Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów

Strona główna » Wpisy » Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów

Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów

Tutaj żyje największa kolonia susła europejskiego w Czechach, a doskonałe warunki termiczne od blisko stu lat przyciągają paralotniarzy

przez Albin Marciniak
0 komentarze/y

   Są miejsca, które najlepiej poznaje się z wysokości. Nie dlatego, że są najwyższe, lecz dlatego, że dopiero z ich szczytów można zrozumieć historię całego regionu. Takim miejscem bez wątpienia jest Raná – niepozorny wygasły wulkan w sercu Czeskiego Średniogórza. To właśnie tutaj podczas mojej podróży po Czeskiej Krainie Wygasłych Wulkanów zatrzymałem się na dłużej. Wiedziałem, że słynie z największej kolonii susłów w Czechach i doskonałych warunków dla paralotniarzy. Nie przypuszczałem jednak, że stanie się również jednym z najlepszych punktów widokowych pozwalających zrozumieć niezwykłą geologiczną przeszłość tej części Europy.

 

Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów

Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów

 

Po niezwykłych krajobrazach Czeskiej Szwajcarii i emocjach towarzyszących zjazdowi najdłuższą tyrolką w Czechach w Sport areál Klíny przyszedł czas na miejsce zupełnie inne. Raná nie zachwyca wysokością ani spektakularnymi skałami. Jej siłą jest krajobraz, który najlepiej opowiada historię całej Czeskiej Krainy Wygasłych Wulkanów. To tutaj, stojąc na szczycie dawnego wulkanu, można jednocześnie obserwować dziesiątki innych bazaltowych stożków, największą kolonię susłów w Czechach oraz kolorowe paralotnie szybujące nad jednym z najlepszych terenów lotów termicznych w Europie Środkowej.

 

Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów

Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów

 

Już podczas dojazdu krajobraz nie pozostawiał żadnych wątpliwości, że znalazłem się w miejscu wyjątkowym. Na horyzoncie raz po raz pojawiały się charakterystyczne stożki i kopuły dawnych wulkanów. Jedne miały niemal idealny, symetryczny kształt, inne przypominały rozległe bazaltowe grzbiety lub samotne wzgórza wyrastające ponad równiny Dolnego Poohří. Wszystkie były pozostałością po wydarzeniach sprzed kilkudziesięciu milionów lat, kiedy wnętrze Ziemi było tutaj znacznie bardziej niespokojne niż dziś.

To właśnie aktywność wulkaniczna okresu trzeciorzędu ukształtowała krajobraz Czeskiego Średniogórza. Setki erupcji pozostawiły po sobie bazaltowe kominy, potoki lawy i skały wulkaniczne, które z biegiem milionów lat zostały odsłonięte przez procesy erozyjne. W efekcie powstał jeden z najbardziej niezwykłych geologicznie regionów Europy Środkowej – kraina, w której niemal za każdym zakrętem drogi wyrasta kolejny wygasły wulkan.

Raná jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów tego krajobrazu. Wznosi się na wysokość 457 metrów nad poziomem morza i wraz z pobliskim Oblíkiem tworzy jedną z najlepiej rozpoznawalnych par wulkanicznych szczytów Czeskiego Średniogórza. Nie imponuje wysokością, ale od pierwszej chwili przyciąga uwagę swoim wydłużonym bazaltowym grzbietem i niemal całkowicie bezleśnymi stokami.

Samochód zostawiłem na dużym parkingu u podnóża wzgórza. Tuż obok znajduje się restauracja, z której tarasu już można obserwować kolorowe paralotnie unoszące się nad zboczami. To miejsce żyje własnym rytmem. Jedni przygotowują sprzęt do lotu, inni właśnie wracają ze szczytu, a kolejni siadają przy stolikach, by z filiżanką kawy podziwiać widowisko rozgrywające się wysoko nad głowami.

 

Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów

Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów

 

Ścieżka prowadząca na szczyt nie należy do wymagających, dlatego Raná jest celem wycieczek całych rodzin. Już po kilku minutach marszu krajobraz zaczyna się zmieniać. Las ustępuje miejsca rozległym murawom, a wokół pojawiają się charakterystyczne suche zbocza porośnięte roślinnością, która bardziej kojarzy się ze stepami południowej Europy niż z krajobrazem Czech.

To efekt niezwykłego połączenia geologii i klimatu. Bazaltowe skały bardzo szybko nagrzewają się od słońca, a położenie regionu w cieniu opadowym Rudaw sprawia, że jest to jedno z najcieplejszych i najbardziej suchych miejsc w Czechach. Dzięki temu rozwinęły się tutaj cenne murawy kserotermiczne – siedliska pełne rzadkich gatunków roślin, owadów i zwierząt, które w innych częściach kraju należą do prawdziwej rzadkości.

Im wyżej prowadzi ścieżka, tym szerzej otwiera się panorama. W pewnym momencie warto po prostu zatrzymać się i odwrócić. Wtedy dopiero można dostrzec prawdziwe oblicze Czeskiej Krainy Wygasłych Wulkanów. Na wszystkie strony świata rozciąga się mozaika stożków, kopuł i bazaltowych wzgórz. Nie jest to pojedynczy wulkan dominujący nad krajobrazem, lecz cały geologiczny świat ukształtowany przez ogień i czas.

Patrząc z Rané łatwo zrozumieć, dlaczego region ten fascynuje geologów z całej Europy. Każdy z widocznych szczytów jest fragmentem tej samej historii. Historii, która rozpoczęła się miliony lat temu głęboko pod powierzchnią ziemi, a dziś zachwyca turystów niezwykłą różnorodnością krajobrazów.

Jednak Raná słynie nie tylko z panoramy. To miejsce ma jeszcze dwóch niezwykłych gospodarzy. Jedni żyją pod ziemią, drudzy niemal bez przerwy unoszą się wysoko nad nią.

 

Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów

Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów

 

Najpierw uwagę przyciągały jednak niewielkie ruchy w trawie. Początkowo wydawało mi się, że to tylko wiatr poruszający wysuszone źdźbła. Dopiero po chwili dostrzegłem pierwszego mieszkańca tego niezwykłego wzgórza.

Niewielka głowa ostrożnie wychyliła się z nory, przez kilka sekund uważnie obserwowała otoczenie i równie szybko zniknęła pod ziemią. Kilkanaście metrów dalej pojawił się kolejny suseł. Następny stanął słupka, jakby pełnił wartę nad całą kolonią. Wystarczyło zatrzymać się na moment i zachować ciszę, by odkryć, że wokół jest ich znacznie więcej.

To właśnie tutaj znajduje się największa kolonia susła europejskiego w Czechach. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu gatunek ten był na skraju wyginięcia. Intensywne rolnictwo, zarastanie dawnych pastwisk i zmiany krajobrazu sprawiły, że susły niemal zniknęły z wielu regionów Europy. Raná stała się jednym z miejsc, gdzie dzięki konsekwentniej ochronie udało się nie tylko zachować populację, ale również stworzyć jej doskonałe warunki do rozwoju.

Dziś Narodowy Rezerwat Przyrody Raná jest jednym z najważniejszych miejsc ochrony tego sympatycznego gryzonia w całych Czechach. Rozległe murawy, stale wykaszane i utrzymywane w odpowiednim stanie, przypominają naturalne stepy, które susły zamieszkiwały od wieków. To właśnie dlatego zwierzęta czują się tutaj tak dobrze.

Obserwowanie ich zachowania potrafi wciągnąć bardziej niż zdobywanie niejednego górskiego szczytu. Co chwilę któryś z mieszkańców wychodzi z nory, rozgląda się po okolicy, wydaje charakterystyczny gwizd ostrzegający pozostałe osobniki lub błyskawicznie znika pod ziemią. Cała kolonia funkcjonuje niczym doskonale zorganizowane miasteczko z setkami podziemnych korytarzy i licznymi wejściami ukrytymi wśród traw.

Największą satysfakcję daje jednak obserwowanie ich z odpowiedniej odległości. Nie trzeba ich dokarmiać ani próbować podejść jak najbliżej. Wystarczy usiąść na zboczu, zachować spokój i pozwolić naturze działać. Po kilku minutach susły same zaczynają wychodzić ze swoich kryjówek, zajmując się codziennym życiem zupełnie nieświadome, że właśnie stały się bohaterami dziesiątek fotografii.

To właśnie takie chwile przypominają, że prawdziwa turystyka przyrodnicza nie polega na zaliczaniu kolejnych atrakcji, lecz na cierpliwym obserwowaniu świata, który od milionów lat rządzi się własnymi prawami.

 

Narodowy Rezerwat Przyrody Raná

Rana Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów

 

Raná zachwyca jednak jeszcze jednym niezwykłym kontrastem. Podczas gdy na jej stokach życie toczy się tuż przy ziemi, zaledwie kilkadziesiąt metrów wyżej nieustannie rozgrywa się zupełnie inny spektakl.

Wystarczy unieść głowę.

Nad bazaltowym grzbietem niemal bez przerwy krążą kolorowe skrzydła paralotni i smukłe sylwetki szybowców. To właśnie tutaj natura stworzyła warunki, które od blisko stu lat przyciągają ludzi marzących o lataniu.

Już w 1932 roku odkryto, że Raná oferuje jedne z najlepszych warunków do lotów bezsilnikowych w tej części Europy. Bazaltowe stoki bardzo szybko nagrzewają się od słońca, tworząc silne kominy termiczne. Ciepłe powietrze unosi się ku górze niemal przez cały sezon, pozwalając pilotom zdobywać wysokość bez użycia silnika. Z czasem miejsce to stało się kolebką czeskiego szybownictwa, a później również jednym z najważniejszych ośrodków paralotniarstwa.

Dziś przyjeżdżają tutaj piloci z całej Europy. Z Czech, Polski, Niemiec, Austrii, Słowacji i wielu innych krajów. Dla wielu z nich Raná jest miejscem kultowym – takim, o którym słyszy się już na początku swojej lotniczej przygody.

W sprzyjających warunkach termika utrzymuje się tutaj przez wiele godzin. Doświadczeni piloci wykorzystują kolejne kominy ciepłego powietrza, przemieszczając się nad Czeskim Średniogórzem na odległości przekraczające nawet 200 kilometrów. Takie loty wymagają ogromnych umiejętności, ale właśnie tutaj mają szansę na realizację dzięki wyjątkowym warunkom, jakie stworzyła natura.

Nieprzypadkowo od dziesięcioleci organizowane są tu zawody paralotniarskie i szybownicze, a Raná należy do najbardziej rozpoznawalnych miejsc na lotniczej mapie Europy Środkowej.

 

Rana Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów

Rana Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów

 

Stanąłem na szczycie Rané i przez dłuższą chwilę nie mogłem oderwać wzroku od horyzontu. Przede mną wyrastały dziesiątki stożków i kopuł – jedne smukłe, inne masywne, wszystkie będące pozostałością po dawnych wulkanach. Dopiero z tej perspektywy zrozumiałem, dlaczego ten fragment Czech nazywany jest Krainą Wygasłych Wulkanów. Trudno znaleźć w Europie Środkowej drugie miejsce, z którego geologiczna historia regionu byłaby tak czytelna jak właśnie stąd.

Z wierzchołka Rané wzrok obejmuje dziesiątki charakterystycznych stożków i bazaltowych wzgórz rozsianych po całym Czeskim Średniogórzu. To jedna z nielicznych panoram w Europie Środkowej, która tak wyraźnie ukazuje krajobraz ukształtowany przez dawną aktywność wulkaniczną.

Rana Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów

Rana Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów

 

Spacerując po grzbiecie Rané trudno oprzeć się pokusie, by co chwilę zatrzymywać się i spoglądać na otaczający krajobraz. Każdy obrót o kilkadziesiąt stopni odsłania kolejne charakterystyczne sylwetki dawnych wulkanów. Jedne przypominają niemal idealne stożki, inne mają postać rozległych bazaltowych kopuł lub wydłużonych grzbietów. To niezwykła panorama, której nie sposób pomylić z żadnym innym regionem Europy Środkowej.

Szczególnie wyróżnia się pobliski Oblík – jeden z najbardziej charakterystycznych wygasłych wulkanów Czeskiego Średniogórza. Jego niemal idealnie symetryczny stożek od razu przyciąga wzrok i doskonale pokazuje, jak wyglądały procesy, które przed milionami lat ukształtowały cały ten region. Nieco dalej na horyzoncie można dostrzec kolejne bazaltowe wzgórza, a przy dobrej przejrzystości powietrza panorama wydaje się nie mieć końca.

Patrząc z Rané łatwo zrozumieć, dlaczego Czeskie Średniogórze od lat fascynuje nie tylko geologów, ale również fotografów krajobrazu, miłośników przyrody i wszystkich tych, którzy szukają miejsc wciąż pozostających nieco na uboczu głównych szlaków turystycznych. To krajobraz, którego nie stworzył człowiek. Powstawał przez miliony lat, a dziś zachwyca swoją różnorodnością i spokojem.

Rana Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów

Rana Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów

 

Opuszczając Raną jeszcze raz odwróciłem się w stronę jej bazaltowego grzbietu. Nad szczytem wciąż krążyły kolorowe paralotnie, a gdzieś wśród traw trwało codzienne życie susłów. Za nimi, aż po horyzont, ciągnęły się kolejne wygasłe wulkany Czeskiego Średniogórza.

Właśnie wtedy pomyślałem, że Raná jest czymś znacznie więcej niż jedną z atrakcji regionu. To miejsce, z którego najlepiej można zrozumieć, czym naprawdę jest Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów. Nie tylko zbiorem dawnych stożków rozsianych po krajobrazie, lecz opowieścią o potędze natury, która miliony lat temu stworzyła ten niezwykły świat, a dziś pozwala człowiekowi podziwiać go z ziemi… i z powietrza.

Jeżeli planujecie podróż po Czeskim Średniogórzu, nie traktujcie Rané wyłącznie jako kolejnego punktu na mapie. Przyjedźcie tutaj bez pośpiechu. Wejdźcie na szczyt, usiądźcie na ciepłym, bazaltowym zboczu i przez chwilę po prostu patrzcie. Na panoramę wygasłych wulkanów. Na susły czuwające przed swoimi norami. Na paralotnie krążące wysoko nad głową.

Dopiero wtedy można naprawdę poczuć niezwykły charakter tego miejsca i zrozumieć, dlaczego te wzgórza od pokoleń zachwycają zarówno miłośników przyrody, jak i ludzi, którzy od zawsze marzyli o lataniu.

Rana Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów

Rana Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów

 

Panorama z Rané przypomina trójwymiarową mapę procesów wulkanicznych. W różnych kierunkach wyrastają kolejne bazaltowe wzgórza – pozostałości kominów wulkanicznych, kopuł lawowych i dawnych ośrodków erupcyjnych. Niektóre zachowały niemal idealny stożkowy kształt, inne przez miliony lat zostały uformowane przez wiatr, wodę i mróz. Patrząc na nie trudno uwierzyć, że wszystkie są fragmentami jednego wielkiego pola wulkanicznego, które przed milionami lat należało do najbardziej aktywnych obszarów Europy.

Kiedy schodziłem z Rané, nad wzgórzem nadal krążyły paralotnie. W trawie znikały kolejne susły, a na horyzoncie spokojnie rysowały się sylwetki następnych wygasłych wulkanów. Pomyślałem wtedy, że ten region nie jest miejscem, do którego przyjeżdża się wyłącznie po widoki. To miejsce pozwala zrozumieć, jak potężne siły natury ukształtowały Czeskie Średniogórze i jak z biegiem milionów lat krajobraz ognia zamienił się w jeden z najcenniejszych przyrodniczo zakątków Czech.

Jeżeli chce się rozpocząć odkrywanie Czeskiej Krainy Wygasłych Wulkanów, trudno wyobrazić sobie lepszy początek niż właśnie Raná – miejsce, gdzie historia zapisana jest w bazaltowych skałach, życie toczy się wśród setek suslich nor, a ludzie od blisko stu lat spełniają marzenia o lataniu.

Na zboczach znajduje się dosyć duży parking oraz restauracja i plac zabaw dla dzieci. Jest więc miejsce gdzie można nabrać sił przed wyjściem na górę, lub odpocząć po zejściu z wierzchołka.

 

Rana Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów

Rana Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów

 

Raná była trzecim przystankiem podczas mojej podróży przez północne Czechy. Każde z odwiedzonych miejsc pokazało zupełnie inne oblicze tego kraju – od piaskowcowych labiryntów Czeskiej Szwajcarii, przez adrenalinę w Sport areál Klíny, aż po niezwykły krajobraz wygasłych wulkanów Czeskiego Średniogórza. A to dopiero początek odkrywania regionu, który wciąż skrywa wiele miejsc zaskakujących swoją historią, przyrodą i geologią.

mapa dojazdu

 

Rana Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów

Rana Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów

 

Kolejne przystanki w Czeskiej Krainie Wygasłych Wulkanów

Pięć wulkanów, które trzeba zobaczyć w Czeskiej Krainie Wygasłych Wulkanów

Oblík – najdoskonalszy stożek.

Milá – góra paralotniarzy i świetnych panoram.

Srdov – mniej znany, ale bardzo fotogeniczny.

Brník – kolejny wulkaniczny stożek.

Raná – najlepszy punkt widokowy i królestwo susłów.

Jeżeli Raná zachwyciła Was wyjątkową panoramą, warto poświęcić na ten region przynajmniej dwa lub trzy dni. W promieniu zaledwie kilkunastu kilometrów znajduje się kilka miejsc, które doskonale uzupełniają wizytę na tym niezwykłym bazaltowym wzgórzu.

Oblík (509 m n.p.m.) – jeden z najbardziej charakterystycznych wygasłych wulkanów Czeskiego Średniogórza. Jego niemal idealnie stożkowy kształt sprawia, że często uznawany jest za symbol zachodniej części pasma. Ze szczytu rozciąga się rozległa panorama na Dolní Poohří oraz kolejne bazaltowe wzgórza regionu.

Narodowy Rezerwat Przyrody Raná – warto przeznaczyć więcej czasu na poznanie całego rezerwatu, a nie tylko wejście na szczyt. Chronione są tutaj jedne z najlepiej zachowanych muraw kserotermicznych w Czechach, będące ostoją susła europejskiego oraz wielu rzadkich gatunków owadów, ptaków i roślin stepowych. Rezerwat należy również do europejskiej sieci Natura 2000.

Ścieżka edukacyjna „Úpatím Rané” – łatwa, rodzinna trasa prowadząca u podnóża wzgórza. Tablice edukacyjne opowiadają o geologii, historii wulkanu, ochronie przyrody oraz życiu susłów. Przewodnikiem po ścieżce jest sympatyczny suseł Zoubek, który szczególnie przypadnie do gustu najmłodszym turystom.

Kościół Wszystkich Świętych w Rané – niewielka świątynia, której początki sięgają średniowiecza. To spokojne miejsce przypomina o wielowiekowej historii niewielkiej miejscowości położonej u stóp wygasłego wulkanu.

Louny – oddalone o zaledwie kilka kilometrów historyczne miasto nazywane często „bramą do Czeskiego Średniogórza”. Warto zobaczyć późnogotycki kościół św. Mikołaja, zabytkowe centrum oraz wybrać się na spacer nad rzekę Ohrzę. Louny są również doskonałą bazą wypadową do dalszego zwiedzania Krainy Wygasłych Wulkanów.

Milá – kolejny wygasły wulkan ceniony przez paralotniarzy i miłośników panoram. Wraz z Raną i Oblíkiem tworzy jedno z najbardziej malowniczych trio bazaltowych szczytów zachodniej części Czeskiego Średniogórza. Ze względu na otwarte zbocza jest również świetnym punktem widokowym na cały region.

To właśnie bliskość tych wszystkich miejsc sprawia, że Raná jest znakomitym punktem wyjścia do odkrywania całej Czeskiej Krainy Wygasłych Wulkanów. W ciągu jednego dnia można poznać jedynie jej przedsmak. Dopiero odwiedzając kolejne bazaltowe szczyty zaczyna się rozumieć skalę dawnych procesów wulkanicznych, które stworzyły jeden z najbardziej niezwykłych krajobrazów Europy Środkowej.

 

Rana Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów

Rana Czeska Kraina Wygasłych Wulkanów

 

 

opracowanie & foto Albin Marciniak

https://www.facebook.com/marciniak.albin/

Podróżnik, fotoreporter i dziennikarz turystyczny, twórca portalu Klub Podróżników Śródziemie. Od wielu lat dokumentuje zamki, twierdze, podziemia turystyczne oraz górskie szlaki Europy. Autor licznych fotoreportaży i przewodników powstających na podstawie własnych wypraw. Inicjator Alei Podróżników, Odkrywców i Zdobywców w Krakowie oraz założyciel Fundacji Klubu Podróżników Śródziemie Aleja Podróżników, promującej turystykę, ochronę przyrody i dziedzictwo kulturowe.

banner

Podobne Wpisy przykładowy tekst

Zostaw komentarz