Klub Podróżników, wypoczynek, zwiedzanie, wakacje, wycieczka, tanie loty, podróż, Polska, Europa, podziemia, zabytki, last minute,
  • Home
  • Life Style
  • Esports
  • Food
  • EntertainmentHot
  • Health
  • Money
  • Travel
  • Tech
  • Travel
  • Slajdowiska
    • Spotkania autorskie
  • Relacje
    • Europa
      • Albania
      • Austria
      • Bułgaria
      • Chorwacja
      • Czarnogóra
      • Czechy
      • Dania
      • Francja
      • Hiszpania
      • Holandia
      • Kosowo
      • Litwa
      • Luksemburg
      • Macedonia
      • Malta
      • Niemcy
      • Norwegia
      • Portugalia
      • Rosja
      • Rumunia
      • Serbia
      • Slowacja
      • Slowenia
      • Szwajcaria
      • Ukraina
      • Wegry
      • Wielka Brytania
      • Włochy
    • Polska informacje i fotorelacje
      • Forty i twierdze
      • Góry
      • Kolej
        • Parowozownie
      • Miasta
      • Miejsca wyjątkowe
      • Muzea
      • Podziemia
      • Polska na weekend
      • Skanseny w Polsce
      • Woda
      • Województwa
        • Dolny Śląsk
        • Kujawsko-pomorskie
        • Łódzkie
        • Lubelskie
        • Lubuskie
        • Małopolskie
        • Mazowieckie
        • Opolskie
        • Podkarpackie
        • Podlaskie
        • Pomorskie
        • Śląskie
        • Świętokrzyskie
        • Warmińsko-mazurskie
        • Wielkopolskie
        • Zachodniopomorskie
      • Zabytki sakralne
      • Zamki i pałace
    • Świat
      • Afryka
      • Ameryka Południowa
      • Ameryka Północna
      • Ameryka Środkowa i Karaiby
      • Antarktyda
      • Australia i Oceania
      • Azja
    • Schroniska Górskie
  • Filmy
  • Sprzęt
    • Polecamy
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Autorzy
    • Albin Marciniak
    • Karolina Zięba-Kulawik
    • Redakcja
  • Forum
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Kontakt
Klub Podróżników, wypoczynek, zwiedzanie, wakacje, wycieczka, tanie loty, podróż, Polska, Europa, podziemia, zabytki, last minute,
  • Home
  • Life Style
  • Esports
  • Food
  • EntertainmentHot
  • Health
  • Money
  • Travel
  • Tech
  • Travel
środa, 25 lutego, 2026
Klub Podróżników, wypoczynek, zwiedzanie, wakacje, wycieczka, tanie loty, podróż, Polska, Europa, podziemia, zabytki, last minute,
Klub Podróżników, wypoczynek, zwiedzanie, wakacje, wycieczka, tanie loty, podróż, Polska, Europa, podziemia, zabytki, last minute,
  • Klub Podróżników Śródziemie
  • Fundacja Aleja Podróżników
  • Forum
  • Relacje
    • Europa
    • Polska
    • Świat
  • Sprzęt
    • Recenzje sprzętu
    • Testy sprzętu
  • Książka
  • Kontakt
Copyright 2025 - All Right Reserved
Klub Podróżników Śródziemie
  • Profil
  • Rozpoczęte tematy
  • Utworzono odpowiedzi
  • Zaangażowania
  • Ulubione

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 15 wpisów - od 721 do 735 (z 2,619 w sumie)
← 1 2 3 … 48 49 50 … 173 174 175 →
  • Autor
    Wpisy
  • 2014-12-29 o 17:47 w odpowiedzi na: Sylwester klubowy 2014/2015 pod Zamkiem #144812
    Klub Podróżników ŚródziemieRedakcja
    Moderator

    Dwie osoby do tej pory nie potwierdziły udziału, więc teoretycznie są jeszcze dwa wolne miejsca. 25 osób już jest zaklepanych na imprezie. Duże zakupy zrobił Raven już wczoraj. Na miejscu będą jeszcze dwie grupki w domkach, więc w sumie będzie nas blisko 50 osób na witaniu Nowego Roku.

    2014-12-29 o 14:12 w odpowiedzi na: Pogoda na weekend w Tatrach #144796
    Klub Podróżników ŚródziemieRedakcja
    Moderator

    Na Kasprowym nareszcie temperatura jak należy czyli zimowa :laugh:
    W innych rejonach Tatr, całkiem podobnie.
    .

    Attachments:
    • gor-20141229.JPG
    2014-12-28 o 17:37 w odpowiedzi na: Mapa Live wszystkich samolotów w powietrzu #144791
    Klub Podróżników ŚródziemieRedakcja
    Moderator

    Czarna seria malezyjskiego lotnictwa! Już trzeci samolot operatora z tego kraju rozwala się w niezbyt długim odstępie czasu.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/utracono-kontakt-z-samolotem-linii-airasia/qm762
    .

    2014-12-28 o 17:24 w odpowiedzi na: Objazdówka po Polsce #144790
    Klub Podróżników ŚródziemieRedakcja
    Moderator

    Plan ambitny ale ważne też czym planujesz się przemieszczać pomiędzy tymi punktami.
    W sezonie wakacyjnym Jaskinię Raj sobie odpuść. Tłok, kolejki i niewiele zobaczysz, jeżeli w ogóle wejdziesz.
    Podobnie jest z Zamkiem w Ogrodzieńcu w okresie wakacyjnym to lunapark i odpust. Wszędzie banery, stragany i tysiące rozwrzeszczanych dzieciaków.

    Tutaj masz jaskinie do zaplanowania. W tym Ciemną i Łokietka
    http://www.klubpodroznikow.com/ksiazka/1725-podziemne-atrakcje-turystyczne-w-polsce
    tutaj masz zamki po trasie i nie tylko:
    http://www.klubpodroznikow.com/ksiazka/1848-zamki-w-polsce

    Solina i Polańczyk to oczywiście także zapora:
    http://www.klubpodroznikow.com/relacje/polska-woda/1061-polanczyk

    Będąc w Goniądzu masz rzut beretem do wsi Kopytkowo, a tam koniecznie nocleg na torfowisku z podziwianiem zachodu i wschodu słońca z łosiami pod wieżą widokową.

    Na Helu latarni nie zwiedzisz a światło zapala się z dołu „pstryczkiem” 🙂 ale stanowiska bojowe warto zobaczyć na samym cyplu i w lesie.

    Swornegacie koniecznie
    http://www.klubpodroznikow.com/relacje/76-polska-woda/710-bory-tucholskie

    [b]
    Wyjątkowa mapa – informator
    Polska na weekend
    Miejsca niezwykłe, szczególne, wyjątkowe, rekordowe i mało znane.[/b]
    https://klubpodroznikow.com/ksiazka/1963-polska-na-weekend

    Oczywiście polecamy na naszej stronie dużo „gotowców”:
    https://klubpodroznikow.com/relacje
    Na stronie znajdziesz wiele podpowiedzi i fotorelacji z tych miejsc.

    Masz stosunkowo najbliżej wiec proponuję także mało znany region z mega atrakcjami jakimi jest „Łuk Mużakowa”
    http://www.lipinki.zielonagora.lasy.gov.pl/parki-krajobrazowe#.VKASqv8OAU
    Na wiosnę jedziemy tam pozwiedzać i jednocześnie na spływ kajakowy i pontonowy.
    .

    Attachments:
    • lm.JPG
    • polska2-20150518.jpg
    2014-12-28 o 00:01 w odpowiedzi na: 23 Finał WOŚP w Tatrach #144780
    Klub Podróżników ŚródziemieRedakcja
    Moderator

    Tak w trakcie ostatniego 11 finału wywalczyliśmy najlepszy wynik w historii Karpackich finałów WOŚP czyli 7000 !
    http://www.klubpodroznikow.com/forum/46-o-wszystkim-innym/9726-x-karpacki-fina-wop-w-5-stawach?limit=10&start=10#9997
    A tych dwóch jegomościów dało czadu ! 3 tysiące za wyjście na Gerlach z TOPR-owcem !
    Bartłomiej Stoch-Michna, międzynarodowy przewodnik wysokogórski IVBV/ UIAGM, ratownik TOPR, instruktor narciarstwa
    http://www.tatraguide.info/bartlomiej-stoch-michna/
    .
    .

    Attachments:
    • 1__DSC0727-20141227.JPG
    • 23_FINA_m.jpg
    2014-12-27 o 12:35 w odpowiedzi na: Pogoda na weekend w Tatrach #144771
    Klub Podróżników ŚródziemieRedakcja
    Moderator

    Dosypało i zmroziło. Zima na całego.
    Minus 17 w Pięciu Stawach a po wcześniejszych wahaniach temperatur, pokrywa jest dosyć dobrze zespolona z podłożem.
    Raki, czekan, odpowiedni ubiór, zdrowy rozsadek, i można planować zdobywanie Tatr zimowych :laugh:
    Pierwszy stopień lawinowy
    Komunikat TOPR:
    [i]Stabilność pokrywy śnieżnej: Pokrywa śnieżna jest na ogół dobrze związana i stabilna.

    Prawdopodobieństwo wyzwolenia (zejścia) lawiny: Wyzwolenie lawiny na ogół jest możliwe tylko przy dużym obciążeniu dodatkowym w nielicznych miejscach w bardzo stromym, lub ekstremalnym terenie. Możliwe jest samorzutne schodzenie lawin głównie w postaci zsuwów i małych lawin.

    Zalecenia dla ruchu osób: Na ogół dogodne warunki dla wędrówek. Szczególną ostrożność należy zachować na stokach ekstremalnych i bardzo stromych.[/i]

    Strona główna


    Sobotni poranek na Kasprowym z widokiem na Świnicę

    Attachments:
    • t3-20141227.JPG
    • t2-20141227.JPG
    • t1-20141227.JPG
    2014-12-26 o 14:55 w odpowiedzi na: Pogoda na weekend w Tatrach #144767
    Klub Podróżników ŚródziemieRedakcja
    Moderator

    W Tatrach nareszcie zimowo i mroźnie. Na Kasprowym w piątkowy poranek było minus 12 stopni. W Dolinie Pięciu Stawów jeszcze o godz. 11.00 było 7 stopni na minusie.
    Śniegu nie ma jeszcze zbyt wiele ale to kwestia kilku dni by dosypało.
    Kasprowy:
    W Pięciu Stawach:

    Attachments:
    • kasprowy-20141226.JPG
    • live-20141226.JPG
    • piatka.JPG
    2014-12-26 o 14:42 w odpowiedzi na: Pozdrowienia z Czech #144763
    Klub Podróżników ŚródziemieRedakcja
    Moderator

    Zwiedzaj, zwiedzaj :laugh:
    i podrzucaj jakieś info co gdzie i za ile zwiedzasz u Knedlików :woohoo:

    2014-12-26 o 00:10 w odpowiedzi na: Rowerem przez Afrykę w podróży poślubnej #144761
    Klub Podróżników ŚródziemieRedakcja
    Moderator

    Kogo niesie droga

    W cztery dni przejechaliśmy 250 km po szutrze. Spaliśmy na przemian: jedną noc na kempingu, drugą na dziko – „gdzieś” w terenie. Czasem zza ściany namiotu dochodziły dziwne dźwięki, a my zastanawialiśmy się co to za zwierzę. Gasiliśmy latarki, kiedy zbliżał się samochód (w gruncie rzeczy nie wiemy, czy rozbijamy się w miejscu dozwolonym czy nie – znaku zakazu nie ma, ale to jeszcze o niczym nie świadczy). Dwa dni między Uis a Khorixas były naprawdę ciepłe: dochodziło do 44oC w cieniu. Wiem, bo w przedniej sakwie trzymam termometr (i nie wystawiam na słońce, żeby nie wybuchł, bo ma zakres tylko do 50oC 😉 ). Kiedy zawiewał wiatr, było cudownie. Kiedy na niebie pojawiła się maleńka chmurka (był tylko jeden taki dzień odkąd opuściliśmy wybrzeże!) – było wspaniale. Ale kiedy powietrze nieruchomiało, miałam wrażenie, że mnie spala. 12 litrów wody, które zabraliśmy, okazało się niewystarczające, ale Namibijczycy wiedzą czym jest pustynia i zawsze zatrzymują się, kiedy człowiek macha. W każdym samochodzie jest woda.

    Herero

    Po wodę wstąpiliśmy na Ozohere Campsite. Było to kilka małych chatek i jeden większy budynek pod skałami, które wyglądały niczym olbrzymie otoczaki. Piętrzyły się ponad okolicą strasząc, że w niezapowiedzianym momencie ten czy ów spadnie. Przywitała nas Honey, jak się okazało, kobieta z plemienia Herero. Bardzo serdeczna i świetnie władająca angielskim, a przy tym chętna poopowiadać nam o zwyczajach.
    – Jak robicie ozdoby na głowę? – zapytałam.
    Kobieta obdarzyła nas życzliwym uśmiechem, po czym zniknęła za drzwiami. Wróciła niosąc kapelusz w kształcie krowich rogów (bo Herero to lud pasterski) i suknię, którą sama uszyła. Na naszą prośbę ubrała się w ten tradycyjny strój. Zapytaliśmy o dietę.
    – Jemy mięso i kwaśne mleko – odpowiedziała. – Uprawy? To nie dla nas. Można to zrobić, ale po co? Słonie i tak wszystko zniszczą!
    Piękna kobieta z diastemą między jedynkami, ozdobiona złotymi kolczykami ciągnie opowieść o tradycjach Herero.
    – Wesele trwa cztery dni. W czwartek zalotnik przybywa ze swoimi bliskimi do domu panny młodej, ale nie spotyka się z jej rodziną. Rozbija obóz za jej domem i przebywa w ciszy. Wszyscy do siebie szepczą, na znak szacunku do młodej. W piątek nad ranem przychodzi do domu wybranki na kolanach. Prosi o nią. Starsi uzgadniają szczegóły zamążpójścia (trzy krowy i 10 000 N$), po czym zalotnik wraca do obozu. Zaczyna się głośna zabawa, ale w osobnych kręgach. Dopiero w sobotę obydwie rodziny świętują wspólnie. W niedzielę starszyzna idzie do świętego ognia porozmawiać z duchami przodków. W ten sam dzień młody mąż zabiera żonę do siebie.
    Honey jest uśmiechniętą matką pracującą na trójkę dzieci, z których dwoje uczy się w Swakompund. O mężu nie wspomina. Nie pytam, bo w Afryce często bywa tak, że mężczyzna opuszcza rodzinę bez żadnych konsekwencji prawnych czy finansowych. Honey jednak uważa, że po odzyskaniu niepodległości w 1990 r. wiele się w jej kraju zmieniło na korzyść kobiet. Mogą one już skutecznie dochodzić swoich praw w sądach, mając zapewnioną darmową pomoc prawną i adwokata z urzędu. Gdyby mężczyzna wypierał się dziecka, sąd skieruje go na badania genetyczne i w razie potwierdzenia ojcostwa przyzna alimenty, które potrafi wyegzekwować. Honey chwali system za konsekwencję w stosowaniu przepisów.
    – Wszyscy mają wreszcie równe prawa – mówi. – Skończyły się czasy wyższości mężczyzn nad kobietami. Tylko jeszcze nie wszyscy są tego świadomi.
    Wspomina jeszcze o ośrodkach pomocy społecznej, do których można zgłosić się w razie kłopotów rodzinnych. Wystarczy zadzwonić i pracownik socjalny przyjeżdża na miejsce, pomoc w rozwiązywaniu problemów jest darmowa.
    – Dziś sama byłam w wiosce, wezwała mnie jedna rodzina – kończy kobieta. – Czasem zwracają się najpierw do mnie.

    Damara

    Kolejnego dnia zjeżdżamy kilkaset metrów z głównej drogi do Tiro Inn. Okazuje się on miniaturowym sklepem pośrodku niczego. Mężczyzna w ciemnych okularach i warkoczykach do ramion uśmiecha się:
    – Pamiętam was! Minęliśmy się w drodze do Walvis Bay!
    Słysząc o naszym pięciomiesięcznym pomyśle wymownie odwraca się bez słowa. Na sekundę. Odczytujemy to jako „jesteście szaleni!”.
    – My Afrykańczycy jesteśmy leniwi – mówi. – Nigdy nie zdecydowalibyśmy się na coś takiego, nigdy! Nawet, gdyby mój samochód był zepsuty, nie wsiadłbym na rower. Łapałbym stopa – Helmut pokazuje kciukiem do góry. – Ale nawet nie szedłbym do drogi, poczekałbym, aż samochód podjedzie tutaj, pod sklep! – wybucha śmiechem, a my razem z nim. Jego matka, przaśna kobieta, która rozpostarła swoje ciało na chodniku przed budynkiem, próbuje oponować. Kobieta, którą w myślach nazwaliśmy „Mama Africa”, wyjmuje używane ubrania z wielkiej torby, przegląda je i co mniejsze oddaje dzieciom. „Nie są biedne”, myślę o nich, spoglądając na gromadę jedzącą chipsy. Co drugie ma nadwagę, pierwszy raz widzę coś takiego w Afryce.
    – Dlatego mamy wielkie brzuchy – kontynuuje Helut łapiąc się za bebech. – Nawet jak mamy zagonić krowy, to robimy to jadąc samochodem! – mężczyzna znowu wybucha śmiechem. – A moja żona? Gdybym powiedział jej „Kochanie, chodźmy do wuja na nogach”, choć to tylko kilkaset metrów, odpowiedziałaby: „A pomyślałeś o słońcu?”.

    Helmut jest z plemienia Damara, ale nie wydaje się groźny (przed tym plemieniem przestrzegała nas Kitty). Wręcz przeciwnie – mężczyzna jest otwarty, ma poczucie humoru i dystans do siebie. Atmosfera jest niezwykle przyjazna, oni ciekawi nas tak jak my ich. Podsłuchujemy jak się pomiędzy sobą porozumiewają w języku z kliknięciami. Którego nie uczą już swoich dzieci – teraz jest czas na mówienie po angielsku i w afrikaans.
    Przed odjazdem robimy sobie pamiątkowe zdjęcie. Mama Africa nie znoszącym sprzeciwu ale serdecznym głosem zwołuje wszystkich obecnych. Śmiejemy się, że widać, kto tu rządzi. Tylko się uśmiecha – szeroko i znacząco 😉
    http://afryka2x2.blogspot.com/
    .

    Attachments:
    • sawanna.JPG
    2014-12-26 o 00:08 w odpowiedzi na: Rowerem przez Afrykę w podróży poślubnej #144759
    Klub Podróżników ŚródziemieRedakcja
    Moderator

    Świat do góry kołami

    Druga półkula. Dziwaczne to miejsce. Może dla kogoś kto bywał, nie ma w tym nic niezwykłego – taką osobą jest moja Żona (oby żyła w zdrowiu, szczęściu i pomyślności), ale dla mnie słońce łażące po północnej stronie nieba to coś wbrew kodowi genetycznemu i wyniesionym ze szkoły wiadomościom. Cała wiedza geograficzna dotycząca orientacji w terenie poszła do lasu: gdybym tutaj zwrócił się twarzą w stronę słońca w zenicie, to kierunki wschodu i zachodu wypadłyby po zupełnie innych stronach niż w naszym kraju. I jak się to ma do wiedzy szkolnej? Jakoś nie przypominam sobie, żeby moja pani od geografii o tym wspominała. Jestem mocno zawiedziony tym faktem i mam niejaki żal do twórców programu nauczania geografii. Uważajcie więc wszyscy wędrowcy na tę anomalię, bo można się zdrowo zdziwić, gdy pewnego dnia wyruszycie z takiego Windhouk niby na zachód i zamiast nad Atlantykiem wylądujecie nad Oceanem Indyjskim. Tak swoją drogą: ciekawe jak wygląda nauka określania stron świata na południowej półkuli? Czy jak taki Zimbabweńczyk, Namibijczyk tudzież Lesothejczyk, który po przylocie do Polski będzie chciał się dostać do Niemiec, określiwszy kierunek marszu nie usłyszy na napotkanej granicy swojskiego „zdrastwujtie”?
    Poeta śpiewający, niejaki Grzegorz T. wydobył kiedyś z siebie tekst mówiący, iż brak cienia jest dowodem nieistnienia. Pewnie gdy to pisał słońce górowało nad nim w jakimś tropikalnym raju. W czasach środkowej podstawówki, kiedy wpajano mi wiedzę o świecie, trudno mi było sobie wyobrazić, że można nie mieć cienia. Musiałem czekać blisko 30 lat, żeby doświadczyć tego niesłychanego zjawiska. Mojej Żonie (oby żyła… etc.) wydało się dziwne, że cieszę się jak dziecko bateryjką na taki widok, ale dla mnie fakt nieposiadania cienia to zjawisko z puli paranormalnych. Może nie do końca zgodzę się z panem T, że to dowód na nieistnienie, bo w tutejszych okolicznościach ma się wrażenie, że weszło się do ogniska, a to nie daje złudzeń co do organicznego bytowania. Na pewno jednak chęć nieistnienia w takim momencie jest ogromna, a przynajmniej zaistnienia w jakimś bardziej ludzkim temperaturowo miejscu. Co dla mnie zupełnie zadziwiające, są ludzie którzy z przebywania w takim miejscu czerpią sporą przyjemność. W sytuacji kiedy ja, z braku jakichkolwiek innych przedmiotów, usiłuję wczołgać się pod rower, moja Żona (wiadomo jak ma żyć…) rozkłada się plackiem na piasku i oddaje rozkoszy kąpieli, czy może bardziej kipieli słonecznej.
    Chciałbym też obalić kolejny mit południowej półkuli: jeśli się jedzie na północ, to wcale nie czuć, że to bardziej pod górkę niż na południe. Krew też nie uderza do głowy w związku z faktem jazdy do góry nogami i od naszej planety też się nie odpada i nie leci w kosmos: jeśli ktoś Wam tak będzie próbował wmówić, to nie wierzcie w to – to bajki.
    Ciekawą rzeczą na wybrzeżu namibijskim jest wiatr: od rana (mniej więcej od 8.00) do ok. 13.00 wieje z północy. Potem ktoś obraca wielki wentylator i już do 19.00 wieje z południa. Chwilowo również podoba mi się wiatr w głębi lądu, bo jak na razie dmie z niemałą siłą w kierunku naszej jazdy, co znacząco poprawia komfort poruszania się . Mam nadzieję, że ta sytuacja nie zmieni się ani w najbliższych, ani w tych nieco dalszych dniach.
    Na dzisiaj tyle obserwacji afrykańskiego laika i dyletanta – zapewne moich zdziwień i zaskoczeń będzie jeszcze zylion, czym nie omieszkam się podzielić.
    Pozdrawiam serdecznie z rozkosznego kampingu w Uis. Do pozdrowień dołącza się moja Żona Elżbietka (jak wyżej…).
    http://afryka2x2.blogspot.com/
    .

    Attachments:
    • Ela-20141225.JPG
    2014-12-26 o 00:06 w odpowiedzi na: Rowerem przez Afrykę w podróży poślubnej #144757
    Klub Podróżników ŚródziemieRedakcja
    Moderator

    A więc zaczynamy!

    Już na lotnisku we Frankfurcie zaczęły się przygody. W Warszawie dostaliśmy karty pokładowe tylko na jeden lot (jak się okazało – mieliśmy szczęście: Lufthansa strajkowała dwa dni przed naszym wylotem i we czwartek – czyli dzień później). Po kolejne karty pokładowe zgłosiliśmy się już na lotnisku do obsługi Air Namibia.
    – Poproszę Państwa bilety powrotne z Namibii – usłyszeliśmy.
    – Nie mamy.
    – Jak to?
    – Podróżujemy rowerami, wyjedziemy z Namibii drogą lądową.
    – Muszę mieć dowód, że opuścicie kraj.
    – Ja mam bilet wylotowy z Zambii, a mój mąż ma rezerwację hotelu w Livingstone – mówię. – Zgłaszaliśmy to w ambasadzie w Berlinie.
    Po obejrzeniu mojego dokumentu kobieta się odzywa:
    – Pani ma dowód, ale pani mąż nie. Rezerwacja hotelu nie wystarczy, nie może pan lecieć.
    – Nie mam biletu, ponieważ będziemy opuszczać Namibię drogą lądową! – rzuca Tomek. – Nie wiemy nawet kiedy dokładnie opuścimy Afrykę! Ambasadzie rezerwacja hotelu wystarczyła!
    Kobieta woła swoją supervisorkę, przedstawia jej naszą sytuację i znowu wysłuchujemy tych samych argumentów, z tym że z innych ust. W którymś momencie wypowiadam magiczne słowa:
    – … więc jak to możliwe, że ambasada w Berlinie dała nam wizy?!
    – Macie wizy?! – pyta zaskoczona kobieta, po czym kartkuje nasze paszporty, zasłania usta dłońmi i mówi: – Oh, przepraszam, przepraszam bardzo. W takim razie wszystko jest w porządku, przepraszam bardzo! – ruga dziewczynę za niesprawdzenie wiz w dokumencie i za zamieszanie, po czym znika.

    W Namibii

    Rowery – doleciały. My – dolecieliśmy. Na lotnisku zaopatrzyliśmy się w kartę SIM MTC – miał być Internet, ale nie ma. Nie działa. Składanie rowerów zajęło nam więcej czasu, niż się spodziewaliśmy, ruszyliśmy więc z pewnym dyskomfortem (na domiar po dwóch nieprzespanych nocach) w stronę miasta Windhuk, skąd miał odjechać nasz zarezerwowany wcześniej bus do Swakopmund. Nie ujechaliśmy pięciu kilometrów, gdy na poboczu drogi zatrzymał się pickup. Wysiadła z niego dystyngowana kobieta w niebieskiej sukience:
    – Jestem Kitty. Jak „Hello Kitty”. Potrzebujecie podwiezienia?
    Załadowaliśmy rowery na pakę, a siebie do szoferki. W ciągu trzydziestu minut, które spędziliśmy razem, opowiedziała nam sporo o kraju. O przybywających tu – często nielegalnie – Chińczykach (jest ich już 400 000 na dwumilionowe społeczeństwo!). O niebezpiecznym regionie jakim jest Damaraland i o zwierzętach. „Dopóki jesteś wyższy od nich – boją się, dlatego zawsze kiedy widzisz zwierzę – wstań”.
    Kitty zawiozła nas pod sklep „Fruit & Veg City”, kilkadziesiąt kroków od stacji, skąd mieliśmy wyruszyć na wybrzeże. Ale skoro tylko pojawił się bus, zjawiły się i problemy. No bo dlaczego rowery nie są zapakowane? Nie da się ich załadować. A jeśli się da, to za dodatkową opłatą. Przyjęliśmy ostatnią opcję i ruszyliśmy. Droga była gładka, kierowca pędził nie mniej niż stówę, za oknem przesuwała się pustynia, ale i Spitzkoppe (namibijski Matternhorn). Znaleźliśmy camping z przewodnika Lonely Planet: wygląda na to, że odkąd się w nim znalazł, podwoił ceny (później zmienimy strategię poszukiwań J ). Zapłaciliśmy 130 N$ od osoby (ok. 13 USD) – Tomek twierdzi, że 30 N$ było za nocleg, a 100 – dopłata za trawę, na której rozbiliśmy namiot.

    Sklepy zamykają o 18.00, więc nie kupiliśmy nic na kolację i tym samym wylądowaliśmy w restauracji, gdzie spróbowaliśmy (wegetarian prosimy opuścić następne dwie linijki J) wszystkiego na raz: ślimaków w czosnku, mięsa z kudu, zebry, oryksa i springboka. Wróciwszy do rozbitego już namiotu poszliśmy wreszcie spać (jak pamiętacie marzyliśmy o tym już wyjeżdżając z domu J

    Pierwszego dnia zostałam rzucona na głęboką wodę: z sakwami (25 kg), po poboczu (bo droga zbyt ruchliwa i nikt nie schodzi poniżej setki) czyli utwardzonym piasku, z wiatrem w twarz i piachem w oczy. Przejechaliśmy tak 30 km – a potem jeszcze dwadzieścia do miejsca, w którym ostatecznie nocowaliśmy. Czyli do hangaru J Na międzynarodowym (!) lotnisku w Walvis Bay (drugie i ostatnie międzynarodowe po Windhuk; jak to możliwe – nie wiem. Wygląda jak kilka większych baraków).

    Sobota

    Istotą tego dnia jest noc. Wróciliśmy do Swakopmund zdecydowani znaleźć nocleg gdzie indziej niż pierwszego dnia. Na końcu promenady zobaczyliśmy napis „Tiger Camp”, przed recepcją siedziała kobieta.
    – Hello, jak leci, jaka cena?
    – 220 NS za namiot plus 90 NS od osoby.
    Na naszą dwójkę – 400 NS. Pytamy, czy nie można ceny obniżyć. Nie, bo ona tu tylko pracuje. A menadżer gdzie? O tam, w tamtym domku, ale już wyszedł z pracy. Godzina jest wczesna, ale on skończył pracować o 13.00. To może zaglądniemy do niego? Nie, nie – tylko dzwonić można. Wysokiej ceny ruszyć nie można, bo już wysoki sezon (choć na campingu nie ma nikogo!).
    – A jest tu gdzieś jakiś inny camping? – pytamy wreszcie.
    – Trzy przecznice dalej, Youth Hostel.
    Na recepcji nikogo. Ale jest stróż, tzw. security.
    – Ile? – pytamy.
    – Dwadzieścia za osobę.
    – Dwadzieścia dolarów namibijskich? – pytam z niedowierzaniem, próbując ukryć zdziwienie.
    – Yes.

    Bierzemy. Za naszą dwójkę – 40 NS. Pewnie dlatego, że nie ma trawnika i namiot rozbijamy na piachu. Pod dorodną palemką J

    http://afryka2x2.blogspot.com/
    .

    Attachments:
    • tomek.JPG
    • uis.JPG
    2014-12-25 o 22:38 w odpowiedzi na: K2 Winter Expedition 2015 #144752
    Klub Podróżników ŚródziemieRedakcja
    Moderator

    Oficjalny komunikat

    [b]
    „Moi drodzy,
    Nie mam dobrych wieści
    Denis Urubko, lider Zimowej Wyprawy na K2, poinformował mnie dzisiaj rano, że władze prowincji Xinjiang nie wznowią cofniętego pozwolenia na próbę wejścia na K2. Chińskie władze uzasadniły swoją decyzję wysokim ryzykiem ataku terrorystycznego ujgurskich
    ugrupowań islamistycznych na naszą ekspedycję. W północno-zachodnich Chinach krwawe ataki terrorystyczne i starcia pomiędzy wyznającymi islam Ujgurami a przedstawicielami etnicznej grupy chińskiej Han nasilają się nieprzerwanie od 2009 roku.
    Z całego serca dziękuję wszystkim za wsparcie i ciepłe słowa. Pieniądze otrzymane ze zbiórki na polakpotrafi.pl zostaną zwrócone darczyńcom co do złotówki na początku stycznia.
    Łatwiej przegrywa się z górą niż z biurokracją…
    Z wyrazami wdzięczności za Waszą życzliwość okazaną mi przy organizacji wyprawy.
    Adam Bielecki
    PS: Znacie mnie – ciąg dalszy na pewno nastąpi ; )”[/b]

    A ja idę o konkretny zakład ze Chińska ekspedycja niebawem ogłosi zdobycie zimowego K2 … Chińczycy mocno się rozwijaj, i w każdej dziedzinie chcą być widoczni. Mają szansę, ale czy czysto ?…

    2014-12-25 o 18:29 w odpowiedzi na: K2 Winter Expedition 2015 #144751
    Klub Podróżników ŚródziemieRedakcja
    Moderator

    Niestety, Portal Górski nie odnosi się do żadnej ze stron i nie odnosi się do konkretnego źródła.
    Zarówno na profilu Adama Bieleckiego
    https://www.facebook.com/pages/Adam-Bielecki/661190917242057
    czy też Denisa Urubko
    https://www.facebook.com/Urubko
    nie ma ani słowa o powyższych problemach.
    Poczekajmy na oficjalną wersję samych zainteresowanych.
    Oby to były tylko przejściowe problemy. Chyba że rzeczywiście Chińczycy wstrzymują celowo, bo sami chcą na szybko zorganizować swoja wyprawę.

    Denis nie miał aż takiego wsparcia fanów w zbieraniu kasy na wyprawę. Trochę zabrakło by projekt podobny jak nasz Polakpotrafi.pl przeszedł…
    $11,205USD raised of $15,000 goal
    https://www.indiegogo.com/projects/k2-international-expedition-winter-2014-15#home/share

    2014-12-23 o 13:12 w odpowiedzi na: 23 Finał WOŚP w Tatrach #144664
    Klub Podróżników ŚródziemieRedakcja
    Moderator

    Od Fundacji im. Anny Pasek, mamy książkę Lawinowe ABC z autografem Kingi Baranowskiej. Ta pozycja także będzie zlicytowana w sobotni wieczór w Pięciu Stawach :laugh: a Fundacji dziękujemy za włączenie się do akcji.
    .

    Attachments:
    • kinga_Baranowska.JPG
    2014-12-22 o 01:53 w odpowiedzi na: K2 Winter Expedition 2015 #144650
    Klub Podróżników ŚródziemieRedakcja
    Moderator

    K2 NEWS NEWS NEWS
    Denis Urubko udzielił obszernego wywiadu dla hiszpańskiego magazynu Desnivel.
    Jak powiedział Denis, wyprawa możne rozpocząć się trzy tygodnie później niż planowano. Na pewno nie przed 9 stycznia.

    Od 22 grudnia zaczynają być aktywne wyprawy zimowe . W tym roku, największe zainteresowanie będzie skupiało się na bazie pod Nanga Parbat i K2.
    Pod Nanga Parbat idzie wszystko zgodnie z planem, a znajdują się tam trzy ekspedycje. Tomek Mackiewicz, aklimatyzuje się po stronie Rupal, czekając na Daniele Nardi i Elizabeth Revol.
    Rosjanie Nickolay Totmjanin, Valery Shamalo, Serguey Kondrashkin y Victor Koval na dniach powinni pojawić się w Pakistanie.
    Zespół Irański, Reza Bahadorani, Iraj Maani y Mahmoud Hashem, również planujący wspinaczkę od strony Diamir, pojawią się w połowie stycznia.

    Na małe trudności natrafili uczestnicy wyprawy wyruszającej na K2. Zespół, Denis Urubko, Alex i Adam Bielecki Txikon, planował przybycie do Chin 21 grudnia, planujac zdobyć górę od strony północnej. Jednak pozwolenie zostało wstrzymane i można mieć nadzieję, że sprawę da się załatwić za około trzy tygodnie, czyli po Nowym Roku.

    To są chwile napięcia dla wspinaczy, którzy zaangażowali się w projekt zimowego wejścia. Denis Urubko, napisał na Facebooku, że to konkurencja dwóch zespołów. Pierwszy się składa z trzech niedofinansowanych wspinaczy, a drugi to potężna Chińska biurokracja. Nagrodą dla pierwszego zespołu jest pierwsze zimowe wejście na K2. Teraz można zadać pytanie, kto wygra?

    Na razie punkt jest po stronie chińskiej biurokracji, ale są podejmowane różne wysiłki które mogą przynieść efekty „Mamy jeszcze 74 dni, do przygotowania i przeprowadzenia wyprawy. To jest trudne brać udział w TAKIEJ konkurencji, ale trzeba wykorzystać każdą okazję” jak powiedział Denis.

    Wspinacze zmienili swoje plany i zamiast lecieć do Chin w ten weekend, poleca 7 stycznia. Aby znaleźć się w Kaszgarze na dalekim zachodzie 9 stycznia. Potwierdził to również Alex Txikon. Nie tracąc czasu, rozpoczną podejście do obozu bazowego pod K2, gdzie planują znaleźć się 17 stycznia najpóźniej. Będą mieli niewiele ponad dwa miesiące na to, by spełnić swoje wielkie marzenie o szczycie.

  • Autor
    Wpisy
Wyświetlanie 15 wpisów - od 721 do 735 (z 2,619 w sumie)
← 1 2 3 … 48 49 50 … 173 174 175 →

Archiwa

  • luty 2026
  • styczeń 2026
  • grudzień 2025
  • listopad 2025
  • październik 2025
  • wrzesień 2025
  • sierpień 2025
  • lipiec 2025
  • czerwiec 2025
  • maj 2025
  • kwiecień 2025
  • marzec 2025
  • luty 2025
  • styczeń 2025
  • grudzień 2024
  • listopad 2024
  • październik 2024
  • wrzesień 2024
  • sierpień 2024
  • lipiec 2024
  • czerwiec 2024
  • maj 2024
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • styczeń 2024
  • grudzień 2023
  • listopad 2023
  • październik 2023
  • wrzesień 2023
  • sierpień 2023
  • lipiec 2023
  • czerwiec 2023
  • maj 2023
  • kwiecień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • styczeń 2023
  • grudzień 2022
  • listopad 2022
  • październik 2022
  • wrzesień 2022
  • sierpień 2022
  • lipiec 2022
  • czerwiec 2022
  • maj 2022
  • kwiecień 2022
  • marzec 2022
  • luty 2022
  • styczeń 2022
  • grudzień 2021
  • listopad 2021
  • październik 2021
  • wrzesień 2021
  • sierpień 2021
  • lipiec 2021
  • czerwiec 2021
  • maj 2021
  • kwiecień 2021
  • marzec 2021
  • luty 2021
  • styczeń 2021
  • grudzień 2020
  • listopad 2020
  • październik 2020
  • wrzesień 2020
  • sierpień 2020
  • lipiec 2020
  • czerwiec 2020
  • maj 2020
  • kwiecień 2020
  • marzec 2020
  • luty 2020
  • styczeń 2020
  • grudzień 2019
  • listopad 2019
  • październik 2019
  • wrzesień 2019
  • sierpień 2019
  • lipiec 2019
  • czerwiec 2019
  • maj 2019
  • kwiecień 2019
  • marzec 2019
  • luty 2019
  • styczeń 2019
  • grudzień 2018
  • listopad 2018
  • październik 2018
  • wrzesień 2018
  • sierpień 2018
  • lipiec 2018
  • czerwiec 2018
  • maj 2018
  • kwiecień 2018
  • marzec 2018
  • luty 2018
  • styczeń 2018
  • grudzień 2017
  • listopad 2017
  • październik 2017
  • wrzesień 2017
  • sierpień 2017
  • lipiec 2017
  • czerwiec 2017
  • maj 2017
  • kwiecień 2017
  • marzec 2017
  • luty 2017
  • styczeń 2017
  • grudzień 2016
  • listopad 2016
  • październik 2016
  • wrzesień 2016
  • sierpień 2016
  • lipiec 2016
  • czerwiec 2016
  • maj 2016
  • kwiecień 2016
  • marzec 2016
  • luty 2016
  • styczeń 2016
  • grudzień 2015
  • listopad 2015
  • październik 2015
  • wrzesień 2015
  • sierpień 2015
  • lipiec 2015
  • czerwiec 2015
  • maj 2015
  • kwiecień 2015
  • marzec 2015
  • luty 2015
  • styczeń 2015
  • grudzień 2014
  • listopad 2014
  • październik 2014
  • wrzesień 2014
  • sierpień 2014
  • lipiec 2014
  • czerwiec 2014
  • maj 2014
  • kwiecień 2014
  • marzec 2014
  • luty 2014
  • styczeń 2014
  • grudzień 2013
  • listopad 2013
  • październik 2013
  • wrzesień 2013
  • sierpień 2013
  • lipiec 2013
  • czerwiec 2013
  • maj 2013
  • kwiecień 2013
  • marzec 2013
  • luty 2013
  • styczeń 2013
  • grudzień 2012
  • listopad 2012
  • październik 2012
  • wrzesień 2012
  • sierpień 2012
  • lipiec 2012
  • czerwiec 2012
  • maj 2012
  • kwiecień 2012
  • marzec 2012
  • luty 2012
  • styczeń 2012
  • grudzień 2011
  • listopad 2011
  • październik 2011
  • wrzesień 2011
  • sierpień 2011
  • lipiec 2011
  • czerwiec 2011
  • maj 2011
  • kwiecień 2011
  • marzec 2011
  • luty 2011
  • styczeń 2011
  • grudzień 2010
  • listopad 2010
  • październik 2010
  • wrzesień 2010
  • sierpień 2010
  • lipiec 2010
  • czerwiec 2010
  • maj 2010
  • kwiecień 2010
  • marzec 2010
  • luty 2010
  • styczeń 2010
  • grudzień 2009
  • listopad 2009
  • październik 2009
  • wrzesień 2009
  • sierpień 2009
  • lipiec 2009
  • czerwiec 2009
  • maj 2009
  • kwiecień 2009
  • styczeń 2009
  • listopad 2008
  • październik 2008

Kategorie

  • Administracyjna
  • Advice
  • Afryka
  • Akcje eko
  • Aktualności
  • Aktualności inne
  • Albania
  • Aleja Podróżników
  • Ameryka Północna
  • Ameryka Południowa
  • Ameryka Środkowa i Karaiby
  • Artykuły testowe
  • Australia i Oceania
  • Austria
  • Azja
  • Bez kategorii
  • Biegi
  • BUŁGARIA
  • Careers
  • Chorwacja
  • Ciekawostki
  • Cuisine
  • Cykliczne Spotkania Podróżników
  • CZARNOGÓRA
  • Czechia – Czechy
  • Czechy
  • Czyste Tatry
  • Czyste Tatry
  • Dania
  • Dolny Śląsk
  • Esport News
  • Esports
  • Europa
  • Featured
  • Festiwale
  • Filmy
  • Food
  • Francja
  • Góry
  • Health
  • HISZPANIA
  • HOLANDIA
  • Investing
  • Konkurs Fotograficzny
  • Konkursy
  • Konkursy inne
  • Korona
  • KOSOWO
  • Książka
  • Kuchnia
  • Kuchnie świata
  • Kujawsko-pomorskie
  • LITWA
  • Łódzkie
  • Lotniska i powietrze
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • LUKSEMBURG
  • MACEDONIA
  • Małopolskie
  • Malta
  • Materiał zewnętrzny
  • Miasta
  • Miejsca wyjątkowe
  • Muzea
  • Newsy
  • NIEMCY
  • NORWEGIA
  • Opolskie
  • Parowozownie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Podziemia
  • Polecamy
  • Polska
  • Pomorskie
  • Portugalia
  • PRACE KONKURSOWE POLSKA
  • PRACE KONKURSOWE ŚWIAT
  • Projekt 4 Pory Roku
  • Projekt Mali Melomani
  • Projekt Mali Melomani II
  • Real Estate
  • Recenzje sprzętu
  • Reklama
  • Robocze inne
  • ROSJA
  • Rower
  • Różne media
  • Rumunia
  • Schroniska
  • SERBIA
  • Shopping
  • Skanseny w Polsce
  • Śląskie
  • Slowacja
  • Slowenia
  • Spływy kajakowe
  • Spotkania autorskie
  • Spotkania, zloty, imprezy podróżników
  • Sprzątanie szlaków
  • Sprzęt
  • Style
  • Świat
  • Świętokrzyskie
  • SZWAJCARIA
  • Tanie loty
  • Tatromaniak
  • Tech
  • Testy sprzętu
  • Tournament
  • Travel
  • Trending
  • Twierdze i Forty
  • Ukraina
  • Underground in Europe
  • unesco
  • Via Adriatica Trail
  • Warmińsko-mazurskie
  • Warsztaty i plenery fotograficzne
  • WĘGRY
  • WIELKA BRYTANIA
  • Wielkopolskie
  • WŁOCHY
  • Woda
  • Wspomnienia z podróży
  • Wystawy
  • Wywiady
  • Zabytki sakralne
  • Zachodniopomorskie
  • Zamki i pałace
  • Zostań w domu nie odwołuj

Obserwuj nas

Top Selling Multipurpose WP Theme

Ostatnie posty

  • Camper & Adventure Expo Kraków

    2026-02-25
  • zwierzęta w Tatrach jakie spotkasz na szlaku

    2026-02-25
  • Czeskie restauracje w Michelin Guide i Gault & Millau

    2026-02-24
  • Krajobrazowy Park Mużakowski Geopark Łuk Mużakowa

    2026-02-24
  • Rekordowy rok 2025 w Hilton Garden Inn Kraków Airport

    2026-02-24
  • Most Rakotzbrücke w Kromlau – Niemcy

    2026-02-24

Kanał społecznościowy

Kanał społecznościowy

Wybór redaktorów

zamek Drakuli w Poenari

2016-01-25

Droga Transfogaraska w Rumunii

2019-09-17

Rezerwat Groapa Ruginoasa, Góry Bihor w Rumunii

2022-08-06

Zamek – Twierdza Rupea w Rumunii

2022-08-09

Rezerwat Cheile Turzii – wąwóz Turda

2024-01-23
Klub Podróżników, wypoczynek, zwiedzanie, wakacje, wycieczka, tanie loty, podróż, Polska, Europa, podziemia, zabytki, last minute,
  • Home
Klub Podróżników, wypoczynek, zwiedzanie, wakacje, wycieczka, tanie loty, podróż, Polska, Europa, podziemia, zabytki, last minute,

Wybór redaktorów

  • Sighișoara miasto w środkowej Rumunii w Siedmiogrodzie

    2026-02-02
  • Góry solne w Rumunii – Muntele de sare

    2026-02-01
  • Wulkany błotne w Rumunii, wyjątkowy rezerwat przyrody

    2024-08-20
  • Jaskinia Meziad, Peşteră

    2024-08-20
  • Kopalnia soli Salina Turda w Rumunii

    2024-08-17
  • Kopalnia złota Rosia Montana w Rumunii

    2024-08-17
@2021 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign
Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia prawidłowego działania serwisu oraz analiz ruchu. Zobacz politykę prywatności .