Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
RedakcjaModerator12 edycja największej imprezy górskiej w Polsce dobiegła końca. Jak można się było tego spodziewać, pasjonaci zjechali z całego kraju a nawet Europy. Ogromna sala pękała w szwach. Wśród niespiesznie przechadzających się alejkami ze sprzętem, spotkać można było wybitne postacie. Jak zwykle Kinga Baranowska, Krzysztof Wielicki, Martyna Wojciechowska, Janusz Majer, Piotrek Pustelnik i cała plejada ludzi gór. Ten festiwal gwarantuje spotkanie w jednym miejscu tych wszystkich, którzy przez cały rok gdzieś się wspinają czy zdobywają kolejne szczyty.
Niestety, kolejna 13 edycja KFG dopiero za rok …
.Attachments:
RedakcjaModeratorNa maila przychodzą podobne zgłoszenia …. także bez linków do tych miejsc ? I szukaj wiatru w polu….
RedakcjaModeratorWyjaśnienie Pana Filipa Szatanika:
„20 listopada w szkole przy ul Szablowskiego, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, odbyło się spotkanie mieszkańców i aktywistów „Zielonych Bronowic” z Zastępcą Prezydenta panią Elżbietą Koterbą, w którym uczestniczyli m.in. pani Monika Dębowska i pan Mariusz Waszkiewicz. Podczas spotkania ustalono, że opracowany zostanie miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla obszaru wokół Fortu Bronowice, a granice tego planu jak i warunki zabudowy i zagospodarowania terenu ustalone zostaną w uzgodnieniu z mieszkańcami i właścicielami nieruchomości na tym obszarze. Pani Monika Dębowska zobowiązała się przedstawić ponadto propozycję dot. granic planu.”
Profil Szatanika:
https://www.facebook.com/filip.szatanik
RedakcjaModeratorWyjaśnienie Pana Filipa Szatanika:
„20 listopada w szkole przy ul Szablowskiego, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, odbyło się spotkanie mieszkańców i aktywistów „Zielonych Bronowic” z Zastępcą Prezydenta panią Elżbietą Koterbą, w którym uczestniczyli m.in. pani Monika Dębowska i pan Mariusz Waszkiewicz. Podczas spotkania ustalono, że opracowany zostanie miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla obszaru wokół Fortu Bronowice, a granice tego planu jak i warunki zabudowy i zagospodarowania terenu ustalone zostaną w uzgodnieniu z mieszkańcami i właścicielami nieruchomości na tym obszarze. Pani Monika Dębowska zobowiązała się przedstawić ponadto propozycję dot. granic planu.”
Profil Szatanika:
https://www.facebook.com/filip.szatanik
RedakcjaModeratorJednak zrobiło nam się całkiem poważne slajdowisko w ten świąteczny poniedziałek :laugh:
22.12.2014 godz. 19:00
Klub Podróżników „Śródziemie”
Kraków – Piwnica pod Baranami – „Pracownia”
Jakub Ciećkiewicz
Maroko poza utartymi szlakamiJesień 1791. Hrabia Jan Potocki, po pełnej przygód misji w Cesarstwie Maroka powraca na koniu ofiarowanym mu przez młodego władcę Mulaja Jezida. W głowie ma plan „Podróży”, w notesie naszkicowany schemat „Pamiętnika znalezionego w Saragossie”.
Kwiecień 1885. Porucznik Karol de Foucauld, pierwszy etnograf Maroka, który w przebraniu Żyda przemierzył niebezpieczny kraj na Zachodzie Orientu, wygłasza poruszającą opowieść na zgromadzeniu Francuskiego Towarzystwa Geograficznego. Otrzymuje złoty medal Towarzystwa i wpisuje się do grona takich odkrywców Afryki jak Livingstone czy Stanley.
22 XII 2014. Jakub Ciećkiewicz prowadzi slajdowisko w Klubie Podróżników „Śródziemie”. W głowie ma plan książki o podróży Potockiego (i własnej) przez zdumiewający kraj, który zaskakiwał go i zadziwiał jak Ojca Karola i Hrabiego Jana.
Zapraszamy!
Na zdjęciu z Jemalem Souissi, osobistością Maroka, producentem „Bitwy trzech króli” i „Helikoptera w ogniu”, aktorem, reżyserem, przygotowującym scenariusz do fabularyzowanego dokumentu o misji Jana Potockiego w Rabacie.
Attachments:
RedakcjaModeratorLista osób które prawidłowo przysłały maila i „złapały” wejściówki.
Odbiór wejściówek w trakcie slajdowisk 8 grudnia od godz. 16.00 do 22.00 (dwa slajdowiska jednego wieczoru), na podstawie listy utworzonej z nadesłanych i potwierdzonych maili.
http://www.klubpodroznikow.com/slajdowiska
Uwaga! Nie będzie możliwości odebrania wejściówek przed samym spotkaniem !
Wejściówki nie odebrane wcześniej przepadają. Na miejsce takich osób, będą wpuszczane inne osoby. Osoby z wejściówkami prosimy o przyjście max do 15.45. Od 15.45 będą wpuszczane osoby bez zaproszeń ( w miarę wolnych miejsc).SZATNIA OBOWIĄZKOWA !
RedakcjaModeratorMiejsc jak i czasu do Sylwestra coraz mniej. Miejsca nie potwierdzone przekazujemy innej grupie zainteresowanej imprezą w tym miejscu.
Zastanawiajcie się dalej, a skończycie na Rynku z latającymi butelkami :laugh:
RedakcjaModeratorJak informują Toprowcy, w Tatrach jest słonecznie ale nadciągają mrozy. W nocy temperatura może spaść do minus 20 stopni.
W niektórych żlebach, zalegają już zaspy ze śnieżnego lekkiego puchu.
.Attachments:
RedakcjaModeratorPodajemy informację na którą czeka wiele osób
[b]
UWAGA
Obowiązują zaproszenia![/b]W sprawie wejściówek prosimy o maile na adres klubowy, w tytule wpisując:
K2 Winter Expedition 2015
Tylko 120 osób może pomieścić sala „kabaretowa” więc jesteśmy zmuszeni do wydawania zaproszeń.
Odbiór wejściówek w trakcie slajdowisk 1 i 8 grudnia, na podstawie listy utworzonej z nadesłanych i potwierdzonych maili.
Wejściówki są imienne więc w mailach należy podać swoje imię i nazwisko.Mail typu, proszę wie albo trzy dla znajomych, nie działa :laugh:Osoby których nazwiska znalazły się na liście, otrzymają maila zwrotnego, potwierdzającego odbiór wejściówki..
Wyprawę wspierają:.
Attachments:
RedakcjaModeratorKronika TOPR 23.11.2014Po wiejącym w minionym tygodniu halnym w Tatry zawitała zima. Niewielkie opady śniegu pobieliły szczyty. TOPR ogłosił I stopień zagrożenia lawinowego. Śnieg zalegający powyżej 1700-1800 m n.p.m. i miejscowe zalodzenie szlaków nie sprzyjało bezpiecznym wędrówkom. Na Czerwonych Wierchach doszło do wypadku śmiertelnego.
W poniedziałek, 17.11, o godz. 11.44 do Centrali TOPR zadzwonił turysta informując, że na szlaku pomiędzy Małączniakiem a Kopą Kondracką natknął się na leżącego mężczyznę, który nie daje oznak życia. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu ratownicy desantowali się pomiędzy wierzchołkiem Małołączniaka a Małołącką Przeł. w pobliżu miejsca zdarzenia. Po oględzinach, EKG i wykluczeniu głębokiej hipotermii, stwierdzono zgon 42-letniego turysty z Gdyni. Po uzyskaniu stosownej zgody policji ciało turysty przetransportowano śmigłowcem do Zakopanego. Przyczyny zgonu bada zakopiańska policja.
W piątek, 21.11, o godz. 10.30 do TOPR-u zatelefonował turysta informując, że z grupą kolegów idą Doliną Roztoki. Około godz. 9.30 przy szałasie w Nowej Roztoce oddzielił się od nich kolega, z którym nie mają kontaktu. Jego plecak i kurtka zostały przy szałasie. W tamten rejon wyruszyła czteroosobowa ekipa ratowników z psem lawinowym. Sprawdzono schronisko w Stawach, tam jednak poszukiwany nie dotarł. O godz. 11.09 udało się dodzwonić numer telefonu poszukiwanego turysty, który najpierw zaczął twierdzić, że to nie on. Z rozmowy wynikało, że nie w pełni wie, co się z nim stało i gdzie jest. Zdołał tylko powiedzieć, że jest nad jakimś strumieniem. O godz. 11.56 jego koledzy potwierdzili, że poszukiwany się odnalazł. W chwilę po tym do całej grupy dotarli ratownicy. Odnaleziony turysta odmówił dalszej pomocy. Wobec tego ratownicy powrócili do Zakopanego.
Na najbliższy tydzień po niewielkich opadach śniegu w górach przewidywana jest słoneczna pogoda. W dzień temperatury w Tatrach mają oscylować w okolicach nieco ponad 0 stopni C, w nocy do kilku stopni poniżej zera. Wyruszając na wyżej położone szlaki należy pamiętać, że zalega tam śnieg i miejscami lód. By bezpiecznie tam wędrować, należy zabrać ze sobą raki, czekan i zimowy ubiór. Należy pamiętać, że około godz. 16 robi się już ciemno, więc nie należy planować długich wycieczek.
Adam Marasek
.Attachments:
RedakcjaModeratorAdam Bielecki spotka się z dziennikarzami a następnie z klubowiczami w Piwnicy pod Baranami !!! Polujcie na specjalne wejściówki (bezpłatne). Plakat z zaproszeniem pojawi się wkrótce na stronie i na FB.
Nie przegapcie jedynej okazji w Krakowie !
.
Attachments:
RedakcjaModerator11 dni do zakończenia projektu jest już 41082 zł !!!
rewelacja !
RedakcjaModeratorŚnieg i mróz. Szlaki oblodzone powodujące duże trudności w poruszaniu się na otwartych przestrzeniach i powyżej schronisk.
http://kamery.topr.pl/
.Attachments:
RedakcjaModerator378 – Wspierających
37001 zł – z całkowitej kwoty 20000 zł
15 dni – do zakończenia projektu
nie jest źle a nawet jest bardzo dobrze :laugh:
RedakcjaModeratorPowiedz mi gdzie jadasz, a powiem Ci kim jesteś…Nie licząc Rosji i Mongolii, od ponad pół roku żywimy się głównie w ulicznych jadłodajniach. Bo zawsze po drodze, tanio, świeżo, wygodnie. Czego chcieć więcej? Zwykle sami sobie znajdujemy fajne miejsce ze smacznym jedzeniem i najczęściej jesteśmy najedzeni i zadowoleni. Niejednokrotnie zdarza nam się, że ktoś miejscowy poleci jakieś miejsce, a czasem, że ktoś nas gdzieś zabierze. Miejsca te są w porządku, znaczenie elegantsze niż te, które wybieramy sami, choć nasz portfel wtedy kurczy się w zastraszającym tempie. Jemy na pewno bardziej wystawnie, gdy ktoś nam jakieś miejsce zarekomenduje, ale czy rzeczywiście lepiej? Nie wiem.
No cóż, nawet przy okazji tak banalnego wątku jak jedzenie, wychodzi na jaw odwieczna hierarchiczność między przybyszami z tzw. świata rozwiniętego, a miejscowymi z tzw. świata rozwijającego się. Czy tego chcemy czy nie, ten brak egalitaryzmu, będziemy zawsze odczuwać. Czasem z całą jego mocą, a czasem subtelnie. Tak jak w przypadku kwestii żywienia.
W końcu jest to nasza wina, że miejscowy najpewniej zaprowadzi nas do miejsca, gdzie siedzą inni biali, choć tuż obok będzie miła knajpka pod chmurką, w dodatku 5x tańsza. Miewaliśmy takie sytuacje wielokrotnie i nie możemy oprzeć się wrażeniu, że dla wielu osób nie do pomyślenia jest zarekomendować nam zupkę z ulicznej garkuchni, bo może nie wypada? Bo może się brzydzimy? Prowadzeni więc jesteśmy do klimatyzowanej hali z kelnerami, gdzie najprostsze dania zaczynają się od 3-5 USD, czyli od trzykrotności dokładnie takiego samego posiłku kilka metrów dalej. I jeszcze jesteśmy zapewniani: „very cheap, very cheap”. To akurat kwestia najbardziej względna. Nie chce mi się wierzyć, że jeśli w Twoim kraju obiad kosztuje 1 USD to cenę 5 USD uznasz za bardzo niską. Jeśli chcę zapłacić za kelnera, czysty stolik, muzyczkę i inne bajery, płacę więcej – to oczywiste. Ale my zawsze podkreślamy (chyba, że jest jakaś specjalna okazja), że zależy nam naprawdę tylko na tanim, dobrym jedzeniu, a nie białym obrusie. Przy tym wszystkim nie możemy oprzeć się wrażeniu, że osądy miejscowych w rozmowach z nami są formułowane przez pryzmat nas – tych niby bogatszych i bardziej rozwiniętych (jakkolwiek to rozumieć).
Ostatnio trafiłam przypadkiem na interesujący, z humorem napisany artykuł, o 10 błędach turysty/podróżnika. I wiecie jaki był ostatni punkt? „Jeśli chcesz coś zjeść nie pytaj mieszków, gdzie warto zjeść, tylko raczej gdzie WY jecie”. Coś w tym jest.Smacznego!
Autor: Dorota i Bartek , blog: agrafka i sznurek, czyli (etno)wyprawa
-
AutorWpisy












