Trzecia część fotorelacji:
Żegnamy Gorc i witamy niestety znów śmieci zostawione przez debili, bezmózgów i inne pokrewne osobniki… :S
W tej sielankowej atmosferze nasza uwagę przykuł taki oto piękny owad:
Jak się okazało jest to Żerdzianka Krawiec
Mimo wszechobecnego morza mgieł lornetka też się przydała:
Mało było o jedzeniu ?? No to na smaka jeszcze pyszna kiełbaska 😉
4/6 ekipy z Hawiarskiej Koliby wróciło uśmiechnięte od ucha do ucha 🙂
Niestety czas się zwijać z gościnnego i uroczego Gorca…
Ten kto napisał 20 minut na szczyt … hmmm.. szedł na kolanach czy jak ?? 😛
Nam ten odcinek zajął 7 minut idąc spacerowym tempem:
Nie wspominając nawet o rażącym błędzie w nazwie, gdyż szczyt to Gorc, a Gorc Kamienicki to Hala poniżej szczytu, tam gdzie są dwie bacówki!!
I to firmuje GPN/PTTK !! Ręce opadają…
Na szczycie Gorca tak jak niestety się spodziewaliśmy – śmieci nie brakowało, choć szlag nas trafił o dziwo gdzie indziej….
Nasza ekipa na szczycie Gorca (1228 m n.p.m.) 🙂
Widok znajomy ten coś nam przypomina… czyli szczyt Mogielicy ledwo wystający z mgieł/chmur (nie potrzebne skreślić) na której też byliśmy w te wakacje 😉
Słońce chyliło się powoli ku zachodowi:
Przypadkiem natknęliśmy sie na coś co wywołało falę tzw. nieparlamentarnych wyrażen na temat skur***ństwa (delikatnie mówiąc) tych którzy to uczynili… :ohmy:
Duży, ciężki kamień, a pod nim… ech szkoda słów… :angry:
Do tego syfu rękawiczki niestety były niezbędne….
Zmęczone ale zadowolone twarze – po takim wyjeździe inaczej być nie mogło 🙂
Bonusik na koniec fotorelacji 🙂
Ze swej strony pragnę podziękować wszystkiom którzy byli za świetny wyjazd i wspaniałą atmosferę 🙂
Było super !!!!