2010-05-12 o 14:43
#124633
Gość
To może taka anegdotka o sprawności poczty:
Jechał sobie kierowca z Krakowa do Warszawy, zaraz za Krakowem tankował paliwo. Widzi, że wzdłuż drogi pełznie sobie ślimaczek.
– Dokąd zmierzasz ślimaczku?
– Do Lublina proszę pana.
– Oj, niestety nie po drodze, ale wiesz co – kupię kopertę z bąbelkami i znaczek i wyślę Cię do Lublina pocztą!
– Pocztą? O nie! Proszę pania! MNIE SIĘ SPIESZY!