Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
RedakcjaModeratorRuszamy w Warszawie natomiast w Krakowie od lat wygląda to tak
.Attachments:
RedakcjaModeratorPlakat
. [center]
Attachments:
RedakcjaModeratorW trakcie ostatniej wizyty na forcie, spotkałem pasjonata tego miejsca, Pana Leszka Grabowskiego i od niego archiwalne zdjęcie. Jak widać jest spora różnica od obecnego widoku. Złomiarze jeszcze wówczas tak mocno nie działali.
.
a tak wygląda obecnieAttachments:
RedakcjaModeratorPiękny słoneczny majowy dzionek. Żywej duszy na forcie ale niestety… po naszym sprzątaniu nie ma śladu. Za to ogromne ilości śmieci na każdym kroku. Jak pokazuje życie, nie ma sensu w takich miejscach gdzie wokoło banda kretynów.
Dopóki „miasto” nie zajmie się tematem na poważnie i nie zacznie dbać, to nasze działania wspomagające tam nie mają najmniejszego sensu.
.Attachments:
RedakcjaModeratorPetersburg pogodą nie rozpieszcza, nieustannie zasypując prospekty i nabierieżne lodowatymi kroplami deszczu. Jedynie raz na jakiś czas zza chmur wychyla się słońce, dając częściowe ukojenie i rekompensując mroźne spacery. To świetny czas na odwiedzenie światowej kolekcji arcydzieł malarstwa i rzeźby w Ermitażu. W ciągu jednego dnia i tak nie sposób rzetelnie podejść do zwiedzania tego obiektu, więc kiepska aura pogodowa pozwala na pełne oddanie się przyjemności przechadzania się bogato zdobionymi korytarzami i komnatami, pośród tysięcy zgromadzonych tutaj pejzaży, portretów, panoram, scen rodzajowych, przedmiotów codziennego użytku, rynsztunku wojskowego, szat i biżuterii. Jest to przyjemna odmiana po wielu kilometrach marszu, jaki należy odbyć w celu zobaczenia wszystkiego w tym mieście, choć nie miejmy złudzeń, że Ermitaż okażę się łaskawszy i ilość pokonanych w nim kilometrów okaże się odczuwalnie mniejsza. Wprost przeciwnie. Po sześciu spędzonych tutaj godzinach można dojść do przekonania, że wpadliśmy z deszczu pod rynnę, a nogi bez wątpienia to nam potwierdzą.
Sala tronowa – Ermitaż
W powietrzu czuć tajemnicze podniecenie, choć twarze i zachowanie Petersburżan nie wyrażają niczego nadzwyczajnego. Jest dopiero 8 maja. Mieszkańcy spotykają się w knajpkach, dzieci bawią się w parkach, korzystając z ulotnych promieni słonecznych. Ktoś wraca z pracy, a ktoś inny dopiero zabiera się do swoich codziennych obowiązków. Życie toczy się wokół utartego schematu. Wielkimi krokami zbliża się jednak kolejna rocznica Wielkiego Zwycięstwa. Wagę zbliżających się wydarzeń można wyczytać już z przemian, jakim poddano ulice i skwery. Na rozległych placach grupki robotników kończą instalacje pod zbliżające się koncerty, wiece i przemówienia. Wszędzie roi się od billboardów z hasłami o podniosłej treści i datą „9 maja” w centralnym punkcie. Zieleń parków przełamują setki flag, przypominających o szczęśliwym zakończeniu Wojny Ojczyźnianej i jednocześnie o 69 rocznictego wydarzenia.
Parada planowo rozpocznie się o godzinie 10:00 rano i potrwa do późnych godzin wieczornych. W planie jest przemarsz weteranów, którzy już dzisiaj zaczynają masowo zjeżdżać zewsząd autokarami. Roi się od orderów i charakterystycznych nakryć głowy z wielkim rondem w wielu kolorach. Weterani gromadzą się w grupki i oddają wspólnemu nuceniu dawnych pieśni, choć na razie robią to jeszcze nieśmiało. W planie jest również uroczysty przemarsz reprezentacji bębniarzy z morskiej szkoły kadetów, której nieco później zawtóruje ryk silników parady pojazdów opancerzonych, wśród których mają pojawić się również nowinki, takie jak choćby oddane niespełna dwa lata temu do użytku armii rosyjskiej transportery opancerzone BTR-82A i samobieżne przeciwlotnicze zestawy artyleryjsko-rakietowe „Pancer C-1”. Wyjątkowości obchodom tegorocznej rocznicy zwycięstwa doda przeprowadzony po raz pierwszy w Petersburgu, a zainicjowany dwa lata wcześniej w Tomsku, przemarsz „Nieśmiertelnego pułku”. Będzie to przemarsz rodzin, upamiętniający żołnierzy a zarazem ich bliskich, poległych w czasie Wojny Ojczyźnianej i jednocześnie swoisty dowód na trwanie w pamięci i czczenie tych, którzy walczyli o przyszłość swoich dzieci i wnuków.
—
Autor: Dorota i Bartek , blog: agrafka i sznurek, czyli (etno)wyprawa drogą lądową i morskąAttachments:
RedakcjaModeratorSłuszna decyzja i dobry wybór :laugh:
Witaj wśród „swoich” którzy myślą podobnie i działają …
rozgość się
RedakcjaModerator.
Attachments:
RedakcjaModeratorPetersburg wprawia w przyjemny nastrój po prawie 36 godzinnej podróży z Warszawy. Jest jakby nagrodą za męki oferowane przez autokar. Choć w tym miejscu należy oddać pokłon i tak wysokiemu standardowi liniom Simple, które dokładają wszelkich starań, aby załagodzić boleści związane z wielogodzinną podróżą. Autobusy są wyposażone w fotele lotnicze i wi-fi (jak w Polskim busie), a każdy z nagłówków foteli ukrywa wielofunkcyjny ekran, dzięki któremu odczuwalny czas podróży ulega znacznemu skróceniu. Mamy do wyboru garść filmów, audiobooków lub gier komputerowych. Słuchawki można nabyć u kierowcy za niewielką opłatą. Tak było na trasie z Warszawy do Wilna. Później standard nieco się pogorszył. Na odcinku Wilno – Ryga był to już zwykły autobus zapakowany uroczyście w odblaskowe barwy Simple. Na trasie z Rygi do Petersburga nie było foteli lotniczych ani możliwości obejrzenia filmu, ale kontakty do ładowania sprzętu elektronicznego już tak. Miłym zaskoczeniem jest obsługa. Kierowcy są bardzo przyjemni w obyciu i pomocni, a jednocześnie czuć z ich strony troskę o dobro pasażera. Na trzy autobusy na trasie Warszawa – Petersburg, wszyscy kierowcy mieli korzenie wschodnie, co dodatkowo nakazuje zdjąć czapkę z głowy i chylić czoło (jeśli, oczywiście, mieliśmy wcześniej okazję na korzystanie z usług wschodnich kompanii przewozowych na odcinkach miejskich bądź międzymiastowych). Od wyjazdu z Rygi, Petersburg jest również pierwszym miastem, które wprawia w odpowiedni, relaksujący nastrój. Miasto, oczywiście, przytłacza mnogością i szerokością prospektów, jak również monumentalnością budynków, niezależnie od ich rangi turystyczno-państwowej. Kusi to jednak oko a łydki same wyrywają się do odbycia nieskończoności marszu pośród osiemnasto- i dziewiętnastowiecznej architektury.
Ciąg dalszy nastąpi-tymczasem opuszczamy klimatyczną kamienicę na brzegu Fontanki i przenosmy się w pobliże Newskiego Prospektu na dni kilka.
RedakcjaModeratorrozkład jazdy busów z Krakowa do Zawoi w sobotę
.i z Zawoi do Krakowa w niedzielę
Oczywiście można przyjechać wcześniej, np w piątek i wieczór spędzić w schronisku na Hali Krupowej przy ognisku czy grillu i w sobotę przejść na Babią Górę.
Kierowców ze swoimi rumakami prosimy o zgłaszanie wolnych miejsc, godzin i miejsc wyjazdów. Jak zwykle zrzutka paliwowa i parkingowa (na Krowiarkach 10 pl za dobę)
Attachments:
RedakcjaModeratorWraca piękna pogoda i dosyć wysokie temperatury. W Morskim Oku plus 10 stopni a na Kasprowym plus 2.
.Attachments:
RedakcjaModeratorNo i żegnaliśmy się do 1 w nocy :laugh:
Było sympatycznie. Ustaliliśmy że nasi goście (Monika z chłopakiem) uruchomią w Australii miejscówkę, gdzie będzie można bezpiecznie, tanio i bez problemów przenocować. Jak już takie miejsce uruchomią to oczywiście będziemy Was o tym informować. Monika będzie przesyłać bieżące informacje i ciekawostki dla wybierających się do Australii.
Tak było
..
I było wesoło po slajdach.
Iza kontra 207 cm :laugh:
i numer 38 kontra 50Attachments:
RedakcjaModeratorTrochę przez weekend dosypało świeżego śniegu. Kasprowy opustoszał, wyciąg w Gąsienicowej zakończył pracę w tym sezonie. Narciarze muszą sobie poczekać do następnej zimy.
Warunki na szlakach nadal dosyć trudne.
.Attachments:
RedakcjaModeratorPrzechodzę tędy codziennie i nic … nic się nie zmienia.
Jak ogłosiła po ostatniej kontroli NIK, Straż Miejska zajęta jest obserwowaniem kamerek monitoringu miejskiego w poszukiwaniu źle zaparkowanych samochodów.
Takie drobiazgi ich najwyraźniej nie obchodzą.
Ten jegomość stoi meleksem tutaj regularnie, nagabując przechodniów na kurs po Krakowie
beczka (buda do sprzedaży wina), budki do precli i śmieci stoją niewzruszenie a dyrektor Teatru Słowackiego pewnie na urlopie zdrowotnym ?Attachments:
RedakcjaModeratorOd kilku miesięcy niewiele się zmieniło a nawet więcej, kostka jeszcze bardziej się rozlatuje i nikt nic z tym nie robi. Co tam turyści…
Jak widać dwa posty wyżej, rozwalone podejście nadal nie naprawione a kolejne miejsce gdzie można złamać nogę jest także na początku podejścia. Ale nic to, to tylko jakiś mało istotny Wawel w Koziej Wólce…
.Biznes oscypkowy rozwija się niczym nie niepokojony. Stoisk przybywa …
Straż Miejska jest przecież bardzo zajęta obserwowaniem w kamerkach monitoringu miejskiego, źle zaparkowanych samochodów, które można by skroić na bezpieczną kasę. (pokontrolna opinia NIK )Pomijając badziew i tandetę jaka zapanowała pod Wawelem, bo ciężko nazwać to inaczej.
.Attachments:
RedakcjaModeratorZałamanie pogody w Tatrach. W niedzielny poranek turystów przywitał świeży śnieg. W Dolinie Pięciu Stawów Polskich spadło kilka centymetrów świeżego puchu a temperatura 4 stopnie poniżej zera. Na Kasprowym minus 6 stopni i gęsta mgła ograniczająca widoczność do kilku metrów.
W długi weekend doszło do 6 wypadków w tym jeden śmiertelny.
Trudne warunki na szlakach powyżej linii lasów. Przed wyruszeniem w góry sprawdźcie warunki na stronie TOPR http://kamery.topr.pl
.Attachments: -
AutorWpisy


