Przejdź do treści
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Slajdowiska
    • Spotkania autorskie
  • Relacje
    • Europa
      • Albania
      • Austria
      • Bułgaria
      • Chorwacja
      • Czarnogóra
      • Czechy
      • Dania
      • Francja
      • Hiszpania
      • Holandia
      • Kosowo
      • Litwa
      • Luksemburg
      • Macedonia
      • Malta
      • Niemcy
      • Norwegia
      • Portugalia
      • Rosja
      • Rumunia
      • Serbia
      • Slowacja
      • Slowenia
      • Szwajcaria
      • Ukraina
      • Wegry
      • Wielka Brytania
      • Włochy
    • Polska informacje i fotorelacje
      • Forty i twierdze
      • Góry
      • Kolej
        • Parowozownie
      • Miasta
      • Miejsca wyjątkowe
      • Muzea
      • Podziemia turystyczne w Polsce
      • Polska na weekend
      • Skanseny w Polsce
      • Woda
      • Województwa
        • Dolny Śląsk
        • Kujawsko-pomorskie
        • Łódzkie
        • Lubelskie
        • Lubuskie
        • Małopolskie
        • Mazowieckie
        • Opolskie
        • Podkarpackie
        • Podlaskie
        • Pomorskie
        • Śląskie
        • Świętokrzyskie
        • Warmińsko-mazurskie
        • Wielkopolskie
        • Zachodniopomorskie
      • Zabytki sakralne
      • Zamki i pałace
    • Świat
      • Afryka
      • Ameryka Południowa
      • Ameryka Północna
      • Ameryka Środkowa i Karaiby
      • Antarktyda
      • Australia i Oceania
      • Azja
    • Schroniska Górskie
  • Filmy
  • Sprzęt
    • Polecamy
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Autorzy
    • Albin Marciniak
    • Karolina Zięba-Kulawik
    • Redakcja
  • Forum
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Kontakt Klub Podróżników Śródziemie
poniedziałek, 10 sierpnia, 2026
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Slajdowiska
    • Spotkania autorskie
  • Relacje
    • Europa
      • Albania
      • Austria
      • Bułgaria
      • Chorwacja
      • Czarnogóra
      • Czechy
      • Dania
      • Francja
      • Hiszpania
      • Holandia
      • Kosowo
      • Litwa
      • Luksemburg
      • Macedonia
      • Malta
      • Niemcy
      • Norwegia
      • Portugalia
      • Rosja
      • Rumunia
      • Serbia
      • Slowacja
      • Slowenia
      • Szwajcaria
      • Ukraina
      • Wegry
      • Wielka Brytania
      • Włochy
    • Polska informacje i fotorelacje
      • Forty i twierdze
      • Góry
      • Kolej
        • Parowozownie
      • Miasta
      • Miejsca wyjątkowe
      • Muzea
      • Podziemia turystyczne w Polsce
      • Polska na weekend
      • Skanseny w Polsce
      • Woda
      • Województwa
        • Dolny Śląsk
        • Kujawsko-pomorskie
        • Łódzkie
        • Lubelskie
        • Lubuskie
        • Małopolskie
        • Mazowieckie
        • Opolskie
        • Podkarpackie
        • Podlaskie
        • Pomorskie
        • Śląskie
        • Świętokrzyskie
        • Warmińsko-mazurskie
        • Wielkopolskie
        • Zachodniopomorskie
      • Zabytki sakralne
      • Zamki i pałace
    • Świat
      • Afryka
      • Ameryka Południowa
      • Ameryka Północna
      • Ameryka Środkowa i Karaiby
      • Antarktyda
      • Australia i Oceania
      • Azja
    • Schroniska Górskie
  • Filmy
  • Sprzęt
    • Polecamy
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Autorzy
    • Albin Marciniak
    • Karolina Zięba-Kulawik
    • Redakcja
  • Forum
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Kontakt Klub Podróżników Śródziemie
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Forum
  • Relacje
    • Europa
    • Polska
    • Świat
  • Sprzęt
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Książka
  • Kontakt Klub Podróżników Śródziemie
Copyright 2025 - All Right Reserved
Aleja Podróżników

Kazimierz Nowak

przez Redakcja 2017-04-18
Napisane przez Redakcja

 

Kazimierz Nowak, pionier polskiego reportażu
urodził się 11 stycznia 1897 roku w miejscowości Stryj (obecnie obwód lwowski, Ukraina). Do szkoły chodził we Lwowie, ale nie wiadomo dokładnie jaki przebieg miała jego edukacja. Jedno jest pewne, już od najmłodszych lat przejawiał zainteresowanie podróżami. Mając zaledwie 15 lat, wyruszył w samotną podróż ze Lwowa do Rzymu. Marzył też o odwiedzeniu i dogłębnym poznaniu Afryki. Niestety plany te zaprzepaściła, a – jak się później okazało – tylko opóźniła I Wojna Światowa. Nowak został wcielony do armii austro-węgierskiej, z którą walczył na froncie rosyjskim i włoskim. Po wojnie mieszkał krótko w Krakowie, by następnie osiąść w Poznaniu. Tutaj też poznał swoją przyszłą żonę Marię Gorciak, z którą miał dwójkę dzieci Elżbietę i Romualda. Początkowo pracował jako księgowy w towarzystwie ubezpieczeniowym, jednak w wyniku kryzysu został zwolniony. Problemy ze znalezieniem pracy i utrzymaniem rodziny sprawiły, iż zaczął robić to, co kochał: podróżował i pisał reportaże. Przemierzył prawie całą Polskę i znaczną część kontynentu europejskiego m.in. Węgry, Austrię, Włochy, Belgię, Holandię, Rumunię, Grecję i Turcję. Żeby było taniej, podróżował na rowerze. W roku 1928 podczas jednej ze swoich eskapad dotarł do północnych krańców Afryki. Tam też narodził się jego szalony, ale i niezwykle ambitny plan: przejechać rowerem Afrykę – kontynent, o którego poznaniu marzył od dziecka.
Wyprawę swojego życia rozpoczął 4 listopada 1931 roku. Nadrzędnym celem podróży było rozwiązanie problemów finansowych rodziny, pobocznym spełnienie dziecięcego marzenia: w sposób bezprecedensowy i nietuzinkowy opisać kontynent afrykański. Unikatową perspektywę zapewniło mu siodełko starego i wysłużonego roweru. W trasę ruszył wyposażony w kilkanaście złotych, pióro i oczywiście aparat fotograficzny. Rower jako środek lokomocji, choć wybrany z powodów pragmatycznych – na taki było go stać – okazał się strzałem w dziesiątkę. Dał mu możliwość wnikliwego przyjrzenia się obcości kulturowej ludów zamieszkujących Czarny Kontynent. Planując ekspedycję, wyznaczył sobie początek i cel: Trypolis i Przylądek Igielny. Na kontynent afrykański dotarł 26 listopada 1931 roku i ruszył na południe. Plan zrealizował w kwietniu 1934 roku, osiągając swój pierwotny cel podróży: Przylądek Igielny. Nie skończył jednak wyprawy. Zachęcony powodzeniem ekspedycji oraz chęcią dalszego poznawania Afryki podjął decyzję, by nie wracać z Kapsztadu statkiem do Polski. Wybrał inny środek transportu, swój ulubiony, czyli rower. Trasa powrotna początkowo biegła zachodnią częścią kontynentu, by finalnie przeciąć Saharę przez środek. Okazała się znacznie bardziej wymagająca. Trudów podróży nie wytrzymał rower, a Nowak trasę zmuszony był pokonywać: konno, pożyczonym rowerem, tubylczym czółnem, łodzią, a wiele kilometrów także pieszo. Swoją wędrówkę zakończył w Algierze w listopadzie 1936 roku. Wyruszając do Afryki, zapewne nie spodziewał się, że opuści rodzinę na taki długi czas, a w domu pojawi się dopiero w grudniu 1936 roku. Po afrykańskich bezdrożach w czasie 5 lat przemierzył przeszło 40 tysięcy kilometrów. Podczas swojej nieobecności nie zapomniał o rodzinie, której przesyłał stały dochód. Tym samym wypełnił dwa swoje cele: zapewnił najbliższym utrzymanie i spełnił marzenie. Po powrocie do Polski nie zaprzestał działać na rzecz Afryki. Planował również kolejne wyprawy, do Indii oraz Azji Południowo-Wschodniej. Rozpoczął także pracę nad książką. Kazimierz Nowak zmarł w niespełna rok po powrocie z Afryki, 13 października 1937 roku. Miał zaledwie 40 lat. Został pochowany w swym stroju podróżnym z charakterystycznym dla siebie kaskiem kolonialnym złożonym na piersi.
Przemierzając Afrykę, Kazimierz Nowak spotkał przedstawicieli wielu tamtejszych ludów, zamieszkujących ten mało wówczas znany kontynent. Robił zdjęcia oraz sporządzał szczegółowe notatki, które następnie przesyłał do żony. Podczas podróży napisał 1242 listy i wykonał ponad 10 tysięcy zdjęć, ukazując rzeczywistość, jakiej nikt wcześniej nie znał. Artykuły i zdjęcia, które przesyłał, znalazły uznanie w prasie polskiej i zagranicznej. Dzięki staraniom żony trafiły do takich czasopism, jak Światowid, Naokoło świata czy Na Szerokim Świecie. W swoich korespondencjach opisywał osobiste przeżycia, piękno krajobrazu, bogactwo przyrody i duchowego życia kontynentu. Nie bał się przedstawiać prawdy oraz ukazywać swoich poglądów na temat kolonializmu oraz globalizacji.
Osiągnięcie Kazimierza Nowaka najlepiej opisują słowa R. Kapuścińskiego: Wyczyn Kazimierza Nowaka zasługuje na to, by jego nazwisko znalazło się w słownikach i encyklopediach, by było wymieniane obok takich nazwisk jak Stanley i Livingstone. Kazimierz Nowak był człowiekiem o ogromnej wyobraźni i odwadze, człowiekiem nieustraszonym. Pokazał, że jeden biały człowiek, zupełnie bezbronny, nieposiadający żadnego uzbrojenia, a jedynie wiarę w drugiego człowieka, może przebyć samotnie wielki kontynent, i to w czasach gdy Europa zaczynała dopiero odkrywać Trzeci Świat i jego mieszkańców. On się nie chwalił, on po prostu opisywał, co widział.
 
opracowanie
Katarzyna Pożdał
2017-04-18 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aleja Podróżników

Jan Potocki

przez Redakcja 2017-04-18
Napisane przez Redakcja

 
Jan Potocki, pierwszy naukowy podróżnik polski
urodził się 8 marca 1761 roku w Pikowie na Podolu. Pochodził z rodziny magnackiej. Był synem Józefa, jednego z przywódców konfederacji radomskiej oraz Teresy Potockiej. Poznawanie świata i edukację rozpoczął już we wczesnej młodości – w wieku siedmiu lat. Przebywał wtedy wraz ze swym bratem Sewerynem w Szwajcarii i we Francji. Częste i długotrwałe pobyty w Paryżu sprawiły, że Potocki doskonale opanował język francuski, którym posługiwał się przez całe życie. Jako młodzieniec służył w austriackiej armii i zakonie rycerskim joannitów na Malcie, a w przeddzień dwudziestych urodzin został pasowany na kawalera maltańskiego. Jan Potocki był dwukrotnie żonaty. Pierwsze małżeństwo zawarł w 1785 roku z Julią Lubomirską. Po jej śmierci Potocki ożenił się powtórnie w 1799 roku, a wybranką jego serca była Konstancja Potocka z Tulczyna. Miał pięcioro dzieci: dwóch synów z pierwszego małżeństwa oraz dwie córki i syna z drugiego. Życie rodzinne jednak nie zaspokajało pragnień Potockiego i nieustannie oddawał się podróżom oraz zajmował się działalnością naukową. 23 grudnia 1815 roku w swoim majątku na Uładówce koło Pikowa popełnił samobójstwo.
Na przełomie XVIII i XIX wieku, Potocki zapoczątkował serię wypraw Polaków do Azji. Nie bez powodu B. Olszewicz nazywa go pierwszym naukowym podróżnikiem polskim. Swoje podróże rozpoczął mając 17 lat, a zasięg jego wypraw, jak na ówczesną epokę, był ogromny. Lata 1784-1798 całkowicie poświęcił na odkrywanie świata. Zwiedził niemal całą Europę, północne wybrzeże Afryki (Egipt, Tunezję, Maroko), Azję Mniejszą, Kaukaz, Azję Środkową oraz dużą część Syberii. Swoje wyprawy relacjonował w listach. Dokładnie opisywał sytuację polityczną odwiedzanych miejsc, analizował zwyczaje oraz życie codzienne obcych kultur. Pozostałościami po jego podróżach są także dzienniki, które zostały zebrane w pracy Podróże. Jan Potocki był jednym z czołowych badaczy historii i archeologii Słowiańszczyzny, a wyniki swoich obserwacji zapisał w pięciu tomach. Jako pisarz pozostawił po sobie około 30 dzieł, pisanych wyłącznie w języku francuskim. Najważniejsze z nich to Rękopis znaleziony w Saragossie, Podróż do Turek i Egiptu czy Podróż do cesarstwa marokańskiego. Podróż Hafeza. Powieść wschodnia. Potocki został też pierwszym w historii polskim aeronautą, kiedy w 1790 roku wraz z francuzem Jeanem Pierre’em Blanchardem wzniósł się w powietrze balonem.
Na wyróżnienie zasługuje ostatnia podróż Potockiego, która stanowiła nie lada wyzwanie. Jej celem był udział w poselstwie do cesarza Chin oraz dotarcie do stolicy kraju.  Dzięki wpływom księcia Adama Czartoryskiego, ministra spraw zagranicznych Imperium Rosyjskiego, Potocki został mianowany kierownikiem ekipy naukowej (lingwistów, etnografów, przyrodników). Z poselstwem przebył całą Syberię, od Tomska, Irkucka, Kiachty do Omska. W swych listach tak pisał o trudach wędrówki: mróz wahał się w ciągu dnia od 20 do 25 stopni, w nocy zaś od 28 do 32. Niejednokrotnie rtęć w termometrze zamarzała. Mongołowie wyznaczeni do podtrzymywania ognia, nie mogąc całymi nocami czuwać, pozwalali mu wygasnąć, a wtedy budziliśmy się z kołdrami przymarzniętymi do twarzy lub ze zlodowaciałym nosem. Była to najbardziej egzotyczna podróż, jaką odbył Potocki.
Jan Potocki był nie tylko niestrudzonym podróżnikiem i świetnym pisarzem, ale także archeologiem, erudytą, orientalistą, historykiem, autorem atlasów historycznych oraz badaczem dawnej kartografii. Był także posłem na Sejm Wielki, kawalerem maltańskim, członkiem paryskiego Klubu Jakobinów, francuskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, honorowym członkiem Petersburskiej Akademii Nauk, założycielem tzw. Wolnej Drukarni. Za zasługi wielokrotnie go odznaczano m.in. Orderem Orła Białego, Krzyżem Devotionis, kawalerskim Orderem Świętego Stanisława i rosyjskim Orderem Świętego Włodzimierza.
W artykule Podróże z Potockim M. Klecel tak go scharakteryzował: Lot Potockiego balonem nad Warszawą mógł poniekąd symbolicznie opisywać jego postać, był zarazem wizerunkiem epoki Oświecenia, wieku wiary w rozum i jego zwycięstwo nad naturą, potęgi ludzkiego umysłu i samodzielnego już, wyzwolonego ducha. Zagadką Potockiego pozostaje w tej sytuacji jego tragiczny koniec, śmierć samobójcza w wieku niewiele ponad pięćdziesięciu lat. Zagadką pozostaje kula, którą z własnej, by tak rzec, ręki godzi w siebie ten dumny rozum. Ale może jest w tym właśnie paradoksalna a przewrotna konsekwencja nieograniczonej wiary w ów rozum. Sam Potocki podejmuje przecież kolejną, ostateczną już podróż za najdalszy horyzont, by poznać tę wieczną tajemnicę, której nie da się inaczej nigdy zgłębić. Wszechstronnie wykształcony i obyty, wyzwolony z wszelkich ograniczeń i konwenansów, człowiek światowy, czyli globalny kosmopolita, niezależny już od wszelkich warunków społecznych czy narodowych, mógłby być Potocki prototypem człowieka współczesnego, nowoczesnego bohatera, gdyby nie ten mniej optymistyczny koniec. Ale może i to w życiu i dziele Potockiego okaże się prekursorskie, że żywot człowieka nowoczesnego kończy się niespodziewanym rozczarowaniem i zabójczą melancholią.
 
opracowanie
Arleta Ćwikła
2017-04-18 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aleja Podróżników

Henryk Bronisław Arctowski

przez Redakcja 2017-04-18
Napisane przez Redakcja

 

Henryk Bronisław Arctowski, badacz krajów polarnych
urodził się 15 lipca 1871 roku w Warszawie. Jego przodkowie, rodzina Arztów, przybyła do Polski w XVII wieku z Wirtembergii, państwa położonego na południowym zachodzie dzisiejszych Niemiec. W 1881 roku Henryk rozpoczął naukę w gimnazjum w Inowrocławiu – mieście będącym ówcześnie pod niemieckim zaborem – trzy lata później przerywając ją z powodu szykanowania ze strony Niemców. Kolejny rozdział swojej edukacji rozpoczął w belgijskim Liège, gdzie po skończeniu szkoły średniej podjął studia wyższe na Wydziale Matematyczno – Przyrodniczym. Po roku, za namową rodziców, przeniósł się do Paryża, gdzie w Sorbonie kontynuował naukę w zakresie geologii i chemii. Tam utrzymywał kontakty z M. Skłodowską. Po zakończeniu edukacji powrócił do Liège, gdzie w celu podkreślenia swojego polskiego pochodzenia zmienił nazwisko z Arzt na Arctowski. Kompleksowe wykształcenie w obszarze geologii i chemii, obszerna znajomość matematyki, fizyki i astronomii – to wszystko z pewnością ułatwiło Arctowskiemu przygotowania i przebieg przyszłej wyprawy naukowej na biegun południowy. Tam zajął się badaniami w kierunku geologii i glacjologii, jak również meteorologii i oceanografii.
W 1895 roku Henryk Arctowski nawiązał współpracę z sierżantem królewskiej belgijskiej Marynarki Wojennej, baronem Adrienem de Gerlache de Gomery, który przekonał Brukselskie Towarzystwo Geograficznie do pokrycia kosztów ekspedycji badawczej na Antarktykę. Już dwa lata później Polak wyruszył statkiem Belgica w kierunku bieguna południowego, a po kolejnych dwóch spędzonych na Antarktydzie powrócił do Europy. Wśród najważniejszych osiągnięć tej wyprawy wspomnieć należy stwierdzenie podobieństwa Południowych Andów do gór Półwyspu Antarktycznego i archipelagów Łuku Scotia w kontekście budowy geologicznej. Zaproponował więc, by pasmom Andów i Gór Antarktycznych nadać nazwę Gór Transantarktycznych. Przeprowadził całoroczny cykl pomiarów meteorologicznych, którego efektem było udowodnienie, iż klimat Antarktydy jest cieplejszy, niż przypuszczano. Stwierdził podobieństwo zórz występujących na obu półkulach globu. Udowodnił, iż szelf kontynentalny (część kontynentu zalana wodami płytkiego morza szelfowego) Antarktydy ulokowany jest na głębokości od 400 do 600 metrów, czyli znacznie głębiej niż w przypadku innych kontynentów. W latach 1903-1909 kierował obserwatorium meteorologicznym w Belgijskim Uccle, w tym czasie projektując drugą belgijską wyprawę na lądolód Antarktydy, która finalnie nigdy się nie odbyła. W latach 20. XX wieku brał udział w ekspedycji na Spitsbergen (wyspa na Morzu Arktycznym) oraz Lofoty (archipelag na Morzu Norweskim) statkiem Ile de France. Wydał mnóstwo publikacji dotyczących zmian klimatu oraz przyczyn, które mogły te zmiany powodować. Zaliczały się do nich burze magnetyczne, plamy słoneczne, czy pyły wulkaniczne. Wnioskował o założenie polskich baz badawczych na Spitsbergenie, jak również na Antarktydzie. Polak proponował w tym przypadku Półwysep Antarktyczny czy Szetlandy Południowe z racji, iż z terenami tymi miał styczność podczas realizacji wyprawy Belgica.
We Lwowie Arctowski zorganizował instytut Geofizyki i Meteorologii na Uniwersytecie Jana Kazimierza, zasilając go swoimi imponującymi zbiorami literatury, które sprowadził z zagranicy. Zarządzał Komisją Wahań Klimatycznych i czynnie uczestniczył przy projektach oraz przedsięwzięciach Międzynarodowej Unii Geograficznej, będąc w 1934 roku jej przewodniczącym. Wysłany na delegację przez Polską Akademię Umiejętności, której od 1935 roku był członkiem, brał udział w Kongresie Międzynarodowej Unii Geodezyjno-Geofizycznej w Waszyngtonie, pełniąc stanowisko przewodniczącego komisji zmian klimatu. Wybuch drugiej wojny światowej odebrał mu możliwość powrotu do kraju, skazując go na przymusowe życie na emigracji w Stanach Zjednoczonych, gdzie po niespełna dwóch dekadach dokonał żywota. Prochy Polaka zostały w 1960 roku sprowadzone do kraju i złożone na Cmentarzu Powiązkowskim w stolicy.
Henryk Arctowski był autorem ponad 400 publikacji. Był pierwszym Polakiem przyjętym do elitarnego nowojorskiego klubu The Explorers Club. W 1969 roku Amerykańska Akademia Nauk ustanowiła Medal Arctowskiego za badania fizyki Słońca i wzajemnych wpływów Słońca i Ziemi. Za wkład w eksplorację świata jego imieniem nazwano wiele miejsc i obiektów, m.in. Zatoka, Półwysep czy Szczyt Arctowskiego na Antarktyce, jak również Lodowiec, Łuk i Góra Arctowskiego na Spitsbergenie w Arktyce.
B. J. Solak, uczeń Henryka Arctowskiego, w ten sposób wspominał rozmowę ze swoim mentorem: (…) gdy w kilka lat później skarżył mi się, że chyba już Mu życia nie starczy, by tę pracę doprowadzić do końca, odważyłem się na pytanie – Dlaczego nie połączy się Pan Profesor z młodym amerykańskim geofizykiem i kosztem podziału zasługi nie doprowadzi tej pracy do końca? Profesor popatrzył na mnie spod krzaczastych brwi, przyglądał mi się przez chwilę, potem położył mi dłoń na ramieniu: Panie! Dla tej samej przyczyny, dla której zmieniłem nazwisko z Artzta na Arctowskiego, dla… – i spuścił głowę, a ja usłyszałem głośno w moim mózgu – dla POLSKI!
 
opracowanie:
Piotr Woźniak
2017-04-18 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aleja Podróżników

Ernest Malinowski

przez Redakcja 2017-04-17
Napisane przez Redakcja

 

Ernest Malinowski, pionier wysokogórskich kolei
Na świat przyszedł 5 stycznia 1818 roku. Dokładne miejsce jego narodzin nie jest udokumentowane, ale wiadomym jest, że chrzest przyjął w Sewerynach na Wołyniu, w czasach silnych represji Rosjan wobec żyjącej tam ludności polskiej. Wychowywał się w szlacheckiej rodzinie jako syn Jakuba Malinowskiego, oficera armii Księstwa Warszawskiego i Anny Świejkowskiej, córki podolskiego wojewody. Miał troje rodzeństwa. Swoją edukację w Liceum Krzemienieckiego (1827–1831) zmuszony był przerwać, by po upadku powstania listopadowego wraz z ojcem i starszym bratem Rudolfem, wzorem innych powstańczych rodzin emigrować do Paryża. Tam kontynuował naukę w kilku placówkach, m.in. w Państwowej Szkole Dróg i Mostów, którą skończył z wyróżnieniem. Po zakończeniu edukacji podjął pracę na stanowisku inżyniera lądowego, zajmując się infrastrukturą lądową i morską, zarówno w Algierii, jak i we Francji. We wrześniu 1852 roku w Paryżu podpisał sześcioletni kontrakt z rządem Peru, kraju biednego, żyjącego wyłącznie z eksportu guano, wówczas niemal całkowicie pozbawionego jakichkolwiek arterii. Niespełna 3 miesiące później Malinowski przypłynął do Limy. W Peru miał się zająć modernizacją oraz rozbudową infrastruktury drogowej i budowlanej, a właściwie podjąć się stworzenia pierwszej w kraju linii kolejowej, później przez wielu nazywanej cudem ówczesnej inżynierii.
Po kilku latach pobytu Malinowskiego w Peru – w 1869 roku – niejaki H. Meiggs, wpływowy amerykański inwestor, zlecił mu zaprojektowanie i nadzorowanie budowy kolei transandyjskiej. Przedsięwzięcie było kluczowe, ze względu na organizację połączenia ulokowanego nad Pacyfikiem portu Callao z bogatymi w surowce mineralne i cenne gatunki drewna terenami Andów. Na trasie miała też znaleźć się stolica kraju – Lima. Stworzony przez Polaka projekt został z początku odrzucony przez angielskich ekspertów, którzy uznali go za zbyt rewolucyjny i niewykonalny. Stwierdzili, iż projekt inż. Malinowskiego przewiduje przeprowadzenie linii kolejowej na wysokości prawie 5000 metrów, a to jest niemożliwe. Również mosty i wiadukty żelazne, które projektuje, są w technice mało jeszcze znanej, obliczenia wątpliwe, a realizacja ryzykowna. Jednak rząd peruwiański zaryzykował i zdecydował się na inwestycję. Po niespełna roku, 23 grudnia 1869 roku, umowy zostały podpisane. 1 stycznia 1870 roku wmurowano kamień węgielny a prace ruszyły. Budowę przewidziano na okres sześciu lat, jednak gdy po czterech rząd peruwiański z powodu kryzysu finansowego wstrzymał dotacje, Meiggs i Malinowski doprowadzili go do końca, wykładając na niego prywatne pieniądze. Budowniczowie, z Polakiem na czele, pracując w wysokogórskim terenie, musieli zmagać się z rozrzedzonym powietrzem, spadkami temperatury i silnym promieniowaniem. W stromych stokach wykuli 63 tunele o łącznej długości ponad 6 kilometrów, a urwiste przepaście połączyli kilkudziesięcioma mostami oraz wiaduktami o długości oscylującej w granicach 2 kilometrów. Na najwyżej leżący punkt trasy – przełęcz Ticlio – prowadzi wydrążony w skale tunel o długości 1200 metrów. Wśród wielu zbudowanych przez Polaka mostów, szczególnie imponujący jest ten znajdujący się nad wąwozem Verrugas. Mierzy on 175 metrów długości i jest wysoki na aż 77 metrów. Te liczby plasowały go przez długi okres w ścisłej czołówce największych tego typu obiektów na Ziemi. Centralna Kolej Transandyjska – bo taką otrzymała ona nazwę – sięga wysokości 4818 m n.p.m. i przez ponad 100 lat od momentu powstania słynęła z bycia najwyżej położoną linią kolejową na naszym globie. Arteria ta w założeniach miała mierzyć 219 kilometrów, lecz początkiem XX wieku została rozszerzona o kolejne linie prowadzące do centrów wydobywczych, finalnie osiągając długość 332 kilometrów.
Ernest Malinowski był jednym z założycieli Klubu Narodowego – instytucji o charakterze polityczno-patriotycznym oraz Towarzystwa Geograficznego w Limie. Był członkiem Towarzystwa Dobroczynności oraz uczestniczył w powołaniu Komisji Inżynierów Lądowych. Jako wykładowca Wyższej Szkoły Inżynieryjnej w Limie szkolił przyszłe peruwiańskie kadry techniczne. Wniósł także swój wkład w ufortyfikowanie miasta Callao i jego czynną obronę podczas bitwy z hiszpańską flotą, dzięki czemu przyczynił się do zwycięstwa Peru, co zaważyło na przyszłych losach krajów Ameryki Południowej. Za to dokonanie został uznany bohaterem narodowym. Po śmierci, w 1899 roku, został pochowany na cmentarzu Presbitero Maestro w dzielnicy la Victoria w Limie. Uroczystość pogrzebowa odbyła się ze wszystkimi honorami, zastrzeżonymi wyłącznie dla bohaterów narodowych.
Ernest Malinowski był nie tylko pionierem rozwiązywania teoretycznych problemów związanych z przebijaniem tuneli i budowaniu mostów, ale człowiekiem wielu talentów. Jego zasługi dla lokalnej społeczności najlepiej oddaje przemówienie Burmistrza Limy z dnia 1 stycznia 1870 roku: Chwała tym, którzy przemienili w czyn nasze nadzieje, rządowi, który dekretem potwierdził to dzieło, śmiałemu przedsiębiorcy i panu Malinowskiemu, który miał potrójne zasługi w propagowaniu tej idei, w walce i w triumfie jej realizacji.
 
opracowanie
Agnieszka Pawlik
2017-04-17 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aleja Podróżników

Paweł Edmund Strzelecki

przez Redakcja 2017-04-17
Napisane przez Redakcja

 
Paweł Edmund Strzelecki, największy polski podróżnik XIX wieku
urodził się 20 lipca 1797 roku w Głuszynie, koło Poznania. Jego ojciec był niezamożnym dzierżawcą majątku ziemskiego, a matka siostrą arcybiskupa gnieźnieńskiego – Ignacego Raczyńskiego, prymasa Polski. W domu Strzeleckiego pielęgnowano patriotyzm – ważną dla niego postacią był Tadeusz Kościuszko. W wieku 13 lat, już jako sierota, został wysłany do szkoły w Warszawie. Edukację przerwał, by po upadku Księstwa Warszawskiego przenieść się do Krakowa. Tam jednak nie uczęszczał do szkoły, a samodzielnie starał się pogłębiać wiedzę. Był zakochany w Adynie, co niestety nie podobało się jej rodzicom. Nieudana ucieczka zakochanych, skłoniła Strzeleckiego do późniejszego wyjazdu z kraju. W latach 1825-1829 zarządzał wielkimi majątkami księcia Franciszka Sapiehy, które otrzymał w spadku po jego śmierci. Brał udział w powstaniu listopadowym, a po jego upadku emigrował do Anglii. W trakcie swojego życia zwiedził niemal wszystkie kontynenty. Okrążył glob, prowadząc liczne badania geologiczne i mineralogiczne. W samej tylko Australii, dźwigając plecak z ciężką aparaturą pomiarową, przewędrował aż 11 tysięcy kilometrów. Strzelecki był człowiekiem niezwykle wrażliwym i często bezinteresownie niósł pomoc potrzebującym, otwarcie sprzeciwiając się nierównościom społecznym czy gorszemu traktowaniu mniejszości tubylczych z różnych regionów świata. Ostatnie chwile swojego życia spędził w domu, chorując na nowotwór wątroby. Nad ranem, 6 października 1873 roku, gdy w utraconej ojczyźnie płoną jeszcze świece z okazji dziesiątej rocznicy powstania styczniowego, Strzelecki umiera w swoim domu w Londynie. Został pochowany w skromnym grobie na londyńskim cmentarzu Kensal Green.
W 1834 roku Strzelecki wyjechał do USA, będąc wtedy jedynym polskim podróżnikiem na kontynencie amerykańskim. Prowadził wielotematyczne badania przyrodnicze w Ameryce Północnej. Odwiedził m.in. północno-wschodnie Stany Zjednoczone, rejon Appalachów, kraje Ameryki Środkowej a także Kanadę, gdzie w okolicy Jeziora Ontario odkrył złoża rud miedzi. Podróżował również po Ameryce Południowej, odwiedzając m.in. Urugwaj, Chile, Peru, Ekwador i rejon Andów. W 1836 roku w Brazylii prowadził badania geologiczne, etnograficzne i antropologiczne wśród miejscowych Indian. Odbył rejs wzdłuż zachodniego wybrzeża Ameryki Południowej, żeglował po Morzu Karaibskim i Zatoce Meksykańskiej. W 1838 roku udał się do Oceanii, ostatecznie żegnając się z Ameryką. Podczas rejsu odwiedził Markizy, Hawaje i Tahiti. Wyprawa ta umożliwiła mu przeprowadzenie badań oceanograficznych oraz zrozumienie zasad nawigacji morskiej. W celu poznania hawajskich wulkanów udał się w okolice stożków Mauna Loa i Kilauea, co zaowocowało stworzeniem jednych z pierwszych ich opisów. W Nowej Zelandii pieszo pokonał cały północny cypel wyspy.
Gdy Strzelecki w kwietniu 1839 roku dotarł do Australii, okazało się, że znana jest tylko niewielka część tego kontynentu. Skupił się na eksploracji Nowej Południowej Walii. Głównym obiektem jego zainteresowań były Alpy Australijskie, które w ciągu trzech lat poznał bardzo dokładnie, dokonując pomiarów, zdjęć topograficznych, oraz wyznaczając wysokość poszczególnych szczytów. Odkrył najwyżej położone pasmo kontynentu – Góry Śnieżne, a 15 lutego 1840 roku osiągnął punkt kulminacyjny tego łańcucha, któremu nadał nazwę Mount Kościuszko (2228 m n.p.m.). Wynikała ona z racji jego podobieństwa do krakowskiego Kopca Kościuszki. W masywie zerwał kwiat, który wysłał później w romantycznym liście do umiłowanej Adyny. Strzelecki ustalił źródła najdłuższej rzeki Australii – Murray, a w dolinie Latrobe odkrył pokłady węgla, rudy miedzi i kwarcu. Jako pierwszy wysunął tezę, że Góry Tasmanii są kontynuacją Wielkich Gór Wododziałowych. Po południowo-wschodniej stronie gór ujrzał krainę, którą na cześć panującego gubernatora nazwał Gippsland. Polak opracował również mapę geologiczną Australii.
Jego Monografia Nowej Południowej Walii i Tasmanii została w 1846 roku odznaczona złotym medalem Królewskiego Towarzystwa Geograficznego. W 1853 roku jako trzeci Polak w historii uzyskał członkostwo w Royal Geographical Society of London. W 1860 roku otrzymał doktorat honorowy uniwersytetu w Oxfordzie, zaś w 1869 roku order świętego Michała i św. Jerzego, przyznany mu, jak napisano w uzasadnieniu, za pięcioletnie badania Australii, odkrycie złota i nowych terenów przydatnych do kolonizacji, a wreszcie za sporządzenie map topograficznych i geologicznych, opartych na obserwacjach astronomicznych.
Karol Darwin, oceniając pracę naukową Strzeleckiego, pisał: Gratuluję Panu ukończenia pracy, która z pewnością kosztowała wiele wysiłku. Jestem zaskoczony wielością doniosłych spraw, o których Pan pisze. Niech wolno mi będzie wyrazić żal, że nie ma tam o wiele obszerniejszych wyjątków z „Dziennika podróży”. Mam nadzieję, że pewnego dnia zostanie on opublikowany w całości… Z całego serca życzyłbym sobie, żeby choć czwarta część naszych angielskich autorów umiała myśleć i pisać językiem choć w połowie tak żywym, a przy tym prostym.
 
opracowanie
Kinga Truty, Aneta Stawowczyk

 

2017-04-17 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aleja Podróżników

Benedykt Polak

przez Redakcja 2017-04-17
Napisane przez Redakcja
Michał Piotr Boym. Polski orientalista, jezuita, misjonarz w Chinach, przyrodnik, kartograf, jeden z pierwszych europejskich sinologów, propagator chińskiej medycyny w Europie oraz poseł cesarza Yongli z Południowej dynastii Ming do papieża. Wracając jako chiński poseł do Europy, przywiózł sporządzony przez siebie 18-kartonowy atlas Chin.

Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-kogo-uhonorowac-w-alei-podroznikow-odkrywcow-i-zdobywcow,nId,2315672#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

 
Benedykt Polak, pierwszy polski podróżnik
urodził się około 1200 roku we Wrocławiu lub gdzieś na terenach ówczesnej Wielkopolski. Nie jest wiadomym, czy swoje imię przyjął podczas chrztu, czy dopiero po dołączeniu do zakonu. Polak to nie, jak mogłoby się zdawać, nazwisko, a przydomek, który nadano mu w celu identyfikacji w nielicznych, bynajmniej nie polskich źródłach pisanych. Istnieją domniemania, że w młodości Benedykt mógł być rycerzem lub przebywał na dworach magnatów w charakterze doradcy. Około 1236 roku wstąpił do zakonu franciszkanów, a stosując się do panujących zasad, cały majątek rozdał ubogim. Przed rozpoczęciem wyprawy życia, większość swojej dziewięcioletniej zakonnej posługi sprawował poza murami klasztoru. To uczyniło z niego geografa, świetnie zorientowanego w terenach wschodniej Europy. Obok znajomości łaciny, biegle władał językiem staroruskim, a kontakty z Tatarami dały mu możliwość nauki podstaw ich języka. Przez franciszkanów wspominany jest tylko raz jako świadek cudu dokonanego przez św. Stanisława ze Szczepanowa. W dokumentach zapisano wtedy gwardianin zakonu Braci Mniejszych, który był u Tatarów. Benedykt Polak jest nazywany pierwszym polskim podróżnikiem.
Będąc jednym z dwóch pierwszych Europejczyków i pierwszym Polakiem przemierzającym Azję, stał się jej odkrywcą dla ówczesnej Europy, gdyż podróżując pieszo i konno aż pod Karakorum i z powrotem, przebył dwukrotnie niemalże całą jej szerokość. Był więc tam już przed urodzeniem samego Marco Polo. Jego relacje zmieniły nie tylko spojrzenie na geografię świata, ale i światopogląd ludzi. W owych czasach nikt nie zdawał sobie sprawy z możliwości istnienia Ameryki, Afryka przedstawiana była jedynie jako arabskie pobrzeże, a Azja kończyła się tam, gdzie leżą Indie. Nikt nie wiedział, co znajdowało się za Donem, co więcej mało kto w ogóle starał się tego dowiedzieć. Strach przed nieznanym posiłkowany powszechną i niezaprzeczalną wiarą w czary, zabobony, duchy czy zjawy, powodował, iż dominowało przekonanie, że na wschodzie żyją przerażające, dzikie monstra. Swoimi relacjami franciszkanin zaprzeczył istnieniu olbrzymich cyklopów, psiogłowców, czy hymanotopodów skaczących na jednej stopie. Jego poselska wizyta u mongolskiego chana, choć w kwestiach politycznych czy religijnych zmieniła niewiele, z pewnością przyczyniła się do tego, że Mongołowie już więcej nie najechali na środkową Europę. Razem z towarzyszem Janem di Piano Carpinim zgromadził nieprawdopodobną wiedzę o ludach zamieszkujących te nieznane dotąd tereny. Opisał funkcjonowanie kultury, która w kompletnej izolacji od europejskiego świata wyrosła przez minione tysiąclecie na podwalinach kultury greckiej, rzymskiej, a także judeochrześcijańskiej. Opowiadał o wierzeniach i tradycjach miejscowych, jak również pułapkach i manewrach stosowanych przez tatarskie oddziały. Co ciekawe, kilka kronik w ogóle nie wspomina działalności Benedykta i Carpiniego. Najwidoczniej dopiero po latach można było docenić rangę tego przedsięwzięcia.
W roku 1245 Benedykt wraz ze starszym od siebie franciszkaninem Carpinim wyruszył jako poseł papieża Innocentego do chana Mongołów. Celem wyprawy było dostarczenie tatarskiemu władcy listu, w którym papież nakłania jego naród do przyjęcia wiary w jednego Boga – Jezusa Chrystusa – jak również zaprzestania łupieżczych najazdów na Europę. Przy okazji posłowie mieli okazję zbadania tatarskich sił zbrojnych. W czasie trwającej ponad dwa i pół roku podróży Benedykt przebył niemal całą, nieznaną Europie jeszcze wtedy Azję, pokonując pieszo i konno niemal 20 tysięcy kilometrów, stale zmagając się ze skrajnymi warunkami pogodowymi, i będąc zdanym na łaskę obcych ludzi. Kapryśny klimat Mongolii zmuszał go do walki ze śnieżnymi zamieciami i mrozami osiągającymi wartości minus czterdziestu stopni, jak również z letnimi upałami, często narażającymi organizm na udar cieplny. Górska choroba wysokościowa niejednokrotnie stawiała jego życie pod znakiem zapytania. Podróży dwójki franciszkanów nie ułatwiały też inne niedogodności. Carpini wspominał kilkukrotnie, jak wyglądały ich racje żywnościowe: stopiony śnieg, gotowane proso z rosołem czy, w razie szczęścia, kilka płatów mięsa. Zdarzało się też, że podstępni Tatarzy oszukiwali franciszkanów, wyłudzając od nich dary. Czego nie zdołali wyłudzić, ukradli. Benedykt przeszedł też próbę ognia, polegającą na spacerze wśród smagających ciało płomieni, które – posiadając moc boską – miały usunąć niecne zamiary, a także zniwelować moc trucizn, które potencjalnie mógł nieść poseł. Krótko mówiąc, mając świadomość poziomu niebezpieczeństwa misji poleconej mu przez papieża oraz braku pewności powrotu – poszedł, dotarł i wrócił.
W książce Benedykt Polak: pierwszy polski podróżnik, J. Pałkiewicz i K. Petek tak oto komentują dokonanie franciszkanów: Wcześniej absolutnie nic nie było wiadomo o tym, co znajduje się za Donem. A Carpini z Benedyktem zdobyli i tak sporo wiedzy, biorąc pod uwagę, że pędzili całe dnie. Czegoś się tam dowiadywali, coś zapisywali… Dziś nazwalibyśmy to okruchami wiedzy, ale przywieźli te okruchy na grunt, na którym nie było absolutnie nic. To tak, jakby chcieć scharakteryzować państwo, przejeżdżając przez nie pociągiem.
 
opracowanie
Rafał Lasyk
2017-04-17 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aleja Podróżników

Ferdynand Antoni Ossendowski

przez Redakcja 2017-04-17
Napisane przez Redakcja
 

 

Ferdynand Antoni Ossendowski, pisarz i podróżnik, polski Karol May
 
urodził się 27 maja 1876 roku na kresach I Rzeczpospolitej w Lucynie, koło Witebska. Był synem lekarza Marcina Ossendowskiego i Wiktorii z Bortkiewiczów. Wśród badaczy zdarzają się również informacje o szlacheckim rodowodzie Ossendowskich, a także o ich tatarskim pochodzeniu. W młodości Ossendowski mieszkał w Kamieńcu Podolskim, gdzie rozpoczął edukację w gimnazjum, które ukończył po kolejnej przeprowadzce już w Petersburgu. Tam też studiował nauki matematyczno-przyrodnicze. Wskutek zamieszek w 1899 roku zmuszony był wyjechać do Paryża, gdzie studiował fizykę i chemię na Sorbonie. Po powrocie do Rosji zaczął pracę na Uniwersytecie Technicznym w Tomsku, szybko jednak porzucił karierę naukową i poświęcił się swojej prawdziwej pasji – podróżom. Po rewolucji bolszewickiej opowiedział się przeciwko komunizmowi, przez co w 1918 roku musiał uciekać z Petersburga. Przedostał się do Mongolii, gdzie przez krótki czas przebywał u boku Krwawego Barona – Romana von Ungern-Sternberga. Epizod ten z jego życia nie jest w pełni znany, do dzisiaj jednak istnieją teorie o udziale Ossendowskiego w ukryciu skarbu zrabowanego z Rosji przez Ungerna. Niewątpliwym pozostaje jednak fakt, że przeżycie tamtych podróży i wydarzeń wymagało od podróżnika niesamowitej siły i licznych umiejętności. Po pobycie w Nowym Jorku, w 1922 roku, powrócił do Polski i w okresie międzywojennym zajmował się publikowaniem swoich powieści, odbywaniem kolejnych podróży oraz pracą wykładowcy. Napisał ponad 70 książek, które przetłumaczono na wiele języków i w pewnym okresie należał do najbardziej poczytnych pisarzy na świecie. Zmarł 3 stycznia 1945 roku. Nie bez znaczenia dla pracy pisarza były jego kontakty z zachodem i tajne działania wywiadowcze przeciw komunistycznej Rosji. On sam nigdy jednak nie ujawnił żadnych szczegółów dotyczących tej sprawy, a archiwum zostało zniszczone jeszcze za jego życia. W odpowiedzi na jego postawę, ostrą krytykę i obnażenie systemu komunistycznego po wojnie cała jego twórczość została poddana cenzurze i zniknęła z obiegu czytelniczego. Książki wycofano z bibliotek, a nazwisko pomijano w niemal wszystkich opracowaniach. Dopiero po 1989 roku dzieła Ossendowskiego zaczęły odzyskiwać należne im miejsce w literaturze.
Ferdynand Antoni Ossendowski całe swoje życie poświęcił podróżom i odkrywaniu świata, co było tłem dla jego niesamowitych przygód i działań, a także celem samym w sobie. Wszystko co przeżył, starannie relacjonował w swoich powieściach. Pierwsze kroki jako podróżnik stawiał już w czasie studiów, kiedy jako asystent naukowy brał udział w licznych wyprawach badawczych – od Kaukazu, przez dorzecze Jenisej, okolice jeziora Bajkał, aż po Chiny, Japonię i Indie. Podróże Ossendowskiego wynikały też często z trybu życia, jaki prowadził i jego usposobienia, jak na przykład prace badawcze w Mandżurii, czy ucieczka z rewolucyjnej Rosji. Wydawał liczne publikacje i tworzył relacje dla europejskich i polskich gazet oparte na własnych doświadczeniach z Azji i podróżach po Afryce i Bliskim Wschodzie. W latach 30. XX wieku pisał też o urokach swojej ojczyzny i okolic – Huculszczyzny, Podola i Podkarpacia.
Życie Ferdynanda Antoniego Ossendowskiego obfitowało w szereg wydarzeń i przygód, które można by określić jako niezwykłe. Tym co stanowiło główny napęd działań podróżnika, były jego charakter i odwaga, które w połączeniu z burzliwością tamtych czasów pozwoliły na tworzenie wspaniałej literatury o znaczeniu podróżniczym i odkrywczym, nie pozbawionej jednak wymiaru społecznego. To niechęć i jawny sprzeciw wobec rewolucji bolszewickiej zmusiły Ossendowskiego do ucieczki z opanowanej wojną domową Rosji, o czym później opowiedział w powieści Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów. Książka ta opisuje najbardziej spektakularne osiągnięcie podróżnika, jakimi była przeprawa przez zimową tajgę, góry i pustynie, przez Mongolię do Chin – tereny całkowicie dziewicze, gdzie doświadczył życia ludzi bytujących od zawsze w symbiozie z naturą. Ten niesamowity wyczyn do dziś wzbudza wielki szacunek i uznanie, a relacja zapiera dech w piersi czytającego.
Ferdynand Antoni Ossendowski zyskał ogromne uznanie na całym świecie. Popularność jego książek szacowana liczbą przekładów czyni go najbardziej znanym polskim pisarzem po Sienkiewiczu. Uhonorowany został również przez Polską Akademię Literatury, która w 1936 roku za zasługi na polu literatury podróżniczej odznaczyła go Złotym Wawrzynem Akademickim. Jest też Kawalerem i Oficerem francuskiego Orderu Legii Honorowej oraz Kawalerem Orderu Palm Akademickich.
Ferdynand Antoni Ossendowski z racji niesamowitej popularności i dokonań bardzo często spotykał się z krytyką ze strony konkurencji, jednak próby podważenia jego osiągnięć nie były w stanie spowodować zmniejszenia zainteresowania jego twórczością. Francuski krytyk Pirfeu w piśmie L’Intransigeant ocenił: Jeżeli Ossendowski przeżył lub widział to wszystko, co opisuje, należy mu się nagroda wszystkich towarzystw geograficznych, jeżeli zaś utwory są dziełem wyobraźni, powinno mu się przyznać Nagrodę Nobla.
 
opracowanie
Kacper Szczygielski
2017-04-17 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Cykliczne Spotkania Podróżników

Akopan Tepui

przez Redakcja 2017-04-15
Napisane przez Redakcja

Fundacja Klubu Podróżników Śródziemie
Aleja Podróżników
Piwnica Pod Baranami,
15.05.2017 godzina 19:00
Mateusz Wrazidło
Wwyprawa do wenezuelskich „zaginionych światów”

 

Mateusz Wrazidło
(Wciąż) Dziki Zachód, czyli wyprawa do wenezuelskich „zaginionych światów”. Akopan Tepui & Cueva del Fantasma Expedition 2017.

Czy podróż w czasie jest możliwa? Okazuje się, że jak najbardziej!
Opowieść o miejscach, gdzie przeszłość jest nadal żywa, gdzie każdy krok może przynieść nowe odkrycia, a historie znane nam jedynie z książek przygodowych dzieją się na porządku dziennym.
Opowieść o tym, jak rozwijane od dziecka zainteresowania przyrodnicze przerodziły się w pasję, która zawiodła grupę nieznanych sobie wcześniej ludzi na wyprawę do serca wenezuelskiej dziczy. O indiańskich wioskach, niezwykłych roślinach i kraju pogrążonym w ekonomicznym chaosie.

Całość uzupełniona zdjęciami z obszarów, gdzie obecność Europejczyków nadal należy do rzadkości.

Zdjęcie użytkownika Klub Podróżników Śródziemie.
 
Zdjęcie użytkownika Klub Podróżników Śródziemie.
 
Zdjęcie użytkownika Klub Podróżników Śródziemie.
 
Zdjęcie użytkownika Klub Podróżników Śródziemie.
 
 
2017-04-15 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Cykliczne Spotkania Podróżników

Rok Babiej Góry

przez Redakcja 2017-04-15
Napisane przez Redakcja

Fundacja Klubu Podróżników Śródziemie
Aleja Podróżników
Piwnica Pod Baranami,
08.05.2017 godzina 19:00
„Rok Babiej Góry”
Andrzej Łączyński i Jacek Płonczyński


„Rok Babiej Góry”
Andrzej Łączyński i Jacek Płonczyński
 
Prowadzenie:
Andrzej Łączyński i Jacek Płonczyński (Komisja Turystyki Górskiej Zarządu Głównego PTTK)

1. Rok 2017 „Rokiem Babiej Góry”, wprowadzenie – Andrzej Łączyński
2. Prezentacja fotograficzna Babiej Góry – Jacek Płonczyński
3. Program obchodów „Roku Babiej Góry” – Andrzej Łączyński
4. Prezentacja wydawnictw i materiałów okolicznościowych – Andrzej Łączyński, Jacek Płonczyński:
a/ „Hugo Zapałowicz (1852 – 1917) patron schroniska PTTK na Markowych Szczawinach pod Babią Górą” – Janusz Zdebski (Komisja Turystyki Górskiej Zarządu Głównego PTTK),
b/ „Małe muzeum pod wielką górą” – Zbigniew Kresek (Komisja Turystyki Górskiej Zarządu Głównego PTTK),
c/ „Kalendarium działań na rzecz ochrony przyrody babiogórskiej i funkcjonowania Parku Narodowego na Babiej Górze” – Maciej Mażul (Babiogórski Park Narodowy),
d/ „Babia Góra – Królowa Beskidów”, pamiątkowy dyplom za zdobycie Babiej Góry PTTK, Wydawnictwo KARPATY,
e/ „Babia Góra Królowa Beskidów – 1725 m n.p.m.”, plakat (Komisja Turystyki Górskiej Zarządu Głównego PTTK)
5. „Wspominki babiogórskie” – Andrzej Łączyński, Jacek Płonczyński oraz uczestnicy wieczoru
6. Konkurs z nagrodami

Andrzej Łączyński – przewodnik beskidzki, młodszy instruktor i przewodnik Bułgarskiego Związku Turystycznego, znawca gór Słowacji, Bułgarii, Rumunii oraz kilku masywów Alp i innych pasm górskich, pomysłodawca i współzałożyciel Krakowskiego Klubu Przodowników Turystyki Górskiej PTTK utworzonego w 1966 roku, wieloletni prezes Klubu (jubileusz 50-lecia Klubu obchodzono w 2016 r.), przewodniczący Podkomisji Programowej Komisji Turystyki Górskiej Zarządu Głównego PTTK, m. in. organizator
grudniowych „Sympozjów górskich” KTG ZG PTTK w Krakowie; prowadzi krakowskie Wydawnictwo „Karpaty”, specjalizujące się w tematyce tatrzańskiej, krakowskiej i wielickiej (od 1990 r. wydał ponad 200 pozycji w 19 językach).

Jacek Płonczyński
Z wykształcenia geolog (AGH), autor map geologicznych Polski w skali 1:50 000, m. in. okolic Krakowa (rejonu Krzeszowic, OPN, Puszczy Niepołomickiej) i innych obszarów (wyd. PIG Warszawa).
Przewodnik tatrzański: SKPG od 1976, państwowy III klasy od 1983, II klasy od 2000, członek Koła Przewodników Tatrzańskich im. Macieja Sieczki w Krakowie; przodownik TG PTTK od 1977, od 1983 członek Krakowskiego Klubu Przodowników Turystyki Górskiej (prezes KKPTG od 2008 do dziś); od 2004 członek-założyciel Stowarzyszenia Międzynarodowych Przewodników Górskich „LIDER” (UIMLA); od 2009 instruktor przewodnictwa PTTK; obecnie w Podkomisji Klubów Górski i w Podkomisji Programowej KTG ZG PTTK.

Sezonowo wykonuje zawód przewodnika górskiego w Tatrach, także w Alpach. Z zamiłowania podróżnik, odwiedził: Kaukaz Zachodni, Himalaje Nepalu, Himalaje Indyjskie (Kullu) i Tybet Zachodni (Spiti, Kinnaur), Atlas (Maroko, Tunezja), Antyatlas (Maroko), Aladag (Taurus Centralny), Apeniny, góry Cypru, Grecji, Albanii, Czarnogóry, Bułgarii, Rumunii, Chorwacji, Czech, Słowacji, Słowenii, Korsyki, Sardynii, Francji, Hiszpanii, Anglii, Szkocji, Góry Skandynawskie (Norwegia) oraz różne masywy Alp (Alpy Julijskie,
Alpy Kamnicko-Sawińskie, Alpy Karnickie, Karawanki, Schneeberg, Rax, Niskie i Wysokie Taury, Dachstein, Alpy Salzburskie, Dolomity, Ortles-Cevedale, Alpy Berneńskie, Alpy Pennińskie, Gran Paradiso i in.), a ostatnio Saharę (Maroko, Sahara Zachodnia).
Wydał przewodniki „Perciami Alp Julijskich (Słowenia – Włochy)”, 2003 oraz „Alpy Julijskie. Słowenia – Włochy”, 2012. Publikował artykuły na tematy górskie i krajoznawcze (Dziennik Polski – „Podróże z Dziennikiem”); od 2001 współredaguje czasopismo
przewodników tatrzańskich KPT im. M. Sieczki „Maćkowa Perć” (liczne artykuły, ostatnio na temat I wojny światowej w Alpach).

 
Zdjęcie użytkownika Klub Podróżników Śródziemie.
 
Tego wieczoru poznamy nazwiska dwójki szczęśliwców w konkursie KLM i Kellys !

https://klubpodroznikow.com/konkursy/2316-konkurs-klm-kellys
 
Zdjęcie użytkownika Klub Podróżników Śródziemie.
 
Zdjęcie użytkownika Klub Podróżników Śródziemie.
 
Zdjęcie użytkownika Klub Podróżników Śródziemie.
 
Zdjęcie użytkownika Klub Podróżników Śródziemie.
2017-04-15 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Kościoły i obiekty sakralneZabytki sakralne

Klasztor w Kalwarii Zebrzydowskiej

przez Redakcja 2017-04-14
Napisane przez Redakcja

Klasztor w Kalwarii Zebrzydowskiej

Sanktuarium Pasyjno-Maryjne

     Nad Kalwarią Zebrzydowską na wzgórzu, widoczne z daleka zabudowania klasztorne. 1 XII 1999 roku Sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej (bazylika, klasztor i dróżki) zostało wpisane na listę Światowego Dziedzictwa Kultury i Natury UNESCO. Przyczyniły się do tego walory krajobrazowe, kulturowe, artystyczne i kultowe Kalwarii: znakomite usytuowanie między górą Żar i Lanckoroną, niespotykane bogactwo architektoniczne oraz trwająca tutaj nieprzerwanie od pokoleń tradycja misteryjna. W roku 2003 Kalwaria Zebrzydowska obchodziła 550 rocznicę obecności bernardynów na ziemi polskiej. 2 VIII 2003 roku minęło 400 lat od uroczystego poświęcenia pierwszego klasztoru i kościoła pw. Matki Bożej Anielskiej. Sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej zasługuje na szczególną uwagę i odwiedzenie.

Sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej, które powstało na początku XVII wieku jako fundacja Mikołaja Zebrzydowskiego, należy dzisiaj do najciekawszych w Polsce założeń krajobrazowo-architektonicznych i do najczęściej uczęszczanych polskich miejsc pielgrzymkowych.

Sanktuarium Kalwaryjskie składa się z barokowej bazyliki, w której umieszczony jest cudowny wizerunek Matki Bożej Kalwaryjskiej, z klasztoru i z zespołu kościołów i kaplic w stylu barokowym i manierystycznym, wkomponowanych w malowniczy krajobraz beskidzki i nazwanych dróżkami kalwaryjskimi. Sanktuarium to zostało zbudowane na wzór Drogi Krzyżowej Pana Jezusa w Jerozolimie. Jest to, więc „swoista kopia Kalwarii jerozolimskiej” z kaplicami do odprawiania rozważań o Męce Pańskiej i o tajemnicach z życia Matki Bożej.

Opiekunami i stróżami sanktuarium są, z woli pierwszego fundatora, Mikołaja Zebrzydowskiego, Bracia Mniejsi, w Polsce popularnie zwani bernardynami (franciszkanie). Specjalny dokument fundacyjny, przekazujący Kalwarię bernardynom podpisał Mikołaj Zebrzydowski na zamku krakowskim 1 XII 1602 roku. Jest to, więc oficjalny początek Kalwarii Zebrzydowskiej. Pierwsi bernardyni przybyli do Kalwarii w roku 1604, kiedy to rozpoczęto budowę kościoła i klasztoru.

 

Początki sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej sięgają 1600 roku, kiedy to Mikołaj Zebrzydowski, wojewoda krakowski, wzniósł na górze Żar kościółek Ukrzyżowania wg modelu przywiezionego z Jerozolimy przez dworzanina zamku lanckorońskiego, Hieronima Strzałę. Kościółek ten w następnym roku (4 X 1601), w dzień św. Franciszka z Asyżu, uroczyście konsekrował nuncjusz papieski Klaudiusz Rangoni, w obecności biskupa krakowskiego Bernarda Maciejowskiego. W latach 1604-1609 Mikołaj Zebrzydowski wybudował kościół i klasztor.
W latach 1609-1617 Mikołaj Zebrzydowski wybudował wg planów Pawła Baudartha następujące kaplice Drogi Krzyżowe.

 

Następnym fundatorem kalwaryjskim był Michał Zebrzydowski, który zasłużył się rozbudową kompleksu klasztornego przez poszerzenie go o drugi wirydarz od strony północnej (1654-1655) i wybudowanie (1658-1667) kaplicy Matki Bożej Kalwaryjskiej należącej do najpiękniejszych obiektów architektonicznych w Kalwarii Zebrzydowskiej. I wreszcie na przełomie XVII i XVIII w. Magdalena Czartoryska, ostatnia wielka fundatorka kalwaryjska, podjęła się powiększenia kościoła o długą i szeroką nawę, oraz o fasadę i dwie wieże przy elewacji frontowej.

 
Kalwaria Zebrzydowska, jako główne sanktuarium diecezji, stała się też miejscem wielkich akcji duszpasterskich Kościoła krakowskiego.
Klasztor oo. Bernardynów
ul. Bernardyńska 46,
34-130 Kalwaria Zebrzydowska

 

Za Wielkim Ołtarzem

Dziedziniec

 
2017-04-14 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Góry

Najwyższy trawers na świecie

przez Redakcja 2017-04-06
Napisane przez Redakcja
 

 

Najwyższy trawers na świecie
 
Wyprawa Simone Moro i Tamary Lunger na Kanczendzongę.
 
 
 
 
 
 
Simone Moro i Tamara Lunger ogłosili dziś w Kathmandu rozpoczęcie wyprawy, której celem będzie trawers masywu Kanczendzongi. Wspierani przez The North Face himalaiści planują dokonać tego bez pomocy szerpów i bez użycia dodatkowego tlenu. Ekspedycja potrwa do maja 2017 roku. Himalaiści zdobędą najpierw Kangbachen, skąd skierują się na drugi co do wysokości szczyt masywu – Yalung Kang (8505 m n.p.m.). Następnie, bez schodzenia poniżej 8200 m n.p.m., chcą zdobyć główny wierzchołek o wysokości 8586 m n.p.m. i wreszcie Kanczendzongę Południową (8476 m n.p.m.). Łączenie przez 7 dni pokonają 5,5 km, przez 3 dni pozostając w „strefie śmierci” powyżej 8000 m n.p.m.
 
 
 
 
Zespół rozpocznie aklimatyzację na klasycznej drodze na Kanczendzongę. Będzie to dla nich okazja do rozpoznania wszelkich możliwych dróg odwrotu z trawersu. Właściwa wspinaczka wiodła będzie do obozu pierwszego, skierują się na północ nową trasą, aż do grani i plateau Kangbachen i dalej na wschód. Przez cały czas wspinać się będą w stylu alpejskim, nie korzystając z depozytów i pomocy z zewnątrz.
„Dla himalaistów zdobycie jednego szczytu o wysokości 8000 m n.p.m. jest ogromnym osiągnięciem. Trzydniowy trawers na tej wysokości jest wyjątkowym pomysłem, ale zrobienie tego bez jakiegokolwiek wsparcia i tlenu, to coś niezwykłego.” – powiedział Simone Moro „Trenowaliśmy najlepiej jak mogliśmy, by przygotować nasze organizmy do tej wyprawy. Mimo to żadne z nas tak naprawdę nie wie, jak zachowają się nasze ciała na takiej wysokości i przez taki okres czasu.
 
 
 
 
To będzie ekspedycja w najprawdziwszej formie, zmierzająca w nieznane. Jest to przygoda, którą oboje jesteśmy bardzo podekscytowani. Jako alpinista stale poszukujesz czegoś, co nie tylko przesuwa twoje granice, ale i granice tego sportu. Kiedy tylko pojawił się pomysł na trawers Kanczengdzongi widziałam, że żadne treningi i plany nie są w stanie w pełni nas przygotować do takiego wyczynu. Jednak wraz z Simone jesteśmy zdeterminowani, by zrealizować to wielkie marzenie!” – dodała Tamara Lunger.
Ostatnia wspólna ekspedycja Simone i Tamary miała miejsce w lutym zeszłego roku i zakończyła się wielkim sukcesem – pierwszym zimowym wejściem na szczyt Nanga Parbat. Kolejna wyprawa bez wątpienia przesuwa granice jeszcze dalej i będzie wyjątkowym testem wytrzymałości dwójki himalaistów.
 
 
 
 
Więcej informacji na temat The North Face znaleźć można na: www.facebook.com/thenorthface
The North Face®, należący do VF Corporation, Inc., powstał w 1968 roku w San Leandro w Kalifornii. Firma oferuje najbardziej zaawansowane technicznie produkty wspinaczom, sportowcom wytrzymałościowym, miłośnikom gór i sportów zimowych oraz odkrywcom. Produkty firmy sprzedawane są w sklepach dedykowanych podróżnikom, wspinaczom, narciarzom i snowboardzistom, sieciach sklepów sportowych oraz z odzieżą outdoorową. Więcej informacji o The North Face® znajdziecie na  WWW.THENORTHFACE.EU
 
 
 
 
2017-04-06 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Cykliczne Spotkania Podróżników

Hiszpania- dumna kraina miłości

przez Redakcja 2017-04-01
Napisane przez Redakcja

Fundacja Klubu Podróżników Śródziemie
Aleja Podróżników
Piwnica Pod Baranami,
10.04.2017 godzina 19:00
„Hiszpania- dumna kraina miłości”
Jack Kulon

„Hiszpania- dumna kraina miłości”, bo taki nosi tytuł- jest rodzajem esejów podróżniczych po tak fascynującym kraju, jakim jest Hiszpania. Jednakże w tej książce chciałbym przede wszystkim przedstawić czytelnikom nieco mniej znaną Hiszpanię niż tę, znaną z turystycznych przewodników i „utartych szlaków”… Jest w niej więc dość dużo informacji z mniej znanych krain(comunidades) takich, jak: Cantabria, Asturia, Galicja,Kraj Basków, czy też Extremadura…
Trochę ciekawostek o charakterze historyczno -kulturowym związanych z najbardziej znaczącymi postaciami w historii tego kraju, jak: Cervantes, Kolumb, Pizarro, Cotrez czy Cyd… Będzie też o szlaku Camino de Santiago i jego udziale w kulturze europejskiej!
Będzie też o hiszpańskich fiestach, hiszpańskim temperamencie i tym, co sami hiszpanie nazywają „alma”- czyli o hiszpańskiej…”duszy”!

Książka liczy 164 strony i zawiera 45 kolorowych fotografii.

 
Zdjęcie użytkownika Klub Podróżników Śródziemie.
 
Zdjęcie użytkownika Klub Podróżników Śródziemie.
 
Zdjęcie użytkownika Klub Podróżników Śródziemie.
 
Zdjęcie użytkownika Klub Podróżników Śródziemie.
 
Zdjęcie użytkownika Klub Podróżników Śródziemie.
2017-04-01 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • 1
  • …
  • 209
  • 210
  • 211
  • 212
  • 213
  • …
  • 288

Archiwa

  • sierpień 2026
  • lipiec 2026
  • czerwiec 2026
  • maj 2026
  • kwiecień 2026
  • marzec 2026
  • luty 2026
  • styczeń 2026
  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • październik 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • lipiec 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • kwiecień 2025
  • marzec 2025
  • luty 2025
  • styczeń 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • październik 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • lipiec 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • wrzesień 2021
  • sierpień 2021
  • lipiec 2021
  • czerwiec 2021
  • maj 2021
  • kwiecień 2021
  • marzec 2021
  • luty 2021
  • styczeń 2021
  • grudzień 2020
  • listopad 2020
  • październik 2020
  • wrzesień 2020
  • sierpień 2020
  • lipiec 2020
  • czerwiec 2020
  • maj 2020
  • kwiecień 2020
  • marzec 2020
  • luty 2020
  • styczeń 2020
  • grudzień 2019
  • listopad 2019
  • październik 2019
  • wrzesień 2019
  • sierpień 2019
  • lipiec 2019
  • czerwiec 2019
  • maj 2019
  • kwiecień 2019
  • marzec 2019
  • luty 2019
  • styczeń 2019
  • grudzień 2018
  • listopad 2018
  • październik 2018
  • wrzesień 2018
  • sierpień 2018
  • lipiec 2018
  • czerwiec 2018
  • maj 2018
  • kwiecień 2018
  • marzec 2018
  • luty 2018
  • styczeń 2018
  • grudzień 2017
  • listopad 2017
  • październik 2017
  • wrzesień 2017
  • sierpień 2017
  • lipiec 2017
  • czerwiec 2017
  • maj 2017
  • kwiecień 2017
  • marzec 2017
  • luty 2017
  • styczeń 2017
  • grudzień 2016
  • listopad 2016
  • październik 2016
  • wrzesień 2016
  • sierpień 2016
  • lipiec 2016
  • czerwiec 2016
  • maj 2016
  • kwiecień 2016
  • marzec 2016
  • luty 2016
  • styczeń 2016
  • grudzień 2015
  • listopad 2015
  • październik 2015
  • wrzesień 2015
  • sierpień 2015
  • lipiec 2015
  • czerwiec 2015
  • maj 2015
  • kwiecień 2015
  • marzec 2015
  • luty 2015
  • styczeń 2015
  • grudzień 2014
  • listopad 2014
  • październik 2014
  • wrzesień 2014
  • sierpień 2014
  • lipiec 2014
  • czerwiec 2014
  • maj 2014
  • kwiecień 2014
  • marzec 2014
  • luty 2014
  • styczeń 2014
  • grudzień 2013
  • listopad 2013
  • październik 2013
  • wrzesień 2013
  • sierpień 2013
  • lipiec 2013
  • czerwiec 2013
  • maj 2013
  • kwiecień 2013
  • marzec 2013
  • luty 2013
  • styczeń 2013
  • grudzień 2012
  • listopad 2012
  • październik 2012
  • wrzesień 2012
  • sierpień 2012
  • lipiec 2012
  • czerwiec 2012
  • maj 2012
  • kwiecień 2012
  • marzec 2012
  • luty 2012
  • styczeń 2012
  • grudzień 2011
  • listopad 2011
  • październik 2011
  • wrzesień 2011
  • sierpień 2011
  • lipiec 2011
  • czerwiec 2011
  • maj 2011
  • kwiecień 2011
  • marzec 2011
  • luty 2011
  • styczeń 2011
  • grudzień 2010
  • listopad 2010
  • październik 2010
  • wrzesień 2010
  • sierpień 2010
  • lipiec 2010
  • czerwiec 2010
  • maj 2010
  • kwiecień 2010
  • marzec 2010
  • luty 2010
  • styczeń 2010
  • grudzień 2009
  • listopad 2009
  • październik 2009
  • wrzesień 2009
  • sierpień 2009
  • lipiec 2009
  • czerwiec 2009
  • maj 2009
  • kwiecień 2009
  • styczeń 2009
  • listopad 2008
  • październik 2008

Kategorie

  • Administracyjna
  • Afryka
  • Akcje eko
  • Aktualności
  • Aktualności inne
  • Albania
  • Aleja Podróżników
  • alejapodroznikow
  • Ameryka Północna
  • Ameryka Południowa
  • Ameryka Środkowa i Karaiby
  • Artykuły testowe
  • Australia i Oceania
  • Austria
  • Azja
  • Bez kategorii
  • Biegi
  • BUŁGARIA
  • Chorwacja
  • Ciekawostki
  • Cykliczne Spotkania Podróżników
  • CZARNOGÓRA
  • Czechy
  • Czyste Góry Czyste Szlaki
  • Czyste Tatry
  • Czyste Tatry
  • Dania
  • Dolny Śląsk
  • Europa
  • Festiwale
  • Filmy
  • Francja
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Góry
  • HISZPANIA
  • HOLANDIA
  • Kolej
  • Konkurs Fotograficzny
  • Konkursy
  • Konkursy inne
  • Korona
  • Kościoły i obiekty sakralne
  • KOSOWO
  • Książka
  • Kuchnia
  • Kuchnie świata
  • Kujawsko-pomorskie
  • LITWA
  • Łódzkie
  • Lotniska i powietrze
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • LUKSEMBURG
  • MACEDONIA
  • Małopolskie
  • Malta
  • Materiał zewnętrzny
  • Miasta
  • Miejsca wyjątkowe
  • Muzea
  • Najciekawsze szlaki piesze i rowerowe w Europie
  • Newsy
  • NIEMCY
  • noclegi
  • NORWEGIA
  • Opolskie
  • Parowozownie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Podziemia turystyczne w Europie Underground in Europe
  • Podziemia turystyczne w Polsce
  • Podziemia w Europie i na świecie
  • Polecamy
  • Polska
  • Pomorskie
  • Portugalia
  • PRACE KONKURSOWE POLSKA
  • PRACE KONKURSOWE ŚWIAT
  • Projekt 4 Pory Roku
  • Projekt Mali Melomani
  • Projekt Mali Melomani II
  • Recenzje sprzętu
  • Reklama
  • Robocze inne
  • ROSJA
  • Rower
  • Różne media
  • Rumunia
  • Schroniska górskie w Polsce
  • SERBIA
  • Skanseny w Polsce
  • Śląskie
  • Slowacja
  • Slowenia
  • Spływy kajakowe
  • Spotkania autorskie
  • Spotkania, zloty, imprezy podróżników
  • Sprzęt
  • Świat
  • Świętokrzyskie
  • SZWAJCARIA
  • Tanie loty
  • Tatromaniak
  • Testy sprzętu
  • Twierdze i Forty
  • Ukraina
  • unesco
  • Via Adriatica Trail
  • Warmińsko-mazurskie
  • Warsztaty i plenery fotograficzne
  • WĘGRY
  • WIELKA BRYTANIA
  • Wielkopolskie
  • WŁOCHY
  • Woda
  • Wspomnienia z podróży
  • Wystawy
  • Wywiady
  • Zabytki sakralne
  • Zachodniopomorskie
  • Zamki i pałace
  • Zostań w domu nie odwołuj

Obserwuj nas

Top Selling Multipurpose WP Theme

Ostatnie posty

  • Polska jest jednym z najważniejszych krajów świata pod względem muzeów plenerowych i skansenów etnograficznych.

    2026-08-07
  • Karaiby dla koneserów. Trzy wyspy, które pokazują zupełnie inne oblicze tropikalnego raju

    2026-08-07
  • Park Marii Luizy w Sewilli – pamiątka po wielkiej Wystawie Iberoamerykańskiej w 1929 roku

    2026-08-07
  • Jak wybierać ubezpieczenia turystyczne? Kluczowe cechy bezpiecznej opcji

    2026-08-07
  • Czyste Góry Czyste Szlaki, Beskid Sądecki

    2026-08-06
  • Najpiękniejsze miejsca UNESCO w Tunezji

    2026-08-05

Kanał społecznościowy

Kanał społecznościowy

Wybór redaktorów

zamek Drakuli w Poenari

2016-01-25

Rezerwat Groapa Ruginoasa, Góry Bihor w Rumunii

2022-08-06

Zamek Drakuli w Hunedoarze w Rumunii

2024-03-03

Kopalnia złota Rosia Montana w Rumunii

2024-08-17

Kopalnia soli Salina Turda w Rumunii

2024-08-17

FIND US

[icon_bar icon="icon-facebook" link="https://www.facebook.com/groups/betheme" target="" size="small" social="facebook"][icon_bar icon="icon-gplus" link="#" target="" size="small" social="google"][icon_bar icon="icon-x-twitter" link="#" target="" size="small" social="twitter"][icon_bar icon="icon-vimeo" link="#" target="" size="small" social="vimeo"][icon_bar icon="icon-play" link="https://www.youtube.com/@MuffinGroup" target="" size="small" social="youtube"]

Najnowsze komentarze

  1. KlubowiczAdmin - Najpiękniejsze zamki i obiekty obronne w Polsce polecane do zwiedzania
  2. KlubowiczAdmin - Jak spać spokojnie w krainie niedźwiedzi – sprawdzony sposób z Via Adriatica
  3. Maciej - Jak spać spokojnie w krainie niedźwiedzi – sprawdzony sposób z Via Adriatica
  4. krzysiek - Jak spać spokojnie w krainie niedźwiedzi – sprawdzony sposób z Via Adriatica
  5. KlubowiczAdmin - Największe zabytkowe amfiteatry na świecie – TOP 10

Kategorie

  • Administracyjna
  • Afryka
  • Akcje eko
  • Aktualności
  • Aktualności inne
  • Albania
  • Aleja Podróżników
  • alejapodroznikow
  • Ameryka Północna
  • Ameryka Południowa
  • Ameryka Środkowa i Karaiby
  • Artykuły testowe
  • Australia i Oceania
  • Austria
  • Azja
  • Bez kategorii
  • Biegi
  • BUŁGARIA
  • Chorwacja
  • Ciekawostki
  • Cykliczne Spotkania Podróżników
  • CZARNOGÓRA
  • Czechy
  • Czyste Góry Czyste Szlaki
  • Czyste Tatry
  • Czyste Tatry
  • Dania
  • Dolny Śląsk
  • Europa
  • Festiwale
  • Filmy
  • Francja
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Góry
  • HISZPANIA
  • HOLANDIA
  • Kolej
  • Konkurs Fotograficzny
  • Konkursy
  • Konkursy inne
  • Korona
  • Kościoły i obiekty sakralne
  • KOSOWO
  • Książka
  • Kuchnia
  • Kuchnie świata
  • Kujawsko-pomorskie
  • LITWA
  • Łódzkie
  • Lotniska i powietrze
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • LUKSEMBURG
  • MACEDONIA
  • Małopolskie
  • Malta
  • Materiał zewnętrzny
  • Miasta
  • Miejsca wyjątkowe
  • Muzea
  • Najciekawsze szlaki piesze i rowerowe w Europie
  • Newsy
  • NIEMCY
  • noclegi
  • NORWEGIA
  • Opolskie
  • Parowozownie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Podziemia turystyczne w Europie Underground in Europe
  • Podziemia turystyczne w Polsce
  • Podziemia w Europie i na świecie
  • Polecamy
  • Polska
  • Pomorskie
  • Portugalia
  • PRACE KONKURSOWE POLSKA
  • PRACE KONKURSOWE ŚWIAT
  • Projekt 4 Pory Roku
  • Projekt Mali Melomani
  • Projekt Mali Melomani II
  • Recenzje sprzętu
  • Reklama
  • Robocze inne
  • ROSJA
  • Rower
  • Różne media
  • Rumunia
  • Schroniska górskie w Polsce
  • SERBIA
  • Skanseny w Polsce
  • Śląskie
  • Slowacja
  • Slowenia
  • Spływy kajakowe
  • Spotkania autorskie
  • Spotkania, zloty, imprezy podróżników
  • Sprzęt
  • Świat
  • Świętokrzyskie
  • SZWAJCARIA
  • Tanie loty
  • Tatromaniak
  • Testy sprzętu
  • Twierdze i Forty
  • Ukraina
  • unesco
  • Via Adriatica Trail
  • Warmińsko-mazurskie
  • Warsztaty i plenery fotograficzne
  • WĘGRY
  • WIELKA BRYTANIA
  • Wielkopolskie
  • WŁOCHY
  • Woda
  • Wspomnienia z podróży
  • Wystawy
  • Wywiady
  • Zabytki sakralne
  • Zachodniopomorskie
  • Zamki i pałace
  • Zostań w domu nie odwołuj

Nasz magazyn

Vitae adipiscing turpis. Aenean ligula nibh in, molestie id viverra a, dapibus at dolor. Aenean ligula nibh in molestie id.

Reklama

SIGN UP FOR
NEWSLETTER

Aenean ligula nibh, mole stie id viverra a, dapibus ante lobortis

[button title="Subscribe" link="#"]

Tagi

afryka Albin Marciniak Albin Marciniak podróżnik azja Chorwacja Czyste Góry Czyste Szlaki Czyste Tatry foto: Albin Marciniak góry jaskinie katakumby Klub Podróżników Klub Podróżników Śródziemie konkurs Konkurs fotograficzny kopalnie Kościoły i obiekty sakralne Kraków Kraków Airport mapa zamków maroko military mine muzeum najpiękniejsze podziemia w Europie do zwiedzania Orla Perć Piwnica pod Baranami podziemia w Polsce podziemia świata polska polska na weekend RYANAIR schronisko skansen slajdowisko słowacja tatry The most beautiful underground in Europe to explore Underground cave w Krakowie w Polsce wyprawa zamek Zamki Polskie Zamki w Polsce

Klub Podróżników Śródziemie

Ogólnopolski portal podróżniczy poświęcony odkrywaniu Polski i świata. Od znanych miast i zabytków, przez górskie szlaki i podziemia, po miejsca nieoczywiste i zapomniane.

Rzetelne relacje, autorskie przewodniki oraz praktyczne wskazówki dla turystów, pasjonatów historii i miłośników aktywnego podróżowania.

Odkrywaj świat z nami – świadomie, krok po kroku i z pasją.

Ciekawe w województwach

    • Dolnośląskie
    • Kujawsko-pomorskie
    • Lubelskie
    • Lubuskie
    • Łódzkie
    • Małopolskie
    • Mazowieckie
    • Opolskie
    • Podkarpackie
    • Podlaskie
    • Pomorskie
    • Śląskie
    • Świętokrzyskie
    • Warmińsko-mazurskie
    • Wielkopolskie
    • Zachodniopomorskie

Polecane

Polska jest jednym z najważniejszych krajów świata pod względem muzeów plenerowych i skansenów...
Karaiby dla koneserów. Trzy wyspy, które pokazują zupełnie inne oblicze tropikalnego raju
Park Marii Luizy w Sewilli – pamiątka po wielkiej Wystawie Iberoamerykańskiej w 1929...
Jak wybierać ubezpieczenia turystyczne? Kluczowe cechy bezpiecznej opcji

Ostatnio dodane

Polska jest jednym z najważniejszych krajów świata pod względem muzeów plenerowych i skansenów etnograficznych.
Karaiby dla koneserów. Trzy wyspy, które pokazują zupełnie inne oblicze tropikalnego raju
Park Marii Luizy w Sewilli – pamiątka po wielkiej Wystawie Iberoamerykańskiej w 1929 roku
Jak wybierać ubezpieczenia turystyczne? Kluczowe cechy bezpiecznej opcji
Facebook Twitter Youtube Linkedin Envelope Rss

klubpodroznikow.com – Copyright & Copy 2025/26

Created by Konfig.Info

  • Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Forum
  • Relacje
    • Europa
    • Polska
    • Świat
  • Sprzęt
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Książka
  • Kontakt Klub Podróżników Śródziemie
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Home
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat

Wybór redaktorów

  • Wulkany błotne w Rumunii, wyjątkowy rezerwat przyrody

    2026-06-22
  • Sighișoara miasto w środkowej Rumunii w Siedmiogrodzie

    2026-06-18
  • Rezerwat Cheile Turzii – wąwóz Turda

    2026-05-29
  • Góry solne w Rumunii – Muntele de sare

    2026-04-10
  • Droga Transfogaraska w Rumunii

    2025-09-17
  • Jaskinia Meziad, Peşteră

    2024-08-20
@2021 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign