- Ten temat ma 8 odpowiedzi, 2 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 14 lat, 3 miesiące temu przez
Anonimowy.
-
AutorWpisy
-
2011-08-10 o 03:45 #128238
Anonimowy
GośćPozdrowienia dla wszystkich Podróżników
Basik & Balkandriver
Attachments:2011-08-10 o 22:42 #128243
RedakcjaModeratorWyglądacie jak na Czerwonych Wierchach w Tatrach :laugh: znaczy ładnie :laugh:
2011-08-13 o 01:40 #128263Anonimowy
GośćTyle, że to 400m wyżej – stary szlak przemytniczy 🙂 . Miejsce styku Kosova, Albanii i Czarnogóry – resztę może uda się pokazać na slajdach w jesieni!
2011-08-13 o 01:47 #128264Anonimowy
GośćSzlak przemytniczy hmm .. Tylko ten plecaczek jakiś taki malutki 🙂 ciekawe co to za dobroci teraz się przemyca
Pozdrawiam dal całej ekipy Froci2011-08-13 o 02:06 #128265Anonimowy
GośćSubtelny niuans polega na tym, że wjeżdżając na ten szlak trzeba pokonać zasieki, posterunki i opowiedzieć się KFOR`owi, co i jak (zresztą bardzo sympatycznie).
Później jest jazda ok. 2 godz. w górę, bezdrożem, a na końcu trzeba zdobyć zaufanie starszyzny wioski, żeby przenocować i mieć ochronę i pozwoleństwo na nietykalność ( jak już wiemy, w jakim języku rozpocząć rozmowę – to górale są mega przyjaźni).
Po czym, i tak pojawia się patrol policji w wypasionej terenówce i dziwnie latają helikoptery KFORU, robiąc kółka, ale bez problemów – i my wiemy i oni wiedzą, że my wiemy, że oni wiedzą, że my wiemy, że oni wiedzą, co robimy.
Takie smaczki.A dobroci się przemyca. Nadal.
Całymi tirami. Ale to inna bajka na innym szlaku (też nielegalnym, bo my normalnie i legalnie nie potrafimy 🙂A za chwilę start do Albanii, a we wrześniu powrót do Kosova.
Dzięki za pozdrowienia i odwzajemniamy!
BALKANDRIVER & BASIK2011-08-28 o 17:14 #128408Anonimowy
Gośća mnie do Kosova nie wpuścili 🙁
2011-10-31 o 00:16 #128869Anonimowy
GośćWitam. Ja w Kosowie tez miałem przygode w postaci niechcianego wiazdu z Czarnogóry do Serbi nastepnie do Kosowa ( to za sprawą nieaktualnej mapy, dokładnie nie wiedziałem gdzie przebiega granica) Miało być z Czarnogóry do Kosowa. Przygoda na granicy Serbsko Kosowskiej dostarcza nowe odczucia bałkańskich klimatów. Podobno plusem wjazdu od strony serbskiej jest brak pobierania opłat bo niby niema granicy( mogę tylko potwierdzić ze ja nie płaciłem przy wjeżdzie jak i przy wyjeździe na Skopje. Ciekawostką jaka utkwiła mi w pamieci z pół. regionów Kosowa to brak rejestracji w większośći samochodów. Czyli przy kolizji regulacja strat mienia nastepuje z rączki do rączki jak sie domyslam.
Kolejny impuls na bałkany to pewnie festiwal trąbki w Guczy ale to dopiero w sierpniu.
Pozdrawiam maniaków bałkanów2011-11-02 o 03:54 #128898Anonimowy
GośćDzięki za pozdrowienia (odebrałem jako maniak).
Wjazd furą od Serbii do Kosova nadal skutkuje opłatą – 30€ od auta. Żadne sentymenty nie działają, pomimo naszych miłych rozmów.
Dodatkowo Serbowie na granicy MNE/SRB wbili nam anulację pieczęci kosowskich, byśmy nie myśleli, że byliśmy w czymś takim, jak Kosovo, bo to przecie „velika Serbija jest”.
Motorem, pieszo, komunikacją lokalną jest inaczej.
Jak wjeżdżasz/wyjeżdżasz autem – procedury są inne, bezlitosne.Co do braku tablic rejestracyjnych – to protest społeczności serbskiej przeciw jurysdykcji Kosova – oni nie chcą jeżdzić na tablicach kosovskich, skoro czują, że mieszkają nadal w Serbii.
BALKANDRIVER
2011-11-22 o 21:21 #129043Anonimowy
GośćWitam. Widze że bałkany kryją wiele tajemnic, zalezne od czasu miejsca i osób jakie sie spotyka na „drodze” i można sie wiele dowiedzieć. A ocena zostaje własna. Kocioł bałkański bardzo pasuje.
Dzieki za tlumaczenie rejestracji. Tego tak nie odbierałem ale myśle ze jest to racjonalne wytłumaczenie.
Ja długo miałem uraz do Serbi po przejechaniu autostrady z Macedoni do Belgradu gdzie kilka lat temu policzyli mi jazde T4 za busa + 100% za obcokrajowca. Niemiałem jak sie wytłumaczyć ze posiadany pojazd to van i zarejestrowany jest jako osobowy. Incydent zaliczyłem jako niechcianą przygode.
BALKANDRIVER jak mniemam tereny pół-wschodniej Albani znasz, posiadasz mapki z tamtych rejonów? zastanawiam sie czy w przyszłosci nie uczynic impulsu na wyjazd własnie w tamte rejony. Co prawda ja nie posiadam T4 syncro ale swoim bulikiem i tak w wielu dziwnych miejscach byłem.Dla małej promocji bałkanów, co budzi sentyment
Bułgaria- góry Piryn
Macedonia- jezioro Prespa
Albania- wybrzeże południowe okolice Srandy
Czarnogóra- góry panorama z gór np Kom Kucki generalnie trasy górskie jakich nie mało.
Bośnia i Hercegowina- wodospady, Skakavec koło Sarajewa i koniecznie odwiedziny w chacie u Dragana, wodospady Krawvica ale z rana jak niema tłumów
Serbia i Chorwacja zawsze traktowane były jako przejazd tranzytem, czekają…
Jeśli by zaliczyć Słowenie to dla mnie góry Alpy Julijskie i Kamnicko-Sawińskie z via-ferratami. Ale w tym kraju przeszkadza mi brak swobodnego biwakowania.
Pozdrawiam -
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

