- Ten temat ma 0 odpowiedzi, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 13 lat, 6 miesięcy temu przez .
Wyświetlanie 1 wpisu (z 1 w sumie)
Wyświetlanie 1 wpisu (z 1 w sumie)
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
Jak donosi Dziennik Polski czytamy:
„Animalsi zaczęli węszyć po tym, jak pod koniec wakacji do Tatrzańskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami kolejna turystka wysłała e-mail, twierdząc, że dowiedziała się o tym, iż kilka dni wcześniej padł koń w Morskim Oku, ale góralom udało się szybko go zwieźć na dół i fakt ten utajnić. Kobieta jednak nie przedstawiła towarzystwu żadnych dowodów.
– Okazuje się jednak, że w tym samym czasie dwa konie wpisane na listę pracujących na trasie wiodącej do najsłynniejszego górskiego stawu straciły życie – mówi Beata Czerska z Tatrzańskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.
Chodzi o zwierzęta o imionach Roni i Rodan. Z informacji, jakie uzyskaliśmy z Polskiego Związku Hodowców Koni – ta instytucja prowadzi bazę danych koni w Polsce – zwierzęta te już nie żyją. Na podstawie numeru paszportu końskiego wyszło, że 9-letni koń Roni w sierpniu poszedł do ubojni, a 8-letni Rodan padł. Paszporty koni zostały zwrócone związkowi”…
Klub Podróżników Śródziemie
Ogólnopolski portal podróżniczy poświęcony odkrywaniu Polski i świata. Od znanych miast i zabytków, przez górskie szlaki i podziemia, po miejsca nieoczywiste i zapomniane.
Rzetelne relacje, autorskie przewodniki oraz praktyczne wskazówki dla turystów, pasjonatów historii i miłośników aktywnego podróżowania.
Odkrywaj świat z nami – świadomie, krok po kroku i z pasją.