- Ten temat ma 35 odpowiedzi, 3 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 13 lat, 5 miesięcy temu przez
Anonimowy.
-
AutorWpisy
-
2012-08-31 o 14:40 #131569
RedakcjaModeratorKalkulator wszystkich szlaków także z tymi pośrednimi na Gorc
http://www.szlaki.net.pl/start.php?grupa_nr_wyb=3&start_nr_wyb=3036
Oraz prognoza pogody w promieniu 30 km od punktu: Gorc
np Ochotnica – 6 km
Poręba Wielka – 14,8 km
Czorsztyn – 15,2 km2012-08-31 o 16:14 #131572Anonimowy
GośćGwoli upewnienia się:
spotykamy się jutro o 9:00 na parkingu obok Opery?Gdyby ktoś się decydował w ostatniej chwili – mamy chyba jeszcze coś około 2 miejsc wolnych w samochodach, prawda?
2012-08-31 o 17:04 #131573Anonimowy
Gośćadmin napisał:
Kalkulator wszystkich szlaków także z tymi pośrednimi na Gorc
http://www.szlaki.net.pl/start.php?grupa_nr_wyb=3&start_nr_wyb=3036
Coś chyba z nim nie halo. Zasymulowałem sobie szlak z Ochotnicy Dolnej na Gorc i wyszło:
Czas: 45min
Odległość:7.3 km
Suma podejść: 1228m
Nachylenie: 16.8%
Śr.prędkość: 9.7 km/h (!)Chyba biegiem…
Wg mapy Compass:
czas: 2:50
odległość: 7.3 km
suma podejść: 640 m2012-09-01 o 03:31 #131575
Albin MarciniakModeratorBawcie się dobrze i oby śmieci było mało…
2012-09-01 o 21:41 #131583Anonimowy
GośćJesteśmy na Gorcu w bazie, która na naszych oczach wzięła się i znikła;)
Mimo początkowych przelotnych deszczyków teraz pogoda jest bardzo dobra, nawet pokazało się Słoneczko, jest też morze mgieł;) Humory dopisują 😉2012-09-02 o 02:30 #131584
Albin MarciniakModeratorZdjęcie nadesłane od naszych pogromców śmieci z Gorca
[center]
2012-09-02 o 20:51 #131585
Albin MarciniakModeratorWiadomość do przekazania: „Pozdrowienia z Gorca; ) Nie wiemy jak w Krakowie ale tu pogoda jest przepiękna;) Niech żałują Ci co nie przyszli bo im się nie chciało, żałują na pewno Ci co nie mogli:P ”
w Krakowie szaro, bez entuzjazmu…
Przesłane zdjęcia
[center]

2012-09-03 o 04:05 #131587Anonimowy
GośćOj tak: humory dopisywały!
Po przybyciu do bazy pomogliśmy jej jeszcze zapakować się na wóz i serdecznie pożegnaliśmy „do następnego razu – na pewno nie wcześniej”.
Kiedy tylko zniknęła w tumanach kurz… znaczy mgły, natychmiast przystąpiliśmy do rozbijania naszej własnej Bazy Klubu Podróżników „Śródziemie”. Flagi ani proporca co prawda nie mieliśmy, ale już po chwili na rozpiętym pomiędzy drzewami sznurze zawisły nasze kolorowe, przemoczone przejściem przez chmurę, rzeczy osobiste, a na jeszcze ciepłych i żółtozielonych miejscach po poprzednich namiotach zakwitły nasze kolorowe domostwa.Sobotni wieczór upłynął nam pod znakiem wspaniałego ogniska, smacznych kiełbasek, dymiącej kaszanki i paru napojów wysokoenergetycznych. Nawet jakieś śpiewy rozbrzmiały nieśmiało pośród gorczańskich Gorców (takie polany powstałe przez wypalanie lasu).
Niedziela wstała mglista, ale bardzo szybko poprzez tuman zaczęło przebijać się słońce i około godziny 9:00 obłoki powędrowały w doliny, a w dali ponad polaną pokazał się nawet podwójny szczyt Lubania. Po śniadaniu 4/6 stanu osobowego postanowiły ponowić poszukiwania nieodnalezionego poprzedniego popołudnia schroniska PTTK Hawiarska Koliba, a pozostałe 2/6 oddały się błogiemu lenistwu, fotografowaniu pięknych okoliczności przyrody, plamieniu sobie palców i języka rosnącymi obficie dokoła borówkami i dokańczaniu pozostałych zapasów.
Po powrocie z zakończonych sukcesem poszukiwań reszty ekipy zwinęliśmy bazę, zapakowaliśmy ją w plecaki i ruszyliśmy w drogę powrotną tradycyjnie pozbawiając ją wątpliwej urody „dodatków” pozostawionych przez jeszcze niedoedukowanych „turystów”.Na szlaku z Bazy na Gorcu Gorczańskim przez szczyt Gorca do Rzek zapełniliśmy łącznie wszystkie dostarczone przez organizatora plus dwa dodatkowe własne worki na śmieci. Najobfitsze pod tym względem miejsca to: odejście ze szlaku zielonego, wiodącego z Gorca na Przysłop, do Bazy pod Gorcem, szczyt Gorca, kamień z tyczką przy Bacówce Gorc, Świnkówka i ogólnie punkty widokowe na całym niebieskim szlaku.
Wszystkim uczestnikom serdecznie dziękuję za udział i atmosferę, a – tak jak napisał przedmówca – niech żałują Ci, którym się nie chciało. 🙂
2012-09-03 o 13:38 #131588Anonimowy
GośćNie szukalismy jakiegoś schroniska szukaliśmy Hawiarskiej Koliby którą wszyscy znają z piosenek ogniskowych.
Ponieważ nie mogłam straszyć zwierząt w Parku śpiewaniem, to teraz znalazłam i mozecie posłuchać 😛 http://www.youtube.com/watch?v=tSJqKEqoVpc
To ostatnie schronisko w którym picie (kawa,herbata, woda)dają znurzonemu turyście darmo, a jeszcze poczęstują winogronami na drogę 🙂 😛2012-09-03 o 22:00 #131601Anonimowy
Gość„Mała” fotorelacja Meteora z wyprawy na Gorc 🙂
Część pierwsza – W drodze na Gorc 🙂Sobotni poranek nie nastrajał chyba zbyt optymistycznie większość ludzi w Krakowie, ale… nie nas !! 😉 Co tam drobny czy mniej drobny deszczyk dla nas, nie w taką pogodę dawaliśmy radę, więc i tym razem aura była nam nie straszna 🙂
Pod Operą na „zbiórce” byli wszyscy którzy chcieli jechać… :
Niskie ciśnienie trzeba było po drodze podładować dobrą kawą:
A za szybą… hmmm.. jakby to powiedzieć… dżdżysto:
Po dotarciu na miejsce pozostało wypakować plecaki i odpowiednio do otaczającej nas aury sie ubrać:
A potem w morze mgieł marsz 😉
Taka „mokrawa” aura też tworzy piękne spektakle:
Delikatna „przygryzka” zebranych po drodze jeżyn:
Zakaz wstępu do lasu… Nas też nie powstrzyma 😛 :
Świnkówka:
O tam widzisz, widać Tatry jak na dłoni 😛
W drodze:
Gorc Kamienicki:
Po dotarciu na Gorc Kamienicki naszym oczom ukazał się przepiękny widok morza mgieł:
Kudłoń szczelnie opatulony mgłą:
Fotografowie mieli raj 😉 :
Przez sporą część drogi towarzyszył nam niebieski szlak:
Dwie prywatne bacówki na Gorcu Kamienickim:
W drodze mijamy Gorc Młynieński, a w tle świetnie widać gdzie byliśmy dwa tygodnie temu (pasmo Lubania):
Po dotarciu na miejsce okazało się, że baza właśnie się… zwija:
A skoro się wzięła i zwijała to „jej” w tym pomogliśmy:
„Pakowali by szybciej te graty bo chcę jechać :P”
„Blachowi” zostali obdarowani wizytówkami Śródziemia, aby pamiętali kto pomógł im się zwinąć 😛
A potem nadszedł czas naszego panowania 😀
Drwa do palenia Ci u nas dostatek… ale i to jedno gołe drzewo przyjmiemy jako znak dobrego ogniska :P:
Skromne początki ogniska:
A w ognisku i nad nim robiło się przeróżne jedzonko – kiełbaski…:
… i .. nie, nie Tyskie, ale kaszanka 😛 :
A ognicho było wieeelkie 😉
Humory dopisywały:
Było super 😉
Druga część fotorelacji w terminie późniejszym 😉
2012-09-03 o 22:07 #131602Anonimowy
GośćTen post prosze skasować, spowodowały go błędy w transmisji 🙂
2012-09-04 o 03:20 #131604Anonimowy
GośćRelacje super :), tylko coś się zdjęcia nie chcą wyświetlać, obiecuję też coś wrzucić.
2012-09-04 o 12:41 #131606Anonimowy
GośćDzięki. fajne zdjątka (mnie sie otworzyły) ;). Darek ponoć też już „obrabia” nasze więc za pare tygodni pewnie będą 🙂
2012-09-04 o 19:30 #131640Anonimowy
GośćDruga część fotorelacji Meteora 🙂
„Sielanka na Gorcu”Niedzielny poranek przywitał nas … a jakże – mgłą wszędzie dookoła gdzie okiem siegnąć 😉
Jak tradycja naszych wyjazdów prawi – poranne śniadanko to przepyszna jajecznica na grzybkach – dzieło Darka 🙂
A skoro sielanka, to znaczy też luksusy 🙂
Kawa z ekspresu na Gorcu – żaden problem 😉
A po śniadanku zaczęło się przebijać przez mgłę… tak, dobrze kminicie – Słońce !!
Świeżo zebrana mięta do herbatki – a czemu nie 😉
Relaksik na całego 😉
Po śniadaniu, juz w pełnym Słońcu część ekipy poszła ku Hawiarskiej Kolibie, a część mogła oddać się swoim pasjom czyli np. fotografii 😉
A wśród borowin można było znaleźć i takie specjały 😉
A na drugie śniadanie – żadne nam tu ograniczanie,
w końcu na całego sielanka – a więc z patelni kaszanka 🙂
Mały test skojarzeniowy:
Co Wam przypomina widok Lubania w takiej scenerii ?? 😛
Odpowiedzi proszę przesyłać pod numer 0 700 xxx xxx 😀
W prawo na Gorc, w lewo do bazy:
Co jakiś czas docierały w pobliże różne pojazdy, np. tym autkiem przyjechali po wodę ze źródełka:
Dwukółkowców też było kilku…:
Prawie jak chodzenie po rozżarzonych węglach 😉
W tej sielankowej atmosferze był też czas aby popykać fajeczkę 🙂
Trzecia część za chwilę 😉
2012-09-04 o 20:05 #131641Anonimowy
GośćTrzecia część fotorelacji:
Żegnamy Gorc i witamy niestety znów śmieci zostawione przez debili, bezmózgów i inne pokrewne osobniki… :SW tej sielankowej atmosferze nasza uwagę przykuł taki oto piękny owad:
Jak się okazało jest to Żerdzianka Krawiec
Mimo wszechobecnego morza mgieł lornetka też się przydała:
Mało było o jedzeniu ?? No to na smaka jeszcze pyszna kiełbaska 😉
4/6 ekipy z Hawiarskiej Koliby wróciło uśmiechnięte od ucha do ucha 🙂
Niestety czas się zwijać z gościnnego i uroczego Gorca…
Ten kto napisał 20 minut na szczyt … hmmm.. szedł na kolanach czy jak ?? 😛
Nam ten odcinek zajął 7 minut idąc spacerowym tempem:
Nie wspominając nawet o rażącym błędzie w nazwie, gdyż szczyt to Gorc, a Gorc Kamienicki to Hala poniżej szczytu, tam gdzie są dwie bacówki!!
I to firmuje GPN/PTTK !! Ręce opadają…
Na szczycie Gorca tak jak niestety się spodziewaliśmy – śmieci nie brakowało, choć szlag nas trafił o dziwo gdzie indziej….
Nasza ekipa na szczycie Gorca (1228 m n.p.m.) 🙂
Widok znajomy ten coś nam przypomina… czyli szczyt Mogielicy ledwo wystający z mgieł/chmur (nie potrzebne skreślić) na której też byliśmy w te wakacje 😉
Słońce chyliło się powoli ku zachodowi:
Przypadkiem natknęliśmy sie na coś co wywołało falę tzw. nieparlamentarnych wyrażen na temat skur***ństwa (delikatnie mówiąc) tych którzy to uczynili… :ohmy:
Duży, ciężki kamień, a pod nim… ech szkoda słów… :angry:
Do tego syfu rękawiczki niestety były niezbędne….
Zmęczone ale zadowolone twarze – po takim wyjeździe inaczej być nie mogło 🙂
Bonusik na koniec fotorelacji 🙂
Ze swej strony pragnę podziękować wszystkiom którzy byli za świetny wyjazd i wspaniałą atmosferę 🙂
Było super !!!! -
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.


