- Ten temat ma 48 odpowiedzi, 3 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 13 lat, 6 miesięcy temu przez
Anonimowy.
-
AutorWpisy
-
2012-08-14 o 17:10 #131314
Anonimowy
GośćBonus ode mnie:
2012-08-15 o 00:10 #131321Anonimowy
GośćFotorelacja Meteora – część druga 😉
Lubań wieczorem czyli ognichoBaza na wyposażeniu ma przeróżne przedmioty, na przykład takie coś na…:
Dla leniwych jest też…. zmywarka:
Wspólnymi siłami przytargaliśmy drzewo, targali prawie wszyscy 😉
Rąbaniem drewna zajęli się już jednak fachowcy:
Niedługo i ognisko było gotowe do rozpalenia:
Darek z Radkiem skutecznie walczyli z mokrym drewnem kilka dobrych minut:
„Rany, co Ty nie powiesz” ;P
Ale nie było opcji aby ognicho w końcu się nie rozhulało na dobre:
„Tak się rozpala z mokrego drewna :)”
A skoro ognisko to i pyszne kiełbaski 🙂
Oliwki też były, a jak 😉
Niedługo trzecia częśc fotorelacji czyli zbieramy śmieci po burakach 😉
2012-08-15 o 05:23 #131328Anonimowy
GośćTrzecia część fotorelacji Meteora 😉
Lubań niedzielnym porankiem
Poranek zaczął się od sprawdzenia unikalnego Barometru:
[img]https://lh4.googleusercontent.com/-oTeWQjsHrTY/UCq49Qq49vI/AAAAAAAAGQE/fdYdANumHcM
/s640/20120812_007.JPG[/img]
Jeszcze uśpiona baza:
Barak bazowy w całej krasie:
Centrum informacyjne w bazie, czyli taka prawie informacja turystyczna:
Bardzo prawdziwa myśl, no nie ?? 😉
Co by tu wrzucić na ruszt ??
Tradycyjna już na naszych wyjazdach, przepyszna jajecznica przygotowywana przez Darka 😉
A z pieca buchał żar i to dosłownie:
Mimo znów (co za niespodzianka) deszczowej aury – uśmiechy dopisywały 🙂
Pamiątkowy wpis, aby w bazie i w SKPG Kraków wiedzieli, kto im wysprzątał szlaki 😉
Pożegnalna grupówka (z bazą):
Niespodziewani goście czyli Edyta i Grzesiek, którzy pokazali, że jak się chce, to się da nawet na jeden dzień dotrzeć, oraz niestety pełny wór śmieci zebrany przez nich na zielonym szlaku z Ochotnicy… 🙂
Miały być Perseidy, ale aura itp…. W zamian za to jako małe zadośćuczynienie był jeden spadający Meteor 😉
Do zobaczenia 🙂
Pożegnalny widok bazy:
A więc na szczyt Lubania marsz 🙂
I na szczycie niestety już pierwsze sprzątanie:
Szlak piękny, tylko jakby troszkę Słoneczka brakowało….
Niewiele przeszliśmy, a wór smieci większy od plecaka…
2012-08-15 o 05:46 #131329Anonimowy
GośćCzwarta i zarazem ostatnia część fotorelacji Meteora 😉
Odśmieciowywanie szlaku do Przełęczy Knurowskiej
Mimo deszczowej aury trafiały się i takie piękne rzeczy:
Worki trzeba było nie raz łatać taśmą aby śmieci nie uciekały…:
Mgła dodawała nastrój grozy…:
Nie odłączny element wycieczki – nasze uśmiechnięte twarze 🙂
W niektórych śmieciach można się było nawet przejrzeć:
Rzadki, bardzo rzadki widok tego weekendu – widać Gorc!
Śmieci było tyle, że dziewczyny też musiały dźwigać pełne i ciężkie wory, ale świetnie dawały radę 😉
Szybkie grupowe…:
Chwila z pięknymi widokami, chyba jedyna taka przez dwa dni:
Studzianki – tu Meteor „poległ”… 😉
Załadunek…
… i wyładunek 😉
To już jest koniec, nie ma już nic…. czyli zwijamy się do Krakowa:
Aniołek uchwycony okiem Magdy 🙂
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
