No, widzisz, jeśli ma być stabilny i dobrej jakości, to na pewno nie będzie lekki i na pewno nie do plecaka na kobiece plecy.
A do tego piękny – na pewno to wygeneruje nieprzystępną cenę.
Jeśli mogę coś poradzić – odrzuć na początek piękno (choć , myślę, była to przenośnia), zwróć przede wszystkim uwagę na głowicę i jej precyzję ustawień, zwłaszcza w pionie, tak, by nie przesuwała się skokowo, a płynnie, by zaaretowane ustawienie za chwilę nie „spadło” milimetr niżej, co da Ci, w zależności od ogniskowej obiektywu , albo całkiem inny kadr, albo wręcz obiekt „wyskoczy” z kadru.
Pal sześć „pająka”, nawet z monopodem dasz radę, ale z gów…ną głowicą przeżyjesz męki.
Warto czasem kupić inny statyw i całkiem inną głowicę.
Oczywiście waga jest też czynnikiem ważnym, bo wiem po sobie, jak „chętnie” zabieram takiego kląkra na plecy, a słońce wali w dekiel i zniechęca do każdego nadprogramowego grama.
BALKANDRIVER