- Ten temat ma 1 odpowiedź, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 14 lat, 7 miesięcy temu przez
Redakcja.
-
AutorWpisy
-
2011-07-09 o 17:34 #127889
RedakcjaModeratorNasz kolega klubowy, dobrze znany z ubiegłorocznej wyprawy rowerowej przez Pustynię Gobi na rowerach, Karol Kleszyk za kilka dni rusza na kolejną wyprawę.
Patronujemy tym 3 śmiałkom a będzie to wjazd na tandemie z niewidomym Pawłem na najwyższy podjazd Świata
Aucanquilcha 6176m n.p.m. w AndachTrzymamy kciuki za powodzenie :laugh:
strona wyprawy:
http://wyprawyrowerem.pl/O wyprawie opowiada w programie Dzień Dobry TVN
http://wyprawyrowerem.pl/pawel-krol-i-karol-kleszyk-w-dzien-dobry-tvn/Uczestnicy wyprawy:
Paweł Król – Pawlo
Entuzjasta, pasjonata, „człowiek ze stali”. Uśmiech na twarzy i dobre serce są jego atrybutami. Niewidomy student drugiego roku filologii hiszpańskiej na UP w Krakowie. Zainteresowania: sport, nauka języków obcych, słuchanie książek, piesze wędrówki górskie. Od kilku lat trenuje sztuki walki tj. karate tradycyjne, brazylijskie Jiu-Jitsu i Judo. Dzięki intensywnym codziennym treningom wypracował dobrą wytrzymałość kondycyjną.Szymon Świrta – Cesar
Obecnie student VI roku wydziału lekarskiego CMUJ. V rok spędził w Santiago de Compostela w ramach wymiany międzynarodowej programu Erasmus. Ukończył kurs pierwszej pomocy. Zainteresowania: chemia(w czasie studiów medycznych studiował równolegle chemię), farmakologia oraz niemedyczne: literatura fantastyczna, podróże piesze i rowerowe, turystyka górska, tenis. Funkcja w czasie wyprawy: pomoc medyczna i tłumacz.Karol Kleszyk – Dzik
Student WSFP Ignatianum w Krakowie, którego pasją są wyprawy rowerowe, wędrówki górskie i karate tradycyjne. Jest współzałożycielem komórki Caritasu „Ekstremali pomagają” gdzie z grupą wolontariuszy organizuje wypady w góry z niepełnosprawnymi. Jazda na rowerze nakręca go pozytywnie do życia i daje mu siłę przebicia w realizacji swoich planów. Razem z kompanami przejechali tysiące kilometrów. W lipcu 2010 przejechał w 17 dni z kolegą 1600 km przez pustynię Gobi w Mongolii.2011-07-22 o 03:28 #128022
RedakcjaModeratorLiście koki sposobem na Andy
Aktualne wieści z wyprawy naszych Kozaków :laugh: pod patronatem naszego klubu
Kozacy chcąc aklimatyzować się szybciej, postanowili nieco zaczerpnąć z odwiecznych andyjskich zwyczajów i … nabyli liście koki. Uspakajając naszych Czytelników informuję, iż liście koki są powszechnie stosowane w Boliwii i Peru i nie stanowią zagrożenia dla zdrowia. Wręcz przeciwnie!
Trzymamy kciuki i już czekamy na ich powrót no i oczywiście slajdowisko w Piwnicy pod Baranami :laugh:
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.