W Złotym Stoku, na pograniczu Gór Złotych i Kotliny Kłodzkiej, znajduje się jedna z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji związanych z historią górnictwa kruszcowego na Dolnym Śląsku. Sztolnia Ochrowa, udostępniana turystom w obrębie Kopalni Złota, pozwala zajrzeć do podziemnego świata dawnych górników i zobaczyć charakterystyczne ochrowe zabarwienie ścian. To miejsce, w którym geologia, historia wydobycia i turystyka podziemna tworzą wyjątkową opowieść o wielowiekowych tradycjach górniczych Złotego Stoku.
Sztolnia Ochrowa uznawana za najpiękniejszą sztolnię w Górach Złotych, jest częścią Kopalni Złota w Złotym Stoku. Ten podziemny labirynt owiany wieloma legendami można zwiedzać od niedawna, a przez dziesięciolecia sztolnia była w całości zatopiona.
Prace związane z przygotowaniem do wejścia do podziemi trwały kilka lat. Po odwodnieniu korytarzy oczom eksploratorów ukazał się bajkowy krajobraz. Stare, ponad 300-letnie chodniki mieniły się w świetle latarek cudowną paletą czerwonych i pomarańczowo-żółtych kolorów. Z każdym metrem, z trudem brnąc do pasa w wodzie i pomarańczowym błocie, odkrywano kolejne zaułki tej prastarej sztolni. Zarówno ściany, jak i strop były pokryte pomarańczowym nalotem, który jest nalotem ochry ‒ zwietrzeliny skał bogatych w związki żelaza. Jeżeli ktoś zastanawiał się, jak mogą wyglądać podziemia lub jaskinie na Marsie, zwanym „czerwoną planetą”, to sztolnia ta była idealnym przykładem. Na Marsa nikt z nas nie poleci, lecz namiastkę tego, jak tam może być ‒ odnaleziono w Złotym Stoku! Ale nie tylko niezwykła kolorystyka wyróżnia tę sztolnię, prawdziwa niespodzianka czekała na końcu wyrobiska: „sala źródlana”- to tu, jak się okazało, miało początek źródło arsenowo-żelazowe . Już przed pierwszą wojną światową źródło to uznane zostało, zgodnie z zapisami ustawy o ochronie źródeł z 14 maja 1908 roku, za gminne dobro powszechne. Komora ta, będąca wieki temu zwykłym przodkiem kopalnianym, zdążyła pokryć się przez dziesiątki lat naciekami o różnych odcieniach czerwonego i pomarańczowo-żółtego koloru.
Podczas prac sensacyjnym odkryciom nie było końca .Natrafiono na stalaktyt (tzw. Schwertmannit) o długości 48 cm i szerokości 28 cm! Gdy w Święta Bożego Narodzenia 1922 roku w miejscowej kopalni „Reicher Trost” natrafiono na krzyż uformowany z kryształów kalcytu, ogłoszono to znalezisko jako dobry znak dla miejscowej kopalni. Teraz, prawie po 100 latach, matka natura ponownie ofiarowała złotostockiej kopalni wspaniały dar. Na spągu sztolni odsłonięto stary szyb o głębokości ponad kilku metrów z oryginalną drewnianą obudową oraz systemem drewnianych rur do odwadniania szybu. Taki system możemy oglądać na XVI-wiecznych rycinach Georgiusa Agricoli. Sztolnia więc okazała się doskonale zachowanym skansenem górniczym. Skansen ten o nieziemskiej kolorystyce od niedawna, po 5 latach żmudnych przygotowań może już oglądać cała Polska.
Wejście do sztolni znajduje się na przeciwko Skansenu Górniczego, przy drodze prowadzącej do Kopalni Złota.
Kopalnia Złota w Złotym Stoku
ul. Złota 7
http://www.kopalniazlota.pl
Szyb zalany wodą arsenowo-żelazową
Przechodzimy obok, nie mając świadomości co kryje się za wysokim murem, za ścianą gęstego lasu czy za wzniesieniem. Przemierzamy nasz kraj autostradami, oddzieleni ekranami akustycznymi od tego co piękne i tajemnicze. Zachwycamy się tym co zobaczymy w trakcie wakacyjnych wyjazdów poza granice naszego kraju. Nie mając świadomości o tym co nas otacza, nie doceniamy i pomijamy wszytko to, co ma do zaoferowania nasz kraj. Polska jest wyjątkowa pod wieloma względami. Nie tylko na wakacyjne wojaże ale i na weekendowe wycieczki, warto poznawać uroki kraju leżącego pomiędzy morzem a górami. Na którego terenie są prawdziwe tysiącletnie bory i niezliczona ilość zabytków. Tym razem zapraszam do miejsca wyjątkowego, jakim jest Złoty Stok i legendarna Kopalnia Złota.
Wyjście ze Sztolni Ochrowej

