Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
RedakcjaModeratorPodczas zjazdu na nartach z obozu drugiego, po nieudanej próbie zdobycia Gaszerbruma II (8035 m) w Karakorum , Aleksander Ostrowski zginął porwany przez lawinę i wciśnięty do szczeliny.Tak relacjonowali inni wspinacze schodzący w tym czasie z innego wierzchołka i obserwujący całe zdarzenie. 27 lipca po godzinie 14 zakończyła się akcja poszukiwawcza. Niestety polskiego himalaisty nie odnaleziono. Zbyt wielkie rozmiary szczeliny w lodowcu, lawina która przysypała narciarza oraz trudne warunki pogodowe uniemożliwiły dalsze próby poszukiwania ciała.
Jerzy Natkański – dyrektor Fundacji Wspierania Alpinizmu Polskiego im. Jerzego Kukuczki cyt.: „Po kontakcie z bazą pod Gasherbrumem II informuję, że dziś po godzinie 14. czasu polskiego, ekipa poszukująca Olka Ostrowskiego wróciła do bazy. Teren zaginięcia polskiego ski – alpinisty został przeszukany, niestety nie znaleziono jego śladów. Ze względu na trudne warunki pogodowe i terenowe, akcja nie będzie kontynuowana. ”
Łączymy się w smutku z rodziną i przyjaciółmi Olka ….
Zarząd Fundacji Wspierania Alpinizmu Polskiego im. Jerzego Kukuczki.
RedakcjaModeratorWypadki łącznie oraz śmiertelne.
Szlak dojściowy na wysokości Niebieskiej Przełęczy, Pomiędzy Świnicą a Zawratem, generujący ruch z Kasprowego Wierchu osób często przypadkowych, jest jak się okazuje szczególnie niebezpieczny. W tym miejscu TPN i TOPR planuje wprowadzić ruch jednokierunkowy.
Attachments:
RedakcjaModeratorAndrzej Bargiel zjechał z Broad Peaku!
Sukcesem zakończyła się kolejna wyprawa Andrzeja Bargiela. Polak, dzisiaj, 25 lipca o godz. 11 czasu lokalnego stanął na szczycie Broad Peak, a następnie w 3 godziny dokonał zjazdu na nartach z tego ośmiotysięcznika. To pierwszy w historii zjazd z tego szczytu!
więcej:
RedakcjaModeratorWypadki na Orlej Perci
.
Attachments:
RedakcjaModeratorBasia siedzi nad punktami na trasie, Andrzej dopieszcza patataje żeby im podkowy nie poodpadały, i szlifujemy wzorcową trasę po Rumunii. Nie zdradzamy wszystkich punktów bo to dopiero po powrocie na 3 godzinnym slajdowisku się wszystko wyjaśni. Jedno jest pewne, że to będzie trasa powtarzana przez wiele ekip w kolejnych latach.
Jedno miejsce dla niechrapiącej i niekonfliktowej osóbki może się znaleźć :laugh: Wszystkie koszty dzielimy na członków ekipy. Żadnych ukrytych kosztów drobnym druczkiem pod małymi gwiazdkami.
Tak z grubsza wygląda nasza trasa:
.
Kilka miejsc jakie odwiedzimy:
Buzau – błotne wulkany
– Manzalesi (solny płaskowyż Meledic, najbardziej spektakularne zjawiska,
– Focsani (Ognie Życia) – Piatra Neamt
– wąwóz Bicaz (jeden z najpiękniejszych wąwozów Europy)
– Lazarea – Sighisoara (tu urodził się osławiony Dracula – Wlad Palovnik, tu jest dom Draculi
– Biertan (jeden z największych kościołów warownych
Rumunii)
– Turda (wąwóz koło miasta, duża ekspozycja, piękne widoki, taki Słowacki Raj w powiększeniu)
– Stei.(Góry Bihor) – Apuseni National Park, Jaskinia Lodowa, Jaskinia Niedźwiedzia, Kaskada Bigar, Wodospad Oselu,
– Potężny Zamek Peles króla Karola I
– Gigantyczna kopalnia soli z wieloma atrakcjami,
i masa innych mega fajnych miejsc…Attachments:
RedakcjaModeratorMiejsce wypadowe jak najbardziej odpowiednie. Rowery ROMET idealne na takie zróżnicowane trasy.
Kilkadziesiąt kilometrów w nogach i takie widoczki:
kawa na dobry początek
coś na ząb – zapiekanka prawie jak „U Endziora” na Kazimierzu :laugh:
i w drogę
a droga różna i różnista
czas na pstrągaAttachments:
RedakcjaModeratorNo to chyba mamy komplecik :laugh:
Małe auto więcej nie pomieści, a szkoda bo chętnych jest na dwa samochody…
Monika, Paweł, Rafał i ja, ruszamy 31 lipca nad ranem i planujemy wrócić cali, zdrowi z masą super fotek, 2 sierpnia wieczorem.
Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, to 14 września pokażemy zdjęcia i opowiemy o wyprawie na naszym poniedziałkowym slajdowisku.
Jeżeli ktoś z czytających zna ciekawe miejsce na niedrogi nocleg, w drodze powrotnej, mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Grossglockner a Wiedniem, to poprosimy o podpowiedzi. Na zabranie namiotów nie ma miejsca w samochodzie.
RedakcjaModeratorOrla Perć – zmiany po 100 latach.
Polecane fotorelacje z Orlej Perci
https://klubpodroznikow.com/ksiazka/1654-mapa-orla-perc
.
W poważnym stopniu brana jest pod uwagę, wersja wprowadzenia ruchu jednokierunkowego od Świnicy do Przełęczy Zawrat. Sporo poważnych wypadków jest właśnie na tym odcinku. Spora część osób „przypadkowych” na Orlej Perci, generowana jest przez wyjazd kolejką na Kasprowy. Dojście z Kasprowego przez Świnicę jest znacznie łatwiejsze i mniej wymagające technicznie, niż podejście z Kuźnic przez Dolinę Gąsienicową i łańcuchy na Zawracie. Wprowadzenie ograniczenie ze Świnicy na Zawrat, bardzo znacząco zmniejszy ilość osób na tym odcinku, co może przełożyć się na ilość wypadków (w tym śmiertelnych).
Moim zdaniem, wprowadzenie obowiązku stosowania kasków na Orlej Perci, także może wyeliminować osoby „przypadkowe” często nie mające nawet podstawowej wiedzy gdzie się znajdują. Sam kas zwiększa bezpieczeństwo na szlakach o tak dużej ekspozycji, różnicy wysokości na jakiej poruszają się turyści względem siebie, i kruchość skał tworzących niebezpieczny „rumosz” strącany często przypadkowo.
Attachments:
RedakcjaModeratorWojtek o wyrobach Pajaka a zwłaszcza o puchu używanym do ich produkcji, może opowiadać godzinami. W tej firmie połączyli biznes z pasją i doświadczeniem. To nie koniec podboju świata przez firmę Pajak z Bielska Białej.
RedakcjaModeratorInformacja własna
Oficjalna informacja na temat drabinki nad Kozią Przełęczą jaką uzyskał Klub Podróżników Śródziemie:
TPN po konsultacji z TOPR, nie przewiduje wymiany obecnej na nową. Drabinka jest osadzona właściwie i jest stabilna. Całkowicie spełnia swoją rolę. Wszystkie jej elementy są zespolone z całością konstrukcji i nie stwarzają żadnego zagrożenia.
Normalnym jest że na łączeniu dwóch części, drabinka ma kilka milimetrów luzu i sprawia wrażenie niestabilnej.
Dla wielu osób jest to element znacznie zwiększający doznania pokonania tego odcinka Orlej Perci :woohoo:
https://klubpodroznikow.com/ksiazka/1654-mapa-orla-perc
RedakcjaModeratorNie o wklejanie linków i nie o ogólniki nam tutaj chodzi, a o konkretne i sprawdzone informacje !
Linki wsadzajcie sobie w ….. w temat „Wątki komercyjne”.
nie róbcie śmietnika z forum, bardzo proszę ….
RedakcjaModeratorJa, Raffee i Paweł. Taki jest skład na chwilę obecną.
Jeżeli pojedziemy autem Raffiego czyli Renault Twingo, to miejsca jest niewiele i jedna szczupła osoba ma szansę się jeszcze zmieścić.
Może znajdzie się ktoś chętny na wyjazd z pojemniejszym samochodem ? Byle by nie za dużo palił na trasie i by było pewne że objedziemy :laugh:
Zdjęcia z 12 lipca bardzo zachęcają. Śniegu jak widać, na grani nie ma. Jest lodowiec i jest piękna panorama ze szczytu.
.Attachments:
RedakcjaModeratorDużo szczęścia miała turystka bo poza lekkimi potłuczeniami nic jej się nie stało. Obecnie (ok 22.30- 23.00) jest sprowadzana przez ratowników TOPR do schroniska w Pięciu Stawach.
RedakcjaModeratorPo długiej naradzie nad mapą Europy stwierdziliśmy że, festiwal w Gućy musi jeszcze trochę poczekać. Rumunia zawładnęła nas w całości. Wyruszamy 4 sierpnia rano i jedziemy… Typowy survival z biwakowaniem głównie na przełęczach czy przy zamkach. Odwiedzamy miejscowe sklepiki „z klimatem” by skosztować regionalnych potraw, ale pichcimy turystycznie przy namiotach. Ogólnie przez 13 dni jeździmy, zwiedzamy, zdobywamy, degustujemy, focimy, poznajemy i opisujemy. Powrót max. 16 sierpnia. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem to jazda Oplem Fronterą ze sporym miejscem na bagaże. Słynne zamki Draculi, magiczne jaskinie, kręte drogi wysoko w górach a także miejsca o jakich nie macie pojęcia, bo je dopiero odwiedzimy, opiszemy, sfotografujemy i pokażemy światu :woohoo:
Zamki w Rumunii:
http://romaniatourism.com/castles-fortresses.html
Balea Lake na 2037m npm
Dambovita – ROMANIA
Dracula’s Castle, RomaniaAttachments:
RedakcjaModeratorMamy nowego mistrza!
W sobotę 18 lipca, wyłoniliśmy piętnastego Mistrza i drugą Mistrzynię Polski w dojeniu sztucznej krowy. Nie zabrakło niespodzianek. W kategorii mężczyzn zwyciężył Grzegorz
Miernik z Bukowiny Tatrzańskiej, który z wynikiem 3.500 ml zdetronizował dotychczasowych wielokrotnych mistrzów.
Niespodziewanie w zawodach wzięło udział więcej kobiet niż mężczyzn, które po raz drugi doiły w odrębnej kategorii.
Maria Staszel z Cichego została Mistrzynią Polski w dojeniu sztucznej krowy już po raz drugi. Narazie jest jedyną kobietą, która nosi to zaszczytne miano.
Blisko były Grażyna Arendarczyk z Nowego Targu i Barbara Karwat z Rybnika, które wydoiły odpowiednio o 100 i 150 ml mleka Hey! mniej, stając się tym samym pierwszą i drugą wicemistrzynią.
.
Prawdziwie dramatyczny przebieg miała jednak rywalizacja mężczyzn. Od dziewięciu lat na najwyższym miejscu podium stawało tylko dwóch zawodników: Stanisław Budzeń z Boczek pod Łowiczem (5 razy) i Konrad Urbańczyk z Rabki-Zdrój (4 razy). I choć Budzeń, już od dwóch lat nie stanął na podium mistrzostw, to rósł jego godny następca Paweł Budzeń, zdobywca tytułu wicemistrza z ubiegłego roku. Wydawało się, że rywalizacja rozstrzygnie się pomiędzy Urbańczykiem i Budzeniem młodszym. Nie tym razem. Grzegorz Miernik z Bukowiny Tatrzańskiej okazał się tym, który rozbił dominację Budzeniów i Urbańczyka. Głód sukcesu, regularny ciężki trening i odpowiednie przygotowanie doprowadziły Grzegorza na szczyt zmagań. Choć startował w Mistrzostwach już po raz kolejny, po raz pierwszy stanął na pierwszym miejscu zmagań.
.
Czy narodził się tym samym nowy wieloletni, nieopokonany mistrz, który zdominuje rywalizację w dojeniu sztucznej krowy?
Trudno teraz wyrokować, szczególnie że zawodnicy tacy jak zdobywcy ex-aequo III miejsca Robert Kaleta z Zakopanego i Krzysztof Staszel z Cichego poczuli swoją szansę i w przyszłym roku, to któryś z nich może stać się sprawcą niespodzianki. Widać rodzi się nam tu kolejna rodzina, która może zdominować zmagania w kolejnych latach. Mowa o Staszelach, którzy w tym roku również licznie startowali w zawodach i zajęli wysokie miejsca. Rodzina Budzeniów również rozrasta się. Trudno nie zauważyć też wysokich miejsce Wąsów, którzy również byli blisko podium.
Rekordzistą w dojeniu pozostaje Konrad Urbańczyk, z wynikiem 4250 ml. W zawodach wzięły udział 23 kobiety i 16 mężczyzn. Oprócz najliczniejszej grupy uczestników z Podhala w mistrzostwach wzięła udział liczna grupa osób ze Słowacji, Czech,
a także pojedynczy dojarze z USA, Mikołowa, Jaworzna, Gdańska, Rybnika, Krakowa i wielu miejscowości z całej Polski.
.
MĘŻCZYŹNII – Grzegorz Miernik – Bukowina Tatrzańska 3500 ml
II – Konrad Urbańczyk – Rabka Zdrój 3200 ml
III Robert Kaleta i Krzysztof Staszel – 2750 ml
V – Stanisław Budzeń i Michał Wąs – 2700 ml
VII – Stanisław Kądziołka – 2600 ml
VIII – Paweł Budzeń – 2500 ml
IX – Krzysztof Lubański i Michał Budzeń – 2400 ml
.
KOBIETYI – Maria Staszel – Ciche – 2100 ml
II – Grażyna Arendarczyk – Nowy Targ – 2000 ml
III – Barbara Karwat – Rybnik – 1950 ml
IV – Renata Staszel – 1900 ml
V – Monika Wąs – 1800 ml
VI – Grażyna Jędrzejek i Anna Sutro – 1700 ml
VIII – Monika Kuchtova – 1650 ml
IX – Julia Nezbedova i Maria Bryniarska – 1500 ml
.
XV MISTRZOSTWA POLSKI W DOJENIU SZTUCZNEJ KROWYJak co roku imprezę organizuje Towarzystwo Kontroli Rekordów Niecodziennych wraz z Zakładem Produkcji Mleczarskiej z Nowego Targu Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej Radomsko, producentem mleka „Hej 3,8%” oraz Parkiem Rozrywki Rabkoland.
Rekord wynosi 4250 ml i należy do Konrada Urbańczyka z Rabki-Zdroju
A teraz trochę informacji o naszej krówce:
– Sztuczna krowa łaciata o imieniu „Robcula” jeździ niemal po całej Polsce na różnego rodzaju festyny, pikniki czy imprezy firmowe.
– Występowała w telewizji, na scenach, mówiono o niej w radio oraz pisano w tytułach ogólnopolskich, regionalnych oraz na łamach internetu.
– Pojemność zbiornika w sztucznej krowie to 15 litrów mleka.
Podczas XV mistrzostw dojone było, jak co roku, mleko Hej 3,8% uznawane przez dzieci na Podhalu za najsmaczniejsze.
Nad prawidłowym przebiegiem zawodów czuwali Krowi Doktor, przedstawiciele Towarzystwa Kontroli Rekordów Niecodziennych przy współudziale sędziów cyckowych.
.Attachments: -
AutorWpisy










.













