Jesienne przejście granią złotych Tatr
Kuźnice – Hala Gąsienicowa – Świnica – Zawrat – Kozia Przełęcz – Dolina Pięciu Stawów
Jak co roku, by nie uczestniczyć w pogoni tłumu ze zniczami i kwiatami, uciekłem w Tatry. Tym razem trasa wiodła z Kuźnic przez Boczań do Murowańca i dalej przez Świnicką Przełęcz, Świnicę, Zawrat, Mały Kozi Wierch, Kozią Przełęcz, Dolina 5 Stawów, Dolina Roztoki i na Palenicę Białczańską. Start w czwartkowe popołudnie i powrót w sobotni poranek. Bez tłumów i kolejek. Jedynie w Murowańcu był komplet a w „Piątce” tradycyjnie nadkomplet i wiele osób wybrało tradycyjną „glebę”.
Idąc w kierunku Murowańca widziałem już cel jutrzejszej wędrówki. Od Świnicy po Kozi Wierch, zarys grani podświetlony był słońcem.
Zapowiadało się całkiem przyjemnie.
W schronisku Kilka znudzonych osób zajętych swoimi sprawami nie okazywało zbytniego zainteresowania kolejnymi wchodzącymi. Dopiero wieczorem kilkunastoosobowa grupa rosyjsko języcznych znacząco podniosłą ilość decybeli.
I nastał poranek…
Obserwując wstający dzień za oknem, widziałem Żółtą Turnię i grań Granatów w pięknym słońcu, ale już od Koziego Wierchu na prawo, przewalały się ciemne chmury.
Szybka poranna kawa, a dzięki zamontowanym automatom do wrzątku w schroniskach w Tatrach, nie ma potrzeby czekać na otwarcie kuchni i proszenia o kubek wrzątku.
Zapas cieplejszych warstw zamiast w plecaku, tym razem miałem na sobie łącznie z czapką i rękawiczkami.
Ostatnie sprawdzenie aparatu, i w drogę:


Piątkowy wieczór w schronisku pośród tłumu podpitych, często przypadkowych ludzi niewiele mających wspólnego z górami, do spokojnych i przyjemnych nie należał. Niestety, to jest cena postępu cywilizacji i udogodnień w schroniskach a także długiego weekendu. Dlatego Tatry najlepsze są zimą, przy tęgich mrozach gdy niedzielna stonka ogranicza swoją wizytę w górach do zakopiańskich Krupówek.
Przebiegał tędy Szlak Lenina a został wyznaczony i oznakowany jesienią 1952 roku przez członków Koła Przewodników Tatrzańskich i upamiętniał trasę przebytą jakoby przez Włodzimierza Lenina w latach 1913-1914. Leninowskie oznakowanie szlaku było powszechnie niszczone przez turystów i górali.
Szlak prowadził z Zakopanego przez Kuźnice, Boczań, Wysokie, Diabełka, Przełęcz między Kopami, Królową Rówień, Halę Gąsienicową, Kamień Karłowicza, Czarny Staw Gąsienicowy, Zawratowy Żleb, Zawrat, Wyżnie Solnisko, Niżnie Solnisko, Dolinę Pięciu Stawów Polskich, Świstową Czubę, Świstówkę Roztocką, Rówień Nad Kępą, Opalone do Morskiego Oka, a stamtąd Doliną Rybiego Potoku, wzdłuż Rybiego Potoku, przez Włosienicę, Wodogrzmoty Mickiewicza, Polanę pod Wołoszynem, Rusinową Polanę, Goły Wierch Rusinowy, Wierchporoniec, Głodówkę, Bukowinę Tatrzańską i Stasikówkę do Muzeum Lenina w Poroninie.







Nieco niżej schodząc na prawo, czerwony szlak odbija ostro w górę czyli dalszy odcinek Orlej Perci
Zejście do Koziej Dolinki

Na wprost Kostury w chmurach i w zachodzącym słońcu
Obecnie szlak po stronie słowackiej jest zamykany na zimę od 1.11 do 15.06

