Klub Podróżników „Śródziemie”
Kraków Piwnica pod Baranami
Smaki i kolory Wietnamu
Marta & Grzegorz
Slajdowisko jest częścią Festiwalu Dni Kultury Wietnamskiej
2-3.06 Piwnice Pałacu pod Baranami
www.facebook.com/dniwietnamu

Slajdowisko jest częścią Festiwalu Dni Kultury Wietnamskiej
2-3.06 Piwnice Pałacu pod Baranami
www.facebook.com/dniwietnamu

Magdalena Rybacka
„Jedno oko na Maroko i drugie też – czułe spojrzenie na al-Maghrib”.
Przeszłość i teraźniejszość Maroka
Życie codzienne w marokańskim królestwie
Dlaczego warto odwiedzić kraj Berberów
Ciekawostki
Maroko uzależnia. Silnie. Nie wyobrażam sobie urlopu w innym miejscu. Zaraz po powrocie rezerwuję bilety na następną wyprawę. Znajomi kiwają głową z politowaniem: „Znowu jedziesz do Maroka…?” Tak, i nie jest to ostatni raz, gdyż Maroko najzwyczajniej w świecie nie może się znudzić.
Pod względem walorów turystycznych Maroko jest idealnym krajem. Każdy znajdzie tam coś dla siebie: snowboardzista i surfer, miłośnik gór oraz plażowiczka, hedonistyczny „klabers” oraz wyciszony filozof, znawca sztuki oraz fan wellness, super-tramp i snob.
Maroko to „must” na mapie każdego podróżnika, a ja mam nadzieję zarazić Was moją pasją.
Wydarzenie jest organizowane w ramach Festiwalu Afrykańskiego (fundacja Fusion Art)
Na Slajdowisko zapraszamy do „Pracowni”

Wraz z Łukaszem wyjazd do Etiopii planowaliśmy już wiele lat wcześniej. Nie raz słuchając jamajskiej muzyki zastanawiałem się jak wygląda kraj nazywany przez rastamanów świętą ziemia. Gdy w końcu nadarzyła się okazja, długo nie mogłem uwierzyć, że naprawdę tam polecę. Z chęcią podzielę się wrażeniami, więc jeżeli chcecie dowiedzieć się jak w Etiopii:
Łapie się stopa?
Jaką formę przybiera chrześcijaństwo?
Jak żyją Jamajscy repatrianci?
Co to jest czarny deszcz?
Jakie znaczenie ma dzisiaj dla mieszkańców król Haile Selassie?
To serdecznie zapraszam! Nie tylko fanów reggae
więcej o autorze: wloczykij.org
W trakcie swoich wędrówek niejednokrotnie byłem u kresu sił, nie raz ocierając się o tragedię.
Zmęczenie mija już po dotarciu do schroniska a o przykrych momentach szybko się zapomina.
Jednak na długie lata pozostają w pamięci wszystkie momenty przyjemne, na które w Tatrach natrafić można na każdym kroku.
Od Tatr Zachodnich po Tatry Wysokie, od Doliny Chochołowskiej po Orlą Perć, każdy znajdzie swój szlak dający wiele przyjemności.
Tatry są bezpieczne dla wszystkich którzy wychodzą na szlaki z pokorą i rozwagą.
W trakcie wieczoru zaprezentowana zostanie najnowsza, bardzo dokładna mapa Orlej Perci z opisami szlaków, panoramą wraz z opisami szczytów,
przekrój oraz wiele ważnych informacji dla tych już znających oraz dla planujących przejście tego legendarnego szlaku.
Po slajdach rozmowy przy lampce wina z mapą w dłoni.
O autorze:
http://www.klubpodroznikow.com/tatromaniak-autor

Ryżowe żniwa na tarasach smoczego grzbietu
Chiny zadziwiają swoją różnorodnością. Niełatwo odnaleźć tam spokój czy zadumę, ale z drugiej strony istnieją miejsca, w których czas po prostu się zatrzymał. Ludzie żyją w nich z dnia na dzień. Nie ma samochodów, autobusów, przepełnionych ulic, a nawet wszechobecnych w Państwie Środka rowerów.
Takich zagubionych kropek na mapie Chin jest już coraz mniej. Ratuje je nie tyle troska chińczyków o wielowiekową tradycję, ile częściej jest to po prostu niedostępność terenu i niemożność przekształcenia odosobnionych regionów, w turystyczne, podświetlone wielobarwnymi neonami, tętniące życiem i zatłoczone targowiska.
Do takich obszarów trudniej się dostać. Nie dojeżdżają tam pociągi ani międzymiastowe autobusy. Musimy uzbroić się w cierpliwość i zaufać lokalnym przewoźnikom oraz ich umiejętnościom za kierownicą, które niejednokrotnie pozostawiają wiele do życzenia.
Na drodze panuje bardzo ważna, warta zapamiętania i w gruncie rzeczy banalna zasada: większy jest silniejszy. Jeśli jednak podejmujemy ryzyko szaleńczego przejazdu, nie do końca prawdopodobnie sprawnym minibusem, po krętych, górskich drogach, okazuje się, że warto.
Widoki i atmosfera którą odnajdujemy u celu sprawiają, że na nowo zakochujemy się w Chinach. Zapominamy o trudach podróży, kilku miliardach mieszkańców, co czasem daje się we znaki i jesteśmy po prostu szczęśliwi.
Ostoja tradycji
W czerwcu, w prowincji Guangxi, w małej wiosce Ping’an, położonej dwie godziny drogi w góry od Guilin, odbywają się hucznie obchodzone żniwa ryżowe.
Tubylcy grają na charakterystycznych instrumentach wydających lekko pusty dźwięk, zbliżony do talerzy perkusji. Pośród bajkowych wzgórz, widocznych aż po horyzont, z daleka słychać wybijany rytm, który przywołuje do uroczystości.
Ludzie zamieszkujący te tereny mają kruczo czarne, grube i lśniące włosy, ciemne oczy oraz śniadą od palącego słońca skórę. Uśmiechają się, są życzliwi i pogodni. Twarze mężczyzn i kobiet pokryte są charakterystycznymi od pracy w roli zmarszczkami. Pod paznokciami niejednokrotnie widać pozostałości ziemi, która od pokoleń zapewnia im zajęcie i pożywienie.
Wielowiekowa konstrukcja
Tarasy ryżowe powstawały przez kilka wieków, począwszy od dynastii Yuan i kończąc na dynastii Qing. Pola uprawne zaczynają się już na wysokości 300 m. n.p.m. i ozdabiają wijące się niczym smok wzniesienia aż po ich wierzchołki sięgające 800 m. n.p.m. Ich ostateczny wygląd uformował się około 500 lat temu.
Dzisiaj zajmują powierzchnię 66km2 i zamieszkiwane są przez dwie mniejszości etniczne Zhuang i Yao. Do ich uprawiania i utrzymania używa się jedynie ludzkich rąk. Spływ wody pomiędzy poszczególnymi piętrami poletek regulowany jest większymi lub mniejszymi kamieniami, które odpowiednio hamują lub umożliwiają przepływ strumienia wody z wyższych do niższych partii.
Wygląd pól ryżowych zmienia się wraz z porami roku. Wiosną, wypełnione wodą, błyszczą blaskiem jeszcze nie tak silnych promieni słońca, latem lśnią soczystą zielenią, jesienią zamieniają się w złote, falujące morze, a zimą pokrywają się białą pierzynką.
Uroczystość ryżowych żniw
Jest wyjątkowy, czerwcowy dzień. Mieszkańcy zakładają stroje ludowe, na które składają się zdobione kolorowymi haftami białe koszule i tak samo zdobione czarne spodnie. Kobiety na głowach mają kolorowe turbany. Jest bardzo gorąco i wilgotno. O tej porze roku często pada tutaj ulewny deszcz. Ceremonia żniw odbywa się w błotnej mazi, która pozostała po zebranych już pędach ryżu. Dzieci, kobiety i mężczyźni wchodzą gołymi stopami do rozgrzanej od słońca masy, w której subtelnie się zapadają, by uczestniczyć w tradycyjnym przeciąganiu liny.
Orkiestra coraz głośniej przypomina o swojej obecności. Kilka osób rzuca krwistoczerwone petardy, co sprawia, że wszechpanujący harmider co jakiś czas przerywany jest odgłosem wybuchu. Gdy wyłoni się zwycięska drużyna, muzycy jeszcze mocniej uderzają w talarze i dzwonki. Rozpalają ogień, po to tylko, aby od razu go przyćmić i pole zostało spowite dymem.
Następnie wszyscy wbiegają jednomyślnie do tarasów ryżowych wypełnionych teraz po brzegi wodą i zaczynają obrzucać się wzajemnie błotem na znak radości.
Żniwa są wyjątkowe. Uczestniczą w nich całe pokolenia. Wspólnie wiwatują na cześć udanych zbiorów. Atmosfera podniecenia powoli opada. Dym znad pól ulatuje beztrosko ku niebu, a głośno wybijany rytm cichnie.
Ryżowe żniwa to niezapomniane przeżycie, a tarasy smoczego grzbietu to jedno z moich magicznych miejsc w Chinach.

Cypr
Obecnie na Cyprze znajdują się 4 strefy:
– grecka 60 % wyspy (oficjalnie uznana przez społeczeństwo międzynarodowe);
– turecka 30 % wyspy (tylko Turcja uznawana Republikę Turecką Północnego Cypru – ta część jest przez Greków i całe społeczeństwo międzynarodowe uznawana za teren cypryjskiej Republiki okupowany przez Armię Turecką);
– brytyjska (Sovereign Base Areas Akrotiri and Dhekelia) i
– neutralna (buffer zone zarządzana ONZ), np. nietypowe miasteczko Pyla.

Obydwie strony konfliktu szerzą wśród turystów propagandę o niebezpieczeństwach, okrucieństwach drugiej strony, z wigorem opowiadają o wygnanych Turków przez Greków, albo na opak – opowiadają o wypędzeniu Greków przez Turków. Podczas rozmów z okoliczną ludnością dostaliśmy wielokrotnie nieprawdziwe informacje nawet z punktów informacji turystycznej, czy z rady miejskiej Nikozja, albo z Nicosia Peace Center dotyczące: bezpieczeństwa po drugiej stronie nieistniejącej oficjalnie granicy, czy przebiegu historii w 1964 roku. W każdym z tych miejsc można było się doszukać łatwo dostępnych ulotek propagandowych dotyczących niesprawiedliwości wyrządzonych przez inny naród.
Notka historyczna
Od 1878 roku Wielka Brytania przejęła kontrolę nad Cyprem od Rzeszy Osmańskiej na podstawie Konwencji Cypryjskiej – powstał protektorat cypryjski zarządzany przez Wielką Brytanię. Od roku 1914 był Cypr w pełni częścią Królestwa Zjednoczonego jako British Overseas Territory. W latach 50. grecko-cypryjska terrorystyczna organizacja EOKA próbowała odciąć Cypr od UK i przyłączyć do Grecji. Obyły się mordy Brytyjczyków i Turków. Od 1960 r. powstała formalnie niepodległa Republika Cypryjska, gwarantowana przez UK, Grecję i Turcję. Grecy w 1963 roku ograniczyli dostęp tureckiej mniejszości do władzy nad państwem; powstała UN Buffer Zone, czyli tzw. „Green Line” dzieląca wyspę na dwie sfery wpływu – grecką i turecką.
W 1974 roku Grecy cypryjscy z pomocą wojskowej dyktatury z Grecji przygotowali zamach stanu, próbowali całą wyspę przyłączyć do Grecji kontynentalnej i zamordować arcybiskupa Makariosa III., który był prezydentem Republiki w tym czasie.
Turcja zareagowała okupacją terytorium pomiędzy Kyrenią i Nikozją Północną. Następnie zajęła wszelkie terytorium na północ od Green Line. W ONZ była turecka operacja Attila uznana za nielegalną i organy powstające w północnej części wyspy przez Turków nie były uznane. Były pomysły na interwencję przeciwko Turcji i Armii Tureckiej, ale zostawały odrzucane przez Wielką Brytanię i Stany Zjednoczone, które chociaż nigdy nie mogły uznać legalność operacji Attila zawsze stroniły bardziej racji tureckiej. Powody to miało wynikające z logiki zimnej wojny – Grecy zawsze byli przychylni Rosjanom i mieli niezłe stosunki z ZSRR i Turcja była członkiem NATO i lojalnym sojusznikiem Zachodu przeciwko komunizmowi.
Turcja próbowała najpierw uruchomić pod swoją władzą bikomunalną federację Cypryjczyków greckich i tureckich jako podstawę przyszłego federalnego państwa, ale ten pomysł zostawał zignorowany przez Greków Cypryjskich i społeczeństwo międzynarodowe. Po bezskuteczności otrzymania takiego stanu w 1983 r. powstała Republika Turecka Cypru Północnego oficjalnie uznana jedynie przez Turcję, i znów nieuznana przez ONZ i społeczeństwo międzynarodowe.
Przed 2004 r. powstał tzw. Plan Annana – przewidujący wstąpienie zjednoczonego Cypru (Cypru obydwu nacji: Greków i Turków) do Unii Europejskiej. Projekt powstania takiego państwa konfederacyjnego został przyjęty przez Turków cypryjskich, a odrzucony przez Greków z Cypru.
Z Wikipedii:
Zdaniem Greków plan Annana był nie do przyjęcia, ponieważ:
– zwrotowi podlegałaby tylko 1/3 własności ziemi,
– greckie siły zbrojne miałyby być niezwłocznie rozwiązane (oddziały cypryjskie) lub wycofane do Grecji (oddziały Republiki Greckiej)
– tureckie siły zbrojne miałyby pozostawać na wyspie, jeszcze przez co najmniej 15 lat.
Wątpliwość Greków budziła też zbyt duża – ich zdaniem – liczba tureckich osadników, którzy mieliby następnie stać się obywatelami zjednoczonego Cypru.
Obecnie przypadkowo spotkani na ulicy przechodnie greccy tłumaczą się, że byli za zjednoczeniem Cypru podczas referendum, a Turkowie byli przeciw niemu, co oczywiście mija się z prawdą. W rezultacie w 2004 r. do UE weszła de facto tylko grecka Republika Cypryjska, ale de iure cała wyspa, więc na podstawie tego cypryjska Północ ma prawa do korzystania z dotacji unijnych. Z powodów zmian polityków na Cyprze lata 2004-2013r. można zaliczyć do lat relatywnie owocnej koegzystencji.
Parę dni temu kryzys bankowy dotknął tylko greckiej części wyspy, czyli Republikę Cypryjską. Pomocną rękę wyciągnęli Turcy, ale Grecy odmówili wsparcia. Okazało się, że informacja o rychłym kryzysie bankowym rozeszła się parę dni przed jego wybuchem i spore grono polityków, wysokich urzędników i ich znajomych zdążyło przelać pieniądze na zagraniczne konta. Nawet po ujawnieniu problemu banków z niektórych zamrożonych rachunków nadal wycofywano wkłady.

Przyszłość Cypru
Są dwie wersje tego co może się w wyspą stać:
– mieszkańcy Cypru swoją wzajemną niechęć i nienawiść będą przekazywali nowym pokoleniom. Zjednoczenie nastąpi, ale za 2-3 pokolenia. W chwili obecnie młode pokolenia karmione są manną niechęci, czasami nienawiści, bezmyślnie powtarzając formułki zaczerpnięte od starszych. Grecy, powtarzają często, „że Cypr im się należy”, że konflikt wzburzyli Turkowie i, że ucierpieli bardzo wiele z ich strony. To tylko cześć prawdy. Z kolei młodzi Turkowie, opowiadają historie zaczerpnięte od własnych rodziców, o wygnaniu z domów rodzinnych po greckiej stronie wyspy i o terroryzmu ze strony EOKA. Historie te jednakże nie pomagają w dociekaniu realnego przebiegu zdarzeń, są przepełnione emocjami.
– w przeciągu naszego pokolenia nastąpi zjednoczenie Cypru. Obydwie strony będą się uczyć wzajemnej koegzystencji od nowa. Konflikt o nieruchomości na północy i południu będzie jednak ciężkim orzechem do zgryzienia. Dopiero, kiedy starsze pokolenie wyginie, będzie możliwym racjonalniejszy dialog między stronami. Zbliżające się bankructwo greckiej części wyspy może pośrednio wpłynąć na zmianę relacji społecznych na wyspie.
Transport:
Wynajęcie auta
Wynajmując auto należy się dowiedzieć, czy wypożyczania umożliwia wjazd na wszystkie strefy wyspy. Niektóre wypożyczanie mają swoją wewnętrzną politykę i nieumożliwiają wjazd na inne strony wyspy, np. Economy Car Hire. Z kolei, Economy Car Hire to jedyna wypożyczania z biurem na lotnisku Ercan.
Stopowanie
Cypr jest dobrym miejscem na stopowanie. Kierowcy zatrzymują się często i chętnie, szczególnie tam gdzie nie ma autobusów i busów. Czasami żołnierze pomagają stopowiczom. Wówczas można przeżyć przygodę życia!
Rzeczy praktyczne:
Czy jest tam bezpiecznie?
Tak, na całym Cyprze jest bardzo bezpiecznie. Ludzie są przyjaźni i serdeczni. Na wyspie się jeździ dobrze, choć na drogach panuje czasami chaos. Obywatele UE/EOG mają prawo znajdować się po całej wyspie i organy Republiki (greckie) nie mają prawa zakłócać obywatelom UE/EOG prawa pobytu na Północy.
Waluta
W tureckiej części Cypru obowiązuje Lira turecka (TRY) i Euro. Od 2008 r. Republika Cypryjska wprowadziła do obiegu euro zamiast funta cypryjskiego (CYP), czyli w greckiej części Cypru obowiązuje Euro. Na wyspie nie ma możliwości wymiany polskich złotych na inną walutę! Za to można korzystać z karty do bankomatu i jak zwykle bardziej się opłaci płacić karta, niż wymieniać pieniądze u kantora w Polsce.
Wizy
Wizę do północnej części wyspy dostaje się od ręki w Nikozji na granicy i jest bezpłatna. To kawałek papieru, gdzie należy wpisać imię, nazwisko, nr paszportu, narodowość. Dostaje się pieczątkę. Nie ma limitu przejść.
Na Cyprze jest drogo, więc warto się liczyć ze sporymi wydatkami na żywność. Lepiej stołować się w części tureckiej, bo jest taniej. Kyrenia to metropolia położona na północnej (tureckiej) stronie Cypru, gdzie można często spotkać Brytyjczyków i ceny są tak wysokie jak w części południowej, greckiej. Na półkach w małych marketach można zakupić tam produkty prowadzane z Wielkiej Brytanii.
Gdzie nocować?
Nie wiem. Wybraliśmy hotel w tureckiej stronie, bo chcieliśmy doświadczyć noclegu w nieuznanym państwie. Południowa strona jest trochę droższa. Uwaga: grecko-cypryjska policja może zacząć procedurę karną przeciwko tym, u których znajdzie dokumenty oświadczające albo wynajmowanie nieruchomości na Północy albo jej własność rejestrowaną przez organy Cypru Północnego. Teoretycznie grożą kary więzienia, w praktyce nikt takich dokumentów nie kontroluje, przynajmniej nie na pieszych punktach kontrolnych. Wyraźnie polecamy ale dokumenty o jakiejkolwiek takiej działalności zostawić na Północy i nie brać na Południe, nawet rachunek z hotelu może stanowić problem. Na pytanie południowych policjantów jak długo było się na Północy zawsze należy (choć niezgodnie z prawdą) odpowiadać, że się było tylko na jeden dzień albo że się spało w namiocie, samochodzie, itp. W własnym interesie nie powinno się mówić organom Południa o tym, że się korzystało z hotelów na Północy!
Co i czemu warto zobaczyć?
Varosha wygrywa rankingi najbardziej przerażających miejsc na świecie, wspólnie z Czarnobylem, czy hotelem Ryugyong w Korei Pólnocej.
Wszystkie budynki na tym zdjęciu są wyludnione, zrujnowane, bez okien, a ściany odpadają.

Varosha w Famaguście jest to bez wątpienia najciekawsze politycznie miejsce na całym Morzu Śródziemnym. Dawniej przed 1974 rokiem tur. Varosha, grec. Ammochostos (dzielnicą Famagusty) była znana z 5 gwiazdkowych hoteli położonych na najlepszych, piaszczystych plażach Europy. Był to wówczas jeden z najważniejszych turystycznych ośrodków świata.

Dziś te same budynki zamieniły się w ruinę.

Jedne z najpiękniejszych plaż świata.

Ludzie mają zakaz wchodzenia, zakaz fotografowania i filmowania pod groźbą mandatu.
Najnowszy film nakręcony z ukrytej kamery przez stacjonującego żołnierza spacerującego po mieście duchów:
Czemu tak się stało?
Ze wzgledu na ogromną wartość tej luksusowej dzielnicy. Dawniej należała do Greków. W 1974 roku ONZ nie zgodziła się na to, żeby Turcy przejęli te budynki i zarządzali nimi, tak jak resztą miasta. Turkom nie zostało nic innego jak ogrodzić dzielnicę i czuwać, żeby lokalni nie wchodzili na ten teren. ONZ popełniła strategiczny błąd, a do dziś Varosha jest pokazem ludzkiej głupoty i bezmyśloności.
Obecnie obszar jest pod nadzorem tureckich żołnierzy.

Varosha – apokaliptyczny pomnik konfliktu.
Co jeszcze warto zobaczyć?
Warto podjechać pod jedną z największych flag na świecie.

Turecka flaga z cytatem od Mustafy Kemala Atatürka – Ne mutlu Türkum diyene, czyli „Jak szczęśliwy jest ten, kto może powiedzieć, że jest Turkiem”.

Atatürk był władcą Turcji, który w zawrotnym tempie zmodernizował ten kraj i dokonał niewyobrażalnie dynamicznych reform: zarówno obyczajowych, jak ustrojowych i administracyjnych. Jest traktowany przez Turków i historyków z wielkim szacunkiem dzięki swojej charyzmie, uczciwości i uporze w modernizacji kraju. Co roku we wrześniu właśnie Turcy obchodzą rocznice jego śmierci. Flaga ta jest również podświetlana w nocy.

Zaklęte piękno żywiołu
Kyrenia jest znana m.in. z ogromnych fali z Morza Śródziemnego, które uderzają o falochromy, tworząc spektakularny efekt. Fale są na tyle wielkie i nieprzewidywalne, że co parę minut przedostają się przez falochrony i zalewają niczym małe tsunami niczego nie świadomych przechodniów.
Miasto jest też znane z kasyn, które są w Turcji zabronione i do których Turcy masowo przyjeżdżają.

Idylliczna przystań w Kyrenii
Kyrenia jest typowo turystycznym miastem na Północym Cyprze, tuż nad Morzem Śródziemnym, gdzie mieszka wielu turystów Brytyjskich. Posiada idylliczne centrum miasta położone nad morzem. Można się przejść do zamku, obejrzeć statki przycumowane na stałe do lądu. Uwaga! Miasto jest obszerniejsze niż się wydaje, bo Google Maps i inne mapy nie aktualizowały wszystkie zmiany od 1974 roku na północnej części wyspy!
Pyla to neutralne miasto na wyspie, gdzie Grecy i Turcy żyją w zgodzie. Jest w nim 90 % Turków i 10 % Greków. Miasto jest zarządzane przez United Nations. Fotografowanie miasta jest zabronione i znów (sic!) surowo karane. W praktyce fotografować można, tylko jest potrzebne nie dać się przy tym złapać.

Οδός (tu niepoprawnie napisane) oznacza „ulica nr 38″.Szynk z nazwą ulicy napisany po turecku i grecku. 38. Sokak i 38
Podczas rozmowy z lokalnymi mieszkańcami można się dowiedzieć m.in., że potrzebują oni czterech dokumentów typu dowodu osobistego, żeby jako tako funkcjonować, tzn. chodzić na pole, jeździć do miast, załatwiać sprawy urzędowe, itd. Czyli każdego z nich życie zmusza, żeby mieć 4 dowody osobiste, tzn. turecki, grecki, brytyjski i United Nations. Punktem informacyjnym w mieście jest stacja policji United Nations. Ta organizacja pełni funkcję zarządcy w tym mieście, pilnuje porządku, zarządza infrastrukturą, stawia nowe budynki publiczne i pomaga w ich utrzymaniu.
Tuż nad miastem na wzgórzu znajduje się budka kontrolna Turków, bunkier i budka ochronna United Nations. Miasteczko wygląda jak uśpione. Lokalni są raczej zadowoleni z pracy United Nations, ale uważają, że podczas zgromadzeń lokalnych mieszkańców i United Nations niektóre kwestie można było lepiej załatwić, m.in. bezsensowny zakaz fotografowania miasta, albo cztery dowody osobiste dla mieszkańców.
Grecy z Turkami mieszkają w pokoju razem jeszcze w miejscowości Dipkarpaz, albo po grecku Rizokarpaso po tureckiej części wyspy.

Posterunek Policji United Nations w Pyle.
Nikozja jest stolicą Republiki Cypryjskiej. Jest to miasto z historycznymi murami – całe centrum miasta jest nimi otoczone. W środku samego centrum przebiega linia demarkacyjna z pasmem neutralnym, tzw. „Green Line” albo też „Buffer Zone”.

Jest to nieoficjalna granica państwa, a w dodatku należy pamiętać, że te granice są właśnie dwie, jedna z północnej strony i jedna z południowej, i że jej przekroczenie w kierunku południa nie jest traktowane przez Republikę Cypryjską jako przekroczenie granicy państwa, więc prawo wstępu mają tylko ci, którzy przyszli legalnie na Południe już wcześniej. W praktyce to znaczy, że tylko obywatele UE/EOG mają prawa chodzenia jak im się chce i obywatele innych krajów mogą kierunek Północ – Południe przejść tylko potem, gdy na Cypr weszli przez legalne przejścia graniczne Republiki. Grecka część miasta jest większa od tureckiej i są na terenie miasta dwa przejścia (punkty kontrolne) – Ledra Palace, przejście dla samochodów i pieszych na zachód od historycznego centrum i w ulicy Ledra w samym centru miasta (tylko dla pieszych).

Obydwa przejścia są nieuznane jako przejścia, więc z obu stron nie ma żadnych kierunkowskazów (sic!), oprócz tych z Północy na Ledra Palace (i tych jest bardzo mało). Po stronie greckiej znajdują się fajne knajpki i kafeterie, gdzie się miło spędza czas, po stronie tureckiej ich jest zdecydowanie mniej. Piwo jest lepsze po stronie tureckiej (polecamy istambulski Efes). Centrum północnej Nikozji jest bezpieczne, chociaż wygląda czasami dosyć okropnie w bliskości linii demarkacyjnej.
Co i gdzie zjeść?
Obydwoje mamy zacięcie do poróżowania, samodzielnego poznawania świata i ogromną chęć do życia. Jesteśmy parą czesko-polską, mieszkamy na stałe w Norwegii. Podczas podróżowania ważne jest dla nas poznawanie nowych miejsc, rozmowy z lokalnymi mieszkańcami, a ostatnio poznawanie specjałów kulinarnych i uczenie się przepisów, gdyż ta rodzima kuchnia jest dość skromna.
Na Cyprze polecam wyśmienitego kebaba w części tureckiej i prawdziwa grecka sałatkę czy souvlaki po części południowej wyspy. Dla zwolenników dobrych wrażeń polecam zamówienie aromatycznej herbaty tureckiej, w małych szklaneczkach, z mini łyżeczkami i kostką cukru.

Poczęstunek herbatą podczas przerwy w pracy. Pracownicy dostają herbatę w małych szklaneczkach, nalaną do pełna. Obok na tacce znajduje się cukier sypki lub w kostkach. Przerwa na herbatę to zwyczaj w każdym miejscu pracy, nawet w lokalnym markecie. Alanya, wrzesień 2012.

Zdrowy kebab z przepysznym jogurtem dostępny po stronie tureckiej.

Słodkości z orzechami i bakaliami.

Pomimo, że Cypr jest w Unii, nadal można spotkać tu towary zabronione do sprzedaży, m.in. żarówki 100 wattowe w okolicznym sklepie tekstylnym. Yeah! Niech żyje anarchia!
Wiele firm po tureckiej „okupowanej” stronie Cypru nie ma odwagi na występowanie pod własną nazwa. Tu na lotnisku w Ercan Vodafone schował się pod nazwą Telsim, zachowując tym samym swój design.
Jedyną firmą, która zachowała swoją nazwę był Jotun, z Norwegii właśnie.
fotorelacja konkursowa
http://www.klubpodroznikow.com/forum/21-quizy-i-konkursy/7932-nagroda-300-euro-za-ciekaw-fotorelacj-

Jaskinia znajdowała się pod Zamkiem Ostrężnickim i stanowiła naturalny system lochów zamkowych i piwnic. Wejście do głównego korytarza zamykały dawniej drzwi drewniane z kutym w żelazie motywem roślinnym, które wraz z monstrancją zostały przeniesione w procesji przed I wojną do Kościoła w Złotym Potoku. Obecnie służą jako drzwi do starej zachrystii, po lewej stronie nawy głównej w kościele złotopotockim. Legenda mówi o znajdujących się niegdyś w lochach jaskini skarbach, oraz o chciwym pastuchu, któremu zamykające się do skarbów drzwi ucięły piętę. Dzisiaj o żywej legendzie świadczą jedynie wykopaliska dokonywane przez domorosłych pseudoodkrywców niszczących pozostałości zamku.





















archiwum 2013
Trwają przygotowania do kolejnej edycji akcji „Czyste Tatry”.
Sprzątanie i finał na szczytach 6 lipca godz. 14.00
Do akcji dołączy blisko 1500 harcerzy ZHP, Domy Dziecka i żołnierze z 6 BPD Kraków
do tej pory udział potwierdziły
– 1152 –
osoby
/3/ – drogi trudne, wymagające doświadczenia
– Mirosław Brzozowski
– Katarzyna Dąbrowska
– Rafał Zięba nick:Raffee
– Leon Raszyk nick: greenJ&W
– Monika Mordak nick: moniula
– Dariusz Czechowicz nick „humanitas”
Przewodnicy Tarzańscy biorący udział w akcji i bezpłatnie prowadzacy grupy w dniu akcji (domy dziecka, ośrodki wychowawcze, szkoły itp):
– Krzysztof Zięba Drzymalski
– Hubert Jarzębowski
– Ewa Łukaszczyk
– Agnieszka Szymaszek
– Filip Liszkowski
– Michał Ślusarczyk
Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy – Pokojowy Patrol
Anna Michałowska
Ilona Paluch
Monika Poszalska
Michał Kucharski
Arkadiusz Winiatorski
Arkadiusz Zalech
Remigiusz Fulara
Marzena Michalak
Jagoda Czerwiec
Olimpia Malina
Anna Orzech
Marianna Urban
Patrycja Skoczylas
Andrzej Moskalik
Ryszard Ligiera
Joanna Przybylska z synem
Aleksandra Nowakowska
Jan Kotwa
Adriana Sadowińska
Anna Matosek
Monika Daniluk
Marta Gładysz
Krzysztof Skarżyński
Magdalena Wójcik
Siemacha SPOT Ptaszyckiego
Małgorzata Makocka
Natalia Jewuła
Przemysław Madejski
Krzysztof Kwiatkowski
Damian Chmiel
Gabriela Włodarczyk
Aleksandra Włodarczyk
Paulina Kaczor
Karol Koper
Gabriela Ciesielska
Aleksandra Strojna
Marcelina Nowak
Natalia Kowalczyk
Maja Kowalczyk
Julia Kubic
Opiekun: Krzysztof Fiszer
SIEMACHA Spot Mogilska
ANGELIKA HRABIA
NATALIA SADOWSKA
JOANNA TABAK
ANGELIKA WARSZAWSKA
NATALIA FLORCZYK
MATEUSZ WARSZAWSKI
MATEUSZ BUŁKA
NATALIA KOPEĆ
DAWID MATUSIK
MARTYNA ADAMSKA
NATALIA CIESZKOWSKA
ADAM NAWROCKI
Opiekun : EDYTA LIGAS
SIEMACHA Spot Kozłówek
Szymon Wesołowski
Dawid Rzymek
Kuba Czarnecki
Tomek Czarnecki
Nikola Smorolli
Piotr Zięba
Krzysiek Krzak
Szymon Klocek
Patrycja Chlipała
Wiktoria Nowakowski
Marlena Adamczyk
Kuba Krzak
Patrycja Piotrowska
Opiekun: Kamil Nowakowski
SIEMACHA Spot Długa
Maria Guz
Daniel Ożóg
Robert Pawlak
Katarzyna Rokosz
Jakub Lempart
Joanna Kominiak
Karolina Nowak
Magdalena Kalinka
Agata Kalinka
Agnieszka Szczurek
Aniela Oleszek
Adrian Kwoka
Krzysztof Ślósarczyk
Joanna Święs
Andrzej Chachlowski
Opiekun: Dominik Mojżyszek
SIEMACHA Spot Bonarka
Ernest Jach
Olivia Kumiega:
Liana Dominika:
Kuba Surmacz:
Karolina Ogonowska
Jabłońska Aneta
Alicja Leśniak
Dariusz Łoziński
Przemysław Kaźmierczak
Opiekun : Filip Kaszyński
SIEMACHA Spot Tarnów
Kinga Dudek
Mateusz Indyka
Dariusz Wójcik
Natalia Madejska
Sebastian Łabuz
Marek Kozioł
Wiktor Bakun
Jakub Mikuła
Alekasandra Mikuła
Barbara Niemiec
Sebastian Tokarczyk
Patrycja Mitera
Marek Wójcik
Opiekun: Dariusz Wojna
Błyszcz /1/
Buczynowe Czuby /3/
Buczynowa Strażnica /3/
Boczań /0/
Beskid /0/
Nie prowadzą na nią szlaki turystyczne, wymagana jest dobra znajomość topografii i orientacja w terenie.
–
–
Jarząbczy Wierch /1/
Kasprowy Wierch /1/
Kazalnica Mięguszowiecka /3/
Klinowa Czuba /0/
SZLAK PROWADZI POD SZCZYTEM
Kopa Kondracka /1/
– Barbara Juszczak – bbaassia -Team – rodzinka.pl
– Robert Kulczak – gobo -Team – rodzinka.pl
– Dominik Wachowski Team – rodzinka.pl
– Kuba Wachowski Team – rodzinka.pl
– Szymon Wachowski Team – rodzinka.pl
Kończysty Wierch /1/
Kościelec /2/
– Michał Bilko team: fotoTATRY.pl
– Katarzyna Pominkiewicz nick: Kesi team: fotoTATRY.pl
– Katarzyna Bień nick: KasiaB team: fotoTATRY.pl
– Joanna Sikorska nick: joaska team: fotoTATRY.pl
W POBLIŻU SZCZYTU ORLA PERĆ /3/
Mała Kopa Królowa /0/
Małołączniak /1/
ŁATWE WEJŚCIA TATERNICKIE – BRAK SZLAKU
ŁATWE WEJŚCIA TATERNICKIE – BRAK SZLAKU
Ornak /0/
Rakoń /1/
Rysy /2/
Skrajny Granat /2/
Starorobociański Wierch /1/
Szpiglasowy Wierch /2/
Upłaziański Wierszyk /0/
ORLA PERĆ, SZLAK PONIŻEJ SZCZYTU /3/
Wielki Giewont /1/
Wielki Kopieniec (Dolina Olczyska) /0/
Wołowiec /1/
Zadni Granat /2/
Zawrat /2/
Świnica /2/
Świstowa Czuba /1/
Doliny
Dolina Białego /0/
Dolina Jaworzynka /0/
Dolina Kondratowa /0/
Dolina Kościeliska /0/
Dolina Lejowa /0/
Dolina Małej Łąki /0/
Dolina Pięciu Stawów Polskich /1/
Dolina Roztoki /1/
Dolina Strążyska /0/
Dolina za Bramką /0/
– Kamil Adamuszek nick: kamil199217
– Stanisław Jarząb nick: sjarzab
– Maria Broniszewska nick: bronik13
Katarzyna Bujar Team :MaKaTy
Sylwia Samulewicz
Aleksandra Dutkiewicz
Wojciech Grotkiewicz Team: STATE STREET
Anna Mackowska Nick: Aniucham Team: STATE STREET Smreczynski Staw
Mateusz Piecuch Nick: kanciap Team: STATE STREET Jaszczurowka/Kuznice
Alicja Baranska Nick: AB.IFS Team: STATE STREET SMRECZYNSKI STAW + surrounding area
Anna Lis Nick: alis2 Team: STATE STREET Nazwa szczytu: Morskie Oko
Malgorzata Dudzinska Team: STATE STREET Nazwa szczytu: SMRECZYNSKI STAW
Rafal Bebko Nick: Rafal Team: STATE STREET Nazwa szczytu: Smreczynski Staw
Pawel Zolyniak Nick: Paffel Team: STATE STREET Morskie Oko
Alicja Nowak Team: STATE STREET SMRECZYNSKI STAW
Aleksandra Jamioł, nick: sandra_mcr
Agnieszka Sroka Nick: aga sroka Team: STATE STREET Nazwa szczytu: Jaszczorowka/Kuznica
Maciej Lapinski Nick: Lapa91 Team: STATE STREET Nazwa szczytu: Jaszczurówka/Kuznice
Zbigniew Semik Team: STATE STREET Nazwa szczytu: Jaszczurowka/Kuznice
Jakub Koltuniewicz Nick: jakkol Team: STATE STREET SMRECZYNSKI STAW
Paweł Mętel, nick Strzelec
Ola Magielska nick OlaM
Katarzyna Wieliczko Nick:kasia88 Team: STATE STREET Nazwa szczytu: Morskie oko
Wojciech Grotkiewicz Team: STATE STREET Nazwa szczytu: SMRECZYNSKI STAW
Aleksandra Tabaczynska Team: STATE STREET Nazwa szczytu: Morskie Oko
Renata Malochleb Nick: Rena Team: STATE STREET Nazwa szczytu: Smreczynski Staw
Hubert Drabik Nick: Hubert Team: STATE STREET Nazwa szczytu: Morskie Oko
Karolina Chudy Nick: Chuda8 Team: State Street Nazwa szczytu: Smreczynski Staw
Pawel Ciechanowski Nick: cieszan Team: STATE STREET Nazwa szczytu: Morskie Oko
Januszek Kamila Nick: Kamilson Team: STATE STREET Nazwa szczytu: Morskie Oko
Bartus Katarzyna Nick: Kandzia Team: STATE STREET Nazwa szczytu: Morskie Oko
Łukasz Karwowski, nick: Karwowski
Barbara Łasisz, nick: basiaaak, Wrota Chełbińskiego
Paulina Łobodzin, nick:łobodzin Wrota Chełbińskiego
Jakub Rajewski, nick: jakub Wrota Chełbińskiego
Anna Zubik Nick: Ania Team: STATE STREET
Bartus Katarzyna Nick: Kandzia Team: STATE STREET Nazwa szczytu: Morskie Oko
Bartłomiej Karaban, kabsky Team STP „Wędrowiec” Lubin Tródniowiański Wierch,
Paweł Wiśniewski, Team STP „Wędrowiec” Lubin Tródniowiański Wierch
Kamil Wiśniewski Team STP „Wędrowiec” Lubin Tródniowiański Wierch
Agnieszka Stojecka – seraficzna Smreczyński Staw namiot
Natalia Pławecka – Rupicapra Smreczyński
Janusz Czerwionka
Nick: KASIA111 Team: STATE STREET Nazwa szczytu: Morskie Oko
Janusz Lebda nik JL
Beata Wodzisz-Lebda
Piotr Mitka nick:piomiciu
Kasia Musiał nick: Kasia Musiał
Anita Musiał nick: Anita Musiał
pomysłodawca i organizator akcji Czyste Tatry 2012
Albin Marciniak https://www.facebook.com/marciniak.albin
Udostępnienie zamku do zwiedzania zależne jest od wydania zgody przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach na realizację projektu „Udostępnienie Zamku Mirów dla turystów”.
Właściciele Zamku Mirów już kilkukrotnie zwracali się z wnioskami w tej sprawie, jak dotąd nie przyniosły one jednak oczekiwanych rezultatów. Pierwszy wniosek złożono do częstochowskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków już w roku 2007. Jednocześnie na zamku rozpoczęto prace badawcze, które były niezbędne do podjęcia dalszych prac.
Z inicjatywy Senatora Jarosława W. Laseckiego oraz jego brata Dariusza Laseckiego, na Zamku Mirów przeprowadzone zostały wszechstronne badania archeologiczne oraz architektoniczne. W celu opracowania najlepszego planu działań powołany został panel ekspertów, w skład którego weszli uznani eksperci tacy jak: dr arch. Waldemar Niewalda, dr Sławomir Dryja, dr inż. Stanisław Karczmarczyk. Efektem ich prac stał się szczegółowy projekt zabezpieczenia murów zamku i udostępnienia go turystom.
W roku 2009 powstałą koncepcję przystosowania obiektu dla ruchu turystycznego, właściciele zamku przedstawili w urzędzie konserwatora i wystąpili z wnioskiem o wydanie warunków zabudowy. Ponownie bezskutecznie.
Obecnie gotowe są już wszelkie plany i projekty związane z udostępnieniem zamku dla turystów. Kiedy jednak to nastąpi, zależy od tego, jak szybko Śląski Wojewódzki Konserwator Zabytków wyda wreszcie stosowne zgody na uratowanie tego królewskiego zamku.
Wystawiony na szkodliwe działanie warunków atmosferycznych Zamek Mirów od wielu lat popada w coraz większą ruinę.
Mury zamku systematycznie kruszeją pod wpływem wilgoci, wiatru i mrozu. Poważne szkody zamkowi wyrządzają także wandale i pseudoturyści, którzy włamują się przez ogrodzenie i chodzą po murach nieraz celowo je uszkadzając.
Przed rozpoczęciem jakichkolwiek prac zabezpieczających na Zamku Mirów konieczne było przeprowadzenie badań archeologicznych.
Przeprowadzono je w latach 2007-2008 przez zespół archeologów kierowany przez dra Sławomira Dryję z Uniwersytetu Jagiellońskiego, przy współpracy naukowców z Uniwersytetu Łódzkiego.
Badania pozwoliły określić dokładny przebieg murów oraz ustalić rozkład wszystkich pomieszczeń. Dostarczyły także wielu ciekawych znalezisk. Na zamku odnaleziono m.in. przedmioty żelazne takie jak: strzemiona, ostrogi, topór, czy też grot bełtu, sporo fragmentów szklanych, ceramiki, piecowych kafli, a także fragmenty oryginalnej kamieniarki.
Po przeprowadzeniu badań nie ma już dziś wątpliwości co do tego, jak wyglądał zamek.
To dobra podstawa do przeprowadzenia prac restauracyjnych.
Jaki los może czekać Zamek Mirów ? Niecha przykładem będzie Zamek Bobolice.
Opracowanie i foto: Albin Marciniak
Na podstawie udostępnionej informacji gospodarzy Zamku Mirów.
Pierwsza wzmianka o Łagowie pochodzi z 1299r., kiedy margrabiowie brandenburscy Otton i Henryk nadali castrum Lagowe rycerzowi Albrechtowi de Klepitz. Warownia była położona ok. 500 m na północny zachód od zamku na sokolej Górze. W połowie XIV w. Łagów stał się własnością rycerskiego zakonu joannitów, który wkrótce przystąpił do budowy zamku, lokalizując go na wzgórzu morenowym na przesmyku między jeziorami: Trześniowskim od północy i Łagowskim od południa. U podnóża warowni powstała służebna osada rzemieślnicza, zabezpieczona murami obronnymi z dwoma bramami. W końcu XIV w. na zamku umieszczono komandorię joannicką.
W pobliżu trasy E-30, w połowie drogi między Poznaniem a Berlinem, pośród starych bukowych lasów leży najpiękniejsza miejscowość Ziemi Lubuskiej – Łagów. Na przesmyku dwóch jezior, na wzgórzu otoczonym parkiem wznosi się zamek zbudowany w XIV wieku przez zakon joannitów. Obecna bryła budowli, ukształtowana w XVII wieku, składa się z czterech dwukondygnacyjnych skrzydeł, które tworzą renesansowy dziedziniec. Nad zamkiem góruje wieża warowna – atrakcyjny punkt widokowy. W zamku znajduje się hotel, restauracja, kawiarnia i reprezentacyjna Sala Rycerska.
W Komnacie Komtura, Katowni i pokojach wypełnionych zapachem wiekowych mebli będziesz miał niepowtarzalną okazję zasypiać, słuchając skrzypienia łóżek, brzęku łańcuchów, świstu wiatru za oknem, kroków zamkowych duchów. Restauracja wabić Cię będzie jadłem: staropolskim, myśliwskim, wykwintnym europejskim. Kawiarnia urządzona w dawnym refektarzu uraczy cię aromatycznym napitkiem, a Sala Rycerska wedle Twojej potrzeby zamieni się w miejsce kameralnego spotkania, wytwornego balu lub poważnej dysputy. Zauroczy Cię atmosfera renesansowego dziedzińca, zamkowej półbaszty i podzamcza ze sceną letnią i amfiteatrem.
Znajdująca się na podzamczu przedwojenna restauracja „Pod Basztą”, pełniąca również funkcję sali teatralnej, widowiskowej i kinowej (500 m2) mogącej przyjąć jednocześnie dwustu gości. Na zamku znajduje się wielka wieża. Można na nią wejść po dużej ilości schodów znajdujących się we wnętrzu zamku.

Z A M E K J O A N N I T Ó W
6 6 – 2 2 0 Ł a g ó w u l . K o ś c i u s z k i 3
http://www.zamek-lagow.com


opracowanie & foto: Albin Marciniak
Klub Podróżników Śródziemie
Ogólnopolski portal podróżniczy poświęcony odkrywaniu Polski i świata. Od znanych miast i zabytków, przez górskie szlaki i podziemia, po miejsca nieoczywiste i zapomniane.
Rzetelne relacje, autorskie przewodniki oraz praktyczne wskazówki dla turystów, pasjonatów historii i miłośników aktywnego podróżowania.
Odkrywaj świat z nami – świadomie, krok po kroku i z pasją.