- Ten temat ma 18 odpowiedzi, 2 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 15 lat, 11 miesięcy temu przez
Anonimowy.
-
AutorWpisy
-
2010-03-08 o 01:13 #123951
RedakcjaModeratorSlajdowisko 8 marca o Australii i Nowej Zelandii wzbudziło spore zainteresowanie nawet rodziny z dziećmi zapowiadają wizytę więc z miejscami siedzącymi może być krucho ….
2010-03-08 o 01:47 #123952Anonimowy
GośćNo jak co tydzień – krucho z miejscami siedzącymi 🙂 A temat slajdowiska super ciekawy
2010-03-09 o 03:49 #123961
RedakcjaModeratorTak jak było w przewidywaniach, miejsc siedzących o dużo za mało było i nawet stojącym przy barze było ciasnawo ale mimo że Piotrek sporo przedłużył pokaz to i tak wszyscy byli zgodni że warto było. Australia pokazana z zupełnie innej perspektywy i na wesoło. Wieczór bardzo udany .
2010-03-09 o 20:03 #123964Anonimowy
GośćNiesamowite zdjęcia, wciągająca opowieść o Australii i Nowej Zelandii, brak miejsc siedzących oraz tłumy stojących osób i oglądających zdjęcia na mniejszym ekranie – oto ostatnie poniedziałkowe slajdowisko. :laugh: Niedługo trzeba będzie montować trzeci ekran! 🙂
2010-03-10 o 19:19 #123973Anonimowy
GośćPo raz kolejny utwierdziłem się w przekonaniu że dobrze zrobiłem umieszczając Nową Zelandię na mojej liście miejsc na świecie które chce kiedyś zobaczyć na własne oczy 🙂
Ciekawe za ile uda mi się kiedyś zorganizować taki wypad – rozmawiałem z właścicielem firmy który organizuje „wyprawy” na Nową Zelandię i koszt u niego to 12.000 PLN.
Na pewno można dużo taniej samodzielnie 😛2010-03-10 o 21:41 #123974Anonimowy
GośćMnie od jakiegoś czasu chodzi po głowie pomysł, aby w drugiej połowie przyszłego roku zorganizować wyjazd do Australii i Nowej Zelandii, dla chętnych – zebrać grupę „pod wezwaniem” i wspólnie wyruszyć na podbój tej niezwykłej części świata. Mam nadzieję że znajdą się jacyś zainteresowani projektem! :laugh:
2010-03-10 o 21:56 #123976Anonimowy
Gośćmauryn napisał:
Po raz kolejny utwierdziłem się w przekonaniu że dobrze zrobiłem umieszczając Nową Zelandię na mojej liście miejsc na świecie które chce kiedyś zobaczyć na własne oczy 🙂
Ciekawe za ile uda mi się kiedyś zorganizować taki wypad – rozmawiałem z właścicielem firmy który organizuje „wyprawy” na Nową Zelandię i koszt u niego to 12.000 PLN.
Na pewno można dużo taniej samodzielnie 😛Warto śledzić promocje Qantasa. Czytałem ostatnio o gościu, któremu udało się kupić za 800 zł bilet z Londynu do Sydney i z powrotem.
2010-03-11 o 03:53 #123977Anonimowy
GośćTyle pochwał tu padło, że nie wiem co mogłabym popełnić tu „odkrywczego” dodam – niech żałują Ci co nie byli…
Ale w tzw. kuluarach odbyło się spotkanie „koszulkowe”. Otóż na Włóczykiju, na cześć wizyty Andrzeja jako przedstawiciela naszego klubu Tambylcy pojawili się w naszych koszulkach. W podziękowanie za ten gest na slajdowisku „Australijskim” pojawił się Andrzej w ich koszulce:
[IMG]http://img341.imageshack.us/img341/5481/dsc01.jpg[/IMG]
🙂2010-03-11 o 04:44 #123980
RedakcjaModeratoroszzzzzzzz no i przyłapali mnie tubylcy z piwkiem :laugh: 🙂 a tambylcom 100 edycji Włóczykijów 😆
2010-03-12 o 02:39 #123991Anonimowy
GośćWarto śledzić promocje Qantasa. Czytałem ostatnio o gościu, któremu udało się kupić za 800 zł bilet z Londynu do Sydney i z powrotem.
Dzięki za wskazówkę – na pewno będę miał ich w przyszłości na oku 🙂
2010-03-12 o 04:50 #123994Anonimowy
Gośćmauryn napisał:
…rozmawiałem z właścicielem firmy który organizuje „wyprawy” na Nową Zelandię i koszt u niego to 12.000 PLN.
Na pewno można dużo taniej samodzielnie 😛Może nie do końca w temacie slajdowisk, ale nie za bardzo rozumiem ujęcie Twoje organizowanych wypraw w cudzysłowiu.
Możesz tam oczywiście dotrzeć samodzielnie za dolara, jeśli potrafisz tego dokonać, ale weź pod uwagę takie fakty:
-sam możesz jechać bez żadnego planu, na rympał, będąc sobie sterem i żeglarzem,
-ale ktoś, kto organizuje takie przedsięwzięcie musiał włożyć w to sporo pracy, posiąść wiedzę, objechać trasę, zabezpieczyć ją dla żółtodziobów, nawiązać kontakty, jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo uczestników, ponosi z tego tytułu niesamowite koszty, o których uczestnicy często nie zdają sobie sprawy, jeśli jest dobry, przekaże wiedzę, której nie zdobędziesz w żadnym przewodniku, pokaże miejsca czarowne o odpowiedniej porze dnia itd, itp.Bardzo mnie irytuje takie podejście do sprawy, na zasadzie, że tramping, to koszt zakupu trampek.
BALKANDRIVER
2010-03-15 o 18:07 #124008Anonimowy
GośćBrzmi ciekawie 🙂 A masz już może jakieś przybliżone plany np. czas trwania, zakładany koszt, czy więcej czasu w Australii czy Nowej Zelandii… orientacyjnie oczywiście 🙂
Powyższe pytanie do juli123 – źle mi się wstawiło 😉
2010-03-15 o 18:17 #124009Anonimowy
GośćNie kwestionuję tego co może zaoferować organizator. Na pewno ma doświadczenie i zapewnia więcej atrakcji. Zmierzałem do tego że jeżeli ktoś nie czuje się na siłach lub nie ma czasu na planowanie to jest to dla niego jak najbardziej właściwe rozwiązanie. Jeżeli dobrze pamiętam cena obejmował noclegi w hotelach **, jazdę terenówką itp.
Mówiąc o samodzielnym organizowaniu domyślnie miałem na myśli niższy standard pobytu i zrezygnowanie z wymienionej wyżej „terenówki”.
Mam świadomość tego że gdy organizuje się wypady dla kogoś za kasę to ponosi się spore koszty (wspomniałeś o nich bezpieczeństwo, pozwolenia, wynagrodzenia wynajętych ludzi itp.) nie mówiąc już o planowanym zarobku.
Generalnie albo płacisz i wymagasz – albo sam robisz i jesteś za wszystko odpowiedzialny i wszelkie problemy i zażalenia możesz mieć do siebie:)2010-03-16 o 14:39 #124016Anonimowy
GośćJeszcze nie, ponieważ te plany powstaną dopiero pod koniec tego roku – ale na pewno chciałabym zobaczyć jakaś część Australii i Nową Zelandię co się da.
Dużo będzie też zależało od przelotu – dobrze będzie zatrzymać się na taki przystanek w podróży na dwa trzy dni gdzieś w Chinach lub na Borneo. :laugh:
Jak ktoś znajdzie super ofertę na przelot do Australii – proszę o jakieś wieści!!!2010-03-16 o 14:47 #124017Anonimowy
Gośćjulia123 napisał:
Jeszcze nie, ponieważ te plany powstaną dopiero pod koniec tego roku – ale na pewno chciałabym zobaczyć jakaś część Australii i Nową Zelandię co się da.
Dużo będzie też zależało od przelotu – dobrze będzie zatrzymać się na taki przystanek w podróży na dwa trzy dni gdzieś w Chinach lub na Borneo. :laugh:
Jak ktoś znajdzie super ofertę na przelot do Australii – proszę o jakieś wieści!!!Założenia mi się podobają – ew. planowanie ilości spędzonego czasu Australia vs. Nowa Zelandia pewnie będzie uzależnione od łącznego czasu przeznaczonego na wyprawę 🙂 Osobiście ja bym przeznaczył więcej czasu na NZ i rafę koralową a znacznie mniej na Australię – ale to tylko ja bym tak zrobił 😉
Jak znajdę jakieś interesujące połączenie to dam znać 🙂 -
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.