Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
RedakcjaModeratorTrwają zapisy do VI edycji największego w Polsce zimowego biwaku szkoleniowego WinterCamp. Odbędzie się on w dniach
12 – 15 lutego 2015 roku przy schronisku na Turbaczu. Warto się pospieszyć, ponieważ liczba miejsc jest ograniczona, a zgłoszenia będą przyjmowane tylko do połowy stycznia. Organizatorzy ujawniają, że kolejnym Gościem specjalnym będzie Janusz Gołąb, który dokonał pierwszego zimowego wejścia na Gaszerbrum I.WinterCamp to jedyny w swoim rodzaju biwak, którego uczestnicy biorą udział w cyklu szkoleń i warsztatów prowadzonych przez specjalistów z TOPR, GOPR czy Polish Outdoor Group. Pomysł zorganizowania tej imprezy edukacyjnej zrodził się w odpowiedzi na oczekiwania osób, którym zależy na zdobyciu wiedzy i umiejętności pod czujnym okiem ekspertów.
Imprezę swoją obecnością uświetnią Goście specjalni – m.in. zdobywca 10 ośmiotysięczników, uczestnik ponad 250 wypraw Ryszard Pawłowski oraz Janusz Gołąb, który jako pierwszy wraz z Adamem Bieleckim dokonał zimowego wejścia na Gaszerbrum I.
Więcej informacji na stronie http://wintercamp.org.pl/
.Attachments:
RedakcjaModeratorWiele osób obawia się znacznego wzrostu cen związanego z podwyższeniem standardu w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Aby rozwiać te obawy, podajemy obowiązujące ceny (nadal takie same)
Noclegi
W schronisku jest 12 pokoi – 2, 4, 6, 7, 8, 10 osobowych. Mieści się w nich 67 miejsc noclegowych.
Recepcja czynna jest w godzinach 08.00-21.00, przerwa 10:00-11:00.
Doba noclegowa trwa od godziny 14:00 do godziny 10:00.
Cisza nocna trwa od godziny 22:00 do godziny 6:00, zależy nam aby wszyscy turyści ją zachowywali.
W cenie noclegu wypożyczamy koce.
Komplet pościeli – 10 zł
Ręcznik – 5 złCENY (od osoby) POKÓJ
– w sezonie letnim (07,08,09)
– w okresie sylwestrowym
– w weekend majowy i w Boże Ciało Cena :
[b]2 os. 100 zł – cena zawiera pościel
4 os. 55 zł
6, 7, 8, 10 os. 45 zł
– poza sezonem
4 os. – 45 zł
6, 7, 8, 10 os. – 35 zł[/b]Rabaty na nocleg dla członków:
PTTK, NFI, PZA – 20%
Honorowych Dawców Krwi – 10%(pod warunkiem, że od ostatniego pobrania nie minął więcej niż rok).Dla Turystów, którzy są zaopatrzeni we własny prowiant oraz sprzęt do gotowania, schronisko udostępnia kuchnię turystyczną z której mogą korzystać wszyscy. Wrzątek pobierać można całą dobę, jest bezpłatny z automatu czynnego non stop.
Słynna Szarlotka nadal kosztuje tylko 5 zł !.
Attachments:
RedakcjaModeratorczynności uzależniające cenę usługi:
1) Czyszczenie matrycy (STANDARD) od 60zł – obejmuje wyczyszczenie sensora CMOS lub CCD wraz z bagnetem, stykami i komorą lustra, oraz test na jakość przeprowadzonej usługi.
2) Czyszczenie komory lustra wraz z czyszczeniem lustra.
3) Czyszczenie aparatu z zewnątrz (przy wykonywaniu usługi czyszczenie matrycy) .
4) Czyszczenie matrycy i aparatu od 90zł – obejmuje wyczyszczenie sensora CMOS lub CCD wraz z komorami: lustra i migawki, lampy błyskowej, kart pamięci, gniazd portów. Dodatkowo czyszczone są styki akumulatora, styki lampy błyskowej, LCD, pokrętła, przełączniki, wizjer wraz z muszlą oczną. Po czyszczeniu aparat zostaje pokryty warstwą antystatyczną.
5) Czyszczenie matrycy i aparatu oraz obiektywu – wykonywane czynności jak wyżej plus czyszczenie obiektywu (jednego), czyszczenie to obejmuje:
– czyszczenie przedniej i tylnej soczewki
– czyszczeni styków obiektywu wraz z bagnetem
– czyszczenie filtra UV (dwustronne)
– czyszczenie dekielków oraz osłony przeciwsłonecznej specjalnymi środkami zapobiegającym osiadaniu
kurzu. + pokrycie warstwą antystatyczną6) Czyszczenie obiektywu – obejmuje wyczyszczenie obiektywu z zewnątrz wraz z soczewkami, filtrem, bagnetem i stykami oraz dekielkami i pokryciu go specjalną warstwą antystatyczną.
Punkt z ul. Czapskich został przeniesiony na ul. Gabrieli Zapolskiej 42
Cena za czyszczenie : 90zł (APS-C), 120zł (pełna klatka),
RedakcjaModeratorW Tatrach dosypało i zmroziło. TOPR ogłosił III stopień zagrożenia lawinowego. Znacznie się pogorszyły warunki na szlakach.
Osobom o słabej znajomości topografii i z małym doświadczeniem zimowym w górach, odradzamy wychodzenie na szlaki powyżej schronisk.
W poniedziałkowe przedpołudnie minus 11 w Pięciu Stawach, minus 14 na Kasprowym.
http://www.topr.pl
.Attachments:
RedakcjaModeratorWarto, warto :laugh:
W końcu do kolejnego sylwestra 360 dni ….jakoś przeżyjemy :woohoo:
RedakcjaModeratorJuż blisko setka osób na liście a prognozy zapowiadają dużą ilość śniegu na Turbaczu ! To będzie niezapomniany biwak zimowy !
RedakcjaModeratorOsoby jadące na finał czyli wolontariusze i osoby wspomagające działania. Spotykamy się w środę po 19.00 w Piwnicy pod Baranami.
Podzielimy wszystko to co zabieramy na licytację w Pięciu Stawach pomiędzy idące osoby, by wszystkim było jak najlżej. Rozdam także identyfikatory.
Paweł jedzie swoim autem w sobotę rano i ma jeszcze dwa miejsca wolne, więc Raven i Beata kontaktujcie się z nim: [email protected]
Ja ruszam w piątek rano i tradycyjnie idę przez Zawrat.
W tym samym czasie jak zawsze, odbywają się szkolenia lawinowe więc będzie tłoczno w schronisku.
Śnieg i warunki zimowe gwarantowane :woohoo:
RedakcjaModeratorPremiera nieco się przeciąga ale jest już bardzo blisko… Opóźnienie wyniknęło z okresu świąteczno-noworocznego, ale za to był czas na dopieszczenie kilkuset pozycji w mapie. Z tym wydaniem nikt nie będzie mógł powiedzieć, że w Polsce nie ma nic ciekawego i nie ma co zwiedzać.
To zaledwie maleńki wycinek w trakcie pracy (doszły kolejne miejsca)
.Attachments:
RedakcjaModeratorWielu dużych przewoźników chciało by mieć tak nowoczesną flotę jaką ma Aerofłot…
Nie wdając się w politykę i obecną sytuację, to nie jest zły przewoźnik.
http://www.aeroflot.ru/cms/
.Attachments:
RedakcjaModeratorspanie na dworcach w Birmie
Przy wyborze bardzo budżetowej formy podróżowania, Birma wydaje się znakomitym krajem docelowym. A wszystko za sprawą „wspaniale przemyślanych” rozkładów jazdy nocnych autobusów. Te najczęściej wyruszają około godziny 19:00 i, mimo planowanego przyjazdu o 6:00 rano, dojeżdżają na miejsce wczesnym rankiem, zazwyczaj około 3:00 – 4:00. Nikt nie wpadł jeszcze na pomysł, aby autobus wyjeżdżał dwie albo trzy godziny później. Z jednej strony jest to bardzo słabe, bo dworce autobusowe najczęściej znajdują się w sporej odległości od centrum miast, a w wielu miejscach o tak wczesnej godzinie panują egipskie ciemności (brakuje latarni, a nawet jeśli są, to dostawy prądu są nieprzewidywalne). Oprócz tego w wielu miejscach poranki mogą okazać się naprawdę chłodne (w listopadzie-grudniu temperatury wahają się od 25 do 35 stopni w ciągu dnia, a nocą słupek rtęci potrafi opaść do poziomu 10 stopni). W takich warunkach, po ośmiu a czasem i dwunastu godzinach jazdy, wychodzimy z autobusu mocno zmęczeni i do tego w chłód i ciemności. Najczęściej będzie to jakieś klepisko pośrodku niczego (nie dotyczy największych miast). Momentalnie dopadnie nas szarańcza tuk tukarzy i mototaksówek z propozycją podrzucenia do hotelu za kilka dolarów.
ciasne, ale własne!Jeśli przybyliśmy na miejsce wczesnym rankiem bez wcześniejszej rezerwacji hotelu, a planujemy takowy znaleźć, i jeśli nasz plan zakładał tylko jeden nocleg, warto zastanowić się, czy nie lepiej posiedzieć kolejne dwie-trzy godziny w przydworcowej knajpce (a taka najczęściej gdzieś się znajdzie), zaopatrzyć się od razu w bilety na kolejny nocny autobus i ruszyć na zwiedzanie miasta o brzasku. Może to być lekko męczące, ale oszczędzamy na noclegu, a birmańskie autobusy wcale nie są takie złe i można się w nich zdrzemnąć. Co prawda, dotyczy to jedynie autobusów, którymi regularnie poruszają się turyści, w więc klas typu ekspres, A/C, VIP itd. W autobusach lokalnych nie ma mowy o drzemce.
[center]YangonBaganKolej pozwala zaoszczędzić na noclegach w podobny sposób. Na wielu odcinkach pociągi kursują do godziny 24:00 lub ich rozkład rozpoczyna się od godziny 4:00 rano. Na miejsce dojeżdżamy zatem następnego dnia akurat w porze śniadania lub obiadu, co, oczywiście, zależy od odległości między miastami.
4:00 rano. Nay Pyi Taw. Widno zrobi się o 6:00, więc może po kolejnej kawce?19:00. Nay Pyi Taw. Autobus pojawi się o 23:00, więc zabijemy czas drugą kolacją.
Jak to jest z tymi dworcami? Należy zacząć od tego, że jest bezpieczniej niż na dworcach w naszym własnym kraju. Dworce autobusowe są mniej komfortowe pod kątem znalezienia miejsca na nocleg, gdyż na ogół nie ma tam czegoś na wzór poczekalni. Najlepiej znaleźć sobie jakieś krzesełko przy knajpie i czekać. Miejscowi często sami coś dla nas wykombinują, widząc, że nie szukamy tuk tuka. Dzięki takiej pomocy mogliśmy raz złapać odrobinę snu korzystając z blatów stołów w zamkniętej knajpie, będącej jednocześnie częścią biura podróży. Kiedy zjawił się autobus, niezwłocznie nas obudzono.Pierwsza myśl po dotarciu na dworzec autobusowy pod Miauk U to, czy nie zostaliśmy wyrolowani przez tuk tukarza.Wystarczy jednak rzucić okiem na ślady na piasku i spokój ducha powraca.Dworzec autobusowy w Nyaungshwe (Inlay Lake). Kiedy zawita tutaj autobus, miejsce nabiera rumieńców.
Dworce kolejowe są zdecydowanie bardziej atrakcyjne pod względem noclegu. Wystarczy ława lub kawałek podłogi na peronie oraz karimata i śpiwór. Co ważne, nikt nas nie przegoni, bo leżenie na dworcu jest czymś zupełnie normalnym. Rozkład jazdy pociągów jest na tyle nieludzki, że miejscowi pasażerowie spędzają całe dnie leżąc zawinięci w koce na peronach. Nie ma tutaj bezdomnych (choć pierwsze wrażenie może być bardzo mylące) i podpitych obszczymurków. Grupki wyrostków, które też kręcą się po peronach, co najwyżej się z nami przywitają albo uśmiechną w nadziei, że my ten uśmiech odwzajemnimy. W zasadzie od momentu pojawienia się na dworcu, nasza twarz jest gwarantem objęcia nas protekcją. Przy każdym podjeżdżającym składzie, znajdzie się ktoś ze służby kolei, kto poprosi o bilety i upewni się, czy to aby na pewno nie nasz pociąg. Możemy przysnąć, pozostawiając bezpańsko ładujący się telefon komórkowy i nikt go nie ruszy. Możemy zapaść w głębszy sen, a gdy nadjedzie pociąg, obudzi nas gorączkowe szturchanie za ramię.Prosta w konstrukcji i demontażu, przenośna poczekalnia. Dziwny wynalazek, ale sprawdza się w swojej funkcji.Przy pobycie w Birmie, jeśli stawiamy na intensywność wyjazdu i minimalizację kosztów, miejscowe dworce to rozwiązanie, które dobrze jest wziąć pod uwagę. Zmęczenie i pobolewające plecy, skutecznie uśmierzy masaż, na który możemy sobie pozwolić, oszczędzając 15-20 USD na noclegu (a taki średni koszt należy założyć przy opcji pokoju dla dwóch osób), i który naładuje nasze akumulatory na dalszą podróż.
Autor: Dorota i Bartek , blog: agrafka i sznurek, czyli (etno)wyprawa , 1/02/2015 07:27:00 PM
http://agrafkaisznurek.blogspot.comAttachments:
RedakcjaModerator16.00 dnia pierwszego roku nowego, opuściliśmy miejsce naszej bardzo udanej zabawy. Jeszcze raz wielkie podziękowania dla Beaty i dla Rafała, za przygotowanie wszystkiego. 27 osób bawiło się bardzo sympatycznie. W 3 domkach i budynku obok, bawiła się kolejna grupa osób. Dziękujemy wszystkim za miłą atmosferę. Nowe znajomości na pewno będziemy rozwijać :laugh:
W wersji light dla zainteresowanych…..
.Attachments:
RedakcjaModeratorRenault Combi ale po zapakowaniu wszystkich zakupów, stał się tylko 2 osobowy :laugh:
Raven i Beata już na miejscu działają i ustawiają imprezę.
RedakcjaModeratorZ drugiej strony i z bliska, a nawet ze szczytu wygląda to tak:
http://www.klubpodroznikow.com/relacje/polska-gory/1692-rysy
.Attachments:
RedakcjaModeratorTu jest relacja z Tuluzy i jest podana strona internetowa miasta, gdzie są informacje o transporcie:
http://www.klubpodroznikow.com/relacje/europa/1775-tuluza
Tutaj z Saint-Gaudens czyli z widokiem na Pireneje, w rejonie bliżej Andory:
http://www.klubpodroznikow.com/relacje/europa/1786-saint-gaudens
I trochę o Pirenejach http://www.klubpodroznikow.com/relacje/europa/1737-pireneje
.Attachments:
RedakcjaModeratorTemperatura ciągle spada, a co za tym idzie, powietrze staje się bardzo przejrzyste. Wtorkowe popołudnie i już jest minus 22 stopnie z pięknymi widokami.
.Attachments: -
AutorWpisy
