Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
RedakcjaModeratorMoc muzyki i narciarskich wrażeń pod Chopokiem
To były dni pełne wrażeń, muzyki i doskonałej zabawy na śniegu – tak o pierwszym Polskim Weekendzie w ośrodku Jasna Niskie Tatry mówi Sylvia Artzova – Choć było bardzo,
ale to bardzo gorąco, to jednak na Chopoku śniegu nie ubyło. Wciąż szczelną „poduchą” okrywa ponad 45 km tras – śmieje się. Dopisali polscy narciarze i słowacka pogoda.
Warunki były więc idealne – dodaje zadowolony Frantisek Soltis, dyrektor marketingu i sprzedaży Tatry Mountain Resorts, która zorganizowała Polski Weekend.Muza pod Chopokiem
Muzyczne szaleństwo pod Chopokiem rozpoczęło się w piątkowy wieczór od koncertu Mariki w klubie „Happy End”. – Zagramy pełną parą – zapewniała przed wyjściem na scenę
pierwsza dama polskiego dancehallu.
I zaśpiewała, wspaniale. A ze sceny popłynęło „Moje serce”, „Momenty”… W rozbujaniu klubowiczów – rytmami z pogranicza reggae, funku i soulu – zacny udział miała również jej Spokoarmia. – Niesamowity występ, tego jeszcze pod Chopokiem nie było, ale Słowacy zrobili nam frajdę – zapewniały fanki Mariki. Lekkim krokiem, już bez ciężkich narciarskich butów, zmierzały w kierunku sceny, by zdobyć autografy ulubionej artystki.
Równie magicznie było w sobotnie popołudnie, gdy na scenie klubu „Happy End” pojawiła się – pochodząca z Zaolzia – Ewa Farna. – Myślę, że spędzimy z sobą parę fajnych
chwil – zapewniła wokalistka. Wielbiciele jej talentu szybko zatopili się w pop-rockowych klimatach, gdy ze sceny nadleciały: „Nie zmieniajmy nic”, „Lalka”, „Ewakuacja”…
Mało kto wie, że utalentowana wokalistka, jest także rewelacyjną… narciarką. Nie mogła więc wybrać lepszego miejsca na koncert niż opleciony 40 km tras narciarskich Chopok.
– Warto było przyjechać – fani jej talentu nie kryli zadowolenia. Przed i po koncertach w klubach Jasnej nie brakowało również muzyki puszczanej przez najlepszych polskich i słowackich DJ-ów.Freerideowo na śniegu
– Polski Weekend był niepowtarzalną okazją i dla tych, którzy lubią dobrą muzykę i dobrą zabawę na śniegu – zapewniła Artzova.
Tak bawiono się m.in. w „Maxilandzie”. Pod czujnym okiem aktorki Joanny Jabłczyńskiej najmłodsi mogli nauczyć się pierwszych kroków na nartach czy snowboardzie.
Cała grupa bawiła się znakomicie i nie zważając na wysokie temperatury grasowała po śniegu równie dobrze czując się na deskach jak i w bitwie na śnieżki.
Gdy najmłodsi zaszyli się w szkółce narciarskiej, rodzice mogli ruszyć wyżej – ku potężnemu wierzchołkowi Chopoka. Nowoczesne kolejki wywiozły ich na 2024 m n.p.m. Na
szczęście w dół – na południowa i północną stronę – wiodły nie tylko czarne trasy…– Na Chopoku są doskonałe trasy dla wyczynowców, ale i dla początkujących jest to świetne miejsce – podkreśla Frantisek Soltis.
– Gdy jest się już na ponad 2000 m wybiera się trasę – niebieską, czerwoną lub czarną dodała Artzova. – Tu każdy znajdzie trasę dla siebie – zapewniła.
Warto wspomnieć, że w tym roku znowu udało się połączyć – nowoczesnymi kolejkami trasy po północnej i południowej stronie Chopoka. Nad północnymi stokami kopca suną 22
eleganckie 24-osobowe wagoniki. Funitel, bo tak się nazywa ta jedna z najnowocześniejszych konstrukcji na świecie, może sunąć do góry nawet podczas huraganowych wiatrów. – Nawet
w bardzo wietrzne dni nie trzeba będzie wstrzymywać kolejki i zamykać tras – cieszy się Soltis.Do dolnej stacji Funitela dociera inna niezwykła, szynowo-linowa kolejka. Twinliner może zabrać 50 osób. – To pierwsza taka kolejka na Słowacji – twierdzą gospodarze ośrodka.
Nowoczesna 15-osobowa gondolka łączy także Kosodrevinę – znajdującą się po południowej stronie – z Chopokiem.– Po jednej i drugiej stronie góry jest już ponad 40 km wyratrakowanych tras o wszystkich stopniach trudności. A kolejki w ciągu godziny mogą przewieźć blisko 30 000 osób. To nie
koniec naszych planów – informują szefowie Tatry Mountain Resorts.Tropikalna kuchnia
Zimowy Polski Weekend zawitał również do… tropików, do nieodległej Tatralandii, jednego z najbardziej znanych aquaparków na Słowacji. To zaledwie kilkanaście minut jazdy od Chopoku, a kilka minut od centrum Liptowskiego Mikulasa.
– Na zewnątrz jest -15 stopni Celsjusza, a tutaj +35. To tropikalny raj pod Tatrami, zapewniał Michał Beno z Tatralandia Tropical Paradise. W basenach można nie tylko pływać i nurkować, ale także podziwiać egzotyczne ryby i… rafę koralową. Maluchy mogą zaszyć się np. w wielkim żaglowcu przypominającym ten z filmu Romana Polańskiego „Piraci”. Wieczory wypełniają zaś gorące rytmy salsy i reggae – podkreślił.
W niedzielny poranek Tropikalna Tatralandia zamieniła się w królestwo… Andrzeja Polana, znanego kucharskiego mistrza, który wyczarowywał oryginalne karaibskie potrawy.
W sztuce kulinarnej wspierał go Mikołaj Rey, walczący o tytuł TVN-owskiego MasterChefa.Drugi Polski Weekend?
– Liczymy, że imprezy, które przygotowaliśmy – oprócz dawki mocnych wrażeń spodobały się wszystkim. I często będą powracać do naszego ośrodka mówił Frantisek Soltis. Działo się wiele. Było niesamowicie – podkreśliła Sylvia Artzova.
– Mam nadzieję, że za rok ponownie zorganizujemy Polski Weekend w Tatrach, może jeszcze z większym rozmachem, dodał zadowolony prezes TMR a.s. Bohus Hlavaty.Attachments:
RedakcjaModeratorZ największą przyjemnością zawiadamiam, że otrzymaliśmy właśnie
oficjalne potwierdzenie przeliczenia i przyjęcia wpłaty pieniędzy
zebranych podczas IX Karpackiego Finału WOŚP.Jest to kwota: 60.799,65 zł!
Schroniska, w których udało się nam zebrać ponad dwa tysiące złotych,
to: Morskie Oko – 3952 zł, Hala Krupowa – 3934 zł, Hala Miziowa -3499
zł, Turbacz – 3140 zł, Rycerzowa – 3138 zł, Markowe Szczawiny – 3061
zł, Ornak – 2672 zł, Chochołowska – 2665 zł, Pięć Stawów – 2513 zł
oraz Gorczańska Chata – 2311 zł.Łączna kwota zebrana podczas wszystkich Karpackich Finałów WOŚP wynosi
zatem już 331.335,00 złRaz jeszcze dziękuję bardzo za ponowne wsparcie udzielone Wielkiej
Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Bez udziału Klubu Podróżników
„Śródziemie” nie udałoby się osiągnąć tak imponującego rezultatu. To
nasze wspólne dzieło!Kuba Terakowski
Koordynator Karpackich Finałów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy
tel. 603 305 401 (Plus)
e.mail: [email protected]
http://www.orkiestra.e-beskidy.com
RedakcjaModeratorPodwójne zaproszenia będą do odbioru w kasie kin na nazwiska oraz hasło „KLUB PODRÓŻNIKÓW” (Proszę pamiętać, iż Poznań to kino „Poznań 51” na ul. Królowej Jadwigi.
RedakcjaModeratorDwuosobowe wejściówki powędrowały do:
Agnieszki Lenik
Kraków
i
Macieja Rykaczewskiego
Poznańgratulujemy
Kolejne wejściówki już niedługo.
RedakcjaModeratorCiśnie się na usta powiedzenie że wszystko co dobre kiedyś się kończy.
Niestety ale dla mnie i wielu znajomych tam jadających, jakość w Koko spadła na przysłowiowy pysk.
Knajpa poszła na ilość zapominając o jakości. Nawet piwnice Stilo stały się jadłodajnią by zwiększyć przerób chętnych.
Pierwsza wpadka była kilka miesięcy temu gdy zamówiliśmy do nie dawna pyszny żurek. Tym razem dostaliśmy jakąś polewkę o smaku zupy grzybowej bez jakiegokolwiek dodatku (sama woda)
Kolejny raz były żeberka. Owszem, jeszcze w miarę smaczne ale porcja miniaturowa jak dawniej pół porcji. Zimne zupy zdarzały się już wielokrotnie nie tylko mi.
Ostatnio schodząc do piwnicy gdzie są 2 bary , jeden przyjmujący zamówienia na posiłki (drugi to tylko napoje) usłyszałem że muszę ponownie wyjść na górę by tam zamówić i wrócić do stolika. Problem w tym ze tam jest zawsze duży ruch i po zamówieniu na górze nie miałem pewności czy będzie gdzie usiąść .
Wyszedłem na górę ale już po to by wyjść po raz ostatni. Dokładnie na przeciwko jest podobna knajpka BORDO i tu za identyczną cenę zjadłem smacznie, szybko i bez jakichkolwiek kolejek.
I na jakiś czas tak pewnie zostanie bo do Koko już się nie wybieram.
RedakcjaModeratorTrochę zdjęć z lodowego tunelu kolejowego w Kowarach.
Zdjęcia z poprzedniej wizyty w tym tunelu wraz z opisami
http://www.klubpodroznikow.com/relacje/podziemia/1422-tunel-kolejowy-kowaryfoto:Albin Marciniak
.Attachments:
RedakcjaModeratorTrochę zdjęć z lodowego tunelu kolejowego w Kowarach
.
RedakcjaModeratorW dniu 19.01.2013 w Jugowicach na terenie obiektu „Włodarz”
odbyła się pierwsza z planowanych cyklicznie imrez
poświęcona największemu i najbardziej tajemniczemu projektowi
militarnemu III Rzeszy -”RIESE”.Pokaz filmu Riese oraz pokaz autorski Dariusza Kwietnia, okazały się dobrym pretekstem do zorganizowania I Międzynarodowego Zjazdu Eksploratorów „Riese 2013”
Pierwszy, ale jak już zadeklarowało wiele osób i oczywiście gospodarz obiektu Krzysztof Szpakowski, kolejne takie zjazdy będą kontynuowane.
Żaden program Pana Wołoszańskiego nie odda atmosfery jaka panuje w podziemiach w otoczeniu pasjonatów.
Sztolnie Włodarz jako największe w kompleksie Riese powinien odwiedzić każdy kto choć trochę interesuje się historią II wojny światowej. To co można zobaczyć na miejscu, przechodzi wszelkie wyobrażenia a ogrom korytarzy i komór robi ogromne wrażenie.
Nam udało się wejść do miejsca za zawałem, w rejon nie dostępny dla turystów (na razie). Miejsce gdzie narzędzia więźniów pozostawione w 1945 stoją do dzisiaj nie ruszone.
Chodziliśmy ciemnymi chodnikami, pływaliśmy łódką w rejonach o jakich nawet w filmach niewiele było pokazywanych.
Wszystko po to by pokazać innym i zachęcić do odwiedzenia tego miejsca.
Zima jest dobrym okresem na podziemne ekspedycje kompleksu Riese.Zaczęliśmy od ciepłego posiłku i rozmowami z uczestnikami zjazdu a kantyna jest do tego najlepszym miejscem.
.
Na zjazd dotarli także pasjonaci z Niemiec.
Dariusz Kwiecień (w środku), autor spotkania i wystąpienia „Tajne bronie Hitlera”
Zarażony tematem Riese od dziecka. Od najmłodszych lat karmiony opowieściami o sztolniach oraz podziemnym świecie, które przekazywali mu rodzice oraz ludzie wśród których się wychowywał. http://moje-riese.blogspot.com/
.
W podziemnym kinie odbyła się premiera filmu „RIESE”,
.
W podziemiach toczyły się długie rozmowy. Tu gospodarz obiektu Krzysztof Szpakowski i autor książek o Riese i map Jerzy CeraJerzy Cera w podziemiach Włodarza
Autor książki, zawodowy żołnierz i uczestnik oficjalnych badań podziemnych kompleksów Gór Sowich przedstawia efekty swoich prac w terenie, rozmów ze świadkami i poszukiwań w archiwach. Poważne potraktowanie tematu i naukowe podejście autora umożliwiło powstanie solidnego źródła wiedzy na temat tego, co naprawdę kryją tajemnicze podziemia i które z hipotez znajdują naukowe potwierdzenie.
Był także gościem naszych poniedziałkowych slajdowisk
http://www.klubpodroznikow.com/slajdowiska/854-tajemnice-gor-sowich-W chodzimy w rejon niedostępny czyli zasypany chodnik prowadzący do nieczynnego wyjścia nr 2
wewnątrz na odcinku ok 75 m są pozostawione w 45 r. sprzęty i narzędzia. Już po drugiej stronie.
płyniemy dalej
Mijamy kolejny zawał. Wiele wskazuje że może to być przejście do nieznanych części podziemi. Spore bloki skalne, lejąca się woda i osuwisko. Bardzo utrudnione i niebezpieczne było by kopanie w tym miejscu
.Ruszamy dalej w rejony poza trasą turystyczna
nad głowami są platformy a nad nimi na ścianach napisy wykonane prawdopodobnie przez robotników świeczkami
natrafiamy na zagadkowe podziemne rozrastające się coś…porastające i kaszty drewniane jak i skalne podłoże
Z podziemi wyszliśmy już po zmroku a mimo to, zostało jeszcze tak wiele do zobaczenia z ponad 3 kilometrów odkrytych korytarzy
Jedna z teorii jest taka ze w tym podciętym zboczu znajdują się
wykończone a nieodkryte części podziemi
Na wprost zbocza są duże fundamenty wskazujące na potwierdzenie tych przypuszczeń
Przy ciepłej grochówce wojskowej postanawiamy jednogłośnie, że na pewno tu wrócimy. Prawdopodobnie w 2 połowie maja weźmiemy udział w kolejnym etapie poszukiwań nieznanych jeszcze części Włodarza. Tu kryje się jeszcze wiele tajemnic a my zaraziliśmy się już chęcią ich poznawania …Obszerna fotorelacja z poprzedniej naszej wizyty we Włodarzu
http://www.klubpodroznikow.com/relacje/podziemia/1199-riese-czyli-olbrzymAttachments:
RedakcjaModeratorNiestety link prowadzi do nikąd…
może podaj tutaj więcej informacji tej wyprawy bo zapowiada się interesująco.
RedakcjaModeratorNa początek była Kopalnia Uranu w Kowarach wraz z niedostępną sztolnią nr 19 i na nowo odkopanym szybem zalanym wodą. Kamery zostały spuszczone na 220 metrów a całkowita głębokość tego szybu ma ponad pół kilometra.
.
.
Obok kopalni jest nieczynny kilometrowy tunel kolejowy z gigantycznymi soplamiWracając, udało nam się jeszcze wejść do otwartej niedawno sztolni „Arado” w Kamiennej Górze
.
Następny dzień to już Osówka. Część z nas poszła zwiedzać obiekty naziemne a część poszła do podziemiZ Osówki szybka jazda do największego obiektu z grupy Riese do Włodarza.
Tu był I Międzynarodowy Zjazd Eksploratorów z udziałem dużej grupy pasjonatów z Polski i Niemiec.
To była moja kolejna wizyta w tym obiekcie i już „po znajomości” mieliśmy okazję wejść do miejsca o którym turyści praktycznie nie wiedzą. Za zawałem jest chodnik z pozostawionym sprzętem pracujących tu więźniów.
Ekipa eksploratorówW niedzielę w drodze powrotnej pojechaliśmy do Kłodzka by zobaczyć podziemną trasę turystyczną ale po raz kolejny zastałem obiekt zamknięty. Do kwietnia trwają tam prace remontowe i jest zamknięte. Zwiedzanie Twierdzy i kazamat to minimum 3 godziny a na to już nie mieliśmy czasu. W restauracji Ratuszowej zjedliśmy za to najlepszą szarlotkę w Polsce. Kawa też była wyśmienita
Ulegliśmy namowom Banasia i podjechaliśmy do „Muchołapki” skąd w/g teorii paru „specjalistów”, startowały statki obcych .
.
U P. Motowilczuka było jak zawsze sympatycznie ale aby wieczorem sprawdzić w necie co się dzieje w świecie, należało złamać kod Enigmy II
.Attachments:
RedakcjaModeratorWyjazd w poszukiwaniu tajemnic Dolnego Śląska był bardzo udany. 7 osób od czwartkowego wieczora do niedzieli, przeszło podziemiami kilku obiektów i naziemnymi obiektami towarzyszącymi w Osówce.
Fotorelacja będzie rozłożona w czasie bo zdjęć i wrażeń jest bardzo dużo.
Wszyscy zgodnie stwierdziliśmy ze w 2 połowie maja wracamy do Walimia i kontynuujemy podziemne poszukiwania i rozwiązywanie tajemnic Gór Sowich.
Zapraszamy także kolejnych, którzy chcieli by dołączyć do nas.
Będziemy informować o terminie i kolejnych ustaleniach dot. wyjazdu.
RedakcjaModeratorNa jednym z forum poszukiwaczy znalazłem taki oto tekst:
Dla tych którzy przyjadą 19.01.13 w ostatniej chwili , nocujemy na terenie zamkniętym namioty typu ENES z piecykami , w najbliższej okolicy brak wolnych kwater rozpoczęły się ferie zimowe . Nocleg w podziemiach Włodarza oraz nocne wyjście w teren -brak wolnych miejsc .
PS .
Spotkanie na Włodarzu to początek cyklu ,który będzie realizowany w różnych miastach Polski . Tytuł -Tajne bronie Hitlera .Następne miasta to –
Bydgoszcz -Stara Babcia
Poznań – Cytadela
Kraków -Forty
Hel – U franka Dolasa
Warszawa -Twierdza Modlin
MRU- Nietoperek.
Gierłoż -Pałac Księżycowy
i oczywiście Riese .
W planie jest także wycieczka po wszystkich miejscach kaźni i martyrologii czas trwania około dwa tygodnie .
Szczegóły ukażą się w Lutym .
http://moje-riese.blogspot.com/
RedakcjaModeratorNoclegi zaklepane , wizyty w kilku obiektach już umówione. Tego nie da się zobaczyć zwiedzając indywidualnie.
Wejdziemy w miejsca gdzie wchodzą tylko nieliczni, zobaczymy to czego nie zobaczą turyści.
Jedziemy ze specjalistycznym sprzętem a wszystko nakręcimy specjalnymi kamerami umieszczonymi na kaskach. Zdjęć także będzie bardzo dużo..Wybrańcy wejdą w ten zamknięty i niedostępny rejon
zasypany chodnik prowadzący do nieczynnego wyjścia nr 2
wewnątrz na odcinku ok 75 m są pozostawione w 45 r. sprzęty i narzędzia
.
Nasza wizyta w „Riese” zbiegnie się z bardzo ciekawym wydarzeniem
http://www.klubpodroznikow.com/forum/23-dolnolskie/7518-tajne-bronie-hitlera-w-podziemiach-wodarza#7518Attachments:
RedakcjaModeratorOstatni weekend był dosyć dziwny. Pierwszy weekend ferii zimowych, w Zakopanem skoki, finał WOŚP, piękna pogoda i długo oczekiwany głęboki śnieg.
Wszystkie te elementy wskazywałyby że w Tatry wyruszą dzikie tłumy a tymczasem… Tatry były zupełnie puste.
W sobotę i niedzielę do schroniska w 5 Stawach docierało po kilka osób a gdyby nie grupa kursantów na szkoleniu lawinowym to było by nienaturalnie pusto.
Podobnie na szlaku w Dolinie Roztoki czy na drodze z Palenicy do Morskiego Oka.
Jeżeli ktoś szuka ciszy i wytchnienia w bajkowym otoczeniu to teraz jest idealnie właśnie w 5 Stawach.
W schronisku można wypożyczyć rakiety śnieżne i skitury. Pokrywa śnieżna jest już dosyć stabilna więc można pochodzić po dolinie i okolicach.
.sobotni zachód słońca nad Liptowskimi Murami
.Buczynowa Dolina w niedzielny poranek
.Wodogrzmoty Mickiewicza – pusto
.parking na Palenicy – pusto
Attachments:
RedakcjaModeratorWczoraj dostaliśmy kolejne duże ilości gadżetów i upominków od sponsorów przeznaczone do licytacji w schroniskach.
Wypasione plecaki, czapki, rękawice, czołówki, kurtki, okulary, i cała masa innych rzeczy przydatnych nie tylko w górach.
Nie zapomnijcie o dodatkowej gotówce :laugh: bo będzie na co ją wydać w 5 Stawach i na Głodówce.Jeżeli ktoś nie może w ten weenend być z nami w Tatrach a chciałby dołożyć coś od siebie do naszych puszek, zapraszamy w niedzielę wieczorem do Piwnicy pod Baranami.
Prosto z gór kierujemy się właśnie tam by wspólnie zakończyć sympatyczny weekend i podliczyć nasz udział.Czekamy na Was wszystkich od 19.00 do 21.00
w Piwnicy pod Baranami przy pysznym grzańcu :laugh:Michał Banaś ma jeszcze kilka miejsc w samochodzie jadącym do schroniska na Głodówce a jedzie z Krakowa w sobotni poranek.
Wszystkim wracającym autobusami przypominamy, że w tym samym czasie w Zakopanem są skoki i może być znacznie zwiększony ruch w autobusach.
Część ekipy jadących do 5 Stawów rusza w piątek z Krakowa o 10.15 „Szwagropolem” -
AutorWpisy

