- Ten temat ma 0 odpowiedzi, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 11 lat, 3 miesiące temu przez
Redakcja.
-
AutorWpisy
-
2014-12-29 o 19:58 #144815
RedakcjaModeratorZima nadrabia zaległości. Po w miarę ciepłej Wigilii i Bożym Narodzeniu przyszło spore ochłodzenie i trochę sypnęło śniegiem. Mróz wykorzystują stacje narciarskie intensywnie naśnieżając trasy. W Tatrach posypuje śniegiem, ale bardzo umiarkowanie. Puki co nie ma szans na zjazdy z Kasprowego. Na Podhale przyjechały tłumy turystów. Część z nich wyruszyła na tatrzańskie szlaki. Zasypane i częściowo zalodzone szlaki, do tego okresowo zalegająca mgła stanowiły spory problem z bezpiecznym poruszaniem się i orientacją w terenie. W ostatnich dniach z pomocą kilka razy wyruszali ratownicy.
W Wigilię przed godz. 14-tą z Murowańca do szpitala przewieziono turystę, który upadając na zalodzonym odcinku szlaku złamał rękę.
26.12. tuż przed 13-tą do TOPR dotarła informacja od turysty, który wybrał się na Granaty, że zgubił szlak pomiędzy Zadnim a Skrajnym Granatem. Przy próbie zejścia na skróty utknął w trudnym terenie. Z pomocą pospieszyła ekipa ratowników. Około 17-tej ratownicy odnaleźli turystę i asekurując, około 19-tej sprowadzili go do Murowańca.
W trakcie sprowadzania do TOPR zadzwonili turyści, którzy w 3-osobowym składzie schodzili ze Świnicy w kierunku Świnickiej Przeł. informując, że podczas zejścia zgubili szlak. Mimo posiadanego GPS-a oraz informacji telefonicznych przekazanych przez ratowników nie udało się turystom odnaleźć zejścia. Wobec tego ekipa, która sprowadziła turystę z Granatów do Murowańca udała się na Świnicką Przeł. i dalej w kierunku Świnicy. Przed 23-cią ratownicy odnaleźli turystów około 150 m powyżej Świnickiej Przeł. Asekurując o 1-szej w nocy sprowadzono ich do Murowańca i dalej samochodem przewieziono do Zakopanego . Jak się okazuje nawet GPS nie zastąpi dobrej znajomości topografii.
W dniu 28.12. około godz. 20-tej z Murowańca do szpitala przetransportowano turystkę z objawami ataku wyrostka.
TOPR ogłosił I stopień zagrożenia lawinowego. Śniegu w górach jest niewiele, miejscowo wiatr tworzy zaspy, które zalegają na zalodzonych trawkach i skałach. Wejście na takie niewielkie magazyny, niezwiązanego z podłożem śniegu, może spowodować powstanie niewielkich zsuwów. Zalodzone podłoże , przysypane lekko śniegiem może być przyczyną poślizgnięć i upadków. Przed wyruszenie na tatrzańskie szlaki radzimy zapoznać się z aktualną prognozą pogody i stopniem zagrożenia lawinowego. Należy pamiętać, że dzień jest jeszcze krótki i dalsze wycieczki wymagają wcześniejszego wyjścia i zabrania ze sobą czołówek.
Z okazji Nowego Roku ratownicy TOPR życzą wszystkim mieszkańcom Podhala, przybyłym pod Tatry turystom samych pomyślnych dni, dużo zdrowia, spełnienia planów i marzeń.
Adam Marasek
.A numer alarmowy zawodzi. Na terenie Tatr nie wszędzie jest zasięg dla wszystkich operatorów telefonii komórkowej, ale Europejski Numer Alarmowy działa wszędzie. Teoretycznie, bo nie zawsze jest odbierany, jak opisana sytuacja w Tatrach:
http://www.klubpodroznikow.com/relacje/polska-gory/1937-112-nie-odpowiada
Attachments: -
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

