- Ten temat ma 1 odpowiedź, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 14 lat, 4 miesiące temu przez
Redakcja.
-
AutorWpisy
-
2011-10-05 o 22:29 #128734
RedakcjaModeratorArtur Hajzer, Maciej Stańczak i Tomasz Wolfart zostali dziś przetransportowani helikopterem do Kathmandu .
Ich zyciu nie zagraża niebezpieczeństwo .
Mają odmrożenia rąk . Prawdopodobnie udadzą się bezpośrednio do jednej z hiszpańskich klinik specjalizujących się w leczeniu odmrożeń.
Pozostali uczestnicy wyprawy zwijają bazę i rozpoczną zejście w dół.
pozdrawiam,
Jerzy Natkański
Dyrektor Zarządu Fundacji Wspierania Alpinizmu Polskiego im. Jerzego Kukuczki
tel. +48 606 479 579, 502 298 079 e-mail: [email protected] ; [email protected]2011-10-12 o 23:42 #128777
RedakcjaModeratorwyprawa Makalu-krótkie sprawozdanie uczestników, informacja o stanie zdrowia
„30 września 2011 roku o 14:30 czasu nepalskiego, w 28-mym dniu od założenia bazy, po 12-godzinnej akcji, Adam Bielecki l Artur Hajzer stanęli na szczycie Makalu (8463m). W czasie tego samego szturmu na piątym szczycie świata w półtorej godziny po pierwszym zespole zameldował się Tomasz Wolfart. Adam który jako pierwszy członek zespołu postawił nogę na szczycie, stał się jednocześnie ósmym polakiem w historii któremu udała się ta sztuka, a co z punktu widzenia sportowego ważniejsze – szóstym któremu udało się to zrobić bez użycia tlenu z butli (pozostała dwójka dokonała wejścia w tym samym stylu). Ostatnie polskie wejście w tym stylu miało miejsce 23 lata temu. Siedmio osobowa wyprawa (ósmy uczestnik – Jacek Groń opuścił bazę w początkowej fazie wyprawy) nie korzystała z pomocy tragarzy wysokościowych oraz działała jako jedyna wyprawa w rejonie. Ze względu na ciężkie warunki śniegowe, była zmuszona do wyszukiwania własnych wariantów przejścia przez bariery skalne i labirynty seraków (również w kopule szczytowej). Akcja szturmowa, od przełęczy Makalu la prowadzona była w stylu alpejskim i mimo sporych trudności, bez użycia asekuracji. Późna godzina zdobycia szczytu przez Tomasza Wolfarta wraz z dość niefortunnym wyborem drogi zejściowej stały się przyczyną nieplanowanego, ciężkiego biwaku na wysokości ok 8300m. Tomek do obozu 4 na wysokości ok. 7800m.gdzie czekali na niego koledzy, dotarł dopiero następnego dnia około godziny 12 w południe. w tym czasie kolejny uczestnik – Maciek Stańczak zaczął zdradzać oznaki poważnej deterioracji organizmu. Po czterech dniach dramatycznego zejścia górę o własnych siłach opuścili Adam Bielecki i Artur Hajzer. Tomasz Wolfart zszedł w asyście szerpańskich ratowników wezwanych na pomoc i przetransportowanych w pobliże bazy za pomocą helikoptera. Maciej Stańczak został przetransportowany do bazy na noszach, a niezbędnej podstawowej pomocy medycznej udzielili mu Kacper Tekieli i Adam Ciućka, którzy wyszli kolegom naprzeciw i podjęli współpracę z ratownikami, akcję ratunkową z bazy koordynował Tomasz Chwastek.3 października wszyscy uczestnicy wyprawy znaleźli się w bazie. Ze względu na odmrożenia i znaczne wyczerpanie Artur Hajzer,Maciej Stańczak i Tomasz Wolfart zostali ewakuowani z bazy helikopterem. Pozostała czwórka kończy właśnie tygodniowy treking i za kilka dni również powinna dotrzeć do kraju.
Pozdrawiamy
Uczestnicy wyprawy ”Informacja o stanie zdrowia :trójka naszych kolegów przebywa w szpitalu w Trzebnicy .
Wszyscy mają odmrożenia. Artur Hajzer, który ma ledwie zaczerniony opuszek w paluchu u nogi wyjdzie do domu przed końcem tygodnia. Tomek Wolfart i i Maciek Stańczak pozostaną dłużej. Mają odmrożenia palców u dłoni i przed nimi szeroki wachlarz zabiegów m.in. codzienna komora hiperbaryczna we Wrocławiu. Jak to wypadku odmrożeń trudno cokolwiek obecnie wyrokować.Zdjęcia z ataku szczytowego znajdują się w galerii wyprawy na stronie : http://polskihimalaizmzimowy.pl/pages/aktualna-wyprawa/wyprawa-unifikacyjna-pza—makalu-2011/galeria.php
Wyprawa odbywała się dzięki wsparciu Ministerstwa Sportu i Turystyki, Fundacji Wspierania Alpinizmu Polskiego im. Jerzego Kukuczki i marki Hi Mountain.
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.