- Ten temat ma 2 odpowiedzi, 2 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 14 lat, 8 miesięcy temu przez
Albin Marciniak.
-
AutorWpisy
-
2011-07-15 o 04:12 #127953
Albin MarciniakModeratorPo niedawanej wizycie na Wieży Mariackiej opanował mnie ‘syndrom wyższości’ 😉 I z takim przekonaniem pojechałam do Wrocławia, by w ciągu kilku dni załagodzić ten głód… Nie znając tego miasta, natknęłam się na informację, że można go podziwiać z trzech punktów widokowych, a więc bez zastanowienia postanowiłam inwigilować Wrocław z samej góry.
Wokół najsławniejszych miejskich zabytków zawsze powstaje dużo szumu – szczególnie w przypadku kościołów, bo te bogate wnętrza, barokowe ołtarze, czy ociekające złotem organowe piszczałki..
Aczkolwiek stąpając twardo po ziemi czasem warto podnieść głowę do góry by ujrzeć… wieże, bo to właśnie z nich możemy objąć wzrokiem całe, gwarne miasto.
I tak w pierwszy dzień, kiedy skazana byłam sama na siebie zaplanowałam swój szlak uwzględniając: wieżę archikatedry św. Jana Czciciela, katedrę p.w. Marii Magdaleny oraz wieżę bazyliki św. Elżbiety (popularnie nazywana kościołem garnizonowym). Jedynym mankamentem który zauważyłam jest słaba reklama – żeby znaleźć wejście do wieży, musiałam zabawić się w detektywa;)Z tej ostatniej, najwyższej z wymienionych (ma obecnie 90m wysokości), można podziwiać wrocławski Rynek i przylegające do niego uliczki oraz place. Wejście do wieży, mimo jej gabarytów, jest niepozorne i znajduje się po lewej stronie od wejścia do świątyni. Na szczyt prowadzą wąskie schody – trzeba więc włożyć trochę siły w dostanie się na górę, a przy mijaniu się nie pozostaje nic innego jak przytulić się do ściany.
Wieża widokowa bazyliki mniejszej p.w.św.Elżbiety
Drzwi, które prowadzą do schodów są małe i wąskie – dopasowane do mieszkańców Wrocławia sprzed kilku wieków…
I wreszcie po pokonaniu 304 schodów upragniony widok

Nieco niższe są wieże kościoła Marii Magdaleny. To właśnie między owymi wieżami znajdował się i nadal znajduje słynny „mostek czarownic”. Dla zwiedzających udostępniona jest tylko jedna, wystarczy pokonać kilkadziesiąt schodów, by znaleźć się na szczycie i podziwiać malownicze pejzaże wrocławskiego Starego Miasta. Była to pierwsza wieża na którą weszłam i o 9.00 rano nie było tam jeszcze żadnego turysty oprócz mnie, co jeszcze bardziej mi się spodobało
wieże katedry św. Marii Magdaleny
Po drodze, co jakiś czas, w centralnych miejscach ustawione były krzesła…
…zastanowiło mnie to i po zejściu zapytałam pana w kasie czy to ma jakieś głębsze przesłanie, on zaczął się śmiać, mówiąc że to dla turystów w jego wieku na odpoczynek i uraczył mnie jeszcze ciekawostkami historycznymi o tym miejscu
Rozległy widok z góry
Trzecim punktem była jedna z wież archikatedry św. Jana Chrzciciela –dobra wiadomość dla leniwców- na szczyt zawozi winda! Można więc, bez większego wysiłku podziwiać Ostrów Tumski. Tutaj zdecydowanie średnia wieku turystów znacznie się podwyższyła 😉
Katedra
Czekając na windę, w której starsze panie narzekały na ścisk a windziarz próbował je przekrzyczeć…
Odra nie za czysta, uliczki za to ładne
Kolejne dni spędziłam już na ziemi by poznać architekturę i klimat tego miasta..
Pomnik Anonimowego Przechodnia stojący z dwóch stron skrzyżowania
Uniwersytet Wrocławski
Teatr Lalek
Wrocławski Rynek

Jednak żeby nie było za pięknie, a co staje się chyba tendencją polskich miast, w środku sezonu turystycznego, wkoło Rynku remonty..
2011-07-15 o 15:25 #127954Anonimowy
GośćWow! Piękne zdjęcia! Te z wieży szczególnie mi się podobają 🙂
2011-07-16 o 21:39 #127958
Albin MarciniakModeratorChoć nie o wszystkich tych punktach widokowych wiedzieli nawet mieszkańcy… polecam.
Teraz myślę o kolejnych miastach by złapać je z góry, może Zamość? Macie jakieś własne sugestie? -
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

