Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
Albin MarciniakModeratorto akurat wiem 😉
Albin MarciniakModeratorno to spontanicznie również dołączyłam do wyprawy. Miejsce mam już u Rafała w samochodzie, więc mogę spać spokojnie;)
Ale jakaś gitara przydałaby się..
Albin MarciniakModeratorcoraz więcej takich obrazków można zauważyć..
Albin MarciniakModeratormną też zazdrość zawładnęła
..nawet z tym parasolem będziesz musiał poczekać do 1 maja, żeby dostać się na wieże Mariacką, no chyba że po drabinie 😉
Albin MarciniakModeratorpiękne! to zdjęcie z jeziorem i kilkoma paralotniarzami wygląda jak pastelowy obraz, przemawia wolnością
Albin MarciniakModeratorCiekawy pomysł, bo żeby się tam w normalny dzień dostać trzeba przejść potworną biurokrację
Albin MarciniakModeratorA radość dzieci (i nie tylko) z karmienia i oglądania z bliska ptaków….- bezcenna
Albin MarciniakModeratorgodnym polecenia będzie zatem SOK pomarańczowy! 😉
Albin MarciniakModeratorMiło było patrzeć na zadowolone twarze uwieńczonych wawrzynem, w szczególności jednej z osób wyróżnionych, fotografującej się ze swym zdjęciem, której nie sposób było oderwać z tamtego miejsca.
Przewidujący okazał się natomiast zwycięzca, który jak określił, przybył z małym 'tobołkiem’, by potem wpakować wszystko do wygranego, dużego plecaka …to spryciarz 😉
Albin MarciniakModeratorWychodzą z założenia, że po co się starać i coś modernizować (raczej doprowadzać do standardów), skoro i tak ludzie spragnieni gór przyjadą i pogodzą się z tym, odjadą, zapomną, i tak do następnego razu… A niektórzy określają to jako urok Zakopanego
Albin MarciniakModeratorjeszcze brakuje chłopca w krótkich spodenkach i pana ze standardową małą, białą siateczką z coca-colą w środku, którzy też się przewinęli
Albin MarciniakModerator…a nie wszyscy ludzie to aktorzy
Albin MarciniakModeratorAch…można się zachwycić tym miejscem, magiczną atmosferą, ciszą (niekoniecznie w schronisku), ludźmi z pasją, w szczególności w taki wieczór jaki miał miejsce w tę sobotę. Wernisaż wystawy po części oficjalnej przerodził się w…hmm..burzliwy wieczór, bo jednoznacznie nie da się tego określić: rozmowy, podziwianie zdjęć, wspólne oglądanie filmów, zdjęcia w nocnej scenerii przy blasku księżyca itd…;)
Musze przyznać, że dopiero drugi raz nocowałam w tym schronisku, a już mnie ono urzekło. Dzisiaj, po 3 dniach pobytu tam, żal było wracać opuszczając taką pogodę i te widoki! Słońce zostawiło jednak po sobie ślad… na czółku i policzkach 😀 -
AutorWpisy