Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
Albin MarciniakModerator„Onet” o karpackich wolontariuszach WOŚP:
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/wosp-armia-wolontariuszy-pracuje-dla-dzieci,1,4978128,wiadomosc.html
Albin MarciniakModeratorDla wszystkich ratowników TOPR i GOPR życzę samych szczęśliwie zakończonych akcji i wielkiej satysfakcji z pełnionej służby
Albin MarciniakModeratorA jeśli chodzi o zwierzęta w górach?
Z hukiem i światłami to na pewno nie w Tatry…[video]http://www.youtube.com/watch?v=cBv1S47s96Y&feature=youtu.be[/video]
Apel Pawła Skawińskiego – dyrektora Tatrzańskiego Parku Narodowego, aby nie używać petard i ogni sztucznych w Tatrach.
Albin MarciniakModeratorA oto program Ósmego Karpackiego Finału WOŚP:
W DOLINIE PIĘCIU STAWÓW…
Po raz pierwszy w historii WOŚP, wolontariusze kwestować będą w tym najwyżej w Polsce położonym schronisku (1671 m n. p. m.)! A w sobotni wieczór (7.01.2012) swoje zdjęcia pokaże tam Albin Marciniak.NA DURBASZCE…
Karpacki Finał WOŚP będzie towarzyszył Jedenastemu Świtakowi, którego uczestnicy wybierają się (ze skarbonkami) na wschód słońca, na Wysoki Wierch.W GORCZAŃSKIEJ CHACIE…
Zorganizowany zostanie kurs chodzenia na rakietach śnieżnych.NA HALI KRUPOWEJ…
Jak co roku, a więc już po raz ósmy pojawi się Klub Beskidzkie Wertepy.NA HALI LIPOWSKIEJ…
W niedzielny (8.01.2012) poranek wyruszy Czwarty Marsz Na Tour’ach, którego uczestnicy będą kwestować na szlaku prowadzącym przez Rysiankę na Halę Miziową.NA KUDŁACZACH…
W sobotni wieczór (7.01.2012) wystąpi Grupa Caryna.NA MARKOWYCH SZCZAWINACH…
Kompania Przewodnicka Sigil zorganizuje warsztaty ratownictwa lawinowego (zapisy i szczegółowe informacje tutaj…).NAD MORSKIM OKIEM…
Jak zwykle – cały dochód ze sprzedaży szarlotki (w dniu 8.01.2012) trafi do skarbonek wolontariuszy. Tradycyjnie też, zorganizowany zostanie tam Morski Finał WOŚP, w orkiestrowym sklepiku nabyć będzie można „Instrukcję Obsługi Bałtyku” WWF oraz pamiątki z… Gdańska. Ponadto, realizując hasło „gramy od morza do Tatr”, nasi wolontariusze kwestować będą na… molo w Międzyzdrojach!NA ORNAKU…
W sobotni wieczór wystąpi Zespół Zielony Szlak, a w niedzielę ratownicy medyczni (Anna Dziwisz i Maciej Majchrzak, Krakowska Grupa Ratownictwa Specjalistycznego PARAMEDIC) poprowadzą warsztaty „Góry zimą też mogą być bezpieczne” (początek o godz. 13.00). Ponadto, dzięki firmie „NIKWAX” w orkiestrowym sklepiku będzie można kupić szeroki wachlarz preparatów do impregnacji.NA POLANIE CHOCHOŁOWSKIEJ…
W sobotę wieczorem wystąpi Adam Suder oraz Włodzimierz Mazoń.NA PRZEGIBKU…
Cały dochód ze sprzedaży grochówki (w dniu 8.01.2012) zasili konto WOŚP. A w sobotę wieczorem wystąpi Szymon Kreczmer!NA PRZYSŁOPIE…
Będzie można spróbować swoich sił w konkursie karaoke (7.01.2012).POD TRZEMA KORONAMI…
W sobotę wieczorem swoje zdjęcia z wyprawy na Ural Polarny pokaże Bogusław Nowak. W orkiestrowym sklepiku będzie można kupić szeroki wachlarz preparatów do impregnacji firmy „NIKWAX”. A cały dochód ze sprzedaży pieczonych udek z kurczaka (7/8.02.2012) trafi do puszek WOŚP.W SKALANCE…
Ignacy Walenty Nendza przedstawi prezentacje: „Lhotse – pierwszy i ostatni ośmiotysięcznik Jerzego Kukuczki” oraz „30 rocznica wyprawy Makalu’1982”, Piotr Picheta opowie o ekspedycji do Pakistanu, a Piotr Kalicki – o wyprawa do Patagonii. Zagra tam też Marek „Makaron”.NA STOŻKU…
W sobotę wieczorem zorganizowany zostanie konkurs gier planszowych, a w niedzielę krótki kurs ratownictwa.A WE WSZYSTKICH DWUDZIESTU SZEŚCIU „GRAJĄCYCH” SCHRONISKACH…
W finałowy wieczór (7.01.2012) przeprowadzone zostaną licytacje, przez cały weekend działać będą orkiestrowe sklepiki, a w niedzielę wolontariusze wyruszą ze skarbonkami na szlaki, pod wyciągi narciarskie oraz do miejscowości położonych u podnóża.
Albin MarciniakModerator31 grudnia 1995 roku Marek Kamiński jako pierwszy Polak zdobył samotnie biegun południowy- 1400km w 53 dni
53. dzień
„Jest czwarta nad ranem, już kończy się grudzień”.
A więc to dzisiaj. Prawie nie spałem w nocy, od północy do trzeciej leżałem na śpiworze, ubrany, przykryty kurtką puchową, zerkając na wiszący nad głową zegarek, czy to już. Aż w końcu alarm zadzwonił, ostatnie gotowanie wody w prymusie, suszenie rękawic, ostatnia porcja śniadania. W rezerwie zostają jeszcze dwa obiady, prawie litr paliwa, na drogę biorę dziś 2,5 tabliczki czekolady, 3 batoniki, 1,7 litra napoju w termosie. Droga jest długa, prawie trzydzieści osiem kilometrów, najdłuższy dzienny dystans do przebycia. Planuję wyruszyć o godzinie szóstej. Pogoda na razie taka sobie, chmury, zobaczymy, jak to będzie. Ostatni normalny poranek, może to już ostatni raz wszystko jest normalnie. Co mnie tam czeka? Jest mi tak dobrze, cudownie spokojnie, w zgodzie z całym światem, a co będzie tam? A może tak naprawdę ważne jest, żeby iść i iść, nie cel jest ważny, a droga.
Ostatnia tabletka z witaminami, ostatni kawałek plastra i papieru toaletowego. Ostatnie kartki w zeszycie. Smutno mi, czy wszystko, co dobre, musi się tak szybko kończyć. Z powrotem do świata, do hałasu zgiełku i szamotaniny. Wiatr wzmaga się, wsłuchuję się w niego tak, jak przez tyle dni. Gdzid tam przede mną , z prawej strony namiotu jest Biegun, czy to możliwe, czy to nie złuda. Wciąż jeszcze może się coś zdarzyć, ale może też się zdarzyć, że dojdę. Za piętnaście godzin? Będę sprawdzał pozycję co trzy godziny.
A więc to tak się kończy, pora wracać do świata. Jestem teraz cudownie sam, nic nie zakłóca biegu dnia, myśli same przychodzą i odchodzą, a ja z nimi rozmawiam bez pośpiechu i niepokoju, bez tej okrutnej gonitwy nie wiadomo dokąd, nie wiadomo dlacz o. Życie tu jest proste, każda rzecz i czynność mają swój se s, służą temu, aby przeżyć i żyć, i radować się życiem samym, takim, jakie ono jest.
Powoli przychodzi pora, żeby się zbierać w drogę, ten ostatni raz.
http://www.marekkaminski.com/index1.php?p=sd&idg=24&id=42&idg1=1&action=show
Albin MarciniakModeratorJak można przeczytać szlak ten został wydłużony i do 2014 roku przez tereny ośmiu województw ma zostać wytyczony ogólnopolski szlak „Wschodnioeuropejskiego frontu I wojny światowej”.
Szlak – według jego pomysłodawców – ma stać się atrakcją turystyczną na skalę podobną jak francuskie Verdun.Na pomysł stworzenia szlaku wpadł dziennikarz, tłumacz literatury rosyjskiej, a obecnie pracownik wydziału turystyki Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi Michał Jagiełło. Wszystko zaczęło się od przetłumaczenia przez niego książki Aleksandra Sołżenicyna „Sierpień 1914” o ofensywie rosyjskiej w Prusach Wschodnich.„Po przetłumaczeniu książki stwierdziłem, że te same armie walczyły trzy miesiące później pod Łodzią w ramach tzw. Operacji Łódzkiej. Mamy mnóstwo cmentarzy, zachowane okopy, np. w rejonie Bolimowa, gdzie wiosną 1915 roku był pierwszy na wschodzie niemiecki atak gazowy, są pokryte okopami tereny o powierzchni nawet 600 ha” – powiedział PAP Jagiełło.
„Operacja Łódzka” w listopadzie 1914 roku była jedną z największych bitew manewrowych I wojny światowej. Brało w niej udział ponad 600 tys. żołnierzy, zginęło ok. 200 tys. – 110 tys. żołnierzy armii rosyjskiej, 90 tys. z armii niemieckiej i austriackiej, w tym bardzo wielu Polaków, którzy walczyli we wszystkich trzech armiach przeciwko sobie. W okolicach Łodzi znajduje się niemal 180 cmentarzy z tego okresu, na których pochowani są żołnierze wszystkich stron konfliktu.
Jagiełło przyznał, że było to swoiste odkrycie i postanowił podjąć działania, żeby stworzyć z miejsc związanych z tą bitwą atrakcję turystyczną, która może być ciekawa zarówno dla wschodniej jak i zachodniej Europy. Bardzo szybko okazało się jednak, że sama „Operacja Łódzka” w oderwaniu od całego kontekstu I wojny na ziemiach polskich jest zbyt małą atrakcją, żeby przyciągnąć turystów, których mają zachęcać do odwiedzenia Polski głównie rekonstrukcje historyczne.
„Dlatego uznaliśmy, że trzeba rozszerzyć szlak na całą Polskę i poprowadzić go śladami całego frontu i bitew na ziemiach polskich. Dopiero taka skala pozwoli zainteresować nim turystów z zagranicy. Dlaczego mamy jeździć pod Verdun oglądać wielkie widowiska historyczne, skoro można je organizować w Polsce?” – ocenił Jagiełło.
Pomysłem stworzenia szlaku turystycznego, który obejmowałby kilka regionów Polski zainteresował władze samorządu woj. łódzkiego. Efektem tego było powołanie dwa lata temu – z inicjatywy marszałka województwa łódzkiego – zespołu roboczego ośmiu województw ds. wytyczenia ogólnopolskiego szlaku „Wschodnioeuropejskiego frontu I wojny światowej”.
Wstępnie samochodowy szlak został już wytyczony i naniesiony na mapę. Będzie obejmował województwa: podlaskie, warmińsko-mazurskie, mazowieckie, łódzkie, świętokrzyskie, lubelskie, małopolskie i podkarpackie. „Wszędzie tam toczyły się walki, a najtrudniejsze było ustalenie miejsc styku szlaku na granicach sąsiadujących ze sobą województwach” – dodał Jagiełło.
Ustalono już także jednolite oznakowanie szlaku. Na brązowych tablicach pojawi się biały napis „Front Wschodni 1914-1918”. „Była między nami dyskusja dlaczego do 1918 roku, skoro wtedy na terenie Polski walk już nie było. Ale stanęło na tym, że te daty kojarzą się z I wojną światową” – zaznaczył.
Wybrane zostało też oznakowanie poszczególnych obiektów tj. muzea, okopy, transzeje, cmentarze, kościoły. Łódzki odcinek szlaku będzie przebiegał od Opoczna, poprzez Inowłódz, Piotrków Tryb., Tuszyn, Rzgów, Gadkę Starą, Łask, Zgierz, Stryków, Łowicz, Skierniewice, Rawę Mazowiecką i Bolimów z odnogami dla turystów, którzy będą chcieli pojechać np. do Uniejowa, bo tam też toczyły się walki.
Pierwsze tablice informacyjne w woj. łódzkim pojawić się mają już w przyszłym roku. Niektóre województwa zrobią to dopiero w 2013 r. ponieważ ich budżety są już rozpisane i nie wszyscy przewidzieli takie wydatki.
Na całym szlaku mamy w Polsce czym się pochwalić.
„Są twierdze: w Przemyślu, w Modlinie, w Dęblinie, w okolicach Łodzi mamy zachowane okopy i cmentarze. Podkarpackie, gdzie był teren bitwy pod Gorlicami, ma pięknie zagospodarowany szlak cmentarzy z I wojny, Podlaskie ma twierdzę w Osowcu zwaną rosyjskim Verdun. To są miejsca czekające wciąż na odkrycie, bo chociaż istniały samodzielnie, nie były jednak ogniwami ogólnopolskiego łańcucha” – przyznał.
Cały szlak ma być dopięty do 2014 roku, kiedy obchodzona będzie 100. rocznica wybuchu I wojny światowej. Wtedy też ruszy jego promocja w Europie. Przedstawiciele łódzkiego samorządu chcą, aby zrodziła się inicjatywa powołania Komitetu Honorowego Obchodów tej rocznicy. Być może z taką inicjatywą wystąpi marszałek województwa łódzkiego na Konwencie Marszałków.
Historia łódzkiej bitwy i powstanie szlaku wzbudziło już duże zainteresowanie za granicą. Dwukrotnie Łódź i Koluszki odwiedził Robert Weiten, wicemer miasta Verdun, który zaproponował pomoc merytoryczną przy organizacji dużych widowisk historycznych.
Zainteresowanie wykazują także przedstawiciele regionu Walonii; sygnały o zainteresowaniu płyną także z Ukrainy i Rosji, bowiem pierwsze walki w sierpniu 1914 roku miały miejsce w dzisiejszym obwodzie Kaliningradzkim.
„Może powstać produkt turystyczny, który będzie propozycją dla Zachodu i Wschodu. Wiadomo, że przyjedzie tu część turystów z powodów sentymentalnych, bo pradziadkowie są pochowani na terenie Polski. Ale przyjadą też turyści zachodni, którzy raptem odkryją, że nie tylko pod Verdun, pod Ypres czy nad Sommą toczyły się walki. I wojna światowa miała krwawy przebieg na Wschodzie i de facto tutaj zadecydowały się losy powojennej Europy” – dodał Jagiełło.
Szlak to także plany organizacji dużych rekonstrukcji historycznych w Łódzkiem. W przyszłym roku odbędzie się m.in. kolejna rekonstrukcja ataku gazowego pod Bolimowem. W dniach od 20 do 22 lipca wezmą w niej udział rekonstruktorzy m.in. z Polski, Rosji, Czech i Austrii.
Na wiosnę planowana jest też rekonstrukcja ataku na Rogowską Kolej Wąskotorową, która podobnie jak Krośniewicka Kolej Wąskotorowa powstała podczas I wojny światowej na potrzeby frontu.
„Mam nadzieję, że z czasem te rekonstrukcje będą coraz większe i będziemy zapraszać więcej grup historycznych. Od początku w zamierzeniu było, żeby zjeżdżały się do Łodzi i regionu rekonstruktorzy ze wszystkich europejskich krajów. Moim marzeniem jest, żeby Łódź i region stały się takim europejskim centrum rekonstrukcji historycznej” – powiedział Jagiełło. Projekt szlaku jest finansowany z pieniędzy własnych samorządów, ale rekonstrukcje dotowane są także ze środków unijnych.
„Operacją Łódzką” zainteresowali się też filmowcy. Powstaje już film dokumentalny realizowany przez Stowarzyszenie Mroga, a także fabularyzowany dokument, którego autorem jest reżyser Paweł Siedlik, wykładowca łódzkiej szkoły filmowej.
„Będzie to przypomnienie historii naszego narodowego dramatu. Polaków walczących po obu stronach frontu w armiach zaborców, często przeciwko sobie. Nikt nie ma zamiaru gloryfikować zaborców, ale chodzi o upamiętnienie zwykłych ludzi wciągniętych w wir tej strasznej wojny” – dodał.
Według Jagiełły łódzką bitwą zainteresował się też rosyjski reżyser Nikita Michałkow. Być może twórca takich filmów jak „Spaleni Słońcem” i „Urga” przyjedzie w lipcu przyszłego roku do Łodzi.
11 listopada 1914 roku Rosjanie zamierzali rozpocząć wielką ofensywę, której celem miał być Berlin, Śląsk i Wiedeń. Centralnym punktem ofensywy była Łódź – ostatnie wielkie miasto na zachodniej granicy carskiego imperium. Rosjanie skoncentrowali trzy armie; w sumie 362 tys. żołnierzy. Frontem dowodził gen. Nikołaj Ruzski.
Przeciwko nim stanęła niemiecka 9 Armia wzmocniona dwoma korpusami fortecznymi „Breslau” i „Posen”. Niemcy znali plany Rosjan i datę ofensywy. Łącznie przeciwko siłom rosyjskim do walki stanęło ponad 250 tys. Niemców i Austriaków, a także wcielonych do armii przez zaborców Polaków. W korpusie „Posen” było ich 23 tys.
W walkach pod Brzezinami zasłynął gen. Karl Litzmann. Okrzyknięto go „Lwem Brzezin” a w 1940 roku hitlerowcy na jego cześć zmienili nazwę Łodzi na Litzmannstadt. Walkami była objęta ponad połowa obecnego województwa łódzkiego; toczyły się na terenie 93 spośród 177 gmin regionu – poczynając od linii Warty, poprzez Łęczycę, Łowicz, Piotrków Tryb., południe województwa aż do granicy z obecnym woj. świętokrzyskim.
Albin MarciniakModeratorto poproszę o maila, prześlę przepis, nie będę tak otwarcie o tym pisać;)
Albin MarciniakModeratorPodziękowania także, jak to wczoraj zasłyszałam „ojca założyciela” Albina za zorganizowanie tego miłego wieczoru, bardzo przyjemną atmosferę, dobre wino przywiezione niedawno z Budapesztu i w ogóle..
[center]
Opowieści o Brunei i świętach w różnych zakątkach świata- niesamowite
[center]
Krótka przemowa, życzenia, życzenia…
[center]Spotkanie wigilijne, przyciągnęło wielu
Herbatka też miała swój czas
[center]A ciasto chyba naprawdę smakowało 🙂
[center]
Albin MarciniakModeratorJak się okazało ostatnio w Jaskini Mylnej klaustrofobii nie mam, a wręcz podsyciła ona chęć wchodzenia głębiej 😉 Także jestem zainteresowana i tym tematem
Albin MarciniakModerator[center]
Albin MarciniakModeratorPoniedziałkowe opowieści przyjemne i rozbrykane, jak to z dziećmi:) Tuż przed slajdowiskiem rozdane zostały dzieciom i przyszłym mamom specjalne kamizelki odblaskowe jakie przekazała na ten cel Fundacja Marka Kamińskiego i Peugeot Polska.
[center]
Albin MarciniakModeratorZ przyjemnością trzeba wspomnieć, że do Ósmego Karpackiego Finału WOŚP dołączyło Schronisko PTTK w Dolinie Pięciu Stawów – po raz pierwszy zatem w historii WOŚP, wolontariusze kwestować będą w tym najwyżej w Polsce położonym schronisku! A tymi wolontariuszami będziemy my, tzn. ja na pewno 🙂
Zapraszamy już dziś do udziału w akcji w schroniskach i na szlakach, do sklepików i na licytację. Zapowiada się niezła zabawa 😉
Albin MarciniakModeratorZdjęć mam bardzo dużo, tutaj podaję kilka reprezentatywnych bo zapewne wkrótce pojawi się szersza relacja 😉
[center]




Uczestnicy;)
[center]
w najczęstszej pozie 😉
nalepka „Śródziemia” musiała zostać u Budapeszcie;)
[center]
Albin MarciniakModeratorPo dwoch dniach intensywnego zwiedzania w ladnej pogodzie jestesmy zaskoczeni iloscia miejsc do odwiedzenia. Jeszcze wiecej atrakcji niz w odwiedzonej niedawno Pradze. wracamy jutro z wieloma zdjeciami i opowiesciami
Albin MarciniakModeratorKolejna z kolejnych stolic europejskich 😀
-
AutorWpisy




