Najmłodsza (jak dotąd) prelegentka rzuciła swoim profesjonalizmem i opanowaniem nie tylko slajdowiskową, ale także radiową publiczność na kolana.
Już tuż przed rozpoczęciem pokazu ciężko było wejść do sali widowiskowej w Piwnicy pod Baranami – i to pomimo tego, że usilnie zachęcałem osoby stojące w drzwiach do zajęcia wciąż wolnych miejsc z przodu widowni (ciekawe że nawet mnie słuchali), a już osoby, które się spóźniły parę minut, miały duże problemy nawet z wejściem przez garderobę (czyli „tylnymi drzwiami”).
Pomimo drobnych problemów technicznych (zawsze się zdarzają) Zuzanna perfekcyjnie poprowadziła uwagę widzów tłumacząc film „simultanicznie”.
Z kolei ilość pytań, która pojawiła się po samym pokazie przekroczyła chyba nie tyko jej oczekiwania.
Generalnie: rewelacyjny i wyjątkowo perfekcyjnie (pomimo pewnych- czysto technicznych – potknięć) dopracowany pokaz.