Fajna sprawa, czy testowałeś ją może w przypadku gdy tel jest całkowicie rozładowany, akumulator w powrbanku również i przy zachmurzonym niebie próbujesz uruchomić tel ?
Ja mam PowerMonkey explorer i muszę powiedzieć, że się zawiodłem. W rejonach arktycznych nie sprawdza się w ogóle.
A z zupełnie innych przenośnych „ładowarek”. Zakupiłem „BioLite Stove” – kuchenka na drewno z ogniwem peltiera. Świetna sprawa. Testowałem ją w różnych warunkach i gdy tylko jest możliwość znalezienia odrobiny patyków to i obiad ugotujemy i telefon naładujemy.

Gdyby ktoś chciał parę info to można znaleźć tutaj: http://zezik.net/2013/04/18/biolite-nowy-palnik-pierwsze-palenie/
Ale to było pierwsze palenie 🙂 Po roku używania okazuje się, że oszczędza multum gazu, woda szybciej się zagotowywuje no i koszty wyjazdu się redukują 🙂