Ryanair apeluje do polskiego rządu: zawieszenie systemu EES do września,...

Strona główna » Wpisy » Ryanair apeluje do polskiego rządu: zawieszenie systemu EES do września, by uniknąć chaosu na lotniskach

Ryanair apeluje do polskiego rządu: zawieszenie systemu EES do września, by uniknąć chaosu na lotniskach

Dlaczego skanowanie biometryczne jest konieczne a na lotniskach robią się coraz dłuższe kolejki?

przez KlubowiczAdmin
0 komentarze/y

   Ryanair, największa linia lotnicza w Europie, zwróciła się dziś (w czwartek, 30 kwietnia) do polskiego rządu z apelem o wstrzymanie wdrażania unijnego systemu kontroli paszportowej przy wjeździe i wyjeździe (EES) do września, aby pasażerowie – z których wielu podróżuje na wakacje z małymi dziećmi – nie byli niepotrzebnie narażeni na długie opóźnienia spowodowane kolejkami do kontroli paszportowej na polskich lotniskach w szczycie sezonu letniego.

 

 

Mimo że od ponad trzech lat wiadomo było, iż system EES zacznie w pełni funkcjonować od 10 kwietnia 2026 r., polskie władze nie zadbały o odpowiednią obsadę kadrową, gotowość systemu ani o zainstalowanie kiosków. W rezultacie pasażerowie muszą znosić długie kolejki do kontroli paszportowej, a w niektórych przypadkach spóźniają się na swoje loty. Czas oczekiwania w kolejkach dla pasażerów przekracza już 1–2 godziny na lotniskach w Krakowie i Katowicach, gdzie brak personelu i awarie systemów nadal powodują niepotrzebne utrudnienia dla naszych pasażerów.

Tymczasem inne kraje UE przyjmują bardziej pragmatyczne podejście – na przykład Grecja, gdzie rząd zawiesił system EES do września, aby poradzić sobie z letnimi szczytami obciążenia.

Linie lotnicze Ryanair zwróciły się pisemnie do rządów wszystkich 29 krajów objętych systemem EES – w tym do ministra Marcina Kierwińskiego – wzywając je do zawieszenia systemu EES do września – tak jak uczyniła to już Grecja – oraz do zapewnienia pasażerom sprawnego funkcjonowania lotnisk w okresie letnim.

Dyrektor operacyjny linii Ryanair, Neal McMahon, powiedział:

„Rządy w całej Europie próbują wdrożyć niedopracowany system informatyczny w samym środku najbardziej ruchliwego sezonu turystycznego w roku, a pasażerowie ponoszą tego konsekwencje, zmuszeni do stania w wielogodzinnych kolejkach do kontroli paszportowej, a w niektórych przypadkach nawet do utraty lotów.

Rozwiązanie jest proste i zostało już przewidziane w prawie unijnym (rozporządzenie UE nr 2025/1534) – rządy powinny zawiesić system EES do września, kiedy to minie szczyt sezonu letniego, tak jak uczyniła to Grecja. Pozwoliłoby to pasażerom – z których wielu podróżuje z małymi dziećmi – na sprawniejszą obsługę na lotniskach podczas letnich wakacji.”

 

wylot poza strefę Schengen

wylot poza strefę Schengen

 

Ryanair vs EES – kolejki na lotniskach

Dlaczego skanowanie biometryczne jest konieczne


Dlaczego na lotniskach robią się coraz dłuższe kolejki? Nowoczesne systemy kontroli granicznej, takie jak EES, zwiększają bezpieczeństwo, ale wymagają więcej czasu. Wyjaśniamy, jak działa biometryczna kontrola pasażerów.

dlaczego tworzą się kolejki na lotniskach? wyjaśniamy: 

W podróżach poza strefę Schengen kontrola graniczna ma zupełnie inny charakter niż przy lotach wewnątrz UE. Każdy pasażer musi zostać formalnie „zarejestrowany” przy wyjeździe i wjeździe, a państwo graniczne odpowiada za potwierdzenie tożsamości, prawa pobytu oraz tego, czy dana osoba nie przekracza dozwolonego czasu przebywania na terytorium Unii. W praktyce oznacza to nie tylko sprawdzenie dokumentu, ale także jego powiązanie z konkretną osobą – stąd rosnąca rola weryfikacji biometrycznej.

Systemy takie jak EES wprowadzają automatyczne rejestrowanie przekroczeń granicy przez obywateli państw trzecich. Zamiast tradycyjnego stempla w paszporcie dane są zapisywane cyfrowo: skanowany jest dokument podróży, pobierany wizerunek twarzy, a często również odciski palców. Celem jest stworzenie spójnego i odpornego na nadużycia systemu kontroli, który pozwala dokładnie ustalić, kto i kiedy wjechał do Unii oraz czy nie przekroczył dopuszczalnego okresu pobytu. Ma to znaczenie zarówno w kontekście bezpieczeństwa, jak i zarządzania ruchem granicznym.

Biometria jest tu kluczowa, ponieważ sam dokument nie daje pełnej gwarancji tożsamości. Paszport może zostać skradziony lub użyty przez inną osobę, natomiast cechy biometryczne – twarz czy linie papilarne – są unikalne i trudne do podrobienia. Dlatego systemy graniczne porównują dane z dokumentu z rzeczywistą osobą stojącą przed funkcjonariuszem lub bramką automatyczną. To znacząco ogranicza ryzyko nielegalnego przekraczania granic, podszywania się pod inne osoby czy wielokrotnego wjazdu na tych samych danych.

Problem pojawia się na poziomie operacyjnym, szczególnie w szczycie sezonu turystycznego. Każda taka kontrola trwa dłużej niż tradycyjne sprawdzenie paszportu – wymaga wykonania zdjęcia, czasem pobrania odcisków palców i ich weryfikacji w systemie. Nawet jeśli pojedyncza operacja zajmuje kilkadziesiąt sekund więcej, przy tysiącach pasażerów przekłada się to na realne kolejki. Dodatkowo proces musi być powtarzalny i dokładny – błędy odczytu, problemy techniczne czy konieczność ponownego skanowania jeszcze bardziej wydłużają czas obsługi.

Z punktu widzenia pasażera oznacza to dłuższe oczekiwanie, ale z perspektywy państw i całej Unii Europejskiej jest to element budowy bardziej szczelnego i nowoczesnego systemu kontroli granic. Biometryczne skanowanie nie jest więc „dodatkową formalnością”, lecz próbą zastąpienia przestarzałych metod (jak pieczątki w paszporcie) rozwiązaniem cyfrowym, które daje większą kontrolę i dokładność. To właśnie napięcie między rosnącym ruchem turystycznym a bardziej zaawansowanymi procedurami kontroli jest głównym powodem, dla którego wdrożenie takich systemów budzi dziś obawy branży lotniczej – szczególnie w kontekście sezonu letniego, gdy przepustowość lotnisk jest już na granicy możliwości.

banner

Podobne Wpisy przykładowy tekst

Zostaw komentarz