodnego noclegu w tym mieście możemy to zrobić na witrynie internetowej firmy HRS.

Będąc we Wrocławiu polecam także nadłożyć nieco drogi i pojechać do Milicza. To zaledwie godzina drogi w kierunku na Poznań.
Słynne w całej Europie stawy milickie przyciągają rzesze ornitologów a jesienne sejmiki i odloty ptaków robiąniesamowite wrażenie.

Polska na weekend – propozycje nietypowych miejsc
 
polecamy na weekend

 

2012-09-28 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Miasta

Wrocław na weekend

przez Albin Marciniak 2012-09-28
Napisane przez Albin Marciniak

 Wrocław na weekend

Wieczorny spacer po Wrocławskim Rynku

Rynek we Wrocławiu

Średniowieczny plac targowy, obecnie centralna część strefy pieszej. Stanowi prostokąt o wymiarach 205 na 175 m. Jest to jeden z największych rynków staromiejskich Europy. Zabudowę otaczającą Rynek stanowią budynki pochodzące z różnych epok historycznych. Centralną część Rynku zajmuje blok śródrynkowy, składający się z Ratusza, Nowego Ratusza oraz licznych kamienic. Rynek tworzy układ urbanistyczny wraz z przekątniowo przyległymi placem Solnym oraz placem wokół kościoła św. Elżbiety. Do Rynku prowadzi 11 ulic – po dwie w każdym narożniku (Świdnicka, Oławska, E. Gepperta (Zamkowa), Ruska, św. Mikołaja, Odrzańska, Kuźnicza, Wita Stwosza), ponadto przebity w XIV lub XV w. Kurzy Targ po stronie wschodniej oraz wąskie ul. Więzienna i Przejście św. Doroty.
Rynek powstał w związku z lokacją Wrocławia, wedle nowszych badań już za czasów Henryka Brodatego, między 1214 a 1232.
 
Wrocław nazywany jest także Polską Wenecją bo to miasto ma około sto mostów.

Szukając niedrogiego a wygodnego noclegu w tym mieście możemy to zrobić na witrynie internetowej firmy HRS.

Będąc we Wrocławiu polecam także nadłożyć nieco drogi i pojechać do Milicza. To zaledwie godzina drogi w kierunku na Poznań.
Słynne w całej Europie stawy milickie przyciągają rzesze ornitologów a jesienne sejmiki i odloty ptaków robiąniesamowite wrażenie.

Polska na weekend – propozycje nietypowych miejsc
 
polecamy na weekend

 

2012-09-28 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Podziemia

Bunkier Boryszyn

przez Albin Marciniak 2012-09-26
Napisane przez Albin Marciniak

Bunkier Boryszyn

Średni, dwukondygnacyjny obiekt linii Obra Niesłysz o powierzchni 120 m. kw  wybudowany w 1935r.
 

 
Z uwagi na ulokowanie panzerwerka w obrębie wsi Boryszyn, obiekt ten zamaskowano, tworząc drewnianą nadbudowę imitującą stodołę.
 

 
Po wojnie nie odegrawszy większej roli w walkach w 1945r, pozostał nierozpoznany dzięki swojemu maskowaniu. W maju 1946r, na krótko przed wysiedleniem niemieckich mieszkańców Boryszyna, seria z karabinu maszynowego ciągle pozostającego na wyposażeniu kopuły 3P7 rozstrzeliwuje siedmiu  radzieckich kawalerzystów pojących konie w kanale przebiegającym tuż obok obiektu. W wyniku tego zdarzenia artyleria radziecka ostrzelała wieś, powodując pożar który strawił  północno-wschodnią część Boryszyna.
 

 
Po wojnie pozbawiony pancerzy i wysadzony, w wyniku czego dolna kondygnacja uległa zalaniu wodą. Bunkier ten po zalaniu tylko dwukrotnie był penetrowany po wcześniejszym wypompowaniu wody. Pierwszy raz w 1954r., a potem dopiero w 1995r. Wówczas okazało się że jako jedyny bunkier na MRU zachował niemal w całości swoje pierwotne wyposażenie. Znaleziono w nim między innymi karabiny Mauser, ręczne granaty, centralę telefoniczną oraz wiele drobiazgów osobistych stacjonujących w nim żołnierzy.
 

 
Lubrzański Szlak Fortyfikacji można odkryć na wiele sposobów. Szczególnie polecamy spływ kajakowy którego duży fragment wiedzie nurtem kanału fortecznego Rakownik, który to kanał Niemcy wykopali w latach 30-tych ubiegłego wieku. Po drodze miniemy kilkanaście obiektów Frontu Ufortyfikowanego, wśród których zobaczymy między innymi: jaz nr. 712, który jest jednym z większych obiektów tego typu wybudowanych w systemie MRU, bunkry Grupy Warownej Korner, gdzie w panzerwerku 701 zobaczyć można jedyną na MRU, doskonale zachowaną kazamatę pancerną za płytą pancerną 7P7 do prowadzenia ognia czołowego.

 

 

 

 
 

polecam także pobliskie bunkry

 
oraz klasyk pośród podziemi czyli legendarny już MRU

2012-09-26 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Cykliczne Spotkania Podróżników

Winter Tour

przez Albin Marciniak 2012-09-26
Napisane przez Albin Marciniak
22.10.2012 godz. 19:00

Klub Podróżników „Śródziemie”
Kraków Piwnica pod Baranami
„Winter Tour” – o zimowej podróży Lamy Ole Nydahla przez Syberię
4 lata slajdowisk Śródziemia

„Winter Tour” – o zimowej podróży Lamy Ole Nydahla przez Syberię

Wykład – prezentacja multimedialna: „Buddyzm Wschodu – Buddyzm Zachodu. Transformacje”
dr hab. Artur Przybysławski
Projekcja filmu „Winter Tour” – o zimowej podróży Lamy Ole Nydahla przez Syberię
Piwnica Pod Baranami, Rynek Główny 27, godzina: 19:00


Podczas cotygodniowego slajdowiska w ramach Klubu Podróżników „Śródziemie”
w Piwnicy Pod Baranami odbędzie się prezentacja multimedialna dokumentująca wyprawy
zachodnich buddystów do Indii, Tybetu, Bhutanu i Nepalu, ukazująca transformację, jaką
przeszedł Buddyzm Diamentowej Drogi podróżując ze Wschodu na Zachód. Przedstawi ją
dr hab. Artur Przybysławski z Katedry Porównawczych Studiów Cywilizacji z Uniwersytetu
Jagiellońskiego, podróżnik, tłumacz tekstów tybetańskich i nauczyciel buddyjski.

Wśród publiczności rozlosujemy książki

„Buddowie dachu świata”
Podczas podróży poślubnej do Nepalu w 1969 roku Lama Ole Nydahl i jego żona Hannah spotkali XVI Karmapę, duchowego przywódcę tradycji Kagyu buddyzmu tybetańskiego. Po pełnych przygód latach nauki w Himalajach zostali pierwszymi ludźmi Zachodu, których Karmapa poprosił o przeniesienie nauk Buddy na Zachód. W ten sposób w ciągu ostatnich 30 lat powstała sieć ponad 400 ośrodków medytacyjnych na całym świecie…

http://kfshop.pl/product_info.php?products_id=30&osCsid=01fe3b67065edd1379358af615f97571

„Bungee mądrości”

"Bungee mądrości"
„Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach (…)
Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan (…)
Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga.
Miejcie zaufanie do tego co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym”
Budda – fragment Kalama Sutry
http://kfshop.pl/product_info.php?products_id=32&osCsid=01fe3b67065edd1379358af615f97571

„O naturze rzeczy”
"O naturze rzeczy" (nowa okładka)
Zgodnie z naukami Buddy każdy z nas doświadcza własnej karmy, czyli rezultatów wcześniejszych myśli, słów i działań. Prawdziwa praca z umysłem zaczyna się od świadomego przejęcia odpowiedzialności za własne czyny i rozwinięcia samodzielności. Nie wszystkim łatwo jest to zrozumieć, szczególnie wtedy, gdy ktoś znajduje się w trudnym życiowym położeniu. Budda naucza jednak, że przyczyną cierpienia nie jest zło, lecz niewiedza. Dlatego chodzi przede wszystkim o jej usunięcie. Dzięki temu nasze postępowanie – zamiast do cierpienia – prowadzić będzie do trwałego szczęścia, którego każdy nieustannie szuka. Nauki Buddy ukazują drogę do tego celu….
http://kfshop.pl/product_info.php?products_id=143&osCsid=01fe3b67065edd1379358af615f97571



Tego wieczoru świętujemy 4 lata slajdowisk Śródziemia !!!

Specjalny wieczór z okazji 4 lat ze slajdowiskami w Klubie Podróżników „Śródziemie”.
Będzie tort, wino i wspomnienia naszych dotychczasowych prelegentów …

Trochę wspomnień …
W 2008 roku, po powrocie z jesiennego zlotu w Tyrawie Solnej pierwsze oficjalne slajdowisko odbyło się w Music Bar 9 na ul. Szewskiej
Po kilku wieczorach z opowieściami o swoich przygodach nad laptopem w gronie znajomych zachciało się więcej…
Tymi znajomymi byli wówczas głównie uczestnicy zlotu m.in. Basia i Andrzej Pasławscy, Kaśka Starowicz, Albin Marciniak, Jasiek Korlatowicz, Zbyszek Marcinkiewicz, Michał Banaś …
Po opowieściach wówczas na ogródku „Dziewiątki” i dobej zabawie po pokazach, pokazy zostały  przeniesione na piętro do Lite Box Gallery
Wówczas naszym pierwszym oficjalnym alajdowiskiem było:
Tatry – Narty – Mróz. Jak zacząć…
20 październik 2008, godz 19.30 – Jan Korlatowicz i Zbigniew Marcinkiewicz
Wysokie przełęcze i wietrzne szczyty – ze wszystkiego i zawsze da się zjechać. Ponadto fachowe porady dla zainteresowanych wspinaczką na ściance i w terenie . techniki wspinania i dobór sprzętu.

A wszystko zaczęło sięjeszcze wcześniej bo wiosną 2008…


Klub Podróżników Śródziemie i EMPIK SCHOOL
zapraszają do udziału w drugiej edycji konkursu

Do wygrania nagroda o wartości 1200 pln
Semestralny kurs językowy!!!

http://www.klubpodroznikow.com/forum/21-quizy-i-konkursy/6444-super-konkurs-jzykowy-z-empik-school-#6444

Przed slajdowiskiem przypominamy o kuponach konkursowych


V Festiwal Buddyjski w Krakowie
18-25.10.2012


Festiwal Buddyjski „Przestrzeń Umysłu” ma charakter ogólnopolski i wpisał się już na stałe
w pejzaż wydarzeń kulturalnych Krakowa, jak i całego kraju. Tym razem tematem przewodnim
będzie Buddyzm Diamentowej Drogi na Zachodzie – transformacje kulturowe, pogląd i medytacja
w życiu codziennym oraz funkcjonowanie społeczności buddyjskiej w nowoczesnej Europie.

Od początków XIX wieku dynamicznie rozwijało się zainteresowanie ludzi Zachodu
buddyzmem. Po drugiej wojnie światowej coraz więcej ludzi zaczęło interesować się buddyzmem.
Stopniowo buddyjskie metody pracy z umysłem zadomowiły się w zachodniej kulturze.
Równocześnie wiele kulturowych naleciałości i rytuałów, niezwiązanych z samymi naukami
Buddy, ustąpiło miejsca bardziej przejrzystemu stylowi praktyki. Dzisiaj w niektórych państwach,
np. we Francji, nauki nadal przekazywane są głównie przez mnichów i mniszki, natomiast w
krajach niemieckojęzycznych i słowiańskich szeroko rozprzestrzenia się buddyzm świecki.
Z kolei w Stanach Zjednoczonych występują różne formy mieszane.

Buddyzm świecki daje możliwość zintegrowania nauk z codziennym życiem. Pogląd
i medytacja poparte działaniem sprawiają, że buddyjska praktyka staje się w coraz większym
stopniu częścią życia. Praktyka buddyjska polega na medytacji formalnej, ale i na zastosowaniu
buddyjskiego podejścia w życiu codziennym.

Dzisiaj w Europie wyjątkowo dynamicznie rozwija się buddyzm Diamentowej Drogi linii
Karma Kagyu. W 1972 roku XVI Karmapa Rangdziung Rigpe Dordże głowa Karma Kagyu w
Tybecie poprosił swoich zachodnich uczniów Lamę Ole Nydahla
oraz Hannah Nydahl, aby zaczęli nauczać buddyzmu w Europie.
Od tego czasu Lama Ole Nydahl podróżuje po świecie z wykładami oraz prowadzi kursy
medytacyjne. Hannah Nydahl, do swojej śmierci w 2007 roku, wspierała pracę męża. Jako
tłumacz z języka tybetańskiego na angielski, duński i niemiecki współpracowała z najwyższymi
tybetańskimi nauczycielami linii Karma Kagyu, przekładając teksty dotyczące buddyjskiej
filozofii oraz wszystkie teksty medytacyjne używane dzisiaj podczas praktyki. Przekazywane
przez Lamę Ole Nydahla i Hannah Nydahl nauki Buddy tak głęboko zainspirowały ludzi, że dziś
spotykają się, aby wspólnie studiować oraz medytować w ponad 600 ośrodkach w 44 krajach
na świecie. Ośrodki te opierają się na przyjaźni i idealizmie, a funkcjonują dzięki dobrowolnej
pracy zaangażowanych w ich rozwój ludzi. W niektórych krajach buddyzm Diamentowej Drogi
linii Karma Kagyu funkcjonuje w obrębie stowarzyszeń w innych, takich jak Polska, ma status
związków wyznaniowych.

Pierwszy polski ośrodek buddyzmu Diamentowej Drogi powstał w Krakowie w 1976
roku. Od tego czasu buddyzm w naszym kraju rozwija się dynamicznie. Dziś nasze ośrodki i
grupy znajdują się prawie w każdym mieście w Polsce. Wszyscy zainteresowani buddyzmem
Diamentowej Drogi spotykają się w nich na wspólnych medytacjach lub podczas wykładów
nauczycieli buddyjskich. W wielu ośrodkach odbywają się również zajęcia dotyczące buddyzmu

dla uczniów liceów i gimnazjów, prowadzone w ramach lekcji etyki. Podstawową praktyką
wykonywaną w ośrodkach jest medytacja Trzech Świateł, ułożona i przekazana przez XVI
Karmapę Rangdziung Rigpe Dordże specjalnie dla ludzi Zachodu.

Festiwal trwać będzie od 18 do 25 października. W programie zaplanowano wiele
interesujących wykładów, prowadzonych przez polskich i zagranicznych nauczycieli Buddyzmu
Diamentowej Drogi oraz panele dyskusyjne na temat książek, o tej samej tematyce. Wezmą w nich
udział zarówno nauczyciele Diamentowej Drogi jak i naukowcy.

Więcej informacji o festiwalu na stronie:
www.krakow.buddyzm.pl

O Fundacji Stupa House: www.fsh.pl

www.buddyzm.pl

V FESTIWAL BUDDYJSKI “PRZESTRZEŃ UMYSŁU” W KRAKOWIE
Buddyzm Diamentowej Drogi na Zachodzie
18.10-25.10.2012

18 października, czwartek
Otwarcie Festiwalu w Kawiarni Czuły Barbarzyńca, Centrum Obsługi Ruchu Turystycznego, Powiśle 11
Wykład: „Wprowadzenie do Buddyzmu. Buddyzm Diamentowej Drogi na Zachodzie”, Daniel Wysocki Kawiarnia Czuły Barbarzyńca, Centrum Obsługi Ruchu Turystycznego, ul. Powiśle 11, godz. 19:00

19 października, piątek
Wykład: „Buddyzm w życiu codziennym: pogląd, medytacja, działanie”, Adam Jankiewicz
Kawiarnia Czuły Barbarzyńca, Centrum Obsługi Ruchu Turystycznego, ul. Powiśle 11, godz. 19:00

20 października, sobota
Warsztaty medytacyjne prowadzone przez nauczycieli Buddyzmu Diamentowej Drogi
Buddyjski Ośrodek Medytacyjny w Krakowie, ul. Stattlera 5, godz. 11:00-17:00

Wykład: „Medytacja w Buddyzmie Diamentowej Drogi”, Adam Jankiewicz, dr hab. Artur Przybysławski
Buddyjski Ośrodek Medytacyjny w Krakowie, ul. Stattlera 5, godz. 19:00

21 października, niedziela
Czytanie bajek buddyjskich
Kawiarnia Czuły Barbarzyńca, Centrum Obsługi Ruchu Turystycznego, ul. Powiśle 11, godz. 12:00

Projekcja filmu „Winter Tour” – o zimowej podróży Lamy Ole Nydahla przez Syberię
Kawiarnia Czuły Barbarzyńca, Centrum Obsługi Ruchu Turystycznego, ul. Powiśle 11, godz. 16:00

Wykład: „Relacja uczeń-nauczyciel w Buddyzmie Diamentowej Drogi”, dr hab. Artur Przybysławski
Kawiarnia Czuły Barbarzyńca, Centrum Obsługi Ruchu Turystycznego, ul. Powiśle 11, godz. 17:00

22 października, poniedziałek
Wykład – prezentacja multimedialna: „Buddyzm Wschodu – Buddyzm Zachodu. Transformacje”
dr hab. Artur Przybysławski
Projekcja filmu „Winter Tour” – o zimowej podróży Lamy Ole Nydahla przez Syberię
Piwnica Pod Baranami, Rynek Główny 27, godzina: 19:00

23 października, wtorek
Wykład: „Buddyjskie spojrzenie na miłość i partnerstwo”, Roman Virt
Kawiarnia Czuły Barbarzyńca, Centrum Obsługi Ruchu Turystycznego, ul. Powiśle 11, godz. 19:00

24 października, środa
Dyskusja: Śmierć i odrodzenie w poglądzie Buddyzmu Diamentowej Drogi. Dyskusja o książce Lamy Ole Nydahla “Śmierć i odrodzenie”, Lena Leontiewa
Kawiarnia Czuły Barbarzyńca, Centrum Obsługi Ruchu Turystycznego, ul. Powiśle 11, godz. 19:00

25 października, czwartek
Wykład: „Społeczność buddyjska w zachodnim społeczeństwie”, Lena Leontiewa
Buddyjski Ośrodek Medytacyjny w Krakowie, ul. Stattlera 5, godz. 19:00


2012-09-26 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Książka

El Condor Rio Colca

przez Albin Marciniak 2012-09-25
Napisane przez Albin Marciniak

 


W uścisku żywiołów. El Condor Rio Colca

Autor: Krzysztof Mrozowski
Wydawnictwo: Bezdroża

Czy można dziś poczuć się prawdziwym odkrywcą? Albo mówiąc wprost – czy pozostało w ogóle coś do odkrycia? Odpowiedź brzmi: tak! Jedną z ostatnich białych plam na naszym globie był do niedawna dziewiczy fragment peruwiańskiego kanionu rzeki Colca. Jego eksplorację rozpoczęli w 1981 r. polscy kajakarze działający w ramach wyprawy Canoandes-79. Jednak dopiero w 2009 r. udało się przebyć najwyższy odcinek przełomu.

„Książka W uścisku żywiołów. El Condor Rio Colca” jest zapisem zmagań członków gliwickiego Akademickiego Klubu Turystycznego „Watra” i ich przyjaciół z kanionem Colca, zakończonych ostatecznie sukcesem – eksploracją niezbadanej części przełomu. Opowieść Krzysztofa Mrozowskiego przenosi nas w świat przygody, walki z surową przyrodą andyjskiej rzeki, a także mierzenia się z własnymi słabościami. Dla rodzimej literatury podróżniczej stanowi zaś najpełniejszy, źródłowy zapis niezwykłej wyprawy odkrywczej, zamykającej niemal 30-letnią historię polskiej eksploracji najgłębszego kanionu świata.

Data wydania: 2011/11
Liczba stron: 200
Cena książki: 34.90 zł

Patroni medialni:

2012-09-25 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Newsy

Pomagamy zwierzakom ze schroniska

przez Albin Marciniak 2012-09-25
Napisane przez Albin Marciniak
Pomagamy zwierzakom ze schroniska

Zbieramy karmę dla zwierząt

SCHRONISKO DLA BEZDOMNYCH ZWIERZĄT
ul.Rybna 3, KRAKÓW

psiaki i koty czekają na Waszą pomoc

Drodzy klubowicze, sympatycy i wszyscy którym los zwierzaków nie jest obojętny.
Nadciąga okres  jesienno zimowy, jakże trudny dla wszystkich bezdomnych zwierzaków.
Bardzo ciężki będzie także dla zwierząt przebywających w schroniskach.
To nie zwierzęta wybrały sobie taki los. To ludzie pozbywając się „problemu” skazują koty i psy na tułaczkę po piwnicach i śmietnikach a część z nich do przebywania w schronisku.
Z różnych powodów nie każdy z nas może przygarnąć zwierzaka pod swój dach ale każdy z nas może im pomóc.

Zapytaliśmy w krakowskim schronisku jak możemy pomóc i sytuacja wyglada tak:


„Najbardziej potrzebujemy karmy dla naszych podopiecznych. Karmy gotowej suchej i mokrej dla psów i kotów. Nie karmimy zwierzaków ryżem czy makaronem. Ponieważ producentów karm jest bardzo wielu nie mamy sprecyzowanych szczególnych wymagań (najbardziej potrzebujemy karmy zwierząt młodych tak szczeniaków jak i kociaków). Potrzebujemy również smyczy i obroże dla psów.”
Andrzej Jaworski

Aby ułatwić Wam przekazywanie wszystkiego co zechcecie, proponujemy te miejsca:

W poniedziałki od godz. 18.00 w czasie naszych spotkań podróżników (slajdowiska od 19.00)
można także zostawiać karmę w  Piwnicy pod Baranami

Klub Podróżników „Śródziemie”
Kraków Piwnica Pod Baranami

Rynek Główny 27, 31-010 Kraków
www.klubpodroznikow.com

centrum Krakowa:

ALPAMAYO Sklep górski
ul. Sławkowska 18   Kraków
w godz. 11.00 – 19.00
sobota 10 .00 – 15.00
http://www.alpamayo.eu/

W miarę przybywania Waszych prezentów, będziemy je przekazywać do schroniska.
Oczywiście sami także możecie dostarczać je na miejsce:

SCHRONISKO DLA BEZDOMNYCH ZWIERZĄT

prowadzone przez Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami

ul.Rybna 3, 30-254 KRAKÓW

tel./fax: 12 429-74-72 , 12 429-92-41

e-mail: [email protected]

Wszystkich którzy zechcą przyłączyć się i pomóc prosimy także o przekazanie dalej tej informacji lub zamieszczenie na swoim profilu, stronie, blogu itp.
Wskazane jest także wszelkie naśladowanie takich zbiórek w innych miejscowościach bo zwierzęta w potrzebie są na całym świecie.


Wszystkich ludzi o szczerym i otwartym sercu na niedolę zwierząt, a także wszystkie firmy przyjazne czworonogom prosimy o wsparcie finansowe i rzeczowe.

Wpłaty wspierające działalność statutową schroniska, można dokonywać na następujący rachunek bankowy:

KREDYT BANK S.A. II O/Kraków 60 1500 1487 1214 8004 8846 0000


Zachęcamy także do adopcji zwierzaków:

ZWIERZAKI DO ADOPCJI

Zapraszamy do zapoznania się z naszym zwierzyńcem.

Podstawowe informacje odnośnie warunków adopcji :
– adopcja zwierząt ze Schroniska jest bezpłatna, datki na rzecz Schroniska przy adopcji są dobrowolne i w dowolnej wysokości

– warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej na podstawie dowodu osobistego z adresem zamieszkania

Dodatkowo prosimy by adoptując psa zabrać ze sobą smycz, obroże, kaganiec. W przypadku kota należy zaopatrzeć się w transporter

http://www.schronisko.krakow.pl/Adopcje/ZWIERZAKI_DO_ADOPCJI/

Psy czekające na adopcję Koty czekające na adopcję

2012-09-25 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Cykliczne Spotkania Podróżników

BUSKERS

przez Albin Marciniak 2012-09-25
Napisane przez Albin Marciniak
8.10.2012 godz. 19:00
Klub Podróżników „Śródziemie”
Kraków Piwnica pod Baranami
BUSKERS – Muzyczna podróż przez Europę
BUSKERS – Muzyczna podróż przez Europę

O UCZESTNIKACH:

11 sierpnia 2012 pięcioro artystów związanych z Grupą Musicalową Mandragora wyruszyło z Krakowa w muzyczną podróż po dwunastu krajach południowej Europy, by grając, śpiewając i tańcząc nieść radość ludziom, oraz wspierać i promować kolejny musical „The Dustman”- adaptację opowiadanie Anastasii Trainy, realizowany przez Mandragorę.

Krzysztof Buratyński – gitary, wokal, cajon, nadworny kierowca i mechanik
Paweł Bulenda – gitara, wokal, skrzypce, cajon
Klaudyna Góralska  – wokal, bum-bum rurki, grzechotka, bańki mydlane
Darek Dudzik  – Step amerykański
Aneta Ruzik – bum-bum rurki, grzechotka, wokal, bańki mydlane

Pomysł powstał zaledwie dwa miesiące przed wyprawą. Zamarzyły nam się niezwykłe wakacje. Ciągnie nas w świat, ale nie do kurortów i smażenia się na plaży – przygoda – to się dla nas liczy- mówiliśmy- I to była PRZYGODA!

O WYPRAWIE:


Zastanowiliśmy się, jak powinny wyglądać nasze wymarzone wakacje- nazwa wyprawy BUSKERS przyszła niemal od razu- Busking – «występy uliczne różnego rodzaju artystów (busker): kuglarzy, grajków, aktorów, mimów, klaunów, tancerzy. Występy są zwykle połączone ze zbieraniem datków od przechodniów do futerału od instrumentu lub kapelusza» – więc wpisujemy się idealnie!
Zebraliśmy więc artystyczną grupkę i rozpoczęliśmy przygotowania. Remont dwudziestopięcioletniego Busika VW Westfalii, Szukanie sponsorów i patronów naszej podróży oraz prowadzenie bloga www.buskers.blog.pl pochłonęło nas bez reszty.

Zabraliśmy gitary, skrzypce, cajon, grzechotki, a nawet kolorowe bumbumrurki.
W przerwach od grania i śpiewania pojawiał się także step amerykański, oraz piękne, olbrzymie bańki mydlane.

Poza muzykowaniem reanimowaliśmy samochód plujący olejem, i wymieniliśmy silnik, który ostatecznie umarł w Rumunii zmuszając nas do przymusowych, tygodniowych  wakacji.

Poznaliśmy mnóstwo życzliwych ludzi, bez pomocy których byłoby ciężko. Ich dedykacje i podpisy zdobią teraz bok naszego busa.

Przejechaliśmy południową Europę zwiedzając i występując w miastach i miasteczkach Czech, Austrii, Słowenii, Włoch, Chorwacji, Czarnogóry, Serbii, Bułgarii, Rumunii, Węgier i Słowacji, by po równo miesiącu  powrócić do Krakowa niezwykle zmęczeni, ale prze-szczęśliwi!


Było nieziemsko, cudownie, wspaniale, niebezpiecznie, stresująco, romantycznie, kłótliwie, muzycznie, tańcząco, śpiewająco, kolorowo, ponadczasowo, bezczasowo … MAGICZNIE!

Już rodzi się nam w głowach plan na przyszłe muzyczne wakacje… gdzie? To się jeszcze okaże!

To będzie długi wieczór, z opowieściami i zdjęciami, z filmem z wyprawy no i oczywiście z występami.

IMG_0017


Klub Podróżników Śródziemie i EMPIK SCHOOL
zapraszają do udziału w konkursie

Do wygrania nagroda o wartości 1200 pln
Semestralny kurs językowy!!!

http://www.klubpodroznikow.com/forum/21-quizy-i-konkursy/6444-super-konkurs-jzykowy-z-empik-school-#6444

Przed slajdowiskiem przypominamy o kuponach konkursowych

a w przerwie losowanie  zwycięzcy !!!

2012-09-25 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Cykliczne Spotkania Podróżników

Portret Serca Azji

przez Albin Marciniak 2012-09-25
Napisane przez Albin Marciniak
1.10.2012 godz. 19:00

Klub Podróżników „Śródziemie”
Kraków Piwnica pod Baranami

~M41 Portret Serca Azji
Tomek Gola

Afganistan, Uzbekistan, Tadżykistan i Kirgistan – Serce Azji.
” Wiele narodowości bezlitośnie między sobą wymieszanych. Spokrewnieni z
Persami Tadżycy licznie zamieszkują Afganistan i Uzbekistan. Rozgoszczeni na południu
Kirgistanu Uzbecy nie dają spokoju swoim gospodarzom. Oddzieleni granicą od swoich
północnych braci Kazachów Kirgizi stanowią znaczną część ludności we wschodnim
Tadżykistanie.
” Historia samego regionu to niekończące się pasmo wojen, podbojów i upadków
wielkich przywódców. Od wielkiego Aleksandra poprzez śmiałych Dżyngis-chana, Timura,
Babura, po inwazje brytyjskie, rosyjskie, amerykańskie… Kocioł bezlitosny… Połączony
jednym – M41.
” Swój bieg zaczyna na skrzyżowaniu w środku pustyni, nieopodal Mazar-i Sharif w
Afganistanie. Kończy- na zachód od Biszkeku w Kirgistanie. Po drodze wjeżdża na chwilę
do Uzbekistanu, by na dłużej zaginąć na podniebnych wyżynach Pamiru w Górnym
Badachszanie, autonomicznej republice Tadżykistanu.
” “~M41” to portret ludzi, społeczeństw, kultur, zwyczajów rozproszonych wokół drogi
przecinającej cztery kraje Serca Azji. Cykl nie ma uwydatniać różnic, granic, odwiecznych
konfliktów. To raczej poszukiwanie wspólnego mianownika dla tego rozczłonkowanego
tygla Azji.

Zapraszam na pokaz projektu:
– Piwnica Pod Baranami, Kraków – 1.10.2012 – pokaz multimedialny
– Agora, Warszawa – 30.10.2012 – wernisaż wystawy zdjęć

Tomek Gola
(www.tomekgola.pl)
www.fikcja.pl
www.ideaPIX.pl

.

Podróżników Śródziemie i EMPIK SCHOOL
zapraszają do udziału w konkursie

Do wygrania nagroda o wartości 1200 pln
Semestralny kurs językowy!!!

http://www.klubpodroznikow.com/forum/21-quizy-i-konkursy/6444-super-konkurs-jzykowy-z-empik-school-#6444

Przed slajdowiskiem przypominamy o kuponach konkursowych

2012-09-25 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Wywiady

Kosmici na rowerach – dwaj śmiałkowie, którzy udowadniają, że niemożliwe nie istnieje

przez Albin Marciniak 2012-09-12
Napisane przez Albin Marciniak

Kosmici na rowerach – dwaj śmiałkowie, którzy udowadniają, że niemożliwe nie istnieje

 

Rosja. przez trzy miesiące ta sama zupa, prawdziwą kąpiel zastępuje zwilżony ręcznik, a czystą wodę, woda z kanałów. 11333km na rowerach? czemu nie! Andrzej Mrożek i Tomasz Wójtowicz – dwaj śmiałkowie, którzy udowadniają, że niemożliwe nie istnieje…

 

 

 

Karolina Gołda: Długo się znacie?

Andrzej: Półtorej roku. Randka w ciemno – może to głupio zabrzmi, ale tak w skrócie można określić naszą wyprawę.

To był pomysł Pana Andrzeja, tak?

Andrzej: Pomysł był mój. Chciałem go zrealizować, a że najlepiej byłoby jechać we dwie, trzy osoby, to zacząłem szukać towarzystwa.

I kiedy je Pan znalazł?

Andrzej: Z Tomkiem poznaliśmy się na maratonie w Marrakeszu. Byliśmy w dwóch różnych grupach z Krakowa, które spotkały się w hotelu. Każdy opowiadał coś o sobie, więc pochwaliłem się, że byłem w Egipcie oraz że chciałbym jechać rowerem do Władywostoku. Tomek zaraził się moim pomysłem na tyle mocno, że rzucił pracę i pojechał ze mną.

Od momentu pomysłu do realizacji, czyli do 1 maja, minęło sporo czasu. Bywały chwile w których myśleliście, że może jednak to zły pomysł, może lepiej zrezygnować?

Andrzej: Nie było czegoś takiego. Tutaj trzymała nas tylko wiza.

Tomasz: Załatwialiśmy formalności, kompletowaliśmy sprzęt i oprzyrządowanie. Pierwotnie chcieliśmy wyruszyć 1 kwietnia, ale nie dostaliśmy dłuższej wizy, więc skróciliśmy wyjazd do 3 miesięcy.

Jeśli nie na 3 miesiące to na ile można było ją dostać?

Andrzej: Tam są pewne obostrzenia. Można dostać dłuższą, ale i tak trzeba po trzech miesiącach wrócić do kraju i jeszcze raz jechać. To rozbiłoby nam wyjazd.

Tomasz: Poza tym taka wiza jest bardzo droga.

Andrzej: Nam proponowano wizę na 2 lata, dzięki której nie musielibyśmy wracać do kraju co kilka miesięcy, ale była za dwa tysiące euro.

A ta na kwartał ile kosztowała?

Tomasz: Za naszą wizę, z ubezpieczeniem i wizą chińską, płaciliśmy po ok. 1200zł.

Który etap podróży był dla Was najtrudniejszy?

Tomasz: Myślę, że ten pierwszy. Duże przestrzenie, duży wiatr, dużo samochodów. Na początku wiatr uniemożliwiał nam przemierzanie 160km dziennie, które zakładaliśmy. Raz jechaliśmy 14 godzin, skończyliśmy o 1 w nocy, a zrobiliśmy tylko 120km. Jeżeli jednego dnia przejechaliśmy tyle, to wiedzieliśmy, że w kolejnych będziemy musieli to nadrobić. Na początku nie było pięknych okolic, ale późniejsze krajobrazy, te za Bajkałem, niejednokrotnie rekompensowały cały wysiłek, upał i przeciwności losu.

Co Wam sprawiało największy kłopot?

Andrzej: Ten wiatr, który momentalnie mnie męczył. Wolałem jechać pod górę niż pod wiatr.

Tomasz: Czasem brakowało nam wody, a ciężko było ją znaleźć. Ta rzeka nie, następna nie…

Andrzej: Wcześniej mogliśmy kupić wodę w sklepach, a później musieliśmy zaopatrywać się w nią w naturalnych źródłach. Najlepiej, jeśli strumyk spływał z góry, ale nieraz braliśmy wodę z kanałów.

Nie mieliście przez to żadnych problemów zdrowotnych?

Tomasz: Nie. Myślę, że czosnek, który jedliśmy zadziałał i oczywiście byliśmy zaszczepieni na różne choroby. Dyskomfortem był też brak higieny. Nieraz nie było miejsca, gdzie moglibyśmy się umyć porządnie, a po całym dniu jazdy wszystko się kleiło – brud, pot i środki przeciw komarom.

Jak wyglądała wtedy taka prowizoryczna kąpiel?

Andrzej: Na Ukrainie braliśmy wodę do worka z zaworkiem i robiliśmy sobie rewelacyjną kąpiel, natomiast kiedy zaczęło jej brakować, zmieniliśmy taktykę. Polewaliśmy wodą ręcznik, przecieraliśmy ciało, znów polewaliśmy i tak parę razy. Na wymycie wystarczało jakieś pół litra. Robiliśmy to na asfalcie, bo w lesie było zbyt dużo komarów. Po odświeżeniu ubieraliśmy długie spodnie, bluzy oraz czapki, a później wchodziliśmy do lasu, rozbijaliśmy namiot i robiliśmy kolację…

Jaką?

Andrzej: Zawsze taką samą – zupę. Makaron z małą ilością wody, do tego torebka zupki chińskiej, siekany czosnek, czasem ketchup i standardowo puszka konserwy. Mogła to być wołowina, konina, baranina albo jakieś ptaki. Z tych ostatnich jednak zrezygnowaliśmy, bo w puszkach były kości. Gdy pierwszy raz otworzyliśmy konserwę to myśleliśmy, że to jedzenie dla psa, ale u nich to chyba normalne…

Przez trzy miesiące, każdego wieczoru i każdego poranka, to samo towarzystwo. Mieliście czasem siebie dość?

Andrzej: Zdarzało się, że powiedzieliśmy sobie coś nieprzyjemnego, ale to nie wpływało na to, że nagle mieliśmy się pożegnać i rozstać.

A jak napotkani ludzie reagowali na Was?

Tomasz: Jak dowiedzieli się skąd i dokąd jedziemy, to z dużym szacunkiem. A niektórzy byli zdziwieni i patrzyli na nas, jak na kosmitów.

Andrzej: Na wsiach ludzie byli strasznie bezpośredni. Mnie to czasem przeszkadzało i drażniło, ale Tomek był dla nich wyrozumiały. Ludzi bardziej wykształconych interesowało, jak postrzegamy Rosję i Rosjan. Pomimo tego, że czują się dumni ze swojego państwa, ważny jest dla nich ten odbiór.

Po drodze zatrzymywaliście się w różnych miastach. Które wywarło na Was największe wrażenie?

Tomasz: Ułan-Ude. Można powiedzieć, że to taka azjatycka miejscowość. Inne rysy twarzy i bardzo serdeczni mieszkańcy – nie tak jak w innych miastach. Ludzie jadący samochodem pozdrawiali nas, uśmiechali się, byli szczerzy i otwarci. Cieszyli się, że przyjechaliśmy do nich. Poza tym budynki były ładniejsze. Widzieliśmy jakieś kopuły, łuki i ciekawsze pomniki, bo tak to wszędzie tylko Lenin i reszta przystojniaków.

Mijaliście też wsie – panowała tam jedna wielka bieda?

Andrzej: W dużej mierze tak. Mnóstwo starych, mocno zniszczonych domów. W Zachodniej Rosji widać, że coś nowego powstaje, ale im dalej na wschód, tym mniej nowości.

Tomasz: Jeżeli w pobliżu przejeżdża kolej transsyberyjska to wieś ma się nieco lepiej niż pozostałe. W ogóle w rosyjskich wioskach jest dość niebezpiecznie. Motocykliści jadący do Madaganu, których spotykaliśmy po drodze, byli uzbrojeni i ostrzegli nas, żebyśmy bez potrzeby nie wjeżdżali do wsi i nie wdawali się w dyskusje z miejscowymi.

Dlaczego?

Tomasz: Bo byliśmy innymi, obcymi ludźmi. Gdy kiedyś uzupełnialiśmy wodę przy drodze, pewien człowiek ostrzegł nas, byśmy pojechali 40km dalej bo tu gdzie jesteśmy nie jest bezpiecznie.

Jak wspominacie moment, w którym dojechaliście do celu?

Andrzej: Koniec męczarni. To zabawne, ale z jednej strony cieszyliśmy się, że dojechaliśmy, a z drugiej pojawiło się straszne pytanie – co dalej? Byliśmy szczęśliwi, że udało nam się to zrobić, ale to już skończone. Zostaje tylko powrót i co potem?

Tomasz: I znowu praca.

Andrzej: Przez 3 miesiące ciągle było coś przed nami.

A jak Wam się podobał ten Wasz cel – Władywostok?

Tomasz: Mnie się nie podobał.

Andrzej: To nie jest miasto z zabytkami. Są starsze budynki, ale nie traktuje się ich jakoś szczególnie. Mnie podobało się położenie miasta na wzgórzach. Są tam takie ostre podjazdy jakich w Krakowie nie ma.

Nadszedł czas powrotu i kolej transsyberyjska. Wiem, że na wielu ludziach podróż tą koleją robi wrażenie, na Was również?

Tomasz: Nie. Może dlatego, że tę trasę przemierzaliśmy już na rowerach. Mieliśmy wtedy głębszy kontakt z przyrodą, a z wagonu wszystko widać z oddali.

Andrzej: Dla mnie to jest tylko ciekawostka świata. Przejechać raz i jeśli nie zajdzie taka potrzeba, nigdy więcej. Liczyłem, że zobaczę jakieś piękne widoki, że ta kolej wspina się po zboczu i że rozciągnie się przed nami otwarta przestrzeń. A nic takiego nie było. Ciągle jechaliśmy przez las, więc nawet trudno było zrobić jakieś zdjęcie, bo co chwilę coś wyskakiwało przed obiektyw…

Jaki obraz Rosja pozostawiła w Waszych głowach?

Tomasz: To ogromny kraj, ale w pamięci mam wszystkie obrazy – te brzydsze i te ładniejsze. I biedę.

Andrzej: Widoki są na pewno niezapomniane, ale dla mnie ważniejsze było coś innego. Zrozumiałem, że do Rosji naprawdę można pojechać. Przed wyjazdem to nie było takie oczywiste. Okazało się, że to taki kraj, jak wszystkie inne. Nie ma ciągłego zatrzymywania i legitymowania. Do tego zwyczajni ludzie i ciekawa przyroda.

Co Wam ta podróż dała?

Tomasz: Przede wszystkim satysfakcję. Mimo wszystkich trudności i przeciwieństw, które napotkaliśmy po drodze, dopięliśmy swego.

Macie już teraz takie poczucie, że skoro zrobiliście to, to wszystko inne też możecie?

Tomasz: Oczywiście, że możemy.

Andrzej: Możemy jechać ile chcemy. Wystarczy wszystko racjonalnie rozłożyć i robić co jakiś czas odpoczynek. Każdy może zrobić coś takiego. Jeżeli stać go na 10km, to dzisiaj pojedzie 10, jutro tyle samo, pojutrze 15, a za dwa tygodnie już 100km. Najważniejszy jest spokój i cierpliwość…

Przygoda życia czy najlepsze wciąż jeszcze przed Wami?
Andrzej: Na razie to przygoda życia. Nigdy nie miałem tak długich wakacji, nawet jak chodziłem do szkoły… (śmiech)
 
2012-09-12 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Cykliczne Spotkania Podróżników

Zimbabwe & RPA

przez Albin Marciniak 2012-09-05
Napisane przez Albin Marciniak
24.09.2012 godz. 19:00
Klub Podróżników „Śródziemie”
Kraków Piwnica pod Baranami
Aleksandra Migo i Elżbieta Wiejaczka
„Zimbabwe & RPA”

Aleksandra Migo i Elżbieta Wiejaczka

„Zimbabwe & RPA”

 

Muzyka afrykańska towarzyszyła nam non-stop, nawet tego wieczoru, kiedy wylądowaliśmy na kolacji w miejscowej wiosce. Jedni gotowali sadzę z wołowiną, inni w tym czasie grali w nogę z dziećmi albo… bujali się z miejscowymi. Welly uczył nas jak kręcić pupą, potem na środek weszła może roczna dziewczynka – jeszcze nie umiała mówić, ale już tańczyła.

Było oczywiście standardowe zwiedzanie, były zwierzęta – wielka piątka (Big Five) i brzydka (Ugly Five – słyszeliście o takiej?). Ale największą atrakcją była afrykańska przygoda. Skończyło się paliwo i trzeba go było poszukać na czarnym rynku? Dostawić w busie dodatkowe siedzenie-leżak ogrodowy? Zjeść kolację nie używając sztućców?

Szukaliśmy też diamentów, spływaliśmy rwącą Zambezi i lataliśmy helikopterem nad Wodospadami Wiktorii. No i degustowaliśmy! Zaczęło się od europejskiej kuchni w RPA, a skończyło na dziczyźnie w Zimbabwe: pieczone guźce, suszone mięso elanda, przystawka z krokodyla. I tylko dla odważnych – pieczone robaki mopane!

Podczas slajdowiska zostaną rozlosowane afrykańskie nagrody!

 

Przed slajdowiskiem w Piwnicy pod Baranami
Słuchajcie nas na żywo w każdy poniedziałek o 18.37
RADIO PLUS
106,1 Kraków, Tarnów, Dębica
102,7 Podhale, Limanowa, Nowy Sącz,
107,9 Zakopane

Klub Podróżników Śródziemie i EMPIK SCHOOL
zapraszają do udziału w konkursie

Do wygrania nagroda o wartości 1200 pln
Semestralny kurs językowy!!!

Przed slajdowiskiem odbierz kuponik i wypełnij
http://www.klubpodroznikow.com/forum/21-quizy-i-konkursy/6444-super-konkurs-jzykowy-z-empik-school-#6444

 

Przed slajdowiskiem przypominamy o kuponach konkursowych

2012-09-05 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • 1
  • …
  • 245
  • 246
  • 247
  • 248
  • 249
  • …
  • 299

Archiwa

  • marzec 2026
  • luty 2026
  • styczeń 2026
  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • październik 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • lipiec 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • kwiecień 2025
  • marzec 2025
  • luty 2025
  • styczeń 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • październik 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • lipiec 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • wrzesień 2021
  • sierpień 2021
  • lipiec 2021
  • czerwiec 2021
  • maj 2021
  • kwiecień 2021
  • marzec 2021
  • luty 2021
  • styczeń 2021
  • grudzień 2020
  • listopad 2020
  • październik 2020
  • wrzesień 2020
  • sierpień 2020
  • lipiec 2020
  • czerwiec 2020
  • maj 2020
  • kwiecień 2020
  • marzec 2020
  • luty 2020
  • styczeń 2020
  • grudzień 2019
  • listopad 2019
  • październik 2019
  • wrzesień 2019
  • sierpień 2019
  • lipiec 2019
  • czerwiec 2019
  • maj 2019
  • kwiecień 2019
  • marzec 2019
  • luty 2019
  • styczeń 2019
  • grudzień 2018
  • listopad 2018
  • październik 2018
  • wrzesień 2018
  • sierpień 2018
  • lipiec 2018
  • czerwiec 2018
  • maj 2018
  • kwiecień 2018
  • marzec 2018
  • luty 2018
  • styczeń 2018
  • grudzień 2017
  • listopad 2017
  • październik 2017
  • wrzesień 2017
  • sierpień 2017
  • lipiec 2017
  • czerwiec 2017
  • maj 2017
  • kwiecień 2017
  • marzec 2017
  • luty 2017
  • styczeń 2017
  • grudzień 2016
  • listopad 2016
  • październik 2016
  • wrzesień 2016
  • sierpień 2016
  • lipiec 2016
  • czerwiec 2016
  • maj 2016
  • kwiecień 2016
  • marzec 2016
  • luty 2016
  • styczeń 2016
  • grudzień 2015
  • listopad 2015
  • październik 2015
  • wrzesień 2015
  • sierpień 2015
  • lipiec 2015
  • czerwiec 2015
  • maj 2015
  • kwiecień 2015
  • marzec 2015
  • luty 2015
  • styczeń 2015
  • grudzień 2014
  • listopad 2014
  • październik 2014
  • wrzesień 2014
  • sierpień 2014
  • lipiec 2014
  • czerwiec 2014
  • maj 2014
  • kwiecień 2014
  • marzec 2014
  • luty 2014
  • styczeń 2014
  • grudzień 2013
  • listopad 2013
  • październik 2013
  • wrzesień 2013
  • sierpień 2013
  • lipiec 2013
  • czerwiec 2013
  • maj 2013
  • kwiecień 2013
  • marzec 2013
  • luty 2013
  • styczeń 2013
  • grudzień 2012
  • listopad 2012
  • październik 2012
  • wrzesień 2012
  • sierpień 2012
  • lipiec 2012
  • czerwiec 2012
  • maj 2012
  • kwiecień 2012
  • marzec 2012
  • luty 2012
  • styczeń 2012
  • grudzień 2011
  • listopad 2011
  • październik 2011
  • wrzesień 2011
  • sierpień 2011
  • lipiec 2011
  • czerwiec 2011
  • maj 2011
  • kwiecień 2011
  • marzec 2011
  • luty 2011
  • styczeń 2011
  • grudzień 2010
  • listopad 2010
  • październik 2010
  • wrzesień 2010
  • sierpień 2010
  • lipiec 2010
  • czerwiec 2010
  • maj 2010
  • kwiecień 2010
  • marzec 2010
  • luty 2010
  • styczeń 2010
  • grudzień 2009
  • listopad 2009
  • październik 2009
  • wrzesień 2009
  • sierpień 2009
  • lipiec 2009
  • czerwiec 2009
  • maj 2009
  • kwiecień 2009
  • styczeń 2009
  • listopad 2008
  • październik 2008

Kategorie

  • Administracyjna
  • Afryka
  • Akcje eko
  • Aktualności
  • Aktualności inne
  • Albania
  • Aleja Podróżników
  • Ameryka Północna
  • Ameryka Południowa
  • Ameryka Środkowa i Karaiby
  • Artykuły testowe
  • Australia i Oceania
  • Austria
  • Azja
  • Bez kategorii
  • Biegi
  • BUŁGARIA
  • Chorwacja
  • Ciekawostki
  • Cykliczne Spotkania Podróżników
  • CZARNOGÓRA
  • Czechy
  • Czyste Góry Czyste Szlaki
  • Czyste Tatry
  • Czyste Tatry
  • Dania
  • Dolny Śląsk
  • Europa
  • Festiwale
  • Filmy
  • Francja
  • Góry
  • HISZPANIA
  • HOLANDIA
  • Konkurs Fotograficzny
  • Konkursy
  • Konkursy inne
  • Korona
  • Kościoły i obiekty sakralne
  • KOSOWO
  • Książka
  • Kuchnia
  • Kuchnie świata
  • Kujawsko-pomorskie
  • LITWA
  • Łódzkie
  • Lotniska i powietrze
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • LUKSEMBURG
  • MACEDONIA
  • Małopolskie
  • Malta
  • Materiał zewnętrzny
  • Miasta
  • Miejsca wyjątkowe
  • Muzea
  • Najciekawsze szlaki piesze i rowerowe w Europie
  • Newsy
  • NIEMCY
  • NORWEGIA
  • Opolskie
  • Parowozownie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Podziemia
  • Podziemia
  • Podziemia turystyczne w Europie Underground in Europe
  • Polecamy
  • Polska
  • Pomorskie
  • Portugalia
  • PRACE KONKURSOWE POLSKA
  • PRACE KONKURSOWE ŚWIAT
  • Projekt 4 Pory Roku
  • Projekt Mali Melomani
  • Projekt Mali Melomani II
  • Recenzje sprzętu
  • Reklama
  • Robocze inne
  • ROSJA
  • Rower
  • Różne media
  • Rumunia
  • Schroniska
  • SERBIA
  • Skanseny w Polsce
  • Śląskie
  • Slowacja
  • Slowenia
  • Spływy kajakowe
  • Spotkania autorskie
  • Spotkania, zloty, imprezy podróżników
  • Sprzęt
  • Świat
  • Świętokrzyskie
  • SZWAJCARIA
  • Tanie loty
  • Tatromaniak
  • Testy sprzętu
  • Twierdze i Forty
  • Ukraina
  • unesco
  • Via Adriatica Trail
  • Warmińsko-mazurskie
  • Warsztaty i plenery fotograficzne
  • WĘGRY
  • WIELKA BRYTANIA
  • Wielkopolskie
  • WŁOCHY
  • Woda
  • Wspomnienia z podróży
  • Wystawy
  • Wywiady
  • Zabytki sakralne
  • Zachodniopomorskie
  • Zamki i pałace
  • Zostań w domu nie odwołuj

Obserwuj nas

Top Selling Multipurpose WP Theme

Ostatnie posty

  • Skansen Przemysłu Naftowego Magdalena w Gorlicach

    2026-03-25
  • Skansen Józefa Chełmowskiego w Brusach – artysta z innego świata

    2026-03-24
  • Grota Mechowska – największa osobliwość przyrody na Niżu Europejskim

    2026-03-22
  • Jeziora Plitwickie – fenomen przyrodniczy w Chorwacji

    2026-03-22
  • krokusy w Tatrach – gdzie można podziwiać szafrany spiskie?

    2026-03-22
  • Park Gródek Polskie Malediwy w Jaworznie

    2026-03-21

Kanał społecznościowy

Kanał społecznościowy

Wybór redaktorów

zamek Drakuli w Poenari

2016-01-25

Rezerwat Groapa Ruginoasa, Góry Bihor w Rumunii

2022-08-06

Zamek – Twierdza Rupea w Rumunii

2022-08-09

Rezerwat Cheile Turzii – wąwóz Turda

2024-01-23

Zamek Drakuli w Hunedoarze w Rumunii

2024-03-03

Klub Podróżników Śródziemie

Ogólnopolski portal podróżniczy poświęcony odkrywaniu Polski i świata. Od znanych miast i zabytków, przez górskie szlaki i podziemia, po miejsca nieoczywiste i zapomniane.

Rzetelne relacje, autorskie przewodniki oraz praktyczne wskazówki dla turystów, pasjonatów historii i miłośników aktywnego podróżowania.

Odkrywaj świat z nami – świadomie, krok po kroku i z pasją.

Ciekawe w województwach

    • Dolnośląskie
    • Kujawsko-pomorskie
    • Lubelskie
    • Lubuskie
    • Łódzkie
    • Małopolskie
    • Mazowieckie
    • Opolskie
    • Podkarpackie
    • Podlaskie
    • Pomorskie
    • Śląskie
    • Świętokrzyskie
    • Warmińsko-mazurskie
    • Wielkopolskie
    • Zachodniopomorskie
dhosting

Polecane

Skansen Przemysłu Naftowego Magdalena w Gorlicach
Skansen Józefa Chełmowskiego w Brusach – artysta z innego świata
Grota Mechowska – największa osobliwość przyrody na Niżu Europejskim
Jeziora Plitwickie – fenomen przyrodniczy w Chorwacji

Ostatnio dodane

Skansen Przemysłu Naftowego Magdalena w Gorlicach
Skansen Józefa Chełmowskiego w Brusach – artysta z innego świata
Grota Mechowska – największa osobliwość przyrody na Niżu Europejskim
Jeziora Plitwickie – fenomen przyrodniczy w Chorwacji
Facebook Twitter Youtube Linkedin Envelope Rss

klubpodroznikow.com – Copyright & Copy 2025/26

Created by Konfig.Info

  • Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Forum
  • Relacje
    • Europa
    • Polska
    • Świat
  • Sprzęt
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Książka
  • Kontakt
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Home
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat

Wybór redaktorów

  • Sighișoara miasto w środkowej Rumunii w Siedmiogrodzie

    2026-02-02
  • Góry solne w Rumunii – Muntele de sare

    2026-02-01
  • Droga Transfogaraska w Rumunii

    2025-09-17
  • Wulkany błotne w Rumunii, wyjątkowy rezerwat przyrody

    2024-08-20
  • Jaskinia Meziad, Peşteră

    2024-08-20
  • Kopalnia soli Salina Turda w Rumunii

    2024-08-17
@2021 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign
Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia prawidłowego działania serwisu oraz analiz ruchu. Zobacz politykę prywatności .