- Ten temat ma 0 odpowiedzi, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 11 lat, 3 miesiące temu przez
Anonimowy.
-
AutorWpisy
-
2015-02-20 o 14:57 #145850
Anonimowy
GośćPrzedstawiam krótką relację z dość krótkiego, ale intensywnego weekendu w Londynie:)
Czy można zwiedzić Londyn w 48h? Można:), wymaga to odrobinę lepszej niż przeciętna kondycji, samozaparcia i dobrej organizacji czasu:) Nam się udało:) Jak sie okazuje, nawet w styczniu można trafić na całkiem niezłą pogodę w stolicy Anglii:) prawie w ogóle nie padało, a słońca nie brakowało:)
Wizytę w stolicy Anglii zaczęłam od słynną Baker Street (niestety nie udało się, z braku czasu, odwiedzić słynnej Baker Street 221b- Muzeum Sherlocka Holmesa- chociaż opinie o muzeum są podzielone…).Pierwsze odwiedzone miejsce to Oxford Street- raj dla zakupowiczów- znajdziemy tam wiele sklepów, w tym słynny PRIMARK, no i oczywiście kilkanaście sklepów z pamiatkami (oj zajmują duuuużo czasu, na szczęście ceny jak na Londyn dośc przystępne)

Po spacerze w Hyde Park i krótkim relaksie w hostelu (aj akurat wybrałam Astor Vistoria (http://www.astorhostels.com/our-hostels/victoria/)przyszła pora na wieczorne zwiedzanie Londynu- spacer nad Tamizą o zachodzie słońca robi wrażenie- zwłaszcza London Eye i pięknie oświetlone Westminster Abbey i Big Ben. Na Trafalgar Square jak zwykle sporo ludzi, a na ulicach double-deckery- jeden za drugim:)
Hyde Park

Drugi dzień powitał nas lekkim deszczem, ale już od południa wyszło słońce- na szczęście, bo czekało nas okolo10-11h spacerowania:) Zaczęliśmy od wizyty w opactwie Westminster (na prawdę warto, mimo ceny 17 funtów), miałyśmy okazję po raz drugi (tym razem w dzień) obejrzeć Big Bena i Houses of Parliament

Kolejny przystanek to Buckingham Palace- rezydencja królewska (Królowej nie spotkaliśmy niestety). Pod pałacem sporo turystów robiących tysiące selfie:), nie udało się zobaczyć zmiany warty (poza sezonem odbywa się co drugi dzień). Bardzo pięknie prezentuje się budynek Horse Guards, zwłaszcza z London Eye w tle:) Słynna 10 Downing Street (rezydencja i biuro premiera) była w ten weekend niedostępna, zamknięty wjazd i policja skutecznie uniemożliwiały podejście bliżej:(
A potem dłuuugi spacer wzdłuż rzeki, z widokiem na miasto. Po drodze krótka wizyta pod katedrą św. Pawła, przerwa na kawę i w dalszą drogę w kierunku Tower.
Spacer nad Tamizą
Katedra św. Pawla

London Tower, a dokładnie Her Majesty’s Royal Palace and Fortress – Pałac i Twierdza Jej Królewskiej Mości jest ogromna i piękna! My podziwiałyśmy ją jedynie z zewnątrz, nasz i tak mocno napięty grafik nie pozwalał na wejście do środka, a zwiedzanie zajmuje sporo czasu, zabytek ten do najtańszych też nie należy (cena poza sezonem to 22 funty, przy zakupie online 20.90). W pobliżu znajduje sie kilka budek z tradycyjną brytyjską potrawą Fish&Chips (koszt 7 funtów, ale porcja spora- można się najeść).
Tower Bridge

Tower

Fish’n’chips

Po długim spacerze należy się chwila relaksu, a Covent Garden jest idealny- restauracje, puby, sklepy i występy artystów pod gołym niebem- aż nie chciało się ruszać w drogę powrotną… Na zakończenie tego długiego i pełnego emocji i wrażeń dnia krótka wizyta na słynnym skrzyżowaniu Piccadilly Circus (reklamy świetlne dalej działają i reklamują) i na Oxford Street …
Covent Garden

Piccadilly Circus

Rano szybki marsz do Natural History Museum- zaliczone trzęsienie ziemi, obejrzane setki minerałów i wszystkie ekspozycje z działu ziemskiego. „Creepy crawlies” sobie podarowalam- nie przepadam za tymi stworzeniami, a czasu było mało… Muzeum jest świetne, darmowe (z wyjątkiem wystaw czasowych), ale trzeba się uzbroić w cierpliwość, zwłaszcza w weekendy- kolejka było ogromna!!! Obok jest Muzeum Wiktorii i Alberta (ja nie zdążyłam, zostało na następną wizytę), podobno warto.
Na koniec, po przerwie na kawkę, bieg przez Hyde Park na punkt zbiórki Easybusa, a potem już tylko droga na Stansted, zakupy w „duty-free” i do domu…
Wszystkiego w 48h zobaczyć się nie da, sporo zostało na kolejne wizyty, bo do Londynu chcę koniecznie wrócić:)
Trochę luksusu w duty-free shop:)
Attachments: -
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.


























