Na destynację swej debiutanckiej podróży za ocean wybrał Brazylię. Wyprawa ta zaowocowała dwiema książkami: Bichos, moi indiańscy przyjaciele oraz Wśród Indian Koroadów. Przywiezioną stamtąd kolekcję roślin i zwierząt oddał na rzecz Uniwersytetu Poznańskiego i Muzeum Przyrodniczego w Poznaniu. W 1933 roku ponownie skierował się ku Ameryce Południowej. Chcąc spełnić swoje dziecięce marzenie, wybrał Amazonkę. Felietony, które pisał w podróży i wysyłał do Polski, cieszyły się ogromnym zainteresowaniem czytelników. Finalnie korespondencje te zebrał i wydał pod tytułem Ryby śpiewają w Ukajali, co przyniosło mu tytuł mistrza literatury podróżniczo-przyrodniczej. Później Fiedler podróżował do Kanady, na Madagaskar i Tahiti. W tym okresie powstały książki: Kanada pachnąca żywicą i Jutro na Madagaskar. Jego dalsze plany przerwał wybuch wojny. Arkady wyjechał do Londynu. Zainspirowany radiowymi relacji o bohaterstwie polskich lotników podczas Bitwy o Anglię napisał Dywizjon 303. Po wojnie dużo podróżował, a na wyprawy często zabierał swoich synów, którym przekazywał miłość do przyrody.
W jednej z audycji Polskiego Radia datowanej na 26 grudnia 1974 roku tak opowiadał o swojej pasji: Wydaje mi się, że wielu ludzi myśli podobnie jak ja o człowieku
i o zwierzętach. Czego chyba najlepszym dowodem jest powodzenie moich książek i w Polsce, i za granicą. Do tych spraw podchodzę przede wszystkim uczuciowo. Ogarniam je przede wszystkim sercem. Kochając słońce, nie zamykam oczu na cienie, jakie powstają tam, gdzie słońce świeci. Chociaż wiem, że w życiu naszym znacznie więcej jest słońca niż cieni i o tym właśnie piszę w moich książkach podróżniczych i innych.
opracowanie: Izabela Nędza

