- Ten temat ma 64 odpowiedzi, 3 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 14 lat, 9 miesięcy temu przez
Albin Marciniak.
-
AutorWpisy
-
2011-04-28 o 17:15 #127204
Anonimowy
GośćGitary raczej brać nie będę bo:
1. Zajęłaby 1/3 bagażnika
2. Moje umiejętności gry drażnią niektórych uczestnikówNa ryby polować zamierzam (jeśli już) raczej aparatem fotograficznym.
2011-04-28 o 17:53 #127205
RedakcjaModeratorma 2 zestawy spiningowe ale i spławik jakiś się znajdzie. o metodach może nie mówmy publicznie 🙂 z moich wędek możesz korzystać tak że nie musisz brać swoich.
2011-04-29 o 01:12 #127208Anonimowy
GośćNie zapomnijcie zabrać ciepłych zimowych kurtek!
http://new.meteo.pl/php/meteorogram_id_coamps.php?ntype=2n&id=1893
Okazuje się że mam dwa miejsca wolne w samochodzie. Jakby co 🙂2011-04-29 o 01:57 #127209Anonimowy
GośćJeśli ktoś chce pozwiedzać okolicę na rowerze w sobotę / niedzielę (raczej niedziela) lub cały weekend mogę przygarnąć dystanse około 70 km/ dzień mogę się dostosować do tempa (pod warunkiem że powyżej 15 na godzinę 😉 ) (jako że mieszkam w okolicach Słupsk / Lębork dojeżdżam rowerkiem w tamten rejon (jeszcze nie wiem kiedy wyjeżdżam czy jutro wieczorem czy sobota rano)) i raczej nie będę nocował na kempingu także kontakt jedynie telefoniczny (preferowany sms) nr tel …(889 853 116) – poinformujcie innych
2011-04-29 o 03:48 #127210
Albin MarciniakModeratorno to spontanicznie również dołączyłam do wyprawy. Miejsce mam już u Rafała w samochodzie, więc mogę spać spokojnie;)
Ale jakaś gitara przydałaby się..
2011-04-29 o 05:16 #127211
RedakcjaModeratorprzy naszym ognisku zostaniesz na biwak 🙂 już my o to zadbamy …
2011-04-29 o 05:48 #127212
Albin MarciniakModeratorto akurat wiem 😉
2011-04-29 o 13:27 #127214
RedakcjaModeratorPogoda zapowiada się bezchmurnie czyli że się opalimy :laugh: a że temperatury nie będą powyżej 25 to się nie zmęczymy i nie spocimy w kajakach i na rowerach :woohoo:
.Attachments:2011-04-29 o 13:58 #127215Anonimowy
Gośćzkarola napisał:
Ale jakaś gitara przydałaby się..
Gitary nie wziąłem – bo zdecydowanie za duża – ale za to zabrałem coś innego do grania (jeśli będą warunki i chętni). 😉
2011-04-29 o 18:22 #127235Anonimowy
GośćKrakowska (i okoliczna) grupa wieczorno piątkowa spotyka się dzisiaj o godz. 18:00 na parkingu nad peronami dworca PKP Kraków Główny.
W przypadku zagubienia się dzwonić na telefon Admina. Jest podany na stronie Kontakt (zakładka pod forum).
W celu ułatwienia rozpoznania jestem dzisiaj w nieco koszulce i okularach nieco podobnych do tych na zdjęciu profilowym.
Fryzura także nieco podobna… 😉2011-05-05 o 15:12 #127243
RedakcjaModeratorI po kajakach…
następny wyjazd z jeszcze większą ilością atrakcji i dłuższymi spływami już 23 czerwca.
Nam pogoda zawsze sprzyja i jak potwierdza pozostali, słońce było przez cały nasz pobyt.
Zdjęć jest bardzo dużo i niebawem barwna fotorelacja ze Swornychgaci.
.
.
.Attachments:2011-05-05 o 16:36 #127249Anonimowy
GośćPotwierdzam: pogoda idealna!
Przez cały czas pobytu zanotowano tylko trzy niedłuższe niż 2 min opady deszczu (ulewą bym tego nie nazwał) oraz zarejestrowane na zdjęciach symboliczne opady śniegu w ostatnim dniu, kiedy zwinięte zostały już ostatnie namioty.

Program bardzo intensywny.
Dzień 1.
po samym przyjeździe 30 kwietnia około 4:30 spacer nad jezioro na wschód słońca, później dla odmiany rozgrzewka kajakowa po Brdzie oraz jeziorach Karsińskim i Witoczno, a na koniec dnia impreza integracyjna z ogniskiem, grillem i innymi atrakcjami (m.in. Eine Kleine Nachmusik i Summertime odegrane przez Kazika na wuwuzeli).Dzień 2.
Wycieczka rowerowa po okolicy, spacer, a wieczorem ognisko i grill.

Dzień 3.
Spływ kajakowy rzeką Chociną od Chocińskiego Młyna, przez jezioro Karsińskie do naszego pola namiotowego nad Brdą.
Wycieczka samochodowa do kamiennych kręgów w Odrach, oraz akweduktu w Fojutowie (skrzyżowanie Wielkiego Kanału Brdy z przepływającą pod nim Czerską Strugą). Część wycieczki odwiedziła jeszcze Kaszubską Chatę w Brusach, o której będzie oddzielnie.
Część uczestników musiała się tu już ewakuować do Krakowa.
Wieczorem tradycyjne ognisko i grill.
Dzień 4.
Wycieczka samochodowa po terenach Zaborskiego Parku Krajobrazowego: kręgi kamienne w Leśnie, muzeum-skansen kaszubski we Wdzydzach, skansen parowozownię w Kościerzynie, zamek krzyżacki w Bytowie i wieżę widokową na Siemerzyckiej Górze (256 m n.p.m.) koło Płotowa.
Tradycyjne ognisko i grill oczywiście obowiązkowe.
Dzień 5. i ostatni.
Zostało nas już tylko czworo, więc rozpoczęliśmy powrót do Krakowa zwiedzając jeszcze po drodze Mysią Wieżę w Kruszwicy i niemiecki schron kolejowy pociągu sztabowego z kompleksem stanowiska dowodzenia w Jeleniu pod Tomaszowem Mazowieckim.

Jeśli o czymś zapomniałem – uzupełnijcie.Wyjazd bardzo udany, a powtórka konieczna.
Attachments:2011-05-06 o 02:16 #127250Anonimowy
GośćGdy byłem w Kościerzyńskim skansenie (w Poniedziałek) odbywały się tam koncerty tamtejszej orkiestry i jakiegoś zespołu który śpiewał piosenki z lat 80tych (i wejście bylo za darmo:) ) ;Tuchola jest bardzo pięknym miasteczkiem z całkiem dobrze wyposażonym muzeum (właściwie piękniejszym od Chojnic) ; tak na przyszłość jak by ktoś planował pozwiedzać tamtą okolicę na rowerze to odradzam ,tama w miejscowości Mylof jest godna poświęcenia czasu…(osobiście mi się bardziej podobała od akweduktu )
Ps polecam całodniowy wypad pieszo w Bory Tucholskie (nie Park Narodowy) mieszkam w cichej okolicy ale tamta cisza była właściwie przerażająca , zresztą jak wielkość boru (dosłownie nie słychać nic poza szumem boru , chyba dopiero teraz zacząłem rozróżniać bór , od lasu) (pomijając wiedzę szkolną) (gdy ktoś się zgubi w borze nie ma szans na dojście po słuchu do drogi bądź miejscowości)2011-05-06 o 02:17 #127251
Albin MarciniakModeratorCóż dodać… z technicznego punktu widzenia wszystko skrupulatnie zostało opisane, aczkolwiek… smak rybki złowionej prawie na wędkę Albina, przyrządzonej z męską precyzją nadal zaprząta mi kubki smakowe 😉
A cała reszta to delektowanie się naturą, czy to wraz ze spokojnym nurtem rzeki (choć dla niektórych nie okazał się tak spokojny, odważnie zaburzając stateczność kajaku;), słonko jednak ukoiło ‘poszkodowanych’ ) czy to na rowerze, przemierzając lasy piaszczystymi ścieżkami (tu też nie mogło być zbyt monotonnie, a więc także temu zaradziliśmy, wybierając godny ‘skrót’)
I jeszcze…ten widok, ten cudowny widok. Tysiące gwiazd, z krakowskiego balkonu niedostrzegalnych, tam niczym z atlasu, przypomniały o wakacjachTego na zdjęciach nie ma…;p
2011-05-06 o 13:16 #127253
RedakcjaModeratorZdjęcia z imprezy jużsąna naszej gł. stronie http://www.klubpodroznikow.com/spotkania-i-zloty-podronikow/969-kajaki-w-borach-tucholskich
rezerwujcie już czas na kolejny spływ 23-26 czerwca. W planie dłuższe odcinki spływów rzekami i jeziorami a także dłuższe trasy rowerowe po okolicy.
Pełny program już niebawem. -
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.







