Wraz z Orlą Percią i szlakiem na Rysy, tworzą trzy najtrudniejsze szlaki w Polsce.
Kazalnica i Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem to jeden z najbardziej wymagających szlaków wysokogórskich w polskich Tatrach. Wraz z Orlą Percią i szlakiem na Rysy tworzy nieformalną „wielką trójkę” najtrudniejszych znakowanych szlaków turystycznych w Polsce. Trasa prowadzi w surowym, skalnym terenie, z licznymi stromymi podejściami, eksponowanymi odcinkami i miejscami wymagającymi dużej pewności ruchów. Jej wyjątkowy charakter podkreślają spektakularne widoki na Morskie Oko, Czarny Staw pod Rysami oraz otoczenie Mięguszowieckich Szczytów.

Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem
Tatry to ponad 275 km szlaków zróżnicowanych dla turystów o różnym stopniu zaawansowania.
Także w Tatrach Wysokich szlaki są bardzo zróżnicowane. Bardzo popularnym jest czerwony szlak łączący Palenicę Białczańską ze schroniskiem nad Morskim Okiem.
Także szlak prowadzący przez Świstówkę Roztocką do Doliny Pięciu Stawów Polskich nie wymaga większych umiejętności, za to dający narastający zachwyt widokami zarówno na podejściu jak i na zejściu do doliny.
Dla średnio zaawansowanych jest szlak na Szpiglasowy Wierch a dla znających kaprysy pogody tatrzańskiej i umiejętności chodzenia granią a przede wszystkim mających pokorę dla gór, proponuję szlak na Przełęcz pod Chłopkiem biegnący przez owianą legendami Kazalnicę.
zielony– przez wierzchołek Kazalnicy przechodzi jeden z trudniejszych w polskich Tatrach, oznakowany na zielono, szlak na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem. Czas przejścia znad Czarnego Stawu na przełęcz: ok. 2:30 h, ↓ 2 h
Aby cieszyć się widokami nie czując zanadto zmęczenia w nogach, proponuję zadbać o nocleg w „Moku” lub (dla wtajemniczonych) na „taborze” Polskiego Związku Alpinizmu w rejonie Włosienicy. Tam nie ma wieczornych rozmów o znajomych na Facebooku czy nowych adidasach pod kolor 20 letniej beemki.
Tam rozmowy toczą się o kolejnych drogach wytyczonych czy powtórzonych. O friendach, kościach czy wyciągach rozmawiają wszyscy bo to język jakim posługują się kochający góry inaczej.

Noc pod namiotem w sercu Tatr i pogodny poranek to jest to… (baza taternicka)

Start o 6 a nawet o 5 rano daje większe szanse na pogodę i piękne widoki.
szlak przez Kazalnicę

widok z Mięguszowieckiej Przełęczy pod Chłopkiem
Przejście znane było wcześniej (ścieżka kłusownicza łącząca Dolinę Rybiego Potoku z Doliną Mięguszowiecką), długo uchodziło za trudne. Ścieżka nie przechodzi przez najniższy punkt siodła, lecz nieco na południowy wschód od niego.

Schronisko przy Morskim Oku 1406 m n.p.m. a cel jest o 901 m wyżej czyli 3.40 h marszu

Po drodze mijamy Czarny Staw pod Rysami 1583 m n.p.m. i za nami 177 m przewyższenia

Przed nami cel czyli Mięguszowiecka Przeł. pod Chłopkiem 2307 m n.p.m.

Słynny Bańdzioch widziany nie z dołu ale z boku

I od dołu

Nasz tatrzański stały lodowiec

Widok na Morskie Oko i Czarny Staw

Kazalnica widziana od góry

Końcówka podejścia …

Mięguszowiecki Szczyt Wielki

Na przełęczy

Przełęcz

Szlak na Kazalnicę

Pośredni Mięguszowiecki Szczyt

Czarny Mięguszowiecki Szczyt z 15 metrowym „Chłopkiem” nad przełęczą

Wymagający szlak z zaledwie kilkoma klamrami na całym odcinku


Zejście w dół…
Docierając do schroniska nad Morskim Okiem dałem ponieść się emocjom i skusiłem się na bigos i kwaśnicę.
Z całym szacunkiem dla miejsca owianego legendami się gającymi XIX wieku, kuchnia jest poniżej krytyki.
Na 8 schronisk tatrzańskich tu zjadłem najgorszy bigos i coś co przypominało kwaśnicę a porcje to miniaturki. Zobaczyłem przypadkiem schabowego zamówionego przez jakiegoś jegomościa i przekonałem się że moje jedzenie nie było przypadkowo marne…
Tu mogę z całym przekonaniem i 27 letnim doświadczeniem polecić rewelacyjne jedzenie w Starej Roztoce a szarlotkę tylko w 5 Stawach.
Fiakrów i jazdy wozami odradzam bo konie zamęczane są codziennie a dla pazernych pseudo górali liczą się tylko dutki.
Mimo ustaleń i zapewnień konie powinny być zmieniane po każdym kursie a jak wielokrotnie zaobserwowałem, te same zaprzęgi jeżdżą cały czas.
Podobnie jest na parkingu na Palenicy, 20 złotych od auta i zupełnie nic w zamian.
Zero jakiejkolwiek infrastruktury, żadnego zadaszenia dla czekających na busa (jeżdżą jak im się chce bo rozkład nie istnieje)
Kibelek to traumatyczne doznania tylko dla osób o mocnych nerwach i pozbawionych zmysłu powonienia.
Niestety nie widać szansy na poprawę…

Mijając takie widoki docieramy na parking na Polanie Palenica 984 m n.p.m. czyli 1323 m niżej
więcej fotorelacji i podpowiedzi na wędrówki po Tatrach :
https://www.klubpodroznikow.com/relacje/polska-gory
























