Szlakiem Tatrzańskiego żurku

Szlakiem Tatrzańskiego żurku

Tak naprawdę ten żurek był tylko pretekstem, bo zdecydowanie lepiej się idzie mając jakiś cel

przez Redakcja
0 komentarze/y
Powrót

 

Od rana ze zmienną intensywnością padał deszcz.
Wiedząc że dzisiaj nie ma sensu atakować ostatniej zaplanowanej trasy przez Krzyżne i Murowaniec do Kuźnic, zdecydowałem że z poparzonymi i opuchniętymi nogami w deszczu i z kolejną nadciągającą burzą na horyzoncie, zejdę jednak Roztoką na Palenicę i wrócę do Krakowa.
Ale… ja zawsze wracam w moje Tatry.

Do zobaczenia na szlaku i w schroniskach.

Wybierając się w Tatry zawsze zabierajcie ze sobą – bez względu na wielkość plecaka – duuużo rozwagi i pokory dla gór, a gwarantuję Wam, że pokornym Tatry odwdzięczają się zawsze powrotem do domu.

 

Po 5 dniach:

przewyższenia razem:

wejścia 5230m , zejścia 4722m, razem 9952 m
 
 

banner

Podobne Wpisy przykładowy tekst

Zostaw komentarz