- Ten temat ma 79 odpowiedzi, 3 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 11 lat, 2 miesiące temu przez
Anonimowy.
-
AutorWpisy
-
2014-10-01 o 14:26 #143332
Anonimowy
Gość… będzie pogoda, dobra, z pozytywnie nastawionymi ludźmi 🙂 , a oprócz „coś na kija”, coś na ciśnienie 😉 , bo jak dojrzałem to niskie zapowiadają.
2014-10-02 o 02:07 #143351Anonimowy
GośćW Schronisku Jaworzec półki uginają się od jedzenia

https://www.facebook.com/SchroniskoJaworzec/photos/pb.259109500767605.-2207520000.1412193528./804241862921030/?type=3&theater
pyszny chlebek

i kawa na podwyższenie ciśnienia

ogólnie mówiąc zapowiada się domowa atmosfera 🙂
https://www.facebook.com/SchroniskoJaworzec/photos_streamAttachments:2014-10-02 o 02:52 #143352Anonimowy
GośćPosprzątamy na początku października ale siedzieć tam można do połowy bo temperatury wakacyjne zapowiadają! :laugh:
http://www.twojapogoda.pl/polska/podkarpackie/cisna/16dniowa
2014-10-02 o 16:38 #143360Anonimowy
GośćDzwoniłem dzisiaj do Bacówki.
Baca „zdecydowanie poleca” zabranie ze sobą własnych śpiworów niezależnie od rodzaju rezerwacji.
Albo brakuje tam pościeli, albo jest ona dyskusyjnej jakości / w dyskusyjnym stanie.
Przekazuję żeby nie było niespodzianek.Ponadto najróżniejsze bieszczadzkie wróblowate donoszą, że w Bacówce okna dawno już wymieniane nie były i nie tylko ptasie gwizdanie można często w środku usłyszeć…
Ale one mogą mieć nieaktualne dane. 😉
2014-10-06 o 00:17 #143393
RedakcjaModerator.To był idealny czas na podziwianie Bieszczadzkich widoków. Pogoda „żyleta” z kontrastującymi mgłami i chmurkami.
Kolory jesieni i pogoda, zachęciły tysiące osób do wyjścia na szlaki.
Ja wybrałem Tarnicę, i to było to :laugh:
Co do samego wyboru schroniska, zdania zapewne będą podzielone.
Klimat wieczoru przy świecach jeszcze ok. (brak prądu), ale chcąc zamówić ognisko, pada kwota 10 zł od osoby (wyłącznie za samo drzewo). Ostatecznie stanęło 100 za ogień (do podziału i do zwrotu Patrycji która założyła ze swojej kasy)
Pozytywnym akcentem był specjalny pokoik dla Michała B. i jego chrapanie nie wygoniło miejscowych kretów i korników :woohoo:
Pogoda która jeszcze w czwartek witała nas deszczem, w piątek mgłami, za to w sobotę była bajkowa.
Co do samych śmieci, duże pozytywne zaskoczenie. To jest zdecydowanie najbardziej czysty region górski w naszym kraju. Śmieci bardzo niewiele.
Być może dlatego, że w Bieszczady jadą turyści bardziej „rozumni” i szanujący góry. Być może dlatego, że „parkowcy” bardziej dbają …?
Tam jakoś”da się” ustawiać kosze w wielu miejscach, mimo że zwierzyna jest w dużych ilościach. Dziki, lisy, niedźwiedzie a nawet żubry, to widok „normalny”.
Niestety, do normalnych nie można zaliczyć cen w sklepach czy knajpach. Na każdym kroku widać „góralską pazerność”. Jeden z wielu przykładów – Wołosate, sklep „zabity dechami” – Tyskie puszka 4 zł, Żywiec butelka 5,90… Dzikość Bieszczadów to już wyłącznie legenda. Cywilizacja i „biznes” na każdym kroku.
Tak wyglądała sobota i wyjście na Tarnicę z Wołosatego
.Attachments:2014-10-06 o 01:25 #143400Anonimowy
GośćFotorelacja i opis akcji będzie póżniej a tymczasem… coś co zrozumie Magda, Medyk , Pablo23 i Raven :laugh: :woohoo: reszta też zrozumie ale trzeba to najpierw ująć w słowa.
Attachments:2014-10-06 o 10:27 #143401Anonimowy
GośćTrafne, trafne ^^^ 😉 😉 😉
2014-10-06 o 13:08 #143402Anonimowy
GośćBeata, bravo :laugh: , fota oddaje wszystko, super! , czekamy na opis, żeby inni też zrozumieli 😛
2014-10-06 o 13:26 #143403Anonimowy
GośćBeata, bardzo głośno się śmiałam, kiedy zobaczyłam tego mema, który zamieściłaś. Lepiej trafić nie mogłaś. Choć nie byłam przy tym (ależ żal mi zad ściska!) to znam z opowieści Pawła, co albo raczej kto Was zaszedł od tyłu :laugh:
2014-10-06 o 13:36 #143423Anonimowy
GośćHej!
To była ostatnia tegoroczna akcja „Czyste Góry Czyste Szlaki”, która wylądowała Bieszczadach. Mimo dużej odległości, ludzie z klubu dopisali, wędrując po różnych bieszczadzkich szlakach.
Dziękuję wszystkim za towarzystwo, mam nadzieję, że w przyszłym roku też się spotkamy na szlakach pod szyldem naszej akcji.
Bieszczadzka pogoda dopisała a uroku dodawała bacówka, w której nocowaliśmy. Co do drewna na ognisko, to chyba przy 17 osobach, tyle ja naliczyłem, nie jest problemem zrzucić się i oddać kasę Patrycji?
Kilka zdjęć ze wspólnego wyjazdu:Bacówkowe piątkowe powitania 🙂
W drodze na Bukowe Berdo, Medyk dzielny towarzysz
Pierwsze śmieci
Połonina Dźwiniacka
Od Tarnicy czerwonym szlakiem na Szeroki Wierch, tam można poczuć Bieszczady
… i radosny powrót do Bacówki w świetle czołówek :laugh:
…niedzielny spacer do rezerwatu „Sine Wiry” też okazał się zaskakujący 😉 i emocjonujący, o czym napiszą i udokumentują ludziska z naszej mocnej, radosnej grupy.Attachments:2014-10-06 o 15:25 #143424Anonimowy
GośćE tam! Emocje opadły to nie ma co opisywać 😉 A że na spacerze spotkaliśmy niedźwiedzia który wyszedł „z za krzoka” w miejscu w którym byliśmy 30 sekund wcześniej! A kogo to obchodzi 🙂
O tym na co zwracają uwagę współczesne kobiety! podpowiem,że przydaje się masło i pasta do zębów! :laugh:
Co kogo trąciło i dlaczego był to Bieszczadzki Anioł, co na przełęczy pod Tarnicą robią „Troskliwe Misie” z Huty :blush:
Co to znaczy, że ambona jest 2 cydry stąd i jak to jest spędzić noc z 7 facetami!!! Tego nie będę opisywać! To są tajemnice pokoju nr 3 !!!
😛Wyjazd był super!
Zdjęcia będą wieczorem
2014-10-06 o 15:37 #143425Anonimowy
GośćBeata, typtyrypty! Z tego co wiem, to w tym tajemniczym pokoju nr 3 stacjonował mój chłop. Siedmiu krasnoludków, w tym jeden nawet z rasową brodą? Dawaj szczegóły! Już ja tu mu pogęgam i nawrzucam jak go dorwę 😉
2014-10-08 o 03:27 #143478Anonimowy
GośćSpokojnie Gosia! Szczegóły przy okazji :laugh:
A teraz obiecane zdjęcia, szału ni ma bo sprzęt nie mój a i ręce się czasami trzęsły 😛 ale zawsze to coś!
Na początek schroniskowe miśki



Jakiś Światowid bądź inny obrońca schroniska
Pierwsze promienie słońca, pierwsze śmieci i zaczarowany las 🙂





Nad Bieszczadami zbierały się stada żurawi gotowych do odlotu

Góry, chmury, mgły, połoniny i kolejka na Tarnicę 🙂











Nie podejrzewałabym się o to, że mam skrzydła ale jak widać na „cieniowym selfie” mam takie turystyczne 😛 (chyba ,że tylko ja je widzę) ?
To było w odległości od schroniska jakieś 2 cydry, 1 litr wódki owocowej bardzo naprocentowanej i ćwiartka nalewki stąd :laugh: aha i jeszcze 1 piwo stąd ile to w sumie jest alkoholu to nie mam pojęcia ale mogę dodać,że tą drogą w normalnych warunkach idzie się 15 minut a my to chyba ponad godzinę :laugh:
Nawet światło czołówek robiło co chciało ,takie były czary 😛

I wreszcie przyszła pora na Miśka!
Misiek na początku był niewyraźny bo był daleko…

[img]http://www.klubpodroznikow.com/media/kunena/attachments/legacy/images
/IMG_2254aaa.jpg[/img]
…więc coby nie drażnić niedźwiedzia poszliśmy w drugą stronę podziwiać poMiśkowe ślady i chyba jego chatkę?

.
…w drodze powrotnej oglądaliśmy czyjeś kości, nie wiedząc,że właśnie w tym miejscu za krzakiem jest Misiek!!!
…ale na szczęście pojawił się niewyraźny (nie wiem dlaczego) 🙂 pogromca niedźwiedza 😛

i uratował wszystkich! Bo prawda jest taka,że gdyby nie Raven to ani my Miśka ani Misiek Nas by nie widział 😉


i na koniec cztrech muszkieterów, pancernych, jeźdźców apokalipsy, pogromców niedźwiedzi? jak zwał tak zwał a piąty robi zdjęcie 😉 😛
Attachments:2014-10-08 o 12:10 #143482Anonimowy
GośćPiyknie Wam tam było (znowu żal mi cztery litery ściska, że nie byłam).
Się czepiać nie chcę – to, że miśki (nawet sztuk dwie) toście widzieli niezaprzeczalnie, ale te tropy na zdjęciach to nie są na bank ślady Ursusa. Miśko pozostawia takie bardziej „stopowate” tropy a nie „kwiatuszkowate” 😉 Te na zdjęciach Beaty to już bardziej dowód na wilczy spacer.
2014-10-08 o 13:44 #143488Anonimowy
Gość… niewyraźny :S , ale czujny :silly: , dobry opis całości poczynań…
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.






















































































