Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
RedakcjaModeratorKoniec wyprawy.
Wrocilismy do Santiago – po pieknej kolejnej nocy spedzonej w lozkach I wielkim pakowaniu sprzetu przelecielismy do São Paulo w Brazylii. Tutaj niestety rozstalismy sie – Ewa, Klaudia, Radek wylecieli prosto w swiateczne klimaty wiosennej Polski. Gosia, Kris i Tomek jeszcze na 3 dni zgublili sie na plazach Rio de Janeiro aby chwilke odpoczac I zregenerowac sie po chilijskim wysilku. Dzisiaj, w sobote, wszyscy rozjezdzaja sie juz do domow – Gosia I Tomek leca do Polski a Kris do rodziny w Brasilii…Wnioski koncowe.
Ojos del Salado jest szczegolna I wymagajaca gora. Pozornie latwa do zdobycia, w zasadzie bez znacznych trudnosci technicznych. A jednak… Na szczyt tego najwiekszego na swiecie wulkanu przecietnie wchodzi jedynie 20% wszystkich wspinaczy ( czyli okolo 60 osob rocznie). Przeszkoda najczesciej jest zle przeprowadzona aklimatyzacja ( najczesciej za krotka lub zbyt gwaltowna), przecenianie swoich sil fizycznych, nieodpowiednie odzywanianie w trakcie aklimatyzacji oraz przede wszystkim szczegolne warunki klimatyczne gory – przerazliwie silny, zimny wiatr, czesto przekraczajacy 100 km/h oraz brak wilgoci w powietrzu (spowodowany polozeniem Ojos w rejonie pustyni Atacama – przecietna wilgotnosc w tym rejonie to 7%).
Ojos del Salado nie jest z pewnoscia gora nadajaca sie do rozpoczynania przygody z gorami powyzej 5000 m npm. Jest gora wymagajaca I czesto okrutna. Co roku ( a tym roku szczegolnie) dochodzi u wspinaczy do bardzo powaznych odmrozen ( czego wiele osob sie nie spodziewa ze wzgledu na stosunkowo cieple ” polozenie” gory) I niestety takze czasami do smierci.
Nasza grupa systematycznie sprawdzala podczas wyprawy stopien aklimatyzacji, ktora przeprowadzona byla spokojnie I bardzo planowo. Pomimo, ze istnieja programy zdobywania Ojos w trybie 9 -10 dni, jestesmy przekonani, ze przecietny wspinacz powinien poswiecic na wstepna aklimatyzacje ( przed przyjazdem na Atacame) okolo 10 dni. Kolejne 6-7 dni to zdobywanie samego wulkanu. Tak wiec sadzimy, ze nasz program zdobywania Ojos byl optymalny – pierwsze trekkingi na wys. do 3200 m npm, pozniej zdobycie szczytu El Pintor (4521 m npm), wulkanu El Plomo ( 5437 m npm) , jednodniowy odpoczynek w Santiago, a juz w rejonie Atacamy kilkudniowy pobyt w Laguna Verde (4346 m npm) I trekking na Mulas Muertas (5900 m npm. – lub przynajmiej do wys. 5200 m npm) oraz spokojne wynoszenie depozytow do schronu Tejos ( 5800 m npm) z obozu Atacama (5200 m npm). Po tak prowadzonej aklimatyzacji mozna smialo porywac sie na Ojos del Salado (6897 m npm). Calosc zajela nam 19 dni trekkingow I pobytu w gorach.Wspinaczka na Ojos wymaga absolutnie zaawansowanej znajomosci sprzetu wspinaczkowego i alpinistycznego. Trudnosci techniczne wystepuja od 6500 m npm ( lodowiec) oraz w szczytowej czesci wulkanu ( okolo 25 metrow wspinu przy trudnosci 3,5 – trzeba do tego dodac b silny wiatr i mroz). Jesli niewprawionego wspinacza na tej wysokosci ( prawie 7 tys m npm) zaskocza warunki pogodowe ( snieg, mgla, gwaltowny spadek temp, burza) moze zakonczyc sie to tragicznie.
Szczyt zdobyly 2 osoby z naszego zespolu – Ewa Wachowicz i Klaudia Cierniak oraz chilijski przewodnik Cristian ( wg. statystyki weszlo wiec na szczyt 30% naszego zespolu).
Malgosia Jedrzejczyk przerwala atak na wys. 6000 m npm ze wzgledu na problemy sprzetowe oraz dolegliwosci nie spowodowane wysokoscia.
Tomasz Dymkowski przerwal atak na wysokosci 6100 m npm ze wzgledu na marznace palce u stop ( niestety ogrzewacze nie pomogly w tym przypadku a Tomasz odnotowal znaczna utrate ciepla podczas wymiany ogrzewaczy na stoku gory).
Radek Witkowski przerwal atak szczytowy na wysokosci 6500 m npm ze wzgledu na wyczerpanie spowodowane wysokoscia pomimo, ze nie wykazywal zadnych symptomow choroby wysokosciowej. Takie odciecie paliwa…
Kris Jaxa Kwiatkowski przerwal atak szczytowy na wysokosci 6500 m npm ze wzgledu na Radka, ktoremu asystowal przy zejsciu do schronu Tejos.
Chilijski pomocnik Carlos przerwal atak szczytowy na wysokosci 6100 m npm ze wzgledu na Tomka, ktoremu asystowal przy zejsciu do schronu Tejos.
Nikt w naszym zespole nie wykazal podczas tej wyprawy zadnych, nawet najmniejszych objawow choroby wysokosciowej. Wszyscy uczestnicy byli pod kontrola pani doktor Malgorzaty Jedrzejczyk, uczestniczki wyprawy, specjalistki od medycyny wysokogorskiej. Codziennie wsrod uczestnikow sprawdzana byla rowniez saturacja.
Sprzet podczas wyprawy dobrany byl indywidualnie I optymalnie dla kazdego z uczestnikow ( biorac pod uwage indywidualne uwarunkowania I upodobania).
Bardzo dziekujemy za doradztwo przy doborze sprzetu wspinaczkowego, urban I spiworow firmom:
1. POLARSPORT w Krakowie – plecaki, maty, buty, uprzeze, swetry puchowe, szpej wspinaczkowy, czapki, rekawice, buffy, okulary
2. Firmie Salewa – kaski, plecaki, buty
3. Firmie Yeti – puchowe kombinezony wspinaczkowe, mega cieple spiwory puchowe I rekawice.Szczegolnie tez dziekujemy Grzegorzowi Rojkowi z PolarSport w Krakowie za osobiste doradztwo I zaangazowanie.
Dziekujemy bardzo za przygotowanie specjalnego ubezpieczenia dla naszej grupy przez Mariusza Sleziaka z Centrum Finansowego w Bochni oraz PZU SA za wspaniala polise gorska.
Pragniemy tez podziekowac panu Dariuszowi Majewskiemu ze spolecznosci FB – Na Swiat oraz firmie GPSNadzor.pl za satelitarne monitorowanie naszej grupy podczas calej wyprawy. Maly satelitarny lokalizator monitorujacy GPS GL 200 z funkcja SOS (SPOT) byl z nami przez caly czas.
I przede wszystkim bardzo dziekujemy tez Wam wszystkim , ktorzy sledzili nasza wyprawe poprzez FB dodajac codziennie cieple slowa powodzenia I usmiechniete posty. To olbrzymi zastrzyk ultra pozytywnej energii tworzacy wrazenie, ze tam w gorze jestesmy wszyscy razem.
Konczac relacje z wyprawy na Ojos del Salado w Chile zyczymy Wam pieknych, rodzinnych I wiosennych Swiat Wielkanocnych z nadzieja, ze sciezki nas wszystkich kochajacych wyzwania i gory, gdzies tam w swiecie przetna sie predzej czy pozniej…
https://www.facebook.com/wyprawaOjosdelSalado2016/?pnref=story
(w Brazylii brak Polskich znaków)

RedakcjaModeratorZmienna pogoda w Tatrach w okresie świątecznym.
Pokrywa śnieżna stabilna i związana z podłożem.
Duża różnica temperatur. W Morskim Oku plus 7 stopni a na Kasprowym minus 6 stopni
http://kamery.topr.pl/
RedakcjaModeratorMinisterstwo Środowiska przystąpiło do działania. Odwołany dyrektor parku komentować sprawy nie chce. Jego następca uważa, że należy ponownie przeanalizować wpływ tej inwestycji na przyrodę. Ekolodzy nie mają wątpliwości, że pozwolenie na budowę należy cofnąć a budynek, znajdujący się obecnie w trakcie budowy, rozebrać.
Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska wystąpił do wojewody o unieważnienie pozwolenia na budowę. Schronisko turystyczne na Przełęczy Krowiarki powstaje bowiem, zdaniem zarówno ekologów jak i służb ochrony środowiska, z rażącym naruszeniem prawa.
Nagranie na stronie TVP Katowice
http://katowice.tvp.pl/23263076/jak-stracic-dyrektorska-posade-czyli-spor-o-schronisko
RedakcjaModerator29 kwietnia 2016 roku ruszy Rajd Arado, największa w Polsce impreza militarna o charakterze historyczno-edukacyjnym.
Ponad 30 historycznych pojazdów wojskowych i ok. 200 rekonstruktorów w mundurach i uniformach z czasów II wojny światowej ponownie odwiedzi nasz region.RAJD ARADO ZBLIŻA SIE WIELKIMI KROKAMI!
Podczas tegorocznego RAJDU ARADO 2016 zobaczyć będzie można unikatowy samolot TIGER MOTH! Więcej informacji w najbliższym czasie!
RedakcjaModeratorNie milknie temat Kolosów
otrzymaliśmy kolejnego maila i prezentujemy w całościRobert Potyra
Przeczytałem poruszony wątek ,,Kolosów „ i rowerzystów na Państwa stronie. Proszę to zamieścić.
Wiec tak:
Mam pytania do Pana Chmielińskiego i Janowskiego skoro wyjaśniają temat wiec pytam. Jeżeli ktoś myśli z tych Panów ,ze to temat dwóch trzech osób to jest w błędzie.
Jestem kajakarzem . Czytam magazyn Wiosło. Redakcja otrzymała pytania
1)Dlaczego Piotr Chmielniki namawiał wszystkich do lobowania rowerzystów na Amazonce? A 5 minut przed rozdaniem nagród Tomasz Michniewicz mówi ze zrzekł oddania głosu w tej kategorii wyczynu roku?
Przecież to nie logiczne to tak jakby matka wyrzekła się swoich synów skoro cały czas mówiła ze ich kocha…(a wcześniej mówiła).Trzeba być naiwny ażeby uwierzyć w te bajki wyjaśniania Janowskiego. Tym bardziej ze Chmieliński pisał relacje i UWAGA był rzecznikiem wyprawy!!! Chłop już się poplątał. Używa szablowych regułek na odczepnego .Zresztą wcześniej odmawiając ludziom którzy czekali na zgłoszenia tez szablony wysłał.
Ponadto inne pytania skierowanie do redakcji Wiosła i nikt nie otrzymał odpowiedzi .Pan Chmieliński zbojkotował pytania. Niestety. Mimo ,że naczelna redakcji napisała tak:
Mam pytanie gdzie można śledzić ich Live przebieg wyprawy?
Piotr Chmieliński:
Ze względu na bezpieczeństwo rowerzystów – nie jest podawana informacja GPS o trasie. Tylko kilka osób ma dostęp do tej strony.
Jacy to napieracze skoro nie można ich śledzić cały czas…to tak nawiasem mówiąc no ale Oki może taki styl…
Ks Sanko który przepłynął Lenę Kajakiem ma taka locje a gdzie oni maja?
http://anisko.republika.pl/lena2003/trasa/
Relacjonuje Pan wyprawę rowerzystów po Amazonce. Zwracam się zatem do Pana z kilkoma pytaniami, które nasunęły mi się podczas czytania Pana relacji. Mam kilka wątpliwości i niejasności, które być może wynikają z mojego braku wiedzy na ten temat, dlatego chciałbym żeby mi Pan to przybliżył i odpowiedział.
1) Portal Explorersweb pisze, (chyba to Pana tekst), że rowerzyści pojechali z Jurit do Santarem. Wg. National Geographic(Polska) 15 km od Santarem zdarzył się wypadek. Zatem chciałbym wiedzieć, czy podróżnicy pojechali czy nie? Czy dysponuje Pan pozycjami tej trasy? Nie raz dziennie tylko tracka.
From there, they left riding their bicycles on the road in the direction of Santarem
2) Czy w związku z tym podróżnicy byli w miasteczku Obidos? Bo płynąc rzeką, Obidos jest miedzy Jurati a Santarem.
3) Czy dysponuje Pan lub można gdzieś znaleźć dostępne pozycje z nadajnika spot z Obidos?
4) Odległość rzeką miedzy Jurati a Santarem(rzeką) to ponad 200 km (wychodzi to z google maps, a z tekstu z NGM wynika, że wypadek wydarzył się 15 km od Santarem.
Jak mogło się to wydarzyć, skoro jechali rowerem wedlug opisu Explorersweb?
From there, they left riding their bicycles on the road in the direction of Santarem
Czy mowa jest tu o innym zdarzeniu, drugim wypadku, bo nie bardzo rozumiem?
5) Czy podróżnicy płynęli 15 km pod prąd (do miejsca zdarzenia z NGM), aby ponownie z tego punktu rozpocząć pedałowanie w dół? Z tekstu przynajmniej tak wynika.
Będę wdzięczny za wyjaśnienie i dla jasności przytaczam opisy:
http://www.explorersweb.com/oceans/news.php?url=amazon-bikers_1454330146
Hubert’s Promotion to the „brilliant hand”
Well, it happened. When they were approaching the shore, a big wave hit Hubert’s bike, easily breaking the drive, as if it was a plastic toy. Fortunately, they were able to replace the broken part. The next day, in the middle of the river, Dawid heard some grinding and crunching, then suddenly … .. trrrrraaaaach! Now, the drive broke on his bike. Towed by his brother, he reached the shore. What next???
– Now this is the moment for Hubert to shine; he fixes everything, both of our drives. – wrote Dawid. It seems that Hubert is no longer just a handyman; he is the „brilliant hands”. He was able to mend whatever was possible under the conditions. As a result, the brothers managed to get to the village of Juruti. From there, they left riding their bicycles on the road in the direction of Santarem. In the city, they will make the necessary improvements and strengthening of their bicycle frames and drives so they could be back on the river as soon as possible!
Now this is the moment for Hubert to shine; he fixes everything, both of our drives. – wrote Dawid. It seems that Hubert is no longer just a handyman; he is the „brilliant hands”. He was able to mend whatever was possible under the conditions. As a result, the brothers managed to get to the village of Juruti. From there, they left riding their bicycles on the road in the direction of Santarem. In the city, they will make the necessary improvements and strengthening of their bicycle frames and drives so they could be back on the river as soon as possible!
W obliczu katastrofy
Opis – przerwana podróż wodą II
Do katastrofy doszło około 15 kilometrów przed Santarem. Bracia widzieli już przed sobą zarysy miasta, w którym mieli się zatrzymać i popracować nad wzmocnieniem konstrukcji swoich rowerów amazońskich. Hubert â śBrylantowa Rączka” w głowie rysował projekty części, które należało pospawać i przyspawać, by pojazdy stały się stabilne na amazońskich falach. Od wielu dni spokój rowerzystów zakłócały obawy, czy rowery wytrzymają w starciu z szalejącą rzeką. Ostatnie doraźne naprawy dokonane w drodze z Manaus takiej gwarancji nie dawały. Z ulgą więc patrzyli na zbliżający się brzeg. Jeszcze tylko trochę wysiłku, jeszcze tylko parę trzasków i zgrzytów konstrukcji rowerowych obijanych przez nacierającą z rozpędem wodę i ….
Proszę Pana o odpowiedz.
Pozostaje z poważaniem
Redakcja Wiosła
spieszę donieść o podjętych przeze mnie, w sprawie Pana pytań, działaniach.
Skontaktowałam się za pomocą mediów społecznościowych z bohaterami wyprawy: Dawidem i Hubertem.
O ile Dawid odesłał mnie z Pana wątpliwościami do Piotra Chmielińskiego, to Hubert przekazał mi swój adres mailowy.
Wysłałam przed chwilą Pana mail na podany adres p. Huberta Kisińskiego, do wiadomości p. Piotra Chmielińskiego. Mam nadzieję, że dostanie Pan odpowiedź na swoje pytania i Pana ciekawość, co do szczegółów wyprawy zostanie zaspokojona. Ponieważ pobudził Pan mocno także moją ciekawość, będę wdzięczna na informację o szczegółach odpowiedzi, jak już Pan ją pozna.
Proszę o odpowiedź zwrotną po otrzymaniu odpowiedzi od panów Kisińskiego lub Chmielińskiego.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za kontakt
Kinga Kępa
z-ca redaktora naczelnego Magazynu Kajakowego WIOSŁO
później koleina odpowiedz
zeby wszystko było do końca wyjaśnione, to nie zadałam Pana pytań za pośrednictwem facebook’a, tylko poinformowałam, że takie są i że nie umiemy odpowiedzieć. Poprosiłam o maile.
Pan Dawid odesłał mnie do p.Chmielińskiego, jako udzielającego odpowiedzi, a p.Hubert podał swój mail.
Dlatego wysłałam całość Pana maila do p.Huberta i do wiadomości p.Piotra Chmielińskiego.
Teraz przynajmniej jeden z braci zna już Pana pytania.
W tak zwanym „międzyczasie” znalazłam link do mapy z wyprawy, uzupełnianej na bieżąco podczas jej trwania. Możliwe że na podstawie lokalizatora. Możliwe, że tu znajdą się odpowiedzi.
Zauważyłam, że ze strony internetowej została ona usunięta, ale została jeszcze na facebookowym profilu wyprawy i stąd mam link.
https://www.google.com/maps/d/viewer?mid=zOcj2lgDWbOk.kLXL6JGvIVSY
Wiec tak:
No i nikt nie otrzymał odpowiedzi ale Kolos(na glinianych nogach ale jest) Dziwne podejście ludzie którzy dostają Kolosa odsyłają pytania do człowieka który nie płynął w tym czasie. Jak można to zrozumieć? To tak jak ja bym płynął kajakiem po Amazonce i nie wiedziałbym czy płynąłem czy nie i powiedziałbym ej zadzwoń do mojej zony ona ci odpowie? hahhahaahhahaha…no jaja prawdziwe jaja.
To kużwa jak to ty chłopie nie wiesz czy płynąłeś czy nie? Tylko odsyłasz do Chmielińskiego który nie płynął. Ja rozumiem ,że są święta i jaja ludzie Ida malować ale na miłość boska nie robicie z ludzi jaj.
Dla mnie sprawa śmierdzi …szkoda slow….tak właśnie się dostaje ponoć ważną nagrodę zwaną Kolosem.Za układy. Żenada. Chodź Andrzej Bargiel powiedział ani to prestiż ani wartość….
RedakcjaModeratorMiły akcent na Targach Turystycznych w Katowicach „Globalny Format 2016”

RedakcjaModeratorIV Dni Lawinowo Skiturowe coraz bliżej.
Zapraszamy w Tatrytel. +48 535 184 435
e-mail: [email protected]
http://www.szkola-gorska.pl
http://www.dnilawinowe.pl
http://www.kurslawinowy.pl
RedakcjaModeratorWyjaśnienie jakie znajduje się na stronie organizatora Kolosów:
Ponieważ decyzja o przyznaniu Kolosa (za rok) 2015 w kategorii „Wyczyn roku” wzbudziła u niektórych wątpliwości związane z tym, że nagrodzona wyprawa braci Dawida Andresa i Huberta Kisińskiego zakończyła się już w roku 2016 (a dokładnie – 4 marca 2016 roku), uznaliśmy za istotne wyjaśnić tę kwestię – zarówno od strony regulaminowej, jak i w kontekście wyborów Kapituły podejmowanych we wcześniejszych latach.
Zacznijmy od regulaminu. W zasadach udziału w XVIII Ogólnopolskich Spotkaniach Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów – KOLOSACH (za rok) 2015 w rozdziale II, zatytułowanym ZGŁASZANIE WYPRAW (PRZEDSIĘWZIĘĆ) DO NAGRODY KOLOSY (za rok) 2015, znajdujemy wyjaśnienie wspomnianych wątpliwości w punktach czwartym i piątym:
4. Do Nagrody KOLOSY (za rok) 2015 można zgłaszać wyprawy (przedsięwzięcia) zrealizowane w całości w roku 2015 lub rozpoczęte wcześniej, ale w roku 2015 ukończone.
5. Organizator zastrzega sobie prawo do zakwalifikowania do Nagrody KOLOSY (za rok) 2015 również wypraw (przedsięwzięć) rozpoczętych w roku 2015 (lub wcześniej) i ukończonych w okresie od stycznia 2016 do dnia rozpoczęcia IMPREZY.
Regulamin zakończonej przed niespełna dwoma tygodniami edycji OSPŻiA oraz Kolosów (za rok) 2015 został przez nas zredagowany w ostatecznej wersji pod koniec listopada 2015 roku i opublikowany na stronie Kolosów 1 grudnia 2015 roku. Od tamtego czasu nie był zmieniany i w takiej, przygotowanej jesienią postaci, jest nieprzerwanie dostępny pod linkiem http://www.kolosy.pl/nagrody/zasady-udzialu, co łatwo zweryfikować TUTAJ
Druga sprawa to tradycja Kolosów i historia wcześniejszych werdyktów. Zapis o dopuszczalności do konkursu wypraw, które zakończyły się bezpośrednio przed finałem danej edycji Kolosów, obowiązywał również w poprzednich latach (przykład z roku 2011: Zgłaszana wyprawa powinna zakończyć się w 2010 roku. Kapituła może zaliczyć wyprawę, która rozpoczęła się w 2010 roku (lub wcześniej) a zakończyła się przed finałem w 2011; zobacz TUTAJ) i Kolos dla Dawida Andresa i Huberta Kisińskiego za wyprawę zakończoną w tym samym roku kalendarzowym, w którym następnie otrzymali nagrodę, nie jest wcale sytuacją nową, wcześniej niespotykaną.
Precedensów – jeśli tak je nazywać – było sporo.Podczas odbywających się w marcu 2005 roku Kolosów (za rok) 2004 statuetkę w kategorii „Alpinizm” otrzymali uczestnicy zimowej wyprawy na Sziszapangmę – Piotr Morawski, Simone Moro, Jacek Jawień, Dariusz Załuski i Jan Szulc – zakończonej zdobyciem tego ośmiotysięcznika przez Morawskiego i Moro 14 stycznia 2005 roku.
Sześć lat później podobna sytuacja miała miejsce po pierwszym zimowym wejściu na wierzchołek Gaszerbruma II. W imieniu Denisa Urubki, Cory’ego Richardsa i swoim, Kolosa w kategorii „Alpinizm” za to dokonanie z 2 lutego 2011 roku, odebrał 13 marca 2011 roku Simone Moro.
Również w „Alpinizmie”, przy czym w tym przypadku werdykt dotyczył nie Kolosa, a wyróżnienia, analogicznie zdecydowała Kapituła w roku 2004, doceniając – na Kolosach (za rok) 2003 – dokonanie Janusza Gołąba, Stanisława Piecucha i Grzegorza Skorka, którzy w drugiej połowie lutego 2004 roku wytyczyli zimową drogę na legendarnej ścianie Dru w Alpach.
Z kolei nagrodzony przed rokiem Kolosem w kategorii „Podróże” Piotr Strzeżysz zakończył swoją, rozłożoną na raty, wyprawę z Alaski do Patagonii 27 lutego 2015 roku. Kolosa (za rok) 2014 odebrał dokładnie szesnaście dni później.
Tak więc, jak widać, Dawid Andres i Hubert Kisiński wcale nie byli pierwszymi, którzy Kolosa otrzymali „na gorąco”, krótko po zakończeniu swojej wyprawy. Nie mają za to poprzedników pod innym względem – nigdy wcześniej głównej nagrody nie otrzymało dwóch braci (choć zdarzały się dla braterskich zespołów wyróżnienia).
RedakcjaModerator.
2016-03-24 o 15:22 w odpowiedzi na: Konkurs na opracowanie koncepcji architektoniczno-krajobrazo #150389
RedakcjaModeratorMiło nam poinformować o rozstrzygnięciu konkursu na projekt
ALEI PODRÓŻNIKÓW, ODKRYWCÓW I ZDOBYWCÓW w KRAKOWIEOrganizatorami Konkursu są Zakład Sztuki Ogrodowej i Terenów Zielonych, Instytut Architektury Krajobrazu Politechniki Krakowskiej im. Tadeusza Kościuszki, Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie oraz Fundacja Klubu Podróżników Śródziemie Aleja Podróżników.
Tematem konkursu był projekt zagospodarowania Alei podróżników w Krakowie, zawierający zestaw elementów małej architektury dedykowanych polskim podróżnikom (30) wraz z formą identyfikującą całość dopełniony aranżacją zieleni.
Na konkurs wpłynęło 15 prac z różnych miast w Polsce. Projekty nadesłali studenci m.in.
z Warszawy, Białegostoku oraz Krakowa.Bardzo serdecznie gratulujemy wszystkim, który zechcieli zmierzyć się z tematem
tym bardziej, że wszystkie zaprezentowane pomysły były interesujące.Sędziowie w składzie:
prof. dr hab. inż. arch. Aleksander Bohm, SAK, SARP, SPAK – przewodniczący
dr inż. arch. Katarzyna Hodor, prodziekan ds. studentów WA, SPAK – zastępca przewodniczącego
dr inż. arch. Katarzyna Łakomy, IAK WA PK, SPAK – sekretarz
dr inż. arch. Miłosz Zieliński, IAK WA PK, SPAK – referent
dr inż. arch, krajobrazu Wojciech Bobek, IAK WA PK, SPAK
mgr inż. arch. Bohdan (Biś) Lisowski, Prezes SARP Oddział Kraków
dr Agnieszka Łakoma, Plastyk Miasta Krakowa
Albin Marciniak, prezes Fundacji Klubu Podróżników
Elżbieta Tomczyk-Miczka, Małopolska Organizacja Turystyczna
mgr inż. Jarosław Tabor, Zarząd Zieleni Miejskiej, zastępujący Miejskiego Architekta Krajobrazu
dr art. rzeźbiarz Tomasz Westrych, ASP
dr hab. inż. arch. Agata Zachariasz, prof. PK, IAK WA PK, SPAK, SAKocenili prace i wyłonili laureatów:
Uzasadnienia:
I nagroda: Praca została nagrodzona za czytelność przekazu. Za walor pracy uznano mocno zaakcentowany początek Alei z dodaniem funkcji podnoszących funkcjonalność węzła komunikacyjnego. Koncepcja doceniana także za wysoką wartość edukacyjną i rekreacyjno-wypoczynkową oraz dostosowanie do potrzeb różnych grup społecznych i wiekowych.
II nagroda: Przyznana za kreatywność, czytelność i estetykę podania. Sędziowie docenili artystyczny wymiar pracy, która zaproponowała przestrzeni nową tożsamość i rozpoznawalność.
III nagroda: Przyznana za ciekawe rzeźbiarskie potraktowanie terenu, z dużym potencjałem aplikacyjnym. Doceniono próbę utworzenia nowego subtelnego krajobrazu, przywołującego skojarzenia z pejzażami górskimi.
Wyróżnienie: Przyznane za ogromną wartość edukacyjną, interakcyjny charakter zapraszający użytkowników do aktywności oraz kreatywność.
Wszystkim uczestnikom serdecznie gratulujemy.
Zapraszamy na Galę wręczenia nagród 7 kwietnia 2016.
O miejscu i dokładnej porze poinformujemy w najbliższych dniach.Dodatkową atrakcją będzie NAGRODA PUBLICZNOŚCI.
pełny obraz
http://www.architektura-krajobrazu.pk.edu.pl/images/stories/podroznicy/1.jpg
http://www.architektura-krajobrazu.pk.edu.pl/images/stories/podroznicy/2.jpg
http://www.architektura-krajobrazu.pk.edu.pl/images/stories/podroznicy/3.jpg
http://www.architektura-krajobrazu.pk.edu.pl/images/stories/podroznicy/4.jpg
RedakcjaModerator.
RedakcjaModeratorKolejny mail nadesłany przez Wacława Bugaja
TREŚĆ NIEWIDOCZNA NA PROŚBĘ OSOBY CYTOWANEJ W TREŚCI POSTA
2016-03-23 o 11:31 w odpowiedzi na: Konkurs na opracowanie koncepcji architektoniczno-krajobrazo #150370
RedakcjaModeratorPo 2 godzinnym posiedzeniu komisji konkursowej, po 3 stopniowym głosowaniu i dwóch dogrywkach, osiągnięto porozumienie. Ocenie podlegało 14 prac spełniających wymogi formalne określone w regulaminie.
Nazwiska autorów oraz nagrodzone projekty, ogłoszone zostaną 23 marca o godz. 12.00 na stronie Politechniki Krakowskiej: http://www.architektura-krajobrazu.pk.edu.pl/index.php/component/content/article/1-konferencje/249-alejapodroznikow
Poniżej zdjęcia z prac komisji
RedakcjaModeratorDzień otwarty w Ogrodzie Doświadczeń.
Kolejnym punktem zabawy będzie Ogród Doświadczeń, jaki znajduje się na terenie Parku Lotników Polskich. Osoby biorące udział w zabawie i zdobywaniu punktów, będą w tym dniu mogły zwiedzić cały ogród.Czekamy na kolejne potwierdzenia udziału w pikniku i zabawie, od firm i instytucji, z którymi prowadzimy rozmowy.
RedakcjaModeratorUwaga na bardzo trudne warunki w Tatrach !
Apel ratownika TOPR Adama Maraska:
– Po ostatnich ociepleniach i opadach deszczu, przyszło ochłodzenie w górach i zrobiło się bardzo twardo i bardzo ślisko. Troszkę powtarza się taka sytuacja jak między świętami a Nowym Rokiem, gdzie Tatry były bardzo oblodzone i śliskie. Wówczas doszło do wielu tragedii. Liczymy na to, że tym razem turyści będą rozsądniejsi . -
AutorWpisy

