- Ten temat ma 1 odpowiedź, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 11 lat, 7 miesięcy temu przez
Anonimowy.
-
AutorWpisy
-
2014-10-01 o 15:52 #143338
Anonimowy
GośćJapoński wulkan zaskoczył wszystkich. Niespodziewana erupcja zabiła 48 osób.

Japońscy ratownicy znaleźli zwłoki 12 kolejnych osób w rejonie szczytu wulkanu Ontake, który niespodziewanie wybuchł w sobotę. W sumie liczba ofiar śmiertelnych erupcji wulkanu wzrosła do 48, ale władze ostrzegają, że może jeszcze wzrosnąć.
Władze prefektury Nagano i przedstawiciele policji poinformowali, że większość ciał znaleziono wokół szczytu, gdzie wielu wspinaczy odpoczywało lub jadło lunch.
W środę rano w rejonie szczytu wulkanu wznowiono akcję ratunkową z udziałem śmigłowców, które przetransportowały ciała ofiar. We wtorek ratownicy musieli przerwać operację z powodu trudnych warunków oraz obaw, że wulkan może znowu wybuchnąć.
Lekarze, którzy przebadali ok. 70 ludzi, powiedzieli japońskim mediom, że wielu rannych ma siniaki, skaleczenia i złamania, co sugeruje, że zostali zranieni przez odłamki skalne po erupcji. Władze prefektury Nagano zakazały mieszkańcom zbliżać się w rejon wulkanu.
Położony w centralnej części wyspy Honsiu wulkan Ontake – popularny wśród turystów, zwłaszcza jesienią – wybuchł nagle w pogodny dzień.
Według lokalnych władz w chwili erupcji na górze mogło znajdować się około 300 wspinaczy, lecz ponad 100 zdołało samodzielnie zejść na dół. Poprzednia duża erupcja wulkanu Ontake miała miejsce w roku 1979.
PAP


Attachments:2014-10-01 o 16:30 #143339Anonimowy
Gość… i jeszcze inna relacja, uciekającego turysty:
Erupcja wulkanu z perspektywy turysty. Gdy jeden z mężczyzn wspinających się na szczyt Ontake zauważył, że wydobywa się z niego dym, postanowił wyciągnąć swój telefon i zarejestrować ucieczkę do schroniska. Wideo zapiera dech w piersiach.
W sobotę (27 września) Terutoshi Kuroda wraz z grupą przyjaciół wspinał się na szczyt góry Ontake. Warunki pogodowe były idealne. Krótko przed południem Kuroda dotarł na wysokość 2800 metrów nad poziomem morza. Podziwiał niesamowite widoki. Nic nie zapowiadało tragedii, która miała za chwilę nastąpić.
Ucieczka przed żywiołem
Nagle nad szczytem Ontake zaczęła unosić się potężna chmura dymu. Za moment pióropusz pyłu dosłownie „falował” nad głową Kurody i setek innych turystów. Mężczyzna postanowił wyciągnąć swojego smartfona i nagrać to, co miało się zaraz wydarzyć. Dzięki temu świat ujrzał prawdziwą walkę o przetrwanie – ucieczkę przed żywiołem.
Turysta chciał wyprzedzić pióropusz dymu. Niestety nie udało mu się. Zanim dotarł do pobliskiego schroniska, na jego ciele znajdowała się gruba warstwa pyłu. Film zapiera dech w piersiach, a dramatyzmu dodaje mu fakt, że scenariusz napisało życie, a nie ludzka fantazja.Powrót do rzeczywistości
We wtorek agencja Reuters skontaktowała się z Kurodą. Mężczyzna przyznał, że po weekendzie gehenny wrócił bezpiecznie do domu. Jego znajomym też nic się nie stało.Wulkan Ontake to popularny obiekt turystyczny Japonii. Wybuchł niespodziewanie w sobotę. Nawet naukowcom nie udało się przewidzieć jego erupcji. Jak donoszą światowe media, Ontake zabił co najmniej 36 osób. Jednak większości ciał nie udało się jeszcze odnaleźć.
W środę rano w rejonie szczytu Ontake wznowiono akcję ratunkową. Władze prefektury Nagano zakazały mieszkańcom zbliżać się w rejon wulkanu.
Reuters TV -
AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.








