Przejdź do treści
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Slajdowiska
    • Spotkania autorskie
  • Relacje
    • Europa
      • Albania
      • Austria
      • Bułgaria
      • Chorwacja
      • Czarnogóra
      • Czechy
      • Dania
      • Francja
      • Hiszpania
      • Holandia
      • Kosowo
      • Litwa
      • Luksemburg
      • Macedonia
      • Malta
      • Niemcy
      • Norwegia
      • Portugalia
      • Rosja
      • Rumunia
      • Serbia
      • Slowacja
      • Slowenia
      • Szwajcaria
      • Ukraina
      • Wegry
      • Wielka Brytania
      • Włochy
    • Polska informacje i fotorelacje
      • Forty i twierdze
      • Góry
      • Kolej
        • Parowozownie
      • Miasta
      • Miejsca wyjątkowe
      • Muzea
      • Podziemia turystyczne w Polsce
      • Polska na weekend
      • Skanseny w Polsce
      • Woda
      • Województwa
        • Dolny Śląsk
        • Kujawsko-pomorskie
        • Łódzkie
        • Lubelskie
        • Lubuskie
        • Małopolskie
        • Mazowieckie
        • Opolskie
        • Podkarpackie
        • Podlaskie
        • Pomorskie
        • Śląskie
        • Świętokrzyskie
        • Warmińsko-mazurskie
        • Wielkopolskie
        • Zachodniopomorskie
      • Zabytki sakralne
      • Zamki i pałace
    • Świat
      • Afryka
      • Ameryka Południowa
      • Ameryka Północna
      • Ameryka Środkowa i Karaiby
      • Antarktyda
      • Australia i Oceania
      • Azja
    • Schroniska Górskie
  • Filmy
  • Sprzęt
    • Polecamy
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Autorzy
    • Albin Marciniak
    • Karolina Zięba-Kulawik
    • Redakcja
  • Forum
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Kontakt Klub Podróżników Śródziemie
niedziela, 9 sierpnia, 2026
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Slajdowiska
    • Spotkania autorskie
  • Relacje
    • Europa
      • Albania
      • Austria
      • Bułgaria
      • Chorwacja
      • Czarnogóra
      • Czechy
      • Dania
      • Francja
      • Hiszpania
      • Holandia
      • Kosowo
      • Litwa
      • Luksemburg
      • Macedonia
      • Malta
      • Niemcy
      • Norwegia
      • Portugalia
      • Rosja
      • Rumunia
      • Serbia
      • Slowacja
      • Slowenia
      • Szwajcaria
      • Ukraina
      • Wegry
      • Wielka Brytania
      • Włochy
    • Polska informacje i fotorelacje
      • Forty i twierdze
      • Góry
      • Kolej
        • Parowozownie
      • Miasta
      • Miejsca wyjątkowe
      • Muzea
      • Podziemia turystyczne w Polsce
      • Polska na weekend
      • Skanseny w Polsce
      • Woda
      • Województwa
        • Dolny Śląsk
        • Kujawsko-pomorskie
        • Łódzkie
        • Lubelskie
        • Lubuskie
        • Małopolskie
        • Mazowieckie
        • Opolskie
        • Podkarpackie
        • Podlaskie
        • Pomorskie
        • Śląskie
        • Świętokrzyskie
        • Warmińsko-mazurskie
        • Wielkopolskie
        • Zachodniopomorskie
      • Zabytki sakralne
      • Zamki i pałace
    • Świat
      • Afryka
      • Ameryka Południowa
      • Ameryka Północna
      • Ameryka Środkowa i Karaiby
      • Antarktyda
      • Australia i Oceania
      • Azja
    • Schroniska Górskie
  • Filmy
  • Sprzęt
    • Polecamy
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Autorzy
    • Albin Marciniak
    • Karolina Zięba-Kulawik
    • Redakcja
  • Forum
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Kontakt Klub Podróżników Śródziemie
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Forum
  • Relacje
    • Europa
    • Polska
    • Świat
  • Sprzęt
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Książka
  • Kontakt Klub Podróżników Śródziemie
Copyright 2025 - All Right Reserved
Kościoły i obiekty sakralneZabytki sakralne

Klasztor i Opactwo Benedyktynów w Tyńcu

przez Redakcja 2017-05-09
Napisane przez Redakcja

Klasztor i Opactwo Benedyktynów w Tyńcu – tysiącletnie serce duchowe Polski

Na malowniczym wzgórzu, nad brzegiem Wisły, wznosi się Opactwo Benedyktynów w Tyńcu – miejsce, w którym historia, duchowość i kultura przenikają się od niemal tysiąca lat. Benedyktyńskie Opactwo Świętych Apostołów Piotra i Pawła, założone około 1044 roku, to najstarszy istniejący i wciąż działający klasztor w Polsce, będący świadkiem prawie całej historii naszego kraju.

Tyniecki klasztor, mimo czasowego zamknięcia w latach 1816–1939, nadal pełni swoją pierwotną misję – jest miejscem modlitwy, pracy i poszukiwania wartości uniwersalnych. Dla wielu to także przestrzeń spotkania: z historią, pięknem przyrody i dziedzictwem kultury chrześcijańskiej.

 

alt
 

Podróż przez wieki
Zwiedzając Opactwo, można dosłownie „dotknąć historii”. W kontakcie z tysiącletnimi murami romańskiego kościoła klasztornego, z gotyckimi krużgankami czy odtworzonym skryptorium, łatwo poczuć się częścią tej niezwykłej tradycji. Zwiedzający mają okazję zobaczyć wirydarz – zielony dziedziniec klasztorny – będący symbolem harmonii i ładu w założeniu „klasztoru idealnego”.

Barokowy kościół, będący integralną częścią kompleksu, zachwyca bogactwem symboliki i kunsztem artystycznym. Jego zwiedzanie jest możliwe, choć uzależnione od bieżącego harmonogramu nabożeństw oraz modlitw mnichów, co dodaje autentyczności temu miejscu.

alt
.

Podziemia pełne tajemnic
W podziemiach dawnej biblioteki klasztornej znajduje się stała ekspozycja zabytków związanych z historią Tyńca. Można tam podziwiać romańskie kapitele kolumn z przełomu XI i XII wieku, ozdobione pięknymi ornamentami roślinnymi i geometrycznymi, które należą do najwybitniejszych przykładów sztuki romańskiej w Polsce.

Prezentowane są także detale architektoniczne, fragmenty XIII-wiecznych płytek posadzkowych, a nawet kopie kielicha i pateny, odkryte podczas wykopalisk w latach 60. XX wieku, które pochodzą z jednego z pierwszych pochówków opackich. Wystawa archeologiczna wzbogacona jest o narzędzia krzemienne, fragmenty naczyń glinianych oraz inne znaleziska pochodzące z epoki neolitu, co świadczy o osadnictwie w tym miejscu na długo przed powstaniem klasztoru.

 
alt

Benedyktyńskie Opactwo Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Tyńcu ul. Benedyktyńska 37

alt
 
 

Tyniec dziś
Opactwo Benedyktynów w Tyńcu to nie tylko miejsce historyczne, ale również przestrzeń żywej duchowości i aktywności kulturalnej. Organizowane są tutaj rekolekcje, warsztaty, koncerty oraz spotkania, które przyciągają zarówno wiernych, jak i miłośników sztuki i historii.

Tyniec to miejsce, które zaprasza do zatrzymania się w codziennym biegu, zanurzenia w kontemplacji oraz odkrywania piękna zarówno ducha, jak i przyrody. Bez względu na to, czy jesteś pielgrzymem, turystą, czy poszukiwaczem ciszy – Opactwo Benedyktynów w Tyńcu pozostawi w Tobie niezatarte wrażenie.

alt

 
 
alt
 
alt
 

 
alt
 
alt
 

brat Jarosław oprowadzający po zakamarkach klasztoru

alt
 

za klauzurą

 
alt
alt
alt

 
alt
alt
 

zakazane dla zwiedzających a ulubione miejsce braci na kontemplacje

alt
 

miejsca niedostępne dla osób zwiedzających…

alt
 

alt
 

ogrody klasztorne

alt
alt
alt
 

krypta pod ołtarzem w kościele

 
alt
alt
 
alt
 
alt
 
alt
 

 alt
 
 
alt
 
 
 

alt
 
alt

 
 
alt
 
 

alt
 
 
 
alt
 
alt
 
alt

 
 
alt
 
alt
 
 

alt

 
 opracowanie & foto: Albin Marciniak
https://www.facebook.com/marciniak.albin
2017-05-09 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Spływy kajakoweWoda

spływ kajakowy na Kaszubach

przez Redakcja 2017-05-06
Napisane przez Redakcja
http://www.klubpodroznikow.com/images/stories/rajdy/kajaki_w_borach_tucholskich/DSC_0655.JPG
Spływ kajakowy w Borach Tucholskich
2 – 4.06
 
dzień I – 3 czerwca – spływ dłuższym odcinkiem Chociny przez jezioro Karsińskie do miejsca biwaku
Zielona Chocina -Swornegacie ok  6-7 godz spływu
dzień II – 4 czerwca –  spływ rzeką Brdą przez Jezioro Witoczno do miejscowości Mylof
Swornegacie – zapora wodna Mylof ok  6-7 godz spływu
 
Zaprasza Fundacja Klubu Podróżników Śródziemie Aleja Podróżników
 
Ten spływ jest już za nami ! – 2017r
Zapraszamy na spływ kajakowy i wycieczki rowerowe w malowniczej miejscowości Swornegacie na Kaszubach. Swornegacie to niezwykle malownicza miejscowość, której uroki można podziwiać wybierając się na wycieczkę rowerem drogowym. Z pozycji kajaka widoki są zupełnie inne.
Wieczorne ogniska na świetnie przygotowanym polu namiotowym nad samą rzeką z grilowaniem ryb czy innych mięsiw po udanym spływie to połączenie idealne na weekend.

Przypominamy, że wszelkie zapytania i zgłoszenia przesyłamy na maila [email protected]
NIE jest to spływ komercyjny, więc nie szukajcie panelu do zapisów i wyboru opcji z masażami, krewetkami, szampanem i lektyką.
– 2 noclegi 2/3 i 3/4 czerwca, na polu namiotowym z pełnym węzłem sanitarnym z miejscem na ognisko i grillowanie (namiot we własnym zakresie).
– 2 x ognisko + świeża ryba (lub kiełbasa) kawa, herbata,
– dwa dni spływu kajakiem + kapok + transport z kajakami na start (pierwszy dzień) i powrót na pole namiotowe (drugi dzień)
lub wymiennie rower górski (dwa dni kajak lub dwa dni rower lub raz kajak raz rower) za cały dzień od godz. 9 do 19
 
Na polu namiotowym jest pełny węzeł sanitarny z prysznicem, dostęp do gniazdka z prądem, więc można zabrać czajnik czy nieśmiertelną suszarkę do włosów (nawet lokówkę i prostownicę)

Mamy nadzieję że każdy zadba także o ubezpieczenie jeżeli takowego nie posiada. To jest kilka zł za dzień a warto o tym pomyśleć.

  informacje dot. uczestników spływu, tj:
– czy dwa dni kajak, czy sobota kajak a niedziela rower (chodzi o rezerwację sprzętu)
– czy na wieczorne ognisko ma być rybka czy kiełbasa (oczywiście zestaw)
– sposób dojazdu oraz z jakiego rejonu, bo to może ułatwić umawianie się z innymi chętnymi.
Wszelkie zmiany (rowery czy kulinarne) możliwe będą do końca maja po przesłaniu informacji na maila.

 
 
 
https://www.klubpodroznikow.com/wp-content/uploads/2010/07/DSC_0655-f62.JPG
 
 wieczorne grilowanie
 
 
 
 
https://www.klubpodroznikow.com/wp-content/uploads/2010/07/DSC_8167-1c3.JPG
 
 
Pole namiotowe z pełnym węzłem sanitarnym znajduje się nad samą rzeką Brdą. Kajaki i rowery także są na miejscu. Samochody parkujemy także na terenie pola namiotowego.
 
 
 
 
Pozostałe posiłki organizujemy we własnym zakresie.
Poprzednio stołowaliśmy się w Restauracji Jeziorna i wszyscy byli usatysfakcjonowani.
 
 
https://www.klubpodroznikow.com/wp-content/uploads/2010/07/DSC_0486-9a8.JPG
 
 
 
https://www.klubpodroznikow.com/wp-content/uploads/2010/07/DSC_0643-b23.JPG
 
Restauracja Jeziorna

 

 
Zielona Chocina -Swornegacie 6-7 godz spływu
 
ILOŚĆ KILOMETRÓW ZE SWORNYCHGACI DO: Zielona Chocina (20 km)
Chocina– rzeka o długości ok. 44 km przepływa przez tereny Zaborskiego Parku Krajobrazowego. Głównym dopływem Chociny jest Prądzona, która w dolnym biegu płynie przez obszary meliorowanych łąk i bagien. W zlewni Prądzonej znajdują się liczne jeziora. Chocina w środkowym biegu – od połączenia z Prądzoną – płynie po sandrze Brdy w szerokiej zatorfionej dolinie. Na wysokości miejscowości Niepszczołąg i Wielkie Zanie dociera do granic Parku. Poniżej Chocińskiego Młyna rzeka meandrując płynie w kierunku jeziora Karsińskiego, wpadając do niego w pobliżu miejscowości Kokoszka, na 154 km biegu Brdy (na wysokości linii nurtu Brdy).
 
 
 

dzień drugi – spływ
Swornegacie – Mylof – (19km)
(Zapora wodna w Mylofie)

Lewy dopływ Wisły, jest jednym z najpiękniejszych szlaków wodnych w Polsce.

Długość Brdy wynosi 238 km, a dorzecze składa się z 43 bezpośrednich dopływów oraz licznych jezior.
Wypływa z Jeziora Smołowego (kilka kilometrów na wschód od Miastka) a kończy się wpadając do jeziora Szczytno na północnych krańcach Pojezierza Krajeńskiego.W środkowym odcinku Brda płynie na wschód poprzez jeziora rynnowe Równiny Charzykowskiej, a następnie przez Bory Tucholskie, gdzie rzeka skręcając na południe tworzy wspaniały odcinek przełomowy.

Spiętrzona w dolnym biegu buduje malownicze Jezioro Koronowskie oraz dwa mniejsze jeziora. W końcu przepływa przez Bydgoszcz i już jako rzeka skanalizowana wpada do Wisły powyżej Fordonu

Najciekawszy i najbardziej urozmaicony szlak kajakowy w Polsce, piękne i czyste jeziora, urozmaicony bieg rzeki. Większość trasy znajduje się w otulinie Parku Narodowego „Bory Tucholskie” oraz na terenie Zaborskiego i Tucholskiego Parku Krajobrazowego. Piękno i różnorodność znajdujących się tu rezerwatów przyrody zachwyci każdego… Niezwykła malowniczość, rozległe lasy, piękne jeziora, urozmaicony bieg rzeki i pierwotna przyroda to największe zalety tego szlaku, uznawanego już od lat międzywojennych za jeden z najatrakcyjniejszych szlaków kajakowych Europy.Był to również jeden z ulubionych szlaków Jana Pawła II. Rzeka mimo odcinków o szybszym nurcie jest szlakiem łatwym i nieuciążliwym, który śmiało można polecić również początkującym kajakarzom nawet tym zupełnie „zielonym”, którzy chcieliby wybrać się na swój pierwszy spływ..


dzień drugi zamiennie dla zmęczonych wiosłowaniem – wycieczka rowerowa po rezerwacie Bory Tucholskie 
 
https://www.klubpodroznikow.com/wp-content/uploads/2010/07/DSC_0584-463.JPG
 
 
Miejsce na spływ wybranie jest nie przypadkowo. To wyjątkowej urody połączenie malowniczych jezior i meandrujących rzeczek. Mnogość zieleni i ilość dodatkowych „miejscówek” z dużymi atrakcjami. No i co ważne, tutaj nie docierają rozwrzeszczone tłumy Bożenek i Zenków, fanów promocji Lidla i Biedronki B)
Tutaj można naprawdę wypocząć !
NIE MA komarów !

Dla jadących z południa podpowiedź dojazdu:
https://www.e-podroznik.pl/

 
 
 
https://www.klubpodroznikow.com/wp-content/uploads/2017/05/DSC_0662-c29.JPG
 

Osoby dysponujące czasem mogą oczywiście zostać na dłużej by poznać magię Kaszub a szczególnie polecamy
 
 
 
 
 
 
 
 
zapraszamy do rozmowy na forum i umawiania się na wspólny wyjazd czy to pociągiem czy samochodem
https://klubpodroznikow.com/forum/44-woda/13414-splyw-kajakowy-na-rozpoczecie-sezonu#14773

http://rozklad-pkp.pl/

dojazd z dworca w Chojnicach autobusem miejskim linii Nr 1
rozkład i mapa jazdy autobusu
http://cms.mobiinfo.pl/m/m7xp.php?IDKlienta=CHOJNICE_MZK#

Rzeka Brda, która jest lewym dopływem Wisły, to jeden z najpiękniejszych szlaków wodnych w Polsce. Długość rzeki wynosi 239 km (w tym długość szlaku wodnego to 233 km), a  dorzecze składa się z 43 bezpośrednich dopływów i licznych jezior, co czyni je atrakcyjną dla zwolenników spływów kajakowych. Park Narodowy „bory Tucholskie” to jeden z najmniejszych polskich Parków Narodowych, będący wizytówką całych Borów Tucholskich. Jest on bogactwem borów sosnowych, przetkanych rynnowymi, polodowcowymi jeziorami i bogaty w liczne walory przyrodnicze. Jest to również obszar bardzo interesujący turystycznie. Wyróżnia się tu Struga Siedmiu Jezior, ciekawostka hydrologiczna, łącząca ciąg jezior od Ostrowskiego po Charzykowskie.

Swornegacie – nazwa obecna ustaliła się w XIX w. Pochodzi od dwóch kaszubskich słów: swora, czyli warkocz pleciony z korzeni sosnowych, wykorzystywany do umacniania, czyli gacenia brzegów (gacy) jezior i rzek przez mieszkańców.
 
 
alt
 
 
pole namiotowe i wypożyczalnia kajaków oraz rowerów.
 
 
 
alt
 
jednorazowo może spłynąć ok 140 osób
 
 
Szlaki turystyczne

Szlak im dr. Kazimierza Karasiewicza
Tuchola – Piszczek – Tuchola Rudzki Most – leśnictwo Plaskosz – pole biwakowe „Binduga Gołąbek” – leśnictwo Zielonka – Woziwoda, 23 km

Szlak Wielkiego Kanału Brdy
Legbąd – wzdłuż Wielkiego Kanału Brdy – Czerska Struga – Uboga – Rytel – wzdłuż Wielkiego Kanału Brdy – Konigort – Mylof – Duża Klonia – Dąbrówka – Męcikał 24 km

Szlak Kaszubski im. Juliana Rydzkowskiego (pn. – wsch. fragment)
Męcikał – jez. Trzemeszno – Giełdoń – Czarniż – Kinice – Kosobudy – Broda – Dąbrowa – Wiele 24,5 km

Szlak Kasztelański (odcinek pn.)
Silno – Jez. Grochowskie – Grochowo – Wysoka – jez. Śpierewnik – Białe Błota – jez. Śpierewnik – jez. Suszek – Rytel-Zarzecze – Rytel – Rytel Wieś (przyst. PKP) 18 km

Szlak im. Bartłomieja Nowodworskiego
Plaskosz – Miejski Rów – jez. Głęboczek – Tuchola (dworzez PKP-PKS) – Piszczek – Rudzki Most – Świt – Piła-Młyn – Szumiąca – Dziuki (jez. Gwiazda) – Jez. Wielkie Cekcyńskie – Cekcyn 34 km

Szlak im. Kazimierza Sulisławskiego
Cekcyn – Zielonka – Wierzchucin – Mukrz – rez. Cisy Staropolskie im. Leona Wyczółkowskiego” – Cisina – Huta – Stępiska – Lniano 24,8 km

Szlak „Uroczysk Brdy”
Tuchola – Świt – uroczysko „Piekło” – Piła Młyn – Zamrzenica – Sokole Kuźnica, 21 km

Szlak im. Leona Wyczółkowskiego
Sokole Kuźnica – Klonowo – jez. Strzyżyny Wielkie – Pruszcz, 16 km

Szlak „Dziewięciu z nieba”
Cekcyn – Zielonka – Wierzchucin – Mukrz – rez. Cisy Staropolskie im. Leona Wyczółkowskiego” – Cisina – Huta – Stępiska – Lniano 24,8 km

Szlak „Stu z nieba”
Cekcyn – Zielonka – Wierzchucin – Mukrz – rez. Cisy Staropolskie im. Leona Wyczółkowskiego” – Cisina – Huta – Stępiska – Lniano 24,8 km

Bory Tucholskie to przede wszystkim spływy rzekami : Brda, Wda, Zbrzyca, Słupia, Piława, Gwda, Łupawa, Drawa, Chocina, Kłonecznica, Kulawa i jeziorami: Charzykowskie, Karsińskie, Witoczno, Łąckie, Dybrzyk i wiele innym okolicznych. To także atrakcje regionu jakie można zobaczyć poruszając się po terenie rowerem górskim także z wypożyczalni.
Oto najciekawsze miejsca, które warto odwiedzić będąc w okolicy:
– Park Narodowy Bory Tucholskie z jego atrakcjami
– Zaborski Park Krajobrazowy z jego walorami
– Akwedukt wodny w Fojutowie
– Ścieżka dydaktyczna w Klosnowie
– Miejscowość Odry – kamienne kręgi
– Kościółek w Leśnie i kamienne kręgi w Leśnie
– Mylof z zaporą wodna
– Coroczna inscenizacja Bitwy pod Krojantami we wrześniu
– Kalwarię Wielewską
– Miejscowości Charzykowy i Swornegacie
– Muzeum Kaszubskie w Jagliach
– Zagrodę artysty ludowego p. Józefa Chełmowskiego

– Akwedukt w Fojutowie
– Kręgi Kamienne w Odrach
 
 

alt
 
Akwedukt w Fojutowie

Akwedukt w Fojutowie można zaliczyć niewątpliwie do jednej z najciekawszych atrakcji Borów Tucholskich. Jednocześnie to najdłuższa i najmasywniejsza tego typu budowla w Polsce (75 m szerokości), która nawiązuje do idei rzymskich akweduktów. Różnica wysokości pomiędzy lustrami przecinających się rzek wynosi około 9m. Zbudowano go w 1848 r. z kamienia oraz ciętej cegły a w latach 70 przeprowadzono remont sklepienia ( wyłożono płytami żelbetonowymi ). Przez tunel przepływa Czerska Struga, natomiast przęsło łączy wody kanału Brdy, która nawadnia okoliczne zakątki. Akwedukt w Fojutowie znajduje się na trasie Tuchola-Czersk.
 
 
 

 
 
 
alt

Kręgi Kamienne w Odrach


Kamienne Kręgi to największe w Polsce skupisko kamiennych kręgów, prawdopodobnie cmentarzysko Gotów z I i II w. n.e. Rezerwat położony jest po prawej stronie rzeki Wdy. Kręgi liczą od 15 do 33 m średnicy. W każdym kręgu jest od od 16 do 29 kamieni wystających z ziemi na 20 do 70 cm. Oprócz kręgów na terenie rezerwatu znajdują się także kurhany . W kręgach i kurhanach odkryto ponad 600 grobów. Od 15 września 1958 teren ten stanowi prawnie chroniony rezerwat przyrody . Stworzono go nie tylko dla zachowania obiektu archeologicznego, ale również w celu ochrony ponad 86 gatunków porostów (zwykle obserwowanych wyłącznie na terenach wysokogórskich), które odkryto na 300 głazach.
 
 
pływ rzeką Chociną z Chocińskiego Młyna leniwie meandrując w kierunku jeziora Karsińskiego przepływaliśmy pod 7 mostkami i nazwaliśmy ten odcinek „szlakiem 7 mostów”.
2017-05-06 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Książka

Szepty kamieni

przez Redakcja 2017-05-06
Napisane przez Redakcja
 
Szepty kamieni. Historie opuszczonej Islandii
Berenika Lenard i Piotr Mikołajczak
 
Islandia – wyspa aktywnych wulkanów i olbrzymich lodowców, gorących źródeł i tysięcy wodospadów. Miejsce, o którym marzy wielu turystów. Obszar równy jednej trzeciej powierzchni Polski zamieszkany przez niespełna czterysta tysięcy osób.
Berenika i Piotr, autorzy bloga „IceStory”, osiedlili się na Islandii, aby poznać prawdziwe życie w kraju, który kusi i zachwyca surowym pięknem, ale też wiele wymaga od swoich mieszkańców. Poznają historię i skutki kryzysu finansowego – w 2008 roku dotknął on nie tylko Islandczyków. Penetrują wyspę w poszukiwaniu opuszczonych miejsc. Odwiedzają odizolowany Djúpavík. Kiedyś była to jedna z największych na świecie przetwórni rybnych zatrudniająca setki pracowników, dziś mieszka tam garstka ludzi. Udają się na archipelag Vestmannaeyjar. W 1973 roku wybuch wulkanu Eldfell niemal rozpołowił jedną z jego wysp i zmusił mieszkańców do ewakuacji. 
„Szepty kamieni” ukazują nieznane, nieopisywane w przewodnikach oblicze Islandii. Niczego nie ujmując jej urokowi, dopowiadają niedopowiedziane.
 
https://klubpodroznikow.com/ksiazka
 
Facebook o książkach:
https://www.facebook.com/Ksiazki
2017-05-06 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Afryka

Egipt widziany z bliska

przez Redakcja 2017-05-05
Napisane przez Redakcja
Egipt kraj faraonów w Afryce

Egipt kraj faraonów w Afryce

 
Egipt widziany z bliska
 
Egipt – kraj faraonów, bogatej historii, idealne miejsce na wakacyjny wypoczynek. Kojarzy nam się z cudami antycznego świata, pięknymi plażami, ekskluzywnymi hotelami czy dobrą zabawą. Taki obraz przedstawiają dwa miejsca najpopularniejsze wśród polskich turystów: Hurghada i Szarm-el-Szejk. A jak to wygląda, gdy wyjdziemy poza ogrodzone plaże hoteli czy ulice pełne sklepów, klubów? Będziemy mogli zobaczyć inny świat – prawdziwy Egipt, a nie tylko nowoczesne enklawy przeznaczone dla Europejczyków. Obraz czasem zatrważający, ale pokazuje, że w tej naszej ojczyźnie wcale nie jest tak źle.
 
Prawdziwy Egipt miałem okazję zobaczyć w Luksorze, miejscu słynnym ze względu na świątynie oraz Dolinę Królów. Doskonale widać tutaj słynny już podział na wschód i zachód. Życie tego miasta toczy się po obu brzegach, majestatycznego Nilu. Jednakże tym razem role się odwracają. Bogaty i nowoczesny jest wschód (czyli Wschodni Brzeg), pełen hoteli i restauracji, a biedny zachód (Zachodni Brzeg) – miejsce, gdzie żyją rodzimi Egipcjanie.
 
Pomimo tego, że są biedni i daleko im do wygód jakimi możemy się raczyć w Polsce, są niezwykle pozytywnie nastawieni do życia. Wynika to z tego, że mają to, co my ludzie z Europy utraciliśmy już dawno, goniąc do przodu w poszukiwaniu pieniędzy i lepszego jutra. Mają wolność…
 
Wszechogarniający chaos, jest normalnym obrazkiem na egipskich ulicach.

Środki transportu – nie dla wszystkich wystarczy miejsca.

Palenie papierosów i marihuany to jedno z ulubionych zajęć Egipcjan.

Kuchnia w jednym z domów. Nie jedna z osób przerazi się, gdy zobaczy w jakich warunkach przygotowują posiłki.

Rybacy – łowią ryby z Nilu, rzeki, która również nie należy do zbyt czystych.

Herbata – ulubiony trunek Egipcjan.

Rower – jeden z najpopularniejszych środków transportu.

Dzieci wracające ze szkoły. Uciekają przed obiektywem aparatu.

Kobiety większość czasu spędzają w domu. Ich sytuacja jest diametralnie inna niż w Kairze, gdzie kobiety żyją podobnie jak Europejki.

Głównym zajęcia kobiet, jest wykonywanie prac związanych z domem i jego otoczeniem.

Motory – chyba największa pasja Egipcjan. Na drogach możemy spotkać rzesze motocyklistów.

Bob Marley – najpopularniejszy artysta.

Każda okazja jest dobra do wypicia… herbaty. Nawet na feluce (żaglówce), w czasie rejsu po Nilu.

Życie nocne jest całkowicie inne niż w Polsce. Przede wszystkim, pozbawione alkoholu.

Typowa ulica w godzinach wieczornych. Życie zamiera grubo po północy.
Młoda para w czasie sesji zdjęciowej.
Pan młody w czasie imprezy weselnej. Nie jedna osoba była zaskoczona, że państwo młodzi są ubrani podobnie jak w Polsce: w garnitur i suknie.
Kolejna różnica: impreza weselna skończyła się około północy.

Dzieci – Egipcjanie darzą je wielką miłością.
Z ich twarzy nie schodzi uśmiech.

Bliźniaki. Mają dwa miesiące.

Typowy Egipski obiad, jedzony rękami ze wspólnych misek. U nie jednej osoby budzi obrzydzenie, ale jedzenie mają wyśmienite.
Rodzina, z którą miałem przyjemność spędzić kilka dni.

Salon fryzjerski.

Rodzina jest najważniejsza. Według tej zasady żyją Egipcjanie.
 
Autor: Łukasz Bejster
Pilot wycieczek
 

 

2017-05-05 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aleja Podróżników

Krzysztof Wielicki

przez Redakcja 2017-04-20
Napisane przez Redakcja

 
Krzysztof Wielicki, himalaista, pierwszy zdobywca Everestu zimą
urodził się 5 stycznia 1950 roku w miejscowości Szklarka Przygodzicka (gmina Ostrzeszów) jako młodszy z dwójki dzieci dyrektora szkoły Edmunda Wielickiego oraz Gertrudy. W wieku 13 lat uczęszczał do liceum w Ostrzeszowie, a następnie śladami 4 lata starszego brata Zbyszka studiował na Wydziale Elektroniki Politechniki Wrocławskiej. W młodości w czasie wolnym angażował się w działalność harcerską. W Szklarce był zuchem, ale prawdziwa fascynacja tą organizacją rozwinęła się dopiero w liceum. Piął się w górę od harcerza przez zastępowego, przybocznego, drużynowego aż po szczepowego. Uroki górskiej wędrówki poznał jadąc w Sudety. Wyjazd w maju 1970 roku na Jastrzębią Turnię (Sokoliki) zapalił w Wielickim pasję, jaką była wspinaczka. Tydzień później ćwiczył już techniki linowe pod okiem B. Jankowskiego. W 1972 roku był uczestnikiem kursu wspinaczkowego i obozu zimowego pod kierownictwem W. Rutkiewicz. Lata 1972-1973 to okres, w którym Wielicki wspinał się głównie w Tatrach. Wtedy jeszcze nie przypuszczał, że stanie się jednym z najbardziej rozpoznawalnych ludzi światowego alpinizmu.
Krzysztof Wielicki nie poprzestał na wyprawach w Tatry. Stał się ważną cegiełką himalaizmu zarówno polskiego, jak i światowego. Wychodził na szczyty w pasmach Kaukazu, Hindukuszu, Pamiru Zachodniego, Alp, Dolomitów, Himalajów, Karakorum. Wielokrotnie zdobywał góry nowymi drogami, czego przykładem są chociażby wejścia nowymi drogami na Annapurnę Południową (Himalaje Nepalu), Ganesh II (Himalaje Centralne) czy Manaslu (Himalaje Nepalu). Aż trzykrotnie jako pierwszy człowiek na świecie stawał zimą na himalajskich ośmiotysięcznikach. Były to kolejno: Everest, Kanczendzonga i Lhotse. Ostatni z wymienionych zdobył solo w sylwestra 31 grudnia 1988 roku. Cztery lata wcześniej w paśmie Karakorum zasłynął szybkim wejściem na ośmiotysięcznik Broad Peak.  Dokonał tego w ciągu zaledwie doby. Było to w tym czasie pierwsze wyjście w takim stylu na świecie. Jako piąty człowiek w historii himalaizmu i drugi Polak (po Jerzym Kukuczce) zdobył Koronę Himalajów i Karakorum (14 ośmiotysięczników leżących w paśmie Himalajów i Karakorum). Jej zdobywanie rozpoczął zimą 1980 roku od Mount Everestu, a zakończył w 1996 roku wejściem na Nanga Parbat. Cały projekt trwał 16 lat. W tym czasie Krzysztof Wielicki stanął na szczytach kolejno: Mount Everestu (8848 m np.m.), Broad Peak (8048 m n.p.m.), Manaslu (8163 m n.p.m.), Kangchenjungi (8586 m n.p.m.), Makalu (8463 m n.p.m.), Lhotse (8511 m n.p.m.), Dhaulagiri (8156 m n.p.m.), Annapurny (8091 m n.p.m.), Cho Oyu (8201 m n.p.m.), Shisha Pangmy (8021 m n.p.m.), Gasherbrum II (8035 m n.p.m.), Gasherbrum I (8068 m n.p.m.), K2 (8611 m n.p.m.), Nanga Parbat (8125 m n.p.m.). Swoją Koronę zdobywał w doskonałym stylu: prowadząc nowe drogi, wchodząc samotnie lub osiągając wierzchołek jako pierwszy zimą.
Niewątpliwie do największych osiągnięć Krzysztofa Wielickiego zalicza się pierwsze zimowe wejście na dach świata – Mount Everest (8848 m n.p.m.). Początkowo Wielicki miał wziąć udział w wejściu wiosennym, jednak w połowie listopada po rezygnacji W. Wróża dowiedział się, że będzie wchodził w skład zimowej ekspedycji na Everest. Warunki pogodowe nie sprzyjały wyprawie, wiał silny wiatr, a widoczność była ograniczona. Mobilizacją do działania stał się krótki termin pozwolenia na działalność na Evereście, który kończył się 15 lutego. Kierownik wyprawy A. Zawada uzyskał zgodę na przedłużenie pozwolenia o dwa dni – dokładnie tyle wystarczyło. Wielicki wspinając się, odznaczył się niezwykłą zawziętością i determinacją. Był przecież niespełna pół roku po przeszczepie palców u nóg odmrożonych na Annapurnie. Nie przywiązując wagi do otwierających się i krwawiących ran, parł do przodu. 17 lutego 1980 roku jako jeden z dwóch członków polskiej wyprawy narodowej stanął na szczycie świata. Razem z L. Cichym wpisali Polaków na stałe do annałów światowego himalaizmu, co stało się motorem napędowym do zdobywania kolejnych ośmiotysięczników zimą.
Krzysztof jest członkiem wielu organizacji, w tym prestiżowego The Explorers Club, honorowym członkiem Klubu Wysokogórskiego Katowice. W roku 1996 otrzymał tytuł Giganta przyznany przez poznański oddział Gazety Wyborczej. W 2000 roku został uhonorowany nagrodą Explorer, a rok później jako pierwszy Polak w historii prestiżowym odznaczeniem Lowell Thomas Award. Krzysztof Wielicki dał się poznać nie tylko jako wybitny alpinista, ale również jako kierownik wypraw. Koordynowana przez niego zimowa wyprawa na ośmiotysięcznik Broad Peak osiągnęła cel.
W jednym z wywiadów Krzysztof Wielicki powiedział: Jesteśmy postrzegani jako lodowi wojownicy, pionierzy w tej dziedzinie. W Europie Zachodniej, Pakistanie czy Nepalu mamy renomę i budujemy swoimi dokonaniami od lat wizerunek Polski, czego w kraju się czasami nie dostrzega. Wspinacze na całym świecie, ale i zwykli ludzie w Pakistanie czy Nepalu, na hasło „polski himalaizm” reagują jednoznacznie, powiem młodzieżowo: „szacun”.
 
opracowanie
Magdalena Pająk

 

2017-04-20 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aleja Podróżników

Andrzej Zawada

przez Redakcja 2017-04-20
Napisane przez Redakcja

 

Andrzej Zawada, pionier himalaizmu zimowego
przyszedł na świat 16 lipca 1928 roku w Olsztynie jako młodszy z dwójki potomstwa Filipa i Eleonory z Czarnieckich. Urodził się w niezwykle zasłużonej dla Polski rodzinie, jego przodkowie brali udział w walkach wyzwoleńczych: dziadek Tomasz Rawicz-Zawada był uczestnikiem powstania styczniowego, a ojciec Filip Zawada – legionistą. Andrzej Zawada studiował fizykę na Wydziale Matematyczno-Fizycznym we Wrocławiu, następnie przeniósł się do Warszawy, gdzie kontynuował naukę na Wydziale Geofizyki. Przez około 40 lat pracował jako sejsmolog w Instytucie Geofizyki Polskiej Akademii Nauk. Za początek jego przygody ze wspinaczką można uznać rok 1950, kiedy poznał środowisko Klubu Wysokogórskiego w Warszawie. W 1953 roku spotkał swoją przyszłą żonę – Annę Milewską, znaną aktorkę, którą poślubił 1963 roku. Na świecie zasłynął jako twórca himalaizmu zimowego. Do historii przeszły jego słowa: Zima jest najważniejsza. Powiedz mi, co zrobiłeś w górach w zimie, a powiem ci, jakim jesteś alpinistą.
Andrzej Zawada wniósł bardzo duży wkład nie tylko w polską wspinaczkę wysokogórską, ale i światową. Stał się głównym organizatorem zimowych obozów w Tatrach, szczególnie w rejonach Doliny Wielickiej i Doliny Kaczej. Dokonał kilku znaczących przejść w Tatrach po stronie Polskiej i Słowackiej, zwłaszcza zimą. Przykładami mogą być wejścia prawym filarem północno-wschodniej ściany Rumanowego Szczytu, pierwsze wejścia prawym filarem wschodniej ściany Kaczej Turni, czy pierwsze polskie, a drugie na świecie, zimowe przejście lewego filara północno-wschodniej ściany Rumanowego Szczytu. Swojej działalności wspinaczkowej nie ograniczał tylko do Tatr. Dwukrotnie był na Spitsbergenie, wspinał się w Wietnamie, zdobył najwyższy szczyt Indochin – Fan Si Pan, dokonał II przejścia drogi Bonattiego na Wielkim Filarze Narożnym Mont Blanc. Jednak najbardziej zauroczyły go góry najwyższe, zwłaszcza te leżące w Azji. Swój pierwszy siedmiotysięcznik – Pik Lenina (7134 m n.p.m.) – zdobył podczas kierowanej przez siebie polsko-radzieckiej wyprawy w Pamiro-Ałaj i Pamir. Każde następne osiągnięcie Zawady przykrywało poprzednie. W zespole z Z. A. Heinrichem, J. Stryczyńskim, R. Szafirskim w 1971 roku dokonał pierwszego wejścia na dziewiczy szczyt Kunyang Chhish – 7852 m n.p.m. Wierzchołek na powtórne wejście musiał czekać aż 17 lat. W 1973 roku, kiedy wraz z T. Piotrowskim zdobył Noszak – najwyższy szczyt Afganistanu (7492 m n.p.m.), został pierwszym człowiekiem na świecie, który przekroczył zimą wysokość 7000 metrów. Zawada nie spoczął na laurach i swój własny rekord pobił zaledwie rok później, podczas próby zimowego wejścia na Lhotse (8516 m n.p.m.). Choć do wierzchołka zespołowi Zawada-Heinrich brakło 250 metrów, to osiągnęli coś, co wielu uważało za niemożliwe – przekroczyli magiczną wysokość 8000 metrów zimą. Andrzej był wspinaczem wszechstronnym, nie tylko umiał zmagać się z niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, ale także doskonale wspinał się w stylu alpejskim. Najlepiej obrazuje to linia, którą wytyczył z anglikiem Terrym Kingiem na 1600-metrowej ścianie Kohe Mandaras (6628 m n.p.m.). Oprócz wspinaczki prowadził również działalność publicystyczną w postaci relacji ze swoich wypraw. Jest autorem licznych fotografii i filmów z wysokogórskich wypraw.
Zawada nie tylko zasłynął jako twórca himalaizmu zimowego, ale także stał się jego światowym orędownikiem. Zebrane doświadczenia z zimowych podbojów z Noszaka i Lhotse zaowocowały 17 lutego 1980 roku. Kierowana przez Andrzeja wyprawa dokonała pierwszego zimowego wejścia na Mount Everest (8848 m n.p.m.). Zawada dotarł wtedy do Przełęczy Południowej (7906 m n.p.m.), natomiast K. Wielicki i L. Cichy stanęli na szczycie. Wszyscy członkowie wyprawy przeszli do historii, osiągając coś, czego nie da się już pobić – zimą zdobyli najwyżej położony punkt na Ziemi. Po zejściu na zdobywców czekała specjalna depesza z gratulacjami od samego Papieża Jana Pawła II.
Zawada od początku swojej kariery alpinistycznej związany był z Klubem Wysokogórskim w Warszawie. Był członkiem, często honorowym, wielu organizacji m.in. Polskiego Związku Alpinizmu, brytyjskiego Alpine Club, francuskiego Groupe de Haute Montagne oraz nowojorskiego Explorers Club. Za swoją działalność był wielokrotnie odznaczany przez gremia krajowe i zagraniczne. Wśród najważniejszych można wymienić: Złoty Medal za Wybitne Osiągnięcia Sportowe, Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, Puchar Ministra Spraw Zagranicznych za osiągnięcia sportowe, czy jedno z najwyższych odznaczeń pakistańskich – medal Tamgha-i-Imtiaz. Był jednym z założycieli Fundacji Wspierania Alpinizmu Polskiego im. Jerzego Kukuczki.
Andrzej z charakterystycznym dla siebie uniesieniem patriotycznym tak oznajmił światu sukces zimowego wejścia na Noszak: Rekord świata na Noszaku! Od tej chwili zaczyna się nowy etap w światowym alpinizmie wysokościowym – etap zimowych wejść na najwyższe wierzchołki naszego globu. A otworzyli go Polacy i to jest chyba największym i najtrwalszym osiągnięciem naszej wyprawy.
 
opracowanie
Aleksandra Pawlicka
2017-04-20 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aleja Podróżników

Marek Kamiński

przez Redakcja 2017-04-20
Napisane przez Redakcja

 

Marek Kamiński, pierwszy zdobywca dwóch biegunów Ziemi w ciągu jednego roku kalendarzowego
urodził się 24 marca 1964 w Gdańsku. Uczęszczał do II Liceum Ogólnokształcącego im. Władysława Broniewskiego w Koszalinie, a następnie kontynuował naukę na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie studiował filozofię i fizykę. Zawsze pociągał go świat, szczególnie ten nieznany. Od najmłodszych lat czytał książki J. Verne i dzienniki E. Shackeltona. Pierwszą samodzielną podróż z Gdańska do Łodzi odbył, gdy miał osiem lat. Wtedy to polubił przygody i ruszał w coraz to dłuższe trasy m.in. będąc w liceum, frachtowcem dotarł do Danii, a rok później do Maroka. W kolejnych latach stawiał sobie coraz to bardziej wyszukane cele m.in. zdobycie biegunów. Fakt ten nie dziwi, gdyż już jako dziecko uwielbiał bawić się śniegiem, jeździć na sankach i nartach, a nawet wpadł do przerębli. Jako pierwszy człowiek w historii zdobył dwa bieguny w tym samym roku kalendarzowym. Marek na co dzień zajmuje się pracą w fundacji, prowadzi wykłady, pisze książki oraz prowadzi wyprawy w różne regiony świata. Ma żonę i dwójkę dzieci – córkę Polę i syna Kaya. Zna kilka języków obcych.
Swoją przygodę z podróżami rozpoczął w latach 80. XX wieku, wyruszając autostopem przez wiele państw na terenie Europy. Kontynuując podróż, po roku w ten sposób dotarł do Ameryki Południowej, gdzie zwiedził Meksyk i Kubę. Jednak to tereny polarne, fascynujące Marka od najmłodszych lat przyciągały go najbardziej. W 1990 roku zrealizował swoją pierwszą i od razu samotną wyprawę polarną na Spitsbergen, gdzie na nartach przemierzył około 350 km. W 1993 roku organizuje razem z W. Moskalem ekspedycję mającą dokonać przejścia Grenlandii. Obaj polarnicy po 35 dniach wędrówki pokonują ok. 600 km i stają się pierwszymi Polakami, którym udało się to osiągnąć. Dwa lata później Kamiński, w ciągu jednego roku, zdobywa oba bieguny Ziemi. Najpierw z W. Moskalem osiągają Biegun Północny, a kilka miesięcy później Kamiński po samotnej wyprawie staje na Biegunie Południowym. W 1998 roku razem z L. Cichym zdobywają najwyższy punkt Antarktydy – Mount Vinson (4892 m n.p.m.). Pomiędzy wyprawami polarnymi spełnia się w innych dziedzinach podróży. W 46 dni pokonuje 800 km pustynię Gibsona w Australii. Dwukrotnie opływa też Ocean Atlantycki. Pierwszy raz w 1999 roku razem z A. Piotrowskim jachtem Gemini, a drugi rok później katamaranem Polpharma-Warta razem z R. Paszke. W roku 2000 wraca na Grenlandię, gdzie wspólnie z W. Ostrowskim dokonuje trawersu wyspy w zaledwie 13 dni. W tym samym roku bierze udział w patronowanej przez National Geographic Society wyprawie do źródeł Amazonki. W kolejnych latach dwukrotnie prowadzi pierwszych polskich turystów na biegun północny. W 2004 roku jest kierownikiem wyprawy Razem na Biegun, podczas której razem z niepełnosprawnym nastolatkiem J. Melą, W. Ostrowskim i W. Moskalem osiągają biegun północny Ziemi. Kolejne lata to podróże wraz z rodziną przez Polskę i Norwegię. W 2015 roku zrealizował projekt 3. Biegun. W 100 dni pokonał mierzącą niemal 4000 km pieszą podróż drogą św. Jakuba z Kaliningradu do Santiago de Compostela. Oba miejsca nie były przypadkowe: Kaliningrad, to miasto, z którym związany był Immanuel Kant, czyli symboliczny biegun rozumu, Santiago de Compostela to biegun wiary. Kamiński wspomina wyprawę następującymi słowami: To podróż od bieguna rozumu do bieguna wiary.
Największym osiągnięciem Marka Kamińskiego jest zdobycie obu biegunów Ziemi w ciągu jednego roku kalendarzowego. Dokonał tego jako pierwszy człowiek w historii. Dodatkowo w czasie tej ekspedycji nie korzystał z żadnej pomocy z zewnątrz. Podczas wyprawy na Arktykę wraz W. Moskalem po 72 dniach marszu, 23 maja 1995 roku stanęli na północnym biegunie Ziemi. Jeszcze w tym samym roku Kamiński postanowił samotnie osiągnąć południowy kraniec Ziemi. Wyruszył z wyspy Berkner i po pokonaniu 1400 km w ciągu 53 dni, 27 grudnia 1995 roku dotarł na biegun południowy.
Marek Kamiński jest członkiem elitarnego The Explorers Club skupiającego wybitnych podróżników i odkrywców. Działa w kilku organizacjach m.in.: Fundacji Marka Kamińskiego, Polskiej Radzie Biznesu, Komitecie Badań Polarnych Polskiej Akademii Nauk (członek honorowy), Sopockim Klubie Żeglarskim. Był wielokrotnie nagradzany za swoją działalność na wielu polach. Uhonorowany został takimi odznaczeniami jak: Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski czy Złoty Medal Ministra Sportu. W 1995 roku został wpisany do Księgi Guinnessa jako Pierwszy na obydwu Biegunach w tym samym roku, a w 2004 roku otrzymał prestiżową nagrodę środowiska podróżniczego Super Kolosa.
Postawa życiowa Marka Kamińskiego obrazuje coś, co każdy powinien sobie wziąć głęboko do serca. W jego książce Alfabet odnajdziemy obrazujący to fragment: Fram znaczy naprzód. Nie możemy rezygnować z powodu spotykających nas niepowodzeń. Musimy wszystko przyjmować spokojnie. Nie martwić się porażkami, cieszyć, jeśli coś się uda i najważniejsze – stale iść naprzód.
 
opracowanie
Weronika Rachwał
2017-04-20 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aleja Podróżników

Bronisław Kasper Malinowski

przez Redakcja 2017-04-20
Napisane przez Redakcja

 

Bronisław Kasper Malinowski, ojciec antropologii kulturowej
urodził się 7 kwietnia 1884 roku w Krakowie jako jedyny syn Luciana Malinowskiego i Józefy Eleonory z Łąckich. Ojciec był etnografem i dialektologiem, profesorem filologii słowiańskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Matka, z uwagi na wątłe zdrowie Bronisława, zajmowała się edukacją syna, a jego wykształcenie stawiała na pierwszym miejscu. Bronisław był bardzo zdolnym dzieckiem. Pomimo słabego stanu zdrowia miał bardzo dobre wyniki w nauce, dodatkowo wprawiał się w grę na skrzypcach oraz występował w teatrze amatorskim. Od 1902 roku studiował matematykę i fizykę, a następnie filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Uczył się również języka arabskiego. W 1908 roku obronił, z najwyższym wyróżnieniem, pracę doktorską z filozofii zatytułowaną O zasadzie ekonomii myślenia. W wieku 25 lat wyjechał za granicę, gdzie od 1910 roku uczęszczał na podyplomowe studia w London School of Economics. W 1916 roku studiował na Uniwersytecie Londyńskim i za pracę naukową Rodzina wśród krajowców Australii. Studium socjologii zdobył tytuł doktora. Malinowski to wybitny uczony i myśliciel, którego prace z zakresu antropologii społecznej przyczyniły się do rozwoju nauk społecznych. Wykładał na najlepszych uniwersytetach świata, wliczając Yale i Harvard. Zmarł na zawał serca w wieku 58 lat, 16 maja 1942 w New Haven w Stanach Zjednoczonych.
W sierpniu 1914 roku Malinowski spełniając marzenia z dzieciństwa, wyruszył w swą pierwszą wyprawę badawczą do Australii i Oceanii. Towarzyszący mu przyjaciel Stanisław Ignacy Witkiewicz na wieść o wybuchu wojny powrócił jednak do ojczyzny. Malinowski początkowo prowadził badania terenowe w Nowej Gwinei, gdzie przebywał wśród plemienia Mailu. Następnie odwiedził Wyspy Toulon oraz Wyspy Trobriandzkie, gdzie spędził z przerwami cztery lata. Zawsze powtarzał, że podstawowym obowiązkiem antropologa jest poznanie języka badanej społeczności. Dlatego też nie korzystał z usług tłumacza, a posiadając talent językowy, nauczył się rozmawiać z tubylcami już w 5 miesięcy. Po niespełna roku biegle władał ich językiem. Przebywał wśród miejscowych 24 godziny na dobę, przyglądając się ich codziennemu życiu, funkcjonowaniu ich społeczeństwa, wierzeniom i zachowaniom. Brał udział w obrzędach i ceremoniach, precyzyjnie opisując potem w dzienniku każdy szczegół. Podczas obserwacji odkrył, że w etnologii te same «fakty» można przedstawić na wiele różnych sposobów, w zależności od pozycji czy zawodu obserwatora i w zależności od jego z góry przyjętych osądów. Podczas podróży stworzył reguły, którymi każdy badacz winien się kierować. Dzięki swojej wyprawie i zgromadzonym podczas niej materiałom, Malinowski napisał cykl trzech książek poświęconych mieszkańcom wysp Trobriandzkich. Jedną z nich jest monografia terenowa Argonauci zachodniego Pacyfiku. Książka została uznana za najbardziej wpływową publikację w dziedzinie antropologii, stając się drogowskazem dla przyszłych pokoleń badaczy. Po opublikowaniu pracy Życie seksualne dzikich w północno-zachodniej Melanezji, został uznany za jednego z najwybitniejszych antropologów w dziejach ludzkości. Na kolejną podróż do Afryki południowej i wschodniej Malinowski udał się w 1934 roku. Prowadził także badania w społecznościach Indian zamieszkujących tereny Meksyku. W trakcie swoich podróży przez dekadę prowadził dziennik, który powstawał w wielu krajach na kilku kontynentach. Zawierał on hasła i nazwy geograficzne, a także charakterystyczne cechy i życiorysy tubylców, z którymi rozmawiał i obcował. Zapiski zostały opublikowane przez żonę dopiero 25 lat po jego śmierci.
Osiągnięcia Malinowskiego były efektem jego wieloletnich prac i podróży. Opracował on podstawy teoretyczne badań terenowych, rozwinął techniki badawcze, a wspólnie z A. Radcliffem-Brownem stworzył jeden z głównych kierunków teoretycznych antropologii – funkcjonalizm. Malinowski był cenionym w skali świata antropologiem i nauczycielem, dlatego nie dziwi fakt, że w 1927 roku już jako profesor objął katedrę Antropologii Społecznej, utworzoną specjalnie dla niego w London School of Economics. W tym samym czasie wykładał też na wielu innych europejskich i amerykańskich uczelniach. W 1929 roku otrzymał doktorat honoris causa Uniwersytetu Harvarda, a w 1938 roku wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie został profesorem Uniwersytetu Yale. Założył także Polski Instytut Sztuki i Nauki. Pracował naukowo do końca życia. Opublikował wiele prac, wśród których można wskazać: Podstawy wiary i moralności, Seks i stłumienie w społeczności dzikich, Problem znaczenia w językach pierwotnych czy Magia, nauka i religia.
Tak pisał Malinowski zakończeniu Argonautów zachodniego Pacyfiku: Próbując zrozumieć cudzy pogląd na świat – z szacunkiem i pełnym zrozumieniem należnym nawet dzikim – poszerzamy swoje własne spojrzenie na świat. I choć czasem możemy na chwilę wniknąć w duszę krajowca i spojrzeć jego oczyma na otaczający świat, wczuć się w to, co musi odczuwać, będąc sobą – to jednak ostatecznym celem jest dla nas wzbogacenie i pogłębienie własnej wizji świata, zrozumienie własnej natury, uczynienie ją doskonalszą…
 
opracowanie
Agnieszka Ignatowicz
2017-04-20 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aleja Podróżników

Ignacy Domeyko

przez Redakcja 2017-04-20
Napisane przez Redakcja

 

Ignacy Domeyko, geolog, apostoł nauki w Chile
urodził się 31 lipca 1802 roku w Niedźwiadce nad Uszą w powiecie nowogrodzkim (dzisiejsza Białoruś) w zamożnej ziemiańskiej rodzinie. Był jednym z piątki potomstwa Hipolita – prezesa sądów ziemskich i Karoliny z Ancutów, ciotki Maryli Wereszczakówny – ukochanej Adama Mickiewicza. Kiedy Ignacy w wieku siedmiu lat stracił ojca, w jego wychowaniu matce pomogli dwaj stryjowie: Ignacy niegdyś sławny mecenas Trybunału Wielkiego Księstwa Litewskiego oraz Józef uczeń sławnego geologa prof. A. G. Wernera z Akademii Górskiej we Freibergu. Prawdopodobnie to autorytety wujów wpłynęły na dalsze wybory młodego chłopca. Pierwszy zaszczepił w nim patriotyzm, drugi zamiłowanie do nauk przyrodniczych. W wieku czternastu lat Ignacy rozpoczął studia na Wydziale Fizyczno-Matematycznym Uniwersytetu Wileńskiego, które ukończył, uzyskując tytuł magistra matematyki. Domeyko był również czynnie działającym patriotą. W 1819 roku wszedł w szeregi Towarzystwa Filomatów, a w 1821 roku rozpoczął działalność w Komitecie Statystycznym, w którego pracę gorliwie się zaangażował. W tych czasach rozpoczęła się trwająca całe życie przyjaźń z Adamem Mickiewiczem, który przedstawił go jako Żegotę w III części Dziadów. Po upadku powstania listopadowego, w którym brał udział, wraz z Mickiewiczem wyemigrował do Francji, gdzie w paryskiej Szkole Górniczej (École des Mines) ukończył studia górnicze. Ignacy Domeyko pozostawił po sobie nieprawdopodobnie bogaty dorobek naukowy w wielu przeróżnych dziedzinach. Paradoksalnie imię uczonego pozostaje bardziej znane za granicą niż w Polsce. Zmarł w 23 stycznia 1889 roku w stolicy Chile – Santiago.
Początkiem października 1837 roku otrzymał propozycję wyjazdu do Chile na posadę profesora chemii i mineralogii. Pod koniec stycznia 1838 roku wyruszył w długą podróż do Ameryki Południowej, przez Londyn, Porto Santo, Madare, Brazylię aż po La Serena w Chile. Za oceanem stworzył szkołę Escuela de Minas, którą wyposażył we własne zbiory mineralogiczne, książki oraz zaopatrzył laboratorium. Najlepszych studentów nagradzał stypendiami oraz wyjazdami do francuskich uczelni. Wiele podróżował po nowej ojczyźnie. Okazy mineralogiczne, próbki rud, pomiary barometryczne, notatki – wszystko to opisywało nowo poznane tereny od pustyni Atakama po czynny wulkan Osorno. W okolicach Copiapo, dzięki jego odkryciu rozpoczęto wydobycie złota i srebra. Ignacy Domeyko w roku 1842 udał się na wyprawę w Andy, w czasie której dokonał odkrycia złóż węgla kamiennego, miedzi i żelaza oraz wędrował po lodowcu Rincón de los Mineros. W 1844 roku wyruszył do Araukanii, gdzie żyli niepodlegli Indianie, którzy swoim męstwem i walecznością zaimponowali Ignacemu Domeyce. W swojej książce Araukania i jej mieszkańcy wyraził sprzeciw wobec wynarodowieniu tamtejszych ludów, nawoływał do szacunku i tolerancji wobec ich tradycji i kultury. W książce zawarł też informacje geograficzne, geologiczne, etnograficzne, historyczne oraz przyrodnicze na temat tego regionu.
Ignacy Domeyko to nie tylko wybitny geolog, podróżnik i etnograf. Miał on także wielki wpływ na system szkolnictwa wyższego w Chile. Na przykład w 1852 roku wprowadził, w oparciu o reguły funkcjonowania Uniwersytetu Wileńskiego, reformę uniwersytecką. Rozdzielił kursy na szkolne i wyższej instrukcji, z tych ostatnich stworzył trzy wydziały: prawniczy, lekarski i przyrodniczy. W latach 1867-1883 sprawował funkcję rektora na Universidad de Chile w Santiago. Ważnym osiągnięciem w życiu Ignacego Domeyki jest złagodzenie stosunku władz chilijskich wobec ludów Araukanii. Był jednym z inicjatorów powołania do życia towarzystwa zajmującego się Araukanami oraz utworzenia muzeum etnograficznego przedstawiającego Indian zamieszkujących tereny tego kraju. Miał duży wpływ na gospodarkę Chile. Głównie poprzez doskonalenie technik wydobycia, tworzenie nowych projektów górniczych, czy odkrycie nowych złóż takich jak m.in. domeykit (minerał nazwany od jego imienia), daubreeit, kröhnkit. Dzięki Domeyce zaczęto wydobywać saletrę na pustyni Atakama oraz węgiel w prowincji Valdivia. Te i inne odkrycia sprawiły, iż został on nazwany ojcem geologii chilijskiej. Stworzył sieć meteorologiczną obejmującą teren całego kraju. W rejonie Santiago badał wody mineralne i opracował plan wodociągu. Podróżował po trudnych, nieodkrytych i niezbadanych terenach, skąd pobierał próbki do badań. Jest autorem pierwszej mapy Chile w skali 1:250 000.
Domeyko był członkiem honorowym Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Kongres Chilijski za jego zasługi nadał mu honorowe obywatelstwo. Od jego imienia lub nazwiska nazwano minerał, planetoidę, pasmo górskie, miasta, okazy paleontologiczne, gatunek pająka, odmianę lisa chilijskiego a także wiele ulic.
Tak po śmierci Ignacego Domejki pisał urzędowy organ chilijski: mało jest przykładów życia tak pracowitego, pełnego zaparcia się siebie, tak zupełnie poświęconego nauczaniu i postępowi nauki. Domeyko był więcej niż profesorem, był apostołem nauki w Chile. Zasługi jego zdobyły mu niezmierną wdzięczność narodu chilijskiego.
 
opracowanie
Agnieszka Wciślak
2017-04-20 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aleja Podróżników

Jerzy Kukuczka

przez Redakcja 2017-04-18
Napisane przez Redakcja

 
Jerzy Kukuczka, jeden z najwybitniejszych himalaistów świata
przyszedł na świat 24 marca 1948 roku w Katowicach jako jedyny syn Józefa i Jadwigi Kukuczków. Ojciec przed wojną pracował jako urzędnik bankowy, a po wojnie znalazł zatrudnienie jako robotnik kolejowy. Matka Jadwiga pracowała w Katowickiej Fabryce Narzędzi Górniczych. Początkowo nic nie wróżyło mu tak wielkiej kariery. Po szkole podstawowej – którą ukończył, jak sam mawiał, z różnymi ocenami – rozpoczął jednocześnie pracę w Zakładach Wytwórczych Urządzeń Sygnalizacyjnych i naukę w szkole zawodowej przy tych zakładach. Choć tata Jerzego w młodości zawodniczo uprawiał narciarstwo i to on małego 7-letniego chłopca zabierał na górskie wędrówki, to miłość do wspinania zainicjował w nim kolega harcerz, który namówił 17-latka na wyjazd w skałki do Podlesic. Kukuczka tak wspomina pierwsze zetknięcie się ze wspinaczką: Dokonałem fantastycznego odkrycia. Skalna zabawa wciągnęła mnie tak bardzo, że wszystko inne przestało się dla mnie liczyć. Szczerości tych słów dowiódł później, gdy nie zjawił się na zawodach w podnoszeniu ciężarów, gdzie miał reprezentować klub HKS Szopienice. Rozwścieczony trener postawił go przed wyborem: albo ciężary, albo góry. Wybrał góry. W tajniki działalności wysokogórskiej wprowadzali go wielcy polscy alpiniści, a zarazem instruktorzy J. Kurczab i K. Liszka. Błyskotliwą karierę przerwał nieszczęśliwy wypadek podczas wspinaczki. Jerzy Kukuczka zginął 24 października 1989 roku na wysokości 8300 metrów podczas wejścia na Lhotse. Był żonaty z Celiną, z którą ma dwóch synów Macieja i Wojciecha.
Kukuczka swoją prawdziwą przygodę wspinacza rozpoczął w 1971 roku w Tatrach Słowackich. Od razu zaczął mocnym akcentem, dokonując m.in. pierwszego zimowego przejścia Kurtykówki na Małym Młynarzu. Po licznych sukcesach w Tatrach przyszła kolej na wyższe masywy górskie, jak Alpy czy Góry Alaski. W roku 1976 i 1978 odwiedza Hindukusz, w którym dokonuje kilku wartościowych przejść m.in. nową drogą, samotnie zdobywa Kohe Awal (5800 m n.p.m.), a w zespole z T. Piotrowskim i M. Wroczyńskim wytyczają nową drogę na Tiricz Mir Wschodni (7692 m n.p.m.).
Wśród największych osiągnięć Jerzego jest zdobycie wszystkich ośmiotysięczników tzw. Korony Himalajów i Karakorum. Wyczyn Kukuczki jest wyjątkowy nie tylko dlatego, że osiągnął całą czternastkę w zaledwie 8 lat (1979-1987) i był drugim człowiekiem na świecie, który tego dokonał. Prawdziwa wyjątkowość tkwi w stylu, jakim tego dokonał. Na jedenaście ośmiotysięczników wszedł nowymi drogami, na jednym stanął samotnie, a cztery zdobył zimą (trzy jako pierwszy w historii). Warto zwrócić uwagę, iż Kukuczka był przeciwnikiem stylu oblężniczego i jeśli się tylko dało wspinał się w stylu alpejskim. Doskonale potwierdza to fakt, iż na siedem szczytów wszedł właśnie w stylu alpejskim, czyli małym zespołem, szybko i bez zakładania pośrednich obozów. Wszystko rozpoczęło się od sukcesu 4 października 1979 roku, kiedy to Kukuczka zdobywa drogą klasyczną swój pierwszy ośmiotysięcznik – Lhotse (8516 m n.p.m.). Niecały rok później wchodzi nową drogą na najwyższy szczyt świata – Mount Everest (8848 m n.p.m.). Doskonałą formę potwierdza niesamowitym wyczynem w 1981 roku, jakim jest samotne wejście i to w dodatku nową drogą na Makalu (8481 m n.p.m.). Rok później jego kolekcja powiększa się o Broad Peak (8051 m n.p.m.). W 1983 roku Kukuczka zdobywa Gaszerbrum II (8035 m n.p.m.), a trzy tygodnie później Gaszerbrum I (8080 m n.p.m.), oba nowymi drogami prowadzonymi w stylu alpejskim. Rok 1985 przynosi Jerzemu siódmy, ósmy i dziewiąty wierzchołek Korony. Kukuczka jako pierwszy na świecie zimą wchodzi na dwa ośmiotysięczniki Dhaulagiri (8167 m n.p.m.) i Czo Oju (8201 m n.p.m.), a latem dorzuca jeszcze nową drogę na Nanga Parbat (8126 m n.p.m.), na którym staje 13 lipca. Kolejne trzy wierzchołki Jerzy zdobywa w 1986 roku. 11 stycznia dokonuje pierwszego zimowego wejścia na Kanczendzongę (8586 m n.p.m.), a parę miesięcy później tego samego roku wytycza nowe drogi na K2 (8611 m n.p.m.) i Manaslu (8156 m n.p.m.). W roku 1987 Jerzy Kukuczka finalizuje swój projekt Korony Himalajów i Karakorum. Dokonuje tego oczywiście w swoim niepowtarzalnym stylu, który do dzisiaj imponuje niejednemu alpiniście. 3 lutego jako pierwszy zimą zdobywa Annapurnę I (8091 m n.p.m.), a finalizuje swój projekt 18 września, wytyczając nową drogę na wierzchołek Sziszpangma (8013 m n.p.m.).
Za swoje osiągnięcia sportowe został nagrodzony srebrnym Orderem Olimpijskim (Igrzyska Olimpijskie Calgary, 1988). Jego imieniem nazwano wiele szkół i ulic. Jerzego Kukuczkę upamiętniają tablice: w Chukhung nieopodal południowej ściany Lhotse, a także na Symbolicznym Cmentarzu Ofiar Tatr pod Osterwą. Na swojego patrona wybrała go też Fundacja Wspierania Alpinizmu Polskiego.
Realizując swój projekt, Kukuczka rywalizował z R. Messnerem o miano pierwszego człowieka, który zdobędzie wszystkie 14 ośmiotysięczników. Niestety, Tyrolczyk był szybszy, jednakże kiedy Kukuczka wrócił do Polski po zdobyciu swojego ostatniego brakującego mu do kolekcji ośmiotysięcznika czekała na niego depesza od Messnera, która brzmiała: Nie jesteś drugi, jesteś wielki.
 
opracowanie
Anna Wójcik
2017-04-18 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aleja Podróżników

Mariusz Zaruski

przez Redakcja 2017-04-18
Napisane przez Redakcja

 
Mariusz Zaruski, pionier polskiego żeglarstwa i taternictwa
urodził się 31 stycznia 1867 roku w Dumanowie koło Kamieńca Podolskiego (dzisiejsza Ukraina). Od najmłodszych lat wychowywał się i kształcił w duchu polskiego patriotyzmu. Po zdaniu matury rozpoczął studia matematyczno-fizyczne na Uniwersytecie w Odessie, gdzie po raz pierwszy zetknął się z morzem, które obserwował i utrwalał na płótnie. W czasach studenckich wielokrotnie zaciągał się jako ochotnik na statki i odbywał egzotyczne podróże. W 1894 roku w Archangielsku, dokąd został zesłany za działalność konspiracyjną, wstąpił do szkoły morskiej, a po jej ukończeniu został kapitanem na żaglowcu Nadzieja. Po powrocie do Polski rozpoczął studia malarskie na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, które ukończył w 1906 roku. W Tatrach zakochał się, kiedy – wraz z żoną Izabelą – zamieszkał w Zakopanem. Podczas I wojny światowej uczestniczył w bitwach na froncie wschodnim, a po wojnie został Adiutantem Prezydenta RP. Karierę wojskową zakończył w stopniu generała. Na emeryturze Mariusz Zaruski poświęcił się jednej ze swoich pasji – żeglarstwu. Po wybuchu II wojny światowej wyjechał do Lwowa, gdzie 31 marca 1940 roku został aresztowany przez NKWD i wywieziony w głąb ZSRR. Zmarł z wycieczenia i chorób w szpitalu wojskowym w 1941 roku w Chersoniu. Jego symboliczny grobowiec znajduje się na Cmentarzu Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku w Zakopanem.  
Mariusz Zaruski był człowiekiem niezwykle wszechstronnym. Określa się go polskim pionierem oraz popularyzatorem turystyki tatrzańskiej (wędrówek górskich, wspinaczki i narciarstwa, a także grotołazstwa) oraz żeglarstwa.
Tatry były największą pasją Mariusza Zaruskiego. Do jego najważniejszych osiągnięć należą pierwsze zimowe wejścia na ponad 20 szczytów tatrzańskich, takich jak: Giewont, Kopa Magury, Liliowe, Pośrednia i Skrajna Turnia. Wyznaczył także 12 nowych szlaków na Giewont. Z użyciem nart zdobył Zawrat i Kozi Wierch, z którego zjechał Szerokim Żlebem w stronę Doliny Pięciu Stawów Polskich, a następnie do Morskiego Oka. Dokonał również rekordowego zjazdu na nartach z Kościelca. Wraz z towarzyszami swoich wypraw odkrył tereny narciarskie Doliny Pyszniańskiej w Tatrach Zachodnich. Zaruski interesował się także speleologią. Odkrył kilka tatrzańskich jaskiń i zapoczątkował używanie sprzętu wspinaczkowego podczas ich eksploracji. Jako pierwszy dotarł do górnego piętra Jaskini Kasprowa Niżna w Tatrach Zachodnich, a jej zamulony syfon nazwał Gniazdem Złotej Kaczki. Swoją działalnością przyczynił się do poznania Tatr, szczególnie ich wysokogórskiej części. Spod jego ręki wyszło wiele przewodników po tych terenach i Zakopanem. Aby upamiętnić te wielkie dokonania, kilka miejsc w Tatrach nazwano od jego imienia, na przykład potężną, schodzącą do Dolinki Koziej skośną rysę w północnych ścianach masywu Koziego Wierchu nazwano Rysą Zaruskiego, a żleb na wschodniej ścianie masywu Kościelców ochrzczono Żlebem Zaruskiego.
Nigdy nie zapomniał o swojej drugiej pasji, jaką było żeglarstwo. Propagował wśród Polaków uprawianie sportów wodnych – żeglarstwa i jachtingu. Ważną częścią działalności Mariusza Zaruskiego związaną z żeglarstwem było szkolenie młodego pokolenia. Z inicjatywy Zaruskiego powstał fundusz, z którego zakupione zostały cztery statki: Dar Pomorza, Sławomir Czerwiński, Temida I oraz Temida II. Zaruski odegrał bardzo ważną rolę w rozwoju polskiego harcerstwa wodnego. Jako kapitan na szkunerze harcerskiego jachtu szkolnego Zawisza Czarny odbywał podróże morskie, przysposabiając młodzież do żeglugi. Napisał wiele podręczników, wierszy oraz opowiadań o tematyce tatrzańskiej i morskiej. Mariusz Zaruski zasłużył się także jako popularyzator polskiego żeglarstwa morskiego. Dowodził siedemnastoma rejsami harcerskiego szkunera Zawisza Czarny. Jego maksymą stały się słowa: Kurs na słońce – tak trzymać.
Jako znany społecznik Zaruski był inicjatorem powstania Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, którego został pierwszym naczelnikiem oraz Zakopiańskiego Oddziału Narciarzy Towarzystwa Tatrzańskiego. Nadzorował też budowę schronisk nad Morskim Okiem oraz na Hali Gąsienicowej. Z uwagi na jego działalność w Zakopanem nazywano go organizacyjnym królem Tatr. Był Komandorem Yacht Klubu Polski, prezesem Polskiego Związku Żeglarskiego, a także członkiem Rady Głównej Ligi Morskiej i Rzecznej. Otrzymał także wiele odznaczeń za działalność wojskową, m.in.: Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari, Krzyż Niepodległości czy pięciokrotnie Krzyż Walecznych. Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski.
W jednej ze swoich książek Mariusz Zaruski pisał: Gdy stanę przed św. Piotrem i ten zapyta, jak mnie zameldować, odpowiem: Łamałem młotem wrzeciądza niewoli, prowadziłem Polaków w góry i na morze, ażeby stali się twardzi jak granit, a dusze mieli czyste i głębokie jak morze.
 
opracowanie
Joanna Sporek, Magdalena Pobożniak
 
2017-04-18 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aleja Podróżników

Tony Halik

przez Redakcja 2017-04-18
Napisane przez Redakcja

 

Tony Halik, największy polski popularyzator podróżowania       
                       
Urodził się w Toruniu 24 stycznia 1921 roku jako Mieczysław Halik. Mając zaledwie 14 lat, wypłynął w kierunku Wolnego Miasta Gdańska i choć wyprawa nie zakończyła się powodzeniem, jeszcze bardziej rozbudziła jego pragnienie przeżycia przygody. Plany osiemnastoletniego chłopaka pokrzyżował wybuch II Wojny Światowej. Chęć walki z najeźdźcą sprawiła, iż przedostał się do Wielkiej Brytanii i wstąpił do 201 dywizjonu sił lotniczych Wielkiej Brytanii. Tutaj prócz wojskowego rzemiosła nauczył się obsługi kamery, która pozostała z nim do końca życia. W ciągu swojego bujnego życia Halik był dziennikarzem, znakomitym fotografem i filmowcem oraz największym polskim popularyzatorem podróżowania i fascynatem różnorodności naszej planety. Tony Halik był dwukrotnie żonaty z Pierrette Andrée Courtin oraz Elżbietą Dzikowską. Z pierwszego związku ma syna Ozana. Tony Halik zmarł po długiej chorobie w Warszawie 23 maja 1998 roku.
Po wojnie Halik wraz ze swoją pierwszą żoną wyemigrował do Argentyny, w której w 1953 roku otrzymał obywatelstwo. To tam powstał jego słynny pseudonim – Tony –  który do dnia dzisiejszego jest jego znakiem rozpoznawczym. Od początku swojego pobytu w Ameryce Południowej wykazywał ogromne zainteresowanie autochtonami. Rdzenne plemiona Indian odwiedzał w celach poznawczych, opisywał ich życie oraz sposób widzenia świata. Nietuzinkowy materiał sprawił, że swoje prace publikował w znanych czasopismach. Tony miał niezwykłą smykałkę do języków – znał ich aż 11. Z zamiłowania był żeglarzem, potrafił też pilotować samoloty. Napisał wiele książek opisujących jego przygody w poszczególnych krajach, ale największą popularnością cieszyła się 180 000 kilometrów przygody.
Tony Halik ma na swoim koncie kilka niezwykłych odkryć geograficznych. Poszukując tzw. Rzeki Śmierci, natrafił przypadkiem na górskie pasmo Serra do Roncador, w którym odkrył system jaskiń i tuneli. Jedną z jaskiń nazwał nawet Jaskinią Orła Białego. W 1976 roku Tony wraz z żoną Elżbietą oraz profesorem E. Guillenem dotarł do dawnej stolicy Inków. Dzięki materiałom odnalezionym przez profesora Guillena u hiszpańskich kronikarzy trójka podróżników zdobyła dowody, a swoją wyprawą potwierdziła autentyczność miasta.
Jedną z najgłośniejszych podróży Halika była ta, którą odbył on ze swoją małżonką – Pierrette. Pomysł w głowie Halika narodził się podczas przyjęcia. Znużony upałem powiedział: Pojadę na Alaskę, łyknąć świeżego powietrza. Kilka tygodni później udał się z Buenos Aires najpierw na południe, by z Ziemi Ognistej ruszyć w kierunku Alaski. Wyprawa trwała 1 536 dni, w jej trakcie przemierzyli 182 624 km oraz wydali niemal 80 tysięcy dolarów. Odwiedzili 21 krajów, przemierzyli 140 rzek i bagien, zbudowali 14 mostów i wymienili 8 kompletów opon. Pod koniec podróży w 1962 roku, tuż za kręgiem polarnym, wbili w ziemię dwie flagi: polską i argentyńską. W przygodę życia wyruszyli we dwójkę, a skończyli we trójkę. Podczas wyprawy 5 stycznia 1959 roku Pierrette urodziła syna – Ozana. Wszystkie przygody, jakie przeżyli podczas tej niesamowitej wyprawy, Halik opisał w książce 180 000 kilometrów przygody. Wiele lat później Halik, ku swemu niemałemu zdziwieniu, dowiedział się, iż na trasie jego podróży utworzona została miejscowość Puente Halik – Most Halika. Jak się później okazało, podczas jednej z przepraw rzecznych zbudowany przez małżeństwo most, podróżnik ochrzcił nazwą Most Halika. Tony dla żartu wbił tabliczkę, podpisał i wyruszył w dalszą drogę. Niedługo potem ludzie zaczęli używać prowizorycznego mostu, a w jego okolicy powstała osada, która przybrała nazwę, jaką pozostawił tam Tony Halik.
Tony Halik jest laureatem wielu nagród, w tym niezwykle prestiżowej nagrody Pulitzera, którą otrzymał za cykl programów politycznych o Kubie. Był wielokrotnie nagradzany za programy tworzone z E. Dzikowską dla Telewizji Polskiej m.in. za cykl programów Pieprz i wanilia. Za odwagę i męstwo w czasie wojny Tony Halik został uhonorowany francuskim Krzyżem Wojennym, otrzymał również brytyjskie i polskie odznaczenia wojskowe. Halik był członkiem elitarnego The Explorers Club oraz honorowym członkiem Toruńskiego Oddziału Towarzystwa Polska – Ameryka Łacińska.
W swojej książce Moja wielka przygoda tak opisał sam siebie: Od dzieciństwa żyłka awanturnicza i ciekawość świata zmuszały mnie do szukania własnych ścieżek. Wciąż to samo pragnienie: zobaczyć, co kryje się za ścianą, za górą, za morzem… Przygoda sprawiła, że przemierzałem kraje i kontynenty, opuszczałem się na dno morza, wspinałem na pokryte wiecznym śniegiem szczyty gór, mieszkałem wśród przedstawicieli pierwotnych plemion i przeprowadzałem wywiady z głowami państw. Nauczyłem się opanowywać lęk do tego stopnia, że zdarzało mi się wyzywać niebezpieczeństwo by, móc stawić mu czoło. Przygoda stała się dla mnie narkotykiem, dostarczającym coraz większą dozę emocji.
opracowanie
Aleksandra Kalita, Paula Oborska
 
2017-04-18 0 komentarze/y
0 FacebookTwitterPinterestEmail
  • 1
  • …
  • 208
  • 209
  • 210
  • 211
  • 212
  • …
  • 288

Archiwa

  • sierpień 2026
  • lipiec 2026
  • czerwiec 2026
  • maj 2026
  • kwiecień 2026
  • marzec 2026
  • luty 2026
  • styczeń 2026
  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • październik 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • lipiec 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • kwiecień 2025
  • marzec 2025
  • luty 2025
  • styczeń 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • październik 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • lipiec 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • wrzesień 2021
  • sierpień 2021
  • lipiec 2021
  • czerwiec 2021
  • maj 2021
  • kwiecień 2021
  • marzec 2021
  • luty 2021
  • styczeń 2021
  • grudzień 2020
  • listopad 2020
  • październik 2020
  • wrzesień 2020
  • sierpień 2020
  • lipiec 2020
  • czerwiec 2020
  • maj 2020
  • kwiecień 2020
  • marzec 2020
  • luty 2020
  • styczeń 2020
  • grudzień 2019
  • listopad 2019
  • październik 2019
  • wrzesień 2019
  • sierpień 2019
  • lipiec 2019
  • czerwiec 2019
  • maj 2019
  • kwiecień 2019
  • marzec 2019
  • luty 2019
  • styczeń 2019
  • grudzień 2018
  • listopad 2018
  • październik 2018
  • wrzesień 2018
  • sierpień 2018
  • lipiec 2018
  • czerwiec 2018
  • maj 2018
  • kwiecień 2018
  • marzec 2018
  • luty 2018
  • styczeń 2018
  • grudzień 2017
  • listopad 2017
  • październik 2017
  • wrzesień 2017
  • sierpień 2017
  • lipiec 2017
  • czerwiec 2017
  • maj 2017
  • kwiecień 2017
  • marzec 2017
  • luty 2017
  • styczeń 2017
  • grudzień 2016
  • listopad 2016
  • październik 2016
  • wrzesień 2016
  • sierpień 2016
  • lipiec 2016
  • czerwiec 2016
  • maj 2016
  • kwiecień 2016
  • marzec 2016
  • luty 2016
  • styczeń 2016
  • grudzień 2015
  • listopad 2015
  • październik 2015
  • wrzesień 2015
  • sierpień 2015
  • lipiec 2015
  • czerwiec 2015
  • maj 2015
  • kwiecień 2015
  • marzec 2015
  • luty 2015
  • styczeń 2015
  • grudzień 2014
  • listopad 2014
  • październik 2014
  • wrzesień 2014
  • sierpień 2014
  • lipiec 2014
  • czerwiec 2014
  • maj 2014
  • kwiecień 2014
  • marzec 2014
  • luty 2014
  • styczeń 2014
  • grudzień 2013
  • listopad 2013
  • październik 2013
  • wrzesień 2013
  • sierpień 2013
  • lipiec 2013
  • czerwiec 2013
  • maj 2013
  • kwiecień 2013
  • marzec 2013
  • luty 2013
  • styczeń 2013
  • grudzień 2012
  • listopad 2012
  • październik 2012
  • wrzesień 2012
  • sierpień 2012
  • lipiec 2012
  • czerwiec 2012
  • maj 2012
  • kwiecień 2012
  • marzec 2012
  • luty 2012
  • styczeń 2012
  • grudzień 2011
  • listopad 2011
  • październik 2011
  • wrzesień 2011
  • sierpień 2011
  • lipiec 2011
  • czerwiec 2011
  • maj 2011
  • kwiecień 2011
  • marzec 2011
  • luty 2011
  • styczeń 2011
  • grudzień 2010
  • listopad 2010
  • październik 2010
  • wrzesień 2010
  • sierpień 2010
  • lipiec 2010
  • czerwiec 2010
  • maj 2010
  • kwiecień 2010
  • marzec 2010
  • luty 2010
  • styczeń 2010
  • grudzień 2009
  • listopad 2009
  • październik 2009
  • wrzesień 2009
  • sierpień 2009
  • lipiec 2009
  • czerwiec 2009
  • maj 2009
  • kwiecień 2009
  • styczeń 2009
  • listopad 2008
  • październik 2008

Kategorie

  • Administracyjna
  • Afryka
  • Akcje eko
  • Aktualności
  • Aktualności inne
  • Albania
  • Aleja Podróżników
  • alejapodroznikow
  • Ameryka Północna
  • Ameryka Południowa
  • Ameryka Środkowa i Karaiby
  • Artykuły testowe
  • Australia i Oceania
  • Austria
  • Azja
  • Bez kategorii
  • Biegi
  • BUŁGARIA
  • Chorwacja
  • Ciekawostki
  • Cykliczne Spotkania Podróżników
  • CZARNOGÓRA
  • Czechy
  • Czyste Góry Czyste Szlaki
  • Czyste Tatry
  • Czyste Tatry
  • Dania
  • Dolny Śląsk
  • Europa
  • Festiwale
  • Filmy
  • Francja
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Góry
  • HISZPANIA
  • HOLANDIA
  • Kolej
  • Konkurs Fotograficzny
  • Konkursy
  • Konkursy inne
  • Korona
  • Kościoły i obiekty sakralne
  • KOSOWO
  • Książka
  • Kuchnia
  • Kuchnie świata
  • Kujawsko-pomorskie
  • LITWA
  • Łódzkie
  • Lotniska i powietrze
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • LUKSEMBURG
  • MACEDONIA
  • Małopolskie
  • Malta
  • Materiał zewnętrzny
  • Miasta
  • Miejsca wyjątkowe
  • Muzea
  • Najciekawsze szlaki piesze i rowerowe w Europie
  • Newsy
  • NIEMCY
  • noclegi
  • NORWEGIA
  • Opolskie
  • Parowozownie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Podziemia turystyczne w Europie Underground in Europe
  • Podziemia turystyczne w Polsce
  • Podziemia w Europie i na świecie
  • Polecamy
  • Polska
  • Pomorskie
  • Portugalia
  • PRACE KONKURSOWE POLSKA
  • PRACE KONKURSOWE ŚWIAT
  • Projekt 4 Pory Roku
  • Projekt Mali Melomani
  • Projekt Mali Melomani II
  • Recenzje sprzętu
  • Reklama
  • Robocze inne
  • ROSJA
  • Rower
  • Różne media
  • Rumunia
  • Schroniska górskie w Polsce
  • SERBIA
  • Skanseny w Polsce
  • Śląskie
  • Slowacja
  • Slowenia
  • Spływy kajakowe
  • Spotkania autorskie
  • Spotkania, zloty, imprezy podróżników
  • Sprzęt
  • Świat
  • Świętokrzyskie
  • SZWAJCARIA
  • Tanie loty
  • Tatromaniak
  • Testy sprzętu
  • Twierdze i Forty
  • Ukraina
  • unesco
  • Via Adriatica Trail
  • Warmińsko-mazurskie
  • Warsztaty i plenery fotograficzne
  • WĘGRY
  • WIELKA BRYTANIA
  • Wielkopolskie
  • WŁOCHY
  • Woda
  • Wspomnienia z podróży
  • Wystawy
  • Wywiady
  • Zabytki sakralne
  • Zachodniopomorskie
  • Zamki i pałace
  • Zostań w domu nie odwołuj

Obserwuj nas

Top Selling Multipurpose WP Theme

Ostatnie posty

  • Polska jest jednym z najważniejszych krajów świata pod względem muzeów plenerowych i skansenów etnograficznych.

    2026-08-07
  • Karaiby dla koneserów. Trzy wyspy, które pokazują zupełnie inne oblicze tropikalnego raju

    2026-08-07
  • Park Marii Luizy w Sewilli – pamiątka po wielkiej Wystawie Iberoamerykańskiej w 1929 roku

    2026-08-07
  • Jak wybierać ubezpieczenia turystyczne? Kluczowe cechy bezpiecznej opcji

    2026-08-07
  • Czyste Góry Czyste Szlaki, Beskid Sądecki

    2026-08-06
  • Najpiękniejsze miejsca UNESCO w Tunezji

    2026-08-05

Kanał społecznościowy

Kanał społecznościowy

Wybór redaktorów

zamek Drakuli w Poenari

2016-01-25

Rezerwat Groapa Ruginoasa, Góry Bihor w Rumunii

2022-08-06

Zamek Drakuli w Hunedoarze w Rumunii

2024-03-03

Kopalnia złota Rosia Montana w Rumunii

2024-08-17

Kopalnia soli Salina Turda w Rumunii

2024-08-17

FIND US

[icon_bar icon="icon-facebook" link="https://www.facebook.com/groups/betheme" target="" size="small" social="facebook"][icon_bar icon="icon-gplus" link="#" target="" size="small" social="google"][icon_bar icon="icon-x-twitter" link="#" target="" size="small" social="twitter"][icon_bar icon="icon-vimeo" link="#" target="" size="small" social="vimeo"][icon_bar icon="icon-play" link="https://www.youtube.com/@MuffinGroup" target="" size="small" social="youtube"]

Najnowsze komentarze

  1. KlubowiczAdmin - Najpiękniejsze zamki i obiekty obronne w Polsce polecane do zwiedzania
  2. KlubowiczAdmin - Jak spać spokojnie w krainie niedźwiedzi – sprawdzony sposób z Via Adriatica
  3. Maciej - Jak spać spokojnie w krainie niedźwiedzi – sprawdzony sposób z Via Adriatica
  4. krzysiek - Jak spać spokojnie w krainie niedźwiedzi – sprawdzony sposób z Via Adriatica
  5. KlubowiczAdmin - Największe zabytkowe amfiteatry na świecie – TOP 10

Kategorie

  • Administracyjna
  • Afryka
  • Akcje eko
  • Aktualności
  • Aktualności inne
  • Albania
  • Aleja Podróżników
  • alejapodroznikow
  • Ameryka Północna
  • Ameryka Południowa
  • Ameryka Środkowa i Karaiby
  • Artykuły testowe
  • Australia i Oceania
  • Austria
  • Azja
  • Bez kategorii
  • Biegi
  • BUŁGARIA
  • Chorwacja
  • Ciekawostki
  • Cykliczne Spotkania Podróżników
  • CZARNOGÓRA
  • Czechy
  • Czyste Góry Czyste Szlaki
  • Czyste Tatry
  • Czyste Tatry
  • Dania
  • Dolny Śląsk
  • Europa
  • Festiwale
  • Filmy
  • Francja
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Góry
  • HISZPANIA
  • HOLANDIA
  • Kolej
  • Konkurs Fotograficzny
  • Konkursy
  • Konkursy inne
  • Korona
  • Kościoły i obiekty sakralne
  • KOSOWO
  • Książka
  • Kuchnia
  • Kuchnie świata
  • Kujawsko-pomorskie
  • LITWA
  • Łódzkie
  • Lotniska i powietrze
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • LUKSEMBURG
  • MACEDONIA
  • Małopolskie
  • Malta
  • Materiał zewnętrzny
  • Miasta
  • Miejsca wyjątkowe
  • Muzea
  • Najciekawsze szlaki piesze i rowerowe w Europie
  • Newsy
  • NIEMCY
  • noclegi
  • NORWEGIA
  • Opolskie
  • Parowozownie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Podziemia turystyczne w Europie Underground in Europe
  • Podziemia turystyczne w Polsce
  • Podziemia w Europie i na świecie
  • Polecamy
  • Polska
  • Pomorskie
  • Portugalia
  • PRACE KONKURSOWE POLSKA
  • PRACE KONKURSOWE ŚWIAT
  • Projekt 4 Pory Roku
  • Projekt Mali Melomani
  • Projekt Mali Melomani II
  • Recenzje sprzętu
  • Reklama
  • Robocze inne
  • ROSJA
  • Rower
  • Różne media
  • Rumunia
  • Schroniska górskie w Polsce
  • SERBIA
  • Skanseny w Polsce
  • Śląskie
  • Slowacja
  • Slowenia
  • Spływy kajakowe
  • Spotkania autorskie
  • Spotkania, zloty, imprezy podróżników
  • Sprzęt
  • Świat
  • Świętokrzyskie
  • SZWAJCARIA
  • Tanie loty
  • Tatromaniak
  • Testy sprzętu
  • Twierdze i Forty
  • Ukraina
  • unesco
  • Via Adriatica Trail
  • Warmińsko-mazurskie
  • Warsztaty i plenery fotograficzne
  • WĘGRY
  • WIELKA BRYTANIA
  • Wielkopolskie
  • WŁOCHY
  • Woda
  • Wspomnienia z podróży
  • Wystawy
  • Wywiady
  • Zabytki sakralne
  • Zachodniopomorskie
  • Zamki i pałace
  • Zostań w domu nie odwołuj

Nasz magazyn

Vitae adipiscing turpis. Aenean ligula nibh in, molestie id viverra a, dapibus at dolor. Aenean ligula nibh in molestie id.

Reklama

SIGN UP FOR
NEWSLETTER

Aenean ligula nibh, mole stie id viverra a, dapibus ante lobortis

[button title="Subscribe" link="#"]

Tagi

afryka Albin Marciniak Albin Marciniak podróżnik azja Chorwacja Czyste Góry Czyste Szlaki Czyste Tatry foto: Albin Marciniak góry jaskinie katakumby Klub Podróżników Klub Podróżników Śródziemie konkurs Konkurs fotograficzny kopalnie Kościoły i obiekty sakralne Kraków Kraków Airport mapa zamków maroko military mine muzeum najpiękniejsze podziemia w Europie do zwiedzania Orla Perć Piwnica pod Baranami podziemia w Polsce podziemia świata polska polska na weekend RYANAIR schronisko skansen slajdowisko słowacja tatry The most beautiful underground in Europe to explore Underground cave w Krakowie w Polsce wyprawa zamek Zamki Polskie Zamki w Polsce

Klub Podróżników Śródziemie

Ogólnopolski portal podróżniczy poświęcony odkrywaniu Polski i świata. Od znanych miast i zabytków, przez górskie szlaki i podziemia, po miejsca nieoczywiste i zapomniane.

Rzetelne relacje, autorskie przewodniki oraz praktyczne wskazówki dla turystów, pasjonatów historii i miłośników aktywnego podróżowania.

Odkrywaj świat z nami – świadomie, krok po kroku i z pasją.

Ciekawe w województwach

    • Dolnośląskie
    • Kujawsko-pomorskie
    • Lubelskie
    • Lubuskie
    • Łódzkie
    • Małopolskie
    • Mazowieckie
    • Opolskie
    • Podkarpackie
    • Podlaskie
    • Pomorskie
    • Śląskie
    • Świętokrzyskie
    • Warmińsko-mazurskie
    • Wielkopolskie
    • Zachodniopomorskie

Polecane

Polska jest jednym z najważniejszych krajów świata pod względem muzeów plenerowych i skansenów...
Karaiby dla koneserów. Trzy wyspy, które pokazują zupełnie inne oblicze tropikalnego raju
Park Marii Luizy w Sewilli – pamiątka po wielkiej Wystawie Iberoamerykańskiej w 1929...
Jak wybierać ubezpieczenia turystyczne? Kluczowe cechy bezpiecznej opcji

Ostatnio dodane

Polska jest jednym z najważniejszych krajów świata pod względem muzeów plenerowych i skansenów etnograficznych.
Karaiby dla koneserów. Trzy wyspy, które pokazują zupełnie inne oblicze tropikalnego raju
Park Marii Luizy w Sewilli – pamiątka po wielkiej Wystawie Iberoamerykańskiej w 1929 roku
Jak wybierać ubezpieczenia turystyczne? Kluczowe cechy bezpiecznej opcji
Facebook Twitter Youtube Linkedin Envelope Rss

klubpodroznikow.com – Copyright & Copy 2025/26

Created by Konfig.Info

  • Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Forum
  • Relacje
    • Europa
    • Polska
    • Świat
  • Sprzęt
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Książka
  • Kontakt Klub Podróżników Śródziemie
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat
  • Home
Klub Podróżników – Śródziemie – portal podróżniczy | Polska, Europa, Świat

Wybór redaktorów

  • Wulkany błotne w Rumunii, wyjątkowy rezerwat przyrody

    2026-06-22
  • Sighișoara miasto w środkowej Rumunii w Siedmiogrodzie

    2026-06-18
  • Rezerwat Cheile Turzii – wąwóz Turda

    2026-05-29
  • Góry solne w Rumunii – Muntele de sare

    2026-04-10
  • Droga Transfogaraska w Rumunii

    2025-09-17
  • Jaskinia Meziad, Peşteră

    2024-08-20
@2021 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign