- Ten temat ma 41 odpowiedzi, 3 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 14 lat, 6 miesięcy temu przez
Anonimowy.
-
AutorWpisy
-
2011-07-13 o 15:05 #127938
Albin MarciniakModeratorja niestety muszę zrezygnować z powodu praktyk na z uczelni..
2011-07-13 o 15:13 #127939
RedakcjaModeratorKilka osób będzie już na miejscu czyli osób niejako miejscowych plus nas także kilka – kilkanaście to i tak będzie wesoło :laugh:
Psychotrop, trzymamy kciuki za powodzenie i jazdę z nami.2011-07-14 o 19:14 #127942Anonimowy
GośćI jak przygotowania do wyjazdu i załatwianie transportu?
Jedna ekipa (4 osoby – czyli niestety komplet) będzie odjeżdżała jutro (piątek 15.07) z okolic Czyżyn/AWF mniej więcej po godzinie 18:00.Czy ktoś jeszcze jedzie samochodem mniej więcej w tych okolicach czasowych? Zawsze to raźniej w „konwoju”… 😉
2011-07-14 o 19:47 #127943Anonimowy
Gośćja jestem chętny …. ale potwierdzę dopiero późnym wieczorem ….
wtedy podam na siebie namiary – będą 2/3 miejsca w skodzince.2011-07-14 o 20:24 #127944Anonimowy
Gośćok – jedziemy.
będą nas 2 osoby.
więc na luzie 2 mogę zabrać, a na ścisk 3.
pojedziem jutro wieczorem
pewnie w okolicy godziny 18, tak jak i Rafee będzie jechał.mój nr tel. to 500 112 574
dzwonię też do Albina i Rafeego, żeby wiedzieli do kogo kierować potencjalnych kandytatów na miejsce w samochodzie.
2011-07-14 o 22:56 #127948Anonimowy
GośćWitam – chciałam zgłosić swój udział + dwie osoby od soboty rano. 🙂
2011-07-14 o 23:14 #127949Anonimowy
GośćNiestety muszę zrezygnować z wyjazdu, niespodziewane wydatki…
Bawcie się dobrze! Udanej pogody przede wszystkim!
Pozdrawiam!2011-07-14 o 23:20 #127950
RedakcjaModeratorRaffee, Łukasz, Justi, plus koleżanka, Marta ze znajomymi , Psychotrop ze swoją połówką plus niezapowiedziani a do tego kilka osób na miejscu…. będzie wesoła gromadka :laugh: tylko w ferworze walk wszelakich nie zapomnijcie o najważniejszym założeniu tego wyjazdu :woohoo: zwiedzamy i najważniejsze, robimy dużo zdjęć i opisów a następnie fotorelacje
2011-07-14 o 23:37 #127951Anonimowy
Gośćmartagr napisał:
Witam – chciałam zgłosić swój udział + dwie osoby od soboty rano. 🙂
Rozumiem że dostaniecie się na własną rękę?
Trasa dojazdu do gospodarstwa Paryja na stronie: http://www.paryja.pogorza.pl/Numer telefonu kontaktowego w moim profilu.
Nie zapomnijcie o śpiworach!!!
2011-07-18 o 05:17 #127968Anonimowy
GośćByliśmy, zobaczyliśmy, wróciliśmy i właśnie mam zamiar skrótowo (na razie) zrelacjonować te nieco ponad 2 dni wspaniałej zabawy, morza wiadomości, galerii widoków i wspaniałych przeżyć.
Ponieważ nawet ten skrótowy przegląd jest dość obszerny, postanowiłem umieścić go w kilku postach.
Dzień pierwszy.
Właściwie to wieczór.
Do Paryji dojechaliśmy w burzy, którą goniliśmy od samego Krakowa.
To co zastaliśmy na miejscu – przeszło nasze najśmielsze oczekiwania, chociaż (z powodu ciemności) nie widzieliśmy zbyt wiele.

Do samego gospodarstwa doprowadził nas… zając. Niemal czekał na nas na drodze, a potem kicał sobie przed maską Twingo, co jakiś czas zatrzymując się aby sprawdzić czy na pewno za nim jedziemy.
Na miejscu przejął nas Piotr Firlej – współorganizator całej imprezy i człowiek o niespotykanej wprost pasji oraz wiedzy na temat Pogórza. Po szybkim zainstalowaniu się w pokojach noclegowych zostaliśmy przechwyceni przez Piotra oraz Mietka Solarza – właściciela gospodarstwa – na kolację

oraz wyjątkowo profesjonalnie przygotowane slajdowisko na temat Pogórza i jego ciekawostek.

Po slajdowisku – standardowa integracja przy herbacie oraz innych używkach – i do spania.2011-07-18 o 05:59 #127970Anonimowy
GośćDzień drugi
…zaczął się od śniadania z pyszną jajecznicą przygotowaną przez Piotra.
Najedzeni ruszyliśmy do odkrywania tajemnic, ciekawostek i perełek krajobrazu Pogórza Ciężkowicko-Rożnowskiego.Na początku odwiedziliśmy wytwórnię tradycyjnego, drewnianego „sprzętu AGD” w Żurowej, w który praktycznie każdy z nas się zaopatrzył.

Kolejna na trasie pojawiła się latarnia-drogowskaz, wskazująca niegdyś (od XVI w.) drogę kupcom, podróżnikom i być może rycerzom zmierzającym traktem z Biecza do Krakowa. Znajduje się ona w Jodłówce Tuchowskiej i obecnie pełni rolę kapliczki, od kiedy w jej przezroczu umieszczono rzeźbę Chrystusa Frasobliwego.

Kolejnym punktem programu była degustacja mineralnej wody siarczkowej bezpośrednio ze źródła na Rakutowej, które to źródła dość powszechnie występują w okolicy Ciężkowic.


Wolę nie myśleć co się działo w samochodzie Psychotropa po tej degustacji (w skrócie dla niezorientowanych: wody siarczkowe swoją nazwę zawdzięczają bardzo specyficznemu zapachowi uwalniającego się siarkowodoru, znanego potocznie jako „smród zgniłych jaj”)…Kolejnym przystankiem był wstęp do „gwoździa programu”, czyli samego, wspaniałego Skamieniałego Miasta: Wąwóz Czarownic i wodospad.

Nasza „Kopalnia Wiedzy”

i sam wodospad
2011-07-18 o 06:17 #127971Anonimowy
GośćSkamieniałe Miasto
Zwiedzanie Skamieniałego Miasta rozpoczęliśmy od znajdującej się przy samej drodze Tarnów-Krynica skale Grunwald

zwanej wcześniej Piekłem, w której raz w roku, w tajemniczej szczelinie

ukazują się ponoć skarby zgromadzone przez nieprawych mieszkańców Miasta, które właśnie przez ich egoizm, pychę i rozpasanie stało się Miastem Skamieniałym.
Jak widać niełatwo czasami było się poruszać pośród ciasnych skał

tak jakby Opatrzność starała się zasugerować co niektórym parę dni postu… 😉

Chwila odpoczynku na Piramidach

Hmmm… Aligator?

Skała z krzyżem była ostatnim punktem programu w samym Skamieniałym Mieście.

Oczywiście atrakcji było znacznie więcej, ale to już w osobnym artykule, który wkrótce.
2011-07-18 o 06:21 #127972Anonimowy
GośćPopołudnie i wieczór
Krótko:
Remontowany po powodzi przepiękny, drewniany kościół św. Michała Archanioła w Binarowej.


Cmentarz wojenny nr 118 w Staszówce z charakterystycznymi, monumentalnymi pylonami, zwieńczonymi dwoma stylizowanymi mieczami.
Zwiedzanie Biecza: rynek z ratuszem, mury obronne z pozostałościami barbakanu, bazylika pod wezwaniem Bożego Ciała, domy Kromera i zbója Becza – większość niestety z zewnątrz z powodu dość późnej godziny.


W drodze powrotnej zabytkowa piwnica z 1932 r. na jednym z wiejskich podwórzy, służąca wciąż do przechowywania ziemniaków.
Dzień zakończył się (niemal nad ranem) wspólnym ogniskiem, przy którym toczyły się burzliwe dyskusje na temat Pogórza, jego atrakcji oraz skonsumowano całkiem pokaźną ilość kiełbasy (i nie tylko…).


2011-07-18 o 06:59 #127973Anonimowy
GośćDzień trzeci
w naprawdę wielkim skrócie, bo już późno.Drewniany kościół p.w. św. Jana Chrzciciela w Rzepienniku Biskupim.

Dwór Ignacego Jana Paderewskiego w Kąśnej Dolnej
Sanktuarium dominikańskie p.w. Matki Bożej Niezawodnej Nadziei w Jamnej

Przed-obiad w bacówce w Jamnej

Zwiedzanie pozostałości Zamku Górnego w Rożnowie, który należał do Zawiszy Czarnego
Sprawdzanie stanu technicznego zapory rożnowskiej

Straszenie w Zamku Dolnym (Twierdza Rożnów)

Powrót do dzieciństwa w zamku Tropsztyn nad jeziorem Czchowskim

Oczywiście cały czas dokumentacja fotograficzna odwiedzanych miejsc,

a na koniec oczekiwanie na transport do Krakowa co bardziej niecierpliwych uczestników

Właściwy obiad w restauracji tuż pod zamkiem i powrót (opłotkami przez ogródek – ze względu na korki) do domu.
Część grupy odłączyłą się wcześniej i (zamiast zamku Tropsztyn) odwiedziła romański kościół w Tropiu – po drugiej stronie jeziora Czchowskiego.

Fotorelacja na razie skromna, ale materiału – a przede wszystkim informacji – jest na tyle, że na pewno będą się pojawiać relacje z poszczególnych etapów i miejsc.
Pogórze jest pełne najróżniejszych atrakcji, a jeszcze na tyle niezadeptane, że z czystym sumieniem – a nawet z wielką pasją – polecamy odkrywanie jego sekretów – szczególnie z nieocenioną pomocą naszego przewodnika, Piotra Firleja.
Polecamy także wyjątkową atmosferę gospodarstwa agroturystycznego Paryja należącego do Mietka Solarza, w którym mieliśmy niekłamaną przyjemność bazować.2011-07-18 o 14:52 #127975Anonimowy
GośćChciałam wszystkim podziękować za wspólne zwiedzanie, wędrowanie i biesiadowanie :-). Pięknie i intensywnie było… 🙂
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
































