Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
Albin MarciniakModeratorwiele organizować nie trzeba raczej.. bierzemy rowery, zapas picia i jedzenia i jedziemy 🙂
Albin MarciniakModeratorNa weekend pogoda zapowiada się słoneczna, może warto więc odnowić wątek pikniku ?? Niedziela to chyba odpowiedni dzień na takie atrakcje;) Tyniec, czy zacisze Lasku Wolskiego wydają się odpowiednie 🙂 Kilka chętnych osób by się znalazło. A jak Wy dysponujecie czasem?
Albin MarciniakModeratorKolejne zdjęcia z Rozsypańca tuż przed większą fotorelacją, żeby zaspokoić głód, a wszystkich zdjęć jest dużoo
[center]
Albin MarciniakModeratorPiotrze, gdzie Twe zdjęcia ? 😉
Nie było aż tak zimno…
Moim celem w tym dniu okazały się owieczki, na które od jakiegoś czasu już polowałam;) Ale nie będę Was zamęczać ich fotografiami, choć spędziłam tam sporo czasu z aparatem, aż baca krzyknął na mnie 😉[center]





nowa kapliczka na Rusinowej Polanie[center]
ten bacaCoraz większe zachmurzenie, z Gęsiej Szyi:
[center]

Potem trochę deszczu i również takie widoki
[center]
i zejście przez Boczań
[center]

Albin MarciniakModeratorNo już Wam zazdroszczę 🙂
Albin MarciniakModeratorTransmisja na żywo, Raffee super 😀
Albin MarciniakModeratorKiry- Dolina Kościeliska- Dolina Miętusia- Przysłop Miętusi- Wielka Polana- Przełęcz na Grzybowcu- Grzybowiecka Dolina- Strążyska Polana- Sarnia Skała (1377 m) – Czerwona Przełęcz- Dolina Białego
Ładna widokowo trasa na przechadzkę u podnóża Tatr, by odpocząć od dnia codziennego…
W Dolinie Kościeliskiej, niedaleko za kioskiem, w którym kupuje się bilety wstępu, otwiera się znana wszystkim polana Wyżnia Miętusia Kira. Niezwykle pieszczotliwie nazywałam ją kiedyś „patelnią”, bo jak byłam mała, zawsze miałam wrażenie, że jest tam strasznie gorąco – słońce wprost lało się z nieba, a do schroniska (albo do domu…) było jeszcze tak daleko;)
Gdy wychodzimy z chłodnego cienia na polanę, przechodzimy przez tzw. Bramę Kantaka. Nazwana tak została na cześć Kazimierza Kantaka, członka Towarzystwa Tatrzańskiego. Z tej okazji możemy na skalnych ścianach znaleźć poświęconą mu pamiątkową tablicę. Dlaczego w ogóle Brama? Otóż dlatego, że w tym miejscu w koryto doliny wcinają się blisko siebie wysokie, wapienne ściany, porośnięte częściowo drzewami. To właśnie im można dziękować za przyjemny chłodek w letnie dni.
[center]
Wchodząc tam nagle uderzyło mnie kilka rzeczy naraz: silny podmuch wiatru, który wcale nie był zimny, wysoko postawione słońce, wszechobecna cisza i to nieuchwytne coś, czego nie czułam już od dawna, a co napełniło mnie nieuzasadnionym (a może przeciwnie?), wewnętrznym optymizmem…
Dalszy opis trasy już za pomocą zdjęć, które więcej mówią w tym wypadku:)
[center]




Polana Strążyska
[center]
Z polany widoczna jest południowa ściana Giewontu. Krzyżują się tutaj szlaki prowadzące na Giewont, Dolinę Małej Łąki, Grzybowiec i Sarnią Skałkę, Dolinę Białego, Czerwoną Przełęcz do Kuźnic. Polana posiada przygotowane miejsca do wypoczynku i spożywania posiłków. W zasięgu ręki znajduję się Herbaciarnia
o której już było na forumNiestety nadal można uświadczyć takich widoków:
[center]Podobnie coraz częściej widuje się na szlakach turystów z dyskretnymi, wystającymi zaledwie zza kołnierza kurtki słuchawkami w uszach. Czasem idą żwawym, sprężystym krokiem, jakby muzyka dodawała im sił i ustalała rytm ich marszu, a czasem kroczą powoli i smętnie, noga za nogą, ze zwieszoną głową, zmęczeni i znudzeni. Kochając tatrzańską ciszę, przerywaną tylko szumem potoków i lasów, nie mogę się nadziwić, po co ludzie słuchają muzyki w górach…ach..
Stąd w 10min można udać się pod wodospad Siklawica [center]
Wodospad w górnej części doliny Strążyskiej, składający się z dwóch ścian górnej i dolnej. Pomiędzy nimi znajduje się półka z wymytym wgłębieniem przez wodę i niesione skały -kocioł. Nazwa wodospadu pochodzi od Wielkiej Siklawy w Dolinie Pięciu Stawów.Kiedyś po wyżej prowadziła po bardzo stromym źlebie Warzecha najkrótsza ścieżka na Giewont.Z Polany Strążyskiej troszkę bardziej strome podejście na Sarnią Skałę – stąd mamy widok przede wszystkim na południową ścianę Giewontu
[center]

I w dół Doliną Białego
[center]
Zwiedzając dolinę, naszą uwagę przykuwa otwór w skale przypominający jaskinię.
Jest to pozostałość po kopalni uranu, wydobywanego w dolinie w latach 1950-55. Jak wiadomo, był to okres w historii, kiedy ówczesny ZSRR nie wiedział jeszcze o bogatych złożach uranu we własnym kraju i poszukiwał tego pierwiastka w krajach ‘zaprzyjaźnionych’. Kiedy uznano, że wydobycie uranu w dolinie będzie opłacalne, wykuto w skałach ponad 270 metrów korytarzy, wykopano dwa otwory (dolny widziany podczas spaceru doliną, oraz górny na wysokości 1030m), a dolinę zamknięto dla ruchu turystycznego, a otaczające przełęcze zaopatrzono w patrole z psami. Wydobycie uranu zakończono prawdopodobnie w 1952 roku, choć niektóre relacje wspominają rok 1955. Wejście do kopalni jest zakratowane.
[center]
Albin MarciniakModeratorniezłe sztuki:)
Albin MarciniakModeratorŚledząc systematycznie „zmiany na ziemi” już od dawna można doszukać się jakiś ‘nowości’ które mają nastąpić, tylko w ostatnich dniach górowały takie tematy jak:
„Kolejne pęknięcie ziemi, tym razem w Chile”
„Wielki wzrost aktywności sejsmicznej na Wyspach Kanaryjskich”
„Ogromny tajfun zbliża się do Chin i Tajwanu”
„Wulkan Cleveland szykuje się do znacznej erupcji”
„Największy od 30 lat koronalny wyrzut materii, Japończycy wyłączyli satelitę telekomunikacyjnego Kodama”
„Niezwykle rzadkie trzęsienie ziemi w Izraelu”Media wyolbrzymiają, szukają sensacji i kolejnego chwytliwego tematu, a rok 2012 kiedyś został okrzyknięty rokiem zagłady, więc się tego trzymają..
Albin MarciniakModerator[video]http://vimeo.com/22439234[/video]
Albin MarciniakModeratorrzeczywiście jest ciekawe i ostatnia sala w której można siedzieć godzinami i słuchać… pewnie w niedziele po kościele jest tam tłoczno, ale w każdy inny dzień można sobie na to pozwolić
Albin MarciniakModeratorA o gwarnym targu we wtorki i piątki to już nie napisałeś, a to dopiero jest blisko ;p
Albin MarciniakModeratorJa do 23 sierpnia jestem wolna, także do tego czasu mogę jechać, ale można też bardziej przemyśleć ten wyjazd i pojechać jakoś pod koniec września, będzie mniej tłoczno a jeszcze słonecznie.
Z tego co widzę, jeśli chodzi o transport, to autobusy z RDA jeżdżą codziennie i taki bezpośredni przejazd mieści się w takich kwotach: normalny 139zł, ulgowy 125zł (cena w jedną stronę).Jest jeszcze opcja pociągiem, na stornie PKP nie ma informacji o cenach, dlatego też pisałam maila i bardzo szybko dostałam odpowiedz:
„nie ma biletów ulgowych na danej trasie; cena biletu w kl 2 w relacji kraków gł -praha wynosi 267,00 zł plus jedno miejsce w przedziale do leżenia 6-cio osobowym w wysokości 39,00 zł.
Wszystkie ceny są przeliczane wg aktualnego kursu Euro i zaokrąglone do pełnych złotych.”
Czasowo, zarówno autobus jak i pociąg jadą ok. 10h bez paru minut.Można też rozważyć opcję z przesiadką:
*Kraków-Cieszyn-pieszo przez granicę- Praga
-PKS Kraków-Cieszyn podróż trwa 3h, cena biletu normal. 18zł
I potem przejść przez granicę i pociągiem z Czeskiego Cieszyna do Pragi (Dla przykładu koszty biletów w jedną stronę bez żadnych zniżek są: Czeski Cieszyn – Praga – 484 czk),
Patrząc na obecny kurs bilet normalny wyniósłby ok.80zł*Kraków- Kudowa Zdrój-Nachod- Praga
– Kraków- Kudowa Zdrój, czas podróży 8h, cena 63zł
– Kudowa Zdrój-Nachod, czas podróży 25min, cena 2zł
-Nachod-Praga, czas podróży 3h, cena 20zł
Czyli teoretycznie wersja najtańsza.*Można tez jechać z jakimś biurem podróży, ale lepiej nie;)
No albo znaleźć chętnego kierowcę, samochód i podział paliwa na ilość osób 🙂
Albin MarciniakModeratorMyślałam o tym właśnie niedawno i szukałam opisu trasy stąd mam ją gotową;) Też nie znam wielu tych miejsc, a z tego co zdążyłam się zorientować wiele jest teraz zarośniętych..
Albin MarciniakModeratorTen termin mi nie odpowiada, ale można kiedyś zrobić wycieczkę rowerową Szlakiem Twierdzy Kraków, rozbijając trasę np. na 3 dni
Przebieg pieszo-rowerowego Szlaku Twierdzy Kraków pokrywa się w dużej mierze z historyczną, forteczną drogą rokadową. Szlak pieszo-rowerowy oznakowany jest jako żółto-czarno-żółty(barwy Habsburgów i cesarskiej Austrii)[3], a składa się z dwóch odcinków – północnego (60 km) oraz południowego (41 km) zgodnie z naturalnym ukształtowaniem – rzeka Wisła
Pętla północna
Odcinek północny od Fortu „Mogiła” do Fortu „Kościuszko” (lewy brzeg Wisły z Nowej Huty nieopodal Kopca Wandy do Salwatora łącząc forty położone w północnej części miasta). Ze względu na jej długość (łącznie około 60 km) warto ją podzielić na dwa odcinki.
Pierwszy pododcinek pętli północnej:
Trasa: ul. Igołomska – Fort Mogiła (0,2 km) – Kopiec Wandy (1 km) – Fort Grębałów (6 km) – Fort Krzesławice (7 km) – Fort Dłubnia (8 km) – Fort Mistrzejowice (11 km) – Fort Batowice (12,5 km) – Fort Sudół (14 km) – Fort Łysa Góra (17,5 km) – Fort Węgrzce (18 km) – Witkowice (21 km) – /zjazd do reliktów prochowni + 1,4 km/ – Fort Bibice (25 km) – /zjazd do Fortu Zielonki + 0,6 km/ – Fort Zielonki (26,5 km) – Zielonki centrum
Długość trasy: 28 km
Skala trudności: 3/6
Oznakowanie: dobre
Czas jazdy wraz ze zwiedzaniem: 3-4 godzinyDrugi pododcinek pętli północnej:
Trasa: Zielonki centrum – Czerwony Most (1,2 km) – Fort Pękowice (2,5 km) – Fort Tonie (3,5 km) – /zjazd do Fortu Pasternik + 2 km/ – Fort Pasternik (10,5 km) – Fort Mydlniki (13 km) – Chełm (16,5 km) – Fort Olszanica (18 km) – Fort Skała (20 km) – Fort Bielany (tzw. „Krępak”) (22 km) – Opactwo na Bielanach (23,5 km) – ZOO (26,5 km) – Fort Kościuszko (30 km) – Salwator pętla
Długość trasy: 32 km
Skala trudności: 4/6
Oznakowanie: dobre
Czas jazdy wraz ze zwiedzaniem: 3-4 godzinyPętla południowa
Odcinek południowy od Fortu „Lasówka” przez Fort „Bodzów” do Fortu „Św. Benedykta” (prawy brzeg Wisły z Płaszowa przez Ludwinów do Krzemionek łącząc fortyfikacje leżące w południowej części miasta). Charakterystyka tej części szlaku przedstawia się następująco:
Trasa: Wzgórze Lasoty – Rondo Matecznego (2 km) – Ludwinów / ul. Twardowskiego (4,5 km) – Skałki Twardowskiego (6,5 km) – Fort Bodzów (10 km) – Fort Winnica (12,5 km) – Forty Skotnickie (południowy i północny) (15,5 km) – Fort Borek (20 km) – Fort Łapianka (21 km) – Uzdrowisko w Swoszowicach (23 km) – Fort Swoszowice (25 km) – Fort Rajsko (26 km) – /zjazd do szańców fortu Rajsko (ul. Kuryłowicza) + 2 km / – Forty Kosocickie (wschodni oraz zachodni) (29-30 km) – Fort Prokocim (33 km) – Fort Lasówka (39 km) – ul. Rybitwy
Długość trasy: 41 km
Skala trudności: 3/6
Oznakowanie: dobre
Czas jazdy wraz ze zwiedzaniem: 4-5 godzin -
AutorWpisy





nowa kapliczka na Rusinowej Polanie
ten baca









