- Ten temat ma 4 odpowiedzi, 2 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 12 lat, 8 miesięcy temu przez
Albin Marciniak.
-
AutorWpisy
-
2013-07-09 o 16:11 #135961
Albin MarciniakModerator„Dramat dwóch polskich himalaistów na Gasherbrum w Pakistanie. Marcin Kaczkan odpadł od ściany, ale udało mu się zejść do obozu na wysokości 6,5 tys. metrów. Poinformował, że nie żyje jego partner, legenda polskiego himalaizmu Artur Hajzer. Ta informacja nie została jednak jeszcze oficjalnie potwierdzona”
Szczegóły zdarzenia nie są jeszcze znane. Wiadomo, że nastąpił okres załamania pogody, a nasi wspinacze schodzili jako ostatni z góry. Informacje dochodzące z bazy pod szczytem są sprzeczne i niepewne.
Gasherbrum I- linia drogi2013-07-10 o 15:31 #135964
Albin MarciniakModeratorHajzer nie żyje.
Artur Hajzer zginął podczas wspinaczki na pakistański szczyt Gaszerbrum I (8068 m.n.p.m.) – taką informację przekazał bezpośrednio Marcin Kaczkan, który zszedł już do bazy. – Widział jak Hajzer przelatuje obok niego, później znalazł ciało – powiedział himalaista Krzysztof Wielicki, który rozmawiał z Kaczkanem.
Marcin Kaczkan dotarł do bazy pod Gaszerbrumem I skąd połączył się przez telefon satelitarny z Krzysztofem Wielickim. Powiedział mu, że widział ciało Artura Hajzera.Tragedia wydarzyła się w niedzielę, gdy dwóch polskich himalaistów wracało z nieudanego ataku szczytowego. Polacy doszli do wysokości 7600 metrów, jednak wiatr był zbyt silny. Musieli zawrócić.
Pierwsze informacje mówiły o tym, że od ściany Gaszerbruma I najpierw oderwał się Kaczkan. Jednak okazuje się, że było inaczej.
– Połączyłem się z Marcinem Kaczkanem przez telefon satelitarny. Potwierdził śmierć Artura. Ciało Hajzera znalazł u podstawy kuluaru japońskiego, którym się wspinali. Marcin był zdziwiony treścią smsa, który otrzymała żona Artura. Było w nim napisane, że to Kaczkan miał odpaść od ściany. Marcin powiedział, że nie spadł. Kiedy Hajzer przeleciał obok niego, Marcin zszedł w dół, znalazł ciało Artura i tam czekał na pomoc – powiedział mediom Krzysztof Wielicki.
2013-07-11 o 00:52 #135983
RedakcjaModeratorNiestety to już pewne. Artur Hajzer nie żyje.
Marcin Kaczkan znalazł ciało Artura u podstawy kuluaru japońskiego…2013-07-11 o 01:33 #135984
RedakcjaModeratorOficjalny komunikat ze strony firmy Himountain
7. lipca br podczas odwrotu spod szczytu Gasherbrum I (8068m) zginął Artur Hajzer.
Obdarzony wieloma talentami, zrealizował ambitne cele.
Zdobył siedem ośmiotysięcznych gór w tym trzy nowymi drogami a jedną zimą.
Uratował życie Andrzejowi Marciniakowi na Evereście.
Jako przedsiębiorca współtworzył marki Alpinus i HiMountain.
Napisał dwie książki: „Atak rozpaczy” i „Korona Ziemi:nie-poradnik zdobywcy, był twórcą kilku górskich filmów, programu Polski Himalaizm Zimowy.
Nie sposób i nie miejsce by wymieniać wszystkie jego osiągnięcia.
Przeżył życie intensywnie, z pasją.
Będzie nam go brakowało, na zawsze pozostanie w naszej pamięci.
Przyjaciele i załoga z HiMountain
2013-07-17 o 15:16 #136089
Albin MarciniakModeratorZgodnie z wolą najbliższej rodziny, Artur Hajzer został pochowany o godz. 5 czasu polskiego u podnóża góry pod Gaszerbrum I. Pochówku dokonał Marcin Kaczkan, himalaista, który wraz z nim się wspinał.
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
Gasherbrum I- linia drogi