- Ten temat ma 8 odpowiedzi, 2 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 14 lat, 10 miesięcy temu przez
Albin Marciniak.
-
AutorWpisy
-
2011-05-16 o 04:27 #127284
Albin MarciniakModerator
Projekt The Red Swing Project został zainaugurowany w lutym 2007 r. w mieście Austin w Teksasie. Wkrótce proste, drewniane huśtawki malowane na czerwono, zaczęły się pojawiać w całych Stanach, a także w Indiach, Tajlandii, Brazylii,
na Tajwanie, w Korei Południowej, Francji, Hiszpanii i Portugalii. Czerwona huśtawka pojawia się w nie do końca wykorzystanych przestrzeniach publicznych. Prosta czerwona huśtawka wydaje się stałym elementem, podczas gdy tło środowiskowe i kulturowe konteksty zmieniają się…Chciałabym się tutaj podzielić z Wami tym pomysłem, który mnie zauroczył…
Nie tak dawno, bo w kwietniu, ja wraz z pracownią k. oraz kilkuosobową grupką nowo poznanych ludzi postanowiliśmy przeszczepić ten projekt na grunt polski. Urządziliśmy sobie długi spacer i w czasie jednego dnia rozweseliliśmy niektóre szare zakątki Krakowa, wieszając czerwone huśtawki.
Miało to miejsce m.in. w okolicach Parku Bednarskiego oraz na Zabłociu. Planujemy powtarzać takie wypady, bo nie ukrywam, że zabawa była świetna, znów poczułam w sobie dziecko, huśtając się beztrosko do granic możliwości;) Jeśli macie ochotę i znacie miejsca szare, nudne, choć z pewnym potencjałem, wokół których ludzie przechodzą obojętnie to może warto to zmienić… ?
Świat z perspektywy huśtawki wygląda zupełnie inaczej 🙂Plan jest prosty:
1. Zrobić huśtawkę (dokładna instrukcja obsługi na oryginalnej stronie projektu: http://www.redswingproject.org/?page_id=23
2. Powiesić huśtawkę
3. Bawić się, obserwować, fotografować
4. Zdjęcia na adres biura pracowni k, z opisem miejsca (dzielnica, miasto) – zamieścimy je na stronie, a następnie wyślemy zbiorczo do pomysłodawcy projektu The Red Swing Project.Kilka moich zdjęć z tego dnia:
2011-05-16 o 16:24 #127285Anonimowy
GośćPomysł rewelacyjny, dodam tylko, że na ostatnim zdjęciu lina niezbyt przyjemnie ociera się o krawędź muru. W tym miejscu użyłbym odcinków łańcucha stalowego (można kupić w marketach budowlanych) – takie coś nie jest wrażliwe na przecierani. Z murem gorzej.
Jedni robią huśtawki, inny szybują latawcem – duch a narodzie nie ginie!2011-05-17 o 15:10 #127288
Albin MarciniakModeratorW tym miejscu była to ekspozycja na czas 1 godziny, bo w warunkach które wtedy panowały nie dało się wejść na huśtawkę, zbyt dużo wody pod nią było…, ale rzeczywiście chcąc ją tam zostawić trzeba zmienić ten sznur
2011-05-17 o 15:22 #127290Anonimowy
GośćA może tam by się powiesiło huśtawkę?
thank you, mr Schwarschield!
[url=http://galeria.olympusclub.pl/displayimage.php?pos=-12084]
2011-05-18 o 00:09 #127297
Albin MarciniakModeratorładnie by się komponowała 😉
swoją drogą co to za miejsce?2011-05-18 o 02:38 #127300Anonimowy
GośćO, świetnie – czerwona huśtawka ruszyła .
Pozdrowienia dla pracowni K i Ani.
A grabki były ci do twarzy :laugh:2011-05-18 o 04:00 #127301
Albin MarciniakModeratoroo chyba znajoma osoba?:) grabki również nie są mi obce 😉
a z czerwoną huśtawką planujemy kolejne wyjścia2011-05-18 o 14:13 #127305Anonimowy
Gośćzkarola napisał:
ładnie by się komponowała 😉
swoją drogą co to za miejsce?Jest to tak zwana muchołapka.
W Youtubie trzeba wrzucić hasła Glocke Nazi Bell – pojawia się TO miejsce
Ubaw gwarantowany!
😉2011-05-18 o 17:50 #127311
Albin MarciniakModeratordużo legend o tej konstrukcji 😉
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

