2013-12-25 o 20:00
#138510
Moderator
No i bida z nędzą… 🙁
Zamiast jak co roku o tej porze, siarczystych mrozów i śniegu po pas,
halny wali z każdej strony i łamie drzewa jak zapałki.
Aby nie walczyć z wiatrem i by nie lawirować między latającymi świerkami, wypad w Taterki opóźni się o jeden dzień i zamiast w czwartek wyruszam w piątek 6,40