- Ten temat ma 14 odpowiedzi, 2 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 9 lat, 5 miesięcy temu przez
Anonimowy.
-
AutorWpisy
-
2015-05-14 o 14:25 #146959
Anonimowy
GośćSzlak GREEN VELO w Świętokrzyskiem
Trwa budowa odcinka Wschodniego Szlaku Rowerowego Polski Wschodniej GREEN VELO w województwie świętokrzyskim. Prace budowlane prowadzone są w Kielcach i Sandomierzu. Cała trasa zakończona zostanie do grudnia 2015 roku.

Na całej trasie o długości 190 kilometrów, która przebiegać będzie przez województwo świętokrzyskie, trwają obecnie prace projektowe i budowlane. Za budowę szlaku w województwie odpowiedzialny jest Świętokrzyski Zarząd Dróg Wojewódzkich.
Inwestycja realizowana w trybie zaprojektuj i wybuduj, podzielona jest na kontrakty odcinkowych dotyczące budowy obiektów inżynieryjnych. Trwają prace projektowe na całej długości trasy.
W marcu rozpoczęto prace budowlane na dwóch odcinkach w Sandomierzu oraz 11 odcinkach na terenie Kielc.
W kwietniu przekazano kolejne 14 krótkich odcinków na terenie miasta Kielce, na których trwają obecnie prace budowlane. Zobaczyć można trwające obecnie prace w okolicach Stadionu Leśnego oraz w zachodniej części miasta, na drodze w kierunku Górek Szczukowskich. Cała trasa będzie gotowa do końca 2015 roku.
echodnia.euAttachments:2015-12-09 o 13:34 #149534Anonimowy
GośćWszelkie informacje nt. szlaku, mapy, postępy w budowie oraz jak zaplanować wyprawę trasami rowerowymi wschodniej Polski znajdziedzie na stronie: http://greenvelo.pl/portal/pl , znajdziecie też opisy aktrakcji danych regionów.
„Wschodni Szlak Rowerowy Green Velo, mający blisko 2000 km długości, będzie najdłuższym, spójnie oznakowanym szlakiem rowerowym w Polsce. Przebiega głównie po asfaltowych drogach publicznych o niskim natężeniu ruchu pojazdów, przez obszar pięciu województw leżących we wschodniej części kraju: warmińsko-mazurskiego (420 km), podlaskiego (592 km), lubelskiego (351 km), podkarpackiego (428 km) i świętokrzyskiego (190 km). Niemal 580 km (29% długości trasy) stanowią odcinki prowadzące przez tereny leśne, a 180 km (9% długości trasy) przypada na doliny rzek.
Około 300 kilometrów trasy stanowić będą nowe i przebudowane drogi rowerowe oraz ciągi pieszo-rowerowe, a blisko 150 kilometrów to wyremontowane drogi gruntowe. Powstanie lub wyremontowanych zostanie ponad 30 mostów i kładek, przebudowie ulegnie ponad 20 kluczowych skrzyżowań. Na trasie wybudowanych zostanie 230 MOR-ów, czyli Miejsc Obsługi Rowerzystów, wyposażonych w stojaki, wiaty i ławki oraz kosze na śmieci i tablice informacyjne”
2015-12-09 o 15:17 #149540
RedakcjaModeratorTe informacje były w formie pytań na Tour Salonie w Poznaniu, a codziennie były do wygrania takie wypasione rowery od Green Velo
2015-12-16 o 03:02 #149613
RedakcjaModeratorTrwają prace związane z realizacją największej sieci tras rowerowych w Małopolsce, mające w finale programu być integralną częścią kontynentalnej siec EuroVelo począwszy od Hiszpanii a na Ukrainie kończąc. Właśnie rozpoczęły się roboty na 32 kilometrowym odcinku VeloDunajec z Tarnowa w kierunku Wisły.
W planach jest stworzenie takiej sieci, która umożliwi podróżowanie rowerem po Małopolsce i tranzyt przez Małopolskę do innych województw i krajów Europy. Województwo Małopolskie chce wybudować ponad 650 km tras do 2020 roku.
Budowa infrastruktury rowerowej w latach 2014 – 2020 pochłonie około 200 mln zł, z czego ok. 100 mln zł pochodzić będzie ze środków Unii Europejskiej, ok. 50-60 mln z dofinansowania Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, a reszta to wkład własny z budżetu województwa. Północ i południe Małopolski łączyć będą m.in. dwie najdłuższe z zaprojektowanych tras: ponad 260-kilometrowy odcinek europejskiej trasy rowerowej EuroVelo 11 i ponad 250-kilometrowa VeloDunajec, biegnąca doliną Dunajca.
więcej o budowie odcinka VeloDunajec:
http://www.zakliczyninfo.pl/index.php/samorzad/415-zaczynaja-budowe-velodunajec2016-01-11 o 15:22 #149835
RedakcjaModeratorWschodni Szlak Rowerowy – Interaktywna mapa szlaku.
[center]
Trasy rowerowe w Polsce Wschodniejhttp://greenvelo.pl/geoportal/?locale=pl_PL&skin=1
[/center]2016-01-13 o 00:07 #1498722016-02-24 o 19:03 #150128Anonimowy
GośćMałgorzata Wilk – Grzywna, Człowiek Roku 2015 w kategorii Turystyka: – Green Velo zna cała Polska
Fragment wywiadu z laureatką jaki przeprowadziła Małgorzata Nowak.
„…Mówiąc o świętokrzyskiej turystyce, nie sposób uciec od tematu Green Velo.
To był ogromny projekt i bardzo dziękuję moim pracownikom za intensywną pracę przy nim. Przed nami stanęło trudne zadanie pogodzenia interesów pięciu województw. A one często były rozbieżne. Jedne regiony chciały, żeby jechać na targi do turystyczne do Kaliningradu, a drugie do Friedriechshafen, jednym podobała się nazwa Green Velo, innym niekoniecznie. Jedni chcieli więcej pieniędzy na mapy, inni na spoty reklamowe. Każda decyzja była wypracowanym, dobrym kompromisem. Spotykaliśmy się z innymi Regionalnymi Organizacjami Turystycznymi, samorządami województw, stowarzyszeniami rowerowymi, a przede wszystkim z branżą turystyczną. A potem te wszystkie decyzje należało wprowadzić w czyn. Blisko sto pięćdziesiąt przetargów i konkursów. Żadnego z nich nie zaskarżył ani jeden oferent, co jest ewenementem, bo wiemy, jak często firmy skarżą się choćby w przetargach budowlanych. Projekt odniósł spektakularny sukces, bo w ciągu jednego roku o Green Velo dowiedziała się niemal cała Polska.
Rozbudziliście apetyty. Jaka przyszłość czeka projekt Green Velo?
Nieformalnie nadal zajmujemy się komunikacją szlaku. W kwietniu podczas targów AGROTRAVEL w Kielcach chcemy oficjalnie powołać klaster i być może już wtedy przekażemy pałeczkę innej Regionalnej Organizacji Turystycznej. Zainteresowanie Polaków szlakiem Green Velo jest ogromne. Wiele osób deklaruje, że na wiosnę chce przejechać choćby część trasy. Czujemy się odpowiedzialni za dalsze losy szlaku. To poniekąd nasze dziecko, które ze względu na swoje unikalne cechy, ma szansę stać się turystycznym hitem Polski. Chcielibyśmy tę trasę albo oddać komuś w dobre ręce, albo sami pozyskać pieniądze na jej dalszy rozwój. Nigdy nie dostaliśmy tyle słów wsparcia oraz gratulacji za dobrze przeprowadzoną kampanię i to jest powód do satysfakcji.
Małgorzata Wilk-Grzywna
Rodowita kielczanka. Dyrektor Biura Zarządu Regionalnej Organizacji Turystycznej Województwa Świętokrzyskiego, wiceprezes Forum Regionalnych Organizacji Turystycznych, wykładowca akademicki. W 2015 roku przeprowadziła wraz z zespołem jedną z największych w historii polskiego marketingu miejsc kampanię reklamową Wschodniego Szlaku Rowerowego Green Velo o wartości 25 milionów złotych, obsypaną nagrodami za najlepsze stoisko targowe, najlepsze wydawnictwa i najlepszy spot reklamowy. Ma męża i córkę – tegoroczną maturzystkę…”A tak na marginesie, będziemy mieli okazję podziwiać uroki Roztocza ze szlaku Green Velo, rowerowo, na majówce 🙂
2016-07-06 o 14:31 #151313Anonimowy
GośćGreen Velo! :laugh:
9 dni w tym 8 na szlaku, 2 województwa, 5 królestw rowerowych ( tak Green Velo nazywa poszczególne odcinki) 771 km po szlaku a w sumie według licznika 888 km w nogach! :laugh:
Pociągiem z Krakowa do Malborka a potem aż do Białegostoku rowerem. Trasa piękna , choć czasami męcząca np. jazda po piasku w Puszczy Augustowskiej, niby tego piasku nie było dużo ale jak się ma za sobą 600 km i ciężki rower to może być męczące. Ścieżki rowerowe różne, nowiutkie wyasfaltowane, szutrowe, ubite drogi leśne , piaszczyste ciągnące się w nieskończoność! i najgorsze co może być dla rowerzysty płyty betonowe 😉
Jest co oglądać i jest co zwiedzać, krajobrazy zdecydowanie inne niż w okolicach Krakowa 🙂
Miliony pasących się krów, setki bocianów, żurawi i innego ptactwa i nawet jeden łoś mi się trafił który postanowił zastąpić mi drogę 🙂Na razie skupiłam się na tym żeby przejechać główny szlak a na kompleksowe zwiedzanie przyjdzie pora.
Temperatura wachała się od 25 do 35 stopni więc było gorąco . Ludzi na szlaku trochę było ale większość jechała w przeciwnym kierunku od Elbląga jechały tylko 4 osoby.Wiem już jak to wygląda to teraz muszę podrasować mój rower i znowy ruszyć w trasę :laugh:
2016-07-06 o 14:34 #151321Anonimowy
Gość2016-07-06 o 19:35 #151322Anonimowy
GośćBrawo Beti, super pomysł, szacun za wytrwałość i zmierzenie się ze szlakiem 🙂 , kolejne Twoje doświadczenie :silly:
2016-08-17 o 03:08 #151549Anonimowy
GośćGreen Velo tydzień 2 🙂
Kolejny tydzień na szlaku i kolejne emocje! I znowu 9 dni w tym 8 na szlaku, 3 i pół 😉 województwa łącznie 910 km w nogach B)
Trasa od Białegostoku zdecydowanie lepsza niż w pierwszej części! W większości asfalt lub szutrówka i 1 nieprzejezdny kilometr na szlaku łacznikowym Zwierzyniec- Ulanów!!! No ni cholery się nie dało przejechać, tyle było piasku!
Miasteczka na szlaku też jakby bardziej klimatyczne Supraśl, Dubicze Cerkiewne, Dobrowoda ,Mielnik, Chełm to miejsca w których bym mogła zamieszkać. Puszcza Białowieska naprawdę robi wrażenie a noc spędzona nad Jeziorem Siemianówka uruchamia wyobrażnię 😉 to nad tym jeziorem kręcona była scena finałowa pierwszej części „Opowieści z Narnii”. Kolejne królestwo rowerowe pokazało mi ,że to że masz mapę przed nosem to jeszcze nie znaczy że potrafisz z niej korzystać 😛 Przeprawić się przez Bug nie jest łatwo bo działa tylko jedna przeprawa promowa a i ta tylko do 18 więc siłą rzeczy zostałam na noc przed Bugiem a nie za Bugiem tak jak planowałam. Ale za to to co się działo na promie na drugi dzień rano to nie sposób opisać :silly: ekipa mi się trafiła iście kabaretowa, komentująca otaczającą nas rzeczywistość wprost! ( nie będę przytaczać słów moich współpasażerów ale śmiechu było dużo) Kolejnym miejscem które odwiedziłam był Janów Podlaski który nie zrobił na mnie wrażenia! Na koniach się nie znam, ras nie odróżniam więc byłam widziałam ale szału nie było :whistle: I nie obchodzi mnie ,że taki kuń kosztuje miliony dolarów. Nastawiłam się na zwiedzanie Włodawy ,że miasto trzech kultur i takie tam ale moim zdaniem takie sobie zwykłe miasteczko, natomiast CHEŁM który miałam ominąć szerokim łukiem bo jakoś mi tak nie leżał opis tego miasta (za co przepraszam mieszkańców) Chełm przez który Green Velo poprowadziło taki trochę tranzyt a nie szlak Chełm w którym poznałam najfajniejszych ludzi na całym szlaku i który ma najlepsze schronisko młodzieżowe na świecie 😉 pozdrowienia dla Pana Tomka gospodarza obiektu. Ciężko trafić w schronisku na tak fajną ekipę Tadek i Adrian którzy swoimi ciekawymi historiami umilali mi długi wieczór, potem dołączyli rowerzyści jadący GV ale od Końskich i wymienialiśmy się wrażeniami dotyczącymi trasy i jeszcze kilka innych osób które się przewinęły w międzyczasie. Następne było Roztocze gdzie miałam zakończyć trasę i już nawet szukałam pociągu do Krakowa. Ale…kiedy dojechałam do Mariana czyli do Górecka Starego mieszkńcy schroniaska przywitali mnie jakbyśmy się znali od dawna (wiedzieli o mnie co nieco) 😉 Nie wiem co Marian im naopowiadał ale przywitali mnie nalewką z pigwy :silly: a potem się okazało że wszyscy są z Krakowa i nawet mamy wspólnych „znajomych”. Kiedy odpoczęłam u Mariana to stwierdziłam jednak,że jadę dalej tylko nie pełną trasą tylko łącznikową omijającą podkarpacie ale to mi niestety nie wyszło bo złapałam gumę ( w lesie na pinezkę wjechałam!!!) i jak zobaczyłam stan mojej opony po przejechaniu łącznie 3500 km to wolałam nie ryzykować i główną drogą numer 764 pomknęłam moim „pendolino” do Kielc. I dzięki ŚDM czyli opóżnieniom pogiągów o jakieś 10 minut zdążyłam na pociąg do Krakowa. Aha a po drodze jeszcze był Sandomierz którego za bardzo nie zwiedziłam bo przyjechałam do miasta grubo po 21 a zmuszona byłam opuścić lokum ok 8 czyli objechałam Rynek ale wszystko było zamknięte. Ps. Ten Ojciec Mateusz to się tam musi napedałować chłopina bo tam Rynek i cała Starówka to się na kilku wzgórzach znajdują i łatwo nie jest :cheer: A i w Sandomierzu miałam najgorszy i najdroższy nocleg na całym szlaku bo pani mi z wielką łaską wynajęła norę za 50 zł (chciała 150!!!) i tam mnie jeszcze jakieś cholerstwo pogryzło! (nie chcę wnikać co to było).
2016-08-17 o 03:10 #151557Anonimowy
Gość2016-08-26 o 20:35 #151621Anonimowy
GośćPiękna ta nasza Polska..warto wybrac sie nawet w niedaleka podróż zeby znaleśc i zobaczyc cos ciekawego 🙂 Podziwiam Beti i Gratuluje wytrwałości, cierpliwośći i zawzięcia 😉 Oby coraz wiecej takich wypraw w nieznane 🙂
2016-09-14 o 03:52 #151732Anonimowy
GośćGreen Velo tydzień 3 🙂
Kolejny tydzień i najtrudniejszy odcinek na całym szlaku! W nogach tym razem 783 km w 6 dni 🙂
Roztocze czyt. Marian przywitało mnie po raz kolejny pigwą ale niestety na drugi dzień trzeba było ruszać w trasę i wykonać założony plan B) Tak, plan bo akurat ten tydzień miałam szczegółowo zaplanowany i muszę powiedzić ,że nie dobrze mi się tak jechało z tym moim planem 😉 Wolę jechać w ciemno i bez narzuconego harmonogramu – no nie lubię i już 👿
Rano miłym zaskoczeniem był prezent w postaci czekolady 🙂 zostawiony na siodełku mojego roweru z karteczką szczęśliwej podróży! (Boże, nie pamiętam kiedy od kogoś czekoladę dostałam) :blush: miłe to było ,nie powiem…
Trasa przez Roztocze jak zwykle była bardzo malownicza a potem zaczęły się górki na Podkarpaciu! Podjazdy są bardzo fajne, przynajmniej ja lubię ale…podjazdy w 33 stopniowym upale i częściowo w pełnym słońcu nie należą do przyjemnych! Ale jak się powiedziało A to trzeba do tego B jakoś dojechać . Częścią trasy już jechałam w poprzednim tygodniu od Ulanowa do Kielc no ale cóż musiałam pokonać ją jeszcze raz.
Miejscem wartym odwiedzenia na pewno jest arboretum w Bolestraszycach w którym się trochę „zasiedziałam” chyba z 1,5 h i potem już musiałam szybko jechać i nie udało mi się zwiedzić np. Przemyśla.
Zwiedzanie zostawiam na przyszły rok bo jest wiele miejsc ,które na pewno chciałabym odwiedzić i obejrzeć na spokojnie. Ten odcinek był najtrudniejszy jeszcze pod jednym względem! Odległości od jednego noclegu do drugiego były baaardzo duże a czasem tych oznaczonych na mapie nie było wcale i tylko szczęście które mi towarzyszyło od początku wyprawy ratowało mi dupę o godzinie 22:30 . Bo na przykład jadę sobie spokojnie do miejscowości Piątkowa jest godzina 21 ileśtam ale wiem ,że jest schronisko i jak dojadę to mi otworzą a tu nic przejechałam i schroniska nie ma 🙂 i nie wiem czy kiedykolwiek było! ale na szczęście był dom i jakaś pani akurat do niego wchodziła więc szybko podjechałam i po krótkich negocjacjach udało się zanocować w wielkim pokoju z małżeńskim łożem 🙂 w innych domach już było ciemno 😉 albo w miejscowości Wielkie Oczy miało być pole namiotowe! i potem jak rozmawiałam z mieszkańcami to pan gdzie wynajęłam pokój stwierdził, że owszem było ale jak On był młody czyli jakieś 30 lat temu 🙂 Nie rozumiem tylko jednego! po jaką cholerę ten szlak biegnie do Końskich??? tego nie wie chyba nikt, moim zdaniem ktoś musiał niemało zapłacić za poprowadzenie szlaku za Kielce. Jedynym miejscem godnym polecenia na tym odcinku jest jezoiro Sielpia ale te Końskie to są na prawdę bez sensu, bo nie ma się jak stamtąd wydostać! I albo trzeba wracać ponad 70 km do Kielc albo nadłożyć drogi i jechać ok 40 km do Opoczna na najbliższy pociąg. A poza tym w tych Końskich to mogli chociaż jakiś znak postawić koniec/początek trasy a tu nic znak taki jak na całym szlaku. Bez sensu, ja wiem ,że GV się nie nastawiało na całościowców 🙂 bo podobno szacowali, że takich głupków to będzie ok 3 % ale tych głupków jest coraz więcej więc jest parę rzeczy do poprawy 🙂 Specjalnie miałam pigwówkę kupioną na tą okazję! Myślałam, akurat skończę GV w swoje urodziny (taki se prezent zrobiłam) więc walnę fotę i „banię” i może nakleję nalepkę klubową na znaku a tu dupa ,nie było na czym nakleić. A żeby było śmieszniej to w tym Opocznie pociąg do Krakowa mi odjechał sprzed nosa 🙂 ale postanowiłam się nie denerwować i grzecznie poczekać na następny. Teraz, pisząc to zastanawiam się dlaczego ja tej pigwówki na stacji nie wypiłam… :silly: i nie znajduję żadnego wytłumaczenia
Szlak oficjalnie ma 1885 km! Ja przejechałam trochę więcej bo część jechałam dwa razy a zliczając 3 razy drogę z mojego domu na dworzec i z powrotem to wyszło 2500 km :whistle: i 11kg mniej 😉 tych kilogramów to akurat nie żałuję i jakbym czasem kiedyś w życiu za dużo przytyła to już wiem jak się tego pozbyć…
Green Velo polecam każdemu – każdy to może przejechać , pytanie tylko w ile dni 🙂
Mnie to zajęło 21 dni ale jechałam baardzo spokojnie, no w końcu na wakacjach byłam więc nie zrywałam się skoro świt! Ale jak ktoś chce to spokojnie w 15 przejedzie 😉
2016-09-14 o 04:11 #151740Anonimowy
GośćArboretum w Bolestraszycach
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.


