Niestety, weekend okazał się tragiczny i bardzo pracowity dla TOPR-owców. W piątek warunki były fatalne, stąd i zapewne zwiększona uwaga chodzących po górach. W sobotę pogoda poprawiła się znacznie i w słonecznej aurze na szlaki wyruszyło sporo osób.
Niestety, słoneczna pogoda i dobra widoczność uśpiła czujność wielu osób będących na niebezpiecznych szlakach.
Z okolic kamienia ponad Czarnym Stawem, w drodze na Rysy, spadł turysta (dobrze wyposażony). Wypadek okazał się śmiertelny.
W Tym samym czasie, z okolic żlebu Niebieskiej Turni, na trawersie pomiędzy Świnicą a Zawratem, spadł turysta do Dolinki Za Kołem. Z bardzo poważnymi obrażeniami, poszkodowana osoba została przetransportowana do zakopiańskiego szpitala. W czasie akcji w rejonie Czarnego Stawu, przyszło zgłoszenie o kolejnym wypadku w tym samym miejscu w rejonie żlebu Niebieskiej Turni. Tym razem poszkodowany odniósł mniejsze obrażenia. W sobotni wieczór, tylko w rejonie Pięciu Stawów TOPR-owcy sprowadzali z oblodzonych szlaków kilka osób. Także w sobotę rozpoczęły się poszukiwania zaginionego 17-latka w Tatrach Zachodnich. Po załamaniu pogody, spadku temperatury i opadach śniegu trwających nieustannie do niedzieli wieczór, znaleziono ciało zmarłego.
Warunki w Tatrach bardzo się pogorszyły i przyszła prawdziwa zima z zamieciami śnieżnymi.
Odradzamy uczenia się topografii Tatr w takich ryzykownych warunkach.
.